zmiana leku, leczenie trójjodotyroniną

25.08.12, 22:42
Witam
Założyłam tu mój wątek ale widzę, że został już zarchiwizowany a chciałam zapytać o następującą rzecz:
Mam rozpoznane zapalenie tarczycy (przeciwciała anty-TPO i anty-TG w normie, trab - ujemny) i hormnony (FT3 i FT4 i TSH) zawsze też mieściły się w normie. TSH whało się od 0,637 - 1,10 dla norm od 0,300 do 3,940. Biorę od V 2011r. euthyroks - z początku 3/4E50 (docelowo miało być E50) ale zaczęłam się dziwnie czuć i po miesiącu zmniejszyłam do 1/2 E25. Mam za sobą próbę (w ubiegłym roku w VIII) Novothyralu 1/4N75 ale czułam się jak naćpana i wróciłam za powiadomeniem lekarza do 1/2 E25. w tym czasie czułam się raz lepiej, raz gorzej, ale ostatnio jestem okrótnie zmęczona i bez życia w ciągu dnia (wieczorem jest nawet ok). Innych objawów dokuczliwych raczej nie obserwuję. Ale niepokoi mnie jedna rzecz: bardzo skaczą mi (naprzemiennie) FT3 i FT4 pray TSH j.w., a mianowicie:

- badanie z dnia 29.06.2011r.
FT3 27,09%
FT4 60%

- badanie z dnia 04.08.2011r.
FT3 27,09%
FT4 49,25%

- badanie z dnia 12.09.2011r.
FT3 36,45%
FT4 21,25%

- badanie z dnia 03.11.2011r.
FT3 53,51% (tu próbowałam zwiększyć przez parę dni poprzedzających 3/4 E25 - 1 E25 ale źle sercowo się czułam i taka "wiotka" i na parę dni tuż przed badaniem wogóle nie brałam E)
FT4 49,0%

- badanie z dnia 18.01.2012r.
FT3 31,10%
FT4 18,12%

- badanie z dnia 24.04.2012r.
FT3 29,43%
FT4 35,62%

- badanie z dnia 07.08.2012r.
FT3 51,5%
FT4 23,25%

Byłam ostatnio u endo i na moje pytanie czemu tak jest z tymi wynikami, że tak skaczą odpowiedział, że to dlatego że mam za mało FT3. A skąd takie stwierdzenie?
Zalecił mi spróbowac brać samą trójjodotyroninę (w Polsce ponoć nie do zdobycia, trzeba sprowadzać z Austrii bądź z Niemiec) dając mi kilka tabletek i powiedział, że być może okaże się, że wogóle zejdę z euthyroksu.

Błagam napiszcie mi jak laikowi jak to jest z tą przemianą FT3, FT4 , oraz co sądzicie o tych wynikach.
Poza tym, czy może być różnica w samopoczuciu gdy bierze się euthyroks czy letrox (przecież to ten sam hormon).
Ja się zawsze boję takich różnych eksperymentów z lekami a jutro (bo wolny dzień) chciałam spróbować z tą trójjodotyroniną (a pamiętam jak czucłam się po novothyralu...).
    • myszasta2 Re: zmiana leku, leczenie trójjodotyroniną 25.08.12, 22:44
      to rozpoznanie zapalenia tarczycy to właściwie tylko z usg, acha o mam też gózka w jednym płacie ale biopsja ok.
      • myszasta2 Re: zmiana leku, leczenie trójjodotyroniną 25.08.12, 22:44
        oczywiście "guzka"...
      • procesor Re: zmiana leku, leczenie trójjodotyroniną 26.08.12, 00:17
        ciekawego lekarza trafiłaś, traktuje cię trochę jak królika doświadczalnego

        ja bym tego T3 za nic nie wzięła przy twoich wynikach
        z całości wynika że ty po prostu cały czas jesteś w niedoczynności i byłaś

        są ludzie co źle znosza podnoszenie dawki albo letrox lepiej przyswajają niż euthyrox albo na odwrót - ale to trzeba jakoś sensownie próbowac a nie skakać

        za późna pora by się dobrze zastanawiac ale jutro może ktoś przytomniejszy spojrzy smile
    • pies_z_laki_2 Re: zmiana leku, leczenie trójjodotyroniną 26.08.12, 12:40
      Czy to co piszesz oznacza, że łykasz Euthyrox 12,5? Dobrze widzę?

      Dlaczego próbowałaś Novo??? Po co? Jakie znowu T3? Chyba faktycznie masz wiecej objawów niedoczynnosci, niż nam napisałaś...

      > Zalecił mi spróbowac brać samą trójjodotyroninę

      A to dopiero! Za jakie grzechy on ci to robi? Jeśli masz za mało T4, to skąd organizm ma wziąć składniki do konwersji na aktywne T3? A jeśli łykniesz samo T3, to jak do tej pory będziesz miała za mało T4, za to wzrośnie T3 i poczujesz się jeszcze bardziej "na haju".

      Moze endo miał na myśli Armour, naturalny preparat z tarczycy zwierzęcej, zawierajacy wszystkie hormony tarczycowe czyli T4 i T3, T2 i T1. Dostępny jest w Niemczech i jest ponoć dobrze tolerowany. Ale tobie na razie nie jest potrzebny Armour, tylko trzeźwo myślący endo.

      Podnieś poziom fT4 do co najmniej 50%, a nawet do 85-90% normy i zobacz czy fT3 się podniesie, ale -
      - wolne T4 podnosi się łykając syntetyczny hormon w Euthyroxie albo Letroxie, czyli podnieś dawkę T4 do wysokości odpowiedniej dla dorosłej osoby, a nie dla niemowlaka
      - badania zrób po 4 tygodniach na jednej niezmiennej dawce!
      - badania rób na czczo! tabletkę łyka się PO wyjściu z gab. zabiegowego.
      - konwersja T4 do T3 odbywa się przy udziale odpowiedniego poziomu żelaza i innych mikroelementów. Jeśli masz niedobory, to konwersja może szwankować. Ale u ciebie nie widać jakichś specjalnych zaburzeń konwersji. Owszem, poziomy się mijają, ale jak się ma chorą tarczycę, a wspiera się ją od lat mikroskopijną dawką hormonu, to niby jak można wyrównać poziomy hormonów?

      Jaki masz opis usg tarczycy? Wymiary / objętość? Badałaś kiedykolwiek ferrytynę? Masz wyniki morfologii z rozmazem? Poziom wit B12?
    • gabula3 Re: trochę się zmieniło... 10.11.12, 21:58
      musiałam zmienić login bo do starego zapomniałam hasła. to ja: myszasta2.
      nie odzywałam się trochę bo po ostatnim mailu zwiększyłam sobie dawkę do 1 E25, wprowadziłam suplementację w postaci selenu. Poza tym chcąc się zabezpieczyć przed jesiennymi infekcjami zaczęłam zażywać czosnek w kapsułkach wit. b complex od czas do czasu i trochę zmodyfikowałam dietę: odstawiłam brokuły, kapustę, kalafiora, gluten i ograniczyłam przetwory mleczne - czyli mniej więcej to co sprzyja zapaleniu tarczycy. Czułam się super praktycznie przez cały ten czas. Miałam owszem w tym czasie wydarzenia stresowe (rozstanie ze zwierzakiem i chorobę dziecka) ale... Pod koniec października siedziałam na opiece z dzieckiem w domu to stwierdziłam, że jest okazja po blisko 2 miesiącach zrobić badania kontrolne. I tu dopadła mnie rozpacz: pomimo moich zabiegów jak wyżej opisałam pierwszy raz wystąpiły mi przeciwciała ponad normę.

      Moje wyniki z 26.10.2012r.:
      tsh 0.800 (0,300 - 3,940)
      ft3 5,63 (3,71 - 6,70) 64,21%
      ft4 16,24 (12,23 - 20,21) 50,25%
      anty-tpo 5,68 (<34,00)
      anty-tg 417,50 (<115,00)
      ferrytyna 40,68 (15,00 - 150,00)
      wit. b12 361,00 (220-925,00)

      Byłam tak zrozpaczona, że powtórzyłam badanie w innym laboratorium - samo anty-tg i tak wynik ten z badania zrobionego w dniu 29.10.2012r. wyniósł 389,20 (też przy normie <115,00).

      wpadłam w mega doła w ciągu kolejnych dni i byłam pewna, że w tym czasie moje samopoczucie jest wynikiem drastycznego spadku hormonów. W związku z czym od 01.11.2012r. zwiększyłam sobie delikatnie euthyroks z 1E25 do 3/4 E50. Ale wcale nie czułam się jakoś rewelacyjnie. Okazało się, że prawdopodobnie nawaliła mi na razie porządnie psyche. bo w desperacji dzisiaj tj. 10.11.2012r. powtórzyłam cały komplet (ale w innym laboratorium, dokładnie : w Diagnostyce; czy macie jakieś doświadczenia z tym laboratorium bo ja raczej słyszę nie najlepsze ale tak dziś wypadło) i mam następujące wyniki:

      tsh 0,375 (0,350 - 4,940)
      ft3 3,51 (1,71 - 3,71) 90,00%
      ft4 1,20 (0,70 - 1,48) 64,10%
      anty-tpo <1 (<5,61)
      anty tg 81,14 (<4,11)

      i jestem w kropce bo nie bardzo wiem co dalej. Boję się trochę że nawet ta dawka E 37,5 (3/4 E50) w każdej chwili może doprowadzić mnie do nadczynności (gdy dojdzie do faktycznego niszczenia kom. tarczycy), anty-tg stale rośnie co mnie przeraża (pomimo, że delikatnie zwiększyłam dawkę).

      Zapisana jestem do endo na 12.12. ale w tą środę będę próbowała wskoczyć, nie wiem czy się uda bo to ma być nowy endokrynolog.

      Czy na moim miejscu wrócić do dawki 1 E25 czy pozostać przy 34/E50?
      • pies_z_laki_2 Re: trochę się zmieniło... 11.11.12, 11:17
        Ale o co chodzi? Co cię tak wystraszyło? P.ciała?
        Masz Hashi? Jeśli tak, t p.ciała mogą skakać, raz będą, innym razem ich nie będzie, nie masz na to żadnego wpływu.

        Nadczynność przy fT4 65%? Do przeskoczenia 100% normy jeszcze ci daleko! A objawy nadczynnosci masz? Dlaczego już teraz boisz się nadczynności?

        Nie panikuj, a co ważniejsze, oszczędzaj swoje żyły i pieniądze. Badanie p.ciał robi się max raz do roku! Szkoda kasy i nerwów. Już nie raz o tym pisaliśmy, poczytaj o p.ciałach i wyluzuj smile
        • gabula30 Re: trochę się zmieniło... 11.11.12, 21:02
          pies_z_laki_2 napisała:

          > Ale o co chodzi? Co cię tak wystraszyło? P.ciała?
          > Masz Hashi? Jeśli tak, t p.ciała mogą skakać, raz będą, innym razem ich nie będ
          > zie, nie masz na to żadnego wpływu.

          ale skoro zwiększyłam lekko dawkę do 3/4 E50 to czemu te przeciwciała stale rosną?
          Słyszałam, że gdy się choroba rozhula to podają encorton...

          > Nadczynność przy fT4 65%? Do przeskoczenia 100% normy jeszcze ci daleko! A obja
          > wy nadczynnosci masz? Dlaczego już teraz boisz się nadczynności?

          a nie jest istotne, że ft3 mam 90% i niskie tsh (prawie na granicy). Słyszałam, że przy hashi nie patrzy się na tsh ale nie wiem czemu. trudno mi mówić o objawach nadczynności bo przy tych ostatnich wydarzeniach zareagowałam raczej załamaniem i pełnym wachlarzem objawów depresyjnych a raczej patrząc po wynikach nie miały tu swojego źródła. Sama już nie wiem...
          >
          > Nie panikuj, a co ważniejsze, oszczędzaj swoje żyły i pieniądze. Badanie p.ciał
          > robi się max raz do roku! Szkoda kasy i nerwów. Już nie raz o tym pisaliśmy, p
          > oczytaj o p.ciałach i wyluzuj smile

          bo w tej sytuacji nie bardzo wiem jak zażywać bo skoro przy niewielkiej podwyżce dawki tak mi skoczyły hormony w krótkim czasie to co by było gdybym zbadała je po 6 tyg. ale bardzo dziękuję za odp.
          • bebelu Re: trochę się zmieniło... 11.11.12, 21:25
            gabula30, to nie tak, za wcześnie zbadałaś hormony, ich poziom dopiero "ustawia" w Twoim organizmie, stąd badamy najwcześniej po 4 tygodniach, a najlepiej po 6.
            Te ostatnie wyniki niczego nie pokazują, dopiero gdy hormon z krwi wchłonie się do tkanek będziesz wiedziała co i jak (ile faktycznie Ci zostanie we krwi, z której idzie dalej), także niestety szkoda kasy było smile.
            A przeciwciał się za często nie bada, bo zwyczajnie nie da się nic z nimi zrobić. Na początku potrzebne są do diagnozy, czasem sprawdza się, żeby potwierdzić rzut choroby - u Ciebie coś się może dziać bo się pojawiły (ale i tak niewiele), ale ponieważ zareagowałaś zwiększeniem dawki to powinno być o.k.

            > bo w tej sytuacji nie bardzo wiem jak zażywać bo skoro przy niewielkiej podwyżc
            > e dawki tak mi skoczyły hormony w krótkim czasie to co by było gdybym zbadała j
            > e po 6 tyg. ale bardzo dziękuję za odp.

            Zażywaj dalej tę większą dawkę i zbadaj Ft3 i Ft4 po co najmniej 4 tygodniach (lepiej po 6).
            Trzymaj się!
            • bebelu Re: trochę się zmieniło... 11.11.12, 21:33
              Zapomniałam o jeszcze jednym, jeśli zaczynają Ci się jakieś problemy z nastrojem to koniecznie sprawdź poziom wit.D3 - jej właściwy poziom bardzo poprawia samopoczucie i u niektórych osób poziomy wolnych hormonów.
              • rosteda Re: trochę się zmieniło... 11.11.12, 22:07
                Podniosly sie przeciwciala co oznacza ze masz rzut choroby na co tez wskazuja i inne wyniki - obnizajace sie TSH oraz podwyzszone fT4 i fT3 (ale nie ponad norme )w stosunku do badan z pazdziernika.
                Teraz wystarczy ze odczekasz na tej dawce miesiac i bedziesz znowu zwiekszala dawke bo przez ten czas obniza sie fT3 i fT4 i podniesie TSH.
                Sprawdz a sie przekonasz.

                Nadczynnosci nie masz.
                Aktualnie wizyta u endokrynologa jest zbedna, bedzie potrzebna po rzucie aby podwyzszyc dawke.
                • muktprega1 Re: trochę się zmieniło... 12.11.12, 13:15
                  No właśnie - chciałam napisać, że prawdopodobnie masz rzut choroby, też przechodziłam, wiem jak fatalnie człowiek się czuje, nie myśli racjonalnie i ma kompletny chaos w głowie.
                  26.10.2012 robiłaś wyniki i potem 10.11.2012 również, w różnych laboratoriach z różnymi normami:
                  ft3 5,63 (3,71 - 6,70) 64,21%...................ft3 3,51 (1,71 - 3,71) 90,00%

                  ft4 16,24 (12,23 - 20,21) 50,25% ..............ft4 1,20 (0,70 - 1,48) 64,10%
                  Tych wyników jak i całej reszty nie da się porównać. Zawsze wykonujemy badania w tym samym laboratorium z tymi samymi normami, bo inaczej możesz sobie sama zrobić krzywdę, a wspomagający Cię w leczeniu, mają nieprawdziwe informacje.
            • gabula30 Re: trochę się zmieniło... 13.11.12, 17:23
              bebelu napisała:

              > A przeciwciał się za często nie bada, bo zwyczajnie nie da się nic z nimi zrobi
              > ć. Na początku potrzebne są do diagnozy, czasem sprawdza się, żeby potwierdzić
              > rzut choroby - u Ciebie coś się może dziać bo się pojawiły (ale i tak niewiele)
              > , ale ponieważ zareagowałaś zwiększeniem dawki to powinno być o.k.

              tyle przeciwciał to niewiele? ja byłam załamana że się pojawiły i to 4 krotnie przekroczyły górną normę...
              Ta choroba jest straszna i jestem tym zdruzgotana, bo do kiedy nie miałam przeciwciał to liczyłam że może nigdy się nie pojawią, a tu klops.
      • gabula30 Re: trochę się zmieniło... 27.12.12, 16:58
        gabula3 napisał(a):

        > musiałam zmienić login bo do starego zapomniałam hasła. to ja: myszasta2.
        > nie odzywałam się trochę bo po ostatnim mailu zwiększyłam sobie dawkę do 1 E25,
        > wprowadziłam suplementację w postaci selenu. Poza tym chcąc się zabezpieczyć p
        > rzed jesiennymi infekcjami zaczęłam zażywać czosnek w kapsułkach wit. b complex
        > od czas do czasu i trochę zmodyfikowałam dietę: odstawiłam brokuły, kapustę,
        > kalafiora, gluten i ograniczyłam przetwory mleczne - czyli mniej więcej to co s
        > przyja zapaleniu tarczycy. Czułam się super praktycznie przez cały ten czas. Mi
        > ałam owszem w tym czasie wydarzenia stresowe (rozstanie ze zwierzakiem i chorob
        > ę dziecka) ale... Pod koniec października siedziałam na opiece z dzieckiem w do
        > mu to stwierdziłam, że jest okazja po blisko 2 miesiącach zrobić badania kontro
        > lne. I tu dopadła mnie rozpacz: pomimo moich zabiegów jak wyżej opisałam pierws
        > zy raz wystąpiły mi przeciwciała ponad normę.
        >
        > Moje wyniki z 26.10.2012r.:
        > tsh 0.800 (0,300 - 3,940)
        > ft3 5,63 (3,71 - 6,70) 64,21%
        > ft4 16,24 (12,23 - 20,21) 50,25%
        > anty-tpo 5,68 (<34,00)
        > anty-tg 417,50 (<115,00)
        > ferrytyna 40,68 (15,00 - 150,00)
        > wit. b12 361,00 (220-925,00)
        >
        > Byłam tak zrozpaczona, że powtórzyłam badanie w innym laboratorium - samo anty-
        > tg i tak wynik ten z badania zrobionego w dniu 29.10.2012r. wyniósł 389,20 (też
        > przy normie <115,00).
        >
        > wpadłam w mega doła w ciągu kolejnych dni i byłam pewna, że w tym czasie moje s
        > amopoczucie jest wynikiem drastycznego spadku hormonów. W związku z czym od 01.
        > 11.2012r. zwiększyłam sobie delikatnie euthyroks z 1E25 do 3/4 E50. Ale wcale n
        > ie czułam się jakoś rewelacyjnie. Okazało się, że prawdopodobnie nawaliła mi na
        > razie porządnie psyche. bo w desperacji dzisiaj tj. 10.11.2012r. powtórzyłam c
        > ały komplet (ale w innym laboratorium, dokładnie : w Diagnostyce; czy macie jak
        > ieś doświadczenia z tym laboratorium bo ja raczej słyszę nie najlepsze ale tak
        > dziś wypadło) i mam następujące wyniki:
        >
        > tsh 0,375 (0,350 - 4,940)
        > ft3 3,51 (1,71 - 3,71) 90,00%
        > ft4 1,20 (0,70 - 1,48) 64,10%
        > anty-tpo <1 (<5,61)
        > anty tg 81,14 (<4,11)
        >
        > i jestem w kropce bo nie bardzo wiem co dalej. Boję się trochę że nawet ta dawk
        > a E 37,5 (3/4 E50) w każdej chwili może doprowadzić mnie do nadczynności (gdy d
        > ojdzie do faktycznego niszczenia kom. tarczycy), anty-tg stale rośnie co mnie p
        > rzeraża (pomimo, że delikatnie zwiększyłam dawkę).
        >
        > Zapisana jestem do endo na 12.12. ale w tą środę będę próbowała wskoczyć, nie w
        > iem czy się uda bo to ma być nowy endokrynolog.
        >
        > Czy na moim miejscu wrócić do dawki 1 E25 czy pozostać przy 34/E50?



        Witam
        przytaczam jeden z ostatnich moich stanów faktycznych bo chciałam sie zapytać Was w następującej kwestii:
        - zmieniłam lekarza - na mojej ostatniej (a pierwszej u tego lekarza) wizycie okazałam mu moje wyniki które były następujące:
        tsh 0,782 (0,300 - 3,940)
        ft3 4,41 (3,71 - 6,70) - 23,41% (wynik z 26.10.2012 - 64%)
        ft4 13,92 (12,23 - 20,21) - 21,18 % (wynik z 26.10.2012r. - 50,25%)
        witamina B12 418,90 (220-925)
        ferrytyna 37,67 (15-150)
        anty-tpo 7,72 (<34)
        anty-tg 543,60 (<115)
        i pierwszy raz zrobiłam wit D Total (D3 i D2) metabolit 25(OH) - 22,75 ( 30<wink
        Lekarka zapisała mi vigantoletten 500 1x1 i uspokoiła, że przeciwciała anty-tg nie są tak niebezpieczne jak anty-tpo. Byłam zadowolona z wizyty. do tego czasu byłam na letroxe 25 (z wyjątkiem paru dni gdzie próbowałam zwiększyć sobie letrox do 3/4 L50 ale nie czułam się specjalnie). Zaleciła pozostać na dawce L25.

        Po tej wizycie na drugi dzień dostałam anginę ropną i po dwóch dniach dostałam na 7 dni augmentin 2x1. Nie dopytałam lekarza internisty czy można przy hashi i jaki powinien być odstęp czasowy przy zażywaniu więc brałam letrox na czczo i po pół godziny coś ugryzłam i zaraz potem antybiotyk (ok 45 min. po letroxie). Moja forma zaczęła spadać, do tego równolegle stres związany z infekcją dziecka (przez 10 dni miał codziennie gorączkę 38,8 pomimo antybiotyku, ciężkie ataki kaszlu - trafiliśmy raz w nocy do instytutu pediatrycznego bo nie mogliśmy sobie poradzić). Ja po 7 7 dniach augmentinu poszłam do lekarza do kontroli (bo w między czasie przyplątały mi się mega ropne zatoki, które bardzo utrudniały mi nocny sen a po chorobie dziecka cierpiałam na jego deficyt) i ten zapisał mi jeszcze sumamed 500 przez 3 dni (jest to antybiotyk wolnego uwalniania) i po prostu zwaliło mnie z nóg. czułam się okropnie, straciłam smak do jedzenia, wybudzałam się kilka razy w nocy, nie miałam siły oddychać, patrzeć na oczy, umysł - wydawało mi się, że ktoś mi wyssał, nie miałam siły rozmawiać, źle widziałam - rozmazany obraz. Fakt, że na czas antybiotyku odstawiłam witaminy (D3) prócz magnezu Okropność! Nie byłam w stanie nic przygotować na święta.

        Sumamed zakończyłam 3 dni temu (w wigilię) ale poprawa niewielka. Już zastanawiam się czy nie jest to jakaś depresja (wszystko mnie drażni, po południu czuję się troszkę lepiej), choć tą noc przespałam pierwszy raz oddychając przez nos i wybudziłam się dopiero rano choć i tak za wcześnie (5-6). Samopoczucie bardzo depresyjne.
        od dwóch dni biorę 3/4 L50 ale nie czuję zmiany w samopoczuciu. Mam do tego lekkie zawroty głowy, problemy z koncentracją. Do tego zajmowanie się dzieckiem (zabawa z 4-latkiem)
        Także Święta miałam "do kitu".

        Czy przy hashi tak ciężko przechodzi się terapię antybiotykową? Czy antybiotyki ytrudniają przyswajanie letroxu?

        Będę wdzięczna za każdą odpowiedź.
    • damdalen Re: zmiana leku, leczenie trójjodotyroniną 12.11.12, 19:52
      Jesteś z Krakowa? Pytam z ciekawości, bo chyba chodzimy do tego samego lekarza... Hormon-Med?
      • aada1 Re: zmiana leku, leczenie trójjodotyroniną 13.11.12, 08:27
        Oj ...raczej nie chodzi dziewczyna do Hormon- Med smile
        Znam bardzo dobrze lekarza który tam pracuje i na 100% nie leczy samą T3. Nigdy takich rzeczy by nie mówił, takich bzdur jak dziewczyna wypisała w pierwszym pościesmile Zawsze leczy tyroksyna. To daje w pierwszej kolejności.
        Zna też Novothyral smile nie wmawia ludziom, że leki sprowadza się z Niemiec lub Austrii (chyba, że ktoś potrzebuje Thybon).
        Nie przepisuje też T3 przy wyniku 50% ^^
        To tyle co miałam do powiedzenia w tym temacie, pozdrawiam.
        • gabula30 Re: zmiana leku, leczenie trójjodotyroniną 13.11.12, 17:09
          Jestem z Krakowa. Właśnie chodzę do Hormon-medu i tak właśnie było - byłam leczona (próba) novothyralem (mój wątek już zarchiwizowany) choć potem mi dziewczyny tu na forum mówiły, że bez potrzeby bo przemianę miałam nie najgorszą tylko brałam za mało euthyroksu i wyniki mi trochę skakały (ale zwiększanie nie najlepiej znosiłam i stąd taki pomysł lekarza). I ta trójjodotyronina to też jego pomysł, bo stwierdził, że mam za niskie ft3. Trudno. Czarujący lekarz ale ... chyba zmienię na innego. Ostatnio też powiedział mojej mamie (też ma hashi), że przy tsh 1,09 musi pilnować by nie spadło poniżej 1 bo wpadnie w nadczynność (a normy od ok 0,300 a poza tym spotkałam się z twierdzeniem że przy hashi nie jest tak istotny tsh).

          Zastanawia mnie jeszcze dlaczego do rzutu doszło akurat gdy zmieniłam dietę, wprowadziłam selen itp.

          czy któraś z Was też stosuje jakąś dietę?

          A czy tą wit. D3 też się bada w krwi? jaka jest suplementacja?

          Bardzo Wam kobitki dziękuję.
          • pies_z_laki_2 Re: zmiana leku, leczenie trójjodotyroniną 13.11.12, 22:09
            O D3 poszukaj wątku o D3, właśnie sporo o tym pisaliśmy, bez sensu powtarzać to samo smile

            Dieta - co masz na myśli? Opisz dokładnie, bo jedni dietą nazywają stały sposób żywienia (np. ja), a dla innych dieta to tylko chwilowe odchudzanie się, czy podtuczanie, a potem powrót do mniej lub bardziej kiepskiego jedzenia....

            • gabula30 Re: zmiana leku, leczenie trójjodotyroniną 26.11.12, 19:31
              dieta w moim przypadku to wykluczenie glutenu, produktów mlecznych, warzyw kapustnych, kalafiora, brokułu, grochu, soi. Ale odkąd mam te pogorszone wyniki to dietę lekko zmodyfikowałam czyli zmniejszyłam ilość spożywanych produktów tego typu ale nie całkowicie.
    • gabula30 antybiotyki ... a samopoczucie 27.12.12, 22:52
      podrzucam mój wątek bo mam nowe zapytanie

      Witam
      - zmieniłam lekarza - na mojej ostatniej (a pierwszej u tego lekarza) wizycie w dniu 12.12.2012r. okazałam mu moje wyniki które były następujące:
      tsh 0,782 (0,300 - 3,940)
      ft3 4,41 (3,71 - 6,70) - 23,41% (wynik z 26.10.2012 - 64%)
      ft4 13,92 (12,23 - 20,21) - 21,18 % (wynik z 26.10.2012r. - 50,25%)
      witamina B12 418,90 (220-925)
      ferrytyna 37,67 (15-150)
      anty-tpo 7,72 (<34)
      anty-tg 543,60 (<115)
      i pierwszy raz zrobiłam wit D Total (D3 i D2) metabolit 25(OH) - 22,75 ( 30<wink
      Lekarka zapisała mi vigantoletten 500 1x1 i uspokoiła, że przeciwciała anty-tg nie są tak niebezpieczne jak anty-tpo. Byłam zadowolona z wizyty. do tego czasu byłam na letroxe 25 (z wyjątkiem paru dni gdzie próbowałam zwiększyć sobie letrox do 3/4 L50 ale nie czułam się specjalnie). Zaleciła pozostać na dawce L25.

      Po tej wizycie na drugi dzień dostałam anginę ropną i po dwóch dniach dostałam na 7 dni augmentin 2x1. Nie dopytałam lekarza internisty czy można przy hashi i jaki powinien być odstęp czasowy przy zażywaniu więc brałam letrox na czczo i po pół godziny coś ugryzłam i zaraz potem antybiotyk (ok 45 min. po letroxie). Moja forma zaczęła spadać, do tego równolegle stres związany z infekcją dziecka (przez 10 dni miał codziennie gorączkę 38,8 pomimo antybiotyku, ciężkie ataki kaszlu - trafiliśmy raz w nocy do instytutu pediatrycznego bo nie mogliśmy sobie poradzić). Ja po 7 7 dniach augmentinu poszłam do lekarza do kontroli (bo w między czasie przyplątały mi się mega ropne zatoki, które bardzo utrudniały mi nocny sen a po chorobie dziecka cierpiałam na jego deficyt) i ten zapisał mi jeszcze sumamed 500 przez 3 dni (jest to antybiotyk wolnego uwalniania) i po prostu zwaliło mnie z nóg. czułam się okropnie, straciłam smak do jedzenia, wybudzałam się kilka razy w nocy, nie miałam siły oddychać, patrzeć na oczy, umysł - wydawało mi się, że ktoś mi wyssał, nie miałam siły rozmawiać, źle widziałam - rozmazany obraz. Fakt, że na czas antybiotyku odstawiłam witaminy (D3) prócz magnezu Okropność! Nie byłam w stanie nic przygotować na święta.

      Sumamed zakończyłam 3 dni temu (w wigilię) ale poprawa niewielka. Już zastanawiam się czy nie jest to jakaś depresja (wszystko mnie drażni, po południu czuję się troszkę lepiej), choć tą noc przespałam pierwszy raz oddychając przez nos i wybudziłam się dopiero rano choć i tak za wcześnie (5-6). Samopoczucie bardzo depresyjne.
      od dwóch dni biorę 3/4 L50 ale nie czuję zmiany w samopoczuciu. Mam do tego lekkie zawroty głowy, problemy z koncentracją. Do tego zajmowanie się dzieckiem (zabawa z 4-latkiem)
      Także Święta miałam "do kitu".

      Czy przy hashi tak ciężko przechodzi się terapię antybiotykową? Czy antybiotyki ytrudniają przyswajanie letroxu?

      Będę wdzięczna za każdą odpowiedź.
      • pies_z_laki_2 Re: antybiotyki ... a samopoczucie 28.12.12, 01:58
        ft3 4,41 (3,71 - 6,70) - 23,41% (wynik z 26.10.2012 - 64%)
        ft4 13,92 (12,23 - 20,21) - 21,18 % (wynik z 26.10.2012r. - 50,25%)

        Masz bardzo niski poziom hormonów tarczycowych i nie wiedzieć czemu (o tym potem) bardzo niską dawkę tyroksyny. Powinnaś podnieść dawkę tak, żeby osiągnąć znowu poziom powyżej połowy normy.

        Dlaczego endo nie podniosła dawki? Bo patrzy nie na wolne hormony, a na gołe tsh, które mogłoby po podniesieniu dawki jeszcze nieco opaść i wtedy wyglądałoby to na nadczynność, której jednak faktycznie nie ma.

        Przy twoim wyniku D3 dawka 500 jest dawką niemowlęcą i w dodatku dla zdrowych niemowlaków. Tobie potrzebne jest uzupełnianie w trybie leczenia, a nie profilaktyka, bo przecie niedobór już masz. Poczytaj o dawkowaniu, podawałam źródła.

        Poziom D3 ma też związek z podatnością na choroby z serii przeziębieniowych, ale tu musiałabym poszukać, pamiętam tylko, że ktoś łykał wit. D3 w dawkach 10 tys. x dziennie własnie po to, żeby wyjść z choroby. Zresztą to nieważne, ważne, że masz łykać vigantoletten w dawce 2 tys. x dziennie, a najlepiej kup sobie kapsułki z witaminą D3 w płynie i łykaj w zimie po 2 do 5 tys. jednostek dziennie, a w lecie opalaj się po 15 minut dziennie ale bez filtra.
        • beba2 Re: antybiotyki ... a samopoczucie 28.12.12, 09:16
          Starej daty lekarka ( pediatra ortopeda ) powiedziała na ostatniej wizycie mojego syna 14 letniego, że nawet niemowlakom przy niedoborach D3 podaje się 6000 jednostek. I mój młody - ponieważ ma niedobór (no, jednak znalazła się przyczyna pokrzywionego kręgosłupa ) bierze 5000. Zresztą ja również.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja