Dodaj do ulubionych

O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE

02.04.15, 19:33
Witajcie;

kiedyś dawno temu pisałam tu na forum, teraz śledzę tylko i czytam duzo, bo pomimo zdania mojej lekarki jest to dla mnie ogromne zródło wiedzy na temat naszej choroby. Wiem, że temat zawrotów głowy i fatalnego samopoczucia był juz poruszany setki razy, ale ja chciałam załozyć ten wątek niejako dla udowodnienia sobie i innym ( głównie lekarzom niestety) że takie objawy mogą wystąpić w hashimoto i w chorobach tarczycy, więc piszcie proszę, zalezy mi na opisie waszych objawów.

Otóż mnie, tak jak i wiele z was czasami takie dziwne zawroty głowy męczą. Trudno to nazwać zawrotami, ponieważ typowe zawroty głowy ( chyba takie bardziej błędnikowe) polegaja na tym, że swiat wiruje nam dookoła. Natomiast to są bardziej zaburzenia równowagi, przynajmniej w moim przypadku, mam wrażenie , że zaraz upadnę, czasami mną " huśta" jak pijanym królikiem, mam wtedy ogólnie takie totalne zaćmienie umysłowe i kiepsko się czuję, trochę " naćpana", trochę "pijana". Nie cierpię tych stanów, ale już się przyzwyczaiłam, więc nie panikuję, bo wiem, że przejdzie.

Robiłam wiele badań pod tym kątem ( hashimoto mam od 2012 r, w tej chwili biorę euthyrox 75, hormony w normie, wysokie aTg cały czas) :
MRI głowy- ok
doppler tętnic ok
badania neurologiczne- ( odruchy i inne testy) - ok
laryngologicznie - ok
holter - ok
ciśnienie raczej niskie , ale nie za bardzo ( 110/70 zazwyczaj), tętno niskie 60/65

miałam robione badania na tocznia, i inne róże przeciwciała na inne choroby autoimmunogiczne- nie wykryto.


Najgorsze jest to, że mimo wielu Waszych opisów o tego typu stanach i złym samopoczuciu, lekarze ( przynajmniej ci, z którymija miałam do czynienia) absolutnie zaprzeczają, że tego typu objawy mogą miec związek z tarczycą. Mam 40 lat, więc problemy z krążeniem bym odstawiła narazie... chociaż kto wie ale:

gdyby były to problemy z krążeniem, to na " chłopski rozum" by się pogłębiały z czasem, a nie sobie tak po prostu przechodziły. Podobnie inne problemy neurologiczne czy " sercowo-naczyniowe", tak sobie przynajmniej tłumaczę, nie wiem czy mam rację.

Są dni, tygodnie, że czuję się wspaniale, a potem "bum" i mnie dopada taka czarna dziura, mega zmęczenie, zawroty głowy, " syndrom pijaka".. i ... własciwie jedyne co mi pozostaje to łóżeczko, bo na nic innego nie mam siły.

Jeszcze jedna sprawa, czasami takie momenty złego samopoczucia mam w ciągu jednego dnia tzn, rano kiedy się przebudzę jest ok, potem nagle zaczynam się kiepsko czuć, a wieczorem jest super i mogłabym całą noc tańczyć. ( czy u was też tak się zdarza?).

Bardzo jestem ciekawa, jak to wygląda i czy rzeczywiście statysycznie wyjdzie to tak, że rzeczywiście większośc osób z zapaleniem tarczycy takie stany przechodzi.

Standartowy lekarz ( a byłam u wielu) patrzy na mnie z politowaniem " a może pani przemęczona", " pewnie za dużo ma pani na głowie"... itd. Więc już przestałam o tym mówić, nawet mojej endo ( chyba ją zmienię) bo to nie ma sensu, to takie bicie głową w mur, efekt zerowy a tylko się człowiek wkurza niepotrzebnie, bo nie chce mi się sto razy opowiadać, że trzy lata temu tego nie było, że czasem jestem gigantycznie zdenerwowana i jest super, a czasem super spokojna i wypoczęta i jest zle, więc już to przerabiałam.... ( mam wrażenie, że biorą nas czasem za kretynki ci lekarze).

Próbowałam powiązać to jakoś z fazą cyklu, ale jakoś mi nie pasuje. Zaczęłam więć eksperymentować z dietą - jestem na bezglutenie od roku - ale może jest coś tzn mam jakąs nietolerancję pokarmową i po zjedzeniu czegoś mam takie mega odloty. Jeszcze nic nie piszę, bo narazie eksperymentuję, staram się nie szaleć z laktozą tzn wszystkim mlecznym, ale to jescze narazie faza wstępna eksperymentu.

Szukam , ponieważ jak wiecie jest to bardzo " upierdliwe" i potrafi życie uprzykrzyć, zwłaszcza, że nie wiadomo kiedy człowieka dopadnie ( przynajmniej u mnie tak jest). Gdyby jakiś mądry lekarz powiedział mi - ma pani hashimoto, tak się może dziać i będzie się działóo, prosze się przyzwyczaić- może i bym to zrobiła. Ale skoro " to nie od tarczycy" , to szukam przyczyny, bo jakaś byś musi.

Rozpisałam się bardzo, ale jesli któraś z Was przebrnie, to bardzo proszę piszcie, o tych waszych objawach ( ku potomności), może kurczę kiedyś książkę się z tego zrobi i studenci medycyny będą się uczyć i nasze wnuczki będa miały lepiej...

Najbardziej interesuje mnie
- jak wyglądają objawy ( zawroty, zaburzenia równowagi, bóle głowy inne)
- w jakich odstępach czasowych występują.

No i czasami mam jesZcze bóle mięśni i stawów ( stąd te badania reumatologiczne mi zlecili) , ale to też mija.czasami mam bóle w klatce piersiowej ( zawału jeszcze nie sostałam od tego, więc też się nie przejmuję)



Pozdrawiam wszyskie forumowiczki

Ania
Obserwuj wątek
    • hashitess Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 02.04.15, 22:48
      Twoje problemy wynikają ze źle ustawionej dawki l-tyroksyny.
      Potwierdzają ten stan wysokie p/ciała, które też potwierdzają
      aktywną chorobę.
      Może wpisz swoje wyniki badań FT4 i FT3, dawkę tyroksyny
      i data oznaczenia. Robiłaś badania pod kątem niedokrwistości
      chorób przewlekłych?
      --
      m.newsweek.pl/nietykalni-lekarze,104256,1,1.html

      "lekarze, którzy leczą otrzymali wraz z dyplomem lekarskim patent na mądrość i nieomylność. Pacjenci zgłaszający jakiekolwiek uwagi dotyczące swojego stanu zdrowia są traktowani jak półgłówki."
      • kama7231 Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 02.04.15, 23:17
        FT4 45.80% [wynik 16.58, norma (12 - 22)]

        FT3 74.59% [wynik 5.86, norma (3.1 - 6.8)]

        tsh 1,59 ( 0,27-4,2)
        Atpo 5,85 (0-34)
        Atg 564 ( 0-115)

        wyniki z lutego .

        usg

        tarczyca niepowiększonao o bniżonej, choć wyższej od mięsni echogeniczności,nieco niejednorodnejechostrukturze,bez zmian ogniskowych
        płat P 18x14x45
        płat L19x12x48
        nie stwierdzam patplogicznie powiekszonych węzłów chłonnych.Wniosek: obraz może odpowiadać autoimmunologicznej chorobie tarczycy.

        Obecnie biorę euthyrox 50

        Nie robiłam badań pod kątem niedokrwistości, morfologię mam ok. Myślę, że gdybym miała anemię czułabym się zle cały czas, a nie w tzw rzutach.

        O jakich chorobach przewlekłych piszesz ? Robiłam cały pakiet reumatologiczny,wszystko ujemne,
        • hashitess Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 03.04.15, 09:13
          kama7231 napisał(a):

          > FT4 45.80% [wynik 16.58, norma (12 - 22)]
          >
          > FT3 74.59% [wynik 5.86, norma (3.1 - 6.8)]
          >

          te wyniki wskazują, że przyjmujesz za niską dawkę tyroksyny.
          Podnieś ją docelowo o 25mikrogr.

          > tsh 1,59 ( 0,27-4,2)
          > Atpo 5,85 (0-34)
          > Atg 564 ( 0-115)


          jak już pisałam podniesione p/ciała wskazują na aktywną
          chorobę.
          Podniesienie dawki tyroksyny powinno to zmienić.


          >
          > wyniki z lutego .
          >
          > usg
          >
          > tarczyca niepowiększonao o bniżonej, choć wyższej od mięsni echogeniczności,nie
          > co niejednorodnejechostrukturze,bez zmian ogniskowych
          > płat P 18x14x45
          > płat L19x12x48

          objętość całej tarczycy: 11.142 ml

          pytanie:
          czy objętość tarczycy jest zmienna?
          masz jakieś inne wymiary tarczycy?


          > nie stwierdzam patplogicznie powiekszonych węzłów chłonnych.Wniosek: obraz może
          > odpowiadać autoimmunologicznej chorobie tarczycy.

          w skrócie hashimoto?!

          >
          > Obecnie biorę euthyrox 50

          Jak wyżej pisałam dawka jest do podniesienia, do 75 mikrogr.

          >
          > Nie robiłam badań pod kątem niedokrwistości, morfologię mam ok.

          aby morfologia wyszła poza normy muszą wystąpić
          zdecydowane przyczyny, np. długotrwała antybiotykoterapia.


          Myślę, że gdyby
          > m miała anemię czułabym się zle cały czas, a nie w tzw rzutach.


          myślę, że trudno to odróźnić bez badań laboratoryjnych.


          >
          > O jakich chorobach przewlekłych piszesz ? Robiłam cały pakiet reumatologiczny,w
          > szystko ujemne,

          choroba przewlekła to m.in. hashimoto, to schorzenie, które
          towarzyszy nam do ostatniego dnia.

          W n/przypadku oznaczamy
          ferrytynę
          wit. B12
          kwas foliowy
          i wi. D3 /25(OH)/

          --
          m.newsweek.pl/nietykalni-lekarze,104256,1,1.html

          "lekarze, którzy leczą otrzymali wraz z dyplomem lekarskim patent na mądrość i nieomylność. Pacjenci zgłaszający jakiekolwiek uwagi dotyczące swojego stanu zdrowia są traktowani jak półgłówki."
          • kama7231 Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 03.04.15, 20:33
            Hashitess, co to znaczy że przyjmuję za małą dawkę? endo powiedziała że jes tok bo tsh ładnie spadło( miałam prawie 4) ,a pozostałe są w miare w srodku. trochę boję się tego podnoszenia dawki bo boję się nadczynności a u mnie nadczynnością się zaczęło.
            r

            D3 , b12, żelazo- biorę tzn suplementy, plus magnez jescze oraz omega.

            Myślisz, że po podniesieniu dawki zawroty głowy i zmęczenie mogą minąć ? tak jak pisałam , chcialabym wiedzieć, czy to rzeczywiscie ma związek z tarczycą, no i dlaczego np raz czuję się super a raz jak pijany zdechły królik.....?

            Co do objetości to podaję wyniki z 2013 r
            pp 13x13x40=3,87 ml
            pl 12x13x39 = 3,20 ml

            czyli powiekszyła się? co to oznacza? chociaż oba wyniki są robione przez różnych radologów. ten pierwszy ( z 2013 i jesczewcześniej w 2012 ) znalazł guzka, teraz jak robiłam, żadnego guzka nie było.....

            • hashitess Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 03.04.15, 23:09
              kama7231 napisał(a):

              > Hashitess, co to znaczy że przyjmuję za małą dawkę? endo powiedziała że jes tok
              > bo tsh ładnie spadło(

              tsh obniżyło się, ale i tak jest za wysokie.
              Przy zażywaniu syntetycznego hormonu samopoczucie
              zależy od poziomu hormonów FT4 i FT3. Moje TSH jest
              bardzo niskie, a hormony tarczycy oscylują w okolicach
              60-70% normy. Tylko przy takich poziomach czuję się
              dobrze i nie mam objawów niedoczynności.
              Przyznam się, że od kilku lat nie oznaczam TSH bo
              szkoda mi kasy, którą zostawiam na dalsze badania hormonów.



              > miałam prawie 4) ,a pozostałe są w miare w srodku.

              w miarę nie oznacza, że dobre, a Twoje samopoczucie
              potwierdza, że nie są dobre.


              troc
              > hę boję się tego podnoszenia dawki bo boję się nadczynności a u mnie nadczynnoś
              > cią się zaczęło.

              nadczynność występuje kiedy FT4 i FT3 przekoczą górną
              granicę normy. W tej chwili ona Ci nie grozi.
              > r
              >
              > D3 , b12, żelazo- biorę tzn suplementy, plus magnez jescze oraz omega.
              >
              > Myślisz, że po podniesieniu dawki zawroty głowy i zmęczenie mogą minąć ?

              miną na pewno. Jest jednak jeszcze jeden warunek:
              czy masz uzupełnione inne niedobory, o których
              pisałam w poście wyżej. Anemia z powodu braku żelaza
              z tkankach też daje popalić.


              tak ja
              > k pisałam , chcialabym wiedzieć, czy to rzeczywiscie ma związek z tarczycą, no
              > i dlaczego np raz czuję się super a raz jak pijany zdechły królik.....?

              tak, to zapewne objaw niedoczynności.

              >
              > Co do objetości to podaję wyniki z 2013 r
              > pp 13x13x40=3,87 ml
              > pl 12x13x39 = 3,20 ml


              tarczyca w zaniku.

              >
              > czyli powiekszyła się? co to oznacza?

              oznacza to, że jesteś źle powadzona pzez endo.
              Nie dostarczasz organizmowi homonów i tarczycy
              próbuje je wyrównać.


              chociaż oba wyniki są robione przez różny
              > ch radologów. ten pierwszy ( z 2013 i jesczewcześniej w 2012 ) znalazł guzka,
              > teraz jak robiłam, żadnego guzka nie było.....

              Niektórzy radiolodzy zwapnienia nazywają guzkami.
              Aby stwierdzić co w rzeczywistości znajduje się w miąższu
              tarczycy należałoby wykonać biopsję.
              >


              --
              m.newsweek.pl/nietykalni-lekarze,104256,1,1.html

              "lekarze, którzy leczą otrzymali wraz z dyplomem lekarskim patent na mądrość i nieomylność. Pacjenci zgłaszający jakiekolwiek uwagi dotyczące swojego stanu zdrowia są traktowani jak półgłówki."
              • kama7231 Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 06.04.15, 15:57
                Hashitess, dziękuję Ci bardzo za odpowiedz, nigdy do głowy by mi nie przyszło, że mogę być zle prowadzona. Przeciez mam do czynienia z lekarzem, specjalistą endokrynologiem, kurczę..... dlaczego lekarze nie potrafią leczyć, do kogo mamy się zrwacać??????

                Jesli chodzi o to powiększenie się tarczycy ( a mialam b. małą), co to oznacza konkretnie ??? Nie bardzo rozumiem. Wydawało mi się , że jak tarczyca jest mała, to już nie " urośnie". Ma to jakies konsekwencje i odbija się na samopoczuciu..... Ostatnio jestem pierońsko zmęczona..... a śpię po 10 h.I czuję takie rozpieranie w szyi, takie jakby " wole" się tam tworzyło. Dziwne tylko, bo nie tyję i nigdy nie tyłam, raczej trzymam wagę... a widzę, że bardzo wiele osób przy niedoczynności tyje, ale czy można to uznać za regułę? Można miec niedoczynnośc i nie tyć???

                Zrobię zatem eksperyment i podwyższę sobie dawkę, narazie o 6,25.
            • wojciech.pvb Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 04.05.15, 10:01
              Kama... przy nastepnych badaniach USG - wez ze sobia stare zdjecie i jak bylo mierzone. Jak trafisz na innego (nie koniecznie kiepskiego) lekarza - mierzy innaczej niz inny.
              Zbadaj CRP i OB i tzw hsCRP - z krwi - zeby zobaczyc czy jest stan zapalny. Umow sie na dobre USG z dopplerem zeby sprawdzili przeplywy - czy tarczyca nie jest " nabuzowana" smile

              Mnie pijany krolik towarzyszy caly czas - ale go opanowalem. I tak podniesienie dawki moze pomoc- tak jak pisala Hashitess. U mnie tez objawami nadczynnosci sie zaczelo - i mialem polekowa nawet przy TSH 23 jak dostalem dawke 25 - poprostu organizm musial sie przyzwyczaic. Niskie TSH - wyciszy Ci tarczyce - i bedziesz ja oszukiwac lekiem smile

              Uwaga na suplementy - one tez moga powodwac nasilenie objawow zawrotow glowy.
          • wojciech.pvb Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 04.05.15, 09:55
            Hashitess:
            >aby morfologia wyszła poza normy muszą wystąpić
            >zdecydowane przyczyny, np. długotrwała antybiotykoterapia.

            nie tylko ... zaburrzenia wchlaniania / dieta / autoimmunologia / pasozyty / nowotwory / czynniki toksyczne i moga byc nalozone.

            Kama - morfologia jest OK - monitoruj ale jest to dobry znak !
        • wojciech.pvb Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 04.05.15, 09:51
          Kama7231.
          Moja rada ponizej. ale pamietaj Ty jestes najwazniejsza... potem DOBRY lekarz.... a potem forum.

          Tak jak pisalem ten brak uczucia rownowagi u mnie tez sie pojawia - w tym momencie jakies 70% czasu.

          Atg - wysokie. Odstaw gluten na 3 tygodnie - fastfoody tez i zobacz jak sie bedziesz czula. Przeciwciala badaj nie czesciej niz raz na pol roku.

          TSH - troche wysokie- nie bierzesz czystego T3. Moja rada .... do dawki Euthyrox 50.... przed obiadem zazyj sobie dawke 12,5 przez tydzien., A jak sie nic nie bedzie dzialo do Dawke 25. Moim zdaniem spokojnie mozesz podniesc dawke o 25. Dlaczego popoludniu a nie wszystko rano ? u mnie dizala - i mam energie przez caly dzien i zawroty mniejsze. Gdy bralem cala dawke rano - rano szalenstwo - a popoludniu musialem ratowac sie kawa - moze i tobie pomoze.

          P.S. Czy napewno nie masz nerwicy ? np w kosciele / w supermarkecie nie jest gorzej ? - ja tak mam - wiem ze mam nerwice i wiem ze jest ona zwiazana z tarczyca.

    • madami Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 08.04.15, 10:48
      Jakbyś opisywała moją historię...
      Co się okazało?

      Zawrotu głowy wg mnie mają duży związek z niedoborami. Ja też łykałam jakieś tam suple, jakieś tam vigantolleten 1000j, jakiś tam magnez z apteki. Zrobiłam w końcu badania poziomów: wszystko niziutko!
      Mimo supelmentacji!
      Olałam lekarza i poczytałam forum, wit D3 5000j + K2, selen, cynk, porządne żelazo, sporo wapnia i magnezu. B12 i inne z grupy B.

      DO tego dieta oczywiści. I co? W końcu przestały mnie boleć mięśnie, nie mam zawrotów głowy. Miałam ewidentną anemię i złe samopoczucie róznież rzutami, dokładnie jak u Ciebie.
      • kama7231 Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 08.04.15, 18:16
        madami, masz rację, podnoszę sobie powoli dawkę, chociaz najgorsze jest to, że nie moge o tym powiedziec mojej endo, bo jak ja znam to się wkurzy i powie, że skoro jestem taka mądra to mam się leczyć sama. No ale jakoś ona narazie mi niewiele pomogła, mam wrażenie , że jakoś niewiele interesuje ją moje samopoczucie, albo może nie tak, nie wiąże tego z tarczycą , nie wspominając już o niedoborach, na moje pytania o zrobieniu badań pod kątem anemii ecc,śmieje się tylko, że znowu jakies bzdury na forach internetowych czytam, i że co druga pacjentkajej jakieś herezje z internetu przynosi ecc ecc. Czas na zmianę, szukam w wawie... szukałam polecanej tu dr Karpińskiej , ale na wołoskiej nie przyjmuje i nie wiem gdzie mam jej szukać ( wolałabym na nfz ) . Jakie miałas niedobory..... a właściwie z czego biorą si e te niedobory? to wina tarczycy ? ale i tak muszę sobie najpierw badania zrobic, boję sie brać większych dawek, tak " w ciemno".
        • kama7231 Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 08.04.15, 18:26
          Co do wielkości tarczycy to z 2013 r
          pp 13x13x40=3,87 ml
          pl 12x13x39 = 3,20 ml

          a to luty 2015

          płat P 18x14x45
          płat L19x12x48

          nie rozumiem dlaczego się powiększyła, i co to oznacza?

          podnoszę dawkę powoli..... za jakiś czas zrobię sobie badania, narazie jest ok, żadnych akcji przy podnoszeniu, ale spałam własnie 2 godzinki, bo tradycyjnie nie mam siły ustac na nogach już ok 16.....
        • madami Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 10.04.15, 14:20
          Moja endo nie zleciła mi żadnych badań na niedobory, zrobiłam je sama wink
          Miałam niedobory wszystkiego D3, B12 i ferrytyny ( przy niskiej ferrytynie nie chciała mi zapisac żelaza!)
          i bardzo boleśnie to odczuwałam, wiem wiem konkretnie, który niedobór co powodował ale czułam się jak wrak człowieka: okropna cera, włosy, paznokcie, opisywane tu zawroty głowy, bóle mięśni i stawów ( endo stanowczo twierdzi, że nie mają związku z tarczycą). Dawki dobrałam wg porad z forum wink kupiłam suple na allegro i łykam... i czuje się lepiej. Na początku miałam wieeeelkie opory bo: zjadam pół apteki, ciagle trzeba pamiętać o jakiejś tabletce.... bo bałam się, że przedawkuję.
          Ja głupia bałam się przedwakowac wit D3 i pokornie brałam vigantolleten 1000j ale po pól roku, po słonecznym lecie - jej poziom się wogóle nie podniósł, zapytałam endo co z tym robić - ona na to, że przez zimę brać 2000j vigantolleten oczywiście. Ona mi ciagle zapisuje te tabletki ale one są g*** warte, już ich nie wykupuję, mam kapsułki z allegro wink
          Witaminę B12 miałam na poziomie 20% - endo mówi świetny wynik ale mnie ciągle bolą mięśnie i przestały dopiero gdy suplementuję i wapń i magnez i witaminy B.
          Ferrytyna 7% - nieee nie musze brać żelaza bo jest w normie ( a włosy mi lecą) - poprosiłam znajomego o receptę na tardyferon z kwasem foliowym - dopiero teraz czuję się lepiej, włosy lepsze, skóra lepsza.

          Dodam jeszcze, że to jest najlepsza endo na jaką trafiłam... poprzedni lekarze to załamka, nie chce mi się pisać ale słuchając ich przez 6 lat byłam wrakiem człowieka. Mam do nich wielki żal ( ok staram się go nie pielęgnować i żyć dalej) i teraz stosuję zasadę bardzo ograniczonego zaufania.
          • hashitess Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 10.04.15, 17:01
            madami napisała:

            >
            > Dodam jeszcze, że to jest najlepsza endo na jaką trafiłam... poprzedni lekarze
            > to załamka, nie chce mi się pisać ale słuchając ich przez 6 lat byłam wrakiem c
            > złowieka. Mam do nich wielki żal ( ok staram się go nie pielęgnować i żyć dalej
            > ) i teraz stosuję zasadę bardzo ograniczonego zaufania.


            popieram Cię w całej rozciągłości.
            Również odżyłam w momencie kiedy swoje zdrowie
            złożyłam w swoje ręce.
            Teraz nie ufam żadnemu medykowi.
            Chodzę do nich bo muszę mieć recepty, resztę studiuję i wdrażam
            w życie sama.
            Hashimoto to nie wyrocznia i można żyć z nią w całkowitej symbiozie.

            --
            m.newsweek.pl/nietykalni-lekarze,104256,1,1.html

            "lekarze, którzy leczą otrzymali wraz z dyplomem lekarskim patent na mądrość i nieomylność. Pacjenci zgłaszający jakiekolwiek uwagi dotyczące swojego stanu zdrowia są traktowani jak półgłówki."
    • moniqua_2 Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 09.04.15, 11:44
      Czytam o Twoich objawach i to tak jakbym widziała siebie, zawroty głowy pojawiają się rzutami, czasem jest dobrze nawet tydzień a potem nagle bum, mam wrażenie, że się przewrócę, zwłaszcza jak idę przez park, czy jestem w markecie, zaczęłam nawet podejrzewać że to jakiś problem z oczami. U mnie wyglądają te zawroty podobnie jak u Ciebie, mam uczucie takiego pływania, niestabilności. Do tego dochodzi takie uczucie jakbym nie mogła ogarnąć otoczenia, niby je widzę ale wszytko jest takie jakby w innym świecie. brrrr nienawidzę tak się czuć.
      • kama7231 Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 09.04.15, 20:18
        uff, lepiej mi, czyli jednak nie jestem sama z tym uciązliwym problemem. hashitess napisała, że to od zle ustawionej dawki.No i może niedobory jakieś, anemia. Ale własnie pogrzebałam w swoich badaniach i znalazłam, calkiem swieże, bo z lutego ( tarczycowe podawałam wcześniej) a tu mam jeszcze
        żelazo 116 ( 37-158)
        ferrytyna 174 ( 15-150)
        PRL 19.1 ( 4,04-15,2)
        Czyli jednak moja pani doktor pomyślała o anemii jak jej o tych zawrotach głowy powiedziałam, no no. Nawet nie wiedziałm, że miałamte badania . Ale widzę, że anemi raczej nie mam bo ferrytyna za wysoko ( co to oznacza? ) , no i nie wiem co to jest to prl, tez za wysoko, ale nic mi endo nie komentowała tych wyników. Ja skupiłam sie bardziej na tarczycowych, była tez morfologia pełna, dlatego może tej ferrytyny nie zauważyłam.

        Czy macie jakąś info nt powiększania się tarczycy ? Ja miałam mała bardzo , a teraz jak widac po wynikach, powiększyła się objętośc.

        moniqua_2 a co twoja endo na te zawroty ? ??
        • hashitess Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 09.04.15, 20:41
          kama7231 napisał(a):

          > uff, lepiej mi, czyli jednak nie jestem sama z tym uciązliwym problemem. hashit
          > ess napisała, że to od zle ustawionej dawki.No i może niedobory jakieś, anemia.
          > Ale własnie pogrzebałam w swoich badaniach i znalazłam, calkiem swieże, bo z l
          > utego ( tarczycowe podawałam wcześniej) a tu mam jeszcze
          > żelazo 116 ( 37-158)

          poziom żelaza wskazuję na Twoją wczorajszą dietę,
          jak dużo zjadłaś składników pokarmowych, które mają
          w swoim składzie żelazo.

          Natomiast
          > ferrytyna 174 ( 15-150)

          jest magazynem żelaza.

          Masz jej dużo.
          Ja swego czasu też miałam jej baaaaaaaaardzo dużo i wit. B12
          miałam ponad miarę. Te niedobory czy, o ironio losu, nadmiar
          dają objawy anemii.
          Po wyjściu z niedoczynnności, tj. ustawieniu na odpowiednim
          poziomie FT4 i FT3 ferrytyna jak i prolaktyna /PRL/ wrócą do normy.

          > PRL 19.1 ( 4,04-15,2)

          prolaktyna podwyższona to jeden z objawów niedoczynności.


          >
          > Czy macie jakąś info nt powiększania się tarczycy ? Ja miałam mała bardzo , a t
          > eraz jak widac po wynikach, powiększyła się objętośc.


          w hashimoto - nieleczonym lub źle prowadzonym tarczyca
          zmienia swoją objętość. To nic strasznego. To informacja,
          że musisz coś zrobić z dawką tyroksyny.

          >



          --
          m.newsweek.pl/nietykalni-lekarze,104256,1,1.html

          "lekarze, którzy leczą otrzymali wraz z dyplomem lekarskim patent na mądrość i nieomylność. Pacjenci zgłaszający jakiekolwiek uwagi dotyczące swojego stanu zdrowia są traktowani jak półgłówki."
          • kama7231 Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 10.04.15, 22:50
            hashitess, nie rozumiem, czyli nadmiar ferrytyny też daje objawy anemii??

            to,że tarczyca zmienia swoja objętość ( w moim przypadku " urosła" ), co to znaczy, że musze coś zrobić z dawką ? powiększyć, rozumiem?

            Kurcze, dlaczego ja musze się tego sama uczyć , a lekarz nic mi nie powie !

            • pies_z_laki_2 Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 04.05.15, 03:24
              > kama7231 napisał(a):
              > nie rozumiem, czyli nadmiar ferrytyny też daje objawy anemii??

              Ferrytyna powyżej normy mówi o toczącym się w organizmie procesie zapalnym. Równie dobrze ząb, jak zapalenie tarczycy. U ciebie potwierdzają to podniesione p.ciała. Koniecznie przejdź na dietę tonującą układ autoimmuno. Za wszelką cenę unikaj produktów wzmagających stany zapalne, alergie czy nietolerancje. Na jakiś czas, nie na zawsze. Być może też, że razem z Hashimoto pojawiły się właśnie jakieś nietolerancje, to się zdarza, niestety.
            • wojciech.pvb Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 04.05.15, 09:35
              Kama,
              Ja tez mam wysoka ferrytyne - tutaj bardziej u mnie jest to zwiazane z probami watrobowymi - i tez skacze w gore i w dol. nie jest to jakies duze przekroczenie. Monitoruj. Zrob sobie TIBC + Transferyne + Cerruroplazmine. A potem odstaw wode kranowa na miesiac i zastap jakas mineralna bez zelaza.

              Problem ze nie musisz sie sama uczyc - znajdz dobrego lekarza ! Forum jest dobrym wstepem - dobra informacja - ale nie zastapi DOBREGO lekarza - wiem po sobie i znajomych.
        • moniqua_2 Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 10.04.15, 22:29
          moja pierwsza endo hmmm patrzyła na mnie jak na wariatkę (jedna z lepszych specjalistek w Szczecinie), u drugiej byłam pierwsz raz, na podstawie usg (robione u piewszej) stwierdziła hashimoto, zrobiła badanie na przeciwciała i dała skierowanie na biopsję. Na razie tyle, w maju mam biopsje w czerwcu kolejna wizyta. wtedy bede wiedziała czy to pływanie to tarczycowe czy jednak inny powód
    • de_libro Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 09.04.15, 20:13
      witaj kama,

      masz to co , chorobę Addisona Biermera.Polega ona na tym,że nie wchłaniasz B12 i nie pomogą Ci suplementy diety tylko B12 w zastrzykach. Daj sobie spokój z endo , poszukaj dobrego immunologa.Miałam takie same koszmarne zawroty głowy, nawet jak zamykałam oczy to wszystko wirowało. Zazywam 2 razy dziennie B6, kwas foliowy i raz w miesiącu B12.Lekarze sa niedouczeni , ta choroba wystepuje zazwyczaj razem z Hasimoto więc jak Twój lekarz na to nie wpadł to zmień lekarza.Inie martw się po 3 miesiącach zapomnisz o zawrotach głowy...
      • kama7231 Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 09.04.15, 20:21
        de_libro napisała:

        > witaj kama,
        >
        > masz to co , chorobę Addisona Biermera.Polega ona na tym,że nie wchłaniasz B12
        > i nie pomogą Ci suplementy diety tylko B12 w zastrzykach. Daj sobie spokój z
        > endo , poszukaj dobrego immunologa.Miałam takie same koszmarne zawroty głowy,
        > nawet jak zamykałam oczy to wszystko wirowało. Zazywam 2 razy dziennie B6, kwas
        > foliowy i raz w miesiącu B12.Lekarze sa niedouczeni , ta choroba wystepuje zaz
        > wyczaj razem z Hasimoto więc jak Twój lekarz na to nie wpadł to zmień lekarza.I
        > nie martw się po 3 miesiącach zapomnisz o zawrotach głowy...
        de libro, ale mi nic nie wiruje, jak leżę jest ok i nic mi sie nie kręci, to nie sa zawroty, tylko jakies takie dziwne stany zaburzenia równowagi, otępienia, zmęczenia, otumanienia, skretynienia i ..... doła Zrobię sobie b12, ale jak przeczytasz mój wpis powyżej , ferrytynę mam za wyskoko !!!
        • wega1975 Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 10.04.15, 07:27
          Ja też mam takie stany. To nie są typowe zawroty głowy, nie tracę równowagi, nie przewracam się nic mi nie wiruje. Mam jak ja to określam "pijaną głowę". Do tego otępienie, odrealnienie, generalnie dziwne odczucia. Pojawia się to i znika. Miałam prawie pól roku spokoju i znowu wróciło. Czasem trzyma cały dzień czasem tylko chwilkę.
          B12 miałam w normie.
          Ferrytyna nisko więc suplementowałam żelazo.
          Morfologia w normie.
          Cały czas problemy z ustawieniem dawki eutyroxu.

          popzdrawiam
          • kama7231 Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 10.04.15, 22:26
            wega1975, a co na to Twój endo ? mówiłaś mu o tych stanach. U mnie tez są okresy kiedy jest ok, a są okresy kiedy to wraca i czuję sie kompletnie jakbym za szkłem wszystko miała, nie cierpię się tak czuć ! czasami rzeczywiście potrzyma mnie parę godzin i przechodzi, co to może być ??? !!!! mam wrażenie, jakby coś mi sie nagle " aktywowało", dosłownie jakbym jakies prochy otępienne wzięła...tak jak ty to określasz dobrze " pijana głowa"..... czasami mam wrażenie takiego stanu grypowego, jakbym gorączkę miała ( a nie mam)
            Już sama nie wiem co mam badać, morfologię też mam ok, robiłam cały panel reumatologiczny , ana 1 i inne przeciwciala... boreliozę - nic nie wyszło. Jakoś podświadomie czuję , że ma to związek z wahaniami hormonalnymi....bo niby dlaczego czasami po prostu jest rzeczywiście pół roku spokoju..
            • wega1975 Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 11.04.15, 16:44
              Mój endo na to nic bo mu o tym nie mówię. I tak ma mnie za hipochondryczką. Ja to Łączę z hashi ponieważ na forach znalazłam wpisy o takich stanach. Jest to okropne uczucie..
              Też czasem mam stany "grypowe" bez grypy i wiele innych. Ja dodatkowych badań nie robię bo musiałabym zbadać chyba wszystko biorąc pod uwagę szerokie spektrum objawów i dolegliwości.
              • kama7231 Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 11.04.15, 20:26
                no ja właśnie mojej endo mówiłam, ale ma mnie przez to za idiotkę i na nic to. Tylko ja bym chciała wiedziec, czy to niedobory czegoś, czy nadmiary,czy wahania hormonów, chociaż też widziałam rózne wpisy na ten temat, kurczę dlaczego lekarze nie reagują, przeciez napewno mają wiele takich sygnałów. Tak jak pisałam , o tyle wykluczyłabym niedobory, bo gdyby tak było, to one by się pogłębiały, a takie stany bycia " na haju" pojawiają się okresowo. Ja mam do tego jescze wtedy taka kompletna mgłe umysłową, i mnie to męczy bo pracuję umysłowo, nie moge się skupić, głowa mi opada, jakbym pełno waty tam miała.

                Dziewczt=ynym, a jak u was z wagą. Bo wszyscy piszą tu o tyciu, jako o pierwszym objawie niedoczynności- hashimoto, a ja nie tylę i właściwie nigdy nie miałam z tym kłopotu. Mam tylko takie okresy kiedy non stop jestem głodna i pożeram wszystko, potem raptem nic nie chce mi się jeśc, wręcz mam uczucie pełności żołądka, czuję się taka napompowana i nabrzmiała, chociaz waga jest cały czas taka sama.
                • wega1975 Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 12.04.15, 11:24
                  Ja też mam mgłę umysłową.
                  Wiążę to z zbyt małą dawką hormonów lub/i ich wahaniami.
                  Przytyłam 3kg w ciągu 2 tygodni jak TSH miałam 79 /norma do 4,2/. To było jeszcze przed postawieniem diagnozy.
                  Po włączeniu tyroksyny wróciłam szybko do normy.

                  Też mam wahania apetytu.

                  Ja miałam niedobory ferrytyny i D3.
                  Mam przerwę w suplementacji bo chcę iść w tym tygodniu na badania. Zobaczymy co wyjdzie i jak tam moje hormony.
                  • kama7231 Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 22.04.15, 14:11
                    Ja nie tyję , to jest dziwne ( a może i nie) , bo większość osób opisuje i wiąże niedoczynnośc z tyciem, a moja waga jest raczej stała, od dwóch lat. Męczą mnie tylko takie nagłe napady głodu, spadki cukru ( szczególnie po posiłkach, godzinę po obiedzie mam uścisk w żołądku i silne osłabienie i muszę znowu coś zjeść). Miałam robiony cukier, krzywe, obciązenie glukozą i wszystkie inne... wyniki ok.
                    • moniqua_2 Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 23.04.15, 07:46
                      kama7231 mam identyczne spadki cukru, najczęściej rano, po pierwszym śniadaniu wytrzymuję max 2 godziny potem zaczyna się jazda niedocukrzenia, drżą ręce, robi mi się słabo, oblewają mnei zimne poty itp brrrrr okropne
                      wybieram się na krzywe bo glukoza na czczo i po jedzeniu ok.
                      A robiłaś krzywą insulinową? przy hashi często zdarza się insulinooporność.
                      Ja jeszcze biorę propranolol i wyczytałam gdzieś że i przy nim mogą wystąpić niedocukrzenia. tyle ze ja mam je od baaaaardzo dawna a wtedy jeszcze nie jadłam leków.
                      • kama7231 Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 23.04.15, 09:32
                        monique, nie mam pojęcia czy robili mi krzywą insulinową, byłam w szpitalu na te spadki cukru, moja pierwszego kontaktu mnie wysłała, robili mi jakies badania włącznie z próbą głodową ( 3 dni na wodzie samej, koszmar !)

                        Napisane mam tak : W próbie obciążenia 75 g glukozy najmniejsze stęzenie glukozy wynosiło 69mg/dl w 180 minucie testu , z prawidłową reakcją inuliny i C- peptydu. Podczas 72 h próby głodowej nie stwierdzono hipoglikemii poniżej 49mg/dl. Obecnie wykonane badania biochemiczne i obrazowe nie wzkazują na obecnośc insulinoma. Nawracające hipoglikemie mają najprawdopodobniej charakter reaktywny. Wzkazana dalsza opieka w poradni dietetycznej. Proszę spożywać 5-6 posiłków dziennie , równomiernie rozłożonych w ciągu dnia o odpowiedniej kaloryczności.

                        Tak to wygląda, chociaż te spadki cukru i ssania w żołądku mają u mnie ( jak wszystko inne zresztą charakter rzutów), tzn są dni, kiedy jest ok i tego nie mam, a sa okresy nawrotów , wtedy ogólnie też dziwnie się czuję. Może spróbuj, tak jak mi poradzono jeść częściej, ale mało. Ja zawsze mam ze sobą jakiegoś banana w torebce ( w razie potrzeby).

                        Długo się już męczysz z tym wszystkim i widzę, że u ciebie też oprócz hashi nic innego nie wykryto. Ja robiłam cały panel przeciwciał na inne choroby auto i nic nie mam. Czy u ciebie te zawroty występuja stale, czy masz też takie okresy wyciszenia ? A na co bierzesz ten propranolol? Ja nic nie biorę oprócz euthytroksu i supli ( omega, d3, magnez, b12, selen, wit c)
                        • wojciech.pvb Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 23.04.15, 09:58
                          Czesc Dziewczyny smile
                          Pijak/ zaburzenia rownowagi / bujanie jak na statku... u mnie od tego sie wlasciwie .zaczelo i trwa dobre 4 lata. Sa tez okresy ze jest lepiej i gorzej. Rowniez zmienia sie w ciagu dnia. Byly tez inne objawy niedoczynnosci (grypopodobne / bole stawow / sennosc/ skoki temperatury) ale to w wiekszosci minelo

                          Co mi pomaga:
                          - bez glutenu
                          - bycie w nadczynnosci (lekkiej) TSH w okolicach 0,5
                          - kupcie pulsometr - taki na palec ( ja mailem nawe przy dawce 25 za wysoki puls
                          - biore nebilet
                          - wysypianie sie 22-8 rano
                          - nordic walking coddziennie.
                          - kupic glukometr i kontrolowac cukier - ja sie zle czuje przy cukrze powyzej 120 i ponizej 80.

                          Kama Mozesz podac maila?

                          Pozdrawiam
                          • moniqua_2 Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 23.04.15, 14:36
                            Wojciech ja mam pulsometr jak ide na siłownię (kardiolog mi nie pozwala wysiłkować się powyżej 120 uderzeń serca na minutę smile ale ciągle zerkanie na pulsometr wyzwala we mnie lęk i wtedy puls jeszcze bardziej przyspiesza. Gdybym cały czas nosiła to chyba bym zwariowała.
                            Ale glukometr powinnam kupić. To jest dobra myśl smile Dzięki
                          • kama7231 Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 23.04.15, 18:16
                            witaj wojciechu w gronie "pijaków".
                            ja jestem bez glutenu już rok, nordic walking prawie codziennie + bieganie, śpię po 10 godzin, glikometr mam, chociaz ostatnio rzadko się kłuję, bo tego nie lubie, palce mnie potem bolą. A co twój lekarz na te zawroty pijane? tak sie pytam, bo mnie to zastanawia, dlaczego lekarze zupełnie olewają takie objawy, a to potrafi być takie upierdliwe. Ja jescze 3lata temu byłam zdrowa i tryskałam energią a teraz.... nie ma dnia, żebym " czegoś " nie miała, a sama sobie tego nie wymyslam, bo naprawdę mam co robić w życiu ..wojciechu, mój mail : bkamila087@gmail.com
                            • wojciech.pvb Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 04.05.15, 10:25
                              Ja w gronie pijakow jestem od 4 lat smile a wczesniej tez... zawody rowerowe ... praca po 12 godzin - zero problemow.

                              Przez to bujanie ciezko mi uprawiac sporty - ale generalnie gdy sie "bardziej zmecze" to nastepnego dnia mam " jazdy" i jest gorzje niz zwykle

                              Moj endo mowi - ze mgla umyslowa i takie bujanie zdarzaja sie i sa od niedoczynnsoci albo od nerwicy smile
                          • easyblue Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 07.06.15, 00:01
                            Nie wiem, jaki mam cukier, gdy przychodzi dziwny, nie do zniesienia stan z trzęsącymi sie rękami, silnym niepokojem, drżącym ciałem, niemoznością skupienia myśli, uczuciem prawie umierania i s-t-r-a-c-h-e-m. Gdy na początku takiego stanu zbadałam kiedyś cukier wyszło 79, czyli niby ok. Czasami dopada mnie 2 godziny po posiłku, czasami mogę nie jeśc 6 godzin (rzadko) i nic mi nie ma. Wysiłek fizyczny dobrze mi robi, ale problem z sercem skutecznie mnie od niego odciąga. Z kawy zrezygnowałam, bo fatalnie zaczęła na mnie działać, jedynie po tej z Mc Donalda nic mi nie ma.
                            Przez 1,5 roku leczyłam borel wg ILADS (wyniki ujemne, leczenie wg objawów), przerwałam bo coś się stało z moim organizmem i przez miesiąc siedziałam w domu zbierając siły. Nawet nie wiem, jak opisać, co się wtedy ze mna działo. Całkowity rozstrój układu nerwowego, uczucie, że coś zaczyna się dziać w głowie i lawina innych powalajacych mnie objawów.
                            W lutym doc przepisał mi euthyrox 50, ale po pierwszej tabletce serce mi ześwirowało i cały dzień przeleżałam na kanapie. Po długim czasie zdecydowałam się brać letrox 25. Wyniki: tsh 5,57 (0,27-4,2), FT4 14,1 (12-22), FT3 4,45 (3,1-6,8), p/antyTPO 267,6 (0-34).
                            Już nie wiem, co mam cholera pierwsze leczyć, bo zwyczajnie nie mam siłuncertain
                            Czasami mam dziwne zawroty głowy, także uczucie odrealnienia itd. Ale mam tez samoistnie kurczące się tętnice przy sercu, co daje objawy przedzawałowe, dwie walnięte zastawki (nieznacznie), pieprz... nerwicę serca i inne goownauncertain
                            Biorę od jakiegoś czasu D3 (ok.2-4 tys.), K2,C, MSM. Szału nie ma, chociaż widzę maleńką różnicę.
                            Jakie badania mogę zrobić, by sprawdzić, czy mnie już jakaś cholerna cukrzyca nie dopadła? Aha, cukier spada szybciej, gdy się denerwuję.
                            W czasie ciaży glukoza była na poziomie 58-73. Obciażenie 75g po 2h - 57. Ale wtedy nie czułam się źle! Więc dlaczego teraz mój organizm tak ześwirował?

                            --
                            Najtrudniej przyznać, że nosi się w sobie diabła i umieć chwycić go za gardło w momencie, gdy tylko się ruszy.
                            Ryszard Kapuściński
                        • moniqua_2 Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 23.04.15, 14:34
                          skoro wypisali Ci o prawidłowej reakcji insuliny to pewnie badali, nie znam sie na tym za bardzo niestety. U mnie też to wygląda jak rzuty, są dni kiedy mogę długo na głodzie wytrzymać a są takie kiedy po godzinę wpadam w delirkę. Jak rzuciłam papierosy to miałam takie ze 2 tygodnie brrrrr masakra.
                          Co do zawrotów to też mam gorsze i lepsze dni. Dziwne jest to, ze podczas wakacji w ciepłych krajach nie ma ich prawie wcale.... beztroska, zmiana klimatu, czy słońce? coś w tym musi być
                          propranolol biorę ze względu na palpitacje serca, tzn momenty kiedy serducho samo przyspiesza i nie chce zwolnic a nei jest to spowodowane wysiłkiem np. Bardzo często przydarzało mi się to w nocy, budziłam się zlana potem z tętnem 140 nei raz i nei dwa kończyło się na pogotowiu. Po 8 latach któryś z kardiologów stwierdził że mam zespół barlowa czyli wiotkość płatka zastawki i coś np stres powoduje że moje serducho wpada w takie szybkie bicie. mnóstwo ludzi ma ta wadę ale u mnei coś powoduje, ze ona jest odczuwalna tak bardzo i wciaż się włącza smile betabloker to hamuje i jest w miarę ok. choć nie powiem, ze jestem całkiem wolna od palpitacji tyle, że nei wędrują na takie wysokie obroty.
                        • niuska_19 Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 23.04.15, 17:24
                          Witaj Kama7231, moja Endo powiedziała mi, że przy tych spadkach cukru należy wystrzegać się bananów, gdyż powodują one że glukoza ci szybko idzie do góry i czujesz się lepiej, ale zaraz potem gwałtownie spada. Lepiej mieć w torebce jakieś suszone śliwki, rodzynki (jak zaczęłam tak robić) one powoli podwyższają ci glukozę ale nie spada ona potem tak szybko. Objawy spadku cukru przechodziłam codziennie, są tragiczne. Od kilkunastu dni, jest troszeczkę lepiej.
                          • wojciech.pvb Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 23.04.15, 17:37
                            No u mnie pulsometr generalnie stosuje rano - i np. popoludniu. Gdy wstaje rano i na siedzaco mam puls 100 wiem ze bedzie "jazda" w ciagu dnia. Naszczescie biore Nebilet i mi bardzo duzo objawow odeszlo. Co do glukometry - powiem tak... hipohondrycznie sobie mierzylem w ciagu osttniego miesiaca nawet pare razy dziennie sad ale za to bardzo wiele sie nauczylem .... pozwalam przewidziec jak sie bede w ciagu dnia czul ... albo gdy mam dany objaw - wiem ze to spadek cukru a nie wzrost - na wzroscie mam troche inne objawy. A co do bujania - to jeszcze taka obserwacja - jak wsiadam do auta to mnie nigdy nie buja ... moglbym jezdzic caly dzien smile Co do rodzynek i sliwek... to przetestuje.
                        • niuska_19 Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 23.04.15, 17:53
                          Kama 7231, obiecałam że wstawię Ci listę moich objawów, więc proszę.

                          * zapominam słów, często kiedy coś mówię, brakuje mi słowa żeby móc dokończyć zdanie - SZOK!!!
                          * totalny brak energii i siły
                          * zaburzenia równowagi - nieraz kiedy idę po nierównej powierzchni tracę równowagę, kiedy np ćwiczę na bieżni, kiedy zejdę czuję jakbym nie miała gruntu pod nogamisad
                          * zapadanie, kiedy leżę, czuję jakbym się zapadała w łóżku.
                          * jestem bardzo nerwowa i niecierpliwa
                          * zawroty głowy jakby ściskanie głowy, uczucie wypierania, jakby ciśnienia wewnątrz czaszkowego. Kiedy stoję w kolejce lub w kościele, bez ruchu mam uczucie jakbym miała za chwilę się przewrócić, co wzmaga ściski w głowie, powoduje wysokie ciśnienie w głowie.
                          * ucisk i piski w uszach, nadwrażliwość na hałas. Często muszę zatykać czymś uszysad
                          * nadwrażliwość na perfumy ( na początku miałam, już mi przeszło)
                          * totalne osłabienie mięśni (nogi i ręce jak z waty) - narazie jest lepiejsmile
                          * burczenie, przelewanie, gazy jelitowe
                          * nieprzyjemny zapach z ust
                          * totalna niechęć do kontaktów seksualnych
                          * skąpe i krótkie miesiączki
                          * sucha skóra, żółte ręce wewnątrz dłoni.
                          * zimne ręce i stopy, obniżona poniżej 36,6 °C temperatura ciała,
                          * łamliwe paznokcie, wypadanie włosów koszmarne
                          * sucha skóra wewnątrz dłoni, pomiędzy palcami
                          * problemy z zatokami szczękowymi oraz czołowymi (MRI głowy wykazało płyn w zatoce szczękowej i czołowej)
                          * kiedy jest ciepło w pomieszczeniu mam duszności, jakby uczucie braku powietrza.
                          * czasami mam duszności, uczucie jakbym miała coś w gardle
                          * kłuje mi coś w gardle czasami przy większym nabraniu powietrza
                          * nadwrażliwość na światło, na podwórku muszę chodzić w okularach przeciwsłonecznych
                          * pieczenie i łzawienie spojówek

                          Mniej więcej tyle, ale na pewno znajdzie się tego więcej.
                          Najbardziej dokuczliwe jest te ściskanie w głowie, zaburzenia równowagi, osłabienie mięśni i zapominanie słów. No i te spadki cukru, koszmar!!!
                          Od Ponad miesiąca jestem na dawce Letrox 50. od około 3 miesięcy przyjmuję wit D3 2000 jm, teraz vigantoleten 1000 jm. Myślę że to trochę za mało jednak i niebawem spróbuję zakupić wit D w kroplach. Badania tej witaminy nie robiłam, aczkolwiek wiem, ze niedobory maja wszyscy i nikt nie mówi jak zbawienny wpływ ma ona na funkcjonowanie naszego organizmu. Myślę ze od tego trzeba zacząć. Jeśli chodzi o mnie i moje samopoczucie, gdyby nie Internet - do dzisiaj tkwiłabym w czarnej d... Bo to dzięki niemu mimo " TSH w normie" zdecydowałam się udać do endokrynologa. Podejrzewam, że jeszcze parę miesięcy dłużej i skończyłabym jednak na psychotropach przepisanych od najpopularniejszego w dzisiejszych czasach lekarza! No bo po co szukać przyczyny - lepiej tłumić objawy w pełnym tego słowa znaczeniu!! Pozdrawiam niuska_19 XD
                          • kama7231 Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 23.04.15, 18:50
                            niuska, dzięki kochana za tą listę; wiesz, ja też mam szumy w uszach okresowo ale już to olewam, bo bym zgłupiała jakbym o tym myslała wszystkim co mam, a czy ty próbowałaś przejśc na bezgluten ?bo to przelewanie i gazy, może być przyczyną np jakiejś nietolerancji pokarmowej. Wiesz ja to najlepiej sie czuję, jak jem cały dzień taką kaszkę sinlac firmy nestle ( ona jest bez glutenu i bez laktozy) , spróbuj, może ci się ten żołądek uspokoi i wtedy będziesz miała jakiś trop. Jeśli chodzi o nadwrażliwośc na światło, też to miałam i jako powiedziałam to pani reumatolog ( bo tez mnie skierowali) to coś się zmartwiła i dala mi cały panel przeciwciał ( toczeń, ana1 i inne) ale na szczęście nic mi nie wyszło. Czyli nie mam innej choroby autoimmunologicznej i ... kurczę aż mi się wierzyć nie chce, że to wszystko może być od tarczycy, no ale przeciez nie wymyślamy sobie tego. Mnie to nieraz tak wkurza, bo tyle rzeczy chciałabym zrobić a czuję się jak wrak i nie mogę się pozbierać...... też zapiminam słów, czasami idę po coś do sklepu, wchodzę i zapominam po co przyszłam..... normalnie czarna d..... ( jak to ty określiłaś) Jeśli chodzi o te zawroty głowy i usciski, to znalazłam info, że jest coś takiego jak Encefalopatia Hashimoto ( słyszałaś o tym?) , ale już darowałam sobie wdrażanie się w temat, bo popadnę w hipochondryzm ..... I tak żaden lekarz się nie zajmie tematem, chyba że dr House smile Ręce też mam ciągle lodowate, zresztą ciągle mi zimno, na szczęście nie przytyłam i nie tyję więc chociaż jeden pozytywny element w tym całym cyrku. Libido też zero ( a kiedyś było tak fajnie) eh.... szkoda gadać, ale dobrze , że można pogadać z Wami, bo przynajmniej pocieszenie takie, że inni tez sie męczą i że nie jestem chora psychicznie.

                            moniqua_2 , ja też miałam walenia serca, potem miałam taki okres , kiedy miałam bardzo niskie tętno ( ok 45) i wtedy załozyli mi hotlera i echo serca zrobili, ale wszystko ok, miły pan kardiolog powiedział, żebym zgłosiła się do niego za jakieś 20 lat to może pomyślimy o rozruszniku ( hehhee)

                            Nie czytałam ksiązki pt" Jak żyć z hashimoto", a bardzo chciałabym ją przeczytać, tylko jakos ciagle czasu nie mam żeby ją zamówić , czytaliście ją? zastanawiam się, czy tam tez opisuja takie różne objawy pt " to nie hashimoto", które jako choroba wg lekarzy jest bezobjawowe. Może samo w sobie tak, ale jak hormony są w normie, a tu jak widac nie jest łatwo o normalne hormony. Ja się zbieram jeszcze na badanie d3 i b12, chociaz ferrytynę miałam ponad normę, co podobno tez nie jest ok, ale nie wiem co mam robic , żeby ją zmniejszyc. I tak zle i tak niedobrze. Pozdrawiam wszyskich, wojciechu, adres mailowy ci podałam.
                            • niuska_19 Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 23.04.15, 19:15
                              Kama7231, ja robiłam sobie badanie poziomu witaminy b12, nie mogę teraz znaleźć wyniku, ale pamiętam że było nieco ponad 220. Oczywiście wszystko w normie-jednak przy naszej chorobie, b12 powinno wynosić chyba ok 50% a tyle niestety nie mamy. Wspomnę jeszcze raz o witaminie D3, myślę że ma tu ona duże znaczenie. Badanie narazie robić nie będę, bo i tak wyjdą braki. wolę zainwestować w dobre krople i brać ok. 4000 jm dziennie. Narazie kończę vigantoletten. nie słyszałam o tej chorobie co pisałaś. ale chętnie poczytam i się potem wypowiem😄 pozdrawiam
                              • kama7231 Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 03.05.15, 12:47
                                Witam, mam pytanie n/t cisnienia i pulsu, bo ostatnio kiepsko się czułam, nie wiem czy to od pogody takiej w kratkę, ale mam b. niski puls ( ok 50) ale to po kawie i w ruchu ...... miałam już kiedyś tak i hotlera nosiłam, ale nic nie wykazało; Czuję się przy tym słaba i ospała... czy to może miec związek z tarczycą, czy mam dalej szukać jakiś kardiologicznych powiązań. Ktoś z was miał kłopoty z powolnym biciem serca ? ciśnienie ok tzn 120,130/80.90.
                      • niuska_19 Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 04.05.15, 12:39
                        Ja też podejrzewam u siebie hipoglikemie. Tym bardziej że kiedy nie zjem czegoś w przeciągu 2 godzin uciska mi coś w głowie, mam zawroty głowy, mięśnie stała się strasznie słabe że nie mam siły chodzić i jestem okropnie słaba. czuję się wtedy jakbym miała za chwilę zemdlec. Natomiast kiedy coś zjem. Jest lepiej. Cukier z rana mam ok. Natomiast słyszałam od to zupełnie co innego niż poziom insuliny po posiłku!
                          • niuska_19 Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 06.05.15, 14:24
                            Też ratuje się rodzynkami gdy jest mi straszliwe słabo. Boję się tego badania krzywej bo wiem jak się czuję Kiedy nie zjem czegoś w ciągu 2 godzin. Nie wiem czy wgl dam radę na tym badaniu. ostatnio też zastanawiam się nad Wit b12. Ponoć jej niedobór ujawnia się dopiero po około 6 latach? Mam prawie wszystkie tego objawy😳 ostatnio robiłam to badanie Ale miałam w normie coś ponad 200, nie mogę teraz znaleźć wyniku. Ah, ciężkie są te bujania i sciski w głowie. dodatkowo bardzo martwi mnie to że często nie umiem się wyslowic, często się zacinam, brakuje mi słowa. Ma ktoś tak?
                          • pies_z_laki_2 Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 11.05.15, 05:03
                            wojciech.pvb napisał(a):
                            > Ja mam teraz taka teorie - ze wlasnie po posilku - insulina mnie "miota" gdyz m
                            > am jej wyrzut- niedobrze mi itd. Ostatnio ratuje sie rodzynkami gdy jestem bar
                            > dzo glodny i nie mam nic pod reka - i moge polecic

                            Wojciechu, koniecznie poczytaj o Insulinooporności. To co opisujesz, to prawdopodobnie tylko skutek IO, czyli hiperinsulinizm ma źródło w insulinooporności. A wtedy rodzynki są zabójstwem dla trzustki!!! To nie cukrzyca, kiedy już trzustka nie pracuje wcale i musisz podnieść cukier za wszelką cenę, bo sobie wstrzyknąłeś za dużo insuliny. Jeśli masz za wysoką insulinę własną (a nie z zastrzyków), to konieczna jest dieta niskowęglowodanowa i bez cukrów!!! żeby trzustki nie pobudzać dodatkowo do nadmiernego wysiłku.

                            IO jest nazywane stanem przedcukrzycowym, kiedy trzustka nadmiernie wyeksploatowana w końcu przestaje produkować insulinę i wtedy trzeba ją dostarczać z zewnątrz (analogicznie do hormonów tarczycy). Żeby do tego nie dopuścić trzeba przejść na dietę z niskim IG i z węglowodanami złożonymi. Bez słodyczy!!!
                • wojciech.pvb Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 04.05.15, 10:20
                  Kama, Wega... ja mam dokladnie to samo o czym piszecie tutaj.

                  Macie jeszcze cos takiego - ze was "buja na krzesle" gdy siedzicie ?
                  W aucie nie ma problemu. U mnie oprocz objawow grypopodobnych sa jeszcze takie dziwne pobolewania przy uszach / karku.

                  Co do tych objawow- u mnie pojawil sie tro z cukrem - kupilem glukometr i badam - i jest pewna zaleznosc z tymi zawrotami i samopoczuciem.
        • kama7231 Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 05.05.15, 14:19
          tak, mam takie bujania od wewnątrz, nic minie wiruje....jabym to nawała raczej zaburzenia równowagi;nie Wojciech, wiem czy miałam robioną krzywą insulinową, byłam w szpitalu na te spadki cukrów więc domniemam że sprawdzali krzywą, napewno miałam głodówkę trzydniową,w sumie to niczego się nie dopatrzyli....problem w tym, że ja nie mam tego zawsze; tak jak cała masa innych objawów chodzi to falami, teraz jest ok, ale czasami mam takie dni, że godzinę po posiłku dostaję takich zimnych potów i dziwne uczucie ssania w żołądku i ... pewnie sami znacie ten stan; no ale dlaczego czasami potrafię mieć miesiąc spokoju...... ????? ostatnio miałam bardzo niski puls i bujania i w ogóle dolek jakiś straszny.... no i minęło.... do następnego pewnie..... brrrrrr
          • wojciech.pvb Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 06.05.15, 12:59
            Kama... Moze warto zrobic jeszcze raz ta krzywa cukrowo - insulinowa? mnie wyszla tak (jest w innym watku).

            Moze to jest klucz do naszego bujania ?
            Test obciążenia glukozą (75 g)
            Glukoza na czczo 5,51 mmol/l (3,90 -5,83 N)
            Glukoza po 1 godz. 7,17 mmol/l (max 11,10 N)
            Glukoza po 2 godz. 5,89 mmol/l (max 7,80 N)
            Insulina po obciązeniu (75 g glukozy 0,1,2)
            Insulina przed obciążeniem 7,4 ?IU/ml (2,6 24,9 N)
            Insulina po obciążeniu (pkt 1) 158,1 ?IU/ml
            Insulina po obciążeniu (pkt 2) 44,6 ?IU/ml
    • wega1975 Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 07.05.15, 07:25
      Tak się zastanawiałam nad tymi i zawrotami i może to głupie ale wiążę to z pogodą. Jak jest ładna i ustabilizowana to czuję się lepiej niż jak jest brzydko. Najgorzej jak wieją wiatry.
      Druga rzecz to żelazo. Ja miałam niską ferrytynę (ostatnio nie badałam) i może tu tkwi problem. Znowu zaczęłam suplementację żelazem i zobaczymy co z tego wyjdzie. Morfologię mam w normie ale nie jest powalająca.
      • kama7231 Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 22.05.15, 20:58
        Moja Endo stwierdziła że bez podwyższonego ATPO to nie Hashimoto.
        "Kama 7231- czytałam namiętnie Twój wątek o zawrotach, wydawało mi się że spotkałam bratnią duszę (przynajmniej jeśli chodzi o objawy). Zwróciłam uwagę na fakt że u Ciebie ATPO też były w normie a podwyższone ATG tak jak u mnie (dwukrotnie) ? jestem laikiem może to jest trop. Doświadczone HAshimotki za co dokładnie odpowiada ATG ? może to objaw innego schorzenia?

        yagush1975 przeczytałam- i jescze skopiowałam to ostatnie, co napisałaś, ja też mam tylko anty tg, tpo niogdy nie miała, ale u mnie stwierdzono hashimoto na podst usg, chociaż jeden lekarz, który mi robił, pamętam że powiedział, że jakiś stan zapalny to jest ale nie hashi....może ktoś nam cos odpowiemądrego, czy anty tg ma jescze jakieś inne " zastosowanie"...... Ja raz lepiej raz gorzej, chociaż to bujanie i zawroty mam czasami np pół dnia a potem i odpuscza i czuję się normalnie jakby nigdy nic. Wojciech, tez próbowałam to z pogodą łączyć, i z dietą i z .... nic mi nie pasuje, czasem jak mnie " sieknie" to nie wiem co się ze mną dzieje.... tylko wiesz yagush1975 ja mam puls bardzo niski, najwyższy jaki miałam to chyba 80.... ogólnie 60-65, mam takie stany jakby " grypowe", nie umiem tego okreslic, ale czuję się, jakbym chora była, a temperatura 35,6 mam też czerwoną i suchą skórę na twarzy, a na plecach pojawiaja mi się takie krostki małe i czerwone, które mnie pieką..... też chwilami zastanawiam się czy to nie nerwica i czy nie popadam w paranoję, ale aż mi się wierzyć nie chce, bo ogólenie nie mam powodów, żeby być znerwicowana, denerwuję sie bardziej moim samopoczuciem, bo tez juz sama nie wiem co o tym myśleć......
        • wojciech.pvb Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 26.05.15, 11:51
          No to juz mi rece opadaja - co i gdzie szukac. Ja z dawkami eksperymentuje - raz jest lepiej / raz gorzje ale tak jak mowilas jak mnie sieknie to dramat. A pracujesz ? U mnie w pracy jest ciezko... bo non stop mnie buja. Normalne jest ze jak sie relaksuje to jest lepiej ... no ale za cos trzeba zyc. A powiedzcie mi - suplementujecie czyms - zastanawiam sie czy nie zaczac konskich dawek magnezu i D3 - tak jak ktos wczesniej napisal.
            • kama7231 Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 27.05.15, 20:24
              Wojciech, ja mam tak , tzn czasami pojawia mi się taka krostka na plecach , albo krostki, które mnie bolą albo wręcz pieką i to pieką nieadekwatnie do wielkości tej krostki, czasem boli mnie nawet całe to miejsce. kiedyś miałam tak, że bolała mnie cała strona pleców od jednej małej krostki; nikt z lekarzy nie ma na to pomysłu ...... wtedy też kiepsko się czuję, stan jakby grypowy a gorączki nie mam .... pomysłu nie mam co to może być, byłam nawet u dermatologa z tym problemem to dostałam jakąś maść ze sterydami, której nawet nie wykupiłam.i tak samo mija, nie ten problem, moim zdaniem to gdzieś od środka idzie ;
              • kama7231 anty TG 27.05.15, 20:40
                ktoś poruszył tu chyba temat podwyższonych anty tg , nie wiem czy wojciech,czy ktoś inny, może ktośz was ma wiedze na ten temat. Byłam dzisiaj na wizycie u endo, podam potem wyniki badań, ale moje wysokie tg i zerowe tpo skomentowała tak "teraz to już własciwie nie diagnozuje się hashimoto na podstawie podwyższonych antu tg" ... i co o tym myśleć ???? czy jest tu ktoś,kto ma podwyższone tylko anty tg i zdiagnozowane hashimoto ? ja tak mam,ale ten komentarz trochę mnie zadziwił, bo w związku z tym co to jest...... tak czy siak mam po wielu usg opisane autoimmunologiczne zapalenie tarczycy lub tan zapalny tarczycy.... i co teraz?
                • kama7231 po wizycie, nowe wyniki i skoki ciśnienia 27.05.15, 20:54
                  jestem cały czas na dawce50

                  tsh 1,69 (0,2-4,2)
                  ft3 2,81 (2,00-4,4)
                  ft4 1,36 (0,93- 1,7)

                  to dobrze; ? endo powiedziała że ft3 trochę niskie ale mam nic nie zmieniać, bo tsh ok i nie trzeba nic robić;

                  samopoczucie raz lepiej raz gorzej, chociaż ostatnio mam epizody skoków ciśnienia i teraz mam pytanie, może ktoś was ma jakąś wiedzę na ten temat, bo od endo dużo nie wycisnęłam.

                  Takie skoki ciśnienia już kiedyś miałąm, więc się specjalnie nie przejęłam, chociaż to niemiłe jak rano wali mi do 170/90 bo przy moim ogólnie niskim ciśnieniu to już bardzo odczuwalne. Endo podumała trochę i dała mi badanie pt chromogramina A ( za które zapłaciłam całe 150 zł) mówiąc coś o guzie nadnerczy, poczytałam i się wystraszyaląm, więc już nie czytam narazie. czy macie czasami takie " rzuty" z ciśnieniem? ja już pamiętam ok rok temu tak epizod, dostałam nawet jakieś leki na nadciśnienie ale potem samoistnie mi przeszło i wróciło do mojego niskiego. teraz mam to znowu. Kortyzol miałam w normie....ale to był w lutym, nie wiem czym mogą być spowodowane takie wyrzuty; a puls mam przy tym niski tak do 70 max......
                  • moniqua_2 Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 29.05.15, 07:50
                    kama u mnie te gorsze dni podobnie wyglądają, poza bujaniem, takim osłabieniem jest mi zimno ciągle, ciągle też czuje serducho, bije wolno ale tak mną "trzęsie", cały czas je czuję, to wywołuje taki niepokój i jestem przez to taka odcięta od świata, nieobecna bo ciągle to serce i tak się nakręcam tym,


                    --
                    Mój wątek forum.gazeta.pl/forum/w,24776,157250719,157250719,mecze_sie_10_lat_czy_to_Hashimoto_.html
                    • kama7231 Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 29.05.15, 22:58
                      Wojciech, ty pisałeś coś na temat tego złego samopoczucia i związku z dietą, ja znalazłam cos takiego

                      nietolerancja-pokarmowa.pl/przewodnik/objawy-nietolerancji-pokarmowej/

                      Ja wiem że takie objawy moga pasowac do wszystkiego ale... ciągle jestem na etapie szukania, dodam tez, że im mniej jem , albo np kiedy mam dni, że jem bardzo proste potrawy pn np ryż z warzywami , to mi lepiej.... zacznę chyba eksperymentować z dietą ,,,,,,, pisałeś tez coś o tej wysypce na twarzy, ja też czasem mam tekie dziwne wypryski nie wiadomo skąd ........ może to rzeczywiście ma związek z dietą, ciekawa jestem czy takie badania na nietolerancje ( z krwi) sa bardzo drogie. Bo domyślam się że na tym etapie nikt mi takich badań nie zleci, tylko dlatego, że tak sobie wymyśliłam......
            • kama7231 Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 31.05.15, 21:51
              senciak , a mogłabyś cos więcej napisać, albo wysłac mi cos mailowo: bkamila087@gmail.com

              Ja przeczytałam , że paleo to dieta odchudająca, ale mnie to nie interesuje, bo nie mam kłopotów z wagą; Zauważyłam jednak inną zalezność, i pisałam chyba nawet o tym Wojciechowi. Im mniej jem i im uboższa jest moja dieta ( np na cały dzien- rano - słoiczek gerber owocki, obiad- bezglutenowy makaron z warzywami i np filetem z kurczaka, wieczorem np ryż z jabłkiem... , przekąski ew banany,jabłka, ) tym lepiej sie czuję..... Tak jakby jednak coś mnie uczulało i wywołaywało takie dziwne stany- dlatego wkleiłam tego linka o objawach nietolerancji pokarmowej, niekoniecznie związanych z kłopotami żołądkowymi. Eksperymentuję, bo skoro to " nie od hashimoto", to jakas przyczyna musi być..... nie wiem dlaczego ale np po żółtym serze i orzechach mam często bóle głowy....Piszą też dużo o powiązaniu takiej nietolerancji pokarmowej z chorobami z autoagresji m in hashimoto...... Bardzo chciałabym zrobić sobie jakies badania, znalazłam dużo różych prywatnych laboratoriów, które robią takie testy, tylko koszty są dość wysokie, a nie wiem na ile jest to wiarygodne....
                • kama7231 Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 02.06.15, 23:24
                  Wojciech, szukam narazie, to nawet nie jest kwestia ceny, bo mogłabym za to zapłacić, ale chodzi mi głównie o wiarygodnośc takowych badań. W necie pełno jest reklam różnych dziwnych instytucji, które ogłaszają się że np w jednej kropelce krwi znajdą wszystkie choroby świata ( za niewielkie pieniądze mozna się przebadać na boreliozę, candida i wszystkie nietolerancje itp), tylko na ile jest to wiarygodne. Może wiecie cos na ten temat. Mi chodzi głównie o takie sensowne badania laboratoryjne na uczulenia pokarmowe, może jakieć przeciwciała ? tylko jakie ?. Tak czy inaczej powtarzam, że jest mi dużo lepiej przy bardzo prostej i ubogiej diecie, jestem mniej zmęczona, nie kręci mi się w głowie, nie skacze mi ciśnienie. W tym linku, który wkleiłam sa wszystkie objawy nietolerancji pokarmowych , oraz oczywiście informacja, że osoby chorujące na choroby z autoagresji, m in hashimoto, są bardziej narażone na tego typu alergie. Więc ja powróciłam do mojej diety, wyeliminowałam nabiał , jem ryż z warzywami, białe mięsko, zero słodyczy, zobaczymy.....
    • nowaa30 Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 01.06.15, 23:07
      Witam! Jak czytam to co napisałaś to tak jakbym czytała o sobie. Kilka lat temu przeszłam poważne załamanie nerwowe (mam stresującą pracę) które na rok czasu było poprzedzone zawrotami głowy, skokami ciśnienia (na codzień jestem niskociśnieniowiec), kołataniem serca a nawet zaburzeniami widzenia, bólami rąk i nóg a szczególnie stawów. Następnie dopadło mnie poważne załamanie nerwowe. Do dziś biorę małe ilości leków. Ale co najdziwniejsze przez te kilka lat borykam sie z rożnymi objawami chorób. Chodzę od lekarza do lekarza robię różne badania i nic mi nie wyszło. Ostatnio natrafiłam w Internecie na coś takiego jak choroby psychosomatyczne. Przeczytaj sobie o tym a zobaczysz jakie to daje objawy. Ja nie łączyłam do tej pory swoich objawów z tłem psychicznym bo zazwyczaj działo się to wtedy kiedy nie przeżywałam żadnych stresów i właśnie tak to jest w przypadku chorób psychosomatycznych. Za m-c wybieram się do mojego psychiatry i zamierzam go o to zapytać.
        • kama7231 Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 02.06.15, 23:31
          senciak, święta prawda,
          Jesli chodzi o to co mnie interesuje, to głównie interesuje mnie dobre samopoczucie, a obawiam się, że mogę miec uczulenie na coś co jem, sama już nie wiem, dlatego szukam. Napisałaś o tej diecie paleo, ale ja się nie odchudzam, więć nie wiem, czy to jest dla mnie, pisałaś, że też miałaś epizod ze skokami cisnienia, ja wkleiłam link nt nietolerancji i tam wymieniają skoki ciśnienia jako jeden z objawów, więc staram się dojśc czy to tarczyca ( chociaz hormony mam ostatnio w mairę wyrównane) czy coś innego .....
      • kama7231 Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 02.06.15, 23:14
        nowaa30, czytałam juz o tym dużo.... Sęk w tym, że ja nie przeszłam załamania nerwowego, nie mam stresującej pracy, prowadzę działalnośc , która jako tako mi idzie, lubię to co robię i nikt mnie w pracy nie strsuje, rodzinnie jest ok dzieci duże, dobrze się uczą, córka studiuje za granicą ( byłam bardzo młoda jak ja urodziłam, bo zaczynałam dopiero studia, ale dałam radę), syn w liceum , z mężem wreszcie mamy czas zeby cieszyć się wolnoscią i podrózować , z rodziną kontakty bardzo dobre, zero stresu, wiadomo jak każdy jakies tam codzienne problemy, ale ja jestem wielką optymistka i do wszystkiego podchodzę bardzo " na luzie", więc naprawdę ale to naprawdę nie mam powodu żeby dopadły mnie problemy natury psychosomatycznej , a jednak coś jest nie tak. Ja wiem, że najłatwiej wysłac człowieka do psychiatry i zrobic z niego wariata, ale ja się nie dam.
          • kama7231 Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 03.06.15, 17:52
            Nie, ja się nie pocę, nie spinam się, buja mną i koniec, czuję się raczej słabo, bo " niestabilnie". Pocę się dopiero przy tem ponad 30 stopni. Ogólnie zawsze się trzęsę i takie upały jak dzisiaj sa dla mnie rewelacyjne, bo czuję się super, wreszcie mi ciepło, a może nawet nie tyle ciepło co normalnie. Poniżej 20 to już dla mnie zima. Narazie eksperymentuję z dietą i nie wiem czy to efekt placebo czy co, bo jest mi lepiej..... otwórz tego linka, o objawach nietolerancji...... ja mam z nich prawie wszystkie. Chociaż są to tez objawy z testu na niedoczynność, też jest zdanieo kłopotach z utrzymaniem równowagi.....
                • kama7231 Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 04.06.15, 22:43
                  Wojciech, ja nie jestem na jakiejś konkretnej diecie, tak jak pisałam, wyeliminowałam pewne pokarmy, bo jakoś intuicyjnie czuje że tak jest lepiej, ale to jeszcze za wcześnie o tym mówić.... Napewno przy hashimoto taka dieta przeciwzapalna nie zaszkodzi. Wyeliminowałam gluten i laktozę, cukier zastąpiłam ksylitolem, jem dużo warzyw i owocow, nie tykam wędlin- po pierwsze gluten, poza tym kupa chemii -unikam wszystkiego co przetworzone, czuję się dobrze na takiej diecie, już kiedyś tak zrobiłam, ale cięzko było więc sobie pofolgowałam i odpuściłam. Teraz wracam znowu i jak będzie dobrze jeszcze przez kolejne 2-3 miesiące, to tak pozostanę..... no i zacznę myśleć o badaniach. Jest to trudne, bo ja np w związku z pracą dużo jeżdzę i takie zbiorowe żywienie nie jest dobre, ale już się przyzwyczaiłam , że jadę zawsze z torbą żarcia, poza tym w hotelu zawsze mogą ci zrobić coś prostego pt ryż i warzywa na parze, można sobie dokupić w sklepie jabłka czy bananay. Idzie się przyzwyczaić....... napewno już mnie tak nie buja, ale tak jak pisałam, to jeszcze o niczym nie świadczy, bo też miewałam lepsze okresy;
                  wklejam ci linki, poczytaj sobie...... trochę info na temat żywienia i diet

                  www.akademiawitalnosci.pl/

                  www.akademia.detoksykacji.pl/czytelnia/gluten-trucizna-masowego-razenia-xxi-wieku.html
        • nathalia023 Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 05.06.15, 10:13
          Proponuję zapoznać się z terminem migrena vertigo, ból głowy wcale nie musi występować. Charakterystyczne są zawroty głowy i to w różnych postaciach. Nie muszą to być wirowe zawroty głowy, u mnie występują chronicznie i jest to wrażenie, że usuwa mi się grunt spod nóg albo, że ja się ruszam. Co ciekawe w czasie jazdy samochodem lub pociągiem zawroty ustaja smile przy tej chorobie występuje dużo innych objawów, każde mogą różne dla różnych ludzi. Niestety choroba rzadko jest poprawnie diagnozowana i świadomość ludzi o niej jest znikoma. Niewiele informacji można znaleźć na polskich stronach internetowych dlatego zapraszam na mojego bloga, ktory powstał z mysla o ludziach cierpiacych na kazdy rodzaj migreny ( kazda migrena jest leczona tak samo, roznią się tylko objawami). Jezeli pomaga ci dieta zapoznaj sie z listą produktów, ktore moga wywoływać migrenę ( lista dostepna w internecie). Wielu osobom własnie dieta eliminacyjna pomogła. Pozdrawiam i życzę powrotu do zdrowia smile

          --
          www.migrenaija.pl
        • kama7231 Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 07.06.15, 23:15
          nathalia023, a może jednak masz rację, poczytałam trochę, tylko jesli to migrena to mnie głowa nie boli, buja raczej. Tam piszą o zawrotach, ale to takie nietypowe zawroty " od środka", duzo osób na tym forum o tym pisze......nie wiem na ile ma to związek z tarczycą..... a bardzo chciałabym wiedzieć;
          • nathalia023 Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 08.06.15, 08:46
            Z tego co wiem to ten typ migreny bardzo często idzie w parze z chorobami tarczycy, wiele osób na angielskim forum się na to skarży. Moja migrena jest spowodowana zmianami hormonów. Niestety wszystkie testy wychodzą mi prawidłowe, więc zostają mi leki, które tylko maskują objawy. Sama też probuję naprawić to wszystko naturalną dietą, ale efekty mogą być widoczne nawet i po kilku miesiącach. Poszukaj dobrego neurologa specjalizującego się w migrenach, on na pewno ci pomoże smile

            --
            www.migrenaija.pl
    • kasha53 Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 11.06.15, 00:24
      Aniu,
      Bardzo się cieszę, że trafiłam na twój post. Poczułam się tak jakbym czytała swoją historię. Hashimoto, zdiagnozowano u mnie ok. 2006. Miałam w tamtym okresie dziwne zawroty głowy, czy też jak Ty to opisujesz zaburzenia równowagi. Próbowałam ustalić co się dzieje z moim "organizmem" i robiłam różne badania w tym badania TSH i przeciwciał tarczycy, wyszło że mam Hashimoto. Pierwszy mój endokrynolog, którego się zresztą długo trzymałam upierał się stanowczo, że zawroty głowy nie są powiązane z tarczycą. Dziwne dla mnie było to że jak zaczęłam brać Euthyrox zawroty właściwie ustąpiły. Pomimo tego, że miałam do lekarza zaufanie nie wierzyłam mu w kwestii zawrotów. Obecnie już jestem pewna, że miałam rację ponieważ trafiłam na takich endokrynologów którzy uważają, że zwroty/zaburzenia równowagi występują w Hashimoto. Choroba ta jest podstępna i wkurzająca, pomimo tego że mam od dawna ustawioną dawkę leku i w miarę stabilne TSH, zdarza mi się bardzo złe samopoczucie (ogromne zmęczenie, rozdrażnienie, senność, kiepska koncentracja, a w najgorszym razie zaburzenia równowagi i uczucie "przymulenia"). Pozdrawiam Cię serdecznie. Kasha
      • kama7231 Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 12.06.15, 23:20
        kasha53, dziekuje ci bardzo. Mi lekarze powtarzają, że te zawroty to nie od tarczycy, a jednak są i tacy, którzy sa innego zdania. Ja neurologicznie się badałam i jest ok,robiłam nawet MRI głowy. Mam te stany w takich " rzutach". raz jest normalnie, czasami mam okresy , że czuję się zle. NIe wiem, czy jest to spowodowane wahaniem hormonów, czy samymi przeciwciałami. A jak jest teraz, dalej masz takie bujania ?. Ja narazie eksperymentuję z dietą i nie jem laktozy, glutenu, .... narazie jest dobrze w miarę.... Jak widzisz, jest tu duzo osób, które skarżą się na takie dziwne zawroty i zahwiania rownowagi. NIe wierzę, żeby wszyscy mieli tu jakies probleby psychiczne. Od 2006 roku zdązyłaś już poznać swój organizm i ustawić dawkę, ja narazie podniosłam sobie do 62,5....pod koniec m-ca zrobię badania.

        Narazie odebrałam wynik badanjia pt Chronogramina A ( miałam to zlecone na skoki ciśnienia), na szczęsie nic nie wyszło.
        • kasha53 Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 14.06.15, 13:31
          Do Kama7231
          Cieszę się bardzo, że mogę Ci trochę pomóc swoimi spostrzeżeniami. Ponieważ obserwuję swój organizm pod kątem zawrotów już ponad 10 lat (i od 9 lat po zdiagnozowaniu Hashimoto) mam tę prawie pewność (95 - 99 % smile ), że wynikają one z Hashimoto. Ja również robiłam różne badania w tym: MRI, tomografię - wszystko wyszło OK. Byłam też - chyba przed 2006 - w szpitalu na specjalnych badaniach nadnerczy (endokrynolog podejrzewała chorobę nadnerczy, której objawami mogły być zawroty głowy) - również nadnercza mam zdrowe. Dlatego wszystko wskazuje na tarczycę. Powiem Ci szczerze, że przestałam się przejmować tymi zawrotami głowy/ zaburzeniami równowagi szczególnie że zdarzają się one falami czyli nie są ciągłe (utrudnia to trochę życie, ale można z tym spokojnie żyć normalnie, szczególnie gdy zna się przyczynę). Muszę wspomnieć jeszcze o tym że mam czasem migreny, trafiłam na dobrą moim zdaniem neurolog (obecnie pracuje w Luxmedzie - Mirosława Lizończuk-Stanek - możliwe że trochę przekręciłam nazwisko bo dawno u niej nie byłam), która moją migrenę nazwała "migreną z aurą" której objawami też mogą być dziwne zawroty głowy. Moje migreny przebiegają czasami bez bólu głowy, a na przykład z dziwnymi mroczkami przed oczami lub też zaburzeniami widzenia (owe mroczki też przez jakiś czas próbowałam wytłumaczyć. Co do zawrotów głowy zauważyłam że nasilają się najbardziej, gdy TSH jest powyżej normy (moje najwyższe TSH to 33 - zdarzyło mi się to tylko raz na szczęście i sama w to nie mogłam uwierzyć - wówczas właśnie miotało mną jak pijanym krolikiem). W chwili obecnej mam TSH 0,33 czyli blisko dolnej granicy i też mam zawroty głowy tyle, że bardzo delikatne. PODSUMOWUJĄC moim zdaniem zawroty wynikają ze złego poziomu hormonów, co należy sprawdzać badaniem TSH. Co do przeciwciał to one przede wszystkim powodują że nasza tarczyca jest atakowana i "znika", ale być może ma to też wpływ na zaburzenia równowagi. Jednak trzeba sobie zdawać sprawę, że nawet lekarze nie mają wiedzy absolutnej na ten temat. Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę wytrwałości w obserwowaniu swojego organizmu. Kasha
    • marion_1202 Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 25.06.15, 22:03
      Halo halo halo,

      to moj pierwszy wpis, wiec przepraszam za chaos.

      Koniecznie wykonaj badania w kierunku kandydozy/grzybicy i poczytaj o rownowadze w tym schorzeniu (grzybica ukladu pokarmowego + nieszczelne jelito + hashimot, wszystko to jest powiazane) wiem po sobie, bo to mnie tez meczylo!
        • kama7231 Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 28.06.15, 21:56
          wojciech,a jak niski ? bo ja tez kiedyś miałam trochę zanizony, ale mi endo powiedział, że to niewielkie wahania i tak może być;
          Różne inne objawy tzn co ? ??

          Ja miałam ostatnio okropne bóle , szczególnie karku i mięsni , stawów.... Bolało mnie pod lewą łopatką, sama nie wiem co. Ale już kiedyś to miałam, robilam nawet rtg klatki, bo się przestraszyli z tym bólem łopatki, ale ok. Trzymało mnie ok 2 tyg, przeszło jakby nigdy nic..... sama już nie wiem. Też biorę magnez, natomiast z d3 to nie wiem czy teraz powinno się brac dużo, nie chcę przedobrzyć, ja dużo chodzę po słońcu.

          Czy ktoś z Was miał takie okresowe bóle stawów, łopatek itp......?
            • kama7231 Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 22.07.15, 22:12
              to badanie ktore robiłam to była chromogramina A, z tego co zrozumiałam, to jest jakiś marker nowotworowy, który występuje też przy guzach nadnerczy ( czyli wykluczenie guza nadnerczy chyba)

              u mnie lepiej, podniosłam dawkę do 75 i zdecydowanie więcej energii, może to też słoneczka dużo i ciepło ( lubię takie upały) , niedługo zrobię sobie badania, bo ciekawa jestem wyników.

              ja też zbieram się do tego testu na nietolerancje, może jakoś w przyszłym tygodniu, czasu trochę mało. też magnez zaczęłam brać, aled3 nie biorę, tyle słońca jest, że nie wiem,czy teraz potrzebne....

              cały czas jestem na bezglutenie, a ty ?

              z tymi nietolerancjami, to dużo poczytałąm, i właściwie wszędzie piszą, że przy hashimoto to prawie pewne.

              Mi się pojawiła jakaś dziwna piekąca wysypka na dekolcie. piecze jak cholera, cała klata mnie boli. takie male czerwone grudki. kiedyś już tak miałam, tylko na plecach, parę m-cy temu.

              jaki masz zamiar robić ten test ?


      • sw.stefan Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 05.09.15, 09:22
        Może będzie to trochę pomocne, na forum dla nerwicowców jest identyczny temat www.zaburzeni.pl/nerwica-a-zawroty-glowy-przelewanie-sie-w-glowie-uciski-t430.html,to o czym tu niektórzy piszą, to odcięcie ,klosz, totalne zmęczenie to klasyczny przykład depersonalizacji i derealizacji (to takie objawy nerwicowe),warto o tym poczytać,bo jak czytam ten temat to jakby sami ludzie z rozbuchaną analiza nerwową tu pisali,oczywiście nic w tym dziwnego bo hasi to taka choroba która człowieka wpędza w taką analizę, w końcu nie do końca poznana, dużo sprzecznych informacji, to powoduje chęć poszukiwań na necie odpowiedzi, znajduje się różności, dopasowuje do siebie, po prostu to wyzwala mechanizm nerwicowy co mnie wcale nie dziwi, przerabiam ten stan od 10 lat, zawsze powrót do bujania miał związek z silnymi emocjami, ze zmianami w moim życiu, taki napad powoduje straszne uczucie lęku,a nieświadomy niczego człowiek tylko pielęgnuje ten lęk, podsyca go, szukając sobie i analizując swój stan, na stówę w tym stanie ciężko się wam z kimś rozmawia, skupiacie się tylko na sobie (swoim stanie fizycznym i psychicznym).

        Wojtek, na rowerze zapewnię nie czujesz tego bujania, czujesz się zupełnie normalnie, prawa ?
          • sw.stefan Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 07.09.15, 18:16
            To posłuchaj (posłuchajcie ) nagrań użytkowników tego forum www.zaburzeni.pl/spis-wszystkich-nagran-forum-o-nerwicy-depresji-leku-itp-t4817.html , może pomóc a na pewno nie zaszkodzi.

            Z nerwicą można sobie poradzić, ale trzeba wiedzieć jak do tego się zabrać, te nagrania właśnie to wyjaśniają.

            Z tym rowerem to dziwna sprawa, wczoraj byłem na wycieczce,na początku miałem lekką srakę (takie trepanie oczne, jakbym miał problem z ogniskowaniem) po godzinie wszystko minęło,czułem się normalnie, zlazłem, i znowu bujanie lekkie wink.
            • moniqua_2 Re: O ZAWROTACH GŁOWY I INNYCH... RAZ JESZCZE 08.09.15, 10:13
              Stefan masz 100% racji, do tego jeszcze bym dodała co było pierwsze jajko czy kura? nerwica czy hashi?bo jestem pewna że w wielu przypadkach to hashi sami sobie fundujemy, tak jak i inne choroby autoimmunologiczne. A potem jedno z drugim się nakręca, hashi napędza lęki a leki napędzają hashi. Po 10 latach z nerwicą, chyba mam hashi, w tej chwili zmiany na tarczycy w cudowny sposób zniknęły więc nie wiem czy ją mam czy nie, nie wiem od kiedy ją mam, zmiany odkryłam z 3 lata temu, może pierwszy atak to był atak hashi, a może nerwica, a może migrena tak jak proponowała Natalia. Po 3 latach na terapii jestem w stanei zaakceptować swoją nerwicę, ale też nei kłade kreski na hashi i migrenę i hormony. Chyba trzeba w pewnym momencie powiedzieć stop, taka jestem, tak mam, nie szukam już, akceptuję to co jest i jestem pewna że będzie o wiele lepiej. Ciągłe analizy, wkręcanie się, myślenie nie poprawia naszego samopoczucia. Przez 10 lat nei umarłam od zawrotów głowy i palpitacji serca to nie umrę i kolejne 10. Chyba ze nadal będe się wkręcać, wtedy zawał murowany.

              --
              Mój wątek forum.gazeta.pl/forum/w,24776,157250719,157250719,mecze_sie_10_lat_czy_to_Hashimoto_.html