Moja historia bratania się z hasi...

23.11.12, 20:04
Witajciesmile

Można powiedzieć, że jestem nowa, przynajmniej w tej części forum. Nie tak dawno założyłam swój wątek w innym dziale. Jednak praktycznie tylko Piesek przyjął mnie pod swoje skrzydła, sorki łapkibig_grin Ostatnio trochę mi odwala, hmmm jakbym była na "haju", nawet koleżanka zauważyła, ze więcej się śmieję. Hehehe hashi ma swoje plusy, nie ma cobig_grin Choć aktualnie hormony mam w samym środeczku normy. No ale praktycznie dopiero od miesiaca zaczełam brać barzdiej normalną dawkę a nie wzceśneij jak dla noworodkabig_grin Może przyczyna leży w nizutkiej ferrytynie lub pieron wie czym. Największy problem mam z PAMIĘCIĄ, nigdy nie byłam tak zdekoncetrowana, zawsze wszytko miałam pod kontrolą a teraz.... szkoda gadać. Jakbym była na pograniczy rzeczywistości i świata złudnego. Najgorsze są wieczory, czuję sie okropnie "pijana" nawet teraz zaczyna mi się mieszać przed oczamibig_grin Moje tempo... ślimacze tempo. Jeśli ktoś lubi czytać (męczyć oczy i mózg) zapraszam do mojego pierwszego wątku:
forum.gazeta.pl/forum/w,94641,140250242,140250242,Hashimoto_zagadka_czy_aby_mozliwa_do_rozwiazania_.html?utm_source=powiadomienia&utm_medium=AutopromoPow&utm_content=Forum_Forum--nowy-post-w-watku-dla-userow&utm_campaign=Forum_pow
Teraz będę starała się po krótce opowiedzieć swoją historiębig_grin Szczerze... chyba już nie mam siły.... A właśnie czy to nie jest dziwne, że ja jako hashimotka wieczorem jestem jak śnięta ryba a rano to ja mam o wiele wiecej energii, oczywiscie w porównaniu do wieczora. Wcześneij nawet biegałam przed wschodem słońca. Teraz dałąm sobie na wstrzymanie. Chyba jestem dość nietypowa jak na ten typbig_grin
Temp najniższą mam wieczorem: min 35,5 a rano ok 36 w ciągu dnia 37

Dobra, pokopiuję najważneijsze wyniki, na tyle mnei stać....uncertain

Liczne badania TSH z 2009:
Wszystkie ładne w "normie" w okolicy 2

USG tarczycy z 29.09.09 roku:
Tarczyca o niejednorodnej echostrukturze, z obecnością na pograniczu płata prawego i cieśni owalnego obszaru o niewyraźnych granicach normo-hypoechogenicznego, w przewadze hypoechogen o wym ok 6x3x7 mm, poza tym tarczyca bez ewidentnych zmian ogniskowych.

wym płatów: prawy -18,5 x19,5x 50,5 mm = 8,7 ml
lewy- 17x 17x 36,5 mm = 5 ml
szerokość cieśni- 5,5 mm
obj tarczycy - 13,7 ml a górna gr normy do wieku - 18 ml

Nie bardzo podobało mi się to usg ale endo kazała przyjść za rok do kontroli. Jednak guzki nie dawały mi spokoju, nawet nie zastanawiałam się jakie one są ale dlaczego. Troszku poczytałam na różnych forach i wiedziałam, że muszę zrobić aTPO. Ach ta moja wnikliwość, no i wykonałam kolejne badania.

Wyniki z 10.12.09 na własną rękę:
TSH - 3,76 (0,27-4,20)
FT3 - 3,26 (2,04-4,40) 51%
FT4 - 1,2 (0,93-1,71) 34%
aTPO - 691 norma < 34

W końcu mogłam iść do endo gdyż miałam poparcie w wynikach. Ta przepisała dawkę E25 na której wg niej powinnam być do tej pory bo TSH oscylowało w granicach 2, raz tylko zrobiła mi FT4 niestety nie mam wyniku.

Od 10.10.11 podniesiona dawka na 37,5 bez wiedzy endo, na którą niestety nigdy nie mogłam liczyćuncertain

Ostatnie moje badanie 24.09.12 na dawce 37,5:
TSH - 2,2
FT4 - 1,16 29% normy
Niestety FT3 brak bo do tego momentu żyłam w niewiedzy, że jest ono niepotrzebne;/

Po tych wynikach bez wiedzy lekarza dobiłam do 50, początkowo zaraz po zmianie dawki wręcz idealne samopoczucie. Brak wyników.

Obecnie od 25.10.12 jestem na dawce 62,5 za kilka tyg robię badanie na własną rękę świętej trójcybig_grin i zdałaby się również B12 i ferrotyna, której nigdy nie badałam Nie wiem czy rodzinny może mi dać na te badania skierowanie??

!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Teraz najważniejsze, tak, zeby Was rozbudzićbig_grinbig_grin

Jednak postanowiłam na własną rękę zrobić kompleksowe badania. Czuję, ze u neurologa (Aaaa w między zcasie miałam robiony tomograf głowy, kontrastu się zrzekłam, powędrowałąm równeiż do laryngologa) u którego mam wizytę na 5 grudnia i tak bym nic nie wskurała...uncertain Wyszukałam najtańsze laboratorium i cała trójka tarczycowa + B12 i ferrotyna = 80 zł plus jeszcze inne dodatkibig_grin Aaaa znalazłam jeszcze wit D 25(OH) za 44 zł, nawet się zdziwiłam że tylko tyle ale jej nie zrobiłam może ktoś mi ją kiedyś zleci... (niedowierzanie), z resztą i tak na pewno mam jej braki, jak każdybig_grin
Nie chce dłużej czekać... nie wiem czy te wyniki dobrze odzwierciedlają mój stan zdrowia. Zaznaczam, że największy problem mam z PAMIĘCIĄ, koncentracją, "pijaństwem" itd....
Ja już ledwo co kontaktuje...

Wyniki z dnia dzisiejszego 23.11.12. na dawce 62,5 (niestety podane telefoniczne, więc nie jestem ich w 100% pewna)

TSH - 0,980 (0,27-4,20)
FT3 - 3,21 (2,04-4,40) 49,58%
FT4 - 1,35 (0,93-1,71) 53,85%

B12 - 277 (187-883) 12,93%
Ferrotyna 17,98 (4,63-204) 6,70%

glukoza 99 - górnej granicy normy
MCV 84 - poniżej normy (czyżby to nie świadczy o małej ilości Fe? Jeszcze doczytam)
Reszta morfologi ponoć ok
magnez tez ok a zbadał go bo ostatnio drgała mi powiekabig_grin

Proszę, doradźcie mi co mam dalej robić?
Zwiększyć dawkę E62,5 do 75? Wyniki tarczycowe ładniutkiesmilesmile nawet nie podejrzewałam o to moją tarczycęwink

Co z B12 i ferrotyną chyba niezbyt ciekawie wyszła. Oczywiście wg lekarzy pewnie będzie idealna (śmiech) a na pewno wg mojego rodzinnego, który nie chciał mi wypisać skierowaniauncertain Nawet chyba nie mam po co do niego iść znam już jego odp. Chociaż pierwszy raz miałam robione B12 i ferrotynę. No nic, zobaczymy co neurolog powie na te wyniki...
Nie znam sie za bardzo w tym temacie ale widzę że będę musiała sie doszkolić bo za pewne czeka mnie suplementacja.
Na razie stosuję tylko euthyrox i selen w postaci 2 orzechów brazylijskich a od dzisiaj Neurovit (B1-100mg + B6-100mg + B12-0,20mg) 3 x dziennie
Brak innej suplementacji gdyż farmacetyki darzę niechęcią;/ Nie sądziłam również, że jakiekolwiek są mi potrzebne... Bez żelaza chyba się nie obędzie, z tego co widzę. Co mi radzicie? Mięcha na pewno będę więcej jadłabig_grin ale coś więcej jakie żelazo, można bez recepty, no bo chyba wymagana jest suplementacja Fe??

Pozdrawiam

"Upojona" Hashimotka.... jedna z wielu

P.S Żyję nadzieją (jeszcze), ze komuś udało sie dotrwać do końca i uzyskam jakiejś pomocy.
Przepraszam ze tak dużo tego wyszło (spuszczona głowa) ale inaczej się nei dało. Może jak dłuzej przy Was pozostanę nauczę się pisać krótsze posty... albo Wy mnie tego nauczycie, bądź zmusiciebig_grin
Wybaczcie za błedy ale palce nie bardzo mągą trafić na klawisze.....idę spać.......
DOBRANOC
    • hashimotka88 Re: Moja historia bratania się z hasi... 24.11.12, 10:30
      Witaj
      > Najlepiej iść do rodzinnego z tymi wynikami i poprosić o receptę na witaminę B1
      > 2( zastrzyki) i żelazo Sobrifer. Musisz niedobory uzupełnić, brać już duże daw
      > ki żelaza a je dostaniesz tylko na receptę. Mała dawką dostępną bez recepty nic
      > nie zdziałasz smile
      > Dobrze byłoby dorobić wit D3.
      > Wyniki masz jak na początek leczenia całkiem fajne ale ja bym wchodziła pomału
      > na 75 mg. Dobrze jest kiedy ft4 jest powyżej 60% a do 80%.

      Aada1, dzięki za odpowiedźsmile

      Miałam zamiar zakupić sobie jakieś żelazo bez recepty, nawet dzisiaj ale wstrzymuję się z tą decyzją. Wizytę u neurologa (zrobiony tomograf) mam 5 grudnia więc może ona przepisałaby mi żelazo, poczekam.
      Na razie biorę Neurovit (B1-100mg + B6-100mg + B12-0,20mg) wiem, że to malutko....

      Taaak to początek leczenia ale dla mnie....hashi mam zdiagnozowane od 3 lat... od 2 miesięcy trochę większa dawka.
      Ok, zacznę powoli wchodzić na 75mgwink

      Tylko tak się zastanawiam nad uzupełnianiem tych braków. Czy te wyniki nie mogłyby się poprawić po ustabilizowaniu tarczycy, tak samoistnie bez suplementacji? Gdzieś czytałam na forum, że chyba był taki przypadek ale nie mam pojęcia jakie braki miała dana osoba... Ja to chyba musiała by czekać z rok, żeby tarczyca podleczyła braki.... a trochę czasu mi szkoda.
      A właśnie wyczytałam ciekawą informacje, że ananas ma w sobie dużo żelaza i warto raz w tyg zjeść całego. Mi to chyba duuuużo by się przydało takich ananaskówwink
      • aada1 Re: Moja historia bratania się z hasi... 24.11.12, 12:09
        Te wyniki samoistnie nie poprawia się nawet po ustabilizowaniu tarczycy, nie ma takiej opcji.
        Tak duże niedobory leczysz tylko dużymi dawkami leków. Przy tak dużej anemii organizm nie jest w stanie sam się uleczyć, nie jest w stanie przyswajać z pokarmem składników odżywczych tak jak to przyswaja zdrowy organizm bez anemii. Do tego dochodzi jeszcze nasze Hashi.
        Przy Hashimoto i uregulowanej dawce hormonów my i tak nie przyswajamy modelowo. Mamy z tym problemy. Dlatego u nas braki to norma. Przyswajamy o jakieś 20% gorzej niż zdrowy człowiek. Niestety syntetyczny hormon to nie jest to co prawdziwa tyroksyna wytwarzana w zdrowej tarczycy a jeszcze jest T3 T2 T1 T0...
        Dlatego też ta ferrytynę i B12 nawet jak już jest doleczona warto sprawdzać kontrolnie tak dla siebie 1x do roku.
        • hashimotka88 Re: Moja historia bratania się z hasi... 24.11.12, 12:24
          Jeszcze raz dzięki, przekonałaś mnie że chyba nie mam inne wyjścią i muszę wdrążyć suplementację. Mam tylko nadzieję, że lekarze przepiszą mi żelazo i B12 pomimo że wyniki są w normie. Jednak po coś są tak szeroko rozjechane widełki i jesli coś jest w dolnej granicy normy myślę, że warto spróbować to uzupełnić. Będę musiała wykombinować jeśli lekarz uzna, ze wyniki mam w normie i nie mam anemii.

          Na razie postanowiłam, że łykam sam neurovit 3 x 1, bez zwiększania dawki euthyroxu do 5 grudnia, później zobaczę co dalej... Tyle czekałam to poczekam i 2 tygbig_grin
          Jakoś nie lubię na raz mieszać gdyż nie będe wiedziała co mi szkodzi a co pomaga.
          Hmmm gdzieś czytałam że suplemntacja wit B12 powoduję zmnijaszanie kwasu foliowego.
          Aaaa oprócz tego w końcu zakupię falvit. I tak przez ten tydzień będę brała więcej kapsułek niż przez cały rokbig_grin nie biorąc pod uwagę oczywiście euthyroxu

          Swoją drogą szkoda, ze nie ma innego rozwiązania tylko trzeba uzupełniać braki.....
          • iwona402 Re: Moja historia bratania się z hasi... 24.11.12, 19:18
            hashimotka88 napisał(a):
            Hmmm gdzieś czytałam że suplemntacja wit B12 powoduję zmnijaszanie kwasu foliowego.

            Wit.B12 jest "bliżniakiem" kwasu foliowego, oba czynniki występują niemal zawsze razem, co więcej - brak jednego z nich powoduje spowolnienie w działaniu drugiego. W przypadku bardzo niskiego poziomu wit.B12 podanie kwasu foliowego powoduje zmniejszenie anemii, ale nie zlikwiduje objawów neurologicznych niedoborów wit.B12 .
            U Ciebie chyba większym problemem jest niedobór żelaza, gdyż MCV masz poniżej normy. Przy braku wit.B12 MCV jest powyżej normy. Przy równoczesnym niedoborze żelaza i wit.B12 z reguły MCV mieści się w normie. Na początku uzupełnij braki żelaza, najlepiej lekiem z przepisu lekarza ( Sorbifer Durules, Hemofer, Tardyferon), dopiero wtedy sprawdź jakie masz MCV i poziom wit.B12 .
    • hashimotka88 Re: Moja historia bratania się z hasi... 05.12.12, 19:24
      Minęły już prawie dwa tygodnie, kiedy to założyłam swój wątek. Na szczęście już nie jestem na tak wielkim "haju" jak miało to miejsce jeszcze wtedybig_grin
      Nie wiem co pomogło żelazo w dawce 100 mg/ dzień, jednak suplementuję go dopiero od tyg więc wątpię.
      Neurovit (B1, B6, B12) czy falvit od 2 tyg.
      Przynajmniej teraz daję "jakoś" radę wieczorami w porównaniu z tym co było na początku...
      Nadal czuję się nieobecna, robię głupie błędy i ciągle o czymś zapominam.

      Byłam dzisiaj u neurologa i pokazałam moje wyniki:
      Przypominam:

      B12 - 277 (187-883) 12,93%
      Ferrotyna 17,98 (4,63-204) 6,70%

      Oczywiście dla pani dr wszystko w porządku i w "normie". Czemu mnie tymi słowami nie zdziwiłauncertain Wymieniłam jej objawy anemii i mówię że jak kiedyś byłam u innej dr to mówiła, ze w przypadku osób chorujących na Hashimoto często występują niedobory tych paramterów i powinny one być przynajmniej w połowie normy. Pani dr powiedziała no tak trochę ich brakuję ale nie są to niedobory i WYSTARCZY sam Falvit... no coments

      Od tygodnia biorę Ascofer 2 x po dwie tabletki = ok. 100 mg łącznie z falvitem (14 mg). Nie jest tak fatalnie ale jedna paczuszka wystarczy na 2 tyg, wątpię żeby jakikolwiek lekarz mi przepisał, no przecież mam ładne wyniki w normie. O B12 już nawet nie wspomnę...

      Chciałabym przedstawić wyniki mojej morfologii i bardzo prosiłabym o ich interpretację. Niestety na morfologi w ogóle się nie znam. Nie mam pojęcia czy mogę je przeliczać tak samo jak hormony tarczycy na % A może patrzeć jedynie czy nie wychodzą poza normę??

      Morfologia 23.11.12:........................Z 2011 roku:

      Erytrocyt - 4,96 (4 - 5,2)..................4,5
      Hemoglobina - 13,7 (12 - 16)............12,2
      Hematokryt 41,4 (36 - 46).................36,7
      MCV - 84 (85 - 95)...................81
      MCH 27,6 (27 - 33)..................27
      MCHC 33,1 (32 - 36).................33
      RDW 13,3 (11 - 16)...........................13,1
      Leukocyty 6,6 (4 - 10)........................7,6
      Limfocyty 34,1 (25 - 40).....................32
      Neutrofile 57,6 (40 -75)......................62
      Inne (Eo, Bazo, Mono) 8,3 (3 -13)........6
      Limfocyty 2,3 (0,8 -4,5)......................2,4
      Inne (Eo, Bazo, Mono) 0,5 (0,1 - 1).....0,5
      Neutrofile 3,8 (1,6 - 7,5).....................4,7
      Płytki krwi 214 (140 - 440)..................200
      MPV 9,1 (8 - 12).......................9,9
      PDW 11,1 (9 - 14)..............................11
      P-CLR 23,1 (15 - 35)...........................25
      MXD 1,1 (0,2 -1)

      Mikroskopowy wzór krwinek białych
      Neutrofile pał. 1% < 5
      Neutrofile segm. 51% 40 - 70
      Eozynofile 10% 0 - 5
      Bazofile 0% 0 - 1
      Limfocyty 36% 20 - 45
      Monocyty 2% < 9

      OB - 7 (0 - 12)
      Glukoza 99 (60 - 99) kilka mesięcy wcześniej 104
      Sód 141 (137 - 145)
      Potas 4,3 (3,5 - 5,1)
      Magnez 1,9 (1,6 - 2,3)

      Proszę o interpretację bo ja z morfologii jestem laikiembig_grin

      Ostatnio mam bardziej przekrwione oczy i parę razy pękały mi wargi co wcześniej raczej się nie zdarzało.
      Zaczęła mi również drgać powieka (zawsze prawa), czyżby to od magnezu? Wynik niby ładny. Zaczęłam brak magnez rozpuszczalny w tabletkach Megnum forte (375mg) co Wy proponujecie?
      Kawy nie pijam zbyt często jedynie czerwoną herbatę piłam gdzieś od około miesiąca praktycznie codziennie. Jednak teraz zastąpiłam ją zieloną herbatą, myślę że lepiej na tym wyjdęsmile Problemy z pamięcią - normalka - brak zmian.
      Co z moim żelazem wystarczy 100 mg (Ascofer) na dzień? Szkoda, ze wystarczy mi go tylko na 2 tyg. Spróbuję jeszcze wskurać coś u endo i zostaje mi rodziny jednak nadal powątpiewam, ze przy tak "pięknych" wynikach ktoś mi przepiszę Fe (7%) a o B12 (13% normy) już nawet nie wspomnę. Wiem, że na pewno lepiej bym się poczuła po większej dawce Fe i zastrzykach z witaminą ale szkoda, że ja to wiem a nie lekarze....


      • beba2 Re: Moja historia bratania się z hasi... 05.12.12, 21:15
        Morfologię masz ładną. Nie rozpatruje się pojedynczych parametrów tylko korelacje między nimi.
        Jedyne do czego można się przyczepić to lekko podwyższone MXD. To procentowa zawartość granulocytów wśród krwinek białych. Może wskazywać na stan zapalny lub alergię. Ale OB masz ok, eozynofile też. Powinno się zrobić pełny/ręczny rozmaz.
        MCV masz obniżone ale dopiero przy zbyt wysokim RDW można by sugerować niedokrwistość. A lekarka widziała te wyniki ? Coś sugerowała ?
        Jeżeli żelazo masz niskie ( kiedy robiłaś badanie ?) i ferrytynę też, to możesz zrobić jeszcze TIBC, żeby sprawdzić nośniki Fe.
        100mg przy tej morfologii wystarczy. Badania zrób za 3 miesiące, bo uzupełnianie zapasów żelaza trwa co najmniej pół roku, więc parametry nie będą się zmieniać po 2 tygodniach.
        B12 można sobie sprawić na All - w kroplach zamiast zastrzyków, których i tak się nie doprosisz.
        • hashimotka88 Re: Moja historia bratania się z hasi... 06.12.12, 20:02
          A podwyższone eozynofile nic nie mówią. OB dwa miesiące temu miałam 12 czy przy samej górnej granicy. Zapewne to efekt stanu zapalnego tarczycy.

          Ferrytyne (7%) i witamina B12 (13%) zrobiłam 23.11.12 przed jakakolwiek suplementacją, żelazo również zbadałam ale było w normie wynik ok 90 przy normie do 70 bodajże. Nawet nie mam się o co zaczepić bo wszystko mam w normie... a ja już ledwo co egzystuję...

          Neurolog powiedziała, ze wszystko jest ok. Zaczęłam mówić, że w tej chorobie przewlekłej ferryryna i b12 powinny być powyżej.
          Gdzieś wyczytałam na forum bardzo ciekawą info odnośnie morfologii: Jeżeli występują niedobory zarówno wit B12 i żelazo to morfologia może wyjść ładna, gdyż braki Wit b12 podnoszą, np MCV a żelazo obniża. Nie wiem czy czegoś nie pomieszłam ale ledwo co kontaktuję. W ogóle ostatnio używam tylko prostych słówek na inne mnie nie stać...

          Ostatnio zauważyłam coś dzwinego w swoim organiźmie. Mianowicie zawsze miałam dość bujne owłosienie (hirytyzm to raczej nie był) a teraz od niedawno np włosy na nogach zaczęły wolniej rosnąć i jest ich mniej - jakiś plusik w tej całej tabeli minusówbig_grin No ale innych włosów tych potrzebnych również jest mniejuncertain Włosy od jakiś 2 miesięcy bardziej wypadały i co dziwne są teraz dużo cieńsze a tak nie miała. Zdziwiły mnie również moje rzadkie brwi. Jak mam to rozumieć każda moja komórka jest niedożywiona. Hormony tarczyycowe po ostatnim badaniu 23.11.12 w połowie normy to było na dawce 62,5 teraz podniosłam do 75. Jak widać to jest wszystko ok ale dopiero od 2 miesiący mam dawkę podniesioną z malutkiej 37,5. Moze mój organizm musi się jeszcze porządnie nasycić

          Nie wiem czy te wszystkie moje problemy wynikają z problemów samej tarczycy czy bardziej z niedoborów, które powoduję ów narząd. A raczej nie narząd a powikłania innych chorób autoimunnologicznych o których jak na razie nie mam pojęcia.

          Jeszcze jedno, bo ja od 12 lat czy od samego początku mam nieregularne miesiączki, tzn zawsze są powyżej 30 dni przeważnie ok. 40 i powyżej, czasem bywała przerwa na 2 miesiące nigdy dłużej. Czy to może wynikać z niezbyt sprawnej tarczycy co onznacza, że już w tedy było coś nie tak. Gdzieś w tym czasie gdy zaczełąm miesiączkować brałam równeiż jodid na wolę młodzieńcze ponoć obojętne.

          Już nie mam dla siebie pomyśłu nadal ta ciągła nieobecność i niepamięć. Teraz będę robiła sobie ściągi idąć do lekarza i mam zamair z nich korzystać, bo nie długo nawet nie będę wiedziała po co do niego przyszłam. Za tydzien wizyta u nowego endo muszę sie porządnie przygotować.

          Mam już dość tej swojej tułaczki po lekarzach która i tak nic nie wnosi. Na razie słuchać z politowaniem i podpowiadam ale jak tak dalej pójdzie to zacznę żebrać
          • muktprega1 Re: Moja historia bratania się z hasi... 06.12.12, 20:54
            Wnerwia mnie ta ignorancja lekarzy uncertain
            Tak niski poziom ferrytyny (7%) i witaminy B12 (13%) gwarantuje Ci złą przemianę i złe samopoczucie. Przy okazji zbadaj sobie wit D3, również częste niedobory u Hashimotek.
            Patrzę, że hemoglobinę w 2011 też miałaś niską - 12,2 przy normach 12 - 16, może iść tym tropem i na to wydębić od lekarza pierwszego kontaktu Sorbifer?
            Poniżej cytat z naszego forum (wklejam sobie różne wypowiedzi i ważne rzeczy po hasłem - Ferrytyna i inne - polecam ten sposób gromadzenia info):
            "Sorbifer najlepsze żelazo Tak jest na receptę ale jak podejdziesz do paru aptek któraś powinna Ci go sprzedać bez recepty. "

            Jednym słowem - bądź kreatywna i walcz o siebie!
            • muktprega1 Re: Moja historia bratania się z hasi... 06.12.12, 22:07
              Nie wiem co na to Hashimotki, które mają doświadczenia w przyjmowaniu żelaza, bo szukając na All...ol dla koleżanki B12 w kropelkach ( KOBALAMINA ENER) znalazłam żelazo:
              IRON PLUS ŻELAZO FUMARAN
              Opakowanie:
              100 tabletek

              Skład( 1 tabletka):
              Żelazo ( jako fumaran ) - 30 mg
              Witamina C - 10 mg
              Bioflawonoidy cytrusowe - 10 mg
              • hashimotka88 Re: Moja historia bratania się z hasi... 06.12.12, 23:02
                Dzięki za infosmile

                Dzisiaj właśnie kupiłam sobie chela - ferr w dawce 30 mg Fe (bez innych dodatków witaminowych), szkoda że tylko 30 tabletekuncertain
                Mma pytanko, czy wy jecie to zelazo po posiłku czy przed. Ja zawsze po ale tearz tak myśle jakbym spróbowała przed czy nie było by większej jego wchanialności.

                Bardziej się obawiam wpływu braku wit b12 (już sama nie wiem czy mam te braki). Objawy: okropne problemy z pamięcią, zaburzone widzenie, na "haju", przekrwione oczy i ogólnie ta niekumatośćuncertain nie wiem czy mogę to jej przypisać. Jeśli tak zrobię wszytsko żeby ją zdobyć. Bo to nie ejst normalne funkcjonowanie.
                Większa bladość czy problemy zwłosami to pewnei bardziej Fe a i ostatnio miałąm dość słaba lewą rękę, kubka nie mogłam utzrymać bo mi się ręka trzesła a na pewno jej nie przesiliłam.

                A i drgająca powieka, jaki magnez polecacie. Biorę magnum forte rozpuszczalne tabletki ale nie cierpię tego aspartanowego smaku, jednak chciałam trochę ulżyć żoładkowi.

                Może żelazo uda mi się zdobyc u nowego endo i rodzinnego ale wątpie, bo oni tak patzrą na te normy... Witamina B12... wątpię ale nadzieją matką głupich. Załuję że na wczorajszej wizycie nie zyptałąm neurolog czy by mi przepisała jakieś wit B12> jednak ostsnaio mało co mi sie tzryma głowy.... Jednak wy nic nie piszecie o uzupełnianiu B12 tabletkami tylko zastzrykami a gdy na lekarzy nie ma co liczyć zostają kropelki.

                Sorki ze tutaj o tym napiszę ale zauważyłam u sibie pewną zależność tzn, często powtarzam pojedyńcze słówka w kolejnych zdaniach. Czy mój mózg za długo myśli nad jakimś wyrazem i go powtarza. Mam już tak chwile. Dobra nie ważnebig_grin

                Sorki za moje bzdety ale już nei myśle na tym co piszę brak u mnie filtrowania wiadomościbig_grin
            • hashimotka88 Re: Moja historia bratania się z hasi... 06.12.12, 22:45
              Muktprega1, żebyś Ty widziała moją walkę i kreatywnośćbig_grin Ona jest już od przynajmniej 5 lat. Gdzies wtedy wysunełam swoje przypuszczenia. Hmmm a może to niedoczynność? Oczywiście wtedy nie miałam aż takich objawów, szcególnie z pamiecia i bycia na "haju".

              Jednak od zawsze miałam nieregularne miesiaczki i powiedziałam to interniście, podpowiedziłam że moze to za sprawą tarczycy. Jednk on najpierw kazał mi iść do ginekologa tam żadna badań nie zrobiono i pwoiedziała że @ jeszcze w normie i wcale nei ejst taki nieregularny. Jakbym miała co pół roku to bym się mogła martwić... no coments. W takim razie po co się mówi że regularny jest co 28 dni czy to jakieś zabobony, ja takiego nigdy nie miałam. A wydaje mi się że mój okres jest dość obfity, niesttey nie mam porównia jaki ma być prawidłowybig_grin Ale skrzepy często mam.

              Czy braki zelaza moga być np spowodowane bardzeij obfitym @ czy raczej to jest spowodowane gorszym wchłanianiem Fe a nie ubywaniem

              Moja tyłaczka tak się toczyła. Mimo ze Tsh miałam w normie wydębiłam skierowanie od rodzinnego powołujac sie na to ze keidyś brałam jodid i leczyłąm tarczycę. Jedyny plus jaki widzę w tym jodidzie to to że uzyskałąm skierowanie do endo i dzięki temu zrobiono mi usg na podstaiwe któregoz robiłąm przeciwciałą bo wg endo po usg oczywisćie nic nie trzeba robić tylko kontrola.

              Brak słów na tę ignorancję lekarzy...

              Po 3 latach leczenia endo za bardzo mi nie pomogła. Leczyłą na podstawie samego Tsh i min dawką 25. Ja i tak sama doszłam do 75 szkoda ze dopiero teraz... I z nowymi wynikami i dawkami idę do innego endo powołujać sie że taki jeden edno zaordynował mi takie leczeniebig_grin No bo przecież nie powiem że czytałam forum i sama sobie podnosiłambig_grin Przynajmneij mam nadzije że tym sposobem uzyskam E75big_grin

              Odnośnei wit D3 wiem ze powinnam ją zbadać... ale funduszeuncertain Jest szansa ze ktoś mi wyda skeirowanie, chyba marna.
              A włąśnei wit d 25(OH) to jest to samo co D3 bo taka jest w moim laboratorium za 44 zł, nie wiem czy to jest ta o kórej mówicie.

              Tak się zastanawiam, czy wit D ma wpływ na krzywy zgryz, brak zawiązków 4 tzn, od urodzenia nie mam tych zębów w dolnej szczęce a i jedna ósemka mi nie wyrosła. Trochę krzywe łydki, skolioza stwierdzona i tearz zauważyłąm jakby krzywił mi sie bardziej kregosłup w częsci szyjnej. Tak jakby szyja i głowa była za bardzo do przodubig_grin Jak ja siebie ładnie opisujębig_grin Nie wiem czy to moze zbytnia lordoza szyjna nidgy nie byłam z tym u lekarza. Nie mam pojęcia. Nie jestem osobą która za bardzo sie doszukuję, jednak gdy widzę jakiekolwiek nieprawidłowosci chce je za wczasu zwalczać.

              Już nawet nie mam za bardzo siły żeby o czymkolwiek rozmawiać z lekarzami, którzy i tak są głusi na nasze wołania...

              U mnie na razie, nie ejst to jakieś żebranie czy nawet wymuszanie, bp tak nie potrafię. Bardziej staram się nakierować, trochę to robię po cichutku i niepewnie. Jednak jak tak dalej pójdzie zacznę wołać u lekarzy a nie pokornie nakierowywać. Ja już czasem sie zastanawaim: A moze ja mam wyniki w normie skoro tak lekarze mówią i powinnam sobie dać w końcu spokój.... Nie! muszę walczyć dalej, ropoczęłam tę wojnę muszę ją skończyć!
              • beba2 Re: Moja historia bratania się z hasi... 06.12.12, 23:12
                Czy ja dobrze zrozumiałam, że żelazo miałaś powyżej normy ? 90 przy normie do 70 ?
                Ferrytyna to tylko jeden z wielu parametrów potrzebnych do określenia niedoborów. Ale jeśli ona jest niska, żelazo w surowicy ponad normę, to zażywając je dodatkowo mozesz spowodować , ze zwiększy się ilość czerwonych krwinek ponad normę, a ferrytyna nadal może być niska. Nadkrwistość jest bardziej niebezpieczna od niedokrwistości. Warto więc najpierw sprawdzić TIBC czyli nośniki żelaza i wtedy będzie pełniejszy obraz. Może z jakiegoś powodu żelazo nie magazynuje się ( w ferrytynie).

                Badanie D3 - to jest to, o którym piszesz 25 OH - i to właśnie się bada. Zrób koniecznie. Przynajmniej będziesz wiedziała, że przy niedobrze mozesz "bezkarnie" i bez recepty zakupić spore dawki i podnieść jej poziom, kontrolując w czasie leczenia ( bo mówię tu o dawkach leczniczych ok. 5000-7000 jednostek na dobę) poziom wapnia we krwi np. co miesiąc.

                Ale moim zdaniem długo byłaś na zbyt małej dawce eutyroxu, a w związku z tym w niedoczynności, stąd takie pogorszenie zdrowia na wszystkich frontach. Może teraz na tej dawce okaże się, że za miesiąc poczujesz się lepiej.
                Przyobserwowałam, że twoje ostatnie wypowiedzi są o wiele mniej chaotyczne niż pierwsze wpisy smile To dobry znak.

                • hashimotka88 Re: Moja historia bratania się z hasi... 06.12.12, 23:28
                  heheh dzięki za pocieszeniesmile Jednak i tak nadal ten chaos mnie nie opuszcza. Szcególnie w tym momencie. Wieczory sa najgorsze. Hmmm dziwne bo rankiem czuję sie chyba najlepeij, dziwne jak n hashimotki. Zaobserwowałm równeież że rankeim mam najładneijszą cere, mysle ze moze wpływ na to ma pozywienie.

                  Co do badanai zelaza. No widisz tu się wkradł pewnei mój chaos. Wynik nie był poza normą. Chodziło mi że norma była podajże od 60 lub 70 - 150 a ja miałam 90. Więc przedobrzyć na pewno nie mogę.

                  Teraz mnie nie pochwalsiz bo moje myślenie jest na min poziomie... Palce mi uciekają na klawiturze i się nie słuchają ...

                  Dobranoc...
                  • beba2 Re: Moja historia bratania się z hasi... 07.12.12, 09:19
                    No, to faktycznie, daleko do przedobrzenia smile
                    Kochana, ale ty masz do siebie pretensje, że nie jarzysz wieczorami - ale to już noc właściwie ta 23:30. Może kładź się wcześniej. Każdy ma prawo czuć się zmęczony, a zwłaszcza chory człowiek.
                    Ja na przykład przed leczeniem budziłam się rano spuchnięta i obolała na całym ciele oraz nadal zmęczona. Po miesiącu leczenia praktycznie nic mnie rano nie boli. To jest naprawdę cudowne. I potem w ciągu dnia nie zasypiam na stojąco. Leczenie działa i wracam do życia.
                    • hashimotka88 Re: Moja historia bratania się z hasi... 07.12.12, 11:20
                      To nie tak, że ja dopiero późniejszym wieczorem jestem podnięta i się tylko katuje siedząc do tej godziny. Wczoraj to już przed 18 zaczęłam być "pijana"big_grin a że dotrwałam do prawie nocnej godziny to jakiś sukces, jednak wczoraj było to konieczne. Osttantio i tak się troszeczke poprawiło z tym moim fatalnym samopoczuciem. Wcześniej kilka tyg temu jak wytrzymałam do 22 to był jakiś cud. Ogóle ja cały czas w ciągu dnia jestem taka otłumaniona ale wieczorną porą (czyli już po 18) to już całkiem dzieją się cyrkibig_grin Prawie zero ze mną kontaktu. Najśmiejszniejsze w tym wszytskim jest to ze nie mam powodu żeby być przemęczona. Wręcz przeciwnie w ciągu dnia to ja więcej odpoczywam, czyt. w trakcie szukania pracy... Gdzie te czasy że człowiek nawet po jakiejś cięzkiej pracy fiz czuł sie barzdiej wypoczęty niż teraz nic nie robiąc. Najgorszy jest ten stan umysły... fizycznie moze bym podołała ale bez głowy nic nie można zrobićuncertain

                      Moje pytanko czy witamina B12 ma aż tak ogromny wpływ na stan umysłu?? Mój rezerwy to 13 % tej witaminki. Jeśli żaden z lekarzy nie przepisze zastrzyków, trzeba będzie pomysleć na kropelkami...Czy barzdiej wpływ na to mają hormony, niby weregukowane, jednak myśle że organizm dopiero musi sie nimi porządnie nasycić.

                      Jest lepeij bo przynajmniej w południe nie muszę spać a parę razy jeszcze tydzień temu mi siuę to przytrafiuło. Rok temu takie zajście byłoby nie do pomysleniabig_grin

                      Też mam nadziję, że w końcu wrócę to żywych i przestane być na pograniczu między rzeczywistością a światem złudnym...
                      • beba2 Re: Moja historia bratania się z hasi... 07.12.12, 11:32
                        Ja w sumie nie zastanawiam się aż tak dogłębnie, który niedobór ma wpływ na który objaw. Po prostu - jest niedobór - uzupełniam. Czy to hormon czy witamina. Jeśli idą w kierunku normy, to większa szansa na ustąpienie paskudnych objawów.
                        Ja też miałam milion objawów. I też pewnego dnia zaliczyłam niedowład lewej ręki i drgania na całym ciele ( oczywiście w ówczesnym kiepskim stanie psychicznym zdiagnozowałam sobie stwardnienie rozsiane). Na szczęście lekarz mnie uspokoił. Zaczęłam leczenie tyroksyną, dorzuciłam D3, B12 w kroplach i tonę magnezu i wszystko powoli ustępuje. Cierpliwości, ja tez dopiero raczkuję w temacie tej choroby, ale staram się dowiedzieć o niej jak najwięcej w międzyczasie smile
    • hashimotka88 Doradzcie.... nie jest dobrze:( 20.12.12, 13:35
      Nie zrazcie ilością treści w popszednisz postach, prosze.
      Moja bratanie z hashi zaczelo byc chyba walka.

      staralam sama sobie radzic czytac ale teraz si odzywam, potrzebuje waszej pomocy.

      tak nigdy ze mna jeszcze nie bylo....

      Wczoraj pierwszy raz miałam do czynienia z tak nieuzasadnionym lekiem... ryczalam w nocy.... trwalo to kilka godz. po polnocy spokoj.
      Myslalam ze wszystko wroci do normy. jednak od rana wystepuje u mnie takie wenetrzne roztrzepanie, dalej niepokoj ale taki wewn. ze stanem umyslu na razie ok. ale ciala dziala wbrew niemu... robi co chce.

      zmierzylam sobie tetno i wynosi ok 90 uderzen. zawse mialm niskie.

      nie umie tego uzasadnic, nigdy tak nie mialam. wczorsj bylo pierwszy raz. ile ja jeszze nie znam tajnikow hashi?

      zwracam sie do was bo nie wiem co robic. tak mnie wenetrznie telepie, doradzcie.

      moje wyniki hormonow tarczycy z konca list
      • hashimotka88 Re: Doradzcie.... nie jest dobrze:( 20.12.12, 14:15
        pisze z tableta wiec wybazcie za brak polskich znakow. nie dosc ze ze mna nie jest ok, to jeszcze sprzet nawala i uciol mi wiadomosc...

        wyniki hormonow tarczycy z kona listopada w polowie normy na dawce 62.
        od grudnia dawka stopniowo podnoszona do 75.

        bylam u nowego endo, wg niego wyniki ok.
        wit b12 13proc a ferrytyna 7 on nie bedzie tego leczyl pomimo mojej sugesti ze powinny by w polowte normy.

        zlecil kortyzol, tsh, krzywa cukrowa tylko glukozy, cholestrol.

        mam zamiar wybrac sie do rodzinnej z tymi wynikami.
        jak myslicie moza jej powedziec ze dzwonilam do endo i zasugerowwl wdrazenie keczenia wit b12. ujdzie to? zelazo biore sama 60 mg.

        nie mam pojecia co rbic dalej. wewnetrznie mnie telpie, ze stanm umyslu jest ok. przynjmnij eraz nie czuje sie na haju. slabosc miesni mi doskwiera od dzisiaj.

        doradzcie, prosze.

        wybaccie za chaos ale kto jak kto, wy mnie zrozumiecie...
        • muktprega1 Re: Doradzcie.... nie jest dobrze:( 20.12.12, 17:28
          > wyniki hormonow tarczycy z kona listopada w polowie normy na dawce 62.
          > od grudnia dawka stopniowo podnoszona do 75.

          Napisz je proszę w liczbach wraz z normami

          > mam zamiar wybrac sie do rodzinnej z tymi wynikami.
          > jak myslicie moza jej powedziec ze dzwonilam do endo i zasugerowwl wdrazenie ke
          > czenia wit b12. ujdzie to?

          Doskonale! Walcz o siebie

          > zelazo biore sama 60 mg

          A to chyba za mało? Dziewczyny brały po 100 niektóre nawet 200.

          > zmierzylam sobie tetno i wynosi ok 90 uderzen. zawse mialm niskie
          > Wczoraj pierwszy raz miałam do czynienia z tak nieuzasadnionym lekiem

          Zmierz sobie proszę temperaturę spoczynkową, czyli z samego rana zanim wstaniesz. Możliwe, że masz rzut choroby, moje niskie ciśnienie wzrastało w czasie rzutu, tętno również, lęki mnie szarpał, temperatura spoczynkowa 34,9 °C. Miałam ostre objawy niedoczynności i nadczynności zarazem, czułam się strasznie, równocześnie to wewnętrzne rozbicie serca, ciała i umysłu powodowało niemożność wszystkiego: podjęcia jakiejkolwiek decyzji, działania, logicznego myslenia. Tylko świadomość tego stanu i wielkie wsparcie z forum, pozwoliło mi trwać, aż do zakończenia i wtedy uffff!
          Tego nie da się przeskoczyć, to trzeba przetrwać. Trzymaj sie i napisz w/w

          • muktprega1 Re: Doradzcie.... nie jest dobrze:( 21.12.12, 14:20
            Ponawiam prośbę z poprzedniego wątku o wyniki.
            Czemu założyłaś nowy wątek, mając już swój?
            forum.gazeta.pl/forum/w,24776,141289736,141289736,Prosze_pomozcie_.html
            • hashimotka88 Re: Doradzcie.... nie jest dobrze:( 21.12.12, 15:43
              Przepraszam ale juz na prawdę nie wiem co robić. Ponowinnasz mnie zrozumieć, nawet nie dałam rady odpisać. Móiwłąm że wyniki sa w połowie normy hormony po ok 50% oba ft3 i ft4, wyniki sa w posćie powyżej, w całym wątku, co chwile je podawałam. Nowych nie mam wiec o na temat hormonow duzo nie mozna powidzieć

              Nowe badania hormonów bede robiła za ok miesiąc bo na noiwej dawce 75 jestem od grudnia.
              Dużo czytam, wiem co robić ale teraz jestem w nowej sytacjii.

              przepraszam


              Nigdy mna tak nie telepało od środka, nawet serducho zawsze było w normie
              • muktprega1 Re: Doradzcie.... nie jest dobrze:( 21.12.12, 16:53
                hashimotka88 napisała:
                > powinnaś mnie zrozumieć...

                Ależ oczywiście rozumiem bardzo dobrze, człowiek zrobiłby wszystko, żeby ten straszny stan się skończył. Poza niedoborami, które MUSISZ uzupełniać (zrób wszystko, co się da w tej sprawie!)
                Znalazłam w pierwszym Twoim poście wyniki:
                FT3 - 3,21 (2,04-4,40) 49,58%
                FT4 - 1,35 (0,93-1,71) 53,85%
                zdecydowanie nie zmieniaj dawki tyroksyny, zostań na tej co jesteś. Cytaty dla Ciebie z rzutu choroby:
                "...Objawy w trakcie rzutu kazdy opisuje inne. Czasami sa to pomieszane objawy
                nadczynnosci z niedoczynnoscia, mocne bole stawow i miesni, objawy grypopodobne,
                a prawie wiekszosc miala dolegliwosci w okolicy tarczycy.
                Jedni podaja ze trwalo to u nich 1-2 miesiecy, a niektorzy mieli te dolegliwosci
                nawet do 10 miesiecy. ...
                ... po czym następowała tachykardia, atak niepokoju, drżenie rąk, biegunka też ---miałam wrażenie że za chwilę wybuchnę (tak gdzieś 13). okropne uczucie. trwalo to ze 2 tygodnie. zmierzyłam w międzyczsie ciśnienie, tętno - wyszły ok. nie zemdlałam, nie
                dostałam zawału, więc postanowiam to przeczekać. zakupiłam validol...."

                A ja w momentach roztelepania używałam doraźnie No-spa 40, która działa rozkurczowo na mięśnie gładkie i wycisza mnie.
                Współczuję takiego stanu, ale wiem, ze tu nic nie można zrobić, tylko przetrwać to cholerstwo

                • hashimotka88 Re: Doradzcie.... nie jest dobrze:( 21.12.12, 21:21
                  muktprega1,
                  dziękuję jeszcze raz. Aż mi się łezka zakręciła w oku, ta ze szcześciewink Postanowiłam, że jakby nie wiem co się działo to moja psychika się nie podda. Nigdy chyba nie byłam tak mocna psychicznie. Jęsli ciało nawala to musze je wspierać siłą woli. Ciężko mi jest bo to jest dla mnie kompletnie nowy stan, to mój pierwszy prawdziwy rzut a tak mało o nim wiedział, teraz będę bardziej przygotowana bogatsza w wiedzy następnym razem.

                  Wcześniej wcześneij ok miesiac temu, bolała mnie jedna strona szyi przez jeden dzień oraz gardło za tydzień druga strona. Nie wiem moze juz wtedy było jakiś rzut ale nie miałam innych objawów.
                  Teraz własnie to roztelepania ciała. A i ból zoładka i miałam delikatne mdłości.
                  Po poludniu wziełam 400mg Mg, teraz 700mg w posatci tabl musujacych.

                  Jaki polecacie magnez najlepiej? Ten w tabl musujacych magnum forte dawka 375mg jest dobry, czy lepiej w postaci zwykłych tabletek.
                  A i jak z żelazem nie bedą sie gryzły, najwyżej Fe wezme za godz.

                  Nie wiem kiedy dokładnie zrobić te badania hormonów.
                  Miałam zamiar poczekać jeszcze ok miesiaca az zrobie badania bo na nowej dawce jestem od grudnia.
                  Badania kortyzolu, tsh, krzywej cukrowej gluzkoy i cholesterolu robie zaraz po świetach bo mam wizyte na 2 stycznia u endo u którego byłam wczesniej pierwszy raz i zlecił te badania, nie kazał robić hormonów ale na razie go nie skreślam, widać że chciał pomóc. Miałam nie robić sama hormonów tylko poczekać i zrobić przed wizytą u kolejnego nowego endo gdzie mam wizyte na 29 stycznia. Oj walcze, walcze i szukam każdego sposobu. Na arzie wybieram lekarzy z nfz jednak na forumie znlazłam tylko jednego lekarza polecanego z mojej okolicy jednak krucho z kasą wiec jak Ci nie pomogą zostaje mi pojście do polecanego.

                  Nie wiedziałam, że choroba moze tak wzmocnić człowieka, przedtem byle głupotą się przejmowałam teraz mam żelazna psyche ona chyba na końcu się poddasmile
                  Ciągle jestem dobrej myśli, ciało delikatnie mniej dygota. Zobaczymy ile to potrwa...

                  Następny raz będę lepeij przygotowana, znowu pozytywsmile Na pewno więcej poczytam.

                  Dziekuję Wam jeszcze raz za pomoc i wsparciewink
          • hashimotka88 Re: Doradzcie.... nie jest dobrze:( 21.12.12, 16:19
            muktrpega1,
            zapomnilam najwazniejszego, dziekuje za wczesniejszy wpis.
            przeczytalam ale nie odp.
            temp u mnie bywa rozna najn wieczorem 35,5 rano okolo 36 i powyzej a wwciagu dnia zdarza sie nawet ok 37 ,- 37,2.
            tak mialam jeszcze mieiac.
            ok, znowu zmierze.

            na prawde takiego niepokoju wew ciala jeszcze nie mialam. poczytam o ych rzutach ale teraz nie dam rady.

            stanem umyslu probuje walczyc ze syanem ciala, ale ciezko bo cialo dziala jak chce.
            psychike na razie mam mocna poza jednym incydentem - wybuchem placzu ale cialo sie poddalo.

            wzielam magnum forte ok 400.
            jak robic zeby cialo wspolgralo, co zrobic doraznie, nie dam rady na razie sie zaglebic forum o rzutach a moze to nie to?
          • hashimotka88 Re: Doradzcie.... nie jest dobrze:( 21.12.12, 16:32
            muktrpega1,
            zapomnilam najwazniejszego, dziekuje za wczesniejszy wpis.
            przeczytalam ale nie odp.
            temp u mnie bywa rozna najn wieczorem 35,5 rano okolo 36 i powyzej a wwciagu dnia zdarza sie nawet ok 37 ,- 37,2.
            tak mialam jeszcze mieiac.
            ok, znowu zmierze.

            na prawde takiego niepokoju wew ciala jeszcze nie mialam. poczytam o ych rzutach ale teraz nie dam rady.

            stanem umyslu probuje walczyc ze syanem ciala, ale ciezko bo cialo dziala jak chce.
            psychike na razie mam mocna poza jednym incydentem - wybuchem placzu ale cialo sie poddalo.

            wzielam magnum forte ok 400.
            jak robic zeby cialo wspolgralo, co zrobic doraznie, nie dam rady na razie sie zaglebic forum o rzutach a moze to nie to?

            p.s nie dosc ze cialo nie slycha to jeszcze problemy z tabltem i srweremuncertain
            zrozumniecie
        • beba2 Re: Doradzcie.... nie jest dobrze:( 20.12.12, 19:29
          Dokładnie, idź do rodzinnej i poproś o zastrzyki b12 + b1 ( pielęgniarka je zmiesza - lepiej działają razem ). Moja mama też dzisiaj dostała od rodzinnego ten zestaw. Przede wszystkim wypowiedz magiczne słowa - postrzyknęło mnie w lędźwiach i to szósty raz od wakacji. Na to - nie ma bata - dadzą ci zastrzyki. Wiem, że to nienormalne, ze trzeba zmyślać, ale wiem też jakimi ignorantami potrafią być lekarze i jak niewiele wiedzą o objawach niedoczynności. Więc mamy być skuteczne - to bądźmy. Działajmy na naszą korzyść smile
          Kup sobie magnez slow-mag B6 np. Ma sporo jonów magnezu. Bierz po 5 tabletek dziennie - zobaczysz poprawę po 3-4 dniach i to dużą, i w rozedrganiu ciała i umysłu.
          Nie wykluczam, że jest coś nie tak z twoją dawką euthyroxu, ale można sobie pomóc .
          Ja miałam to samo - i to nie tak dawno - histeria z płaczem, ukrywana przed wszystkimi. Ból istnienia i strach. Ale to przejdzie. Zasyp się magnezem, zwiększ dawkę żelaza na 120 mg. Zażywaj wit. D.
          Zmień endokrynologa jeśli tylko to możliwe, najlepiej na sprawdzonego, albo po prostu zasięgnij opinii innego.
          I pamiętaj, laboratoria bardzo często przekłamują wyniki badań ( mój lekarz na szczęście jest tego swiadom i kieruje się moimi objawami, a nie wynikami, które są teraz niby przepiękne, a ja znowu się czuję gorzej ).
          • hashimotka88 Re: Doradzcie.... nie jest dobrze:( 21.12.12, 16:36
            beba2,
            dzieki, przeczytalam
            • beba2 Re: Doradzcie.... nie jest dobrze:( 21.12.12, 16:57
              Weź jeszcze dwie tabletki tego magnum od razu. Jedna tabletka to za mało w twoim stanie - chociaz taka jest zalecana dawka. Nie przedawkujesz tego. Weź dawkę uderzeniową przez trzy dni po 3 tabletki i zobaczysz czy coś się ruszy w dobrym kierunku.
              Nie czekaj - zrób teraz badania - TSH pokaże co pokaże, ale Ft3 i Ft4 będą odzwierciedleniem tego co się teraz z tobą dzieje. Czuję, że Ft3 masz bardzo niskie.
              • hashimotka88 Re: Doradzcie.... nie jest dobrze:( 21.12.12, 22:21
                beba2,
                tak tez uczynilam z Mgwink mam pytanko, jaki jest dobry specyfik na razie mam to magnum ale jutro wybieram sie kupic Mg zeby na swieta nie byc samawink
                sama juz nie wiem kiedy zrobic te badania...
                wiecej na ten temat i lekarzach napisalam w poscie powyzej.

                jest jakby lepiejwink

                dziekujewink)))
                • beba2 Re: Doradzcie.... nie jest dobrze:( 21.12.12, 23:01
                  Ja akurat zażywam slow-mag B6 - ponieważ miałam niedobór i dużo nieprzyjemnych objawów - najgorsze telepawki serca i totalne skurcze mięśni i fascykulacje na całym ciele ( takie robaczki podskórne - zaczęło się od drgajacej powieki i poszło dalej). Po 4 dniach zażywania dawki 5 tabl ( to jest jakieś 350 mg jonów magnezu w sumie) wszystko się uspokoiło.
                  Nie denerwuj się, wszystkie mamy czasem przerąbane. Musimy się nauczyć radzić sobie z takimi akcjami.
                  • beba2 Re: Doradzcie.... nie jest dobrze:( 21.12.12, 23:02
                    A magnez najlepiej w postaci tabletek dojelitowych ( wchłaniają się w jelitach )
                    • hashimotka88 Re: Doradzcie.... nie jest dobrze:( 22.12.12, 08:36
                      beba2, zobaczylam ze polecasz slowmag b6, zakupie

                      chcialam sie podzielic szczesliwa nowina, cialo zaczyna mnie sluchac, duzo mniej dygota, moze dzisiaj w koncu bede do czegos zdolnawink
                      doszla wieksza biegunka ale co to jest... wszystko zaczyna zmieniac swoja wielkoscwink

                      jakimś cudem cała noc mierzyłam temp, dopiero nad ranem zauważyłam termometrwink. Dzieki temu rano od razu miałam to na uwadzewink

                      Poranna temp. 36,7 - ideał, ogólnie w tym czasie nie było mi zimno jednak mnie trzesło tak jakby mi mróz doskwierał

                      przeciez jest tyle pozytywow i końca nie mabig_grin

                      a i tak na koniec:

                      Dziekuje Wam za udzielone rady i życze wszystkim Wesołych Świąt, spędzonych w miłej atmosferze i zdrowiewink)))

                      p.s mam nadzieję że już sie długo nie odezwie i nie bede potrzebowała pomocy.
                      Wszystko sie ułoży.
                      Na pewno wiem gdzie jej szukać, gdyby nie forum... a po co o tym myslecwink


                      • muktprega1 Re: Doradzcie.... nie jest dobrze:( 22.12.12, 16:36
                        Cieszę się, że odczuwasz lekką różnicę w samopoczuciu, może być tak, ze 2 kroki do przodu i następnego dnia jeden do tyłu, ale najważniejsze, że proces się zaczął.
                        Dzięki za życzenia i odwzajemniam z przyjemnością smile
                        Ech, szlachetne zdrowie, nikt się nie dowie
                        jako smakujesz, aż się zepsujesz smile
                • muktprega1 Re: Doradzcie.... nie jest dobrze:( 22.12.12, 16:52
                  Jeżeli chodzi o magnez uważam, że najlepsze są chelaty, np mam chela-Mag B6 Olimpu w kapsułkach, gdzie są zawarte mleczany i cytryniany, a wiec związki organiczne, które są przyswajane w 90 % przez ludzki organizm. Natomiast wszystkie ze związkami nieorganicznymi czyli węglany, siarczany, chlorki magnezu, mimo, że specyfiki zawierają go dużo, to organizm przyswaja ok 30% w dół!
                  • hashimotka88 Re: Doradzcie.... nie jest dobrze:( 22.12.12, 19:36
                    "Ech, szlachetne zdrowie, nikt się nie dowie
                    jako smakujesz, aż się zepsujesz".

                    Muktprega1, oj piękne słowa a jakie prawdziwe.

                    Puls u mnie jeszcze w południe wynosił nawet powyżej 100 uderzeń mimo że rano wzięłam 2 x 375mg, magnum forte. Później kupiłam sobie blumaga jedynego niesttey apteka była nieczynna więc w sklepie tylko to byłouncertain i wziełam również 2x 375mg. Nie wiem czy to nie będzie za dużo.
                    Chyba wieczorem już sobie odpuszczę.

                    Jest jakaś różnica pomiędzy tymi preparatami, jeden w tabletkach musujących drugi w kapsułkach a działanie?

                    Puls teraz jest wysoki w porównaniu z tym co było jeszcze 1-2 miesiace temu. Gdy serducho czasem biło wolniej niż sekundnik w zegarkubig_grin

                    Mimo ze teraz puls nadal wysoki nie dygotam tak jak wczoraj czy przedwczoraj więc Mg coś dajęsmile

                    Pomyślę jeszcze nad tymi magnezami na razie mam to co mam, na święta wystarczysmile
                    • muktprega1 Do Hashimotka88 27.12.12, 12:13
                      Napisałam do Ciebie na priva smile
                    • muktprega1 Co u Ciebie? 03.01.13, 13:02
                      Jak tam Hashimotka88 się miewasz? Czy troszkę ulżyło?
    • hashimotka88 Powrót... nie wiem czy wielki... 30.01.13, 23:41
      Witajcie ponownie po chwilowej mojej nieobecnoścismile

      Może być długo... jednak prosiłabym światłe osoby, żeby się wypowiedziały, chyba, bo już sama nie wiem czy mi na tym zależy...
      Długo, bo dawno mnie nie było ale też dlatego, ze nie wiem czy będą kolejne posty...

      Dziękuję Mukapregra1 za zainteresowaniesmile Nie potrafiłam jednak odpisać bo wtedy miałam inne nastawienie, przestałam widzieć sens w wypowiadaniu się na forum, w samoleczeniu i kombinowaniu co by zrobić żeby lekarze wpadli na to co dla mnie jest najlepsze. Zawiesiłam całkowicie broń jeśli chodzi o próby uzupełnienia B12 (13%) i ferrytyny (7%).
      Do niedawna miałam takie postanowienie, że nic ztym nie będę robić. Poczekam aż... wyniki zjada poniżej normy. Będę jak zwykły pacjent, który czeka co powie lekarz.
      Jednak skoro się pojawiłam... wkradła się we mnie myśl, ze może jednak powinnam znowu uzupełniać Fe (robiłam to przez miesiąc)

      Chyba to zwątpienie zaczęło się od "rzutu" (był pierwszy więc nie wiem czy mogę go tak nazwać). Przypomnę. Zaraz przed świętami jednodniowy nieuzasadniony lęk, później przez ok 2 tyg. roztrzęsione ciało. Ból szyi. Wysoki ciś. raz miałam 170/90 puls 100. W wigilię pojechałam do apteki po magnez. W domu myśleli że ze mną cos nie tak. Bo było ale nie w tym sensie...
      Nazwali mnie nawet lekomanembig_grin Po magnezie myślę że było lepiej. W czasie rzutu przestałam brać żelazo zostało mi 4 tabletki. Raz zapomniałam a potem już nie brałam. To było po miesiecznej suplementacji dawka ok 60 mg. nawet orzechów czy falvitu zapominałam brać, miałam wszystko gdzieś. Raz wstałam i sobie myślę a co jakbym N75 nie wzieła albo jakbym zaczęła stopniowo zjeżdzać dawką w dół. Zawsze byłam sumienna z każdym lekiem a wtedy dopadło mnie zwątpienie. Może to troche przez to ze inni uważlai ze przesadzam, dużo czytam, za dużo wiembig_grin że jestem lekomanką (oj daleko mi do tego), że dziwnei się zachowuje. Tak było bo raz smutek a za chwilę uśmiech, nie ejst normalne. Wkurzajace jak nie mozna zapanować nad ciałem...uncertain Zakomunikowłam innym ze popadane w obojętnosć, taki spokój żeby nie popadać w żadną skrajnosć. Było mi z tym lepeij, taki trochę błogi spokój, uspokojenie ciała.

      Postanowiłam wtedy, że nie zrobię już zadnych badań na własną rekę. Poczekam aż lekarze sami zaczną mnie leczyć a nawet na forum nie będę się wypowiadać. Jestem, piszę więc nadziję wróciła a raczej chęć dalszej walki, chyba...

      Zrobiłam badanie tarczycowe tydzień po rzucie, bo nie dawało mi to spokoju a może ejste w nadzcynnosci polekowej? wiec wolałam sprawdzić

      Oto wyniki z 28.12.12 na N75

      TSH 0,6
      fT3 3,51 62%
      fT4 19,2 72%

      Dopiero dzisiaj przeliczyłam na % aż się zdziwiłam że takie ładne. Nawet tego mi się nie chciało czynić, dla świetgo spokoju zbadałam czy nie pzrekroczyły normy a jaki był % to mnie to nie interesowało

      Inne wyniki:

      Test tolerancji glukozy;
      Glukoza 105 (60 - 100)
      po 120 min 86


      Kortisol 12,3 ( 3,7 - 19,4)

      Prosiłabym o interpretacje, chyba...

      Wczoraj byłam u nowego endo, jaka radość gdy lekarz pierwszy raz w zyciu zlecił mi jakiś lekarz zbadanie hormonów, moze w końcu ktoś będzi mi leczył tarczycęwink wydawał się dość sensowny.
      Moja mama z wynikami TSH 6 a cholesterol 270 była u innego endo a tamten pwoeidział ze jak TSH przekroczy 10 to będziemy coś z tym robićsurprised zrobił usg, obj. ogólna tarczycy 6 ml, lekarz powiedział że lepsza mniejsza niż większasurprised Nawet nie umię tego skomentować... najgorsze że mama uwierzyła. wczoraj pokazałam wyniki temu nowemu lekarzowi i był zły bo ten wczesneijszy lekarz to jego kolega z przychodni. Zapisałam mamę do tego lekarza, nei chciał zbyt wiel mówić ale powiedział ze powinna być zaoordynowane leczenie.

      Jak widać w moim przypadku hormony są ok ale te braki B12 ferrytyny i... nie wiem co jeszcze. Miałam zamair zbadać wit D ale juz nei chce mi sie nic robić w tym kierunku. Żadnych badań. Jak się czuję? Nie jest źle, nadal trochu nieobecna ale nie jestem śpiąca. Moze ogólnie osłabiona. Dziwne bo wydaję mi sie ze trochę schudłam i jakbym była bielsza, tak mamy zimę ale raczej nigdy taka nie byłam. I oczywiscie nadal jestem chaośliwabig_grin

      Są 2 wyjścia z mojego stanu, 2 nadzieje i prosiłabym teraz o podpowiedź:

      - jest jeden lekarz polecany na forum z mojej miejscowosci. DR Zuzak. Nie wiem czy jest sens zebym do niego sie wybrała czy zaintersuję sie brakiem b12 i Fe.
      Miał ktoś z nim doczynienia?

      - mogę spróbować... zamrozić się do momentu aż wzrośnie świadomosc lekarzy odnośnie tej choroby. Tylko powiedzcie na ile lat, na ile lat napisac karteczkę: "Rozmroźcie mnie po.. x... latach"?big_grin

      Może się wydawać że sie poddałam. Walczyc z chorobą nie przestałam wręcz przeciwnie, zamiast strzelać z pistoletu wziełam procę, moze będzie większa celnosć. Czy nie denerwuje Was te ciągłe zmaganie się z objawami. A jakby tak zmienić siebie, olać to wszystko, nie przejmować się. Nie mówię o samej chorobie bo ja akurat nie maialm z tym większego problemy barzdiej mnie męczyli chyba lekarze i zcasem otoczenia, ta ogólna nikła świadomosć. Czy ten nasz stan, nie wynika z naszego nastawienia, to kim jetseśmi - wrażliwcy, w jakim środowisku się wychowywaliśmy, od stresu.

      Czy nie można zatzrymać procesu unicestwiania..? Zna ktos takie przypadki. Mnie to denrwuję to że nie tylko tarczyca jest niszczona, mozliwe że inne organy również albo będą czy ta moja proca będzie lepsza? nie wiem ale na pewno chce zabarc sie za przyczynę a ponoć moze nią być stres.
      Uważam sie ze nie jestem osobą aż tak podatną ale może mój umysł juz przywyknąl a ciało nie, stad atak pzreciwciał. dziwnym trafem pogorseznie przypadało na momenty gdy był największy strse ale ja tego nie odczuwałam o dziwo tak bardzo.
      5 lat temu - matura wtedy diagnoza Hashi
      W tamtym roku zdawanie prawka a pod koniec roku obrona mgr i wtedy zaczeło sie dziac naprawde źle. Wtedy był pierwszy rzut i chyba anemia której nigdy nie miałm, przynajmniej tak osłabiona, otłumaniona nigdy nie byłam.
      Ej, czuję się lepiej nie muszę chodzić spac tak wczęsnie jak wtedy, jaka radośćsmile
      Czy można się pozbyć tej chaośliwości?

      Pozdrawiam

      P.S nie wiem czy ktoś przeczyta tego posta, niezmiernie trudny wyczyn moze to być ale jak nawet nikt sie nie wypowie, trudno...
      Miałam zamiar sie odezwać, zrobiłam to. Nie mam pojęcia czy będzie c.d postów. Długo się zbierałam żeby tu napisać a raczej po prostu nie widziałam sensu, nie chiałam sobie zawracac tym głowy. Bo to co do tej pory robiłam było na darmo, więc lepiej może... nic nie robićbig_grin
      • muktprega1 Re: Powrót... nie wiem czy wielki... 31.01.13, 01:33
        > Do niedawna miałam takie postanowienie, że nic ztym nie będę robić. Poczekam a
        > ż... wyniki zjada poniżej normy. Będę jak zwykły pacjent, który czeka co powie
        > lekarz.
        > Poczekam aż
        > lekarze sami zaczną mnie leczyć a nawet na forum nie będę się wypowiadać.

        Oczywiście - wybór należy do Ciebie. Ja już swoje odczekałam lecząc się u lekarzy różnych specjalności (już nie będę wymieniać) czekając na znalezienie przyczyny złego samopoczucia, zdiagnozowałam się sama. I nie mam zamiaru znowu przeżywać niebytu, teraz przynajmniej żyję świadomie. I wreszcie mam wybór, sama go sobie stworzyłam i z pomocą wielu Wspierających wyciągam wnioski i ciągle uczę się swojego ciała.
        A tak na marginesie - im więcej wiem, tym bardziej zadziwia mnie Człowiek, te wszystkie zależności na tylu różnych poziomach smile

        > Postanowiłam wtedy, że nie zrobię już zadnych badań na własną rekę.

        A ja wręcz przeciwnie smile walczę o jakość swojego życia,teraz świadomie, mam taką cechę - nawet jak jest strasznie źle, to gdzieś w zakamarkach duszy czai się myśl - TO MINIE !

        >Jest
        > em, piszę więc nadziję wróciła a raczej chęć dalszej walki, chyba...

        Ja się nie poddaję, już dość byłam poddana i oczekiwałam, cieszę się, że nadzieja do Ciebie wróciła

        > Czy nie denerwuje Was te ciągłe zmaganie się z objawami

        Jasne, że tak, a szczególnie w okresie rzutu są uciążliwe, jak sama pisałaś, domniemasz, że miałaś właśnie rzut.
        Zawsze wybierasz, rezygnacja z leczenia, to też wybór:
        gorszego samopoczucia, postępu choroby, nasilenia objawów postępujących niedoborów
        • milaemalka Re: Powrót... nie wiem czy wielki... 31.01.13, 02:01
          Zdrowi znajomi ani rodzina nie zrozumieją Cię.Wiekszosć z nas to przechodziła.Pisz na forum .Radziłabym Ci zrobić badanie wit b12 .Jeśli wynik po miesiacu będzie niższy walcz o zastrzyki u rodzinnego.Brak witaminy wpływa bardzo żle na pamiec -czego doświadczasz- i nie tylko.ja robiłam co miesiąc i dopiero przy trzecim wyniku dostałam zastrzyki.mimo,ze juz drugi wynik był poniżej normy.Ferrytyny nie badaj jeśli jesz tabletki bo trzeba zrobić przerwe aby badanie było wiarygodne.Lepiej nie rób tylko uzupełniaj braki.Nie poddawaj się,jeszcze będzie dobrze.
        • hashimotka88 Re: Powrót... nie wiem czy wielki... 31.01.13, 19:18
          > Oczywiście - wybór należy do Ciebie. Ja już swoje odczekałam lecząc się u lekar
          > zy różnych specjalności (już nie będę wymieniać) czekając na znalezienie przycz
          > yny złego samopoczucia, zdiagnozowałam się sama. I nie mam zamiaru znowu przeży
          > wać niebytu, teraz przynajmniej żyję świadomie.

          No właśnie ja zawsze byłam sama, sama i... chyba zaczełam mieć tego dość w czasie rzutu dopadło mnie taie zwątpienie czy to wszytsko ma sens skoro nic się nie zmienia...
          Sama zdiagnozowałam, lekarz "leczył" mnie przez 3 lata na min dawce, w końcu zajzrąłm do forum zobaczyłam pzrelicznik na % zaczełam czytać i zdrowo rozsadkowo doszłam do dawki N75 ale są inne braki... i to mnie męczy.

          Dzięki Tobie wróciłąm do brania zelaza marne bo marne ale 60 mg.
          Wiem że w ostatnim czasie dużo go starciłam. Dosc cięzki był moment gdy po rzucie dopadła mnie grypa 39 stopni na szczęscie tylko 1-2 dni, w tym samym czasie dostałam okres, obfity jak zwykle ale dla nei to jest normlanościa. Potem nastepnego dnia krowtok z nosa, od razu powstrzymany chyba z rok go nie miałam. Jednak zeby barzdiej sie dobić, żeby resztki zelaza upuścic to sobie później jeszcze paca chciałąm uciaćuncertain miałam problem żeby zatamować krew...
          Na szczęscie miałam 4 tabletki Fe z których zrezygnowałam podczas rzutu akurat wtedy sie pzrydały.
          Tearz wróciłam do brania bo wiem że mi go brakuje...
          Takze chyba wróciłam, wróciła mi chęć samoleczenia, jest dobrze.
          Gdy się przez mieisąc nie odzywałam na forum bo nie widziałm sensu, chciałam żeby to lekarz myślał a nie ja...
          Pare dni temu byłam u nowego endo, psozlam bo czekalm 2 mies na wizyte, dał mi nadziję, dał mi skierowanie na hormony, pierwszy raz zrobił to lekarz...

          To nie było poddanie sie po prostu z choroba dalej walczyłąm starma sie walczyć z przyczyną ale z objawami dąłam sobie spokój.
          Teraz wiem ze moża walczyć z przyczyną jak i objawami,

          Wracam i cche dalej walczyć, myślę nawet and zrobieniem bad wit B12, na pewno spadła bez uzupełniania i nad wit D na pewno jest ponizej ale kasy.... kasy szkoda.... gdy się jej mało ma...
          Ok, wizyta za miesiac u tego nowego endo z nowymi wynikami hormonów moze zapytam cos o inne braki. Nie wiem dużo donosnie etgo lekarze ale wydaje sie być nawet oksmile
          Zobaczymy
          Idę łyknąc żelastwo z sokiem pomarańczowymsmile

          P.s sory za literówiwink
      • pies_z_laki_2 Re: Powrót... nie wiem czy wielki... 31.01.13, 13:39
        Oooo, już widać wyraźnie postęp smile
        Przynajmniej masz wątpliwości, a nie totalny zwis i abnegacja big_grin

        Wieszczę wielki wpływ... niedoboru witaminy D3, nawet i bez badań widać objawy... Przeczytaj wątek na temat, sama się przekonasz smile
        • hashimotka88 Re: Powrót... nie wiem czy wielki... 31.01.13, 15:03
          Witaj Pieskusmile miło Cię widzieć, Twoje literkismile
          Czekałam...

          Tak mam wątpliwości czy cokolwiek robić a nawet te wątpliwosci przerodziły się w czyn.
          Po miesięcznej suplementacji żelazem (ok 60mg) przerwałąm na miesiac, wtedy miałąm wszystko gdzieś, nawet przez miesiac nie przeliczałam swoich badań na procenty. Widizłąm ze nie przekroczyły normy to dobrze, uspokoiłam sie. A wczoraj ajkei zdziwnie hormony fT3 62 i fT4 72% - ślicznesmile Jednka to było tydzień po rzucie i czułąm sie trochę nadczynna, tzn wysoki puls i ciś.

          Teraz od paru dni muszę sie pzryznac że biorę żelazo. Chyba tylko dzęki temu że Mukaprega mnie przekonała.... pzremówiła mi do rozsadku. I chyba mam chęci dlaej kombinowac i jechac pod górkę. Dlatego wócilam tutaj jak marnotrawna córka. Chyba Was potrzebuję...

          Tak podjezrewam, ze mam niedobory Wit D jak wieskzosć i dlatego tak czekam z utesknieneim an wyzej wschodzące słońce, ehhh
          Wiem ze bede maial poniżej ale jak to jest gdy 25 OH jest poznizej a 125 powyzej,. Piesku masz o tym ajkieś zdanei, czytaałm protokół Marshala bodajze, nei wiem ile w tym prawdy.

          Mogłabyś sie wypwoiedizec odnosnie wyniku mojego cukry, kzrywej cukrowej, bo pierwszy raz ją robiłąm a kortyzol chyab w porzadku.

          Ej, a czemu mi się te literki tak mieszająsuspicious wkurza mnie to i to jak ale nie poparwiam tych czerwonych fal. Wcale nie pisze tak szybko. jescze błedy ortograficzne czesciej mi sie zdarzajauncertain
          • pies_z_laki_2 Re: Powrót... nie wiem czy wielki... 01.02.13, 19:40
            Marshall jest jeden jedyny, a cała reszta profesjonalistów ma na ten temat zgodne zdanie, że trzeba D3 uzupełniać. Właśnie chyba wczoraj o tym pisałam Mifunkowi, że nie mam wiedzy, żeby weryfikować badania naukowe, więc zdaję się na fachowców. A ci zgodnie mówią o wpływie D3 na wszystko, co nam dolega... niedobory szkodzą, więc trzeba uzupełniać!

            Kup sobie D3 na all i łykaj do kwietnia, wcześniej i tak kąt padania promieni słonecznych jest za niski poza tym przez ubranie i tak to nie działa... Nie zaszkodzisz sobie na pewno, skoro niemowlakom zaleca się łykanie 800-1000 jednostek dziennie zapobiegawczo, to dorosłemu 2000 jednostek na pewno nie zaszkodzi...

            "Podczas gdy US Food and Nutrition Board ustanowił 2000 jm jako górną granicę dopuszczalnego dziennego spożycia witaminy D, obszerny przegląd wielu badań potwierdził, że toksyczność manifestowana hiperkalcemią i hypercalciurią nie była widoczna przy dawkach dobowych sięgających 10 000 iu(29)" (tłumaczył wujek google)
            - fampra.oxfordjournals.org/content/25/suppl_1/i44.full?sid=90fbe733-5b54-4bd0-9d4e-cc708aaa4be4

            "Górna granica właściwego zaopatrzenia organizmu w witaminę D została ustalona na poziomie 90 ng/ml 25(OH)D, chociaż przypadki toksyczności obserwowano niezwykle rzadko poniżej 200 ng/ml."
            - www.czytelniamedyczna.pl/3980,zasady-suplementacji-i-standardy-oceny-zaopatrzenia-organizmu-w-witamine-d-w-swi.html

            A ty masz jawne objawy niedoboru, więc do górnej normy zapewne jeszcze ci daleko...
            • hashimotka88 Re: Powrót... nie wiem czy wielki... 01.02.13, 22:26
              Domyślam się, że jest potrzeba uzupełniania, jednak ja jak ze wszystkim muszę mieć pewność, zeby coś zastosować, taki zdrowy a czasem zbyt zdrowy rozsądek. Każde za i przeciwsmile
              Chyba najpierw musiałabym zrobić badania, wiem że u mnie Wit D 25 OH kosztuje 80 zł wiec nie jest tak tragicznie. Kasa się nie przelewa... ale wiadomo że wolałabym mieć pewność. Nie wiem jaki mam poziom wapnia i chyba nie powinien być on wysoki jesli się uzupełnia wit D. Mam kamienie w pecherzyku żółciowym nie wiem czy to moze nie ma zwiazku z wapnem... oj, mało jeszcze wiem.

              A mogłabyś powiedzieć jakie są objawy niedobory, które można wnioskować że mam?
              Nie mam jakiś bólów kości czy skurczów.
              Jestem dośc blada ale myśllam ze to od braków Fe i dośc żylasta się zrobiłambig_grin
              A co najdziwneijsze bardziej koscista, nie wiem moze to wynik zwieksoznej dawki, moze opuchlizna zeszła. Raczej nigdy nie miaąłm problemów z wagą,, jestem w sam raz. Choć teraz myślę ze bardziej kościstabig_grin

              Nie wiem czy zamówię na alllegro. W domu już mnie posądzali, ze za bardzo sie pzrejmuję chorobą. Jak na wigilię pojechałam po magnez do apteki - poczatek rzutu - siostra uznała mnie za lekomankę. Z początku cięzko im było wytłumaczyc ale z czasem zrozumieli trochę ze nie przeasadzam. Wolałabym bym chyba zakupić wit D w aptece.
              Ciekawe co by powiedzieli jakbym kupiła sobie wit B12 w kropelkach, wtedy dałabym im dowód że na prawdę coś biorębig_grin

              Domyślam się że branie wit D mogłoby mi pomóc, kiedyś czytałąm wątek jednej dziewczyny jak to uzupełnianie niedoborów wit D pozytywnie na nią wpłynęło a szczególnie na poprawę hormonów.
              Czy wit D ma wpływ na niezbyt ładną cerę, zawsze miałąm z nią problem, nie ejst tragicznie ale pięknie też nie. Po rzucie tak jakby bardziej mnie wysypało ale skoro jest stan zapalny to chyba nic dziwnego. Osttanio zauważyłam własnei ze jestem bardziej koścista szcególnie na goleniach i kregosłupie a recę to od zawsze były koscistebig_grin Nie mam pojęcia jak jets moja aktualna waga. Odkad biorę wieksza dawkę zauważyłam tez ze mam gładsza skórę. Hmmm zastanawiają mnie moje kregi szyjne czy czasme nie mam jakijś pogłębionej lordozy, wydaję mi sie że mam trochę tak nie naturalnie wysunietą głowę do przodu. Wiem ze w młodosci miałam/mam skoliozę. Teraz nie wiem bo juz dawno nic nie robiłąm w tym temacie. Brak dolnych zębów - 4 w szczęce, w ogóle nie było zawiązków.
              Wiem, ze nie pzresadzam w tym co pisze, po prostu staram sie obserwować.
              Tak sie własnei zastanwiałm czy nie ma związku z wit D.
              Wiem że większosć Hashimotkowców ma problem z brakami.

              Myślisz że na mój aktualny stan ma największy wpływ niedobór wit D. Na moje osłabieni, trochę odrealnienie i problemy z pamięcia?

              Nadal też jestem chaośliwauncertain

              Dzięki za odpsmile
              • muktprega1 Re: Powrót... nie wiem czy wielki... 12.02.13, 09:56
                Hej, hej!
                Jak się masz?
                • hashimotka88 Re: Powrót... nie wiem czy wielki... 27.02.13, 12:11
                  Hej! smile
                  Nie odzywałam się bo nie było żadnych zmian, żadnego postępu.
                  Wczoraj odebrałam wyniki trójki tarczycowej i byłam u lekarza. Hmmm trochę mnie one zaskoczyły, nie wiem jak mam je interpretować. Ktoś mi pomoże?

                  Jestem na dawce N 75 od grudnia
                  Wyniki z 19.02.2013:

                  TSH 0,200
                  FT3 3,51 105 %
                  FT4 19,29 56%

                  Lekarz gdy zobaczył te wyniki powiedział żeby zejść z dawki N75 na 62,5 (połówka 125) bo TSH jest już chyba ponizej normy i wpadam w nadczynność a ja jej w ogóle nie odczuwambig_grin
                  Czemu Ft4 jest teraz niższe. miesiac temu na tej samej dawce FT4 było trochę wyźsze (72%) a FT3 (62%) wtedy czułąm sie nadczynna, prawdopodobnie byłam w rzucie chorobowym i myślałam że wyniki sie teraz pogarszą. A tutaj Ft3 odpowiadające za samopoczucie takei ładne, tylko czemu go nie widać i jest tylko na papierkuwink

                  Na razie chyba tylko tyle wiem, ze MUSZĘ w końcu zabrać się za inne braki a nie tarczyce, bo nie tu tkwi najwieskzy problem. B12 z listopada (13%) brak uzupełniania może będę musiała badnia pwotórzyć a ferrytyna 7% teraz uzupełniam 40 mg Fe. Tak, wiem tyle co kot napłakał.

                  Mam pytanie odnośnie badania wit D. czy trzeba coś jeszcze zbadać np. wapń i w jakiej postaci?
                  A własnie Muktaprega jak Twoja wit D. miałaś zrobić osttanio badanie?

                  Pozdrawiamwink
                  • muktprega1 Re: Powrót... nie wiem czy wielki... 27.02.13, 21:47
                    > Jestem na dawce N 75 od grudnia

                    Czyli 75 t4 i 15 t3, tak?

                    > Wyniki z 19.02.2013:
                    > TSH 0,200
                    > FT3 3,51 105 %
                    > FT4 19,29 56%
                    > Nie odzywałam się bo nie było żadnych zmian, żadnego postępu.

                    I być nie może, bo te wyniki dobre nie są. Prawie 50 % różnicy pomiędzy to ogromna przepaść oraz za wysokie Ft3 - z tego powodu jesteś w nadczynności.

                    > Lekarz gdy zobaczył te wyniki powiedział żeby zejść z dawki N75 na 62,5 (połówk
                    > a 125) bo TSH jest już chyba ponizej normy i wpadam w nadczynność a ja jej w og
                    > óle nie odczuwambig_grin

                    Lekarz powinien wiedzieć, ze suplementacja Novothyralem zaburza wydzielanie hormonu przysadki TSH i ten wynik jest niemiarodajny.


                    > Czemu Ft4 jest teraz niższe. miesiac temu na tej samej dawce FT4 było trochę wy
                    > źsze (72%) a FT3 (62%) wtedy czułąm sie nadczynna, prawdopodobnie byłam w
                    > rzucie chorobowym i myślałam że wyniki sie teraz pogarszą.

                    Tu mogę tylko na swoim przykładzie powiedzieć, że po rzucie obniżało się Ft4. Właściwie co 2-3 tygodnie czułam zmiany, a potem proces się odwrócił.

                    Przynajmniej dobrze, że nie czujesz się dramatycznie źle smile

                    Najlepiej jest zmieniać jeden parametr, dlatego, jak się tylko da, to to dobrze jest przyjmować osobno t3 i t4, ale Ty przyjmujesz preparat złozony i tu tkwi problem dobrego dawkowania.
                    A ile jest t4 i t3 w 125 Novo? Bo nie mogę znaleźć.

                    > A własnie Muktaprega jak Twoja wit D. miałaś zrobić osttanio badanie?

                    a to w mojej walce:
                    forum.gazeta.pl/forum/w,24776,130469887,142723911,Brak_Thybonu.html

                    • pies_z_laki_2 Re: Powrót... nie wiem czy wielki... 28.02.13, 17:37
                      > A ile jest t4 i t3 w 125 Novo? Bo nie mogę znaleźć.

                      Bo nie ma takiej dawki smile
                      Tzn w DOZ nie ma, a tylko N75 i N100.

                      Trzeba zatem zdobyć czystą tyroksynę i dzielić Novo i dodawać Euthyrox.
                      • hashimotka88 Re: Powrót... nie wiem czy wielki... 28.02.13, 17:56
                        Chyba trochę pokręciłambig_grin

                        Mam tylko i wyłącznie Euthyrox w dawce 75 (nie wiem czemu dałam tam N, chyba myślałam że tę literkę właśnei daje sie przed dawką). O Novo nic mi jeszccze nie wiadomo i mam nadzieję, że ta wiedza nie będzie koniecznasmile

                        Trochę zdziwiły mnie te wyniki:
                        2 miesiące temu (zaraz po rzucie)
                        TSH - 0,6
                        FT3 - 62 %
                        FT4 - 72 %

                        z końca lutego (dzień przed zbadaniem nie wziełam tabletki - miałam juz wtedy zrobić nie zwlekłam sie z łózka)
                        TSH - 0,2
                        FT3 - 105 % - nie odzwierciedla mojego samopoczuciasuspicious
                        FT4 - 56 %

                        Gwarantuję, ze nei jestem nadczynna. Byłam w rzucie, wtedy pierwszy raz dowiedziłam sie co tzn, mieć puls 100 a ciś 170/90. Przynajmniej jeden był taki wynik, reszta w granicy 140 - 150 pierwsze cis. Tak przez 2 tyg.
                        Mimo że nie odczuwam, ze mogłabym być teraz nadczynna zmieniam dawkę o 12 jak lekarz zlecił. Ma to senssmile

                        Co z tą wit. D, trzeba do tego zbadać wapń?
                        Już dawno bym ją zbadała ale... kasa... znacie ten bóluncertain
                        Jutro ją w końcu zbadam, chyba nie mam wyjścia... hormony są ok, nie mogę się do nich za bardzo przyczepić
                        • muktprega1 Re: Powrót... nie wiem czy wielki... 28.02.13, 18:18
                          Chyba trochę pokręciłambig_grin

                          Mam tylko i wyłącznie Euthyrox w dawce 75

                          No to my wszystkie takie pokręcone jesteśmy smile

                        • pies_z_laki_2 Re: Powrót... nie wiem czy wielki... 01.03.13, 14:09
                          > TSH 0,200
                          > FT3 3,51 105 %
                          > FT4 19,29 56%
                          >
                          > Lekarz gdy zobaczył te wyniki powiedział żeby zejść z dawki N75 na 62,5 (połówka 125) bo TSH > jest już chyba ponizej normy i wpadam w nadczynność a ja jej w ogóle nie odczuwambig_grin


                          No i głupio powiedział. Przykro mi to mówić, ale jeśli endo uważa, że połowa fT4 to nadczynność, to ja go uważam za ignoranta. Nie wystarczy mieć tsh poniżej normy, żeby zdiagnozować nadczynność.

                          Nadczynności nie ma, jeśli:
                          - fT4 nie wykracza ponad górną granicę normy
                          - puls i ciśnienie w normie
                          - nie ma objawów nadczynności (nie uskarżasz się na poty, biegunki czy dygoty)

                          Ja bym NIE obniżała dawki, bo znowu wpadniesz w niedoczynność, chociaż tsh na pewni się podniesie...

                          Ja mam tsh 0,02, dawkę Letroxu 150 i pani dr zapisała, pochwaliła i nie zaleciła zmian, póki jest ok z odczuciami (nie marznę, nie dygoczę, nie pocę się itd). Czyli są medycy, którzy uznają fakt, że sztuczna tyroksyna inaczej działa na poziom tsh niż naturalna produkowana przez tarczycę u zdrowych.
                          • hashimotka88 Re: Powrót... nie wiem czy wielki... 04.03.13, 14:43
                            a jednak obniżyłam o 12,5 uncertain czyli jestem na 62,5. Moze trochę dlatego, ze nigdy nie miałam TSH poniżej normy i fT3 powyżej. Usłuchałam lekarza, dlatego, że on jako pierwszy dał mi skierowanie na zbadanie hormonu. Wcześniej robiłam to na swój koszt. Zobaczę co się będzie ze mną działo na nowej dawce. Dośc dobrze mój niedoczynny stan odzwierciedla puls. We wrześniu/październiku puls był momentami nawet poniżej 60 teraz 72 lub w tych okolicach. Trochę gorzej widzę i nieco słabsza jestem ale to pewnie za przyczyną innych braków.

                            > Nadczynności nie ma, jeśli:
                            > - fT4 nie wykracza ponad górną granicę normy
                            > - puls i ciśnienie w normie
                            > - nie ma objawów nadczynności (nie uskarżasz się na poty, biegunki czy dygoty)

                            Tak czytałam o tym oraz, że gdy jest niższe fT4 oznacza to niedoczynność, organizm całe fT4 zamienia na 3-kę dlatego drugi hormon jest wyższy. Może dlatego mam teraz takie wyniki bo byłam po swoim pierwszym rzucie. Mimo wszystko obniżyłam, nie ejst to wielka zmiana dawki i zobaczę co sie będzie działo. Obniżyłam również bo... pomyślałam, ze moze warto czasem zmniejszyć zawór z dostawą hormonów, żeby tarczyca zatęskniła i sama w większej ilość raczyć je wytworzyła smile wiem, że głupie big_grin

                            Tak w ogóle:

                            Miłego słonecznego dnia wszystkim życzę smile pełnego energii

                            I niech mi tylko ktoś dzisiaj powie, że słońca u niego brak, że go nie gila po policzku, że to na niego jeszcze nie czas smile
                            Takich innowierców od razu tylko na stos wink bo taki ma być dzisiaj ich los...

                            Słońca ma być dzisiaj co niemiara - everywere, jutro, pojutrze ma być jeszcze więcej.
                            Także cały tydzień zapowiada się słonecznikowo, kto wie może i odlotowo big_grin
                            Mi odlot nie był jeszcze dany, czekam na sprzyjające wiatry, które mogłyby mnie ponieść hen, het w oddali...
                            Moja machina nie jest wymagająca wystarczy tylko mała bryza, leciutko powiewająca big_grin

                            Pozdrawiam

                            Wirująca na wietrze - Monika smile
                            • muktprega1 Re: Powrót... nie wiem czy wielki... 04.03.13, 15:05
                              Wirująca na wietrze Moniko, jak ładnie napisałaś smile
                              Po tańczącym z wilkami, mamy wirującą na wietrze, chyba pomału osiągam podobny stan do Twojego, uwielbiam jasność i słońce, też mam wrażenie, ze lepiej funkcjonuję.

                              Czekam na jakieś naukowe opracowanie pt "Dobroczynny wpływ światła słonecznego na organizm Hashimotowca" z poważnym, naukowym uzasadnieniem.
                              • hashimotka88 Re: Powrót... nie wiem czy wielki... 05.03.13, 18:08
                                > Czekam na jakieś naukowe opracowanie pt "Dobroczynny wpływ światła słonecznego
                                > na organizm Hashimotowca" z poważnym, naukowym uzasadnieniem.

                                Ludzie nie są ciekawi ale o ptaszkach mogłabym co nieco powiedzieć wink Pod koniec studiów właśnie robiliśmy badania co wpływa na synchronizację lęgów - długość dnia, temp, nachylenie i coś tam jeszcze. Wyszło coś zaskakującego że do pełni również pewien gatunek ptaków, który badaliśmy synchronizuje zniesienia jajek. Dużo nie powiem bo to akurat nie mój temat ja wolałam mierzyć i sprawdzać w jakiej formie są młodzieniaszki ale to te same ptaszki smile

                                A słoneczko na pewno ma na nas duży wpływ. Przede wszystkim wit D której nam brakuje. Na razie i tak jej nie wytworzymy z promyków a mimo to słoneczko sprawia, że czujemy sie lepiej.
                                Słońce = szczęście = mniej objawów chorobowych smile

                                Żeby nie było w oderwaniu od wątku to zapytam bo mam zrobić sobie morfologie i żelazo za jakiś 2 tyg i przestałam teraz brać Fe (40 mg, wiem ze marnie). W listopadzie ferrytyna 7 % później nie badałam. Wiem ze jak sie bada ferrytynę trzeba przestać brać Fe na jakis czas, ja jej nie badam tylko samą morfologię i żelazo. Czy też trzeba przestać brać Fe czy to rzutuje na wyniki?
                                • pies_z_laki_2 Re: Powrót... nie wiem czy wielki... 07.03.13, 04:54
                                  > Czy też trzeba przestać brać Fe czy to rzutuje na wyniki?

                                  Właśnie tak, bo badanie poziomu żelaza wskazuje na ilość FE wchłoniętą w ostatnich posiłkach, dlatego badamy ferrytynę (7 zł).
    • hashimotka88 Wyniki - wit. D 12.03.13, 14:15
      Zrobiłam w końcu to badanie:

      Wit. D (25 OH) - 19,8
      norma dzieci i młodzież: 20 - 60
      dorośli: 30 - 80

      Wapń zjonizowany 1,21 (1,12 - 1,32)

      Podejrzewałam, że wyniki witaminy będą poniżej normy tylko nie wiem czy one bardzo odbiegają? Chyba nie jest tragicznie ale mam nadzieję, że lekarz zainteresuję się tym smile
      Jak spytałam czy może wydać skierowanie na wykonanie tego badania to on powiedział, że wit. D podaje się tylko osobom przebywającym w zakładach zamkniętych i nie ma potrzeby by mi zlecał. Ja jednak jestem zamknięta... sama w sobie... nadal czuję się jakbym była dla siebie więzieniem. Jest lepiej, nieco ale nie tak jak być powinno.

      Zbadałam również wit b12. Tutaj jest postęp z 13 % - listopad poszła do 20 % bez żadnego uzupełniania.
      • arronia Re: Wyniki - wit. D 12.03.13, 14:48
        "Dobrze", że D3 jest poniżej normy, a nie np. na granicy --> większa szansa na leczenie. ALE: jeśli lekarz podchodzi do tematu jak do jeża, to jeśli coś da, to pewnie w znikomej dawce (typu oszałamiające 1000 jednostek dziennie).

        Czyli o receptę się staraj (moim zdaniem lepiej devikap niż viganoletten), ale prawdopodobnie raczej będziesz musiała sama się zająć suplementacją D3, kupując ją na własną rękę.
        • muktprega1 Re: Wyniki - wit. D 08.04.13, 00:24
          > TSH 0,200
          > FT3 3,51 105 %
          > FT4 19,29 56%
          > a jednak obniżyłam o 12,5 czyli jestem na 62,5.

          Mając powyższe wyniki obniżyłaś dawkę wbrew temu, co polecał Piesek:
          "Ja bym NIE obniżała dawki, bo znowu wpadniesz w niedoczynność, chociaż tsh na pewni się podniesie... "

          Czuję, ze kiepsko, co? Daj znać proszę
    • hashimotka88 Sprawozdanie (rok nieobecności) + pogorszenie 24.03.14, 14:39
      Witam Was Dziewczyny, po moim chwilowym niebycie i liczę na Wasze cenne rady smile

      Na sam początek.

      > TSH 0,200
      > FT3 3,51 105 %
      > FT4 19,29 56%
      > a jednak obniżyłam o 12,5 czyli jestem na 62,5.

      >Mając powyższe wyniki obniżyłaś dawkę wbrew temu, co polecał Piesek:
      "Ja bym NIE obniżała dawki, bo znowu wpadniesz w niedoczynność, chociaż tsh na pewni się podniesie... "

      Czuję, ze kiepsko, co? Daj znać proszę

      Dzięki Muktprega1 za zainteresowanie, a jednocześnie przepraszam... że nie dałam znać co u mnie, jednak nie było źle, dobrze też nie suspicious ale na pewno lepiej niż wcześniej smile
      Po tych wynikach gdy przeszłam na niższą dawkę nie było tragedii. Prawdę mówiąc to stosowałam dawkę raz 62,5 raz 75, tylko dlatego stosowałam niższą by wyniki mi poleciały w dół, lekarz kazał przejść na niższą bo TSH nizutkie a FT3 powyżej normy (możliwe że wtedy byl lekki rzut choroby, nie aż taki jak ten grudniowy) Wyższą stosowałam by za bardzo nie odjechać w dół. Tak było 3 mies. Potem badania, które lekarz zlecił. WYniki niższe, TSH też chyba 0,9. Lekarz kazał zostać na dawce 62,5. Nie usłychałam tongue_out weszłam z powrotem na 75. Wizyta za 3 miesiace, mówię lekarzowi na jakiej jetsem dawce. Nieco był wkurzony ale jakimś cudem chciał mnie dalej leczyć. Od razu zlecił badanie, był pewien że wyniki bede miała gorsze (uważał że wyjde w nadczynność) niż poprzednio i były gorsze (kierunek ku niedoczynności)... bo TSH było wyższe 1,5, hormony zmalały. Jakie było jego zdziwienie, gdy się okazało, że dawka 75 nie jest za wysoka, że wyniki miałam lepsze gdy byłam na niższej dawce.
      Tyle dokonałam przez rok. Przekonałam lekarze, żeby zostać na dawce conajmniej 75 smile

      Ostatni wyniki. Styczeń 2014

      TSH 1,38
      FT3 3,05 (43%)
      FT4 1,51 (74%)

      wit. B12 - 308 (17%) - w zeszłym roku wynik był 13 % a później 20 % przy braku suplementacji, teraz też brak...
      ferrytyna - 34,8 (15 %) - w zeszłym roku, 7 % - brak suplemntacji

      Elektrolity ok, w normie,
      Morfologia (nie wiem czy podawać) MCV - na skraju dolnej normy, jedynie limfocyty poniżej normy, OB górna granica,

      Przez rok brałam falvit, 2 orzechy brazylijskie a w okresie jesienno zimowym vitrum D3 (2000 j.m), brakk innych suplementów

      Pogorszeni

      Od paru dni czuję się gorzej.
      Objawy:
      Dretwienie kończyn, czuję jakby nadgarstki były uciśnite, jakbym miała słabsze dłonie, czuje mrowienie, drżenie mieśni
      Namistka tego jakby człowiek miał zemdleć.... a jednocześnie nie czuje się aż taka słaba (nie czuje się niedoczynna), nie chce mi się spać, nie jestem tak bardzo zmęczona. Spokojnie potrafię zażyć wiecej ruchu. Próba w sobote, bieg 4 km, było bardzo ok. Nie zrezygnuje z ruchu... sprawia mi on przyjemność, sił mi dodaje, relaksuje. Wiele go nie ma, nie jest intensywny, ale raz w tyg musi być. Zaczęłam zażywać magnez. Jest nieco lepiej, mieśnie już nie są takie miekkie (hhehe dziwne bo biegnąć nie czułam swojej słabości) ale nadal cierpną mi, szczególnie dłonie. Jest lepiej niż jeszcze w sobote bo jakoś piszę... wtedy było gorsze myślenie.
      Czy to brak magnezu? w styczniu Mg - 2 (1,6-2,3) wtedy jednak czułam się w miare dobrze. Rok czasu miałąm bez wyraźniejszych epizodów, Teraz jest gorzej....
      Od przeszło 3 miesiecy nie mam okresu... pierwszy raz jest taki długi cykl. Mam ogolnie nieregularne 30 - 50 dniowe. Nie byłam jeszcze u gina.
      Wzrok:
      Widzę w miare wyraźnie, bywało gorzej gdy byłam bardziej niedoczynna. Jednak obraz jest wyraźny gdy jest statyczny, jeśli się porusza - zamazuje się, oczy za nim nie nadążają, nawet teraz gdy piszę na klawiaturze, palce mi uciekaja.

      Pytania, co robić, co jest powodem tego pogorszenia:

      Czy ferrytyny 17 %? Czy suplementować Fe? Jak się czułyście przy takich wynikach.
      Na lekarza nie mam co liczyć.... w zeszłym roku spytałam.
      Co z magnezem. Jego braki mogą dawać takie objawy? Jaki jest najlepszy? Olimp czy asparaginian w połączeniu z b complexem? Nie zażywałam wczęśniej. Tak jak wspomniałąm. Nie brałam dodatkowych suplmentów poza falvitem i orzechami brazylijskimi i wit D.

      Będę ogromnie wdzięczna za jakiekolwiek rady smile

      Pozdrawiam

      Jedna z wielu - Hashimotka smile
      • muktprega1 Re: Sprawozdanie (rok nieobecności) + pogorszenie 25.03.14, 22:16
        > Ostatni wyniki. Styczeń 2014
        >
        > TSH 1,38
        > FT3 3,05 (43%)
        > FT4 1,51 (74%)

        Te wyniki masz sprzed ok 3 m-cy, to dużo, teraz mogą wyglądać inaczej, biorąc pod uwagę również Twoje samopoczucie.
        Niestety niskie poziomy :
        > ferrytyna - 34,8 (15 %)

        Zeby wszystko funkcjonowało, ferrytyna powinna być w granicach 50%, bo:
        " ...niedoczynność może prowadzić do obniżonej produkcji kwasu żołądkowego , co z kolei prowadzi do zaburzeń wchłaniania żelaza, czy objawia się niską ferrytyną"

        czyli zależność wzajemna....
        Niskie MCV przy niedokrwistości.

        forum.gazeta.pl/forum/w,24776,95439285,145849523,Re_Preparaty_zelaza.html
        Na Twoim miejscu zdecydowanie zajęłabym się uzupełnianiem niedoborów, przynajmniej do granicy 50% wszystkich.
        O żelazie i D3 wiesz, a tu jeszcze o B12:
        forum.gazeta.pl/forum/w,94641,109962101,110732797,Re_B12.html
        no to do roboty wink


      • pies_z_laki_2 Re: Sprawozdanie (rok nieobecności) + pogorszenie 27.03.14, 01:12
        Nie mogłaś mieć rzutu przy takim niskim poziomie fT4, samo niskie tsh zaś nie mówi nam o nadczynności. Strach lekarzy przed nadczynnością i chorobami sercowo-naczyniowymi powoduje, że wolą nas w niedoczynności, co też grozi chorobami, tylko w niedoczynności jest tych powikłań znacznie więcej tongue_out
        • hashimotka88 Re: Sprawozdanie (rok nieobecności) + pogorszenie 27.03.14, 12:41
          > Ostatni wyniki. Styczeń 2014
          >
          > TSH 1,38
          > FT3 3,05 (43%)
          > FT4 1,51 (74%)

          Te wyniki masz sprzed ok 3 m-cy, to dużo, teraz mogą wyglądać inaczej, biorąc pod uwagę również Twoje samopoczucie.

          Mówisz i masz Muktrprega wink
          Wyniki z zeszłego tygodnia (kilka dni przed rzutem, czy to rzut? później coś wiecej o nim wspomnę)

          Wyniki marzec 2014:

          TSH - 0,87
          FT3 - 2,6 (21%)
          FT4 - 16,9 (49 %)

          No i miałaś rację, wyniki są gorsze ale..... to był inny lab, inne normy (skierowanie od lekarza ^^) no ale ciało to samo suspicious więc powinny w miarę dobrze odzwierciedlać mój stan.
          Jak mówiłam to badanie zrobiłam w zeszłym tyg. bodajże 3 dni przed, zanim zaczęłam się czuć gorzej. Gorzej mam na myśli drętwienie kończyn, słabość mieśni i takie wewnętrzne rozdygotanie. Do tego jestem jednocześnie na skrajnosci dwóch temperatur. Jednocześnie ejst mi ciepło i zimno. Policzki ciepłę, dłonie lodowate. Przynajmneij można fajnie temp wyrównać wink Ten sam objaw co przy pierwszym, zeszłorocznym grudniowym rzucie. Mam jakby taki ucisk, ciśnienei w uszach i ucisk na szyi, jakby była spuchnięta? Nie przeszkadza mi to bardzo, nie jest źle ale jest inaczej. Ciśnienei mam podwyższone ok 130-140/90-100. W zeszłym roku bywało gorzej. Biorę asparaginian 2 tabletki 2 x dziennie i b compositum do tego. Ponoć lepiej sie Mg w nich przyswaja smile
          echhh jestem lekko roztrzesiona. Czy to rzut? Wyniki sprzed tygodnia pokazują, że hormony nie są wysokie (tylko wtedy jeszcze było ok, byłam bez mieszanki nadczynności).
          Czy rzucie podwyższają się hormony? i które? Ktoś wie? suspicious

          > Nie mogłaś mieć rzutu przy takim niskim poziomie fT4, samo niskie tsh zaś nie m
          > ówi nam o nadczynności. Strach lekarzy przed nadczynnością i chorobami sercowo-
          > naczyniowymi powoduje, że wolą nas w niedoczynności, co też grozi chorobami, ty
          > lko w niedoczynności jest tych powikłań znacznie więcej tongue_out

          Nie mogłąm mieć rzutu? Miałaś na myśli pewnie nadczynność smile No właśnie, wtedy miałam T3 powyżej normy i TSH na skraju dolnej ale T4 było gdzieś w środku. Czyli nie mogłam być w nadczynnosci. Lekarz wtedy kazał obniżyć dawke. Później sama wskoczyłam na dawną dawkę a wyniki potem były i tak w kierunku niedoczynności. T3 zmalało poniżej połowy a TSH wzrosło do 1,5. Zdziiwenie lekarza smile jak to możliwe?
          Czemu wtedy T3 było ponad norme? Pierwszy raz mi sie tak zdarzyło. Prawdopodobnie byłam wtedy właśnie po rzucie.

          Wspomnę jeszcze o swojej wizycie u lekarza. BYłam przedwczoraj. Dowiedziałąm się że mam idealne wyniki. TSH poniżej 1 i spokojnie mogłabym planować ciąże wink (brak partnera suspicious)
          Na moje zapytanie odnośnie braku okresu od 3 miesiecu powiedział hehheh jak ja sie wtedy środku śmiałam big_grin powiedział, że to czas przednówkowy, że niekiedy tak właśnie bywa, że organizm pracuję na mniejszych obrotach. Nie wiem.... może myślał, że jestem jak ssak, jak popielica, co sie wybudza ze snu zimowego dopiero w kwietniu/maju big_grin dopiero wtedy są przywrócone do normalnosci jej funkcje życiowe wink Tak ku ucieszę oko wklęję, własne zdjecie gryzonia, co był miłym zaskoczeniem, kto by się go tam spodziewał. Smacznie sobie spała, orzesznica mała wink

          https://images.tinypic.pl/i/00513/4e1208f97omy.jpg

          więc nie mogłam sie powstrzymać by ją złapać i zatrzymać... w pikselach wink Ona nawet nie wiedziała, że ktoś na nią zerkał, drzemke w południe sobie zrobiła.

          Ok, o mnie cd.
          Chcę się wziać za siebie. Suplumentuje od paru dni żelazo (ferrytyna 15 %) w dawce pewnie ok 100 mg wyjdzie tego Fe.
          Kupiłam sobie wit B12 w tabletkach 10mikrogram, tak wiem.... nic to nie da.... ale lepsze to niż nic... nigdy nie uzupełniałam kropelkami. Chyba będę musiała w końcu spróbować, przekonać sie do nich. Lubię mieć pwność gdy mam zamiar coś wziać, w dodatku sama. Czy to nie jets tak gdy zaczynami suplemntację to w jakiś tam sposób rozleniwiamy własne ciało. SKoro ma dostarczone z zewnątrz to samo nie musi tyle wytwarzać? AKurat nie o b12 a choćby o tarczycy. Pamietam jak po pierwszej zmianie dawki czułam się jak nowo narodzona, nigdy tak dobrze, a to była zmina o 12, potem kolejne zmiany nie dawały takiego rezultatu.
          Co do B12. Czy ktoś mi może powiedzieć czemu tak często wystepują jej braki, Czy to również ma podłoze autoimmunoliczne (celiakia?).

          SOry... ale jestem lekko rozklekotana... jakbym była w kilku kawałkach i nie mogła do kupy się zebrać, by móc skupić swoją siłe w jednym kierunku, z myślami też cięzko.... ale bywało gorzej, bywałąm bardziej nieobecna niż teraz smile
          Wygląda mi to na rzut, to rozklekotanie. Te objawy. Teraz myślę, że może łągodniej go przejde, niż rok temu. Może ciśnienie nie będzie mi aż tak skakało. ZObaczymy co się będzie działo...

          dzięki smile
          • muktprega1 Re: Sprawozdanie (rok nieobecności) + pogorszenie 08.04.14, 21:15
            >Czy rzucie podwyższają się hormony? i które? Ktoś wie?

            już dawno czytałam, ale zapamiętałam, że w czasie rzutu u niektórych są wysoko, często ponad normę 2 hormony lub jeden z nich, u mnie akurat zawsze było to Ft4, a Ft3 nieznacznie sie podwyższało. Natomiast PO rzucie hormony spadają dość nisko i przeważnie wiąże się to z podniesieniem dawki.

            > Wspomnę jeszcze o swojej wizycie u lekarza. BYłam przedwczoraj. Dowiedziałam si
            > ę że mam idealne wyniki.
            FT3 - 2,6 (21%)
            FT4 - 16,9 (49 %)

            do tych idealnych wyników, to Ci sporo brakuje smile bo najlepiej mieć je w okolicach od ok 60% w górę smile
            Brałaś przez jakiś czas naprzemienne dawki, a one mogą wywołać rzut choroby, już nie pamiętam kto opisywał tutaj taka historię.

            >Lubię mieć pwność gdy mam zamiar coś
            > wziać, w dodatku sama.
            > Czy to nie jets tak gdy zaczynami suplemntację to w jaki
            > ś tam sposób rozleniwiamy własne ciało. SKoro ma dostarczone z zewnątrz to samo
            > nie musi tyle wytwarzać?

            To nie jest tak, przy niedoczynności Hashimoto brakuje jakby katalizatora do przyjmowania z pożywienia składników, dlatego wszystkie chorujące Hashimotki mają jakieś niedobory, a one są często tragiczne w skutkach, nie przyswajasz i nie przetwarzasz właściwie hormonów i koło się zamyka. Poczytaj sobie materiały (a jest ich wiele na 3 forach wink) na co wpływa żelazo, D3, B12, magnez itp
            Jeżeli nie masz ich na odpowiednim poziomie - możesz nigdy nie uzyskać poprawy zdrowia przyjmując hormon.

            A jak się teraz w ogóle czujesz? Minęło już trochę czasu od ostatniego wpisu.
            Orzesznica cudna jest smile pozdrów ją ode mnie wink
            • hashimotka88 Re: Sprawozdanie (rok nieobecności) + pogorszenie 08.04.14, 22:49
              > do tych idealnych wyników, to Ci sporo brakuje smile bo najlepiej mieć je w okolic
              > ach od ok 60% w górę smile
              > Brałaś przez jakiś czas naprzemienne dawki, a one mogą wywołać rzut choroby, ju
              > ż nie pamiętam kto opisywał tutaj taka historię.

              Dla lekarze ważne że są w normie.... to wystarcza by były idealne tym bardziej, że TSH miałam nieco poniżej 1... ech. Ciekawi mnie czy w moich okolicach jest lekarz, który próbowałby ustalić dawkę by hormony były w okolicy połowy. Szukałam na forum lekarza polecanego, znalazłam jednego. Niestety mało info o nim było, nie wiem jak leczy...mimo wszytsko trzeba będzie go przetestować wink choć wątpie....
              Od przeszło roku jestem na dawce 75 a naprzemienna dawka była właśnie zeszłego roku w maju bodajże (lekarz uznał, że wchodzę w nadoczynność TSH ponizej normy, fT3 powyżej - miałam przejść na 62,5). Nie chciałam zejść niżej (na pewno to nie była nadczynność) ale jednocześnie chciałam by wyniki mi się "poprawiły" (czyli pogorszyły...) wiec przez miesiac stosowałam naprzemiennie 62 /75, taka minimalna różnica myślę że nie wywoła spektakularnych zmian w organiźmie (nie czułam się gorzej) ale po miesiącu takie wyniki (gorsze - TSH wzrosło a fT3 zmalało ) były dla lekarza wygodne (myślę, ze bez zmiany dawki byłoby dokłądnie tak samo, bo 2 miesiace wcześniej prawdopodobnie przechodziłam rzut, stad takie wachania i jeden hormon powyżej normy). Później powróciłam do 75 wbrew zaleceniom lekarza.

              > To nie jest tak, przy niedoczynności Hashimoto brakuje jakby katalizatora do pr
              > zyjmowania z pożywienia składników, dlatego wszystkie chorujące Hashimotki mają
              > jakieś niedobory, a one są często tragiczne w skutkach, nie przyswajasz i nie
              > przetwarzasz właściwie hormonów i koło się zamyka. Poczytaj sobie materiały (a
              > jest ich wiele na 3 forach wink) na co wpływa żelazo, D3, B12, magnez itp
              > Jeżeli nie masz ich na odpowiednim poziomie - możesz nigdy nie uzyskać poprawy
              > zdrowia przyjmując hormon.

              dzięki za info smile Nie słyszałam o braku tego katalizatora uncertain

              > A jak się teraz w ogóle czujesz? Minęło już trochę czasu od ostatniego wpisu.

              Nie jest źle smile Taki wewnętrzny niepokój trwał ok. 2 tyg. pod tym względem jest ok. Minęły już drgania mięśni i serducho jest bardziej spokojne. Ciśnienie też chyba wróciło do normy. Wcześnie drugie ciśnienie rozkurczowe miałam nieco podwyższone.
              Ogólnie jestem niestety nieco osłabiona i mało kontaktowa uncertain
              Mam problemy ze wzrokiem ale nie mam pojęcia z czego mogą wynikać.... widzę w miarę wyraźnie, jednak z bliska, podczas jakiegokolwiek ruchu obraz sie rozmywa. Ma ktoś pojęcie co mogłoby być tego powodem? Przypomnę że B12 -17%, a ferrytyna 15%, takie wyniki były w styczniu. Suplementuje żelazo, dawka niecałe 100 mg i B12 w tabletkach.

              > Orzesznica cudna jest smile pozdrów ją ode mnie wink

              niestety z koleżanką nie mam kontaktu. SPotkałam ją w naturze i tam też została. Niespodziewanie znalazłam ją śpiącą w budce lęgowej dla ptaków smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja