Dodaj do ulubionych

Hashimoto, a zapalenie gardła

10.02.10, 22:11
Czy przedłużające się zapalenie gardła może być spowodowane chorobą Hashimoto?
Obserwuj wątek
    • hashinetka Re: Hashimoto, a zapalenie gardła 11.02.10, 10:24
      Czy guzki mogą być przyczyną przedłużającego się i odpornego na leki
      bólu gardła?


      Podaję wyniki badań:

      USG tarczycy z 25.04.2008

      Płat prawy o wymiarach 1,6 x 1,5 x 4,0 cm, objętość 5,0cm
      sześciennych

      Płat lewy o wymiarach 1,8 x 1,6 x 3,7 cm, objętość 5,8 cm
      sześciennych

      Cieśń o szerokości 0,3 cm

      Cała tarczyca niejednorodna, zawiera liczne drobne hypoechogeniczne
      ogniska, dodatkowo powierzchownie w płacie lewym widoczny jest
      mieszanej echogeniczności guzek o wymiarach 4 x 5 mm.

      ---------------------------------------------------------------------

      USG tarczycy z 7.09.2009

      Płat prawy o wymiarach 1,2 x 1,3 x 3,9 cm, objętość 3,4 cm
      sześciennych

      Płat lewy o wymiarach 1,5 x 1,4 x 3,5 cm, objętość 3,8 cm
      sześciennych

      Cieśń o szerokości 0,4 cm


      Tarczyca niejednorodna, usiana licznymi drobnymi ogniskami
      hypoechogennymi, w lewym płacie największe ognisko hypoechogenne o
      średnicy 6 mm.

      ---------------------------------------------------------------------

      TSH z 23.05.2008 - 4,75 (norma 0,25-5,0)

      TSH z 18.01.2010 - 2,341 (norma 0,550-4,780)

      Przeciwciała antyTPO 1300 (norma 0-60)

      ---------------------------------------------------------------------

      • raistinc Re: Hashimoto, a zapalenie gardła 11.02.10, 10:33
        W wakacje jak byłem w górach miałem lekką gorączką i taki ból gardła,
        że myślałem, że ktoś je wyrywa. Ledwo ślinę przełykałem i pomagały
        tylko środki przeciwbólowe. Nic innego nie pomagało - tabletki do
        ssania chyba tylko minimalnie, ale tyle co nic. W końcu samo przeszło
        po kilku dniach. Aha - nie mam guzków i z tego co na forum się przewijało w rozmowach, to bóle gardła są dość częstym objawem.
        Wydaje mi się też, że występują przy nieustabilizowanych hormonach,
        kiedy tarczyca nie jest odpowiednio wspomagana i te bóle tak na
        prawdę od niej pochodzą.
        • hashinetka Re: Hashimoto, a zapalenie gardła 11.02.10, 12:34
          U mnie jest tak, że gardło potrafi boleć mnie i przez dwa miesiące.
          Od jakiegoś czasu ból jest umiejscowiony po prawej stronie, gdzieś
          tak w połowie szyi (kłucie, jakby mi ktoś wbijał kolec) i potrafi
          promieniować aż do lewego ucha - w takim momencie nie mogę mówić.
          Oprócz tego zdarzają się trudności z przełykaniem - co prawda nie aż
          takie, żebym na przykład nie mogła jeść i pić, ale pewien opór jest.
          Męczy mnie też drapanie w gardle i spowodowanym nim kaszel oraz
          problemy z mówieniem.

          Rok temu zapalenie gardła leczyłam od lutego do początku kwietnia i
          wtedy lekarz powiedział, żebym oprócz tabletek do ssania, brała też
          przeciwbólowe. Kolejne problemy pojawiły się w październiku i trwały
          do początku grudnia, a potem znowu zaczęło się w styczniu i mam
          nadzieję, że już mi przeszło.
      • jestemeco Re: Hashimoto, a zapalenie gardła 11.02.10, 11:35
        Przy tak małej tarczycy jesteś zapewne w dużej niedoczynności
        i stąd Twoje bóle gardła oporne na jakiekolwiek leczenie.
        Nie piszesz czy przyjmujesz jakąś tyroksynę, czy jesteś leczona.
        Napisz jak się, poza tym wspomnianym bólem gardła, czujesz.
        • hashinetka Re: Hashimoto, a zapalenie gardła 11.02.10, 13:01
          Hashimoto stwierdzono u mnie dokładnie 21 stycznia tego roku, na
          podstawie wyników badania antyTPO i widocznych w USG guzków.
          Endokrynolog nie przepisał mi na razie żadnych leków, tylko zalecił
          kontrolne badanie TSH i wizytę u siebie latem.

          Póki co Hashimoto nie daje mi się zbytnio we znaki, więc czuję się
          dobrze, a w porównaniu z innymi osobami, których wypowiedzi tu
          czytałam, nawet bardzo dobrze.

          Co oprócz problemów z gardłem mogę przypisać Hashimoto?

          Wypadające włosy i łamiące się paznokcie, mimo wyrównanego już
          poziomu żelaza.

          Wysoki poziom cholesterolu (270 przy normie max 200, po modyfikacji
          diety 255).

          Uczucie zimna - od dziecka jestem zmarzlakiem.

          Napady senności - na szczęście rzadkie, ale się zdarzają. Na
          przykład latem 2008 roku i chyba jeszcze w 2003 tak było, że
          zasypiałam niemalże na stojąco, bez względu na okoliczności, w
          jakich się znajdowałam. To już na szczęście przeszło, choć zdarza
          się, że rano wstaję bardziej zmęczona niż kładłam się spać.
          • raistinc Re: Hashimoto, a zapalenie gardła 11.02.10, 13:34
            Musisz natychmiast zmienić lekarza i zacząć leczenie. Jak można
            stwierdzić hashimoto i nie leczyć tej choroby w ogóle?! Kto mu dał
            dyplom lekarza? Musisz też zrobić badanie na oznaczenie poziomu ft3 i
            ft4, wit. b12, ferrytyny. Twoje objawy są, można powiedzieć,
            podręcznikowe, a lekarze zwykle na nie w ogóle nie zwracają uwagi.
            • hashinetka Re: Hashimoto, a zapalenie gardła 11.02.10, 13:59
              Czytałam, że są dwie szkoły, co do leczenia Hashimoto - według
              pierwszej leki podaje się od początku, według drugiej, dopiero
              wtedy, gdy pojawi się niedoczynność i tę preferuje mój endokrynolog,
              który, nawiasem mówiąc, zbyt rozmowny nie jest - nie pytał mnie o
              samopoczucie, o to, czy miałam jakieś objawy itp., tylko raz dwa -
              rzucił okiem na wyniki, "pomacał" po szyi i do widzenia. Mam
              wrażenie, że gdybym sama go nie zapytała, co to jest antyTPO, to nie
              powiedziałby mi ani słowa o tym, że mam Hashimoto.
              • jestemeco Re: Hashimoto, a zapalenie gardła 11.02.10, 14:13
                Twoje TSH z 2008r już krzyczało, że Twoja tarczyca żle pracuje.
                Tak jak mój przedmówca:
                powinnaś włączyć tyroksynę, aby choroba zbyt głęboko nie sięgnęła.
                Poczytaj posty osób, których TSH miało wynik 2 czy 3-cyfrowy i wejdź w ich samopoczucie, czy tak chciałabyś się czuć?
                I jeszcze jedno - jak długo wchodzisz w niedoczynność,
                tak długo trwa powrót do życia.
                Podczas rozmowy z lekarzem musisz pamiętać, że to Twoje zdrowie, a nie jego. Pomimo empatii wielu lek. nie wie co to znaczy niedoczynność, jak to mocno boli, stąd ignorowanie przez nich początkowych objawów schorzenia.
                Ciesz się, że dobrze się czujesz i zrób wszystko, aby tak pozostało.
              • raistinc Re: Hashimoto, a zapalenie gardła 11.02.10, 14:35
                Twój lekarz preferuje pseudo leczenie niestety. Leczenie Hashimoto to
                przede wszystkim leczenie objawów choroby na podstawie wyników badań, a
                nie samo dążenie do ich "normalnych" wartości. I fakt, można zastosować
                drugą szkołę, ale pod warunkiem, że pacjent nie odczuwa dolegliwości.
                Poza tym leczenie na podstawie samego TSH to pomyłka i konowałstwo.
                • hashinetka Re: Hashimoto, a zapalenie gardła 11.02.10, 22:45
                  Moje Hashimoto nie zostało zdiagnozowane tylko na podstawie TSH, było jeszcze
                  USG i antyTPO. Już się nieco tutaj wyedukowałam i wiem już, jak rozmawiać z
                  lekarzem przy następnej wizycie i o jakie badania go prosić.

                  Co do dolegliwości (mogłabym ich jeszcze kilka wymienić) to tak, jak pisałam -
                  nie są na tyle uciążliwe, żeby bardzo utrudniały mi życie i mam nadzieję, że
                  nigdy nie będą.

                  Pozdrawiam smile
    • hashinetka Re: Hashimoto, a zapalenie gardła 12.02.10, 14:29
      Zribiłąm test na niedoczynnośc tarczycy (hashimoto.pl/test)

      Wynik testu - 22 punkty.

      Moje objawy z testu:

      Objawy, które odczuwasz

      •duże zmęczenie, ospałość, ociężałość
      •chrypka bez konkretnego powodu
      •powracające infekcje
      •łamliwe paznokcie
      •wysoki cholesterol mimo prawidłowej diety
      •pogorszenie wzroku lub słuchu
      •niewielki kaszel lub problemy z przełykaniem
      •wrażenie, że jest Ci chłodniej niż innym osobom
      •problemy z pamięcią, skupieniem uwagi i koncentracją
      •zwiększone wypadanie włosów, obserwowane podczas czesania się lub
      podczas brania prysznica
      2. Choroby i dolegliwości, które masz lub miałeś
      •przedwcześnie siwiejące włosy
      3. Historia zdrowotna Twojej rodziny
      •niedoczynność lub nadczynność tarczycy, lub wole
      4. Fizyczne objawy (obserwowane przez otoczenie)
      •spuchnięta twarz
      •nadmiar woskowiny w uszach
        • hashinetka Re: Hashimoto, a zapalenie gardła 12.02.10, 16:02
          Ma się tak, jak wczoraj wieczorem napisałam w odpowiedzi dla
          Raistinc.
          Cytuję:

          "Co do dolegliwości (mogłabym ich jeszcze kilka wymienić) to tak,
          jak pisałam - nie są na tyle uciążliwe, żeby bardzo utrudniały mi
          życie i mam nadzieję, że nigdy nie będą."
          • hashi-tess Re: Hashimoto, a zapalenie gardła 12.02.10, 16:10
            ja wiem, że jesteś w niedoczynności
            i jest pewne, że Twoje wypowiedzi z tego tytułu są niespójne .
            Jednak po wprowadzeniu tyroksyny i wyrównaniu hormonów
            Twoje samopoczucie wróci do normy;
            życzę, aby jak najszybciej się to stało.
            --
            www.medicus.lublin.pl/2000/08/tarczyca.htm
              • wierka-5 Re: Hashimoto, a zapalenie gardła 12.02.10, 17:20
                Witaj
                Jesteś w błędzie sądząc,ze sama nie stwierdzisz niedoczynności. Owszem powinno
                byc tak jak myślisz -czyli powinni nas diagnozować lekarze, ale w naszej
                chorobie bardzo często to my sami musimy nie dosyć,ze zdiagnozować chorobę to
                jeszcze przekonać lekarza do leczenia.

                Wszyscy tu Ci dobrze radzą, ale Ty im nie wierzysz -Twoja sprawa.
                Piszesz,ze dobrze się czujesz, ale masz problemy z gardłem i uważasz,ze to
                zupełnie inna przypadłość.
                Też tak miałam, nie wypadały mi włosy ,nie miałam depresji, każdy ma swój zestaw
                objawów. Męczyłam się z tym bardzo długo, zanim sama niedoczynność wykryłam, co
                nie było łatwe bo moje TSH wynosiło najwyżej 2,5. Miałam jeszcze dużo więcej
                przypadłości, których do dzisiaj lekarze nie wiążą z tarczycą- ja na podstawie
                przeczytanych artykułów - tak.
                • mariaelenaa Re: Hashimoto, a zapalenie gardła 12.02.10, 18:22
                  Zgadzam się z resztą, ja z objawów miałam tylko sennosc. I bolały
                  mnie stawy kolanowe. włosy mam gęste i lśniące. Przypadkowo
                  stwierdzono u mnie niedoczynnosc hashimoto. Teraz objawy widzę na
                  każdym kroku. A lekarze maja to w D!!!
                  • mariaelenaa Re: Hashimoto, a zapalenie gardła 12.02.10, 18:31
                    Swoją drogę Twój lekarz to baran!!!
                    Powiem Ci tak, ja mam stwierdzone hashi od listopada 2009, jak
                    zaczęłąm to leczyc to poczułam się jak nowonarodzona. sądzę,ze byłąm
                    długo juz w niedoczynnosci i nauczyłam się z tym życ, wiec nawet nie
                    wiedziałąm jak to jest czuc się inaczej.
                    Teraz mam znowu gorsze samopoczucie ale jestem w stanie to wychwycić
                    niemalze od razu.
                    radzę Ci nie bagatelizować nawet tych pzrysłowiowych łamliwych
                    paznokci, bo to jest często efekt czegos powaznego i alarm ze cos
                    jest nie tak.
                    • djpa Re: Hashimoto, a zapalenie gardła 12.02.10, 21:13
                      Wiesz, że jeśli się żabę włoży do zimnej wody, którą się zacznie stopniowo
                      podgrzewać, to żaba, jako stworzenie zmiennocieplne nie wyskoczy z wrzątku i
                      ugotuje się? Gdyby ją od razu do wrzątku wrzucić, żaba oczywiście wyskoczy.

                      Ja właśnie byłam taką żabą. Po ponad 8 latach przyzwyczaiłam się do swojego
                      zestawu objawów niedoczynności. Wcale nie czułam, że źle się czuję, że coś z
                      życia tracę...
                      --
                      Hashi od prawie 13 lat.
                      • hashinetka Re: Hashimoto, a zapalenie gardła 12.02.10, 21:54
                        djpa

                        No to witam w klubie ugotowanych żab. Przecież Hashimoto nie rozwija się z dnia
                        na dzień i być może choruję na to od 33 lat, czyli od urodzenia, a to, że
                        zdiagnozowano je u mnie trzy tygodnie temu nie znaczy, że momentalnie pogorszy
                        się moje samopoczucie.

                        Przyznam, że jestem nieco rozczarowana podejściem użytkowników tego forum do
                        mnie, którzy rzekomo dobrze mi radzą. Zadałam proste pytanie - czy Hashimoto
                        może być przyczyną przedłużającego się i odpornego na leki bólu gardła. Podałam
                        wyniki badań opisałam objawy, jakie u siebie zaobserwowałam i naprawdę nie
                        rozumiem, skąd ten cały najazd na mnie. Bo naprawdę czuję się dobrze? Bo objawy
                        pojawiają się u mnie okresowo i tylko wtedy mi dokuczają? Chyba tak.
                    • hashinetka Re: Hashimoto, a zapalenie gardła 12.02.10, 21:44
                      Przecież nie bagatelizuję łamiących się paznokci, wypadających włosów, czy
                      innych objawów Hashimoto - skąd taki pomysł?

                      Co do lekarzy - przecież nie wiesz, gdzie mieszkam i u kogo się leczę. Kto wie -
                      może leczymy się u tego samego barana i konowała?

                      Pozdrawiam i więcej luzu oraz większego dystansu do siebie i Hashimoto życzę.
                  • hashinetka Re: Hashimoto, a zapalenie gardła 12.02.10, 21:39
                    mariaelenaa

                    Im więcej czytam o Hashimoto, tym więcej objawów widzę u siebie. Studenci
                    medycyny też w pewnym momencie studiów (na drugim albo trzecim roku) stwierdzają
                    u siebie wszystkie choroby, o których się uczą. Myślę, że ze mną jest podobnie.
                • hashinetka Re: Hashimoto, a zapalenie gardła 12.02.10, 21:33
                  Witam

                  Może i jestem w błędzie sądząc, że sama nie stwierdzę niedoczynności, ale
                  przecież daje ona tyle różnorodnych objawów i dolegliwości, że naprawdę
                  nietrudno się w tym wszystkim pogubić, zwłaszcza gdy jest się początkującą
                  hashimotką.

                  "Wszyscy tu Ci dobrze radzą, ale Ty im nie wierzysz - Twoja sprawa."

                  Gdybym nie wierzyła w rady użytkowników forum, w ogóle bym się do niego nie
                  zapisywała.

                  "Piszesz,ze dobrze się czujesz, ale masz problemy z gardłem i uważasz,ze to
                  zupełnie inna przypadłość."

                  Przepraszam, ale w którym miejscu napisałam, że moje problemy z gardłem to
                  zupełnie inna przypadłość? I możesz wierzyć lub nie, ale mimo występujących u
                  mnie dolegliwości związanych z Hashimoto, czuję się dobrze. Oczywiście, że szlag
                  mnie trafia przy problemach z gardłem, zwłaszcza że pracuję w stałym kontakcie z
                  ludźmi, ale nie trwają one przecież przez okrągły rok, tylko przez kilka miesięcy.

                  "Też tak miałam, nie wypadały mi włosy ,nie miałam depresji, każdy ma swój
                  zestaw objawów."

                  Sama piszesz, że każdy ma swój własny zestaw objawów, więc dlaczego negujesz
                  mój? Bo choroba mniej mi dokucza niż Tobie?

                  "Miałam jeszcze dużo więcej przypadłości, których do dzisiaj lekarze nie wiążą z
                  tarczycą- ja na podstawie przeczytanych artykułów - tak."

                  Też mam jeszcze dużo więcej przypadłości związanych z Hashimoto, których
                  przybywa po każdej przeczytanej informacji na ten temat, ale to właśnie jest
                  cecha charakterystyczna tej choroby, że objawów ma mnóstwo, w dodatku typowych
                  również dla innych schorzeń i dlatego tak trudno ją zdiagnozować.

                  Na podstawie przeczytanych artykułów wiosną 2008 roku zdiagnozowałam u siebie
                  nowotwór ślinianki, mimo że było to zapalenie ślinianki podżuchwowej, które
                  szybko ustąpiło po zastosowaniu antybiotyku.
                  • raistinc Re: Hashimoto, a zapalenie gardła 12.02.10, 22:16
                    Większości objawów nawet się nie zauważa, bo jeśli występują długo to
                    przyjmujemy je za normę. Ja na początku myślałem, że nie mam ani
                    jednego, bo się czułem "normalnie". Nagle spuchła mi tarczyca i
                    diagnoza padła bardzo szybko - hashi. Gdy ustabilizowałem poziom
                    hormonów to dopiero poczułem co to znaczy czuć się normalnie.
                    Bagatelizujesz objawy, ale wszystko będzie narastało i w końcu coś
                    pęknie. Poza tym nie masz wyników fT3 i fT4, więc o jakim leczeniu
                    mówisz? O jakim kontrolowaniu choroby?
                    • hashinetka Re: Hashimoto, a zapalenie gardła 13.02.10, 09:08
                      Raistinc

                      Dlaczego uważasz, że bagatelizuję objawy? Podobnie jak inne osoby,
                      które tu się wypowiadają.

                      To, że na dzień dzisiejszy nie mam wyników fT3 ifT4 nie znaczy, że
                      nie będę mieć ich za tydzień, tym bardziej, że czekam na wizytę u
                      innego endokrynologa. W mojej miejscowości jest niewielu
                      endkrynologów i nawet na prywatną wizytę trzeba trochę poczekać,
                      więc bez takich uwag, że bagatelizuję chorobę i nie chce się leczyć
                      proszę.
                      • raistinc Re: Hashimoto, a zapalenie gardła 13.02.10, 11:26
                        Może dlatego, że napisałaś wcześniej:

                        "Co do dolegliwości (mogłabym ich jeszcze kilka wymienić) to tak, jak
                        pisałam -
                        nie są na tyle uciążliwe, żeby bardzo utrudniały mi życie i mam
                        nadzieję, że
                        nigdy nie będą. "

                        Brzmi to jakbyś pogodziła się z nimi i nie miała zamiaru ich
                        wyeliminować.
                        • hashinetka Re: raistinc 13.02.10, 12:00
                          Nawet nie wiesz, jak bardzo się mylisz oceniając mnie w ten sposób.

                          Czy to, że zdiagnozowano u mnie Hashimoto odbiera mi prawo do
                          dobrego samopoczucia, skoro takie mam?

                          Czy z tego powodu mam usiąść i zacząć użalać się nad sobą?

                          Już się dość naużalałam dwa lata temu, gdy spowodowane opryszczką
                          zapalenie ślinianki zinterpretowałam jako jej nowotwór - właśnie na
                          podstawie tego, co przeczytałam w Internecie, w którym niestety, ale
                          roi się od samozwańczych specjalistów od wszystkiego, mających
                          gotową receptę na wszystko i którzy zawsze wiedzą lepiej niż Ty sam,
                          co Ci dolega i co Ci pomoże. Od tamtej pory podchodzę z większym
                          dystansem do objawów, jakie u siebie obserwuję, co nie znaczy, że je
                          bagatelizuję. Nie bagatelizuję, ale też nie panikuję z ich powodu.

                          To właśnie przy okazji USG "nowotworu" ślinianki wykryto u mnie
                          guzki w tarczycy i rzeczywiście - nic z tym nie zrobiłam - nie
                          poszłam do endokrynologa, nie zrobiłam badań, które mi zlecił, nie
                          skonsultuję ich wyników z innym endokrynologiem itp.

                          Proponuję przeczytać moją ostatnią odpowiedź dla wierki-5.

                          Naprawdę czego innego spodziewałam się po tym forum.

                          To, że zostałam tu odebrana właśnie w taki sposób przypisuję
                          chorobie Hashimoto oraz jej objawom, czyli problemom z koncetracją i
                          nerwowości.

                          Wszystkiego dobrego.
                          • raistinc Re: raistinc 13.02.10, 12:06
                            Nikt nie miał zamiaru Cie obrazić (i chyba tego nie zrobił). Mamy tu
                            sobie pomagać, a chyba odnieśliśmy (przynajmniej ja) wrażenie, że tej
                            pomocy nie chcesz, albo ją ignorujesz. I chyba nie warto się dąsać z
                            powodu małej kłótni spowodowanej niedomówieniami i złą interpretacją
                            wypowiedzi. Takie już są niestety minusy internetu.
                            • hashinetka Re: raistinc 13.02.10, 12:16
                              Oczywiście, że nikt mnie tu obraził, jak również nie dąsam się. I
                              doskonale zdaję sobie sprawę, z minusów Internetu.

                              Zapisując się do tego forum oczekiwałam rzeczowych odpowiedzi na
                              konkretne pytanie bądź pytania i co z tego wyszło? Sam piszesz -
                              niedomówienia i zła interpretacja.

                              Dlatego od tego mometu forum będę tylko czytać, bo naprawdę szkoda
                              mi czasu i nerwów na dyskusje, które do niczego nie prowadzą.
    • wierka-5 Re: Hashimoto, a zapalenie gardła 12.02.10, 22:47
      Witaj
      Przepraszam, nie chcę Ci wmawiać choroby, a tak zrozumiałaś.
      Wyszło tak, ponieważ dla mnie jest rzeczą niezrozumiałą, że można czuć sie wspaniale z parotygodniowym bólem gardła w roku.
      Myślę że faktycznie nic Ci nie jest,a piszesz tak sobie.
      W każdym razie dostałaś wystarczającą ilość odpowiedzi na postawione pytanie.
      • hashinetka Re: Wierka-5 13.02.10, 09:17
        Teraz to mi ręce opadły...

        "Wyszło tak, ponieważ dla mnie jest rzeczą niezrozumiałą, że można
        czuć sie wspaniale z parotygodniowym bólem gardła w roku."

        Przecież wyraźnie napisałam, że źle się czuję, gdy gardło mnie boli.
        Gdy mnie nie boli czuję się dobrze.

        Gdy na przykład boli Cię ząb - to boli Cię on również, gdy jest już
        wyleczony lub usunięty? Nie sądzę. Z moim gardłem jest podobnie -
        dokucza, gdy boli. Gdy nie boli - nie dokucza.

        Czy to naprawdę jest takie dziwne i trudne do zrozumienia?

        Sama napisałaś, że każdy ma swój zestaw objawów, więc pytam jeszcze
        raz - dlaczego negujesz moje objawy? Bo są one rzadsze i mniej
        dokuczliwe niż Twoje? Innej przyczyny nie widzę.
        • wierka-5 Re: Wierka-5 13.02.10, 09:59

          Objawy dobrego samopoczucja skopiowane z sasiedniego forum.

          Autor: hashinetka☺ 12.02.10, 14:27
          Dodaj do ulubionych
          Odpowiedz
          Wynik testu - 22 punkty.

          Moje objawy z testu:

          Objawy, które odczuwasz

          •duże zmęczenie, ospałość, ociężałość
          •chrypka bez konkretnego powodu
          •powracające infekcje
          •łamliwe paznokcie
          •wysoki cholesterol mimo prawidłowej diety
          •pogorszenie wzroku lub słuchu
          •niewielki kaszel lub problemy z przełykaniem
          •wrażenie, że jest Ci chłodniej niż innym osobom
          •problemy z pamięcią, skupieniem uwagi i koncentracją
          •zwiększone wypadanie włosów, obserwowane podczas czesania się lub
          podczas brania prysznica
          2. Choroby i dolegliwości, które masz lub miałeś
          •przedwcześnie siwiejące włosy
          3. Historia zdrowotna Twojej rodziny
          •niedoczynność lub nadczynność tarczycy, lub wole
          4. Fizyczne objawy (obserwowane przez otoczenie)
          •spuchnięta twarz
          •nadmiar woskowiny w uszach

          Mój obecny wynik testu to 17. Wiec nie mam Ci czego zazdrościć. To jest mój ostatni wpis w tym wątku.
          • hashinetka Re: Wierka-5 13.02.10, 11:42
            Oj, chyba jednak masz czego mi zazdrościć - chociażby tego, że przy
            22 punktach w teście czuję się dużo lepiej niż Ty przy 17.

            Nie wiem, czy zauważyłaś, ale dokładnie ten sam wynik dokładnie tego
            samego testu podałam i tutaj i to właśnie pod nim toczy się nasza
            rozmowa - zerknij wyżej lub kliknij tutaj tnij.org/fuuq to
            sama zobaczysz.

            Nie chce mi się kolejny raz pisać, że część odczuwanych przeze mnie
            objawów Hashimoto pojawia się okresowo i tylko wtedy mi dokuczają,
            ale zrobię to po raz ostatni i chyba stąd zniknę, a przynajmniej nie
            będę się odzywać, bo szkoda nerwów - Waszych, Twoich i moich,
            zwłaszcza że długotrwały stres jest wymieniany jako jedna z przyczyn
            Hashimoto.

            Cały czas:
            - wypadają mi włosy i łamią się paznokcie,
            - marznę, ale też nie tak, żeby latem w grubych swetrach chodzić,
            - jestem lekko spuchnięta z lewej strony twarzy,
            - mam coraz więcej siwych włosów,
            - wciąż mam wysoki cholesterol, choć dietę zmieniłam na bardziej
            zdrową,
            - od jakiegoś czasu mam problemy z pamięcią, skupieniem uwagi i
            koncentracją.

            Od czasu do czasu:
            - czuję się zmęczona, senna i ociężała,
            - powracają infekcje, czyli problemy z gardłem, które pewnie nie są
            bez związku z moją alergią,
            - mam chrypkę bez konkretnego powodu,
            - zdarza mi się czegoś niedosłyszeć, choć laryngolog żadnych
            nieprawidłowości nie wykrył,
            - mam niewielki kaszel (zwłaszcza w sesonie grzewczym),

            Dziękuję wszystkim za rady, z których z pewnością skorzystam - w
            końcu po to do tego forum się zapisałam, żeby czegoś więcej
            dowiedzieć się o Hashimoto, choć nie ukrywam, że jestem zaskoczona i
            rozczarowana Waszym podejściem do mnie.

            Życząc wszystkim powrotu do zdrowia znikam.
    • rosteda Re: Hashimoto, a zapalenie gardła 13.02.10, 01:08
      hashinetka napisała:

      > Czy przedłużające się zapalenie gardła może być spowodowane chorobą Hashimoto?

      Nie.
      Zapalenie gardla powoduja bakterie lub wirusy albo inne "zwierzaki".
      Czy masz jakies bakterie w gardle to mozna swierdzic robiac wymaz z gardla.
      Ja tak mialam i dlugo tego nie moglam wyleczyc.
      Przy chorobie Hashimoto w niedoczynnosci czesciej lapie sie rozne infekcje.

      Natomiast wlasnie w niedoczynnosci spowodowanej choroba Hashimoto moze u
      niektorych osob wystepowac reakcja bolu gardla bez infekcji(ale to nie jest
      zapalenie gardla).
      Taka reakcje podejrzewa sie moga wywolywac przeciwciala.
      Ale jak sie leczy niedoczynnosc i ma dobrze dobrana dawke tyroksyny to te bole
      sie cofaja.
      Przy tych bolach nie pomagaja zadne antybiotyki.
      Nieleczone Hashimoto = wchodzenie w coraz wieksza niedoczynnosc.
      Co z kolei jest zwiazane z powstawaniem coraz to nowych dolegliwosci i stare sa
      coraz mocniejsze.
      Zycze dobrej zabawy w nieleczenie i czekanie na lepsze czasy.

      • hashinetka Re: Rosteda 13.02.10, 08:56
        Rosteda

        No i właśnie o taką odpowiedź mi chodziło.

        Zastanawia mnie tylko jedno - jak wygląda gardło, przy takim bólu
        spowodowanym Hashimoto? Bo moje wygląda właśnie tak, jak przy
        zapaleniu - błona śluzowa gardła obrzękła i zaczerwieniona. Mam
        uczucie drapania, pieczenia, zasychania w gardle oraz kłucia, nawet
        jak nic nie przełykam.

        Co do nieleczenia - mam zamiar skonsultować się z innym lekarzem,
        ale żeby to zrobić, najpierw trzeba się do tego innego lekarza
        zarejestrować i poczekać do wyznaczonego terminu wizyty. Skąd wiesz,
        że tego nie zrobiłam i nie czekam na wizytę?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka