koral777
24.11.11, 12:41
Pomóżcie
Choroba od 5 lat. W sumie po pierwszej ciaży.
Unormowana w rok (depresje , rozbicie), potem super samopoczucie, potem sprawdzane tylko TSH zawsze w graniacach 0,68- 1,5. Z lekami doszlam do 100 Eutyroxu.
W ciaży skoczyło w 2 mieś do 2,4 i podniesienie do 125 Eutyroxu, a po dojsciu do 0,5 zamiana pod koniec ciąży na 100.
TSH potem już do max 1 i samopoczucie idealne.
TSH po porodzie miałam oznaczyc koło 3 tyg po porodzie, ale zeszło i oznaczyłam dopiero pod koniec 6 tyg i taki wynik 0,03.
Narazie wiem że mam brac 50 i za miesiąc oznaczyc TSH. Brak wizyt póki co

. Nie wiem jak sie czuje może tylko nie wyspana ale od 7 tygodni nie spałam całej nocy ani razu, karmie co 2-3 h.
Lekarza mam bardzo dobrego, ale uwaza że nalezy leczyć osobe a nie wyniki i FT3 i Ft4 mi nie oznacza. Nie czułam nigdy takiej potrzeby robienia na własne zyczenie , bo czułam się super.
I teraz moje pytanie,
1. czy takie obniżenie od razu o 50 dobrze zniosę? czy tyo własciwa droga.
2. co z wpływem na maluszka jesli karmie piersia a to juz chyba wprowadzenie się lekami w nadczynność.