Dodaj do ulubionych

Kamica żółciowa a hashi. Jest jakaś zależność?

30.11.12, 16:02
Witamsmile

Po wczorajszym ataku kolki zaczęło mnie brać na rozmyślanie czy hashi ma jakiś związek z kamieniami w pęcherzyku żółciowym. Raczej nigdzie nie znalazłam o tym informacji, więc pytam no forum. Czy Wy również zmagacie się z tym problemem?

Pomyślałam, że może jest jakaś zależność. Często przy hashi jest podwyższony cholesterol. Ogólnie przemiany metaboliczne zachodzą w wolniejszym tempie. Może żółć zalega w pęcherzyku nie trawi dobrze tłuszczy i przez to tworzą się te "diamenciki"big_grin Nie mam pojęcia...

Proszę, oświećcie mnie. Może nie ma żadnego związku pomiędzy obiema chorobami? A ja jestem wyjątkową Hashimotką gdyż posiadam takowe "diamenciki". Choć nie ukrywam, że wolałabym nie być właścicielką takiego majątkubig_grin

Pozdrawiam

Hashimotka...jedna z wielu...
Obserwuj wątek
    • muktprega1 Re: Kamica żółciowa a hashi. Jest jakaś zależność 30.11.12, 17:19
      Znalazłam tylko to:
      forum.gazeta.pl/forum/w,24776,132244337,132289599,Re_Zapalenie_dwunastnicy_i_kamienie.html
      Twoja myśl jest jak najbardziej logiczna ze zmniejszonym metabolizmem i konsekwencjami stąd wynikającymi, zobaczymy, co znajdą forumowicze smile
      Też jestem Hashimotka długoletnia i mam również jakieś tam kamolki "miękkie" ale bez efektów chorobowych, więc na razie się nimi nie zajmuje smile
      • hashimotka88 Re: Kamica żółciowa a hashi. Jest jakaś zależność 30.11.12, 18:15
        Widzę, że już nie jestem wyjątkiembig_grin Ciekawe ile jeszcze Hashimotek posiada diamenciki...

        U mnie ataki nie występują aż tak nadgminnie żebym musiała położyć się na stole operacyjnym i poddać laparoskopii. Chociaż po każdym ataku przechodzi mi taka myśl przez głowę.

        Jakbym miała pewność, ze to jest dobre rozwiązanie już dawno bym się poddała temu zabiegowi. Czy nie będzie skutków ubocznych. W końcu pęcherzyk pełni jakaś swoją rolę. Albo jeśli usunie się woreczek czy kamienie nie będą tworzyły się w innych miejsach. Na pewno nie ejst to rozwiązanie problemu. Czytałam gdzieś chyba, ze kamienie tworzą się w wątrobie.

        Na razie jakoś żyję z diamencikami, nie jest źle... Do kolejnego ataku
        • hashimotka88 Re: Kamica żółciowa a hashi. Jest jakaś zależność 30.11.12, 18:29
          Aaaa jeszcze jedno. Jeśli okazałoby się że kamienie w pęcherzyku żółciowym są konsekwencją hashi to ja nie chcę nawet myśleć ile mogę tkwić w tym stanie...
          U mnie nie było jakiejś diametralnej zmiany samopoczucia, no może poza ostatnimi miesiącami gdy było gorzej. W początkowej fazie (nawet nie wiem kiedy) nie było u mnie nadczynności, wiem, ze nie u wszystkich ona występuje. Hashi mam zdiagnozowane od 3 lat kamyki od 5 obie choroby na pewno są dłużej... a od kiedy nie mam pojęcia.

          Ciekawi mnie jedno, czy przeciwciała mogą być od maleńkości już u dzieci. Są dziedziczone, czy po prostu dziedziczy się geny - wrażliwość po rodzicach? A następnie w wyniku stresu powstają przeciwciała. Nie mam pojęcia jak działa ten mechanizm...
      • hashimotka88 Re: Kamica żółciowa a hashi. Jest jakaś zależność 01.12.12, 14:54
        > U mnie rodzice, ja i siostra to haszi

        Widzę Devilyn, że ciężko byłoby Ci się uchronić przed Hashi skoro oboje rodziców cierpi na tę przypadłość. Ja zastanawiałam się po kim odziedziczyłam Hashi. Niedawno okazało się że TSH mojej mamię przekroczyło normę a i cholesterol prawie 300. Wreszcie uzyskała skierowanie do endo ja jej od dawna mówiłam o wielkim prawdopodobieństwie, że równeiż może mieć niedoczynność. No właśnie mama tak samo miała kamyki, które usunęła laparoskopowo. Ja na razie czekam, chyba na zbawienie. Istnieje w ogóle taka możliwość by po uregulowaniu tarczycy kamyki samoistnie zniknęły? (pytanie retorycznebig_grin) Jednak zanim bym się poddała operacji chciałabym spróbować je rozpuścić jednak nie mam pomysły jak tego dokonać

        Nie wiem czy moje myśli są uzasadnione czy może zbytnio sobie wyolbrzymiam ale czy na Hashi choruję tylko 2% na świecie?! Ja bym powiedziała, o wieeeele więcej.
        Nawet jak popatrzę na swoją rodzinę. U mamy wykrywanie hashi w toku u taty mam podejrzenie, choć wątpie by cokolwiek zrobił w tym kierunku. Siostra bolerioza oraz moje podejrzenia w kierunku hashi. U babci ze strony mamy zdiagnozowana cukrzyca (choroba autoimunnologiczna?). Babcia ze strony taty niedoczynność tarczycy, wycięte kamienie plus początek cukrzycy, jej siostra nadczynność. Córka jej siostry kamienie plus otyłość jej córka problemy z zajściem w ciąże a syn problemy natury psychicznej. Jeszcze by się znalazły problemy w rodzinie od strony mamy np z niepłodnością czy poronieniami ale nie będę się już zagłębiać. I tak już wystarczająco przedstawiłam swoje drzewo genealogicznebig_grin
        Nie wiem czy tylko jak tak widzę te choroby autoimunnologiczne, czy to jest tylko mój wymysł... a może jednak jest trochę w tym prawdy o wiele więcej osób na nie choruję niż nam się nawet wydaję...

        Jednak fakt jest taki że lekarze nie zwracają na to zbyt dużej uwagi. W tym temacie musi się duuużo zmienić.
        Diagnoza to jednak nie wszystko... nawet jeśli lekarzowi poda się wszystko na tacy, to i tak mogą być problemy z odpowiednim leczeniem. Jak miało to miejsce w moim przypadku przez 3 lata na min dawce a endo zlecała tylko samo TSH. Ciągle żyłabym w przekonaniu że mój lekarz dobrze mnie prowadzi skoro moje TSH jest ciągle w środeczku normy. Powtarzała mi jaki to mój wynik jest ładnybig_grin

