Od 2010 leczę sie na Hasimoto. Dzięki forum wiele się podszkoliłam i pewnie gdyby nie Wy byłoby cienko. Poprzedni mój wątek jest już zamkniety wiec zaczynam na nowo
Długo nie pisałam, bo miałam nowego lekarza i myslałam, ze wyprowadzi mnie na prostą.
Co do jednego miał rację i udało mi sie z witaminą D3 z wyniku 11( norma 30-80
) we wrześniu mam 55 ( norma 30-80). I to jest sukces
Niestety gorzej jest z badaniami tarczycowymi,lekarz trochę mi namieszał i teraz znowu nie wiem co i jak
Wyniki
wrzesien 2012- letrox 125, Thybon 10
TSH 0.26
Ft3 3.46 - 48% ( 2,57-4.43)
Ft4 1,21 - 39% ( 0.9-1.7)
Ciągłe okropne bóle mięsni i stawów, ogólne zmęczenie, drętwienie nóg, rąk- ale to wg lekarza są moje wymysły.
Lekarz zabronił mi brać thybonu twierdząc że te bóle kostne mam od niego.Mam zwiększać dawkę letroxu i zmniejszać thybon do zera .Co 3 tygodnie robić badania i z letroxem (tak zeby dojść do 50 % ft3 i ft4) mogę nawet dojsć do 200 mg lub więcej letroxu. Tak powiedział mi lekarz, więc ja już całkiem zgłupiałam czy brać ten thybon ( wg lekarza maksymalnie można brać thybon 2 miesiace)czy nie. Generalnie mam sie sama leczyć co sama próbuję robić , ale z miernym skutkiem
Do tego zamierzam zrobić test z moczu na pirole- w tescie HPU wyszło mi 13 punktów
POki co jednak próbuje kolejny rok dojsć do ładu z tarczycą i niestety kompletnie mi się to nie udaje a kolejny ( 5 ) lekarz nie chce mnie leczyć
Proszę napiszcie co dalej....bo nie wiem....tak sie zastanawiam czy nie zwiekszyć tego letoxu do 150 i zejść z thybonu do 5 mg????
Na 143 ( 135-153)
K 4,4 ( 3.50-5.30)
Ca 1,24 (1.00- 1.30)
wapń całkowity 9,26 (8.40-2,55)
magnez 2.05 (1,58-2,55)