kasiahashi
01.12.09, 10:39
Witajcie, z dużą przyjemnoscią dołączam do klubu

pOkrótce moja historia i wyniki:
Leczę się od wielu lat, właściwie już w dzieciństwie moja szyja była
grubawa - wtedy lekarz stwierdził,że "taka moja uroda" - bez
komentarza..... Kilka lat po urodzeniu dziecka zaczęłam się
przyduszać, moja szyja też była coraz grubsza. Zrobiłam badania
tarczycowe( mocno okrojone) , stwierdzono wole obojetne , dostałam
niewielką dawke tyroksyny , jodit 100 i tak przez lata. Bywało ,że
jakiś lekarz uznał,że nie potrzebuję leków to nie brałam, potem znów
wracałam. Właściwie przeszkadzała mi tylko szyja , o innych objawach
nie miałam pojęcia,żyłam baaardzo aktywnie. Kilkanaście lat temu
wyłysiałam plackowato - leczenie jakąś maścią i B12 z
cocarboksylazą. Poczułam sie nagle jak młody Bóg

dostałam kopa i
potem jeszcze ze dwa razy kiedy spadała moja kondycja załatwiałam
sobie zatrzyki........Acha jako nastolatka byłam bardzo aktywna
sportowo, potem nagle zmęczenie , "lenistwo" do każdego wysiłku
musiałam się zmuszać..... teraz wiem dlaczego.
Dwa, trzy lata temu moja kondycja i samopoczucie strasznie siadły. Z
aktywnej pogodnej osoby , stałam się prawie psychiczną staruszką ,
ledwo chodzę ( a zmuszam się do dłuuuugich spacerów) , warczę na
kochanego męża, utyłam , a diety służą tylko do podtrzymania wagi,
włosy i paznokcie strach na nie patrzeć, . W zeszłym roku doszły
potworne bóle stawów ( nie mogłam utrzymać torebki na ramieniu) , z
czasem także mięśni , teraz cierpnięcie nóg i czasem rąk , ucisk w
klatce piersiowej.
Szukałam przyczyny - reumatyzm NIE - wyniki są oki, choć
pani "reumatolg" przy dobrych badaniach zaleciła mi trzy razy
dziennie po 2 ketonale 100 - bez komentarza.
Została tarczyca i być może menopauza - mam 47 lat.
9 maj 2008
TSH 1,76 mIU/ml (0,4-4,0)
FT3 2,01 pg/ml (1,80-4,20) 8,75%
Ft4 0,97 ng/dl (0,80-1,90) 15,5%
AntyTPO 760 IU/ml (35,00)
13 maj 2008 usg
płat prawy 61x23x20 mm
płat lewy 61x23x18mm
Objętość obu płatów 26 ml
Echogeniczność miąższu nieznacznie obniżona, ukrwienie prawidłowe
W prawym płacie centralnie obszar mieszanej echogeniczności z
unaczynieniem w przewadze odotoczkowym, wielkości 12x8x6 mm
w lewym płacie dwa obszary mieszanej echogeniczności z podobnym
typem unaczynienia , wielkości 8x4 i 7x3mm położone centralnie.Cieśń
nieposzerzona.
Tchawica nieprzemieszczona
Węzły chłonne szyjne niepowiększone
Dostałam połowę ethyroxu 0,75 , a na wagę uprzejme " mniej żryć" -
bez cukru to się schudnie , na cholesterol ( w okolicach 7 - norma
do 5) piguły, na stawy piguły przciwzapalne - i na wizytę za pół
roku.
21 styczeń 2009
TSH 1,05 mIU/ml (0,4-4,0)
Anty TPO 75,70 iU/ml (35,00)
tyle badań mi zlecono
27 styczeń 2009 te zrobiłam już sama zaczynałam się doszkalać
TSH 0,453 mIU/ml (0,4-4,0)
Ft3 2,60 pg/ml (1,8-4,20) 33,3%
FT4 1,44 ng/dl (0,8- 1,9) 58,18&
Anty TPO 70,10 (35,00)
26 styczneń 2009 usg
płat prawy 60x15x20mm
płat lewy 57x21x14 mm
objętość obydwu 17,3 ml
echogenicznośc nieznancznie obnizona niejednorodna, ukrwienie
prawidłowe. w prawym płacie obszar mieszanej echogeniczności z
unaczynieniem w przewadze odotoczkowym wielkości 13x7x6mm - ponadto
drobna torbielka 3mm.
w lewym płacie dwa obszary mieszanej echogenicznosci 8x4 i 7x3 ,
połozone centralnie.
obraz usg zmian ogniskowych stabilny, zmniejszenie objetosci
gruczołu.Aktualnie obraz usg nie jest charakterystyczny dla choroby
hashimoto.
Dostałam 50 euthyroxu i 100 joditu ( Moja wina - nie doczytałam i
zaczęłam go brać

, poza tym uwierzyłam chyba ,że hashi może się
cofnąć
2 kwiecień 2009
TSH 1,22 mIU/ml ( 0,35-4,94) - ZMIANA NORM Lab to samo
FT3 2,35 pg/ml (1,71- 3,71) 32% Zmiana norm
Ft4 0,99 ng/dl (0,7-1,48) 37,18% Zmiana norm
Anty TPO 37,60 ( 35,00)
Dostałam Euthyrox 0,75 plus jod 100
28 październik 2009
TSH 0,504 mIU/ml ( 0,35-4,94)
Ft4 1,18 ng/ dl ( 0,70 - 1,48) 61%
Anty TPO 119,07 IU ( 0- 5,61) Zmiana norm lab wciąz to samo
Bardzo byłąm nie w formie , nic nie docierało rano , robiłam milion
badań innych też i nie dopilnowałam Ft3 - pani w lab "wiedziała
lepiej" jakie badania sa potrzebne stad brak FT3
Powtórzyłam
23 listopad 2009
TSH 0,247 mUI/ml(0,35 - 4,94) poniżej normy
Ft3 2,78 pg/ml ( 1,71-3,71) 53,5%
FT4 0,96 ng/dl ( 0,70-1,48) 33,3%
Anty TPO 106,83 IU/ml ( 0,0 - 5,61 )zgodnie z nową normą bardzo
wysoko
Ferrytyna 15,61 ng/ml (4,63- 204) 5,5%
Wit B12 398,00 pg/ml ( 189,00-883,00) 30%
To z grubsza wszystkie wyniki.
Objeta jestem również HTZ - orgametril ( progesteron) 6 dni w cyklu
i 6 do 8 dni niewielkie dawki estradiolu ( w plasterkach)
Teraz zalecone leczenie:
Znany profesor, który leczył mnie ostanie dwa lata:
nie potrzebuje Ft3 - wystarczy mu właściwie TSH, AntyTPO i
cholesterol - zostawił 75 euthyrox i jod, dał recepte na 100
tabletek i kazał przyjść za pół roku - skasował 150 PLN - bez
komentarza....
Nowy doktor...
Forum????? ....bez przesady - cytat z doktora, ale go "przycisnęłam"
Miał ciężką przeprawę , bo poczytałam juz sporo i miałam wyniki B12
i ferrytyny.
Uznał ,że w normie bo morfologia w normie - typowe.
Wywalczyłam żelazo na receptę - sorbifer , natomiast był nie do
ruszenia z B12 - jak to lekarz kliniczny kierował mnie do kolegi
hematologa.... typowe. Szczęśliwie bez specjalnego gadania receptę
przepisała Lekarz domowy - na 10 zastrzyków, ale nie mam skierowania
i nie bardzo wiem jak ustawić dawkowanie.
Na koniec zmiana leku -
Kiedy walczyłam pt " niech Pan w końcu coś zrobi zacznie mnie
leczyć" dostałam propozycję i receptę na 75 mg novothyralu ( tam
jest 75 T4 i 15 T3) - tzn odrzucić euthyrox i zmienić na novothyral.
Wykupiłam ale mam ogromne watpliwości. Po pierwsze nie tak szybko -
naczytałam sie na forum, po drugie ja nie mam tak straaasznie nisko
FT3 ,żeby ryzykować nadczynność, po trzecie nie mam 20 , 30 lat - u
starszych ten lek to już ryzyko.
Wymyśliłam tak :
Skoro teraz Ft3 jest większe niż FT4 - znaczy mam za mało euthyroxu -
dodałam juz dziś 12,5 mg..... na 7 dni potem dodam nastepne
Jod oczywiscie wywaliłam jakis tydzień temu jak w końcu doczytałam
co robię.
Spróbuję załatwić kogoś kto da mi zastrzyki bez papierka - jeden
tygodniowo przez 5 tygodni, potem 5 co miesiąc.
Napakuję,się żelazem 2 razy dziennie po tabletce - oby żołądek
wytrzymał - i dieta żelazista.......
I tak powstał nowy watek

i wołanie i pomoc..... dużo czytam, na
forum siedzę godzinami, ale wciąż dla mnie to nowe, nie wszystko
rozumiem i mogę się baaardzo mylić ( jak z jodem). Jestem dość
skuteczna w życiu, więc recepty czy zastrzyki jakoś sobie poradzę,
ale nie chciałabym już głupot narobić. Chciałabym znów przebiec
Błonia, nie męczyć się wchodząc po schodach i nie zmuszać się do
życia. AAA i strasznie żal mi męża , jak on to wytrzymuje ?????
Wpis jest długi , sorki, ale opisałam chyba dość dokładnie moją
historię.
Poradźcie czy dobrze tym razem kombinuję, czy może zmienić lek , w
końcu wielu z Was pomógł.........
Serdecznie pozdrawiam