Dodaj do ulubionych

Świeżynka na forum - złe wyniki (prośba o pomoc)

22.01.13, 20:56
Witajcie mądre głowy forumowe smile

Odebrałam właśnie wyniki tarczycowe:

TSH: 4,280 (norma: 0,270-4,200)
ft3: 4,16 (norma: 3,1-6,8) 28,65 %
ft4: 12,20 (norma: 12,0-22,0) 2%

anty TG 521 (przy normie do 115)
anty TPO w normie

do tego leukopenia (WBC: 3,9) i neutropenia (2,0 przy normie 2,4-7,000)
MCV, MCHC, MCH poniżej normy
RDW-CV powyżej normy
HCT 36 (przy normie 37-47) poniżej normy
HGB 11,3 (przy normie 11-15) dolna granica normy
ferrytyna: 7 (norma: 13-400) poniżej normy
żelazo: 7,7 (przy normie 5,8-34,5) dolna granica normy
białko całkowite: 69 (przy normie 66-87) dolna granica normy
potas: 5,26 (przy normie 3,5 - 5,10) powyżej normy (zazwyczaj mam niski, ok. 3,9; pierwszy raz tak podskoczył)
wapń zjonizowany: 0,87 (przy normie 0,98-1,13)
cholesterol: 5 (przy normie 3,2-5,2)
wit. D 3: 27 (przy normie 30-80)

Lista objawów na min. kilkanaście pozycji. Z najistotniejszych: bóle stawów, silne bóle kolan, barku, łokcia, kręgosłupa, klatki piersiowej, napadowa tachykardia (skoki HR do 160-170), migreny, zawroty i uciski w głowie, okresowo szumy w uszach, bolesny język, napadowe pieczenie oczu, zmęczenie, zaburzenia czucia, osłabienie siły mięśniowej, drżenia rąk, pieczenie skóry głowy, drażliwość, koszmarne wypadanie włosów, duże marznięcie, sucha skóra i inne.

Leczyłam się antybiotykami przez rok (2009/2010) z powodu boreliozy i koinfekcji (leczenie musiałam przerwać z powodu zapalenia jelit). Potem byłam diagnozowana przez immunologa z powodu dużej leuko- i neutropenii oraz kosmicznych ANA (w mianie 1: 5000). No i wyszło Hashimoto i z tego, co czytam, niedoczynność sad

Jestem dopiero na początku przyswajania wiedzy z zakresu problemów z tarczycą i nie do końca się w tym wszystkim łapię. Wygląda na to, że jestem obecnie w niedoczynności, mam anemię i niedobory witamin i pierwiastków. Nie rozumiem jeszcze zależności pomiędzy ft 3 a ft 4, ale to drugie na poziomie 2 % (!) to chyba bardzo mało??

Będę wdzięczna za jakiekolwiek sugestie, komentarze. Jestem umówiona do endo na poczatku lutego - mam nadzieję, że wybrana lekarka potraktuje poważnie mój problem.
Co gorsza, mój syn (9,5 roku) ma TSH prawie 5 i całą masę objawów (ale to w kolejnym watku...)

Witam niniejszym w gronie tarczycówek uncertain
Obserwuj wątek
    • aada1 Re: Świeżynka na forum - złe wyniki (prośba o pom 23.01.13, 07:57
      Witaj w klubie hashimotek i na naszym forum smile
      No cóż , wizyta u endokrynologa szybko i zaczynaj łykać tyroksynę. Będzie dobrze przy dobrej dawce męczące objawy mijają prawie całkowicie.
      Przy chorobach z autoagresji leukopenia jest często spotykana smile tym się nie martw za bardzo. Moje WBC to 3,2- bardzo długo taki wynik mi się utrzymywał.
      Ja tego nie leczyłam, skupiłam się na leczeniu tarczycy, wyciszeniu choroby (zminimalizowania jej rzutów) i wtedy dopiero po 3 latach WBC poszły na tyle w górę, że mój wynik już tak nie straszy.
      Musisz leczyć niedobory ferrytynę i witaminę D3. Im szybciej zaczniesz tym lepiej.
      Sprawdz u siebie poziom witaminy B12. U nas to konieczne badanie. Często i tu mamy niedobory.
      Czytaj forum dużo się dowiesz.
      Powodzenia
    • slowianka_kr Re: Świeżynka na forum - złe wyniki (prośba o pom 25.01.13, 00:03
      Dzięki, dziewczyny!

      Aada, czekam z niecierpliwością na chwilę,kiedy zobaczę WBC powyżej 4,000 - już daaawno nie widziałam takiej liczby na karcie wyników.
      Witaminę D3 łykam, choć w zbyt małej dawce i nieregularnie (odrzut do łykania czegokolwiek po czasie, kiedy byłam zmuszona zażywać górę antybiotyków i suplementów). Teraz planuję zamienić Vigantoletten na coś lepiej przyswajalnego. Ferrytynę uzupełniacie Sorbiferem lub Tardyferonem (takie specyfiki łykałam w ciąży) - czy też obecnie coś innego jest na topie? wink
      Wit. B12 badałam ostatnio rok temu - była ok, choć wcześniej miałam baardzo niską (dostałam z tej okazji kilka serii zastrzyków witaminowych - aż w końcu po jednym doszło do tak silnej reakcji alergicznej, że w przychodni - po podaniu sterydów i postraszeniu adrenaliną - wypchnęli mnie karetką na SOR. Zatem wit. B nie ma prawa mi już spaść, bo nie mogę jej suplementować ;-/)

      W forum zaczynam się wgryzać, choć tyyyle wiedzy jest do ogarnięcia i przyswojenia.
      Co oznacza tak niskie ft4?
      Czy podnoszenie wolnych hormonów i zbijanie za wysokiego TSH odbywa się za pomocą jednego leku, czy też tyroksyna nie będzie moją jedyną tabletką szczęścia? wink

      Psiczko, widzisz, coraz więcej wspólnych szlaków wink Jeszcze dr O mamy wspólnego ;p
      Układ trawienny w miarę ogarnięty, choć do ideału daleko... Obecnie jestem na diecie wege, z mocnym ograniczeniem nabiału zwierzęcego, z wykluczeniem cukru, glutenu i psiankowatych (sugestia dr O). Muszę zadbać o przyspieszenie metabolizmu - jakże by mogła mnie nie dopaść ta "przyjemność tarczycówek" wink Nastawiam się dodatkowo na uszczelnienie jelit - przykry finisz przygody z abx utwierdził mnie w przekonaniu, że stan jelit przy wszelkich chorobach przewlekłych (a z autoagresji tym bardziej) ma kluczowe znaczenie. Rozważam wdrożenie MO i chciałabym spróbować diety dr Dąbrowskiej w lecie (teraz zdecydowanie nie jest czas na to).

      Usg tarczycy jeszcze nie robiłam. 3 lata temu było ok (ale to było tylko przejechanie głowicą po tarczycy przy okazji usg innego narządu).

      Prawdę mówiąc, bardziej się martwię synem - jego TSH już dobija prawie do 5 sad Ma szereg objawów (baardzo sucha skóra, zwłaszcza na łokciach i kolanach - jest wręcz biaława; okresowe zmęczenie, zwiększone zapotrzebowanie na sól, czasami bóle mięśniowo-kostne i kilka innych mniej specyficznych). Usg wykonywane rok temu - bez zarzutów. Endokrynolog dziecięca przy TSH 4,2 w ubiegłym roku nie wydawała się zaniepokojona, kazała tylko obserwować młodego i kontrolować TSH. A teraz TSH poszło jeszcze w górę, wolne hormony procentowo niskie + sporo nieprawidłowości w badaniach (niskie Fe, D3, ferrytyna, Ca++, Mg - to z tych, które ostatnio badałam; ciekawe, co jeszcze wyszłoby przy bardziej szczegółowej diagnostyce). Przeciwciała ma ujemne. Mamy jeszcze zbadać przeciwciała p. endomysium lub tTG. Zobaczymy, co tym razem powie lekarka. Czy u dzieci również wdraża się tyroksynę - na ile ich leczenie (i czy w ogóle) różni się od leczenia dorosłych?

      Sporo tych niewiadomych póki co...
      A Ty jak się czujesz? Jak Twoja walka na różnych frontach (nie tylko Hashi)?

      Beba2 - to ło Jezu a propos moich wyników czy czegoś innego? wink
      • alva_alva Re: Świeżynka na forum - złe wyniki (prośba o pom 25.01.13, 04:27
        Jakie brałaś antybiotyki i jak długo? Bez żadnej osłony antygrzybiczej?

        Masz potas powyżej normy, a sód? Należy zawsze robić sód i potas jednocześnie, gdyż jest między nimi zależność.

        Jakie masz BMI?

        Przejście na dietę bg bez badań przeciwciał na celiakię i przeciw gliadynie oraz bez gastroskopii nie było dobry pomysłem. Czy robiłaś ANA2, z rozbiciem na poszczególne przeciwciała?
        • slowianka_kr Re: Świeżynka na forum - złe wyniki (prośba o pom 25.01.13, 09:01
          Alva,

          Leczyłam się wg terapii skojarzonej tzw. ILADS, brałam różne kombinacje antybiotyków z różnych grup (jednocześnie po 3-4). Najczęściej połączenie doxycykliny, makrolidów (Azitrox), z pulsami Tinidazolu plus przez kilka miesięcy Rifampicinę. Brałam też Zinnat (cefuroksym), Biseptol, Tavanic (chinolon) w odpowiednich kombinacjach. Jak widzisz, pełen przegląd uncertain Antybiotyki z małymi przerwami zażywałam w sumie przez 11 miesięcy. Co ciekawe, przed tą antybiotykoterapią (poza okresem dzieciństwa) w ogóle nie brałam żadnej chemii (nigdy nie wykupywałam zapisanych antybiotyków, nie brałam leków przeciwbólowych, hormonalnych, etc). W czasie leczenia cały czas osłona antygrzybicza (chemia + naturalne suplementy; do tego specjalna dieta z wykluczeniem cukru, pszenicy, drożdży, alkoholu). Przerost candidy pewnie mam do tej pory (choć może biały nalot na języku to nie tylko candida, ale odżołądkowo również??)
          Po tych 11 miesiącach dorobiłam się Clostridium difficile, kolonoskopia wykazała silne zapalenie jelit, gastroskopia zapalenie żołądka (ale to raczej polekowe jak sądzę...a może nie?)

          Sód zawsze badam z potasem - do tej pory oba zawsze miałam w dolnej granicy normy (tj. sód w granicach 135-138 przy normie 135-145; potas: 3,9-4,1 przy normach 3,9-5,2). Teraz mam sód 138, zaś potas 5,26 (przy normach: 3,5-5,1). Nie wiem, skąd ten skok potasu, przy normalnej dla mnie wartości sodu...

          BMI obecnie 24 (przytyłam w ciągu pół roku 10 kg uncertain), a jeszcze w ubiegłym roku 21,5...

          Pierwszy raz ANA oznaczałam w 11.2010 - wtedy miałam w mianie 1: 640. ANA 2 ujemne (cały panel; ANCA i ASCA ujemne - miałam wtedy podejrzenie choroby Crohna, ale ostatecznie stanęło "tylko" na zapaleniu jelit i żołądka). Ponownie ANA badałam w 02.2012 - wtedy miałam już w mianie 1: 5 000; typ świecenia: ziarnisty, homogenny. Panel ANA 2 ujemny. Cały czas jestem obserwowana w kierunku tocznia i innych chorób układowych z autoagresji. Na ten moment mam je wykluczone (ujemne przeciwciała specyficzne; kapilaroskopia bez obrazu charakterystycznego obrazu dla chorób układowych), za to dwóch reumatologów potwierdziło fibromialgię (której nie traktuję jako choroby, a jako objaw jakiegoś innego schorzenia - może w chorobach odkleszczowych ma swe źródło?). Bolą mnie wszystkie uciskane punkty, CK też miałam kiedyś podniesione... (ale po tygodniu bez aktywności fizycznej wróciło do normy). Z innych nieprawidłowości: w ubiegłym roku miałam obniżoną składową dopełniacza C 3c (pół roku później była już w normie). Białko niskie, IgE całkowite górna granica (przy normie 10-100 mam 99). Immunolog miesiąc temu wpadła na sprawdzenie dodatkowo anty TPO i anty TG (te drugie mam w mianie 521,6 przy normie do 115). Boję się, że tak wysokie ANA nie przekładają się tylko i wyłącznie na Hashimoto... tym bardziej, że jestem obciążona genetycznie w kierunku chorób z autoagresji (w najbliższej rodzinie ciężki przypadek ŁZS).

          Na dietę bezglutenową nie przeszłam z uwagi na podejrzenie celiakii - po prostu mój lekarz od chorób odkleszczowych uważa gluten za straszne świństwo i zachęca od ostawienia w przypadkach chorób przewlekłych. W ogóle wydaje mi się, że stan jelit baaardzo mocno przekłada się na kondycję ukł. immunologicznego, więc na razie tu ogniskuję swoje siły (przy zap. jelit miałam takie jazdy neurologiczne, jakich nie życzę najgorszemu wrogowi...).
          Obecnie ukł. pokarmowy dość przyzwoicie (choć okresowo pojawiają się bóle, zwłaszcza podżebrowe z lewej strony - trzustka? jelito grube? pasożyty?), aczkolwiek spowolnienie metabolizmu daje mi się we znaki uncertain

          O jakich badaniach na przeciwciała kier. zapalenia żołądka myślisz? W jaki sposób pracować nad poprawą wchłanialności preparatów?

          Reumatolodzy zalecają mi jeszcze wykonanie antygenu HLA B-27, przeciwciał antykardiolipinowych, ddimerów i jeszcze jakiś przeciwciał, których nie pamiętam (rzecz jasna, wszystko prywatnie uncertain)

          Parathormon badałam w ubiegłym roku sama - w środku normy. Z kolei w MRI odc. lędźwiowego kręgosłupa (mam dyskopatię z kolizją korzeniową) wyszły uogólnione zaniki kostne na pograniczu piersiowo-lędźwiowym, liczne osteofity i inne nieprawidłowości. W marcu mam mieć wykonaną denstytometrię kręgosłupa i kości udowej - lekarka rodzinna podejrzewa u mnie osteoporozę.

          Jestem niewiele po 30 uncertain Jak to wszystko ogarnąć?

          Objawów w bród (w pierwszym poście wymieniłam może z połowę), a ja marzę o dobrym samopoczuciu. W 2009 roku straciłam ciążę (13. tydzień) - cały czas zastanawiam się, na ile Hashi mogło być przyczyną...
          Od czasu poronienia wciąż mam plamienia przez kilka dni po okresie - zdaniem ginekologów muszę mieć zaburzenia hormonalne, ale nie potrafią rozgryźć tematu, jako że hormony płciowe (robiłam komplet w ubiegłym roku) wszystkie wyszły w połowie normy (progesteron, testosteron, estriadol, prolektyna). Dziwne to...

          Co do moich problemów z tarczycą - wielu lekarzy kazało mi badać TSH i dobry wynik zawsze ich uspokajał (miałam przez lata ok. 1-1,5). Nie mogę sobie darować, że mocniej nie rozgryzłam tematu sama (choć 2 lata temu robiłam już komplet badać - ft3 i 4 w normie, choć wtedy nie miałam pojęcia o przeliczniku procentowym, więc nie wiem, czy rzeczywiście były takie ok; antyTPO ujemne; parathormon w normie - zarzuciłam drążenie tego kierunku) Co ciekawe, rok temu (z ogromną rezerwą i nieufnością) poddałam się badaniu met. Volla - i tam wyszły mi m.in. zaburzenia hormonalne, problem z gruczołami nadnerczy oraz przysadką. Rzecz jasna, lekarze allopatyczni nie przywiązują wagi do wyników takich badań, ale może jednak powinnam sprawdzić jeszcze tę przysadkę i nadnercza? Jakie badania powinnam wykonać w tym kierunku? Kortyzol badałam 1,5 roku temu - wyszedł ok (środek normy).

          Ech, dzięki za zainteresowanie i odpowiedzi!
          • alva_alva Re: Świeżynka na forum - złe wyniki (prośba o pom 25.01.13, 10:35
            Uff, jakaś masakra. Odpowiem ci co mi przychodzi do głowy z tego wszystkiego po południu, bo teraz muszę wyjść, ale jedno pytanie podstawowe , które mi się nasuwa, to: jaka była konkretnie przyczyna tego, ze władowali w ciebie tyle antybiotyków?
            Średni czas leczenia boreliozy to dwa tygodnie, ewentualnie do miesiąca. Potem po czasie się powtarza czasem taką kurację, ale nie tyle czasu ciurkiem! Myślę, że poza tym, iż masz pewnie genetycznie uwarunkowane skłonności do kilku chorób, to te antybiotyki kompletnie zaburzyły funkcjonowanie całego organizmu.Szybko się tego nie naprawi.
            • slowianka_kr Re: Świeżynka na forum - złe wyniki (prośba o pom 25.01.13, 22:23
              Alva,

              Różne dziwne objawy mam od przeszło 12 lat. Przez 9 rozregulowały mi się niemal wszystkie układy. Po złapaniu kleszcza w 2009 roku miałam dodanie badanie na boreliozę w obu klasach.
              Wydawało się, ze wreszcie udało się uchwycić przyczynę moich rozlicznych (i bardzo uciążliwych oraz niepokojących dolegliwości).

              Podany przez Ciebie czas leczenia boreliozy wynika ze standardowych zaleceń, które coraz większa liczba lekarzy uważa za przestarzała i zupełnie nieadekwatne do stopnia skomplikowania choroby. Ja byłam leczona metodą niestandardową, tzw. ILADS, zakładającą skojarzoną politerapię wieloma antybiotykami z różnych grup w celu oddziaływania na różne formy rozwojowe bakterii (w tym przetrwalnikowe, tzw. cysty). Leczenie standardowe jest w bardzo wielu przypadkach niewystarczające i nie uwzględnia specyfiki bakterii (jej cyklu rozwojowego, oporności na niektóre antybiotyki, istnienia form przetrwalnikowych czy w końcu istniejących współzakażeń, tzw. koinfekcji - niemal nie zdarza się, by borrelia występowała bez towarzystwa, zazwyczaj dodatkowo otrzymuje się w pakiecie np. chlamydie, mycoplasmy, bartonellę, toksoplazmozę czy jersinię, by wymienić najczęściej występujące).

              W mojej sytuacji na pewno nakłada się na siebie kilka rzeczy, w tym zapewne skutki agresywnej antybiotykoterapii. Na tym etapie jednak nie mam pojęcia, które objawy mogą być od boreliozy a które od tarczycy - bardzo na siebie zachodzą, by nie rzec, że są niemalże identyczne...

              Zastanawia mnie podniesiony poziom glukozy - i u mnie, i u syna. Przy diecie z wykluczeniem cukrów (czy też jego bardzo mocnym ograniczeniem) nie mamy prawa mieć takich wyników uncertain Macie może pomysł, z czego to może wynikać? (Do tej pory najczęściej miałam glukozę raczej bliżej dolnej granicy lub pośrodku normy...)
              • alva_alva Re: Świeżynka na forum - złe wyniki (prośba o pom 26.01.13, 00:01
                A ile masz tego cukru? Jakoś nie widzę wyniku, chyba, że gdzieś przeoczyłam. Wyniki na czczo, po obciążeniu?


                Podwyższony poziom glukozy oznacza dwie rzeczey- albo nietolerancję węglowodanów, będącą wstępem do cukrzycy albo cukrzycę. Innej opcji nie ma. Jest ewentualnie kilka opcji jaka to cukrzyca, czy typ 1 , czy typ 2 lub wtórna od innych zaburzeń hormonalnych.
                • slowianka_kr Re: Świeżynka na forum - złe wyniki (prośba o pom 27.01.13, 22:05
                  Alva,

                  Glukoza na czczo: 5,73 przy normie 3,3-5,6
                  Biorąc pod uwagę moją dietę z wykluczeniem cukrów (no może poza małymi kawałkami czekolady z orzechami wink raz w tygodniu) nie mam prawa mieć takich wyników uncertain

                  Co do nietolerancji węglowodanów - mam czasem (ostatnio coraz częściej) takie dziwnie reakcje: po zjedzeniu węglowodanów (głównie ryż, chleb - teraz od 1,5 tygodnia go nie jem) po kilkunastu minutach robi mi się słabo, zaczynają mi drżeć ręce i nogi, czuję ucisk w głowie, czasami szumy w uszach. Nie jest to jakoś mocno nasilone, acz czasami dokuczliwe. Co ciekawe, takie reakcje nie zawsze występują (i nigdy nie mam ich po zjedzeniu czekolady albo innej słodkości), np. po chlebie raz miałam takie jazdy, innym razem nie (chleb żytni, na zakwasie). Myślałam, że to może alergia (jestem alergiczką - choć testy pokarmowe wyszły mu ujemne i w kilku przypadkach - m.in. ryż - wątpliwe) albo jakaś nietolerancja pokarmowa, ewentualnie objawy grzybicy.

                  Może jednak powinna popatrzeć na to jako na nietolerancję węglowodanów?
                  Rany, im dalej w las, tym ciemniej sad
                  Mam wrażenie, że ta tarczyca to tylko wierzchołek góry lodowej...
                    • procesor Re: Świeżynka na forum - złe wyniki (prośba o pom 29.01.13, 12:09
                      madzior89 napisał(a):
                      > Ja polecam wykonać badanie metodą Dr.Volla w Małopolskim Centrum Promocji. Bada
                      > nie to polega na wykryciu wszystkich patogenów w organizmie za pomocą elektroak
                      > upunktury, a następnie można jest skutecznie usunąć na pomocą tzw. "prądów".

                      taaaa, leczenie za pomoca prądów
                      podłączają 220 volt na 5 minut i już nigdy w życiu nic cię nie zaboli, hehe

                      nie mogłam sie powstrzymać tongue_out
                      • alva_alva Re: Świeżynka na forum - złe wyniki (prośba o pom 29.01.13, 23:38


                        > madzior89 napisał(a):
                        > >
                        > > nie to polega na wykryciu wszystkich patogenów w organizmie za pomocą ele
                        > ktroak
                        > > upunktury, a następnie można jest skutecznie usunąć na pomocą tzw. "prądó
                        > w".
                        >

                        W chorobach autoimmunologicznych nie wolno pobudzać organizmu żądnymi prądami! To może tylko wzmóc autoatak przeciwciał! Nie wspomnę o tym, że na cukrzycę autoimmunologiczną czy Hasi, to nie ma ratunku i gdyby można było to załatwić prądami, ziołami itd, to by tego forum nie było.


                        >
                      • hashitess ale spam! ! 27.01.15, 16:30
                        0michal77 napisał:

                        > Polecam odwiedzić gabinet Noma Medica Volla. W Krakowie przyjmują na Moniuszki
                        > . Robili mi tutaj serię badań, postawili diagnozę i zajęli się terapią. Mają wy
                        > bitnych specjalistów, w tym profesora Zalasińskiego, doradcy ONZ i WHO.
          • alva_alva odp. 26.01.13, 00:43

            > Sód zawsze badam z potasem - do tej pory oba zawsze miałam w dolnej granicy nor
            > my (tj. sód w granicach 135-138 przy normie 135-145; potas: 3,9-4,1 przy normac
            > h 3,9-5,2). Teraz mam sód 138, zaś potas 5,26 (przy normach: 3,5-5,1). Nie wiem
            > , skąd ten skok potasu, przy normalnej dla mnie wartości sodu...


            Sód w dół, potas w górę , idą min. przy niedoczynności nadnerczy, ale ten sód jest generalnie ok, a potas tylko ciut powyżej normy,więc ja bym się nie doszukiwała tutaj jakiegoś wielkiego halo na chwilę obecną. Można badanie powtarzać co jakiś czas, aby obserwować tendencję.



            > ko i wyłącznie na Hashimoto... tym bardziej, że jestem obciążona genetycznie w
            > kierunku chorób z autoagresji (w najbliższej rodzinie ciężki przypadek ŁZS).


            ŁZS nie jest typową chorobą autoimmunologiczną.



            >
            > Na dietę bezglutenową nie przeszłam z uwagi na podejrzenie celiakii - po prostu
            > mój lekarz od chorób odkleszczowych uważa gluten za straszne świństwo i zachęc
            > a od ostawienia w przypadkach chorób przewlekłych.

            Myślę, że nie było dobrą decyzją jednak przejście na dietę bg bez badań w kierunku celiakii, zwłaszcza jeśli nie było objawów po zjedzeniu glutenu typu biegunki czy wymioty. Po pierwsze, gdybyś miała celiakię , to na diecie bg nie da się jej stwierdzić, a po drugie gluten dla osób, które nie mają genów celiakii , nie wytwarzają przeciwciał przeciw gliadynie ani nie mają alergii IgE- zależnej, nie jest trucizną. W każdym bądź razie jeśli masz np. celiakię, to jej teraz nie da się zdiagnozować.Jeśli syn jest z Tobą na diecie bg, to także nie ma sensu robić przeciwciał przeciw transglutaminazie i endomysium. Jest to strata pieniędzy, chyba, że dieta jest nieszczelna. Wtedy czasem coś może wyjść, ale te badania zaleca się po ok. 6 tygodniach diety glutenowej, w której codziennie zjada się chociaż jedną bułkę glutenową, tzw. prowokacja. Wtedy wyniki badań na przeciwciała można uznać za miarodajne.



            > Obecnie ukł. pokarmowy dość przyzwoicie (choć okresowo pojawiają się bóle, zwła
            > szcza podżebrowe z lewej strony - trzustka? jelito grube? pasożyty?),
            >
            > O jakich badaniach na przeciwciała kier. zapalenia żołądka myślisz? W jaki spo
            > sób pracować nad poprawą wchłanialności preparatów?
            >

            Przyczyn może być wiele. Może być zanik kosmków od zapalenia jelita cienkiego na skutek tak kosmicznej ilości antybiotyków , które przyjęłaś. Jednak ten zanik kosmków w obrazie wycinka różniłby się od obrazu zaniku kosmków w celiakii.
            Może być także autoimmunologiczne zapalenie żołądka, które zapewne masz, co widać po byłym niskim poziomie wit. B12 oraz obecnej anemii. Należy zrobić badanie przeciwciał przeciw komórkom okładzinowym żołądka. Te komórki odpowiadają mniej więcej za przyswajanie wit. B12. Jeśli są zniszczone, to nie przyswoisz tej wit. ani z pokarmów ani z tabletek, a bez niej nie przyswoi się żelazo ani z pokarmów ani z tabletek.
            Myślę, że jeśli chodzi o wchłanialność, to trzeba zrobić gastroskopię, pobrać wycinki z żołądka, dwunastnicy i zobaczyć na czym problem polega, jak wyglądają kosmki, czy są całe, czy spłaszczone, bo to one bezpośrednio odpowiadają za wchłanianie. Przy gastroskopii można także pobrać wycinki pod kątem autoimmunologicznego zapalenia żołądka, ale to lekarz pobierający wycinek musi napisać o takim wskazaniu do histopatologa.Podobnie jak przy badaniu wycinka w kierunku celiakii. Standardowe badanie wycinka nie obejmuje zazwyczaj takich chorób




            > Reumatolodzy zalecają mi jeszcze wykonanie antygenu HLA B-27, przeciwciał antyk
            > ardiolipinowych, ddimerów i jeszcze jakiś przeciwciał, których nie pamiętam (rz
            > ecz jasna, wszystko prywatnie uncertain)

            Ten antygen HLA B- 27 jest typowy dla chorób autoimmunologicznych, ale przede wszystkim dotyczy to chorób o podłożu rematycznym.
            >
            > Parathormon badałam w ubiegłym roku sama - w środku normy. Z kolei w MRI odc. l
            > ędźwiowego kręgosłupa (mam dyskopatię z kolizją korzeniową) wyszły uogólnione z
            > aniki kostne na pograniczu piersiowo-lędźwiowym, liczne osteofity i inne niepra
            > widłowości. W marcu mam mieć wykonaną denstytometrię kręgosłupa i kości udowej
            > - lekarka rodzinna podejrzewa u mnie osteoporozę.

            Pewnie masz problemy z wchłanianiem wit. D i wapnia, stąd podejrzenie osteoporozy. Typowe przy zapaleniach żołądka, jelit i w ogóle przy chorobach autoimmunologicznych. Mamy taki defekt przyswajania wit. D. Przy dosyć niskim poziomie wapnia i tak niskim poziomie wit. D, parathormon wtórnie, powinien być w górnych graniach normy albo powyżej normy. Biorąc pod uwagę, że masz jednak nieprawidłowości wskazujące na osteoporozę, podejrzewałabym być może niedoczynność przytarczyc.Nie masz przypadkiem objawów tężyczkowych? Mrowienie, drętwienie, uczucie zmiany temperatury ciała czyli nagle ciepło, potem nagle zimno? Bóle mięśni, skurcze mięśni?
            >
            >

            > Od czasu poronienia wciąż mam plamienia przez kilka dni po okresie - zdaniem gi
            > nekologów muszę mieć zaburzenia hormonalne, ale nie potrafią rozgryźć tematu, j
            > ako że hormony płciowe (robiłam komplet w ubiegłym roku) wszystkie wyszły w poł
            > owie normy (progesteron, testosteron, estriadol, prolektyna). Dziwne to...

            A FSH i LH? Ktoś ci zrobił? Należy zrobić FSH, LH i estradiol, najlepiej w 2 lub 3 dniu cyklu.


            > Co ciekawe, rok temu (z ogromną re
            > zerwą i nieufnością) poddałam się badaniu met. Volla - i tam wyszły mi m.in. za
            > burzenia hormonalne, problem z gruczołami nadnerczy oraz przysadką. Rzecz jasna
            > , lekarze allopatyczni nie przywiązują wagi do wyników takich badań, ale może j
            > ednak powinnam sprawdzić jeszcze tę przysadkę i nadnercza? Jakie badania powinn
            > am wykonać w tym kierunku? Kortyzol badałam 1,5 roku temu - wyszedł ok (środek
            > normy).

            Ja mam niedoczynność przysadki i nadnerczy. Cóż, badania w tym kierunku, to kortyzol, choć badanie go w warunkach ambulatoryjnych nie za dużo mówi, bo wynik nie jest wiarygodny. Wysiłek, stres, dojście do laba, wpływają na wynik. Ale DHEAs może coś więcej powiedzieć o pracy nadnerczy samych. Co do przysadki, szukając niedoczynności, należy sprawdzić przede wszystkim TSH, ACTH, FSH i LH. W zakresie tych czterech hormonów jest najczęściej niedoczynność. TSH piszesz, że masz powyżej 1, więc tutaj raczej nie ma niedoczynności. FSH i LH nie podałaś,ale jeśli być miała tutaj niedoczynność, to zanika okres. Jeśli go masz, to raczej nie ma tutaj niedoczynności.

            ACTH nie ma sensu badać w zwykłym labie, bo ACTH bardzo szybko się rozpada i badanie ACTH trzeba robić tylko w labie przyszpitalnym, który specjalizuje się w badaniu ACTH. Krew na badanie tego hormonu należy pobierać do specjalnej próbówki, nie szklanej, bo szkło pochłania ACTH , następnie próbówka musi być umieszczona w lodzie i natychmiast przewieziona do laba. Z tej świeżej probówki należy od razu zrobić pomiar hormonu. Badanie ACTH z jakiejś zamrożonej surowicy i to jeszcze wysłanej do innego laba, można wyrzucić do śmieci

            Objawy niedoczynności przysadki, to brak okresu, stałe uczucie zimna, biała, spuchnięta twarz,senność, wtórna niedoczynność nadnerczy objawiająca się przede wszystkim słabością po stresie, wysiłku, trudności z oddychaniem, spadek ciśnienia po wysiłku do wartości 70 kilka na 30 kilka.Przy za niskim ACTH skóra jest bardzo jasna. Przy niedoczynności nadnerczy pierwotnej,skóra ciemnieje, zwłaszcza na zgięciach i bliznach.To te najważniejsze objawy.
            • slowianka_kr Re: odp. 27.01.13, 23:21
              Myślę, że nie było dobrą decyzją jednak przejście na dietę bg bez badań w kieru
              > nku celiakii, zwłaszcza jeśli nie było objawów po zjedzeniu glutenu typu biegun
              > ki czy wymioty.

              Nie, nigdy nie miałam takich objawów. Bad. przeciwciał w kier. celiakii miałam w trakcie diagnozowania zap. jelit - wyszły w normie. Gastroskopia wykazała "kosmki jelitowe o prawidłowej strukturze", więc celiakii raczej nie mam. Prawdę mówiąc, bardziej z ciekawości chcę przetestować taki wariant odżywiania - mój lekarz jest zdecydowanym przeciwnikiem glutenu (choć przede wszystkim pszenicy) i jego argumenty wydają mi się racjonalne. Nie zakładam popadnięcia w jakąś obsesję z tego powodu - sprawdzę, czy wykluczenie glutenu z diety w jakiś sposób przełoży się na moje lepsze samopoczucie. Jeśli nie, po prostu nadal będę wykluczać pszenicę, zaś pozostałe zboża jadać. Daję sobie ok. 3 miesiące wink

              >Jeśli syn jest z Tobą na diecie bg, to także nie ma sens
              > u robić przeciwciał przeciw transglutaminazie i endomysium.

              Nie, synowi mocno ograniczam pszenicę, ale nie jest na diecie bg.

              > Przyczyn może być wiele. Może być zanik kosmków od zapalenia jelita cienkiego n
              > a skutek tak kosmicznej ilości antybiotyków , które przyjęłaś. Jednak ten zanik
              > kosmków w obrazie wycinka różniłby się od obrazu zaniku kosmków w celiakii.
              > Może być także autoimmunologiczne zapalenie żołądka, które zapewne masz, co wid
              > ać po byłym niskim poziomie wit. B12 oraz obecnej anemii.

              Gastroskopię miałam wykonywaną przeszło 2 lata temu:
              Z nieprawidłowości (z opisu): Żołądek zawiera treść śluzową. Błona śluzowa okolicy przedodźwiernikowej zaczerwieniona. Pozostała część żołądka makroskopowo niezmieniona.
              Rozpoznanie: choroba refluksowa przełyku.
              Opis hist-pat:
              1. Wycinki z części pozaopuszkowej dwunastnicy: fragmenty błony śluzowej typu jelita cienkiego o prawidłowej strukturze kosmków jelitowych, z niewielkimi cechami obrzęku i przekrwienia.
              2. Wycinki z ok. przedodźwiernikowej: fragmenty przekrwionej błony śluzowej żołądka o prawidłowej strukturze.

              Wtedy zostało to określone jako stan zapalny przełyku i żołądka (kolonoskopia z kolei wykazała obfity, przewlekły naciek zapalny z obecnością licznych leukocytów), ale wszystko to wiązano z antybiotykoterapią.

              Nie wiem, czy jestem gotowa na kolejną gastroskopię wink Refluks nadal mam, choć przy ostrej diecie jest o niebo lepiej.

              >Należy zrobić badanie
              > przeciwciał przeciw komórkom okładzinowym żołądka. Te komórki odpowiadają mnie
              > j więcej za przyswajanie wit. B12. Jeśli są zniszczone, to nie przyswoisz tej w
              > it. ani z pokarmów ani z tabletek, a bez niej nie przyswoi się żelazo ani z pok
              > armów ani z tabletek.

              Badanie rzeczywiście warto zrobić, choć już ostatnio wydałam majątek na diagnostykę sad
              Wit. B 12 półtora roku temu miałam na poziomie 319 (przy normie 190-900) - ładnie podskoczyła po kilku seriach zastrzyków (rok temu miałam już 571 przy normie 191-663).
              Jeśli spadnie mi ponownie, nie wiem, jak będę ją suplementować, zważywszy na to, że po kolejnym zastrzyku byłam o krok od wstrząsu anafilaktycznego uncertain

              >Przy dosyć niskim poziomie wapnia i tak niskim poziomie wit. D, parathormon wtórnie, >powinien być w górnych graniach normy albo powyżej normy.

              Badanie PTH będę z pewnością powtarzać. Robiłam je dawno temu, zobaczymy, jaki wynik będzie teraz.

              > Biorąc pod uwagę, że masz >jednak nieprawidłowości wskazujące na osteoporozę, >podejrzewałabym być może >niedoczynność przytarczyc.Nie masz przypadkiem objawów >tężyczkowych? Mrowienie, >drętwienie, uczucie zmiany temperatury ciała czyli nagle ciepło, >potem nagle zimno? Bóle >mięśni, skurcze mięśni?

              Mam wszystkie te objawy okresowo (czasem przez kilka godzin, niekiedy przez kilka dni): bóle mięśni, skurcze, drżenia, drętwienia, zwłaszcza rąk, uczucie rozlewającego się zimna w brzucha lub ciepła w okolicy kręgosłupa (to akurat sporadycznie). Do tego czasami osłabienie siły mięśniowej (przejściowe).

              > A FSH i LH? Ktoś ci zrobił? Należy zrobić FSH, LH i estradiol, najlepiej w 2 lub 3 dniu cyklu.

              Nie, jeszcze nikt nie wpadł na konieczność wykonania takich badań. Lista rośnie...

              >TSH piszesz, że masz powyżej 1, więc tutaj raczej nie ma niedoczynności.

              TSH miałam powyżej 1, obecnie (ten tydzień( prawie 4,3 (powyżej normy), ft 4 na poziomie 2% + wszystkie objawy niedoczynności tarczycy, więc chyba jednak niedoczynność jest...

              >FSH i LH nie >podałaś,ale jeśli być miała tutaj niedoczynność, to zanika okres. Jeśli go >masz, to raczej nie >ma tutaj niedoczynności.

              Mam regularny, choć z plamieniami (plus niezidentyfikowana torbiel okołojajnikowa od kilku lat - planując w końcu usunąć dziadostwo...)

              > Objawy niedoczynności przysadki, to brak okresu, stałe uczucie zimna, biała, spuchnięta twarz,senność, wtórna niedoczynność nadnerczy objawiająca się przede wszystkim słabością po stresie, wysiłku, trudności z oddychaniem, spadek ciśnienia po wysiłku do wartości 70 kilka na 30 kilka.Przy za niskim ACTH skóra jest bardzo jasna. Przy niedoczynności nadnerczy pierwotnej,skóra ciemnieje, zwłaszcza na zgięciach i bliznach.To te najważniejsze objawy.

              Moja lista objawów jest dłuuuga i nigdy nie wiem, do czego je przypasować uncertain Z tych wymienionych przez Ciebie w akapicie powyżej mam czeste uczucie zimna (choć rozgrzewam się w czasie ruchu) - od września śpię w polarowym szlafroku wink; senność (ale nie jakaś patologiczna), zmęczenie, bardzo rzadko budzę się z lekko opuchniętą twarzą i dłońmi, skórę mam jasną (ale to raczej taka karnacja po prostu wink, niekiedy czuję ciężar w piersi i mam wrażenie, że ciężko mi się oddycha. Ale chyba wszystkie z wymienionych przeze mnie objawów (choć to zaledwie 1/5 z moich dolegliwości wink można podciągnąć pod niedoczynność tarczycy, czyż nie?

              A tak w ogóle serdecznie Ci dziękuję za wszystkie cenne informacje, sugestie i celne pytania! Cudownie trafić na miejsce i osoby, które chcą poświęcić swój czas na angażowanie się w problemy innych. Dziękuję smile
              • muktprega1 Re: odp. 29.01.13, 19:55
                Rozumiem, że jesteś na początku leczenia, tak?

                > Wtedy zostało to określone jako stan zapalny przełyku i żołądka

                Z mojego doświadczenia, mogę powiedzieć, że byłam wieloletnią pacjentką poradni gastroenterologicznej i miałam stan zapalny, jak Ty, bez chelicobacter pyroli i moje objawy ustąpiły po mniej wiecej roku przyjmowania tyroksyny, a ja przestałam chodzić go gastro od paru lat smile
                Nie powiem, że czasami nie odczuwam efektów, ale dotyczą one np rzutu choroby, bądź grzeszków żywieniowych( ech! )

                Ja na Twoim miejscu wstrzymałabym się z diagnozowaniem wszystkiego, poza sprawdzaniem B12, ferrytyny i D3, a skupiła się głównie na niedoborach Ft4, aby dojść do poziomu co najmniej 50% dla obydwu parametrów Ft3 i 4.
                Jeżeli osiągniesz ten poziom (myślę, że 1/2 roku to możliwe smile) to wtedy skonfrontować z samopoczuciem i ewentualnie brnąć w diagnostyce dalej. Co o tym sądzisz? Chyba to logiczne?
                W tej chwili masz tak dramatycznie niski poziom Ft4, że trudno mi sobie wyobrazić, jak się czujesz, wszystkie Twoje układy i narządy odczuwają brak, a znasz test?
                www.chorobytarczycy.eu/test#0
                • slowianka_kr Re: odp. 30.01.13, 10:11

                  > Rozumiem, że jesteś na początku leczenia, tak?

                  Tak, jestem na początku mojej przygody z diagnostyką i leczeniem chorób tarczycy oraz zaburzeń hormonalnych. Objawy mam od 12 lat, ale po 9 - po uzyskaniu pozytywnego wyniku na boreliozę i inne choroby odkleszczowe i prawidłowego wówczas poziomu TSH - wszystkie dolegliwości zostały przypisane boreliozie.
                  Wizytę u endo (oczywiście prywatnie uncertain) mam w poniedziałek, Synka też umówiłam do endokrynolog dziecięcej na ten sam dzień. Jestem szalenie ciekawa, jak zinterpretują nasze wyniki i objawy...

                  > Z mojego doświadczenia, mogę powiedzieć, że byłam wieloletnią pacjentką poradni
                  > gastroenterologicznej i miałam stan zapalny, jak Ty, bez chelicobacter pyroli
                  > i moje objawy ustąpiły po mniej wiecej roku przyjmowania tyroksyny, a ja przest
                  > ałam chodzić go gastro od paru lat smile

                  Helicobacter u mnie też wyszedł ujemny. Ale jednak rok brania antybiotyków nie miał prawa nie pozostawić śladów w moim układzie pokarmowym... Nie twierdzę, że to jedyna przyczyna moich dolegliwości gastrycznych (obecnie wytłumionych; chyba najmocniej dają się we znaki bóle podżebrowe z lewej strony, refluks - choć na restrykcyjnej diecie jest wyraźnie lepiej oraz okresowe bóle piekące w okolicy żołądka). Bardzo jestem ciekawa, jaki wpływ będzie miała na mnie tyroksyna...

                  > Nie powiem, że czasami nie odczuwam efektów, ale dotyczą one np rzutu choroby,
                  > bądź grzeszków żywieniowych( ech! )

                  Napisz, proszę, coś więcej na temat rzutów choroby. Kiedy u Ciebie występują, co je wyzwala, czy łączą się z innymi problemami zdrowotnymi? Da się zrobić coś, żeby zminimalizować wystąpienie takiego rzutu?

                  > Ja na Twoim miejscu wstrzymałabym się z diagnozowaniem wszystkiego, poza sprawd
                  > zaniem B12, ferrytyny i D3, a skupiła się głównie na niedoborach Ft4, aby dojść
                  > do poziomu co najmniej 50% dla obydwu parametrów Ft3 i 4.
                  > Jeżeli osiągniesz ten poziom (myślę, że 1/2 roku to możliwe smile) to wtedy skonfr
                  > ontować z samopoczuciem i ewentualnie brnąć w diagnostyce dalej. Co o tym sądzi
                  > sz? Chyba to logiczne?

                  Brzmi logicznie wink Ciekawa jestem, czy lekarka będzie miała podobny pomysł.
                  Na pewno z diagnostyki wykonam jeszcze krzywą cukrową i oznaczenie poziomu insuliny, usg tarczycy, lipidogram oraz wapń w DZM. Do tego pozostałe hormony - muszę wyjaśnić kilka spraw, tym bardziej, że po podregulowaniu gospodarki hormonalnej chciałabym rozważyć zajście w ciążę.

                  > W tej chwili masz tak dramatycznie niski poziom Ft4, że trudno mi sobie wyobraz
                  > ić, jak się czujesz, wszystkie Twoje układy i narządy odczuwają brak, a znasz t
                  > est?
                  > www.chorobytarczycy.eu/test#0

                  Rzeczywiście, czuję się kiepsko sad W teście wyszło mi 50 punktów, choć objawów mam znacznie więcej niż wymieniono w jego 1. części...
                  Na chwilę obecną najbardziej dokuczają mi bóle stawów, głównie kolan, bóle w klatce piersiowej, bóle kręgosłupa, osłabienie, zmęczenie, problemy z koncentracją, marznięcie, wypadanie włosów, migreny. Plus kilkanaście objawów, które nie są aż dokuczliwe albo pojawiają się okresowo. W sumie od 12 lat mam większość z nich - nawet trudno mi sobie wyobrazić, jak mogłabym się czuć bez nich...
                  Przez ok. 3 tygodnie po 10 miesiącach leczenia boreliozy miałam okres skąpoobjawowy - byłam w szoku, że można mieć takie samopoczucie. Ale dobre szybko się skończyło - padły jelita, pojawiło się Clostridium i od tego czasu nie mogę się w żaden sposób pozbierać do kupy sad
              • alva_alva Re: odp. 30.01.13, 00:10
                slowianka_kr napisała:


                >
                > Nie, nigdy nie miałam takich objawów. Bad. przeciwciał w kier. celiakii miałam
                > w trakcie diagnozowania zap. jelit - wyszły w normie. Gastroskopia wykazała "ko
                > smki jelitowe o prawidłowej strukturze", więc celiakii raczej nie mam.


                To ok, o tym nie pisałaś.Podejrzewam jednak, że pewnie ta dieta nie do końca jest ścisła, gdyż osoby, które nie mają po glutenie objawów, nie zdają sobie sprawy w jak zaskakujących miejscach może on być.Ale mimo wszystko warto dietę trzymać, bo czasem jest tak , że ktoś ma nadwrażliwość na gluten i rzeczywiście zaczyna się lepiej czuć na diecie bg mimo braku formalnie celiakii.


                >
                > Nie, synowi mocno ograniczam pszenicę, ale nie jest na diecie bg.

                Gdybyś chciała mu zrobić przeciwciała, to musisz mu zwiększyć ilość glutenu w diecie.
                >
                '


                > Gastroskopię miałam wykonywaną przeszło 2 lata temu:
                > Z nieprawidłowości (z opisu): Żołądek zawiera treść śluzową. Błona śluzowa okol
                > icy przedodźwiernikowej zaczerwieniona. Pozostała część żołądka makroskopowo ni
                > ezmieniona.
                > Rozpoznanie: choroba refluksowa przełyku.

                Jesli nie podejrzewali autoimmunologicznego zapalenia żołądka, to i nie zbadali pod tym kątem wycinków. Napisali więc refluks, jednak po brakach wit. B 12 wcześniej, można przypuszczać, że jest to raczej na tle autoimmunologicznym zapalenie.

                >
                > TSH miałam powyżej 1, obecnie (ten tydzień( prawie 4,3 (powyżej normy), ft 4 na
                > poziomie 2% + wszystkie objawy niedoczynności tarczycy, więc chyba jednak nied
                > oczynność jest...


                Niedoczynność jest tarczycy, a nie przysadki. TSH to hormon przysadki, a nie tarczycy. Pisząc o TSH powyżej 1 stwierdziłam, że nie ma niedoczynności przysadki w zakresie TSH, a tarczyca to inna bajka. O pracy tarczycy świadczą Ft3 i Ft4- te są za niskie, jest niedoczynność, ale przysadka reaguje na za niskie Ft4 i Ft3 i wyrzuca większą ilość TSH. W niedoczynności przysadki, nawet jeśli byś miała Ft3 i Ft4 zanacznie poniżej normy, to TSH jest bliskie zeru albo nieproporcjonalnie niskie w stosunku do Ft4 i Ft3.

                >
                >
                > Mam regularny okres, choć z plamieniami (plus niezidentyfikowana torbiel okołojajniko
                > wa od kilku lat - planując w końcu usunąć dziadostwo...)

                Żeby zdiagnozować te plamienia, trzeba zrobić estradiol, FSH i Lh w 2 lub 3 dniu cyklu. To nie są jakoś strasznie drogie badania.Plamienia są zapewne związane z hormonami przysadkowymi.Dziwne, że nikt nie zrobił w tej sytuacji tak podstawowego badania.

                Masz także cukier równo z górną granicą normy na czczo. Powinnaś koniecznie zrobić krzywą cukrową, gdyż taki cukier może oznaczać cukrzycę.Czasem jest tak, że na czczo jest w normie, choć u ciebie to nie jest już norma, tylko to jest alarm!, a po obciążeniu wychodzi jawna cukrzyca. Objawy, które opisujesz po jedzeniu wskazują prawdopodobnie na problemy z cukrem. Piszesz, że nie masz ich po słodyczach czy czekoladzie chyba z orzechami, nie jestem pewna czy dobrze zapamiętałam. W każdym badz razie, czekolada, orzechy i większość słodyczy, która ma czekoladę, zawierają dużo tłuszczu, a dzięki niemu poziom glukozy we krwi podnosi się bardzo wolno. Stąd prawdopodobnie nie odczuwasz skoku cukru w górę po czekoladzie lub słodyczach z czekolada, orzechami, sezamem, pełnym mlekiem- tam jest wszędzie tłuszcz. Natomiast w chlebie np. tłuszczu nie ma i cukier rośnie w kosmicznym tempie- myślę, że właśnie ten wzrost możesz odczuwa,a dokładnie następującą po za wysokim cukrze potem hipoglikemię.Masz prawdopodobnie hipoglikemię reaktywną- na skutek zbyt szybkiego skoku cukru w górę jest potem tzw. efekt odbicia- drastyczny i szybki spadek cukru w dół- wtedy własnie też można się tak czuć jak się czujesz. Jest to bardzo niezdrowe dla organizmu i powinnaś to wyjaśnić jak najszybciej robiąc chociaż krzywą cukrową z obciążeniem glukozą 75 mg, z pomiarem najlepiej w takiej sytuacji z 1/2 godziny po obciążeniu, potem 1 h i potem 2 godziny po obciążeniu. Standardowo robi się pomiar glukozy 1 h i 2 h po obciążeniu, ale z doświadczenia wiem, że nie zawsze to się sprawdza, zwłaszcza jak objawy czujesz tak szybko po posiłku.
                Jeżeli masz cukrzycę, co jest w jakimś stopniu prawdopodobne przy takim wyniku glukozy na czczo, to Twoje jelita nie wrócą szybko do normy przy za wysokim cukrze. Wszystkie bakterie, grzyby żywią się nadwyżką cukru we krwi i mają z niego super pożywkę.Antybiotyki wybijają tylko dobra florę bakteryjną, a wysokie cukry powodują, że złe bakterie i grzyby hulają bezkarnie po organizmie.Żeby to wyjaśnić, należy zrobić krzywą.Na to badanie dostaniesz spokojnie skierowanie od rodzinnego jak mu pokażesz wynik tej glukozy.
                • pies_z_laki_2 Re: odp. 30.01.13, 12:39
                  > Jesli nie podejrzewali autoimmunologicznego zapalenia żołądka, to i nie zbadali pod tym kątem
                  > wycinków. Napisali więc refluks, jednak po brakach wit. B 12 wcześniej, można przypuszczać,
                  > że jest to raczej na tle autoimmunologicznym zapalenie.

                  Nieprawda. Przy brakach B12 można podejrzewać dowolną przyczynę, a nie tylko zapalenie autoimmunologiczne. Zwykłe zapalenie śluzówki żołądka albo jelit (często wspierane przez HP), czy długo łykane antybiotyki, czy istniejące inne zakażenie bakteryjne, czy przerost grzybów, czy mnóstwo innych powodów - wszystko to może przyczyniać się do zmiany PH, uszkodzenia komórek okładzinowych żołądka, upośledzenia wydzielania czynnika Castle'a, itd.
                  • alva_alva Re: odp. 30.01.13, 17:33
                    pies_z_laki_2 napisała:
                    >
                    > Nieprawda. Przy brakach B12 można podejrzewać dowolną przyczynę, a nie tylko za
                    > palenie autoimmunologiczne. Zwykłe zapalenie śluzówki żołądka albo jelit (częst
                    > o wspierane przez HP), czy długo łykane antybiotyki, czy istniejące inne zakaże
                    > nie bakteryjne, czy przerost grzybów, czy mnóstwo innych powodów - wszystko to
                    > może przyczyniać się do zmiany PH, uszkodzenia komórek okładzinowych żołądka, u
                    > pośledzenia wydzielania czynnika Castle'a, itd.

                    Może, ale autorka wątku miała badane wycinki z żołądka i nie stwierdzono ani HP, ani grzybów ani innych bakterii. Uszkodzenie komórek okładzinowych żołądka na skutek autoimmunologicznych procesów ma specyficzny obraz w badaniu histopatologicznym, a już na pewno żaden z wymienionych przez ciebie powodów nie może mieć absolutnie żadnego wpływu na wytwarzanie przez organizm przeciwciał przeciw komórkom okładzinowym żołądka. Jesli jest niski poziom wit, B, po zastrzykach wzrasta, potem znowu za jakiś czas opada i są przeciwciała, to przyczyną jest autoimmunologiczne zapalenie żołądka.Autorka nie badała przeciwciał ani wycinka pod kątem autoimmunologicznego zapalenia, natomiast kilka innych możliwych przyczyn jest wykluczone na podstawie badania wycinków z podstawowej gastroskopii.
    • alva_alva Re: Świeżynka na forum - złe wyniki (prośba o pom 25.01.13, 04:34
      eszcze jedno. Biorąc pod uwagę tę anemię i fakt, że brakowało ci wit. B12, masz pewnie autoimmunologiczne zapalenie żołądka. Trzeba zrobić też przeciwciała.Masz duża anemię i jeśli masz nisko wit. B12, to nic nie da łykanie żelaza i innych preparatów. One i tak się nie wchłoną.

      Masz wapń nisko i wit. D nisko. Badał ci ktoś parathormon? Jak osteoporoza? Miałaś badanie w tym kierunku?
      • slowianka_kr Re: Świeżynka na forum - złe wyniki (prośba o pom 02.04.13, 23:02
        Rany, Alva, zupełnie przegapiłam ten Twój wpis sad
        Nie wiem, czy jeszcze zaglądasz do tego wątku, ale jeśli tak dopisuję:

        - parathormon ok (badałam 2 lata temu i niedawno - jest w porządku)
        - densytometrię wykonywałam niedawno - nie potrafię zinterpretować wyniku (jest na nim cholernie dużo różnych danych), ale wydaje mi się, że mogę mieć początki osteopenii
        Muszę pokazać wynik lekarzowi.

        Wit. D3 mam nisko od dawna: przy normie 30-80 kolejne wyniki (9,5; 21; 18), wapń i wapń zjonizowany też zazwyczaj nisko...
    • slowianka_kr Re: Świeżynka na forum - złe wyniki (prośba o pom 19.02.13, 23:47
      Witajcie, dziewczyny!

      Nie odzywałam się ostatnio - jestem w fazie takiego zmęczenia, że nie mam siły na siedzenie przy kompie i poza zawodowymi sprawami nie jestem w stanie ogarnąć nic więcej sad
      W ogóle mam wrażenie, że umysłowo jestem na poziomie co najwyżej pantofelka albo innej ameby uncertain

      Jestem już po swojej pierwszej wizycie u endo - wyszłam z bardzo mieszanymi uczuciami... Wg pani doktor moje wyniki tarczycowe w żaden sposób nie odpowiadają za moje złe samopoczucie (No wie pani, po wdrożeniu tyroksyny może będzie pani odczuwała mniejsze zmęczenie i będzie lepiej z koncentracją, ale niech pani nie oczekuje cudów. Poza tym ma pani dobre całkiem dobre wyniki tarczycy). Mocno mnie nastraszyła, że - biorąc pod uwagę inne objawy (stawowe, kostne, parestezje, zaburzenia siły mięśniowej, etc) - mam duże szanse na układową chorobę autoimmunologiczną (kolejny lekarz, który chciałby u mnie widzieć toczeń).

      Planuje wdrożyć u mnie tyroksynę po przedstawieniu wyników badań nadnerczy (bez tego nie wdraża u pacjentów tyro). W sumie zleciła mi wykonanie: APTT, fibrynogenu, D-dimerów, krzywej cukrowej, mioglobiny, kwasu foliowego, prolaktyny, CK, ACTH, kortyzolu; dodatkowo mam powtórzyć ft4 oraz potas. Z kompletem wyników mam się stawić na ponowną wizytę, a potem endo sugeruje wrócić pod opiekę immunologa (no bo przecież te pani objawy nie od tarczycy). Wizyta 200 zł, zapisy na prywatną wizytę prawie jak na NFZ (pani doktor bardzo popularna)...

      Riposta pani immunolog (nie wprost wink: wdrażaj, babo, czym prędzej tyroksynę i nie strasz dziewczyny (czyli mnie wink Po pół roku zobaczymy, jak się będzie czuła (a ręczę, że przy dobrze ustawionych hormonach po 6 miesiącach samopoczucie powinno być wyraźnie in plus).
      Toczeń na ten moment wykluczony (choć nie można wykluczyć rozwoju choroby w przyszłości, ANA 5 000 nie są zbyty optymistycznym wynikiem). Za pół roku kontrolujemy przeciwciała.
      Uff, w końcu jakiś głos rozsądku.

      W międzyczasie miałam wykonane usg tarczycy

      Prawy płat o wymiarach 54x13x15 mm, lewy: 48x14x13 mm
      Tarczyca o gładkich obrysach, nieco niejednorodnie obniżonej echogeniczności, wzmożonym ukrwieniu. W obrębie prawego płata widoczna zrazikowa budowa.
      Cieśń nieposzerzona. Tchawica nieprzemieszczona. Węzły chłonne szyjne głębokie niepowiększone.
      Poniżej dolnych biegunów obu płatów hypoechogeniczne węzły chłonne po lewej 3, 5 i 7 mm, po prawej 5 mm. Pojedynczy węzeł przedtchawiczy 4 mm.

      Zdaniem pan radiolog obraz tarczycy typowy dla Hashinmoto, ale - jak stwierdziła - nie jest
      bardzo źle (nie ma póki co guzków). Objętość tarczycy niewielka (lekarka przeliczyła na szybko i wyszło jej jakieś 9-10 ml).

      Od rodzinnej dostałam receptę na żelazo i obecnie suplementuję:
      wit. D: 3 000 jm
      Tardyferon x 1
      selen Solgar x 1
      cynk Solgar x 1

      A mnie obecnie najmocniej dają się we znaki: zimno, zimno, zimno!, wypadnie włosów, zmęczenie, bóle stawów, mięśni, niekiedy kości, sucha skóra, podpuchnięte oczy, wzrost wagi, przy najmniejszych odstępstwach od diety opuchnięcia brzucha, zaparcia, osłabienie, drażliwość, problemy z koncentracją i pamięcią. Inne (rozliczne) dolegliwości pojawiają się okresowo, nawet nie chce mi się o nich pisać.

      Co myślicie, dziewczyny, o takim wyniku usg tarczycy? (matko, wydaje mi się czasami, że nawet nie mam siły myśleć o tym, że nie chce mi się myśleć...)

      Z Synem byłam u endo dziecięcej - ma rozpoznaną niedoczynność i wdrożone leczenie jodem przez trzy miesiące (plus Ferrum Lek i wit. D). Postaram się założyć i jego wątek, żeby nie mieszać informacji. Muszę tylko wykrzesać z siebie jakieś nędzne resztki energii...

      Pozdrawiam wszystkie zmagające się!
      • procesor Re: Świeżynka na forum - złe wyniki (prośba o pom 20.02.13, 10:09
        nie mogę pojąć jak przy TSH na górnej granicy normy, ft4 leżącym na dolnej granicy można twierdzić że objawy są nie od tarzczycy
        do tego obraz USG potwierdza Hashimoto
        to już nawet rodzinny powinien dać tyroksynę...

        a ta gigantyczna ilość badań to oczywiście za własną kasę?
        szukałabym jednak innej endo, swoją drogą może podaj nazwisko tej pani - bo chyba nie warto chodzić do niej skoro tsh przekraczające już normę to dla niej "Poza tym ma pani dobre całkiem dobre wyniki tarczycy)"
        • slowianka_kr Re: Świeżynka na forum - złe wyniki (prośba o pom 20.02.13, 16:40
          Ja też nie mogę tego pojąć sad
          Mam wrażenie, że większość lekarzy naprawdę nie ma pojęcia o specyfice pewnych schorzeń/ chorób...
          Choć muszę uczciwie przyznać, że "pani profesor" (w rejestracji ze trzy razy z przekąsem mnie poprawiono, jak tytułowałam ją "doktor" wink nie widziała wtedy wyniku usg (zrobiłam je dopiero w ubiegłym tygodniu - czekałam miesiąc na termin do sprawdzonego radiologa). Za to ft 4 na poziomie 2% oraz TSH powyżej 4 u kobiety po 30 i z marzeniami o ponownym zostaniu matką (a po stracie ciąży) jakoś jej nie wzruszyły... ("to naprawdę przyzwoite wyniki!"). Badania rzecz jasna do wykonania prywatnie (rodzinna dała mi skierowanie na kilka podstawowych, ale zarazem najtańszych). A pani profesor przyjmuje również w klinice, gdzie mogłaby wykonać mi wszystkie badania (mam w końcu skierowanie do endo!), ale ani wpadła, by to zaproponować...

          Czy naprawdę pozostaje nam leczenie się poprzez forum i testowanie na własnych organizmach? uncertain

          A może ktoś może polecić mi rozsądnego endokrynologa w Krakowie?
    • slowianka_kr Re: Świeżynka na forum - złe wyniki (prośba o pom 10.03.13, 19:02
      Witajcie!

      Dziewczyny, gdzie można zamówić książkę "Jak żyć z Hashimoto"? Pisałam w tej sprawie na poczta@hashimoto.pl, ale nie uzyskałam odpowiedzi sad Czy można ją namierzyć w księgarniach stacjonarnych czy trzeba gdzieś specjalnie zamawiać?

      U mnie bez większych zmian w samopoczuciu (czytaj: fatalnie). Wykonałam kilka badań, zleconych przez endo (dopiero teraz, bo dopadła mnie grypa i przez pewien czas miałam szlaban na wykonywanie badań z krwi z obawy przed zafałszowaniem wyników).

      Stan na 08.03.2013

      ft4 = 11,68 pmol/l (norma: 12,0-22,0) = - 3,2 % / poniżej normy
      insulina = 6,56 (norma: 2,6 - 24,9)
      kortyzol = 6,08 (norma: 2,3 - 19,4)
      mioglobina = 14,0 (norma: 10,0-46,0)
      d-dimery = 0,58 mg/l (norma do 0,55) / powyżej normy
      prolaktyna = 159,9 (norma: 102-496), po obciążeniu MTC = 5 475 (wzrost 34 razy!) / duuużo powyżej normy

      Zostało mi do zrobienia w innym miejscu (na zlecenie od rodzinnej) - układ krzepnięcia, krzywa cukrowa, elektrolity + ACTH

      Wychodzi na to, że mam hiperprolaktynemię czynnościową... Jak to się ma do niedoczynności?
      Czy któraś z Was cierpi na podobne schorzenie w związku z Hashi i niedoczynnością?
      A może to zupełnie inna para kaloszy? Czytałam, że prolaktyna może być bardzo wysoka przy pierwotnej niedoczynności, a moją niedoczynność endo określiła jako wtórną do Hashi...

      W przyszłym tygodniu będę się próbowała dostać do poradni endokrynologiczno-ginekologicznej (może tam trafię na sensownego lekarza, który primo nie zedrze ze mnie kolejnej kasy, secundo - dokończy diagnostykę i ustawi hormony).

      Rany, dziewczyny, kiedy jaka ja się czuję słaba i zmęczona sad Zmarznięta (od września śpię otulona w gruby szlafrok, w ciepłej piżamie i frotowych skarpetach wink i obolała (stawy, mięśnie, klatka piersiowa, kark, niekiedy głowa). Łysiejąca i tyjąca. Podpuchnięta (rano nie chcę patrzeć w lustro) i ogłupiała (to chyba najgorsze uczucie - mój mózg skarlał, jest chyba rozmiarów orzecha włoskiego uncertain
      Niech mi ktoś w końcu przepiszę tyroksynę, cholera no!


      • aada1 Re: Świeżynka na forum - złe wyniki (prośba o pom 10.03.13, 20:47
        Ja książkę zamawiałam z portalu all...
        FT4 jest poniżej normy ...to nie jest dobrze
        Masz też niski kortyzol, za niski - o której był pobór krwi? Kortyzol powinnaś zbadać dokładniej, wykonuje się 4 pomiary w ciągu doby 8 rano , 12 , 16 , 20. ACTH- bada nadnercza też. Koniecznie zbadaj sód i potas.
        Prolaktyna też kiepsko.
        Tutaj sama tyroksyna Cie nie poratuje, będziesz brać więcej leków.
        Chyba trzymałabym się tej lekarki bo bardzo dokładnie Cię diagnozuje. Mało jest takich lekarzy którzy robią tak dokładne badania. Ta lekarka według mnie wydaje się sensowna.
        Zawsze na konsultacje do innego lekarza możesz się udać.
        • slowianka_kr Re: Świeżynka na forum - złe wyniki (prośba o pom 10.03.13, 22:18
          Rany, Aada, a ja myślałam, że to dobrze, że kortyzol taki niski sad Badałam o 10 rano, czyli niezbyt wcześnie. O żesz w mordę, czyli do tego dochodzi problem z nadnerczami?
          Teraz mam ochotę się załamać sad
          Sód i potas normalnie mam w dolnej granicy normy, miesiąc temu coś się popitoliło - i sód tradycyjnie niski, zaś potas powyżej normy...
          Co to oznacza?
          Gdzie mogę o tym poczytać?
          Jak się leczy nadnercza?
          I dlaczego nie można wchodzić z tyroksyną przy problemach z nadnerczami?

          Lekarka powiedziała właśnie, że nie przepisze mi tyroksyny, dopóki nie sprawdzimy nadnerczy... Zaniepokoiła ją moja dłuuuga lista objawów i wiele nieprawidłowości w wynikach...
          • aada1 Re: Świeżynka na forum - złe wyniki (prośba o pom 10.03.13, 23:38
            slowianka_kr napisała:

            > Rany, Aada, a ja myślałam, że to dobrze, że kortyzol taki niski sad Badałam o 1
            > 0 rano, czyli niezbyt wcześnie. O żesz w mordę, czyli do tego dochodzi problem
            > z nadnerczami?
            > Teraz mam ochotę się załamać sad
            > Sód i potas normalnie mam w dolnej granicy normy, miesiąc temu coś się popitoli
            > ło - i sód tradycyjnie niski, zaś potas powyżej normy...
            > Co to oznacza?
            > Gdzie mogę o tym poczytać?
            > Jak się leczy nadnercza?
            > I dlaczego nie można wchodzić z tyroksyną przy problemach z nadnerczami?
            >
            > Lekarka powiedziała właśnie, że nie przepisze mi tyroksyny, dopóki nie sprawdzi
            > my nadnerczy... Zaniepokoiła ją moja dłuuuga lista objawów i wiele nieprawidłow
            > ości w wynikach...

            Właśnie to co piszesz ze ci się popitoliło, niski sód wysoki potas - to problem nadnerczy
            Rano Twój kortyzol powinien być bardzo wysoki , powinien być wyrzut, wynik powinien być w górnej granicy norm. To badanie powinno być wykonane już koło 8 rano.
            Wpij sobie w google zmęczenie nadnerczy albo niedoczynność nadnerczy.
            Dostaniesz lek (prawdopodnie) Hydrokortyzon i po nim szybko dobrze się poczujesz. Jego będziesz musiała brać 2-3x na dobę.
            Dopiero potem będziesz mogła zażywać tyroksynę. Nadnercza muszą pracować dobrze albo być wspomagane nim zaczniesz łykać T4. Inaczej Twoje samopoczucie jeszcze bardziej się pogorszy w trakcie przyjmowania samej tyroksyny.

            Nie załamuj się, będzie dobrze...zaczniesz brać leki lepiej się poczujesz. To teraz tak zle wygląda ale uwierz mi poczujesz się dużo lepiej jak już dostaniesz leki. Siły zaczną wracać.
            Na pewno będziesz mieć dokładnie diagnozowane nadnercza.
            Prolaktyna u Ciebie też nie wyszła za dobrze. Też będzie leczona. Zbiegło Ci parę rzeczy naraz jednym słowem. Dobrze, że masz sensowna lekarkę. Trzymaj się jej.
            • slowianka_kr Re: Świeżynka na forum - złe wyniki (prośba o pom 10.03.13, 23:57
              Rany, ale ja przy przewlekłej boreliozie z koinfekcjami nie mogę brać absolutnie żadnych sterydów sad(( Wszyscy lekarze, z którymi miałam do czynienia w związku z leczeniem choroby z Lyme przestrzegało mnie przed ich zażywaniem.
              No to niezły pat uncertain

              Ada, bardzo Ci dziękuję za zainteresowanie i wsparcie.
              Dawno się tak nie zestresowałam. Nawet nie samym podejrzeniem, że z nadnerczami coś nie tak (choć oczywiście przeraża mnie to), ale faktem, że nie mogę połączyć leczenia w sensowną całość.
              I to jest to, czego się najbardziej obawiałam odkąd rozpoznano u mnie boreliozę uncertain
              • aada1 Re: Świeżynka na forum - złe wyniki (prośba o pom 11.03.13, 00:29
                Słowianko nie będziesz miała wyjścia jak będziesz musiała brać leki na nadnercza. Bez sterydu Twoje samopoczucie będzie się tylko pogarszać. Ja na twoim miejscu dorobiłabym szybko resztę badań i do lekarki w te pędy się udała do niej. I to jak najszybciej w tym tygodniu.
                To nad tym nie ma dyskusji, nie leczenie tego grozi przełomem nadnerczowym.
                Poczytałam Twoje posty wszystkie to badanie kortyzolu które było wykonywane 1,5 roku temu...powinno dać już do myślenia lekarzowi. Te nadnercza niedomagają od dłuższego czasu u Ciebie- tak to widzę.
                Połowa z normy ...przy stresie nawet przy pobieraniu krwi jest stres, niepokój nerwy - kortyzol powinien być wysoki, pogalopować w górę ( jeśli to było poranne badanie) już wtedy dawno temu.
                Jesteś pewna, że na 100% miałaś boreliozę?
                Ja kiedy dostałam steryd Hydrokortyzon brałam już tyroksynę ( moje nadnercza też niedomagały)- to był koszmar. Totalne zjazdy po tyroksynie w wysokości 37,5 mg - odlatywałam. Mój kortyzol poranny to było jakieś 26% normy - teraz już nie pamiętam dokładnie.
                Teraz też mnie czeka badanie nadnerczy. Kontroluje to co jakiś czas.

                • slowianka_kr Re: Świeżynka na forum - złe wyniki (prośba o pom 11.03.13, 09:43
                  Ada,

                  mój obecny poziom kortyzolu jest na poziomie 22% (a wyjątkowo byłam lekko zestresowana przed badaniem, robiłam je w biegu - spieszyłam się do pracy).
                  Znalazłam badanie sprzed 2 lat - było 17%... Żadnego lekarza to nie zaniepokoiło... (oczywiście, badanie robiłam prywatnie - sama na nie wpadłam).
                  Sprawdziłam też badania tarczycowe sprzed 1,5 roku - były idealne (TSH 0,79; ft 3 i ft 4 idealnie po 49%, sam środek normy). Wygląda na to, że najpierw zaczęły szwankować nadnercza, potem rozwaliła się tarczyca...

                  Co do boreliozy - miałam wynik dodatni w obu klasach (w 2009 roku) na boreliozę, dodatni PCR na mykoplazmę. Teraz zastanawiam się, czy dodatni wynik nie mógł być spowodowany reakcją krzyżową z inną bakterią (ale na tym etapie nikt tego nie rozstrzygnie). Po leczeniu (rok na antybiotykach) Western Blot ujemny (dodatni tylko prążek 41, czyli niespecyficzny); za to chlamydia pneumoniae ciągle wysokododatnia (i objawowa). W czasie leczenia miałam bardzo silne herxy, a po 8 miesiącach kuracji non-stop liczne objawy się wycofały bądź zmniejszyły (na całe 3 tygodnie...). Po zaprzestaniu antybiotykoterpii niemal wszystko wróciło plus dołączyły nowe objawy neurologiczne (słabsze, odkąd ogarnęłam zapalenie jelit).

                  Udało mi się dostać dziś do lekarki - jestem mocno wystraszona i z niekompletnymi wynikami się wybieram, ale nie chcę czekać kolejnego miesiąca bez konsultacji (bardzo trudno się do niej dostać, jest zastępcą ordynatora w poradni przyklinicznej i ma mnóstwo pacjentów). Po południu omówię z nią wszystkie wątpliwości.

                  Bardzo Cię dziękuję za zwrócenie uwagi na ten kortyzol! Byłam święcie przekonana, że to bardzo dobrze, że jest taki niski. O, ja głupia sad
                  No i dzięki za wsparcie i dzielenie się wiedzą - wciąż jestem pod wrażeniem tego forum i jego uczestniczek...
        • slowianka_kr Re: Świeżynka na forum - złe wyniki (prośba o pom 12.03.13, 20:24
          Ada, dzięki smile Mam nadzieję, że znajdę odpowiedzi przynajmniej na część moich problemów zdrowotnych.
          Co ciekawe, w poradni endo-gin (udało mi się dostać) też mnie chcą kłaść na oddział...
          Wygląda na to, że do świąt zaliczę dwie hospitalizacje - tylko, czy moje żyły to przetrzymają?

          Hashi-tess, jestem z Krakowa.

          Beba - okazuje się, że czujność lekarki być może uratowała moje nadnercza... Podanie w tej sytuacji tyroksyny mogłoby mieć zgubne skutki. Najpierw reanimujemy nadnercza, potem zajmujemy się tarczycą - taki jest plan (o ile potwierdzi się podejrzenie podwójnej niedoczynności). Ale dzięki za propozycję smile
          • aada1 Re: Świeżynka na forum - złe wyniki (prośba o pom 14.03.13, 08:12
            smile taka zasada jest, najpierw nadnercza a potem cała reszta...
            Tam u Ciebie jeszcze prolaktyna góruje za wysoko.
            Żyły wytrzymają nie martw się.
            Dawaj znać co u Ciebie, odezwij się jak już coś będziesz wiedzieć więcej smile
            Pozdrawiam cieplutko bo w tm naszym Krakowie to zima chyba nigdy się nie skończy.
            • slowianka_kr Re: Świeżynka na forum - złe wyniki (prośba o pom 15.03.13, 13:57
              Mam już ustalony termin przyjęcia do szpitala - bezpośrednio po świętach.
              Na skierowaniu endo wpisała: niedoczynność tarczycy, niedoczynność nadnerczy, kolagenoza?
              Uff... Prolaktyna po obciążeniu kosmiczna, ale tym zarówno endo, jak i gin-endo nie przejęli się. Ten drugi stwierdził, że każdy tak ma (?) i że nie ma znaczenia, czy wzrost jest 5 czy 54 razy (u mnie 34 po MTC) (?!) Zresztą na razie tę prolaktynę odpuszczam, wydaje się najmniej istotnym odchyleniem od normy.
              Póki co odebrałam wynik kwasu foliowego - jest na poziomie 30% (8,85 przy normie 4,6-18,7), chyba nie najgorzej.

              Na razie wdrażam suplementację minerałami Schindele oraz (na zalecenie lekarza) L-argininą. Plus Tardyferon (muszę sprawdzić, czy żelazo z minerałów + Tardyferon to nie za dużo dobrego naraz), selen, wit. D (muszę kupić coś lepszego niż Vigantoletten...)

              Czekam na książkę "Jak żyć z Hashimoto".

              Będę informować o rozwoju sytuacji wink

              Ada, wygląda na to, że u nas zima zagościła na dobre smile
              Napisz, proszę, u kogo się leczysz - może być na priv.
              Dzięki za dobre słowa smile
              • slowianka_kr Re: Świeżynka na forum - złe wyniki (prośba o pom 19.03.13, 11:45
                Mała errata - mój status zmienił się z "pilne" na "bardzo pilne".
                Kortyzol o 9 rano (czyli godzinę wcześniej niż ostatnio) nie jest wyższy ani o jotę: cały czas 6 (norma: 2,3 - 19,4) i za cholerę w górę nie pójdzie (choć mam chyba odpowiedni poziom stresu do badania wink

                Czuję się fatalnie - po raz kolejny w ciągu ostatnich dni łapie mnie nagle coś na kształt koszmarnego osłabienia, coś jak chwila przed omdleniem - nogi robią się nagle bardzo słabe, jak z waty, drętwe, mam zaburzenia czucia. Do tego ucisk w głowie, niekiedy nudności, bolesny ucisk w nadbrzuszu (przemijający), zawroty głowy - totalny odlot. W sobotę wieczorem dodatkowo ciśnienie ze standardowego 115/60 skoczyło mi na 160/100. Dziwne...

                Myślałam, że dziś nie dam rady dojść do pracy, kolejny atak miałam rano... Podeszłam do mojej lekarki do kliniki - sprawdziła wynik kortyzolu i zadecydowała o natychmiastowej hospitalizacji. Prawdę mówiąc, pomimo niskiego kortyzolu nie wygląda jej to na zjazdy odnerczowe - bardziej widzi tu problem neurologiczny (mocno skupiła się na tych zaburzeniach czucia) - ale chce najpierw zrobić diagnostykę endo, żeby mnie potem przekazać neurologii...

                Rany, do jakiej diagnozy dojdę finalnie? sad
                  • slowianka_kr Re: Świeżynka na forum - złe wyniki (prośba o pom 02.04.13, 22:51
                    Psiczko, dzięki za zainteresowanie i troskę!

                    Ze szpitala już wyszłam, ale prawdę mówiąc zabrakło mi pary, żeby od razu zdać relację. Tym bardziej, że na własnej skórze zetknęłam się z problemami, o których nieraz była mowa na forum...

                    Z dobrych wieści - wykluczono niedoczynność nadnerczy (czekam jeszcze na wynik ACTH). Oznaczenie kortyzolemii w dobowym rytmie i wynik testu stymulacji Synacthenem - ok. Nie uzyskałam odpowiedzi, dlaczego wcześniejsze wyniki były tak niskie - być może występuje u mnie tendencja do szybkiego spadku wartości kortyzolu po porannym wyrzucie (badanie wykonane o 9 i 10 oscylowały w granicach 6).
                    Potas spadł do środka normy: 4, 27 (norma: 3,5 - 5,10), sód tradycyjnie niski: 138.

                    Jeśli chodzi o Hashimoto - szkoda gadać uncertain

                    Moje wyniki:

                    USG tarczycy
                    płat prawy: 1,4 x 1,4 x 4 cm, objętość 3,8 ml
                    płat lewy: 1,2 x 1,3 x 3,6, objętość 2,7 ml
                    objętość tarczycy: 6,4 ml
                    echogram miąższu: obniżony i niejednorodny
                    okoliczne węzły niepowiększone (dodam tylko, że w poprzednim usg wykonywanym kilka tygodni wcześniej wyszło kilka węzłów powiększonych...)
                    Obraz usg odpowiada AIDT

                    TSH: 2,850 (norma: 0,27-4,2); poprzedni wynik z 22.01 TSH: 4,280 (ten sam lab przyszpitalny)
                    ft 3: 5,45 (norma: 3,1-6,8) = 64 %; poprzedni wynik z 22.01: 4,16 = 28,65 %
                    ft 4: 13,19 (norma: 12-22) = 11,9 %; poprzedni wynik z 08.03: 11,68 = - 3,2 %; z 22.0112,20 (norma: 12,0-22,0) 2%
                    Jak widać, pomimo braku suplementacji tyroksyny poziom wolnych hormonów wzrasta u mnie samoistnie. Dziwne... W ciągu dwóch miesięcy ft 3 z niespełna 30% zwiększyło się do 64%, zaś ft 4 z -3,2% w ciągu trzech tygodni wzrosło do poziomi 11,9%

                    ATPO: 21 (norma < 34)
                    ATG: 525 (norma < 115)

                    Zdaniem lekarzy endo z kliniki mam idealne wyniki tarczycowe i jestem w eutyreozie (nawet tak mam napisane w wypisie).

                    Poza tym stwierdzono, że:
                    - mam Hashimoto (taaak, to było dla mnie zaskoczeniem wink
                    - wskazana jest suplementacja jodem (!) - ale nikt nie wypisał mi recepty (całe szczęście wink;
                    - dobrze, że tarczyca jest niepowiększona (na moje pytanie o jej niewielkie rozmiary usłyszałam, że nie ma dolnej granicy objętości tarczycy...)
                    - pytanie o TSH w okolicach 1 jako optymalny wskaźnik dla kobiet w wieku rozrodczym mocno rozjuszyło lekarza prowadzącego (niech się ginekolog tak wypowiadający zajmie inną pracą! bzdury jakieś! to w internecie tak piszą!, etc)
                    - przelicznik procentowy to jakieś dziwne wymysły, nikt z szanujących się lekarzy z niego nie korzysta;
                    - konieczność utrzymywania wolnych hormonów na poziomie 60-80% u Hashimotek to kolejna bzdura;
                    - sugestia lekarza innej specjalności, który wpadł u mnie na trop Hashi i sugerował wdrożenie tyroksyny i ustawienie wyżej hormonów (szacował, że zajmie to ok. pół roku) wywołała kolejną falę zniecierpliwienia (delikatnie rzecz ujmując...)

                    O więcej rzeczy nawet nie chciało mi się pytać, bo reakcje były podobne sad

                    A ja się pytam: czy ft 4 na poziomie 12% w porywach, tarczyca o objętości 6,4 ml; 50 punktów w teście tarczycowym i fatalne samopoczucie to eutyreoza??? Na moje spostrzeżenie, że czuję się fatalnie, lekarz na obchodzi stwierdził: ja też się czuję fatalnie.
                    Niezły żart uncertain

                    Inne tropy (cukrzyca, celiakia, kolagenoza) zostały olane (cukrzycy pani nie ma, bo cukier dobry; zignorowanie, że wcześniej kilka razy w badaniach był powyżej normy; diagnostyka w kierunku celiaki skończyła się na pytaniu, czy miałam kiedyś badaną - z racji występowania w najbliższej rodzinie przypadku tej choroby).

                    Z dodatkowych badań:
                    - niedobór D3 (dostałam zalecenie 1 000 vigantoletten dziennie; to chyba dla niemowlęcia dawka przy takim niedoborzeuncertain);
                    - poprawa morfologii (wreszcie HGB powyżej 12; niewielki wzrost MCH, MCHC, MCV - już są w dolnej granicy normy, a nie poniżej - chyba Tardyferon działa...)
                    - białko całkowite: 67 (norma: 66-87), dolna granica
                    - DHEA-S: 3,64 (norma: 2,68-9,23), dość niskie
                    - FSH w 3 dc: 5,07 (norma: 3,5-12,5)
                    - LH w 3 dc: 6,07 w 3 dc (norma: 2,4-12,6)
                    - estradiol: 270 (norma: 46-607)
                    - parathormon: 48 (norma: 15-65)

                    Dziewczyny, czy ja dobrze myślę, że powinnam nadal szukać endo, który przepisze mi tyroksynę? I zacząć od 25 mg, potem zwiększając co 6 dojść do dawki 50 mg i po 6 tygodniach na takiej dawce wykonać powtórnie "trójcę"?
                    Jak sądzicie, czy to możliwe, że ft3 samo z siebie tak ładnie wzrosło?
                    Do tego dalsze uzupełnianie niedoborów ferrytyny i D3 (ale już nie Vigantolettenem, który jest do d...).
                    • muktprega1 Re: Świeżynka na forum - złe wyniki (prośba o pom 03.04.13, 11:05
                      Twoja przygoda szpitalna i reakcja lekarza na świadomego swej choroby pacjenta - powala!!

                      Co za szczęście, ze już wiesz i możesz sobie sama pomóc.

                      > Dziewczyny, czy ja dobrze myślę, że powinnam nadal szukać endo, który przepisze
                      > mi tyroksynę? I zacząć od 25 mg, potem zwiększając co 6 dojść do dawki 50 mg i
                      > po 6 tygodniach na takiej dawce wykonać powtórnie "trójcę"?

                      Oczywiście i to jak najprędzej smile A może jakiś światły rodzinny wystarczy?

                      > Jak sądzicie, czy to możliwe, że ft3 samo z siebie tak ładnie wzrosło?

                      Powiem tak, Hashimoto, to choroba dynamiczna, zmienna, ilość hormonów zależy również (ę od niedoborów to już wiesz) od ilości przeciwciał w organizmie.

                      > Do tego dalsze uzupełnianie niedoborów ferrytyny i D3 (ale już nie Vigantolette
                      > nem, który jest do d...).
                      J apolecam z All...o firmy Puritans Pride (mam 5000 jednostek,a są i po 2000)
                      • slowianka_kr Re: Świeżynka na forum - złe wyniki (prośba o pom 03.04.13, 15:31
                        > Twoja przygoda szpitalna i reakcja lekarza na świadomego swej choroby pacjenta
                        > - powala!!

                        Oj, żeby to jeden lekarz był taki... Miałam styczność (jak to w szpitalu wink z kilkoma osobami - i wciąż ta sama śpiewka, podbijana wyraźną irytacją sad "Jest pani obecnie w eutyreozie, ma pani Hashimoto z idealnymi wynikami - tak się czasami zdarza; pani dolegliwości na pewno nie są związane z tarczycą; tyroksyna nic pani nie da - poza lekkim przyspieszeniem metabolizmu, etc".

                        Ostatecznie odesłano mnie do neurologa i z powrotem do immunologa, który powiedział, że nie wykona żadnych dalszych badań dopóki nie rozpocznę suplementacji tyroksyny - kazał pojawić się pół roku od rozpoczęcia łykania hormonu, żeby zobaczyć, jak zmieni się mój obraz kliniczny i wyniki. A tu klops ;-(

                        > A może jakiś światły rodzinny wystarczy?

                        Obawiam się, że rodzinny - widząc komentarz na wypisie - w żaden sposób nie da się namówić na przepisanie tyroksyny sad Gdybym miała zlecenie od endo, pewnie nie byłoby problemu... Mam namiary na kolejnego endo, ponoć z otwarta głową i koncentrującego się mocno na objawach (polecenie od znajomego lekarza) - sprawdzę namiar w przyszłym tygodniu. A jak nie to sczeznę ze zmęczenia i złego samopoczucia, a moje włosy na ubraniach, pościeli, w butach (!), odpływach i na swetrach kolegów wink będą straszyły jeszcze długi czas wink

                        > Hashimoto, to choroba dynamiczna, zmienna, ilość hormonów zależy ró
                        > wnież (ę od niedoborów to już wiesz) od ilości przeciwciał w organizmie.

                        Ha, wahania hormonów widzę również na przykładzie FSH i LH - różnice pomiędzy 1. a 3. dniem cyklu są naprawdę spore...

                        > J apolecam z All...o firmy Puritans Pride (mam 5000 jednostek,a są i po 2000)

                        Jak tylko wykończę moje zapasy Vigantoletten przymierzam się do 5 000 jednostek. Zwłaszcza patrząc za okno wink
                        • hashi-tess Re: Świeżynka na forum - złe wyniki (prośba o pom 03.04.13, 17:04
                          slowianka_kr napisała:

                          > Nikogo nie byłam w stanie do tego przekonać sad

                          ja poszukałabym innego endo, u którego jeszcze nie byłaś.
                          Wzięłabym ostatnie wyniki FT4 i FT3 i powiedziałabym,
                          że to są wyniki po zażywaniu 25mikrogr euthyroxu,
                          kt. właśnie Ci się skończył i przyszłaś po rp. na 50mg euthyroxu
                          i zaśw. do rodzinnego.

                          Musisz zadbać o siebie.
                          Jak nikt nie chce Ci pomóc, to każdy fortel jest dobry.
                          • slowianka_kr Re: Świeżynka na forum - złe wyniki (prośba o pom 04.04.13, 23:30
                            Hashi-tess - dzięki za podrzucenie pomysłu wink
                            Póki co, spróbuję zagrać uczciwie - przynosząc wszystkie wyniki badań tarczycowych i dodatkowych. Lekarka, do której udało mi się zapisać, ma szansę okazać się właściwą - poleciła mi ją immunolog, ta sama, która kategorycznie odmawia wyszukiwania u mnie na tym etapie kolejnych schorzeń immunologicznych, uważając, że należy w pierwszej kolejności ustawić tarczycę, aby móc ocenić, które dolegliwości w czasie terapii ustąpią/ zmniejszą się.

                            Psiczko,

                            >Chociaż jeden sensowny, bo reszta to chyba z wykopalisk się wyrwała na światło dzienne...
                            >Toż samo tsh i usg mówią o rozwiniętym Hashi z niedoczynnością, którą należy leczyć!

                            Starałam się w sposób kulturalny i rzeczowy przytaczać argumenty z artykułów, do których dotarłam, z książki "Jak żyć..." oraz z forum - czułam się, jakbym waliła głową w mur uncertain
                            Miałam poczucie, że moje dopytywanie i negowanie (poparte konkretami) pewnych haseł (jest pani w eutyreozie/ ma pani idealne wyniki/ tsh w okolicach 1 dla kobiet w wieku rozrodczym to absurdalny internetowy wymysł, etc") budziło irytację i niechęć.
                            Ech, w sumie nawet nie ma co rozwodzić się nad tym - wielka szkoda, że - zdawałoby się z ogromną wiedzą - lekarze mają tak ograniczone i stereotypowe podejście do pewnych spraw...
                            Nawet mając podany na talerzu komplet objawów niedoczynności (choć pewnie nie wszystko da się tu podciągnąć..., zdaję sobie sprawę, że Hashi może być nie jedynym moim problemem), wyniki badań jednoznacznie wskazujące na problem z tarczycą (maleńka objętość, skaczące TSH, niskie ft4, za wysoki cholesterol, słabe parametry morfologii, ferrtyna poniżej normy, niska wit. D) jak mantrę będą powtarzać "jest pani w eytyreozie". Taa, każdemu z nich życzę takiej "eutyreozy".

                            Po raz kolejny przekonuję się, że jedynym rozsądnym wyjściem jest wzięcie sprawy w swoje ręce.
                            Póki co szukam zamiennika Tardyferonu - po ostatnich jazdach nudnościowo-bólowo-biegunkowych mam go serdecznie dość.
                            Czy któraś z Was stosowała może "Gentle iron" z Solgaru? Niby tylko 20 mg w kapsułce, ale za to jest to dobrze przyswajalny i nie wywołujący skutków ubocznych dwuglicynian żelaza. Może trzy kapsułki dziennie + 2 porcja minerałów Schindele (w sumie 28 mg tlenku żelazowego) - łącznie prawie 90 mg żelaza - byłoby dobrą i nie obciążającą ukł. pokarmowego alternatywą dla Tardyferonu? Chyba rozpocznę testowanie w przyszłym tygodniu wink

                            Moje objawy w ostatnim miesiącu nie zmieniły się zbytnio (wymieniam najbardziej dokuczliwe):
                            - wypadanie włosów garściami;
                            - marznięcie;
                            - zmęczenie, rozdrażnienie;
                            - problemy z koncentracją i pamięcią;
                            - sucha skóra, koszmarne pięty i dłonie;
                            - bóle stawowe (głownie kolana) i mięśniowe, w tym trzydniowa jazda z bólami karku i barkiem;
                            - wzmożone napięcie mięśni, zwłaszcza rąk;
                            - napadowa tachykardia (nocne skoki tętna do 150);
                            - brzydkie, łamliwe paznokcie;
                            - suche, piekące i swędzące oczy;
                            - drętwienie rąk (również w nocy);
                            - fazy totalnych zjazdów (nagłe osłabienie, drżenie rąk, uczucie ściskania w łydkach: jakby ciasna obręcz je opasywała);
                            - podpuchnięte oczy;
                            - lekkie zawroty głowy, dwudniowa migrena z promieniowaniem do jednego oczodołu

                            Mam nadzieję, że to już ostatni miesiąc takiego samopoczucia...
                    • pies_z_laki_2 Re: Świeżynka na forum - złe wyniki (prośba o pom 04.04.13, 19:04
                      > - sugestia lekarza innej specjalności, który wpadł u mnie na trop Hashi i sugerował wdrożenie
                      > tyroksyny i ustawienie wyżej hormonów (szacował, że zajmie to ok. pół roku)

                      Chociaż jeden sensowny, bo reszta to chyba z wykopalisk się wyrwała na światło dzienne...
                      Ludzie!!! Za co chorzy muszą się tak mordować, wykłócać o leczenie, dobijać się o własne zdrowie? Za jakie grzechy? Psia krew!

                      Toż samo tsh i usg mówią o rozwiniętym Hashi z niedoczynnością, którą należy leczyć!

                      "Obowiązujący obecnie zakres normy TSH mieści się w przedziale wartości od 0,2-0,4 do 4,0-4,5 mIU/l. W ostatnim czasie wielu autorów kontestuje górny zakres normy TSH, uważając, że powinien być obniżony (2, 3, 4). Amerykańska Narodowa Akademia Biochemii Klinicznej (NACB – National Academy of Clinical Biochemistry) postuluje aby górna norma TSH wynosiła w przyszłości 2,5 mIU/l, powołując się na fakt, że ponad 95% zdrowych ochotników bez osobistych i rodzinnych wywiadów choroby tarczycy, wola, seronegatywnych dla przeciwciał antyperoksydazowych (a-TPO; anti-thyroperoxidase antibodies) i antytyreoglobulinowych (a-Tg; anti - thyroglobulin antibodies) oraz nie zażywających leków, ma stężenie TSH w przedziale wartości 0,4-2,5 mIU/l (5).

                      Wydaje się zatem, że w wielu przypadkach stężenie TSH powyżej 2,5 mIU/l wskazuje na obecność utajonej choroby tarczycy, np. zapalenia typu Hashimoto. Słuszność takiego stanowiska zdają się potwierdzać wyniki badania Whickham (6), w którym prowadzono prospektywną 20-letnią obserwację liczącej 2779 osób dorosłej populacji angielskiej. Wykazano, że wartość TSH powyżej 2,0 mU/L jest związana ze zwiększonym ryzykiem rozwoju niedoczynności tarczycy w ciągu 20 lat.
                      Z kolei w badaniu HUNT (The Health Study of Nord-Trondelag) prowadzonym w latach 1995-97 na liczącej 94 009 osób populacji norweskiej okręgu Nord-Trondelag (7) wykazano zależność pomiędzy wartością TSH a obecnością a-TPO. Dodatnie stężenie a-TPO stwierdzono u 20% kobiet i u 10% mężczyzn z TSH w przedziale wartości 2,1-4,0 mU/L oraz u 40% kobiet i u 20% mężczyzn z TSH w przedziale wartości 4,1-5,0 mU/L."

                      Małgorzata Gietka-Czernel
                      Postępy w laboratoryjnej diagnostyce czynności tarczycy
                      - www.czytelniamedyczna.pl/postepy_nauk_medycznych-139
    • sonika2002 Re: Świeżynka na forum - złe wyniki (prośba o pom 04.04.13, 22:42
      Witam. Jak czytam opis Twojej choroby to widzę jeszcze niedawno mojego męża. Miał boreliozę. Najgorsze jest to, że lekarze nie potrafią pomóc. Wyniki nie pokazują wszystkiego np w przypadku boreliozy. Wiem że to śmiesznie zabrzmi, ale czy nie próbowałaś leczyć się w sposów niekonwecjonalny? My postanowiliśmy tak spróbować i poprawa jest niesamowita. Mogę powiedzieć, że odzyskałam męża. Wiem, że pewnie wszystkie osoby na forum pomyślą, że jestem jakimś naganiaczem, ale ja jestem tylko osobą, która walczyła o zdrowie męża. Postanowiliśmy spróbować ponieważ na tabletki zawsze przyjdzie czas. Trzeba oczywiście uważać bo oszustów jest dużo, ale są też tacy którzy potrafią pomóc. Mam pytanie gdzie robiłaś badanie met volla? Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo zdrowia.
      • slowianka_kr Re: Świeżynka na forum - złe wyniki (prośba o pom 04.04.13, 23:43
        Soniko,

        Rozdział pt. "leczenie boreliozy i koinfekcji" na razie uważam za zamknięty. Obecnie priorytetm jest dla mnie tarczyca i wykluczenie innych schorzeń autoimmunologicznych oraz metabolicznych. Gdybym jeszcze kiedykolwiek zamierzała wrócić do tematu odkleszczówek, postawię na zioła (wg mojego lekarza + Różański, ew. kombinowany z Buhnerem). Nie uznaję met. Volla za leczniczą (ale diagnostycznie może być cennym dodatkiem - u mnie pewne tendencje wyłapała, choć podchodziłam do badania i osoby je wykonującej z ogromną rezerwą i nieufnością). Sama metoda wydaje mi się z naukowego punktu widzenia ciekawa, aczkolwiek cała marketingowa szopka wokół tego (np. obietnice wyleczenia w trakcie jednej sesji najcięższych schorzeń) na kilometr śmierdzi mi nieuczciwością i żerowaniem na ciężko chorych ludziach.
        Badanie wykonywałam w Małopolskim Centrum Promocji Zdrowia im. dr Volla.

        A Twój mąż wyleczył się z bb met. volla? Szczęściarze z Was wink
    • slowianka_kr Re: Świeżynka na forum - złe wyniki (prośba o pom 08.05.13, 00:01
      Witajcie dziewczęta smile

      Chwilę mnie z Wami nie było, więc spieszę donieść, jak wygląda sytuacja na froncie wink
      Moje tegoroczne wyniki chronologicznie:

      22.01.2013

      TSH: 4,280 (norma: 0,27-4,2)
      ft 3: 4,16 (norma: 3,1-6,8) = 28,65 %
      ft 4: 12,2 (norma: 12-22) = 2 %

      08.03.2013

      TSH: 3,45
      ft 4: 11,6 = -2,3 %

      22.03.2013

      TSH: 2,850
      ft 3: 5,45 (norma: 3,1-6,8) = 64 %
      ft 4: 13,19 (norma: 12-22) = 11,9 %

      24.04.2013

      TSH: 3,120
      ft 3: 3,6 = 13,5 %
      ft 4: 13 = 10 %

      Tak się u mnie wahał poziom hormonów na przestrzeni ostatnich miesięcy i bez suplementacji tyroksyną. Przy ostatnich wynikach ft3= 13,5 %, zaś ft4 = 10% samopoczucie fatalne. Bóle kości, rwanie w nogach, bóle stawowo-mięśniowe, drętwienia rąk i nóg, zapuchnięte oczy, obrzęknięty brzuch (momentalnie 1,5 kg na plusie - z dnia na dzień), bóle w klatce piersiowej, koszmarnie suche, pękające pięty, łamiące się paznokcie, sucha skóra.

      Od rozsądnego lekarza (nie endo...) otrzymałam receptę na Euthyrox 25 mg i 10 dni temu wystartowałam z taką dawką. Planuję po 4 tygodniach badanie "trójcy", żeby sprawdzić, czy coś drgnęło. Potem stopniowe zwiększanie dawki do 50 mg i po kolejnych 4-6 tygodniach badania.

      Światełko w tunelu? wink

      Pozdrawiam Was!
        • slowianka_kr Re: Świeżynka na forum - złe wyniki (prośba o pom 08.05.13, 14:59
          Dzięki, Psiczko! Mam nadzieję, że w końcu coś drgnie na lepsze w moim samopoczuciu...
          Choć nieustannie zadaję sobie pytanie, na ile dany objaw wynika z Hashi i niedoczynności, a na ile jest pokłosiem Lyme... Dr O twierdzi, ze u gros jego pacjentów odkleszczowych głównym powikłaniem autoimmunologicznym Lyme jest właśnie Hashi .
          Zresztą... rozsądny z niego lekarz big_grin
          Ekhmm, i to wiele tłumaczy wink
            • slowianka_kr Re: Świeżynka na forum - złe wyniki (prośba o pom 16.07.13, 15:24
              pies_z_laki_2 napisała:

              > Wiemy, znamy, też leczyliśmy u niego BB... a równolegle pojawił się nasz Japońc
              > zyk... Wrrr....

              Psiczko, a nie rozważałaś wariantu "Japończyk jako powikłanie ze strony układu immunologicznego w przewlekłej Bb"? U mnie taką zależność obstawia dr O. Wg niego najczęstszą konsekwencją z worka autoagresji przy nieleczonych/ źle leczonych odkleszczówkach jest właśnie Hashi...
              A czy Ty teraz leczysz jeszcze borel i spółkę?

              > Dr O. jest boski!!! Bywasz na jego profilu FB? Czasem pisze serio, a czasem rzu
              > ca dowcipasy smile Ale zawsze pomaga, każdemu, dzieciakom i takim starym psom jak
              > ja, dlatego będę go wychwalała zawsze i wszędzie!!!

              Oj, jasne, że bywam! Nawet czasami podsyłam mu pomysły na posty wink A Twoje komentarze bardzo mi się podobają tongue_out
              • pies_z_laki_2 Re: Świeżynka na forum - złe wyniki (prośba o pom 18.07.13, 09:58
                Przebóg!!! Jam rozpoznan!!!

                No dobra, do rzeczy...
                Nie, teraz nie leczę BB i spółki. Teraz się tylko dobrze zabezpieczam repelentami przed lażdym (!!!) wyjściem z domu...

                Kiedyś się zastanawiałam co było pierwsze, jajko czy kura. I doszłam do wniosku, że musiałam dostać w genach predyspozycje do tarczycy słabszej czy może bardziej podatnej na uszkodzenia, a na pochyłe drzewo wskoczyła BB z towarzystwem i dokończyło dzieła....
                Czyli osłabiona Psica z chorą (ale jeszcze dość sprawną) tarczycą dostała dodatkowego kopa od BB i wtedy padła zupełnie, czyli to nie BB zepsuła zdrową psią tarczycę... Ale czy kolejność jest właśnie taka? Rozważałam wiele za i przeciw, a potem uznałam, że to i tak wszystko jedno smile
                • slowianka_kr Re: Świeżynka na forum - złe wyniki (prośba o pom 25.07.13, 23:58
                  > Przebóg!!! Jam rozpoznan!!!

                  Ha! Może i żem niedoczynny ćwierćyntelygent, ale jakieś szczątkowe zdolności kojarzenia jeszcze posiadam tongue_out

                  > Teraz się tylko dobrze zabezpieczam repelentami przed lażdym (!!!) wyjściem z domu...

                  A czego używasz?
                  Mój syn, łykający zgodnie z zaleceniami dr O. czystek i z zabezpieczonymi Muszką ubraniami, raczył złapać pasażera (na szczęście wg CB DNA "zdrowego", a przynajmniej nie będącego posiadaczem 6 badanych tam obecnie patogenów). Mam wrażenie, że tego skurczygnactwa nie sposób uniknąć uncertain

                  > Kiedyś się zastanawiałam co było pierwsze, jajko czy kura.

                  Też nad tym dumam. U mnie objawy w kolejności pojawiania: wypadanie włosów, napadowa tachykardia, bóle stawów, koszmarne zmęczenie, zaćma umysłowa (co ja mówię! całkowite wyłączenie szarych komórek!), ziiimno. A potem cała przebogata reszta.

                  Wygląda tarczycowo (choć robione kilka razy TSH było ok. 1, raz robiłam chyba w 2010 ft 3 i ft 4 i były oba ok. 50%) , ale kleszcze w wywiadzie, dodatnie testy na Bb i inne, herxy na Tini jak ta lala (regularnie, jak w zegarku, tyle, że z pulsu na puls coraz słabsze). W 10 miesiącu leczenia przez 3 tygodnie samopoczucie niemal całkiem ok. Po nagłym zakończeniu terapii wielkie bum i niemal całkowity nawrót objawów + dołączenie neuro (ale nic dziwnego przy padniętych jelitach). Po leczeniu na bb minęły mi bóle małych stawów (duże, zwłaszcza kolanowe, równo rypią 12. rok uncertain), nagłe dziwne ataki choroby lokomocyjnej, zmniejszyło się zmęczenie (po urodzeniu dziecka byłam w takim stanie, że nie miałam nawet siły myśleć, że nic nie mam siły robić wink, ograniczyła się częstotliwość występowania i nasilenie potwornych piekących bóli skóry głowy (uczucie, jakby ktoś zdzierał mi skalp). Cała reszta została i za nic nie chce sobie pójść.

                  > Rozważałam wiele za i przeciw, > a potem uznałam, że to i tak wszystko jedno smile

                  Taa, tez dochodzę do takiego wniosku, choć wrodzona potrzeba ustalania prawdy pozostaje niezaspokojona wink
    • slowianka_kr Re: Świeżynka na forum - złe wyniki (prośba o pom 15.07.13, 16:04
      Witajcie witajcie!

      Dziewczyny, proszę Was o radę. Baardzo opornie idzie mi praca nad unormowaniem hormonów. Nadal nie trafiłam na rozsądnego endo i lecę na Euthyroxie, przepisywanym przez światłego rodzinnego. Tak wyglądały moje wyniki przed rozpoczęciem zażywania Euthyroxu:

      BEZ TYROKSYNY

      22.01.2013

      TSH: 4,280 (norma: 0,27-4,2)
      ft 3: 4,16 (norma: 3,1-6,8) = 28,65 %
      ft 4: 12,2 (norma: 12-22) = 2 %

      08.03.2013

      TSH: 3,45
      ft 4: 11,6 = -2,3 %

      22.03.2013

      TSH: 2,850
      ft 3: 5,45 (norma: 3,1-6,8) = 64 %
      ft 4: 13,19 (norma: 12-22) = 11,9 %

      24.04.2013

      TSH: 3,120
      ft 3: 3,6 = 13,5 %
      ft 4: 13 = 10 %

      Po 6 tygodniach 25 MG EYTHYROXU

      05-06-2013

      TSH = 1,360
      FT3: 4,17 = 29%
      FT4: 15,68 = 36%

      wit. B12: 223 = 6,78 %

      Po kolejnych 6 tygodniach na 37,5 mg EUTHYROXU

      15-07-2013

      TSH = 2,110
      FT3: 2,96 = - 3,8%
      FT4: 16,85 = 48,50 %


      Jeśli dobrze wnioskuję, mam zdecydowanie za małą dawkę tyroksyny i organizm wrzeszczy, żeby dowalić do pieca (mocny spadek ft 3 poniżej normy przy mozolnym i powolnym wzroście ft4). Obecnie tendencja się odwróciła: przed rozpoczęciem suplementacji E. miałam wyższe ft 3, zaś przypodłogowe ft4; teraz jest dokładnie na odwrót. Samopoczucie nieustannie do bani...Boli wszystko (najmocniej stawy), energii mało, nadal tracę owłosienie, oczy zapuchnięte, tyję, temp. poranna 35,8.

      Immunolog stwierdziła u mnie hipoglikemię reaktywną (potwierdzenie tego, co pisała Alva_alva w styczniu...) oraz podejrzewa celiakię (mam skierowanie na gastroskopię; po badaniu robimy przeciwciała).

      Planuję od jutra startować z dawką 50 mg Eutxyroxu.
      Do tego więcej (i bardziej regularnie) selen, 5 000 wit. D3 (wciąż poniżej normy), wit. B12.
      Mam do Was w związku z tym kilka pytań:

      1. Czy wejść na 50 mg E, odczekać 4 tygodnie, zbadać i dalej zwiększać? (Sądząc po wynikach do 100 mg powinnam dojść jak nic...)

      2. Jaką wit. B 12 zażywać? (zastrzyki odpadają - zaliczyłam kiedyś reakcję podobną do wstrząsu po iniekcji Cocarboxylaza + Milgamma i w zastrzyki już się nie bawię)
      Polecacie B12 z aledrogo - ale chodzi o czystą B12 Puritan's Pride czy wziąć B comlex + B12?
      W jakiej dawce zażywać przy tak dużych niedoborach?

      3. Czy aby orzechy brazylijskie są na pewno najlepszą formą selenu? Osobiście nie jestem ich fanką, kupuję w sieci na R. i nieustannie mam wrażenie, że zalatują pleśnią...
      Podskórnie czuję, że trudno znaleźć "czyste", nie skażone pleśnią orzechy...
      Może jednak lepiej przerzucić się na łykanie tablet?

      4. Nie badałam teraz ferrytyny - kilka miesięcy temu miała b. niską. Łykałam 2 tygodnie Tardyferon, ale tak fatalnie go tolerowałam, że rzuciłam w diabły. Mimo braku suplementacji morfologia z badania na badanie lepsza - obecnie wszystkie parametry w normie i nawet hemoglobina b. wysoka (13,8) - zawsze była +/- 11 + wszystkie wskaźniki wskazujące na anemię rozjechane. Zastanawiam się, czy wydawać jeszcze kasę na ferrytynę czy w takiej sytuacji nie zawracać sobie głowy suplementacją i odpuścić temat, skoro morfo ok...

      5. Podejrzewam u siebie tężyczkę (niski wapń, niski magnez). Na razie nie bawię się w dalsze diagnozowanie, próbuję wyrównać poziom Mg i Ca. Myślałam o wdrożeniu Cardiominu B6 2 x dziennie. Znacie, polecacie? Jeśli nie to, macie jakiś inny sprawdzony preparat?

      Jeśli jesteście w stanie w jakimkolwiek temacie podpowiedzieć coś, skomentować - będę wdzięczna.
      Nawet nie myślałam, że wdrozenie Euthyroxu zafunduje mi dalszy rozjazd hormonówsad Spodziewałam się powolnego pnięcia się hormonów w górę, a nie takich rozstrzałów...
      Czy u Was to też była taka droga przez mękę?

      Jeśli któraś z Was ma namiary na naprawdę dobrego endo w Krakowie, z chęcią przyjmę wink

      pozdrawiam Was wszystkie serdecznie smile
      • nebiru Re: Świeżynka na forum - złe wyniki (prośba o pom 15.07.13, 16:59
        Tym wzrostem TSH i spadkiem ft3 i 4 się nie martw. Na poczatku suplementowania mnie tez TSH skoczyło z 1,8 na 3,7 (w ciągu 4 miesiecy na 25 euthyroxu). Ale później zaczęłó wszystko normalnieć czyli TSH spadać a ft szły w górę. Ja dodawalam euthyrox po 6 bo miałam problemy z sercem. Ty może możesz dodawac po wiecej. Na pewno bardziej doswiadczone dziewczyny Ci tu zaraz doradzą
        • slowianka_kr Re: Świeżynka na forum - złe wyniki (prośba o pom 16.07.13, 15:20
          Dzięki, Nebiru.
          Trochę mnie uspokoiłaś. Spodziewałam się, że początki nie będą łatwe, ale martwi mnie całkowite zablokowanie konwersji... Faktem jest, że ostatni czas był dla mnie intensywny, a sumienną suplementacją witamin i minerałów nie mogę się pochwalić, niemniej jednak miałam nadzieję, że wszystko będzie szło w kierunku wzrostu i wyrównania poziomu hormonów. A tymczasem ft 3 z 30% bez suplementacji tyroksyny spadło do -4 % po 3 miesiącach leczenia...

          Żeby chociaż jakieś objawy wyraźnie się wyciszyły (no dobra, mogłyby choć trochę odpuścić, nie wymagajmy za dużo wink. A tu nic uncertain Może jestem mniej śpiąca i zmęczona, ale raczej składam to karb dostępu do słońca i większej ilości ruchu + dużej ilości warzyw w diecie.
          Waga przy spadku ft 3 od razu 2,5 kg w górę (pomimo braku zmian w diecie) sad

          No nic, dziś wystartowałam z dawką 43,5 mg (od początku ostrożnie zwiększam co 6 mg). Za 4 dni chciałabym być już na 50 mg. A to i tak chyba kropla w morzu...
      • muktprega1 Re: Świeżynka na forum - złe wyniki (prośba o pom 16.07.13, 21:18
        Witaj
        Wcale się nie dziwię, że tak źle się czujesz, przy tak dużej różnicy pomiędzy Ft4 i Ft3.
        Ja na początku też miałam jazdy, ale u mnie nigdy nie zeszły na minus.
        Natomiast spojrzawszy na swoją tabelkę z 2008 widzę duży skok w przemianie po codziennej suplementacji selenem 200 do 4 h po tyroksynie, ja miałam z Walmarka ale dziewczyny uważały CEFASEL 100 NUTRI za najlepszy.
        Boli Cię wszystko, bo masz silne objawy niedoczynne, skup się najpierw na tym selenie, bo to najprostsze co w tej chwili możesz dla siebie zrobić.
        Jeśli chodzi o B12, to ja akurat używałam B komplex Puritans, doszłam do wniosku, ze skoro badam tylko B12 to inne B też na pewno leżą, stąd wybrałam złożony preparat smile
        Ładnie po nim się podniosło, ale wiesz na wszystko trzeba czasu, w miesiąc nie uzupełnisz tego co traciłaś latami.
        Teraz nadal jesteś w niedoczynności dużej, na ten temat znajdziesz informacje w wątku na pierwszej stronie pt "Przeliczanie wyników na procenty" i cytacik:
        "...W takim przypadku nalezy najpierw wziasc selen przez odpowiednio dlugi
        czas, ktory pomaga w przemianie fT4 w fT3..."

        Jeśli miałaś b,niską ferrytynę, a dopiero suplementujesz 2 tyg, to oczywista za mało, morfo możesz mieć ok, co jak wiesz nie oznacza dobrego poziomu w tkankach, cytacik z moich zbiorów, może będzie przydatny (żelazo z kolacją na noc z czymś kwaśnym do popicia):

        "...Czego należy unikać przyjmując w tym samym czasie żelazo? Unikaj pokarmów zawierających wapń, kawę, herbatę czy wina (garbniki zakłócają wchłanianie), włókna otrąb, czekoladę ...."
        oraz:
        "...Biofer Folic, polecałabym też żelazo chelatowane Chela-Ferr bio-complex , chyba z firmy Olimp, niedrogie, skuteczne i mało szkodliwe. Lub zestaw witamin - Prenatal, ma 60mg żelaza, nie siarczanu który rozwala zoładek tylko fumaratu.
        - Sorbifer Durules tam jest 100mg zelaza i iles tam witaminy C lub
        - Tardyferon 80mg żelaza albo
        - Tardyferon Fol 80mg zelaza i 0,35mg kwasu foliowego. ta ostatnia opcja jest wygodna z tego powodu, ze przy przyjomwaniu zelaza powinno sie przyjmowac kwas foliowy ..."

        > 5. Podejrzewam u siebie tężyczkę (niski wapń, niski magnez).

        To drugi Klub do którego należę smile
        czytałaś?
        forum.gazeta.pl/forum/w,24712,144724172,144724172,Tezyczka_dzieki_Natder_Objawy_.html
        Jutro kończę zasadniczą kurację, która prosta jest jak drut, nic złego się nie dzieje, a wręcz przeciwnie smile
        • muktprega1 Czy sens w podwyższeniu T4? 16.07.13, 21:27
          > FT3: 2,96 = - 3,8%
          > FT4: 16,85 = 48,50 %

          >Jeśli dobrze wnioskuję, mam zdecydowanie za małą dawkę tyroksyny i organizm wrzeszczy, żeby dowalić do pieca

          I tu zastanawiam się... czy podniesienie tyroksyny nie spowoduje jeszcze większego rozjazdu między hormonami??? Moim zdaniem - tak, bo u Ciebie wielki problem z konwersją.
          Ja skupiłabym całą energię na intensywnym uzupełnianiu braków, które na pewno podniosą przemianę, ale niech jeszcze się ktoś wypowie w sprawie smile
          Wstrzymaj się jeszcze z tym podnoszeniem dawki
          • slowianka_kr Re: Czy sens w podwyższeniu T4? 17.07.13, 00:11
            >> I tu zastanawiam się... czy podniesienie tyroksyny nie spowoduje jeszcze większego
            >> rozjazdu między hormonami??? Moim zdaniem - tak, bo u Ciebie wielki problem z konwersją.
            >> Ja skupiłabym całą energię na intensywnym uzupełnianiu braków, które na pewno podniosą >> przemianę, ale niech jeszcze się ktoś wypowie w sprawie.
            >> Wstrzymaj się jeszcze z tym podnoszeniem dawki

            Muktprega, dzięki za sugestię!
            A Wy, inne weteranki tarczycowe - co myślicie?
            Ważne jest dla mnie Wasze zdanie - nie mam możliwości obecnie skonsultować tego z kumatym endo...
            Podnosić czy nie? Oto jest pytanie...
            Dziś wzięłam 44 mg E, jutro pewnie też. Wrócić do 37,5 mg i uzupełniać przez 6 tygodni D3, selen, B, cynk i żelazo i zbadać trójcę czy uzupełniać powyższe, ale dawkę podnieść do 50 mg???

            Swoją drogą, czy to nie dziwne, że przy wdrożeniu suplementacji tyroksyną tak się odwróciły proporcje procentowe? (wcześniej ft 4 ujemne procentowo, ft 3 pomiędzy oscylowało w granicach 30-60 % (choć mam wrażenie, ze te 60% to był laboratoryjny żart na oddziale endokrynologii...uncertain) a teraz ft 4 dobija do 50% a ft 3 spadło do piwnicy (-4 %)???
            • pies_z_laki_2 Re: Czy sens w podwyższeniu T4? 18.07.13, 09:52
              Wszystko jest jak z podręcznika. Tak mamy i już. Wszystko u ciebie przebiega tak samo, jak u wielu z nas...

              Skup się na uzupełnianiu niedoborów, bo konwersja leży. Pewnie z powodu problemów żoładkowych, nawet jeśli nie masz celiakii, to na pewno jakieś małe zapalonko, jakaś jersinia, czy inne cuda wianki (skoro masz niskie żelazo i B12, bo z czegoś się to wzięło, prawda?).

              Czyli teraz łykaj tyle ile łykasz, za kilka dni może być i E50 (na razie nie więcej), ale pilnuj łykania najlepiej przyswajalnego żelaza (wieczorem z wit. C naturalną np. sok, sok cytrynowy, czy kompot), selenu (4 orzechy brazylijskie = 200jedn. selenu najlepiej przyswajalnego i dobrze tolerowanego), plus B12 (podjęzykowo albo w kroplach, chyba że dostaniesz zastrzyki). No i dieta, ale to już chyba wiesz (skoro masz podejrzenie celiakii, to unikaj glutenu, nie odstawiaj zupełnie, ale unikaj, Hashimotkom zaleca się unikanie glutenu niezaleznie od tego, czy mają celiakię, czy nie smile).

              O magnezie i całej reszcie nt tężyczki nie wiem nic, więc się nie wypowiadam.

              Jak zaczniesz wychodzić z anemii, przyspieszy przerób T4 do aktywnej formy czyli T3, a wtedy dawka pewnie będzie znowu do korekty w górę. Ale poprawi się poziom fT3 smile
              • slowianka_kr Re: Czy sens w podwyższeniu T4? 25.07.13, 23:38
                Wybaczcie, że z poślizgiem uaktualniam i odpowiadam, ale mamy ostatnio z dzieciakiem mały maraton szpitalny i jestem w wirtualu z doskoku.

                Zdecydowałam się na próbę z dawką 50 mg Euthyroxu (jestem na niej od 2 dni). Dodatkowo wszystkie siły kieruję na uzupełnianie licznych niedoborów, żeby wyciągnąć ft 3 z piwnicy (na razie jest -3,8 %).

                Dodatkowe wyniki:

                ferrytyna: 7 (norma: 13-400) = - 1,5 %
                witamina B 12: 219 (norma: 191-663) = 5,9 %
                wapń zjonizowany: 0,95 (norma: 0.98-1,13) = - 20%
                białko całkowite: 67 (norma: 66-87) = 4,7 %
                wit D 3 = 22 (norma: 30-80)


                wapń: 2,29 (norma: 2,15-2,55)
                magnez: 0,87 (norma: 0,66-1,07)
                glukoza: 5,12 (norma: 3,30-5,60)
                cholesterol: 4,5 (norma: 3,2-5,2)
                cholesterol HDL: 1,7 (norma > 1,2)
                cholesterol LDL wyliczany: 2,4 (norma < 3,4)
                trójglicerydy: 0,80 (norma <2, 26)
                sód: 139 (norma: 136-145)
                potas: 4,38 (norma: 3,5 - 5,1)
                morfologia idealna (WBC: 4,7; RBC: 4,9; HGB 13,80; HCT 41,3) - nie miałam takiej od wielu lat
                mocz: ok, poza niskim ciężarem właściwym (1,007 przy normie: 1,010-1,030)

                Suplementuję obecnie:

                selen Solgar: 2 x 100 mg (l-selenometionina, nie zawiera drożdży); przejdę na Cefasel 100 po skończeniu tego opakowania Solgaru (czasem zam. tabletek wcinak 4 orzechy brazylijskie);
                wit. B compleks + B 12 Puritan's Pride = 2 ml dziennie;
                wit. D = 5 000 jm PP (w dni słoneczne, kiedy spędzam dużo czasu na dworze nie łykam);
                cynk Solgar 1 x 22 mg

                Wybieram się po receptę na Sorbifer (po Tardyferonie muszę mieć toaletę w zasięgu ręki, fatalnie go znoszę ;-/). Mam zamówiony Cardiomin B6, żeby uzupełniać Mg i Ca (zalecenie mojego dr). Do tego planuję wrócić do dobrych probiotyków (Sunprobi, Fisoflor, Biopron, może szarpnę się na Optimę), dorzucić siemię lniane i ostropest, żeby odciążyć wątrobę.

                Tak sobie myślę, że chyba niezbyt sensownie łykam te suple... Rano Euthyrox, a wieczorem (przed snem) cała reszta. Chyba muszę jakoś rozsądniej rozłożyć wszystko w ciągu dnia.
                Jakieś podpowiedzi? wink

                Wygląda na to, że jednak leży u mnie układ pokarmowy sad Po serii zastrzyków z wit. B branych 2 lata temu ładnie wzrósł poziom wit. B a teraz znowu podłoga sad O ferrytynie szkoda gadać (choć zastanawiająca jest ta piękna morfo przy tak niskiej wartości)... Niskie białko całkowite pewnie też wskazuje na jakiś stan zapalny jelit albo dysfunkcję obciążonej toksynami wątroby...
                We wrześniu robię gastroskopię, żeby wykluczyć celiakię (a potem badam przeciwciała i powtarzam cały panel autoimmunologiczny, żeby sprawdzić, czy moje nieszczęsne ANA raczyły spaść z poziomu 5 000 do bardziej przyzwoitego). Zakładam, że jednak jej nie mam (gastro 3 lata temu nie wykazała zmian w kosmkach) a problemy z wchłanianiem są pozostałością po agresywnej antybiotykoterapii celowanej w Bb i spółkę, jakiej się poddałam w 2009/2010 (uwieńczonej pięknym zap. żołądka i jelit). Dokuczają mi wzdęcia, gazy i niekiedy zgaga - jak nic, trzeba ponownie zaostrzyć dietę i wdrożyć probiotyki oraz indywidualny protokół usuwania toksyn wink

                Poza tym waga uparcie ciągnie w górę (zauważyłam, że po wdrożeniu tyroksyny i związanym z tym spadkiem ft 3 dramatycznie przybieram, aj, już nie mogę patrzeć w lustro;-/) Oczy zapuchnięte i zapadnięte, włosy wypadają, stawy bolą, w klatce piersiowej boli, objawy neurologiczne raz lżejsze raz bardziej dokuczliwe (ale do zniesienia), energii brak, umysłowo plasuję się obecnie gdzieś między amebą a pantofelkiem, kojarzenie i pamięć denne.

                Kończąc raport z placu boju, pozdrawiam serdecznie całą ekipę smile
                I spadam na nocną zmianę do szpitala wink
                • slowianka_kr Re: Czy sens w podwyższeniu T4? 27.07.13, 00:31
                  Mała aktualizacja do poprzedniego postu wink Dołożyłam do suplementów:

                  Gentle Iron Solgar 20 mg (2 kapsułki dziennie), potem dawkę zwiększę i połączę z Minerałami Schindele (bogatymi również w krzem);
                  kwas foliowy Solgar (jako dodatek do witl B);
                  magnez Solgar
                  Calperoz 1000

                  Za miesiąc sprawdzę, czy cokolwiek zaczyna drgać w moich kiepskich wynikach. I czy przełoży się to na samopoczucie...

                  Dziewczyny, a czy którakolwiek z Was stosowała (i z jakim skutkiem) naturalny progesteron?
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka