Dodaj do ulubionych

hashimoto a zmienne samopoczucie

14.10.13, 09:54
Witam! Pod koniec marca tego roku zdiagnozowano u mnie hashimoto. Czułam sie fatalnie i sama zrobiłam badania pod kontem tarczycy. Wyniki były bardzo złe i od razu diagnoza. Miałam robione USG tarczycy, była powiększona ale obraz typowy dla hashimoto. Endokrynolog przepisał mi eutyrox 100. Po dwóch miesiącach znowu badania i wyniki prawie w normie. Czułam się już dobrze. Lekarz zwiększył dawkę leku i zapisał eutyrox 112. Wydawało mi się, że skoro dawka jest większa to powinnam się czuć już całkiem dobrze. Ale od 3 tygodni moje samopoczucie się pogorszyło /najpierw zrzuciłam to stres/ ale teraz się zastanawiam czy jest możliwe, że znowu mam złe wyniki? Myślałam, że jak już biorę hormon to wszystko będzie ok. i będę sie dobrze czuła. Jeszcze jedno pytanie cały czas delikatnie czuję przy przełykaniu że mam coś w gardle czyli to moja tarczyca. Czy nie powinna się zmniejszyć? W przyszłym tygodniu idę do lekarza i robię badania. Ale może Wy juz teraz udzielicie odpowiedzi na moje pytania-będę wdzięczna.
Obserwuj wątek
    • procesor Re: hashimoto a zmienne samopoczucie 14.10.13, 13:07
      zawsze podawaj wyniki z normami a najlepiej przelicz wyniki na %
      poczytaj wątki na górze forum, sporo wyjaśniają

      tak, możesz mieć złe wyniki, jestes na początku leczenia i warto często kontrolowac wyniki i korygowac dawkę stosownie do nich i samopoczucia

      a - wiele z nas ma takie uczucie w gardle przy przełykaniu, ja dławiłam sie nawet najmniejszymi tabletkami swego czasu, co ciekawe wcale moja tarczyca nie była wtedy powiększona...
    • wega1975 Re: hashimoto a zmienne samopoczucie cd 03.11.13, 08:21
      Po lekturze forum wiele się dowiedziałam, ale i tak proszę Was o radę. Przed rozpoczęciem leczenia /był to początek/ roku czułam się fatalnie miałam wszystkie książkowe objawy. Pod koniec marca zrobiłam badania i poszłam do endokrynologa. Miałam takie wyniki:
      TSH 79,93 norma (0,27-4,2)
      FT4 0,092 norma (0,93-1,7)
      FT3 0,260 norma (2,57-4,43)
      Diagnoza hashimoto. Tarczyca-obraz typowy dla hashi., bez guzów, trochę powiększona- tak powiedział lekarz. Zapisał mi Eutyrox 100 i kazał przyjść i zrobić badania za 2 miesiące. jak zapytałam kiedy się lepiej będę czuła to odpowiedział, że jak do niego przyjdę to powinno być lepiej. I tak było, prawie wszystko wróciło do normy. Wyniki z maja:
      TSH 5,3
      FT4 1,12
      FT3 2,33
      Lekarz zwiększył mi dawkę Eutyroksu do 112 i następną wizytę wyznaczył na koniec października Kazał zbadać tylko TSH i FT4. W czasie wakacji czułam się wspaniale i zapomniałam o chorobie. W drugiej połowie września znowu moje samopoczucie uległo pogorszeniu. Przede wszystkim doskwiera mi zmęczenie, senność i ogólne spowolnienie. We wrześniu zaczęłam suplementować magnez i selen za namową znajomej (mg z b6 i selen z wit. E). Pod koniec października zrobiłam badania
      TSH 23,31
      FT4 0,805
      Mój lekarz powiedział, że to dziwne /mimo większej dawki wyniki gorsze/ i zwiększył dawkę leku do 150. Mam się do niego zgłosić w połowie stycznia. Już prawie 2 tygodnie biorę Eutyrox 150 a czuję się jeszcze gorzej. Nic mi się nie chce na nic nie mam siły, chodzę spać o 21. Nie wiem czy brać ten selen czy taki "zwykły" może być? Czy przy większej dawce leku nie powinno mi się poprawiać? Jedyne co mogę jeszcze dodać to ostatnio miałam stresujący okres w moim życiu i być może to miało wpływ na pogorszenie moich wyników. Proszę o radę i może dobre słowo. Jestem załamana bo ja muszę mieć siły na wszystko. Mam 3 synów i oni mnie potrzebują. Sama praktycznie zajmuję się dziećmi i domem bo mój mąż ma taką pracę, że przyjeżdża tylko na weekend. Na dodatek jest zły bo jestem słaba i nawet nie chce mi się wychodzić z domu a spać chodzę o 21. Może mi coś doradzicie im pocieszycie? Z góry Dziękuję Ewa.
      • muktprega1 Re: hashimoto a zmienne samopoczucie cd 03.11.13, 13:48
        Witaj, jak czytasz już forum to proszę przelicz na % sowje wyniki Ft4 i Ft3 wg kalkulatora hormonów z tytułowej strony:
        samodobro.host56.com/
        Zawsze zrób za swoje pieniądze nie tylko Ft4 i TSH (tego ostatniego nie robię, ponieważ od tyroksyny syntetycznej spada) ale również Ft3 bo to proporcje pomiędzy hormonami są istotne i na tej podstawie dobieramy dawkę hormonu.
        Zrób koniecznie
        ferrytynę
        wit D3
        wit B12

        Twoje Ft4 ostatnio spadło ale nie myślę, ze podnoszenie dawki jest dobrym sposobem, raczej dochodzenie do tego, co powoduje, ze hormon się źle wchłania?
        Jakie bierzesz leki, i inne specyfiki? W jakich odstępach czasu od tyroksyny?
        Czy tyroksynę przyjmujesz na czczo i popijasz samą wodą?
        Czy śniadanie jesz co najmniej 1/2 h po tryoksynie?
        Czy przyjmujesz ją regularnie, bez przerw?
        • wega1975 Re: hashimoto a zmienne samopoczucie cd 03.11.13, 17:37
          Leki biorę regularnie, przeważnie ok. po 1 godzinie, czasem po 1/2godziny piję kawę, śniadanie jem później, popijam wodą. Choruję również na padaczkę i biorę tegretol staram się zachować min. 2 godziny przerwy między lekami. Budzę się o 5 rano /mam zakodowane, żeby połknąć hormon/, o 6 wstaję i robię kawę po 8 śniadanie i tegretol. Może ta 5 rano to za wcześnie...sama nie wiem ale to już chyba na czczo?
        • muktprega1 prawidłowe wyniki :) 03.11.13, 22:12
          Jeszcze raz wyniki sprzed leczenia pod koniec marca (uwzględniamy minusy!):

          TSH 79,93 norma (0,27-4,2)
          FT4 -108.83% [wynik 0.092, norma (0.93 - 1.7)]
          FT3 -124.19% [wynik 0.26, norma (2.57 - 4.43)]

          Bardzo wysokie TSH, a hormony na minusie leżą już nie na podłodze a w piwnicy, jak Ty funkcjonowałaś?
          Po stwierdzeniu Hasimoto i 100 euthyroksu:
          Wyniki z maja:
          TSH 5,3
          FT4 24.68% [wynik 1.12, norma (0.93 - 1.7)]
          FT3 -12.90% [wynik 2.33, norma (2.57 - 4.43)]

          nadal za wysokie TSH oraz niskie Ft4 i poniżej normy Ft3, mimo to lepsze niż poprzednie i
          > prawie wszystko wróciło do normy.
          > Lekarz zwiększył mi dawkę Eutyroksu do 112
          > W czasie wakacji czułam się wspaniale i zapomniałam o chorobie. W drugiej połowie września znowu moje >samopoczucie uległo pogorszeniu. Przede wszystkim doskwiera mi zmęczenie, senność i ogólne >spowolnienie.

          wyniki z końca pażdziernika na dawce 112 tyroksyny:

          TSH 23,31
          FT4 -16.23% [wynik 0.805, norma (0.93 - 1.7)]

          Duża niedoczynność, TSH znowu podskoczyło, a Ft4 znowu na minusie
          > Już prawie 2 tygodnie biorę Eutyrox 150 a czuję się jeszcze gorzej. Nic mi się nie chce na nic nie mam siły, >chodzę spać o 21.

          Współczuję Ci tak złego samopoczucia, trzeba dojść do jego przyczyny, bo przecież dawkę bierzesz dużą, coś przeszkadza we wchłanianiu tyroksyny.

          Od kiedy bierzesz lek tergetol? Od kiedy masz stwierdzoną padaczkę? Jak często zdarzały się napady?
          • muktprega1 Re: prawidłowe wyniki :) 03.11.13, 22:44
            Przestudiuj dokładnie wątek niżej:

            forum.gazeta.pl/forum/w,24712,144724172,145784703,Re_Ciekawy_artykul_od_Beba2.html
            u nas ostatnio dużo tężyczek się znalazło dzięki koleżance Natder a poniżej Jej wątki:

            forum.gazeta.pl/forum/w,24712,144724172,144724172,Tezyczka_dzieki_Natder_Objawy_.html
            oraz założyła swoje forum:

            forum.gazeta.pl/forum/f,246288,Tezyczka_utajona_.html
            być może to będzie odpowiedź na Twoje przypadłości smile
          • wega1975 Re: prawidłowe wyniki :) 04.11.13, 11:26
            Padaczkę mam zdiagnozowaną od stycznia 2007r. Miałam 3 napady, 2 przed postawieniem diagnozy, 3 podczas próby odstawiebia leków. Jak biorę tegretol to nie mam napadów. Dawkę leku mam niską 200-0-200.
            • muktprega1 Re: prawidłowe wyniki :) 05.11.13, 10:08
              Wybór oczywiście należy do Ciebie, ale ja na pewno już nigdy nie będę ślepo ufała nikomu w sprawie mojego zdrowia, mam swój filtr, dlatego bardzo namawiam Cię do przestudiowania tych linków, które podałam a szczególnie tego:
              forum.gazeta.pl/forum/w,24712,144724172,145784703,Re_Ciekawy_artykul_od_Beba2.html
              Twoje bardzo niskie wyniki i samopoczucie i dają mocne podstawy do wykonania badań, o których jest mowa - parathormon, wit D3 poziom wapnia....
        • natder Re: hashimoto a zmienne samopoczucie 05.11.13, 22:17
          Wega, bardzo wnikliwie i dogłębnie przyjrzyj się sobie pod kątem tężyczki utajonej.
          Spróbuj znaleźć jakiegoś neurologa u którego można wykonać próbę tężyczkową.
          Ja wiem, że to Ci się nie mieści w głowie, że lekarz może pomylić się w diagnozie - ale tak jest, miałam zdiagnozowaną epilepsję i przez wiele lat brałam leki na padaczkę.
          Dziś wiem, że nie była to epilepsja tylko ataki tężyczki.
          A zamiast tych leków, wtedy sprowadzanych ogromnym wysiłkiem zza żelaznej kurtyny wystarczyłoby uzupełnienie witaminy d3, magnezu i wapnia.
    • wega1975 Re: hashimoto a zmienne samopoczucie 14.11.13, 09:55
      Znowu musze się Wam wyżalić. Od kilku dni czuję się jeszcze gorzej, wczoraj serce mi "wariowało"- także myślałam, że zejdę z tego świata. Nie wiem czy sama się nie napędzam i czy psychika nie dokłada sie do tego złego samopoczucia. Za kilka dni dostanę okres - czy gorsze samopoczucie może być z tym związane? Szczerze mówiąc mam już tego dosyć i nawet nie wiecie jak bardzo chciałbym chociaż trochę poczuć się lepiej. 21.11. minie miesiąc odkąd biorę dawkę 150. Wydaje mi się, że już powinnam się "przyzwyczaić" do zwiększonej dawki i hormony powinny się stabilizowć.
      A tu znowu jest gorzej.
      • hashi-tess Re: hashimoto a zmienne samopoczucie 14.11.13, 10:12
        wiesz, z takiej niedoczynności
        "TSH 79,93 norma (0,27-4,2)
        FT4 0,092 norma (0,93-1,7)
        FT3 0,260 norma (2,57-4,43)"

        nie wychodzi się z dnia na dzień.

        Moje początkowe TSH wynosiło 28,
        a do eutyreozy dochodziłam latami.
        Nie dziwię się Twojemu samopoczuciu,
        ale musisz być cierpliwa bo nie masz innego
        wyjścia. Organizm cierpi, a Ty razem z nim.
        Nie da się braków hormonów w tkankach uzupełnić
        na "pstryk i już".
        Cierpliwość to obietnica lepszego samopoczucia.
    • wega1975 Re: hashimoto a zmienne samopoczucie 14.11.13, 10:06
      Przyszła mi jeszcze jedna rzecz do głowy! (wybaczcie dziewczyny ciąle piszę i o coś pytam ale nie mam z kim o swoich wątpliwościach porozmawiać) Pod koniec sierpnia byłam na wczasach na Węgrzech w ciepłych żródłach i basenach termalnych. Może moczenie w tych "leczniczych" wodach mi zaszkodziło? Jest tam dużo jodu... i innych pierwiastków. Już sama nie wiem...
    • wega1975 Re: hashimoto a zmienne samopoczucie 10.01.14, 09:34
      Znowu jestem podłamana. Odebrałam wyniki i sama nie wiem co o tym myśleć. Drugiego stycznia zmarła nagle moja mama. Od tego czasu znowu czuję się okropnie. Najbardziej dokcza mi serce. Prawie cały czas mam podwyższone tętno, a serce wariuje. Rano budze sie a serce wali jak dzwon, kładę si do łóżka jest to samo. Mam tabletki uspokajające przepisame przez neurologa ale biorę tylko 1/2 tabletki na noc bo boją się uzależnienia.
      moje wyniki na dawce eutyrox 150:
      TSH 14,38 norma 0,270-4,20
      anty TPO >600
      fT4 17,58 55,79%
      Ft3 3,73 17,.0%

      Dlaczego TSH tak mocno odbiega od normy a fT4 i fT3 w normie? i tak dużo przeciwciał?

      Poniesienia dawki to moje serce nie wytrzyma. Przy wprowadzaniu dawki 150 miałam tez problemy z sercem.

      W przyszłym tygodniu idę zbadać żelazo, magnez, potas, wit B12 i zrobić próbę tężyczkową.

      Prosze o radę dlaczego mam tak "dziwne" wyniki. Czy silny stres mógł nagle spowodować pogorszenie bo w grudniu czułam sie raczej dobrze? Co mam robić?

      Z góry dziękuję Ewa
      • natder Re: hashimoto a zmienne samopoczucie 10.01.14, 09:53
        Hej, przykro mi bardzo z powodu Twojej straty bo jakby tego było mało wygląda na to, że stres i przykre przeżycia zaowocowały rzutem choroby co się niestety często zdarza.
        Twoje serce szaleje ponieważ jest duża różnica w poziomach ft4 i ft3.
        Oprócz tego, że powinnaś podnieść dawkę Euthyroxu Twój lekarz powinien zaordynować ci Novothyral, czyli specyfik z hormonem t3.
        Badania o których piszesz - jestem na TAK - dołożyłabym parathormon i d3 wtedy neurolog będzie miał jasny obraz sytuacji co do tężyczki.
        • rosteda Re: hashimoto a zmienne samopoczucie 10.01.14, 10:27
          natder napisała:

          > Twoje serce szaleje ponieważ jest duża różnica w poziomach ft4 i ft3.
          > Oprócz tego, że powinnaś podnieść dawkę Euthyroxu Twój lekarz powinien zaordyno
          > wać ci Novothyral, czyli specyfik z hormonem t3.

          Na jakiej podstawie stwierdzasz ze lekarz powinien zaordynowac Novothyral?
          Tylko na takiej ze fT3 jest nizsze od fT4?
          Tylko z czego ma sie produkowac fT3 kiedy fT4 jest tez bardzo niskie?
          Ja uwazam ze wystarczy podniesc dawke tyroxyny a wtedy podniesie sie fT4 z ktorego bedzie sie wiecej tworzylo (bedzie lepsza przemiana bo bedzie mialo z czego) fT3.

          > Badania o których piszesz - jestem na TAK - dołożyłabym parathormon i d3 wtedy
          > neurolog będzie miał jasny obraz sytuacji co do tężyczki.

          Odkad to neurolog zajmuje sie praca przytarczyc?
          Zawsze myslalam ze specjalista od przytarczyc jest endokrynolog.
          Masz juz swoje forum i pomimo to nadal ciagle piszesz tylko o tezyczce na naszym forum Hashimoto.
          Nam to nie potrzebne.
          Bede twoje posty o tezyczce likwidowac bo sa nie na temat.

      • muktprega1 Re: hashimoto a zmienne samopoczucie 11.01.14, 01:19
        Od połowy października jesteś na wysokiej dawce 150 tyroksyny i wszystkie Twoje wyniki przez ten czas wskazują na dramatycznie niskie poziomy Ft3, masz depresję z powodu tego co Cie spotkało... współczuję....
        ale również z powodu niedoczynności spowodowanej długo utrzymującą się różnicą pomiędzy dwoma hormonami, więc również zgadzam się tutaj z propozycją Natder co do rozważenia wprowadzenia Novothyralu. Dopóki nie podniesiesz T3 nici z lepszego samopoczucia, a bierzesz lek na depresję właśnie z tego powodu i koło się zamyka, bo te leki również niestety wpływają na przemianę hormonów. Ile masz lat w sumie?
          • wega1975 Re: hashimoto a zmienne samopoczucie 12.01.14, 18:41
            To znowu ja muszę się wyżalić, bo nie mam komu...
            Serce mi wariuje, generalnie bije "bardzo delikatnie" tak jaj powinno być przy hashimoto ale szybko. Mam wrażenie, ze ciągle mam wysokie tętno. Kilka razy w ciągu dnia mam napady wtedy bije szybko i mocno. Dziś w nocy dwa razy tak było. Robi mi się wtedy gorąco oblewam się potem i się boję. Odczuwam mrowienie kończyn, twarzy i lekki ból serca- w okolicach łopatki i pod piersią. Jestem strzępkiem nerwów, ciągle chce mi się płakać.... Sama się nakręcam łapiąć się za nadgarstek i mierząc puls. Proszę pocieszcie bo zwariuję. Ewa
            • natder Re: hashimoto a zmienne samopoczucie 12.01.14, 20:11
              Ewa, myślę, że wynik próby tężyczkowej wyjaśni przynajmniej część z Twoich dolegliwości.
              Będę się upierać że wdrożenie t3 szybko podniosłoby poziom tegohormonu i poprawiło by to Twoje samopoczucie.
              Kiedy masz wizytę u endo?
            • ann-90 Re: hashimoto a zmienne samopoczucie 12.01.14, 20:25
              Próbowałaś może wspomóc się naturalnymi preparatami uspokajającymi ? Te objawy które opisujesz wyglądają na zburzenia nerwicowe. Głóg,waleriana,chmiel,męczennica (passiflora) w większych dawkach niż zlecane na opakowaniu preparatu oczywiście. Ja mam straszne problemy ze stabilnością nastroju,odkąd odstawiłam SSRI/SNRI jest coraz gorzej,nie mogę spać w nocy. Wspomagam się ciągle jakimiś preparatami typu Nervosol,piję melisę,krople walerianowe i to czasami pomaga. Wczoraj wypiłam pół butelki syropu passiflor i pół butelki kropli uspokajających hasco(korzeń waleriany , korzeń arcydzięgla , ziele melisy , szyszki chmielu , kwiat lawendy ),do tego 2 tabl. Nervomix sen i pomogło,wcześniej zasnęłam i mniej dokuczały mi lęki.Wiem że to sporo ale to są bardzo łagodne leki ziołowe i nie można porównywać ich do benzodiazepin czy neuroleptyków które owszem usypiają i uspokajają ale na drugi dzień jest się półżywym. Nie ma jednak porównania co do szkodliwości leków uspokajających i przeciwdepresyjnych z tymi ziołami .Tylko tak jak mówię trzeb patrzeć na zawartość ekstraktu w danym preparacie. Spróbuj zwykłych kropli walerianowych czy pomogą na te kołatania serca. Ja żeby jakoś się wspomóc po zakończeniu 2-letniego faszerowania się antydepresantami zaczęłam kilka dni temu łykać deprim forte,dziurawiec to naturalny antydepresant i czekam na poprawę bo jest ciężko. Bardzo ważne jest wsparcie drugiej osoby,tylko ciężko o zrozumienie osób niedotkniętych problemem.Pomyśl o psychoterapii,ja chodziłam i pomogło mi to trochę ,ale wtedy byłam,,pod wpływem'' antydepresantów,teraz jest ciężej radzic sobie z codziennością.
    • wega1975 Re: hashimoto a zmienne samopoczucie 12.03.14, 11:48
      Witam!
      Długo się nie odzywałam, ale moje psychika sięgnęła dna i po porostu nie miałam sił.
      Ale mam nowy problem....
      W styczniu po wizycie u endo nie zwiększałam dawki- tak zalecił, stwierdził, że stres ma duży wpływ na hormony i kazał przeczekać i przyjść w kwietniu. Zrobiłam wszystkie zalecane przez Was badania /oprócz D3 bo w laboratorium nie robili/ wszystkie w normie+ morfologia, ekg, crp ceatyninę, sód i potas też ok.
      W lutym zaczęłam wracać "do żywych" nawet się śmiałam, że chyba wpadłam w nadczynność bo miałam tyle energii i dobrze się czułam. Na początku marca krach.... Serce warjuje, czuję się tak jakbym miała gorączkę, nogi się pode mną uginają. Nie jestem śpiąca i zmęczona, siłę mam. No właśnie stwierdziłam, że mam wszystkie objawy zbyt dużej dawki eutyroxu wymieniane w ulotce: szybkie bicie serca, gorączka, lużne stolce, bóle głowy, słabe mięśnie, łącznie z tym, że schudłam 1kg. nie stosując diety. Dzisiaj pobiegłam na badania -jutro bądę mieć wyniki hormonów. Powiedzceie co o tym myślicie? Czy po prawie roku leczenia mogą wystąpić takie objawy? Co mam jeszcze zbadać bo popadam w hipohondrię. Proszę o odpowiedź.
      • wega1975 Re: hashimoto a zmienne samopoczucie 12.03.14, 16:36
        Dziewczyny ratujcie! Moje złe samopoczucie sięgnęło zenitu. Czuję się jakbym miała wysoką gorączkę, piecze mnie twarz, nogi się uginają i jest mi słabo i mnie mdli- to może stres. Oczywiście serce bije szybko. Co robić? Czy to normalne?
      • muktprega1 Re: hashimoto a zmienne samopoczucie 13.03.14, 08:35
        Zrobi
        > łam wszystkie zalecane przez Was badania /oprócz D3 bo w laboratorium nie robil
        > i/ wszystkie w normie

        tzn???
        Jaki masz poziom - ferrytyny, wapnia, parathormonu? napisz wraz z normami, koniecznie D3!
        wg mnie masz po prostu rzut choroby, objawy dokładnie takie jak moje, a zaczyna się lekką zwyżką i lepszym samopoczuciem bo hormony pomału pną sie do góry wskutek tego, że przeciwciała zaczynają je pobudzać do działania:

        > W lutym zaczęłam wracać "do żywych" nawet się śmiałam, że chyba wpadłam w nadcz
        > ynność bo miałam tyle energii i dobrze się czułam.

        A za jakiś czas dołączają sie paskudne objawy, sercowe, nawet lękowe, wszystko to co opisałaś, przedostatni atak rzutu jaki miałam był tak silny (a ja w końcu twardy zawodnik jestem) że już myślałam, że z tego świata zejdę....

        >Na początku marca krach....
        > Serce warjuje, czuję się tak jakbym miała gorączkę, nogi się pode mną uginają.

        Raczej nie jest możliwe, żebyś na takiej samej dawce sporo czasu, nagle zaczęła popadać w nadczynność polekowa, w rzucie windują do góry albo obydwa hormony Ft4 i Ft3 albo jeden z nich, być może również TSH, zależy.
        Trzymaj się kochana, pamiętaj, że wiele z nas ma za sobą rzuty choroby o różnym nasileniu, ale TO PRZECHODZI - i jest to najbardziej optymistyczna wiadomość smile
        Czekamy na Twoje wyniki, ciekawe jakie będa
        • wega1975 wyniki znowu do d 13.03.14, 16:27
          TSH 10,71
          FT4 1,1 /0.93-1,7/ 22,08%
          FT3 1,98 /2,57-4,43/ 31.72%

          Te wyniki znowu są gorsze od ostatnich. Za chwilę "braknie dla mnie dawki". Biorę już 150 eutyroxu a tu znowu gorzej. Jak to jest- zwiększam dawkę jest trochę lepiej i potem znowu w dół? Ja chyba zwariuję! Masz rację to pewnie rzut, tym bardziej, że boli mnie ciągle gardło-jest podrażnione i znowu czuję "kluchę" w gardle. Czy potem wyniki mogą się polepszyć jak się skończy rzut? Boję się większej dawki ze wzg. na serce. W przyszłym tygodniu idę na UKG i potem holter- zalecenie kardiologa, ponieważ EKG to nie jest pełna diagnostyka. Finansowo za chwilę nie dam rady bo robię te wszystkie badania prywatnie. Co mam robić proszę doradźcie. Wizytę u lekarza mam na 7 kwietnia. Pozdrawiam Ewa.
          • muktprega1 Re: wyniki znowu do d 14.03.14, 22:46
            Trzeba rozważyć kilka rzeczy:

            1) rzeczywiście mogłaś przejść rzut choroby - w styczniu przeżyłaś ogromny stres, miałaś wysokie przeciwciała, po rzucie hormony spadają nisko, ale Twoje spadły wyjątkowo nisko;
            FT4 1,1 /0.93-1,7/ 22,08%
            FT3 1,98 /2,57-4,43/ -31.72%

            2) bierzesz ten Tegretol codziennie? Czytałaś ulotkę? To jest bardzo silny lek, a działania niepożądane zawierają w sobie również te które opisałąś a które z kolei pasują również do rzutu choroby.

            > biorę tegretol staram się zachować min. 2 godziny przerwy między lekami. Budzę się o 5 rano /mam >zakodowane, żeby połknąć hormon/, o 6 wstaję i robię kawę po 8 śniadanie i tegretol.

            2 godziny, to stanowczo za blisko tyroksyny, nie możesz go zostawić na wieczór? Zasada - co najmniej 4 ha różnicy czasowej od tyroksyny. Tak silnie działający lek, może również zaburzać hormony t.

            3) jeśli bierzesz jakieś psychotropy - też przeczytaj ulotkę. Jakie? One bardzo poważnie zakłócają hormony tarczycy.

            >Mam tabletki uspokajające przepisame przez neurologa ale biorę tylko 1/2 tabletki na noc bo boją się >uzależnienia.

            4) 10.01.14 pisałaś, że:
            W przyszłym tygodniu idę zbadać żelazo, magnez, potas, wit B12 i zrobić próbę tężyczkową.

            Czy zrobiłaś? jaki wynik? Biorąc pod uwagę doświadczenia Nadter, problem może dotyczyć (ale i niekoniecznie, jednak ja sprawdziłabym) również Ciebie.

            Również napisałaś, ze robiłaś badania przez nas polecane, ale nie widziałam wyników:
            - ferrytyny
            - poziomu b12
            - D3
            To są najważniejsze na dzień dzisiejszy badani. Kupiłaś selen? 200 jednostek do 4 ha po tyroksynie, obniżają przeciwciała również.
            Na razie nic nie kombinowałabym z dawką, a zastosowała wszystko to co napisałam wyżej, jeżeli po miesiącu od stosowania nie będzie poprawy, wtedy moim zdaniem trzeba by rozważyć Novthyral. Trzymaj się.
            • wega1975 Re: wyniki znowu do d 17.03.14, 11:02
              Dziewczyno chyba uratowałaś mi życie!
              Wzięłam ulotkę z tegretolu i jaj byk pisze, że tegretol obniża a nawet znosi działanie pewnych leków w tym eutyroxu. Ja durna baba zaufałam lekarzowi. Dwa razy mu mówiłam o tegretolu i dwa razy powiedział, że to mie ma związku. Od niedzieli eutyrox biorę ok 5 rano a tegretol dopiero ok 10 rano i 10 wieczór. Muszę brać 2 razy dziennie co 12 godzin.
              Co do badań. To zostały w poradni więc nie mogę podać wyników. Robiłam ferrytynę, b12, morfologię, potas, sod, crp i creatyninę. Postaram się wydobyć wyniki z poradni lub powtórzę ferrytynę i b12. Witaminy D3 nie robili więc nie mam. Spróbuję w laboratorium przy szpitalu może tam będą robić. Wybieram się w środę. Próby tężyczkowej nie zrobiłam. W styczniu nie miałam sił, a jakoś moje objawy nie do końca mi do niej pasują.
              Co do mojego samopoczucia to jestam trochę słaba, szybko się męczę i trochę śpiąca. Zimno mi nie jest i nawet nie mam opuchniętej twarzy. Nie tyję. Najgorzej teraz jest z sercem. Nie mam już silnych kołatań i takich napadów paniki jak to jeszcze było w styczniu, ale serce często bije mi szybko /puls powyżej 80/ i trochę mocniej. Najgorzej jest rano, przed południem i wieczorem. Czy to może mieć związek z hormonami? Prawda jest taka, że ja cały czas myślę o moim sercu i ciągle wsłuchuję się w jego bicie. Nawet gdy się przebudzę w nocy to pierwsza myśl to jak bije moje serce. Chyba trochę się sama nakręcam. Nie wiem czy robić UKG i holter. Z wizytą u lekarza będzie to kosztowało ok. 400zł i szkoda mi pieniędzy. Zastanawiam się czy nie przeczekać i zobaczyć co będzie za miesiąc? Jak będę miała wyniki to napiszę. Dziękuję za pomoc i odpowiedź pozdrawiam Ewa
              • muktprega1 :) :) :) 17.03.14, 11:53
                No to teraz (jak i ja) będziesz ZAWSZE czytała ulotki leków, koniec z nieświadomością i całkowitym zaufaniem do czegokolwiek i kogokolwiek w sprawie własnego zdrowia wink
                To ciekawa jestem jaki wynik hormonów będziesz mieć np po miesiącu zmian? Ja na Twoim miejscu sprawdziłabym, no chyba że szybciej zdarzyłyby się objawy nadczynne?
                Może się okazać, że dawkę trzeba będzie po prostu zmniejszyć, nie wiadomo.
                Z tego powodu mogłaś mieć problemy z sercem również.
                  • wega1975 Re: wyniki 20.03.14, 16:12
                    W poradni nie dostałam poprzednich wyników /kazali 2 tygodnie czekać na odpis i jeszcze za to płacić/ więc zrobiłam ponownie te najważniejsze. Niestety wit.D nie robili a pojechałam do laboratorium przy szpitalu. Okazało się, że ferrytyna leży.

                    Do rzeczy:

                    ferrytyna: 8,01ng/ml (30-400)
                    magnez w surowicy: 0,90mmol/l (0.65-1,05)
                    wapń w surowicy 2,35mmol/l (2,10-2,60)
                    wit.B12 510,3pg/ml (191,0-663,0)
                    Cały czas biorę magnez z B6 i teraz jeszcze selen.
                    Co robić dalej?
                    Proszę o podpowiedź.
                      • wega1975 Re: wyniki 22.03.14, 11:33
                        Byłam u lekarza. Mam hemofer brać 1 tabletkę na dzień. Ona sugerowała się wynikiem hemoglobiny 12,7 i powiedziała, że to wystarczy, bo hemoglobina i erytrocyty pójdą za mocno do góry. I co teraz? Powiem szczerze, że jestem słaba. Toleruję tylko krótki wysiłek fizyczny a to może być spowodowane niską ferrytyną. Lekarka miałam wrażenie, że pierwszy raz słyszała o takim badaniu. Nie wiem czy znajdę lekarza, który będzie kompetentny. Ręce mi opadają.
                        • muktprega1 Re: wyniki 23.03.14, 00:32
                          Parę postów z moich zbiorów na temat Fe:
                          forum.gazeta.pl/forum/w,24776,52189196,61639669,Re_hemoglobina_i_zelazo_cholesterol.html
                          i jedno zdanie zacytuję z powyższego:
                          "Niedokrwiaszosc z niedoboru zelaza:
                          ... - niska ferrytyna ..."

                          forum.gazeta.pl/forum/w,94641,145900321,148519537,Re_A_mialo_byc_tak_pieknie_.html
                          forum.gazeta.pl/forum/w,24712,94119998,94441686,Re_Czy_to_niedoczynnosc_tarczycy_.html

                          forum.gazeta.pl/forum/w,24776,95439285,,Preparaty_zelaza.html?v=2
                          • wega1975 Re: wyniki 25.03.14, 10:10
                            Zapoznałam się z lekturą. Teraz nic innego mi nie pozostaje, tylko uzupełmniać żelazo hemoferem i suplementami. Staram sie zmienic dietę, ale to nie jest takie proste bo nie jem czerwonego mięsa. Jem więcej zielonych warzyw i dużo otrębów pszennych i owsianych. Hemofer biorę 2 godz. po objedzie z wit. c. Musiałabym znaleść dobrego endokrynologa. Szukałam w bazach lekarzy polecanych na forach tarczycowych i znalazłam mojego lekarza jako polecanego! A on na pytania o selen, dodatkowe badania wzruszał ramionami i twierdził, że to nie jest potrzebme. Znalazłam też profesora Marka, króry przyjmuje pryawtnie w moim mieście. Ale on raz jest polecany a raz niepolecany. Znajoma się u niego leczy i wiem, że nie bada jej niedoborów i bada tylko TSH. Więc to też nie jest chyba lekarz, który mi pomoże. Będę szukać dalej.
                            Czuję się coraz lepiej-moze hormon zaczął się lepiej wchłaniać a może to, że biorę żelazo? Zobaczymy.
                            Jeszcze raz dziękuję za pomoc.
    • wega1975 Re: hashimoto a zmienne samopoczucie 09.04.14, 11:42
      Witam!
      Znowu czuję się nie najlepiej.
      Czytam forum, uczę się, poznaję historie innych hashimotek (często podobne do mojej).
      Teraz mam nowe objawy: bóle stawów, mięśni, otępienie, rozdygotanie i zawirowania w głowie. Jest to uciążliwe, ale daję radę. Czasem jest mi zimno, brakuje sił. Mam też kłopoty ze snem-budzę się często w nocy.
      Czasem zastanawiam się czy ja sobie tego wszystkiego nie wmawiam, czy to nie jest hipochondria. Zresztą mój mąż tak uważa i mówi że to tkwi w mojej psychice.
      Biorę hemofer, magnez, selen i zachowuję jak najdłuższą przerwę między lekami.
      Wizytę u lekarza mam 12.05. więc badania zrobię na początku maja-zobaczymy czy podjęte działania przyniosły pozytywny skutek.
      No, trochę się wygadałam a raczej "wypisałam" i jest mi lżej na duszy.
      Pozdrawiam
      • muktprega1 Re: hashimoto a zmienne samopoczucie 10.04.14, 15:45
        >Teraz mam nowe objawy: bóle stawów, mięśni, otępienie, rozdygotanie i zawirowan
        > ia w głowie. Jest to uciążliwe, ale daję radę. Czasem jest mi zimno, brakuje si
        > ł. Mam też kłopoty ze snem-budzę się często w nocy.

        dobrze, że dajesz radę smile
        opis podobny do moich zmagań w czasie rzutu choroby, czyli zwyżki przeciwciał.

        > Biorę hemofer, magnez, selen i zachowuję jak najdłuższą przerwę między lekami.

        pamiętasz, że selen max do 4 h po tyroksynie? Jak chciałabyś sprawdzić poziom ferrytyny (chociaż to jeszcze za wcześnie, szkoda kasy) to wiesz o przerwie w suplementacjo ok 2-tygodniowej? Tez jestem ciekawa Twoich wyników smile

        > Czasem zastanawiam się czy ja sobie tego wszystkiego nie wmawiam, czy to nie je
        > st hipochondria. Zresztą mój mąż tak uważa i mówi że to tkwi w mojej psychice.

        to nie jest żadna hipochondria, masz tak niską ferrytynę, ze już tylko z tego jednego powodu masz prawo czuć się źle, a gdzie reszta?? Nawet o sobie tak nie myśl!
        Zobaczysz, jeszcze zaświeci dla Ciebie słonko, ale tu trzeba dużo cierpliwości, hormony wolno działają, ja odczułam pierwszy efekt praktycznie po roku, a potem walka o uzupełnianie niedoborów itp smile
          • wega1975 Re: hashimoto a zmienne samopoczucie 22.04.14, 13:18
            Odebrałam wyniki D3 i są poniżej normy.

            20.78ng/ml- norma 30-80

            Kupiłam w aptece D3 bez recepty kapsułki 1000j.m.
            Ile i kiedy mam ją brać? Jak się wpasować z innymi lekami?
            Co do samopoczucia to energii mi nie brakuje, czasem ok. 19 mam dołek.
            Mięśnie lepiej- biorę większą dawkę magnezu.
            Śmieję się, że teraz "siadło" mi na oczy- często są czerwone, suche i szczypią. Jak patrzę na coś białego to "latają' mi przed oczami czarne śmieci.
            No i jeszcze koncentracja zerowa.
            Serce ciągle bije szybko i bywam rozdygotana. Ale byłam u kardiologa, miałam EKG i UKG i -znaczących wad nie mam - tak powiedziała lekarka. Jeszcze czeka mnie holter.
            Pozdrawiam i proszę o radę.
            • muktprega1 Re: hashimoto a zmienne samopoczucie 23.04.14, 15:14
              co do D3 - 5000 jednostek na dobę powinnaś brać przez ok 3 m-ce, potem powtórzyć wynik.
              A jakie konkretnie kapsułki kupiłaś? Przeważnie kupujemy na All...o lub w innym poratalu firmy Puritans Pride, w sumie wychodzi i tak najtaniej.
              Żelazo najlepiej zostawić sobie na noc z czymś kważnym, selen do 4 h po tyroksynie, a w połowie pozostałego czasu D3 - dobrze z czymś tłustym, bo lepiej się wchłania, ja kupiłam olej budwigowy lniany w aptece i zapijałam łyżką w dodatku z omega3 wink
              • wega1975 Re: hashimoto a zmienne samopoczucie 23.04.14, 17:17
                Dzięki za odpowiedź. Mam D3 firmy,którą wymieniłaś tylko w mniejszej dawce- w takim razie połknę 5 kapsułek. Potem kupię w internecie. Czy latem też brać tak dużo? Ja lubię słońce i wybieram się na wczasy na południe Europy więc tam słoneczka nie brakuje. Czy nie przedawkuję?
                • smile8 Re: hashimoto a zmienne samopoczucie 28.04.14, 21:09
                  Witaj,
                  Prześledziłam wszystkie Twoje wpisy i jest mi strasznie przykro ze względu na Twoje samopoczucie , które opisujesz a które jest w dużej mierze związane z bezsilnością i brakiem poczucia bezpieczeństwa ( oczywiście jako dodatek do zaburzeń hormonalnych)
                  Zaburzenia hormonalne gdzieś mają swój początek. Piszesz że masz 3 dzieci, męża,który twierdzi że to wszystko dzieje się w Twojej psychice. To zbyt duzo na jedną osobę. Trudno jest wyregulować cokolwiek jeśli masz tyle na głowie. O wyciszeniu się nie ma w tym wypadku mowy. Piszesz że "nakręcasz " się sprawdzjąc puls itd. Nakręcasz i tu robi się troszkę kółko zamknięte, które będzie trzeba gdzieś przerwać.
                  Chciałabym Ci zaproponować wypróbowanie ćwiczeń relaksacyjnych. Od nich oczywiście nie oczekuj cudownego wyrównania hormonów. One pomogą Ci w pierwszej fazie radzić sobie z emocjami towarzyszacymi chorobie. Sama jestem lekarzem ale w moim przypadku oprócz specjalistów którzy zdiagnozowali chorobę poprosiłam zaprzyjaźnioną lekarkę medycyny chińskiej o pomoc. Jako pierwszy lek zapisała mi Estrozin www.diochi.cz/main/.../produkty.php
                  Przesyłam link na temat leku. Mogę tylko powiedzieć że czuję się po nim świetnie. Zobaczymy jak będzie dalej. Proponuję przeczytać informację. Jest to lek ziołowy bioinformacyjny.
                  Życzę polepszenia i dobrych przyjaciół podtrzymujących na duchu.
                  Pozdrawiam.
                  W razie czego służę adresami specjalistów z okolicy Poznania.
                • ola_dom Re: hashimoto a zmienne samopoczucie 29.04.14, 10:35
                  wega1975 napisała:

                  > Ja lubię słońce i wybieram się na wczasy na południe Europy więc tam słoneczka nie brakuje.

                  Pamiętaj tylko, że kremy z filtrem bardzo ograniczają wytwarzanie wit. D przez organizm. Już filtr 8 blokuje syntezę witaminy w ok. 95%, a 15 w zasadzie w 99%.
                  Więc z filtrami też nie należy przesadzać, myślę (i sama mam taki plan na lato), że najpierw warto przez 30-40 minut poopalać się bez filtra, a potem dopiero nasmarować - no bo poparzyć się też nie jest zdrowo.

                  > Czy nie przedawkuję?

                  Jak będziesz się opalać codziennie, to pewnie nie ma wtedy konieczności łykania suplementu, ale niedługo po powrocie warto do niego wrócić.
    • wega1975 brak poprawy 28.04.14, 18:37
      Znowu kiepsko się czuję.
      Poważnie zastanawiam się czy nie zrobić próby tężyczkowej.
      Stosuję się do wszystkich zaleceń. Zjadłam opakowanie hemoferu i teraz biorę chela-ferr, selen, D3 i magnez.
      Czuję się zozdygotana, rozchwiana, mrowieją mi kończyny, mam skurcze mięśni, serce czasami galopuje, mam /chyba/ katar sienny- "leci" mi z nosa a do gardła spływa wydzielina. Wymuszam oddech przez ziewanie a czasem czuję się tak jakbym nie mogła złapać oddechu. Spadki energii i to, że raz mi zimno raz ciepło to norma. No i jeszcze rozkojarzenie, pustka w głowie, klucha w gardle i rozdrażnienie. No i psychika niestety nawala.
      Wizytę u endo mam 12.05. więc na badanie pójdę ok. 06.05- wtedy okaże się co z hormonami.
      Gdyby nie to forum to bym już dawno zwariowała. Czuję, że nie jestem sama, że wiele osób miało podobne odczucia, podobnie się czuło i mam nadzieję z tego wyszło.
      Proszę o sugestię czy robić próbę tężyczkową? D3 poniżej normy to może mam tężyczkę...

      Proszę o odpowiedź i z góry dziękuję.
      • muktprega1 Re: brak poprawy 29.04.14, 16:20
        Wiesz co, chyba warto, przynajmniej będzie wiadomo, czy szukać dalej, czy to może już smile

        Nie bój się brać D3 korzystając ze słońca, bo ja ubiegłe lato ze względu na złamanie spędziłam w ogrodzie za miastem (wszędzie parter smile) i całe dnie leżałam w gipsie i obawiałam się przedawkowania, tym czasem D3 nadal wchłaniała się swoim powolnym rytmem, jakby mając w nosie słońce smile

    • wega1975 nowe wyniki 07.05.14, 14:18
      TSH 5,90 norma 0,27-4,20
      FT4 50,65%
      FT3 13,75%

      Lepsze niż ostatnio ale jeszcze za nisko.Co o tym myślicie?
      Uzupełniam niedobory, zachowuję odstęp między lekami, ostatnio nie brałam selenu bo mi się skończył-jutro kupię.
      • muktprega1 Re: nowe wyniki 07.05.14, 19:24
        Biorąc pod uwagę z jak niskiego pułapu startowałaś przed tyroksyną (obydwa na minusie):
        TSH 79,93 norma (0,27-4,2)
        FT4 -108.83% [wynik 0.092, norma (0.93 - 1.7)]
        FT3 -124.19% [wynik 0.26, norma (2.57 - 4.43)]

        a na 150 tyroksyny miałaś w marcu:
        TSH 10,71
        FT4 1,1 /0.93-1,7/ 22,08%
        FT3 1,98 /2,57-4,43/ -31.72%

        obecne:
        TSH 5,90 norma 0,27-4,20
        FT4 50,65%
        FT3 13,75%

        wychodziłaś z tak ogromnej niedoczynności, więc systematycznie pniesz się do góry z hormonami, choć do dobrego samopoczucia jeszcze droga przed Tobą. Sprawdź proszę albo napisz wyniki z normami, czy rzeczywiście po raz pierwszy u Ciebie Ft3 jest na plusie??
        Czyżby przesunięcie tegretolu dało ten wynik? Czy nadzieje moje płonne smile
          • muktprega1 Re: nowe wyniki 08.05.14, 18:40
            Myślę, że w Twoim przypadku, akurat teraz zachodzą zmiany i na razie jednak pozostałabym na tej dawce następny miesiąc. Dużo teraz zmian u Ciebie, poprzesuwałaś leki zaburzające wchłanianie tyroksyny (a to dość krótki czas smile), suplementujesz niedobory, więc i zmiany będą jeszcze postępować. Ft3 wreszcie na plusie - zobacz - ile to zmian zachodzi, a to jest proces i one nadal będą postępować, dlatego proponuję jeszcze ten miesiąc na obserwacje.
            Zauważ, że na tej 150 obydwa hormony idą do góry i również przepaść liczbowo między nimi się zmniejsza, dlatego nie wprowadzałabym jak na razie będąc na Twoim miejscu - żadnych zmian.
            • wega1975 Re: nowe wyniki 09.05.14, 08:09
              Dzięki za odpowiedź.
              Też tak myślę.
              W poniedziałek mam wizytę u endo. Zobaczymy co powie. Pokażę mu wyniki ferrytyny może da mi receptę na żelazo bo teraz mam suplement.
              Serce znowu nawala i wydajemi się , że jak brałam hemofer to było lepiej.
    • wega1975 Re: po wizycie u endo 13.05.14, 09:20
      Na razie nie mam zwiększać dawki.
      Ferrytyna niska go nie interesowała-mam przecież morfologię w normie więc żelazo mi nie jest potrzebne.
      D3 -nisko przepisal mi vigantoten na receptę -4 krople dziennie i za 3 miesiące kontrola. Mam zrobić w zw. z tym niedoborem badania na osteoporozę.
      Na złe samopoczucie -tabletki uspokajające.

      Mam parę pytań...

      Czy zamienić suplement z D3 na ten vigantoten?

      Ponieważ drętwiały mi kończyny i miałam uczucie mrowienia zaczęłam brać magnez w dawce 400mg. Wszystko minęło i po ok. 3 tygodniach zmniejszyłam dawkę magnezu /jak zwykle boję się przedawkowania/. Ale znowu czuję mrowienie. Wczoraj połknęłam więcej magnezu i w nocy było ok. I tu moje pytanie jak długo można suplementować magnez w dawce 400mg?

      Co do majego samopoczuciato czuję się lepiej i gdyby nie serce i te zawirowania w głowie i otumanienie to bym wcale nie narzekała.

      pozdrawiam i proszę o odpowiedź.
      • ola_dom Re: po wizycie u endo 13.05.14, 10:29
        wega1975 napisała:

        > D3 -nisko przepisal mi vigantoten na receptę -4 krople dziennie

        Jak krople, to Vigantol, jak Vigantoletten - to tabletki.
        4 krople na niedobór to jest dawka dla dziecka. Czy jesteś maleńka i drobniutka?
        Ja na szybkie wyrównanie niedoboru dostałam 20 kropli Vigantolu przez 2 tygodnie, a potem na stałe 8 kropli. Po 8 miesiącach takiej suplementacji ledwie weszłam w dolny poziom normy.

        > Czy zamienić suplement z D3 na ten vigantoten?

        Jaki suplement?

        > Ponieważ drętwiały mi kończyny i miałam uczucie mrowienia zaczęłam brać magnez
        > w dawce 400mg. Wszystko minęło i po ok. 3 tygodniach zmniejszyłam dawkę magnezu
        > /jak zwykle boję się przedawkowania/. Ale znowu czuję mrowienie. Wczoraj połknęłam więcej
        > magnezu i w nocy było ok. I tu moje pytanie jak długo można suplementować magnez w
        > dawce 400mg?

        Można chyba w nieskończoność - skoro organizm najwyraźniej go potrzebuje. Ja łykam 450 mg dziennie i nie zamierzam przestawać. Poczytaj na temat magnezu prace dr J. Aleksandrowicza (znajdziesz je np. w wątku o magnezie na tym forum). Magnezu w zasadzie nie da się przedawkować. Co najwyżej Cię przeczyści. Ale wtedy zmniejszasz dawkę i już.
        U niektórych osób bywa tak, że "zużywają" więcej magnezu niż inni i muszą go sobie stale dostarczać. Tak bywa w przypadku chorych na tarczyce. O ile wiem, to nie kumuluje się w organizmie tak, żeby stanowił jakieś zagrożenie.
        Wiem, że dr Aleksandrowicz zalecał jeść magnez garściami i nawet polecał się nim "pudrować". Dr Delbet podobnie.
        Ja pokochałam magnez od pierwszego razu. Ale dopiero taki w dużej dawce - bo dopiero wtedy poczułam, że działa.
        • wega1975 Re: po wizycie u endo 14.05.14, 10:02
          Z D3 pokręciłam.
          Mam receptę na krople, wiem że dawka nie ta ale czy jakość ta?
          Suplement mam polecany na tym forum.

          Czytam artukuły na forum. Ale nie "przyswajam od razu wszystkiego". Muszę przeczytać coś kilka razy aby wszystko zrozumieć. Wybaczcie ale tak jestem zakręcona.

          Magnez - dalej drążę bo "straszek" jestem. Rozumiem że magnezu nie przedawkuję biorąc dziennie 360mg ale co z B6?
          Wiem, że nie jestem sama, ale ilość tabletek i suplementów które połykam codziennie mnie przeraża.
          Nigdy wcześniej, nie badałam się tak często, nie odwiedzałam tylu lekarzy i nie brałam tylu specyfików.

          W przyszłym tygodniu mam zakładany holter i wizytę u kardiologa. Serce będzie "załatwione". Potem, jeśli nie będzie poprawy próba tężyczkowa. Cały czas mam nadzieję, że będę się wreszcie czuła normalne. Czasem zastanawiam się jak to jest czuć się normalnie bo już zapomniałam.

          pozdrawiam
          • ola_dom Re: po wizycie u endo 14.05.14, 11:03
            wega1975 napisała:

            > Z D3 pokręciłam.
            > Mam receptę na krople, wiem że dawka nie ta ale czy jakość ta?

            Jeśli to Vigantol, to jak najbardziej - ja łykam go od ponad roku i mogę polecić.

            > Suplement mam polecany na tym forum.

            Czyli kapsułki olejowe? W jakiej dawce?
            Skoro już dostałaś receptę, to warto kupić krople, bo są tanie.
            Sączysz informacje, jakby były supertajne - ale przez to trudno Ci doradzić, co i jak warto brać.
            Możesz brać i krople, i ów "suplement", możesz brać jedno albo drugie - najważniejsze, żebyś łykała ok. 5000 jednostek witaminy D dziennie.

            > Magnez - dalej drążę bo "straszek" jestem. Rozumiem że magnezu nie przedawkuję
            > biorąc dziennie 360mg ale co z B6?

            Dlatego lepiej łykać sam magnez, a witaminę osobno. Po witaminach B czasem zdarza się uczulenie, pokrzywka, czy inne przykrości - a to nam wcale niepotrzebne. Po samym magnezie co najwyżej przeczyści.

            > Wiem, że nie jestem sama, ale ilość tabletek i suplementów które połykam codziennie mnie przeraża.
            > Nigdy wcześniej, nie badałam się tak często, nie odwiedzałam tylu lekarzy i nie brałam tylu specyfików.

            No niestety, jest tego trochę. Ale wciąż sama siebie pocieszam, że to głównie na początku.
            Sama w którymś momencie musiałam niemal ustawiać grafik, kiedy co łykać. Ale to wynikało także z tego powodu, że za wszelką cenę próbowałam znaleźć coś, co mi wreszcie pomoże. Teraz sprawa się powoli klaruje i rozjaśnia - rano tyroksyna, do śniadania witamina D, do kawy w pracy orzechy brazylijskie, a na noc magnez i witamina B complex. Czasem po drodze dojdzie żelazo i/albo chrom - jak ostatnio.
            Dlatego także dobrze, jak któryś z suplementów jest w formie "naturalnej" - jak orzechy, albo w kroplach - bo zawsze to mniej tabletek.
            Poza tym - to wciąż suplementy, a nie leki. Jakoś łatwiej mi to przyjąć smile
              • ola_dom Re: po wizycie u endo 14.05.14, 12:02
                wega1975 napisała:

                > D3 5000 a suplement nie pamiętam nazwy z firmy Puritans coś tam..

                To już jest jasne smile
                Więc skoro łykasz 5000, to nie ma na razie co zmieniać, a jak skończysz kapsułki, to przejdź na 8 kropli Vigantolu dziennie - wyjdzie mniej więcej na to samo.

                > Po prostu moja pamięć szwankuje.

                Rozumiem, przepraszam za posądzenie o przesadną tajemniczość smile
            • muktprega1 Re: po wizycie u endo 14.05.14, 11:56
              Co do lęku przed suplementowaniem D3 moje doświadczenie:

              forum.gazeta.pl/forum/w,246288,149396360,150934576,Re_Tezyczka_to_nie_choroba_tylko_objaw_choroby.html
              No i pomimo, że mam wiedzę nt dawki podtrzymującej u tarczycówek, czyli 2000 jednostek przy dobrym poziomie dla podtrzymania, to i tak nie sądziłam, że tak szybko spadnę smile
              A tu o dawce hard...:

              forum.gazeta.pl/forum/w,94641,145029692,145825432,witamina_D_KALKULACJA_DAWKI.html
              o magnezie kilka art zebranych w wątku :
              forum.gazeta.pl/forum/w,24712,149822113,150778354,Re_Magnez.html\
              Na moje 70 kg wychodzi 6 tabletek dziennie Slow Mag bez B6 (2 rano 4 na sen) smile
    • wega1975 znowu fatalnie się czuję 03.06.14, 11:27
      Jak w temacie znowu czuję się okropnie żle.
      Powróciły mrowienia, rozdygotanie , rozpalenie wewnętrzne, spadki formy, zimno i napady ogromnej senności. Oprócz tego nowość palenie, uczucie gorąća, ciągnięcia na szyji, karku po uszy i potylicę. Uszy to mam gorące. Dotykałam szyji i karku chyba milion razy aby wyczuć ewentualnie powiększone wężły chłonne -nic nie czuję. Do tego klucha w gardle i łzawiące oczy.Moja psychika to kompletne dno- najchętniej bym leżała nic nie robiłą i płakała w poduszkę.
      Szukając na forum znalazłam wątek o rzucie i pogobnych objawach jakie mam. Co wy na to bo ja naprawdę nie daję sobie ze sobą rady.
      • wega1975 Re: znowu fatalnie się czuję 03.06.14, 11:34
        Zapomniałam o sercu znowu jes gorzej. Mam już komplet badań i w czwartek wizytę u kardiologa więc zobaczę co powie.

        > Jak w temacie znowu czuję się okropnie żle.
        > Powróciły mrowienia, rozdygotanie , rozpalenie wewnętrzne, spadki formy, zimno
        > i napady ogromnej senności. Oprócz tego nowość palenie, uczucie gorąća, ciągnię
        > cia na szyji, karku po uszy i potylicę. Uszy to mam gorące. Dotykałam szyji i k
        > arku chyba milion razy aby wyczuć ewentualnie powiększone wężły chłonne -nic ni
        > e czuję. Do tego klucha w gardle i łzawiące oczy.Moja psychika to kompletne dno
        > - najchętniej bym leżała nic nie robiłą i płakała w poduszkę.
        > Szukając na forum znalazłam wątek o rzucie i pogobnych objawach jakie mam. Co w
        > y na to bo ja naprawdę nie daję sobie ze sobą rady.
        • hashitess Re: znowu fatalnie się czuję 03.06.14, 16:29
          czy to są Twoje ostatnie badania:
          TSH 5,90 norma 0,27-4,20
          FT4 50,65%
          FT3 13,75%

          Nawiasem mówiąc wpisuj wyniki z normami, nie tylko % normy.

          Przy tych wynikach wcale nie dziwię się, że masz tak koszmarne samopoczucie.

          i problemy z sercem. Ono też potrzebuje hormonów.

            • wega1975 Re: napisz czy bierzesz magnez i w jakiej dawce. 03.06.14, 18:18
              Dziękuję za odpowiedź, bo ja naprawdę wariuję.
              Biorę slow mag. Cały czas brałam 6 tabletek, 2 rano i 4 wieczorem. Potem miałam luźne stolce więc brałam tylko 2 tabletki. Od 3 dni znowu biorę 6.
              Wiem, że to forum to nie psychoterapia, ale na mnie wasze zainteresowanie i rady właśnie tak działają.Ostatnie pół roku (od śmierci mamy) to koszmar i nie mogę się pozbierać. Dobrze, że mam dzieci, bo to one mobilizują mnie do działania.
              Jak pisałam moja psychika leży. Ciągle myślę o śmierci i chorobach a moje samopoczucie niestety temu sprzyja. Wszyscy lekarze, u których byłam mówią że jestem zdrowa i proponują coś na uspokojenie. Pewno jest w tym dużo prawdy ale ja naprawdę nie czują się dobrze. Do stycznia wszystkie "dziwne rzeczy', które się ze mną działy tłumaczyłam hashimoto. Teraz wymyślam sobie tysiące innych chorób.

              Cały czas czytam forum i się dokształcam. Czytałam o magnezie, niedoborach, historie innych dziewczyn /często bardzo podobne do mojej/.
              21 czerwca jadę na wczasy i wtedy zrobię przerwę w suplementacji żelaza i D3 i po powrocie zrobię badania. Zobaczymy ile uzupełniłam.

              Znowu mogłam się, trochę wygadać i wyrzucić z siebie moje troski.
              Dziękuję wam że jesteście.
      • wega1975 Re: Po wizycie u kardiologa 05.06.14, 18:56
        Generalnie serce zdrowe. Tylko od momentu wybudzenia aż do zaśnięcia galopuje. W nocy jest ok. Mam zapisany betaloc 1/2 tabletki 50. Jeśli nie pomoże to po 2 tygodniach mam zwiększyć do całej tabletki czyli 50. Mam go brać zaraz po przebudzeniu.
        I co teraz z eutyroksem? Jaką zachować przerwę między lekami? Jak to pogodzić?
        Proszę o podpowiedź.
        • muktprega1 Re: Po wizycie u kardiologa 06.06.14, 00:39
          W ulotce pisze - "...najlepiej rano...", ale przecież nie możesz dopuścić do zaburzenia wchłaniania tyroksyny, więc słowo "najlepiej" nie oznacza obowiązkowo smile
          Zawsze przerwa co najmniej 4 h po tyroksynie.
          Ewentualnie możesz rozważyć branie tyroksyny na noc, są osoby na forum które zmieniły czas brania na nocny z zachowaniem 4 h po jedzeniu.

          napisz może dokładną rozpiskę, co, w jakiej ilości i o której bierzesz?
    • wega1975 znowu proszę o pomoc 23.10.14, 14:57
      Witam!

      Długo się nie odzywałam, ale moje życie przewróciło się do góry. Popadłam w totalną depresję.
      Teraz leczę się psychiatrycznie i chodzę na terapię. Jest dużo lepiej.

      Przez to zaniedbałam moje hashimoto i dopiero teraz zrobiłam badania.

      Nowe wyniki przy dawce eutyrox 150
      TSH: 5,04 norma 0,27-4,4
      fT4 29,34%
      fT3 14,32%

      Wiem, że powinnam podnieść dawkę ale o ile? Proszę o pomoc.

      Zbadałam jeszcze D3 ale wyniki będą później.

      Czuję się nieźle. Mam energię, nie marznę. Znowu przytyłam i wieczorami jestem śpiąca- ale to może być skutek uboczny antydepresantów. Boli mnie głowa i koncentracja nie zawsze jest dobra. Serce jak zawsze bije szybko, ale do tego się przyzwyczaiłam. Betablokerów nie biorę bo skutki uboczne były okropne.

      Jeszcze raz bardzo proszę o podpowiedź o ile zwiększyć dawkę eutyroxu.
    • wega1975 nowe wyniki 04.02.15, 16:29
      Witam!
      Długo się nie odzywałam ale nadal proszę o pomoc.

      Podaję najnowsze wyniki na dawce 175

      TSH 4,09 norma 0,27 - 4,20
      FT4 39%
      FT3 13,24

      D3 z października 34,4 norma od 30

      Po 2 latach leczenia to moje najlepsze wyniki.
      Pierwszy raz wszystko w normie, na dole ale w normie.

      Jak pisałam wcześniej biorę dużo innych leków zaburzających wchłanianie tyroksyny . Muszę je niestety brać..... Staram się je brać minimum 4 godz, po tyroksynie.

      Do tego magnez i D3.

      Czy podnosić dawkę?

      Czy poczekać aż odstawię psychotropy?

      Moje samopoczucie jest dobre. Jedynie na co się skarżę to:

      "klucha" w gardle
      często boli mnie gardło /nie wiem czy to od tarczycy/
      brak koncentracji /to może być od psychotropów/
      bóle szyi, karku
      strzelanie kości

      reszta jest ok, a na początku miałam chyba wszystkie wymieniane w teście objawy

      z góry dzięki za odzew, pozdrawiam wszystkie hashimotki


      • hashitess Re: nowe wyniki 05.02.15, 11:06
        Poziom ft4 jest niski, a tsh wysoki bo ft3 jest jeszcze niższy.
        skoro dobrze się czujesz to może psychotropy są Ci juź
        niepotrzebne.
        zażywasz selen na poprawienie konwersji?
        • wega1975 Re: nowe wyniki 05.02.15, 16:06
          Selenu teraz nie biorę.
          Mam zamiar kupić orzechy brazylijskie.

          Co do psychotropów to na razie odstawiam "uspokajacz" czyli lexotan, ale to powolny proces.
          Lekarz twierdzi, że jeszcze antydepresanty muszę brać.
          Moja psychika powoli wraca do normy chociaż hipochondria jeszcze całkiem nie odpuściła.

          Powiem szczerze, że chciałbym odstawić te leki bo teraz łykam ich całe wiaderko plus suplementy i powoli się w tym gubię.

          Dla zobrazowania:

          4 rano eutyrix 175
          8 laxotan
          9 mexpram
          10 tegretol
          potem magnez
          po objedzie D3
          18 lexotan
          19 magnez
          20 paroxinor
          22 tegretol

          Jak widać jest tego dużo...
          a musiałbym dołożyć selen i żelazo
          Dlatego chcę kupić orzechy brazylijskie i zjadać je po tyroksynie ok 7 rano.
          • frizza Re: nowe wyniki 09.02.15, 16:58
            Nie chce zakładać swojego wątku więc się tu dopiszę. Mam Hashimoto zdiagnozowane 2 lata temu. Nigdy nie byłam u żadnego psychologa ani psychiatry ale teraz już nie wiem co robić i chyba się wybiorę. Nie wierzę, że głupi hormon może mi aż tak mieszać w głowie sad
            • wega1975 Re: nowe wyniki 11.02.15, 08:42
              Hashi sprzyja nerwicy i depresji. Ale czasem pomoc psychologa i psychiatry jest potrzebna. Ja po silnych przeżyciach wpadłam w taki stan, że nie mogłam normalnie funkcjonować.
              Leczenie rozpoczęłam na początku lipca a w drugiej połowie sierpnia wreszcie "wróciłam do żywych.
                  • muktprega1 Re: nowe wyniki 13.02.15, 09:22
                    > Ale niestety bez leków i psychoterapii nie da się wyjść z depresji czy nerwicy

                    Jestem tego żywym zaprzeczeniem i takich osób na trzech forach tarczycowych jest spora grupka smile

                    podeprę się moim osobistym, ulubionym postem
                    forum.gazeta.pl/forum/w,24776,132646223,137364386,Re_Osoby_ktore_dlugo_nie_leczyly_niedoczynnosci.html
                    • wega1975 Re: nowe wyniki 13.02.15, 11:11
                      Może się źle wyraziłam. Z takiej depresji jak ja miałam to bez psychoterapii i leczenia farmakologicznego bym nie wyszła. W końcowej fazie siedziałam patrząc się i jeden punk lub płakałam. Gdyby nie koleżanka która mnie namówiła na leczenie to teraz na pewno byłabym w szpitalu psychiatrycznym, jeśli wcześniej bym sobie czegoś nie zrobiła. Po miesiącu leczenia poczułam się lepiej a po 6 tygodniach jak ja to określam "wróciłam do żywych". U mnie hashi plus traumatyczne przeżycia do tego doprowadziły.
        • wega1975 Re: hashimoto a zmienne samopoczucie 15.05.15, 07:15
          Witam , ponownie.

          Sukces mój jednak nie jest tak duży, ponieważ odebrałam wynik D3 -23 a norma od 35.
          Czyli znowu spadła. Miałam przerwę w suplementacji i przyznam szczerze, że zdarzało mi się zapomnieć brać.
          Wczoraj kupiłam witaminkę i wzięłam 600.

          pozdrawiam
          • muktprega1 Re: hashimoto a zmienne samopoczucie 16.05.15, 19:47
            Moja droga tyle jest na każdym z trezcg forów o D3, ze Twoje 600 przy niedoborze 23, to śmieszna daweczka, proponuję wziąc przez 3 m-ce 5000 jednostek i po 2 tygodniowej przerwie sprawdzić jej poziom i dostosować dawkę od nowa smile
            tylko 2000 - to jest dawka podtrzymująca dobry poziom a 600 to chyba dla niemowlaczka
    • wega1975 Re: hashimoto a zmienne samopoczucie 25.03.16, 07:58
      Witajcie!

      Ja znowu z prośbą o pomoc i radę.

      Najpierw ostatnie wyniki:

      z 09.2015.
      TSH 1,77 norma 0.270-4,20
      t3 4,44 36,22%
      t4 17,34 53,40
      było to wkrótce po odstawieniu antydepresantów samopoczucie nie najgorsze.

      12.2015.

      TSH 3,5
      T3 68%
      T4 34%
      Samopoczucie złe, pojawiły się problemy żołądkowo-jelitowe. Byłam u gastrologa. USG jamy brzusznej ok. podejrzenie zespołu jelita wrażliwego. Psychika siadła totalnie.

      wyniki z wczoraj
      TSH 1,45
      T3 29,46
      T4 66,80

      Czuje się fatalnie. Serce kołacze, mam wysoki puls, bolą mnie mięśnie i stawy, budzę się nad ranem i nie mogą zasnąć. W głowie pustka. Mam sucho w ustach, często robią mi się afty. Senność i spadki energii to norma.
      Dlatego szukam przyczyny mojego złego samopoczucia. Sama nie wiem czy to hashi. czy może mam candidę /biały nolot na języku + test ze szklanką wody i śliną pozytywny/ też dopatruję u siebie fibromialgii.

      proszę bardzo o komentarz

            • muktprega1 Re: hashimoto a zmienne samopoczucie 26.03.16, 08:38
              W marcu (dotarłam) 2014 miałaś:
              ferrytyna: 8,01ng/ml (30-400)

              masz tak duży rozdźwięk pomiędzy hormonami a już różnica 30 daje przykre objawy niedoczynności. Nie pilnowałaś od tamtego czasu ferrytyny? Nie badałaś poziomu weryfikując dawki?
              Niskie Ft3 to przeważnie problem z żelazem, żeby przekształcić T4 z tyroksyny na T3 do aktywności potrzebne żelazo, bez niego nie ma przemiany hormonów. Bierzesz teraz jakieś suple? Osobiście odstawiłąbym na jakieś 2 tygodnie wszystkie i sprawdziłą - ferrytynę, B12, kwas foliowy, D3 i dopiero po tych wynikach zadecydowała co dalej.
              A swoją drogą jeśli podejrzewasz kandydozę, to wiesz - dieta!!
              Można zbadać candydozę w laboratorium, mój syn miał badania kału i wyszła dość, brał przez pewien czas Flukonazol antygrzybiczy i dość szybko objawy ustąpiły, może to dla Ciebie jakiś test byłby? a potem dieta, wykluczenie cukrów.
              Tylko prawda dla tarczycówek jest taka, ze trzeba trzymać rękę na pulsie i pilnować supli, a to zaniedbałaś dość smile
              • wega1975 Re: hashimoto a zmienne samopoczucie 26.03.16, 11:11
                Dziękuje za odpowiedź!

                Pisząc wczoraj byłam zakręcona totalnie i nie o wszystkim napisałam.

                Co do suplementów.
                B12 na początku moich zmagań zbadałam. Było powyżej 50% i dalej nie badałam.
                D3 uzupełniałam, we wrześniu miałam wynik 65 przy normie 30-80. Od tego czasu nie biorę.
                Ferrytyna z kwietnia 2015 powyżej 50%. Z krótkimi przerwami brałam chella ferr /do grudnia 2015/.
                Do tego selen na przemiennie z orzechami brazylijskim do 4 godzin od tyroksyny /do grudnia 2015/.
                Od września omega 3 /do grudnia 2015/.
                No i oczywiście slow mag.

                Piszę do grudnia 2015 bo wtedy zaczęły się moje problemy żołądkowo-jelitowe i się przestraszyłam, że może suplementy mi zaszkodziły i wszystkie odstawiłam. Miałam podejrzenie kamieni na woreczku żółciowym. Gastrolog wykluczył. USG jamy brzusznej ok. Stwierdził, że to na tle nerwowym.
                Od stycznia unikam glutenu-staram się nie jeść co nie zawsze mi wychodzi.
                Piję zakwas z buraków- ponoć działa cuda na anemię, jest bogatym źródłem B12, kwasu foliowego.

                Od wczoraj wróciłam do selenu i biorę magnez to wszystkie suplementy.
                Zbadam ferrytynę, kwas foliowy, B12 i D3. Nie mam kasy dlatego robię to tak rzadko.
                • muktprega1 Re: hashimoto a zmienne samopoczucie 31.03.16, 20:28
                  > D3 uzupełniałam, we wrześniu miałam wynik 65 przy normie 30-80. Od tego czasu n
                  > ie biorę.
                  > Ferrytyna z kwietnia 2015 powyżej 50%. Z krótkimi przerwami brałam chella ferr
                  > /do grudnia 2015/.

                  1- czy zrobiłaś dwutygodniową przerwę w braniu supli przed tym badaniem?
                  2- Ile bierzesz slow magu?

                  pamiętasz, ze aby utrzymać dobry poziom D3 (jak już się go osiągnie) to potrezbna dawka podtrzymująca w wys 2000? Sama się zdziwiłam jak szybko mi spadło D3 po odstawieniu na 3-4 m-ce.
                • hashitess Re: hashimoto a zmienne samopoczucie 01.04.16, 09:47
                  wega1975 napisała:


                  >
                  > Piszę do grudnia 2015 bo wtedy zaczęły się moje problemy żołądkowo-jelitowe i s
                  > ię przestraszyłam, że może suplementy mi zaszkodziły i wszystkie odstawiłam. Mi
                  > ałam podejrzenie kamieni na woreczku żółciowym. Gastrolog wykluczył. USG jamy b
                  > rzusznej ok. Stwierdził, że to na tle nerwowym.
                  > Od stycznia unikam glutenu-staram się nie jeść co nie zawsze mi wychodzi.
                  > Piję zakwas z buraków- ponoć działa cuda na anemię, jest bogatym źródłem B12, k
                  > wasu foliowego.


                  czy przed grudniem brałaś jakieś antybiotyki?


                  >
                  > Od wczoraj wróciłam do selenu i biorę magnez to wszystkie suplementy.
                  > Zbadam ferrytynę, kwas foliowy, B12 i D3. Nie mam kasy dlatego robię to tak rz
                  > adko.
                  • hashitess Re: hashimoto a zmienne samopoczucie 01.04.16, 10:12
                    doczytałam w Twoim wątku, że miałaś/masz afty.
                    Z tego co wiem, to jest objaw przerostu candidy albicans,
                    która kocha hormony, a ją kochają pasożyty.
                    Podejrzewam, że masz podobny problem do mojego.
                    Z tym problemem borykam się ok. 2 lat i niestety ja przegrywam.
                    Przebadana jestem od a do z. Wyniki mam super, a samopoczucie
                    do niczego. Pozostała mi jeszcze tylko terapia p/pasożytnicza,
                    która jest bardzo agresywna.


                    Spróbuj poszukać w swoim organizmie lamblii.
    • wwwbbb6661 Re: hashimoto a zmienne samopoczucie 01.04.16, 22:57
      Witam serdecznie wszystkich. Przepraszam, ale jestem pierwszy raz na jakims forum i nie znam zasad panujących na nich. Potrzebuje jednak pomocy. Proszę o interpretację wyników, szczególne prośby do muktprega1 z uwagi na dużą wiedzę w tym zakresie. Wiele przeszedłem, ale nie będę teraz wszystkiego opisywał. Proszę was o interpretację moich wyników:
      FT4 40.75% [wynik 4.72, norma (3.53 - 6.45)]

      FT3 95.44% [wynik 22.14, norma (11.46 - 22.65)]

      TSH 18.06% [wynik 1.15, norma (0.35 - 4.78)]

      Zastosowałem kalkulator z forum. Proszę powiedzieć czy to poprawny wynik tarczycy bo lekarze twierdzą, że nie ma nic dziwnego i wszystko w normie. Mam różne symptomy od 15 lat. Nawet psychiczne - biorę kwetiopinę. Teraz sięgam pamiecią wstecz, że na studiach chyba mi się to zaczęło a mam 38 lat. Proszę was o interpretację i jednocześnie bardzo dziękuję. Dzisiaj tak jakby dusiłą mnie szyja i boli jakby stan zapalny. Wcześniej miałem takie rzeczy już na studiach, ale lekarz też stwierdził, że wymyślam. Później doszła nadwrażliwość na zimno, częste infekcje, nadwrażliwość skóry (przy dotyku wręcz bolała), bóle stawów, stany zapalne pęcherza, problemy z krążeniem i oddychaniem, no i oczywiście problemy gastryczne. Nie wiem co robić i do kogo się udać. Tym bardziej się boję bo moja córka (7 lat) zaczyna dostawać podobne symptomy - częste infekcje, napady gorąca, nocne poty i częste infekcje krtaniowe to u niej od dzieciństwa norma. Lekarze twierdzą, że ten typ tak ma. Ja zauważyłem u niej teraz częste zmiany nastrojów i rozkojarzenie w szkole mimo że jest sumienna. W momencie infekcji wymiotuje, pomaga jedynie ibuprom apap nawet nie działa na nią. Podrawiam!!!
      • muktprega1 do wwwbbb6661 02.04.16, 10:52
        Witaj
        na wszytskich trzech forach tarczycowych przyjęte jest, że każdy ma swój indywidualny wątek, więc proszę przenieś swój post w całości zakładając nowy wątek na pierwszej stronie tego forum klikając po prostu w Rozpocznij nowy wątek
    • wega1975 Re: hashimoto a zmienne samopoczucie 23.02.17, 18:46
      Witam po dłuższej przerwie.
      Leczę się od 2013 i biorę eutyrox 175. Do tego magnez, d3, B complex i orzechy brazylijskie

      Dzisiaj odebrałam wyniki:

      tsh 0,148 norma od 0,27-4,2
      ft4 21,55 95% norma od 12-22
      ft3 5,32 60% norma od 3,1-6,8
      anty TPO 202 norma od 0-34
      Czuje się źle głównie serce nawala. Szybko bije i mam arytmię. Przebadana kardiologicznie byłam wcześniej i wszystko było ok.

      Co o tym sądzicie, prosze o radę
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka