ciemnanocka
06.04.10, 14:51
Dziewczyny, mam do Was prośbę.
Ostatnio pomogła bardzo mi Rosteda, więc przepraszam, ze w nie swoim wątku, a
zaczynam nowy.
Czułam się fatalnie, rosteda polecila mi zwiększyć euthyrox do 212,5, przez
jakis czas było super, a potem znowu wszystkie objawy niedoczynności.
Zrobiłam badania i poszłam do polecanej tu na forum lekarki dr. Mizan Gross
(cudowna kobieta)
FT4 69.30% [wynik 18.93, norma (12 - 22)]
FT3 41.60% [wynik 4.64, norma (3.13 - 6.76)]
Przy takich wynikach, zmienila mi leki.
Brałam euthyrox 225, zmienila mi na euthyrox 125 i novothyral 1/2 tabletki 75,
a po 2 tygodniach cała tabletka 75 i 100 euthyrox.
Jestem teraz na tej polowie novothyralu (od 4 dni)i jest fatalnie. Spię, śpię
i śpię, jestem przymulona, zapominam, ciągle płaczę bez powodu.
Zastanawiam się, czy nie wzac calej dawki tego novothyralu, nie mam zadnych
uderzen goraca, czy bicia serca.
Pomózcie, bo nie mogę normalnie funkcjonowac