        Mogę się założyć że większość sama doszła że choruję na hashi a ile jest osób które żyją w niewiedzy...
        • alva_alva Re: Kamica żółciowa a hashi. Jest jakaś zależność 01.12.12, 21:27
          Oczywiście, że kamienie mają związek z Hasi. Ja zanim zaczęłam brać tyroksynę miałam zastój żółci, kilka grudek z żółci i wśród nich polipy. Dostałam skierowanie na wycięcie, ale zanim mi go wycięli, to doszłam do tego, że mam Hasi. Olałam wycięcie, zaczęłam brać tyroksynę, spadł cholesterol , choć nie przekraczał nigdy 190 i mój zastój żółci także ulotnił się. Został tylko jeden polip- 2mm, który zapewne zrobił się na skutej tego zastoju, ale nie ruszam woreczka, bo nie ma sensu go wycinać przy jednym polipie, zwłaszcza, że ja mam zapalenie żołądka, a po wycięciu żółć może się cofać do żołądka i powodować żółciowe zapalenie żołądka. Nie potrzebuje pogarszać kondycji mojego żołądka. Kamienie i zastój żółci u pacjentów z Hasi są spotykane znacznie częściej.
          • majka.83 Re: Kamica żółciowa a hashi. Jest jakaś zależność 07.12.12, 11:59
            Kilka miesięcy temu dowiedziałam się że Hashimoto dotyczy również mnie.
            W 2007 roku laparoskopowo usunięto mi pęcherzyk żółciowy, miałam zaledwie 1 kamyk ale lekarze uparli się że jeden mały jest bardziej niebezpieczny niż kilka dużych bo może zatkać przewód żółciowy i nastąpi żółtaczka mechaniczna.
            Zgodziłam się na operację mimo że nigdy nie miałam ataków i mogłam żyć spokojnie pewnie przez parę ładnych lat.
            Po laparoskopii zaczęły doskwierać mi biegunki, tak straszne bóle brzucha że robiło mi się słabo.
            Biegunki mam do dziś a dzięki nim również nerwicę i silne lęki spowodowane strachem przed wyjściem z domu.
            Nie wiem czy Hashi powoduje powstawanie kamieni, nie wiem ile choruję na tą chorobę gdyż nigdy wcześniej nie badałam TSH ale na pewno można dziedziczyć kamicę w genach tak jest u mnie.
            Mam również wysoki poziom wapnia w organizmie i teraz kamienie również na nerkach uncertain
            Jedyne co mogę Ci poradzić to trzymaj dietę żeby nie dopadały Cię ataki.
            Gdybym mogła cofnąć czas nigdy nie zdecydowałabym się na laparoskopię dobrowolnie.
            Pozdrawiam!

            • hashimotka88 Re: Kamica żółciowa a hashi. Jest jakaś zależność 07.12.12, 13:10
              Jejku szkoda, że lekarze usunęli Ci pęcherzyk skoro nie miałaś objawów... niezbyt było to racjonalne podejście skoro w niczym Ci to nie przeszkadzało. Cóż i tak tego nie zmienisz więc nie ma co gdybać ale szkoda.
              Dzięki, że przestrogę ale u mnie z podjęciem takiej decyzji o usunięciu czegoś potrzebnego z mojego organimzu długo będę zwlekała. Zrobię to dopiero jak nie będzie innego wyjścia. Zbyt długo tez nie am co z tym czekać aż mnie żółć zalejebig_grin Jednak moje ataki nie są aż tak często, nawet nie musze przestrzegać zbyt rygorystycznej diety przynajmniej jak na razie. Jednak niektórej żywności powinnam unikać a przynajmnien ograniczać bo wiem, że może wywołąc ten efekt. Da się żyć więc nie mam zamiaru sie wybierać na laparoskopiesmile Przynajmniej nie teraz.
              U mnie ejst dużo kamyków ale jest to drobny piasek, lekarz mówił że taki czasem potarfi bardziej dokuczać.

              Zastanawia mnie fakt gdzie tworzą się te kamienie. Coś słyszłam że w wątrobie też mogą być. Czyli usunięcie pęchęrzyka to nie jest zwalczenie przyczyny, kamienei tworzą sie nadal. No włąśnei mówiłaś, ze masz w nerkach. Chyba przy podwyższonym wapniu tworzą się te złogi, ja sama nie wiem na jakim mam poziomie ten pierwiastek, będę musiałą zbadać.

              No u mnie w rodzinie równeiż kamyki są dziedziczne a moze nie, bardziej dziedziczne są choroby autoimunnologiczne niż same kamyki. Etologia kamicy równeiż nie ejst wyjaśniona jak hashi.Przyczyną moze być właśnei podwyższony cholesterol jaki często występuje przy niedoczynnosci tarczycy. Wiec jakieś powiazanie chyba jest pomiedzy obiema chorobami. Rodzinny mi nie odpowiedział na to pytanieuncertain

              A co do Twoich biegunek to są one spoowodowane usuniętym pęcherzykiem?? Masz jaieś inne problemy, np cofająca sie żółć do żołądka ale przytyłaś po laparoskopii?
              Może ta nerwica bardziej od hashi, masz dobrze uregulowane hormony?

              Również pozdrawiamsmile
              • majka.83 Re: Kamica żółciowa a hashi. Jest jakaś zależność 07.12.12, 17:46
                hashimotka88 napisał(a):

                > A co do Twoich biegunek to są one spoowodowane usuniętym pęcherzykiem?? Masz ja
                > ieś inne problemy, np cofająca sie żółć do żołądka ale przytyłaś po laparoskopi
                > i?
                > Może ta nerwica bardziej od hashi, masz dobrze uregulowane hormony?
                >
                > Również pozdrawiamsmile

                Moje ost. TSH wynosiło 1.05 ulU/ml, przy normie 0.25 - 5.00 natomiast pierwsze ponad 21!!!
                Co do biegunek to nigdy wcześniej tzn. przed laparoskopią ich nie miałam, wszystko zaczęło się krótko po zabiegu.
                Często dokucza mi refluks i kwaśność w ustach, całe szczęście nie przytyłam smile

                • hashimotka88 Re: Kamica żółciowa a hashi. Jest jakaś zależność 07.12.12, 17:56
                  > Moje ost. TSH wynosiło 1.05 ulU/ml, przy normie 0.25 - 5.00 natomiast pierwsze
                  > ponad 21!!!

                  A co z hormonami one też są w normie? Czytasz aktywnie forum, wiesz jakie powinny być dla nas odpowiednie normy?
                  No to niezły wynik osiągnęłaś. Nie mam pojęcia jak działa ten TSH ja jest taki wysoki to jednak hormony powinny być bardzo nizutkie. A przecież chyba hormony są podobne u osób które mają dużo niższe TSH. Chyba ze taki wysoki wynik oznacza ze sie jest długo w niedoczynności.

                  A może te biegunki są związane z nietolerencją jakiegoś składnika w pożywieniu. Często ponoć w hashi występuję gorsza tolerencja laktozy czy gluteny i niektóre osoby muszą stosować dietę. No ale fakt, ze takie problemy zaczełaś mieć zaraz po operacji bardziej za tym przemawia. A moze jakaś bakteria, wirus. No nie wiem ale nie słyszałam zeby osoby po wycięciu pęcherzyka żółciowego zmagały sie z takimi problemami
                  • majka.83 Re: Kamica żółciowa a hashi. Jest jakaś zależność 09.12.12, 17:04
                    hashimotka88 napisał(a):

                    > > Moje ost. TSH wynosiło 1.05 ulU/ml, przy normie 0.25 - 5.00 natomiast pie
                    > rwsze
                    > > ponad 21!!!
                    >
                    > A co z hormonami one też są w normie? Czytasz aktywnie forum, wiesz jakie powin
                    > ny być dla nas odpowiednie normy?
                    > No to niezły wynik osiągnęłaś. Nie mam pojęcia jak działa ten TSH ja jest taki
                    > wysoki to jednak hormony powinny być bardzo nizutkie. A przecież chyba hormony
                    > są podobne u osób które mają dużo niższe TSH. Chyba ze taki wysoki wynik oznacz
                    > a ze sie jest długo w niedoczynności.
                    >
                    > A może te biegunki są związane z nietolerencją jakiegoś składnika w pożywieniu.
                    > Często ponoć w hashi występuję gorsza tolerencja laktozy czy gluteny i niektór
                    > e osoby muszą stosować dietę. No ale fakt, ze takie problemy zaczełaś mieć zara
                    > z po operacji bardziej za tym przemawia. A moze jakaś bakteria, wirus. No nie
                    > wiem ale nie słyszałam zeby osoby po wycięciu pęcherzyka żółciowego zmagały sie
                    > z takimi problemami

                    Nie badałam jeszcze innych hormonów ponieważ endokrynolog stwierdził że przy TSH 21,6 na pewno będą zachwiane.
                    Zastanawiałam się wielokrotnie czy to nie wina jakiegoś uczulenia, byłam nawet na diecie bezglutenowej jednak objawy nie ustąpiły.
                    Czasami mam okres że 2 tygodnie wypróżniam się normalnie, potem wszystko wraca ze zdwojoną siłą sad
                    Badania na hp, lamblie itp robiłam wielokrotnie, kilka razy wyszła mi Candida w Klebsiella w kale, nic poza tym.

                    alva_alva napisała:

                    > Szukali przyczyny nadmiaru tego wapnia?

                    No właśnie co śmieszne żaden lekarz nawet nie zalecił badań w tym kierunku dopiero teraz moja endokrynolożka.
                    Pod koniec tygodnia będę mieć wyniki wapnia i w sobotę wizytę więc zobaczymy co powie.

                • muktprega1 Re: Kamica żółciowa a hashi. Jest jakaś zależność 09.02.15, 12:51
                  Podbijam temat, trafiłąm na ten wątek przypadkowo i okazało sie, ze pisałam w 2012 r o moich kamykach - nie sprecyzowałam - gdzie. Było podejrzenie o kamyk w nerce.
                  Tymczasem wątki się rozwinęły, trochę wiedzy na forum przybyło.
                  Chciałam sprawdzić w 2014, co dzieje się z moimi "cieniami" na nerce i zonk! Nie ma zniknęły, natomiast mam kamienie w woreczku żółciowym i to duze ok 1,8 mm, po wizycie u lek z wynikiem - chęć skierowania na usunięcie laparoskopowe. Nie zgodziłam się, mam za dużo złych doświadczeń osobistych z diagnozami i lecznictwem (nawet nie rozpoznane wieloodłamowe złamania kości prawej stopy i pięty po upadku z Ip i braku leczenia - operacji)
                  Szukałam w internecie (no bo gdzie indziej?) sposobów. Nie zdecydowałam się na tak radykalne, żeby je "urodzić" pod wpływem dużej ilości kwasów, tak można zrobić przy małych kamieniach ale nie tak dużych jak moje.
                  Jakie są przyczyny powstawania kamieni? Teraz wiadomo, a to dzięki Natder.
                  Odpowiedzią na to pytanie była niska D3 z kawałkiem a dolna n>30 (pomijając to co wyżej napisały Koleżanki o wysokim cholesterolu i kamykach cholesterolowych )
                  Niski poziom D3 to często wysoki wapnia we krwi, bo wapń, żeby się wchłaniał potrzebuje D3 oraz magnezu, wiec odkłada się kamyk wapienny w różnych organach , w wątrobie powstaje tzw piasek, który potem zalega w woreczku tworząc złogi. Albo odkłada się w nerkach.
                  Zmieniłam dietę, codziennie piję na wieczór szklanicę z 1/2 cytryny oraz łyżeczką chlorku magnezu ("Zwiększone spożycie magnezu pomaga w zapobieganiu tworzenia się lub w rozpuszczaniu kamieni nerkowych i kamieni woreczka żółciowego")
                  Kiedy spada poziom magnezu również podnosi się poziom wapnia we krwi.
                  Po pół roku kuracji udało mi się zmniejszyć obwód kamyka do 1,3 mm widoczne na USG. Równocześnie, ponieważ mam stłuszczoną wątrobę (bez nadwagi) przyjmuję rok Liv52 odtruwający wątrobę, po roku wątroba zmniejszyła swoją objętość, pomniejszyły się złogi. Nie mam ataków (odpukać) kolki, a mój eksperyment trwa nadal.


Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka