Zmiana dawki Euthyroxu - problemy

25.10.05, 20:55
Witajcie,
Chciałam się zapytać, czy zmiana dawki Euthyroxu z 50 na 75 mg (ale tylko w
weekedny) może powodować tzw. uderzenia gorąca? Dzisiaj takie uczucie gorąca
trwało u mnie ok 2,5 godz. po czym przeszło (strasznie nieprzyjemne, jakbym
miała się zaraz zapalić). Wcześniej podobny stan miałam 3 razy właśnie po
zmianie dawki, zaraz po tym okres spóźnił mi się aż o 10 dni, co nigdy nie
miało miejsca.
Zmiana dawki nastąpiła dlatego, że moja endo stwierdziła, że ponieważ wzięłam
ślub, to mogę chcieć niedługo zajść w ciążę i po mału można zwiększać dawkę,
ale - co właśnie sobie przypomniałam - endo zaznaczyła, że jeśli będę się źle
czuła to mam wrócić tylko do dawki 50mg.

Chciałam zatem poprosić o Wasze opinie, czy właśnie te uczucia gorąca mogą
wynikać z tego, że dawka hormonu jest za duża i organizmowi się to nie
podoba.
Zaznaczę, że zawsze TSH miałam wzorcowe - obecnie, ok 1.4

Pozdrawiam
Wiola
    • anial6 Re: Zmiana dawki Euthyroxu - problemy 25.10.05, 21:46
      jestem na letroxie 100 myslalam ze taka dawka jest stanowczo za wysoka ja dla
      mnie.... ale coz zaufalam lekarzowi smile tsh przed tym zwiekszeniem mialam ok
      natomiast ft3 ponizej normy. nie zauwazylam zadnych negatywnych ani pozytywnych
      skutkow. raz mi sie zdarzylo ze zrobil sie ze mnie burak smile az wstyd big_grin jak
      weszlam do cieplego pomiszczenia z pola. ale to moze normalne. niesttey w
      dalszym ciagu dokucza mi sennosc, zaburzenia koncentration, sucha skóra, ale
      TYLKO na dłoniach, wewnetrzna strona- to troche dziwne jeszxcze nie slyszalam
      zeb ktos tak mial a lokcie to i owszem. oproz tego łuszczy mi się skóra na
      policzkach, na uszach, na nosie. jestem troche spuchnieta na twarzy, caly czas,
      najbardziej po prezbudzeniu. czuje ze letrox nie dziala, nie mam nadczynnosci.
      ciekawe czy inne dziewczyny tez maja takie uderzenia goraca?
      pozdro
      smile
    • hashi-tess Re: Zmiana dawki Euthyroxu - problemy 26.10.05, 10:48
      wiolczers napisał:


      > Chciałam zatem poprosić o Wasze opinie, czy właśnie te uczucia gorąca mogą
      > wynikać z tego, że dawka hormonu jest za duża i organizmowi się to nie
      > podoba.

      Podejrzewam, że przy Twoim TSH zwiększenie dawki euthyroxu o 25mg powoduje nadczynność. stąd Twoje uczucie gorąca.
      Spróbuj może od 1/4 dawki 25mg, tj. 6mg z kawałkiem.
      Tess
      • wiolczers Re: Zmiana dawki Euthyroxu - problemy 26.10.05, 10:55
        Witajcie,
        Dziękuję Tess za informacje, jak zwykle można na Ciebie liczyć smile
        Dzisiaj byłam u mojej internistki (bardzo fajna kobieta) i po prostu
        zaproponowała powrót do 50mg. Dziś ranio nie wzięłam euthyroxu w ogóle, żeby
        dać organizmowi troszkę odpocząć, a jutro ewentulanie wezmę połowę 25mg.

        Dzięki serdeczne raz jeszcze
        Wiola
        • hashi-tess Re: Zmiana dawki Euthyroxu - problemy 26.10.05, 11:01
          Chyba nie powinnaś "zapominać" o tabletce rano.
          Możesz ją zmniejszyć, ale powinnaś ją wziąć.
          To tak na przyszłość.
          Tess
          • wiolczers Re: Zmiana dawki Euthyroxu - problemy 26.10.05, 11:26
            Tess, wiem że masz rację i ja też wiem o tym, że nie powinno sie "zapominać" o
            hormonku, ale mam dosyć po wczorajszym napadzie, dziś z kolei jestem otępiała i
            bez życia. Ale obiecuję poprawę. Szczerze mówiąc nie pomyślałam o tym, żeby
            wziąć dziś mniejszą dawkę...Ehhh, bezmyślność.

            Dziękuję serdecznie za wszystkie informacje i rady
            Wiola
    • hashi-tess Re: Zmiana dawki Euthyroxu - problemy 26.10.05, 11:20
      wiolczers!

      Znalazłam wątek o zwiększaniu dawki w czasie pierwszego okresu ciąży.
      Wkleję go tutaj. Myślę, że może Ci się przydać.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24776&w=26087779&a=26337767
      Tess
      • liloo7 Re: Zmiana dawki Euthyroxu - problemy 26.10.05, 18:03
        Ja natomiast jestem w trakcie przechodzenia z 100 na 125 i po pierwszych 10
        dniach tak mnie wypryszczyło na twarzy i na głowie plus łojotok na głowie taki,
        że w połowie dnia po myciu miałam włosy do niczego - ten stan trwał tydzień -
        codziennie nowe, bolące wrzody i normalne pryszcze - cała twarz zsypana. Dodam,
        że do tej pory miałam gładziutką cerę! Wczoraj byłam na czyszczeniu buzi, bo
        jakoś już się unormowało i już nie wyskakuje i kosmetyczka (znająca mnie)
        powiedziała, że nie widziała u mnie cery w takim stanie - tak więć myślę, że te
        symptomy mogą być bardzo różne, ale mijają (mam nadzieję!)
Pełna wersja