myszasta2
25.08.12, 22:42
Witam
Założyłam tu mój wątek ale widzę, że został już zarchiwizowany a chciałam zapytać o następującą rzecz:
Mam rozpoznane zapalenie tarczycy (przeciwciała anty-TPO i anty-TG w normie, trab - ujemny) i hormnony (FT3 i FT4 i TSH) zawsze też mieściły się w normie. TSH whało się od 0,637 - 1,10 dla norm od 0,300 do 3,940. Biorę od V 2011r. euthyroks - z początku 3/4E50 (docelowo miało być E50) ale zaczęłam się dziwnie czuć i po miesiącu zmniejszyłam do 1/2 E25. Mam za sobą próbę (w ubiegłym roku w VIII) Novothyralu 1/4N75 ale czułam się jak naćpana i wróciłam za powiadomeniem lekarza do 1/2 E25. w tym czasie czułam się raz lepiej, raz gorzej, ale ostatnio jestem okrótnie zmęczona i bez życia w ciągu dnia (wieczorem jest nawet ok). Innych objawów dokuczliwych raczej nie obserwuję. Ale niepokoi mnie jedna rzecz: bardzo skaczą mi (naprzemiennie) FT3 i FT4 pray TSH j.w., a mianowicie:
- badanie z dnia 29.06.2011r.
FT3 27,09%
FT4 60%
- badanie z dnia 04.08.2011r.
FT3 27,09%
FT4 49,25%
- badanie z dnia 12.09.2011r.
FT3 36,45%
FT4 21,25%
- badanie z dnia 03.11.2011r.
FT3 53,51% (tu próbowałam zwiększyć przez parę dni poprzedzających 3/4 E25 - 1 E25 ale źle sercowo się czułam i taka "wiotka" i na parę dni tuż przed badaniem wogóle nie brałam E)
FT4 49,0%
- badanie z dnia 18.01.2012r.
FT3 31,10%
FT4 18,12%
- badanie z dnia 24.04.2012r.
FT3 29,43%
FT4 35,62%
- badanie z dnia 07.08.2012r.
FT3 51,5%
FT4 23,25%
Byłam ostatnio u endo i na moje pytanie czemu tak jest z tymi wynikami, że tak skaczą odpowiedział, że to dlatego że mam za mało FT3. A skąd takie stwierdzenie?
Zalecił mi spróbowac brać samą trójjodotyroninę (w Polsce ponoć nie do zdobycia, trzeba sprowadzać z Austrii bądź z Niemiec) dając mi kilka tabletek i powiedział, że być może okaże się, że wogóle zejdę z euthyroksu.
Błagam napiszcie mi jak laikowi jak to jest z tą przemianą FT3, FT4 , oraz co sądzicie o tych wynikach.
Poza tym, czy może być różnica w samopoczuciu gdy bierze się euthyroks czy letrox (przecież to ten sam hormon).
Ja się zawsze boję takich różnych eksperymentów z lekami a jutro (bo wolny dzień) chciałam spróbować z tą trójjodotyroniną (a pamiętam jak czucłam się po novothyralu...).