jestem zakręcona przez hashi i nie tylko

01.05.06, 08:16
Dzieńdoberek witam się po raz pierwszy chociaż od jakiegos czasu bywałam na
tym forum.Tak naprawdę to nie wiem od kiedy choruje,pierwsze moje usg
tarczycy w 97 wykazało niewielki guzek,tsh nie pamietam a przeciwciał nie
miałam na pewno wtedy robionych chociaż byłam pod opieką endo gina, miałam
mnóstwo innych problemów więc tarczycą się nie interesowałam, moje doktory
pózniej też nie. Pewnego dnia jesienią 2004r obudziłam się z silnymi
zawrotami głowy, no i szukanie przyczyny internista,neurolog,laryngolog
mnóstwo badań w tym też tsh wynik 3,380 norma do 4,680, ft4-9,6 norma 10.0-
28,2.badanie eng wykazało uszkodzony błędnik ,więc usg tarczycy zostawiłam
sobie napotem, zajęłam się błędnikiem ,w tym czasie moja lepsza połowa bardzo
cięzko zachorowała,jego pobyt 4 m-ce w szpitalu,operacja,chodzenie po jego
doktorach,druga operacja niesamowity stres a moje samopoczucie
fatalne,uczulenie na jedno lekarstwo-dusznosci karetka szpital zrobiono mi
ekg,zwrócono uwagę na tarczycę/miałam całkiem świeże badanie tsh/ i do
domu,po tygodniu bóle serca znowu karetka, ekg ,odstawić następne
lekarstwo,cisnienie w normie tylko wysoki puls.Moja internistka zwróciła
uwagę na podpuchniete oczy,ale ja że to od stresu,może spię za mało może za
dużo,no i zaczęło się troszkę nam normować, mąż wrócił do domu,skierowanie
na usg było nie aktualne,więc co mi tam odpocznę trochę od doktorów.W czerwcu
zaczęła mi się pierwsza nie kończąca się miesiączka prawie krwotok ale byłam
na wyjezdzie i jakos przeszło.Kolezanka zwróciła mi uwagę że rano mam
podpuchnięte dolne powieki i zaczęłam się sobie przyglądać.Po powrocie
poszłam do gino /3lata temu pojawiły mi się mięśniaki ale nie było takich
histori/więc skierowanie do szpitala nawyłyżeczkowanie.Badanie żle
zrobione,wyniku brak.We wrześniu połozyłam się drugi raz na zabieg,wynik jest
nic takiego się nie dzieje,ale nie zrobiono mi żadnych hormonów,moj gin też
mi nie dał skierowania tylko stwierdził że mięśniaki trzeba usunąć,mimo że
przez te 3 lata nie urosły i największy ma 2cm.Sprawę przemyślałam, prawie
się zdecydowałam poszłam jeszcze na konsultację do szpitala powiedziali że
postarają się laparaskopowo,ale że zrobił się listopad no to na grudzień na
operację nie zapisują kazali zgłosić się w styczniu.W grudniu zaczęłam czuć
ucisk tarczycy no i coraz bardziej te podpuchnięte oczy,skóra sucha i
wypadające włosy to już norma od lat.Poszłam do internistki po skierowanie na
badania no i tsh 21,2 norma 4,0 usg tarczycy -płat prawy
powiększony61x32x31,lewy48x25x28,echostruktura miąższu gruczołowego nie
jednorodna o obniżonej echogeniczności,w płacie prawym pojedyńczy guzek
hyperechogeniczny 20mmx14mm19mm z drobnym zwyrodnieniem płynowym w jego
obrębie,obraz usg moze odpowiadać jego nadczynnosci lub zmianom zapalnym.
Zapisałam sie na wizytę do endo-gino żeby zajął się moimi
dolegliwościami,czas oczekiwania dwa tygodnie idę a doktor mówi ale ja nie
zajmuję się się tarczycą proszę iść do tyreologa,moje zdziwienie nie miało
granic ale powiedział że miesiączki mogą być od tarczycy no i dał skierownie
na powtórzenie badań i przeciwciała.W styczniu badania tsh 27,6/ max 4,0/
ft3-1,89 /norma 1,5-4,1 / ft4 0,53/norma 0,8-1,9/ przeciw ATG>300000 /max 40/
kilka razy liczyłam te zera na pewno tak jest,ATPO 6567 /max35/.
Trafiłam do endo-tyreologa diagnoza- witamy w klubie hashi ,sama już się
naczytałam więc żadnej niespodzianki.Ale zaczęła się nie kończąca się
miesiączka nr2,idę do gino innego ,już nie nie chcę się operować dostaję na
zatrzymanie tabletki rigevidon,zatrzymała się prawie na dwa miesiące,branie
letroxu przez 1m-c wynik tsh4,97/max4.0/ znowu następny miesiąc wynik
10,2/max4/i zaczyna się po miesiączce krwotok,tabletki nie pomagaja,zastrzyk
w szpitalu no i że u mnie sytuacja jest skomplikowana.Wracam do gin i słyszę
no może trzeba usunać macicę,zero skierowań na badania myślę że chociaż
prolaktyna i progresteron by się przydało zbadać.Jutro idę na kolejne tsh
biorę 1x100 letroxu i czuję że nie jest dobrze,zaczynam szukać kolejnego endo-
gino,bo mój tyreolog o miesiączkach nie chce się wypowiadać, myślę może o
metodach niekonwencjonalnych a tak wogóle to jestem bezradna, najpierw mi
karzą usunąć macię potem tarczycę no i co ze mnie zostanie? Muszę wyjsc z
psem na spacer ale jeszcze tu wrócę ,moze coś podpowiecie?
pozdrawiam
bonka
mimo że tak w skrócie,
    • aada1 Re: jestem zakręcona przez hashi i nie tylko 01.05.06, 09:22
      Witaj bonka_64smile)
      Czytam Twój post i współczuje. Faktycznie tarczyca szaleje. Zrobiła duży
      bałagan u Ciebie. Leczenie i branie hormonu powinnas zaczac juz wtedy jesienia
      kiedy to ft4 było 9,6. Juz wtedy było ponizej normy. Tak wiec oprocz leczenia
      błednika powinna iść juz tyroksyna. Miałaś pecha - nie trafiłas na madrego i
      dobrego endo.
      Nic sie nie martw teraz juz napewno bedzie coraz lepiej. W początkowym okresie
      leczenia TSH może tak szalec. Jak wzkazywałby ostatni wynik TSH dalej jesteś
      niedoczynna - wtedy to zapewne zwiekszono Ci dawke na 100 mg na dobe? Mam racje?

      Badania TSH, FT3,FT4 powinnaś wykonywac teraz raz na 6 tyg. Dawke musisz tak
      dobrac aby Twoje TSH było w granicy 2- wtedy znacznie lepiej sie poczujesz.
      Musisz uzbroić sie w cierpliwość moze to troche potrwac zanim opanujesz swoja
      tarczyce. Jest taka nie pisana reguła ktora mowi, ze im dłużej chodzilismy w
      niedoczynnosci tym okres dochodzenia do siebie znacznie sie wydłuza.
      Bonka jak bedziesz teraz robiła badania koniecznie zrob dokładny poziom hormonów
      FT4 i FT3. Trójjodotyronina jest bardzo wazna też - należy sprawdzic u Ciebie
      czy przemiana FT4 na FT3 jest u Ciebie dobra i czy poziom trójjodotyroniny
      troche sie podnosi przy braniu tyroksyny. Jeśli dalej jesteś niedoczynna to
      poziom hormonow będzie niski.
      Nie ma metod niekonwencjonalnych na leczenie traczycysmile) nawet nie masz co
      tracic czasu na szukanie takich info. Masz bardzo wysokie anty TPO i TG - tak
      sobie mysle, ze ta Twoja tarczyca pracuje juz w niewielkim stopniu. Z czasem
      hormon syntetyczny przejmie całkiem prace za nia. Mozliwe, ze jak dojdziesz do
      dawki 150 mg na dobe moze nawet 200 mg poczujesz sie lepiej. Jednak teraz nie ma
      co gdybać- musisz miec aktulane badanie.
      Jesli chodzi o problemy kobiece trudno mi coś powiedziec nie mam takiej wiedzy
      aby sie wypowiadac. Jednak moge Ci doradzic abys koniecznie zrobiła badania
      hormonalne w odpowiednich dniach cyklu. Koniecznie progesteron w 21. Silne
      krwawienia moga byc tez objawem bardzo niskiego progesteronu. Tak jest u mnie.
      Własnie przygotowywuje sie psychicznie do brania hormoniku nr 3 winkPoszukaj
      dobrego gin- endo który mądrze Cię poprowadzi.
      Bonka napewno bedzie dobrze- musisz byc cierpliwa. Przy tarczycy poprawa nie
      nastepuje tak szybko. Daj sobie czas- czyli nie tydzien dwa ale kilka miesiecy.
      Wszystko powoli będzie sie regulowac, jednak najpierw musisz osiagnać stan eutyrozy.
      Prolaktyne tez dobrze byłoby sprawdzic u Ciebie. Jednak rozsadnie jest najpier
      uregulowac tarczyce. Niedoczynność tarczycy moze podbijac prolaktyne, zamazac
      faktyczny obraz wyniku.
      Pozdrawiam Ada

    • bonka_64 Re: jestem zakręcona przez hashi i nie tylko 01.05.06, 22:40
      dzięki kochana, z natury jestem optymistką ale czsami dopadają mnie doły.Endo
      do którego teraz chodzę mówi żeby robić tsh co 4tyg ,ft3ift4 na razie nie nie
      ma potrzeby bo leczenie przebiega tak samo,jak zapytałam co z przeciwciałami to
      powiedział że to żywy organizm i w różnym okresie zycia moze to różnie
      wyglądać,/wydaje mi się że widziałm jego nazwisko na liscie dobrych endo?/ja na
      razie łykam ecomer i na pewno coś jeszcze dołącze z tego co tu proponują
      dziewczyny.Jeszcze mi się przypomniało cholesterol i trójgliceraydy mam w
      normie,badanie dość dokładne z krwi prawie książkowe nawet hemoglobine bo się
      posiłkuje witaminami.Zastanawiają mnie częste zawroty głowy u osób z hashi,bo
      jak zapytałam się endo czy mój błędnik mozna z tym łączyć to powiedział że na
      pewno nie,ale kiedy leczyłam błędnik i byłam na kosultacji u pewnego profesora
      tamten powiedział że przyczyn tego co mnie spotkało może być bardzo dużo ale
      jedną z nich moga być hormony? Tak jak wiele osób tu pisało ja tez miałam bóle
      mięsni,stawów bolała mnie a to ręka w stawach a to noga takze prawie nie mogłam
      chodzić, napady śpiączki a to pewnie były symptomy czającego się hashi .Tak jak
      piszesz że im dłużej jest się w niedoczynnosci to dłużej się do tego
      dochodzi,doktor powiedział że,- wczoraj na to nie zachorowałam- więc ustawianie
      hormonu moze trwac długo.Co do metod niekonwencjonalnych to myslałam o
      wspomaganiu się ziołami Ojców Bonifratrów ,mam teraz trochę wolnego więc
      podjadę do ich apteki zobaczyć co proponują,ale to sobie tylko tak myślę.
      pozdr serdecznie
    • to-ja-007 Re: jestem zakręcona przez hashi i nie tylko 02.05.06, 11:17
      Witaj
      Gdybys miala dobrego lekarza juz w 2004 to niskie fT4 powinno zasugerowac
      lekarzowi dokladniejsze badanie tarczycy.
      Tak w ogole to dzieki za post - jestes dowodem na to ze lekarze nie moga
      diagnozowac chorob tarczycy tylko na podstawie tsh. U Ciebie tsh - 3.4 - jak
      najbardziej w normie a hormony tarczycy juz ponizej normy. TO dowod dlaczego
      jesli juz lekarze chca oszczedzac pni9eniadze na badaniach to powinni sobie
      darowac tsh a badac hormony tarczycy.

      Problem z miesiaczkami to niestety dosc typowy problem dla niedocznnosci tarczycy.
      Niedozcynnosc tarczycy powoduje wolniejsze rozkladanie estrogenu w watrobie i
      dlatego tego estrogenu jest coraz wiecej - stad sa problemy z miesniakami albo
      polipami, dlugimi miesiaczkami oraz zbyt grubym endometrium.
      Jesli chodzi o usuwanie macicy - to ja bym to skonsultowala jeszcze z jakimis
      innymi ginekologami. Moze to nie jest konieczne? Miesniaki mozna usuwac np.
      metoda embolizacji.

      Dostalas skierowanie na biopsje tego guzka?

      Z Hashi da sie normalnie zyc. Troche czasu minie zanim sie wszystko unormuje.

      Z metod "niekonwencjonalnych" polecam selen. Jesli chodzi o hometopatie, ziolka
      czy akupunkture - to nalezy unikac stymulowania ukladu immunologicznego i
      stymulowania tarczycy. O ile osoba leczaca niekonwencjonalnie - bedzie o tym
      pamietac to nie powinna zaszkodzic.

      pozdrawiam
      ula
    • bonka_64 Re: jestem zakręcona przez hashi i nie tylko 06.05.06, 08:24
      Witam
      moje samopoczucie przez ostatnie dni było fatalne, dzięki temu forum wiem że
      nie jestem sama z tym problemem,mój mąż rozumie mój stan ale rodzinie i
      znajomym nie chce mi się już tłumaczyć dlaczego nie mam ochoty na spotkanie czy
      na cokolwiek ,że hashi to nie tylko tarczyca .Jeżeli chodzi o biopsję to mój
      endo powiedział ze zrobimy jak hormony przestaną szaleć,a co do operacji to
      już się rozmysliłam ,uwazam że muszę wykorzystać inne możliwości, będę szukała
      gin który połączy te dwie sprawy i naprawdę się mną zajmie.
      pozdr
Pełna wersja