2rancja
27.05.11, 01:23
Ratunku! Od 20 lat choruję na cukrzycę insulinozależną (I typu) i tak samo dawno zdiagnozowano u mnie Wole Hashimoto i łuszczycę. Co chwila ląduję w szpitalu, bo wbrew wszelkim książkowym normom, z moją cukrzycą trudno dojść do porozumienia. Jestem bardzo wrażliwa na zmianę dawek insuliny, jedna jednostka potrafi zwalić mnie nóg w stan śpiączki, do tego zmiany poziomu hormonów w związku cyklem miesiączkowym powodują, że z dnia na dzień zapotrzebowanie na insulinę drastycznie się zmienia. Zachorowałam mając 15 lat ale euthyrox dostawałam tylko przez pierwsze dwa lata, bo potem stwierdzono, że poziom TSH jest w normie i nie muszę nic brać. W 2002 r będąc znowu w szpitalu poskarżyłam się na cytuję z wypisu "dolegliwości bólowe drobnych stawów, okolicy kręgosłupa L_S.....wykonano rtg stawów dłoni, oznaczono CIC i p/ciała p/tyreoglobulinie, które potwierdziły reaktywne zapalenie stawów, najpewniej z powodu choroby Hashimoto - obecnie (2002r) w stanie eutyreozy. 2003r to szpital reumatologiczny a tu podwyższonne CIC2.6 ug/ml, wysokie miano p/ciał TPO, p/ciałap/jądrowe w mianie wątpliwym, antygen HLA B 27 ujemny.Próbowałam wówczas znaleźć jakieś informacje, co to za choroba, ale internet i forum to były rzeczy bardzo przyszłościowe. W książkach medycznych nie znalazłam nic pożytecznego w tym temacie. A tu teraz Gazeta.pl Forum i napływ informacji zalewa mi rozum. Chyba z nieba mi spadliście. Strasznie cierpię .
Dekompensacja cukrzycy, wiecznie aceton i odwodnienie, nie odczuwanie niedocukrzeń z utratą świadomości. koszmarne problemy z pamięcią, wycieńczenie, senność i bardzo dokuczliwe bóle mięśni czy kości ramion, jakby paraliż, wyję z bólu gdy chcę się ubrać, albo umyć głowę.... Byłam już w związku z tym u kilku neurologów i reumatologów. Każdy z nich twierdzi, że to nie jego dział. Odesłano mnie do ortopedy ale rtg kości jest ok więc posłali mnie do psychiatry i kazali brać leki na depresję. Nie powiem, że mi wesoło z takimi dolegliwościami, ale psychotropy ani podwojona dawka Sulfasalazyny ( niesterydowy lek na stawy) i leków przeciwbólowych nie sprawiają, że moje ręce są mniej obolałe. Za to zdecydowanie pogorszył się do mnie stosunek lekarzy. Po wpisie stan depresyjny uważają w większości, że symuluję złe samopoczucie. Bo wyniki z izby przyjęć sprzed dwóch dni to :CRP 3.69mg/l, potas 3.95mmol/l, sód 132mmol/l, Troponina T poniżej 0.01, kreatynina 0.71mg/dl, a tracę przytomność, trzęsę się z zimana choć prawie 30 stopni C na dworze, jak nie mdleję to mam zawroty głowy itd. Glukoza w osoczu 365 mg/dl. Dostałam 2 kroplówki i na czworaka wróciłam do domu. Tymczasem rok temu w szpitalu stwierdzono,że po wielu latach znów mam nieprawidłowy poziom TSH 6.09 ulU/ml i włączono Euthyrox 12,5 mg 1r raz dziennie. Wyniki FT3 to 5.24 pmol/l, FT4 16.25 pmol/l ALP Fosfataza alkaliczna 56.24U/L Aminotransferaza alaninowa w surowicy 16.74 Kolejny poziom TSH z lutego br wyszedł 3.9 ul/ml, witamina B12 399.1 pg/ml, anty TPO 229 IU/ml, TP 6.89g/dl, białko C-reaktywne 2.27 mg/l, ALP Fosfataza alkaiczna 61.84 USG tarczycy: t niepowiększona, echostruktura niejednorodna, o nieco wzmożonym przepływie w badaniu Dopplerowskm. W lewym płacie widoczny hypoechogenny dość odgraniczony guzek o śr. ^mm. Cieśń o grubości 6 mm. Innych zmian patologicznych nie stwierdzono. W porównaniu z badaniem poprzednim obraz wydaje się być stabilny.
Proszę pomóżcie mi się w tym wszystkim połapać. Czy możliwe jest, że ten jakby paraliż ramion to wynik Hashimoto? Tak wywnioskowałam z wypowiedzi innych użykowników forum. A ta dieta ograniczająca węglowodany czy da się ją pogodzić z moją dietą cukrzycową. Przepraszam za pośpiech może już o tym napisano, ale tak bardzo chciałabym poczuć się lepiej a tu tyle informacji do przeanalizowania. Dzięki za nadzieję