Dodaj do ulubionych

guzki podskórne na szyi a zapalenie tarczycy

26.02.07, 13:50
Chciałabym się przywitać na forum

Mam na imię Agnieszka, oczywiście mam Hashi...zachorowałam 5 lat temu tzn.
dowiedziałam się ze jestem chora. W międzyczasie urodziłam dziecko – ciąża
była bezproblemowa- w ramach pocieszenia dla tych, którzy się starają napiszę
że udało mi się zajść w ciążę już za drugim razem przy TSH ok. 3,6 (przy 6
niestety nie ).
No i zrobiłam rzecz wręcz karygodną, w tym całym poporodowym amoku przestałam
brać leki, chyba nie zdawałam sobie tak do końca sprawy co to za choroba i
jakie ma następstwa jej nieliczenie. Skończyło się na potwornych bólach szyi,
szczęki po prawej stronie, obrzękach, bólach mięśni, stawu barkowego,
depresji, TSH skoczyło do przeszło 9 a ft4 jest w dolnej granicy normy,
tarczyca ma już tylko 6 ml – jak to powiedział lekarz -jak u dziecka. Na
razie jestem na 50 Euthyroxu – czuję się już dużo lepiej.
Mam za swoje, dostałam taką nauczkę. Do tego doszły mi jakieś nowe objawy,
których wcześniej nie miałam, otóż nie lecą mi łzy- kiedyś kroiłam cebulę i
zalewałam się łzami a teraz, oczy robią się czerwone i nie leci ani jedna
łezka, nie wspomnę już o permanentnym braku śliny, do tego potwornie swędzi
mnie skóra, chodzę i się ciągle drapię - już się zaczynam bać co to za
paskudztwo się do mnie przypałętało- myślicie, że to też tarczyca?

Wszędzie szukałam info w necie na temat zmian skórnych na szyi związanych z
zapaleniem tarczycy- i nic - otóż na szyi, pod skórą mam pełno zgrubień i
małych guzków- niektóre są wielkości ziarnka grochu- jak byłam na usg –
to „usg” tego nie widzi... hm.. nie wiem jak to dokładnie opisać- coś jakby
zgrubiała tkanka ala celulitis spotkałyście się z czymś takim???

Przepraszam, że zaczynam od tylu pytań ale wy tyle wiecie na temat tej
choroby - a ja zaczynam się zastanawiać czy nie iść do dermatologa i
laryngologa z tymi dolegliwościami
Obserwuj wątek
    • katerina24 Re: guzki podskórne na szyi a zapalenie tarczycy 26.02.07, 18:26
      Witam!!
      Z tymi problemami to jak najszybciej trzeba iść do REUMATOLOGa i zrobic badania
      w kierunku zespołu Sjogrena --co to jest podciagnęłam do góry wątek zatytułowany
      HASHIMOTo i w nim masz na temat sjogran.Jak najszybciej trzeba się udać do
      reumatologa.Zrobić przed wizyta przeciwciała przeciwjądrowe ANA I ENA i tak sie
      2 tyg czeka na te badania,Zrobic jeszcze Latex i odczyn waalery rose w
      lab.Wszystkie dane sa poprzez wyszukiwarke dostepne.Na forum www.toczen.pl
      masz namiary na lekarzy reumatologów w całym kraju,nie piszesz skad jesteś.Te
      badania robic siec lab DIAGNOSTYKA tez już było o tym na forum wyszukiwarkę
      polecam albo ogólnie poprzez google.Ze zmianami na szyi trzeba iśc do endo --czy
      węzły chłonne mialąś na usg ok?
      Kiedy robiłas badania ostatnio ?Jak dawno to do powtórki TSH ,ft 4 .Zrób sobie
      ogólna morgologię takze i OB.
      REUMATOLOG jest wskazany żeby wyeliminować zespół SJOGRENA.
      Do oczy poleceam kkrople bez konserwantów:
      BIOLAN
      HYABAK
      TEARS NATURALE II
    • agutek76 Re: guzki podskórne na szyi a zapalenie tarczycy 26.02.07, 20:59
      dzięki za odpowiedź- jestem z Gdańska, mam 30 lat i 16 miesięczną córeczkę
      Małgosięsmile)
      przeczytałam wątek który mi poleciłaś- raaany mam nadzieję, że to nie ten
      zespół o którym piszesz sad((
      badania robiłam w styczniu- jutro ide zrobić następne - jak będę miała wyniki
      to napiszę- ob, morfologia, crp jest w normie-a te guzki pod skórą- ta jakby
      zbita tkanka to na pewno nie węzły-nie widac tego na usg bo pokazywałam- węzły
      też mam troszke powiększone i je monitoruje na usg od 6 lat- czy nie rosną itd-
      zawsze mam w opisie, że są hipoechogenne o odczynie zapalnym wielkość od 8 mm
      do 2 cm - jedne znikają, pojawiają się nowe...
      najlepsze jest to, że sama sobie zgotowałam ten los ale to wszystko z
      niewiedzy, poczytałam sobie dzisiaj forum i włosy mi dęba stanęły- no co ja
      najlepszego zrobiłam- nie zdawałam sobie sprawy z konsekwencji.. dopiero jak
      miesiąc temu mnie dorwało to myślałam, że to juz po mnie - byłam u neurologa,
      okulisty, laryngologa... ech a okazuje się że to wszystko tarczyca...mrowienia,
      drętwienie, ból prawej ręki (dokładnie 3 pierwszych palców) taki, że aż wyrywał
      ze snu, mrowienia twarzy, drętwienie zębów, języka - lekarz myslał że to SM -
      nawet skierowanie na MR głowy dostałam...obfite miesiączki, obrzęknięte oczy,
      wytrzeszcz (nawet mam juz zmierzony na jednym oku 19 jednostek a na drugim 21 -
      tylko nie wiem w czym to mierzą w mm?)- szyję miałam czerwoną prawie po same
      piersi, oprócz zapalenia prawego płata doszło zapalenie jakiejś chrząstki na
      tchawicy - podobno wg mojej endo też bardzo częste -i nie wiem mam wrażenie,
      że poraziło mi jakiś nerw bo nie czuję polowy gardła i krtani- ani ciepła ani
      zimna- czy to jest możliwe czy znowu lecieć do neurologa?
      • daro965 Re: guzki podskórne na szyi a zapalenie tarczycy 26.02.07, 21:26
        Też tak mam z tą połówką gardła.Od paru lat zauważam,że jak wypiję
        gorące lub zimne lewą stroną nazwijmy to gardla,to nie czuję wrażliwości.Nie
        przeszkadza mi to w niczym.Natomiast od zawsze bardzo wrażliwa była prawa
        strona.Próbowałaś dociekać jakie są tego powody.
      • hashi-tess Re: guzki podskórne na szyi a zapalenie tarczycy 26.02.07, 22:00
        agutek76 napisała:

        byłam u neurologa,
        > okulisty, laryngologa... ech a okazuje się że to wszystko tarczyca...mrowienia,
        >
        > drętwienie, ból prawej ręki (dokładnie 3 pierwszych palców) taki, że aż wyrywał
        >
        > ze snu, mrowienia twarzy, drętwienie zębów, języka - lekarz myslał że to SM -
        > nawet skierowanie na MR głowy dostałam...obfite miesiączki, obrzęknięte oczy,
        > wytrzeszcz (nawet mam juz zmierzony na jednym oku 19 jednostek a na drugim 21 -
        >
        > tylko nie wiem w czym to mierzą w mm?)- szyję miałam czerwoną prawie po same
        > piersi, oprócz zapalenia prawego płata doszło zapalenie jakiejś chrząstki na
        > tchawicy - podobno wg mojej endo też bardzo częste -i nie wiem mam wrażenie,
        > że poraziło mi jakiś nerw bo nie czuję polowy gardła i krtani- ani ciepła ani
        > zimna- czy to jest możliwe czy znowu lecieć do neurologa?



        Przykro mi, że tak cierpisz.
        Jesteś pierwszą osobą na forum, która tak skrupulatnie
        opisała swoje dolegliwości po odstawieniu leków.

        Zespół Sjogrena w moim przypadku również był brany pod uwagę.
        Objawy suchości mam do tej pory,
        ale nie w takim stopniu.
        Śmiem twierdzić, że po wyregulowaniu poziomów hormonów,
        będziesz w znikomym stopniu odczuwała tę niedogodność.
        Co do wytrzeszczu oczu to przy hashi też się zdarza.
        Pewnie wyindukowałaś go sobie przez zaniechanie terapii.
        Dobry okulista napewno Ci pomoże.

        Życzę szybkiego powrotu na odpowiednie poziomy.
        Tess
    • agutek76 Re: guzki podskórne na szyi a zapalenie tarczycy 27.02.07, 11:25
      Nie pytałam jeszcze lekarza czy takie cuda z nerwami krtaniowymi czy gardłowymi
      mogą się dziać przy zapaleniu tarczycy

      Hashi - tess - to nie są wszystkie objawy opisałam te najgorsze-
      Zimne nogi i ręce to oczywiście standard
      Miałam i mam do dzisiaj okropną chrypkę, suchy kaszel – poszłam na wymaz z
      gardła- oczywiście wyszedł ujemny
      Chroniczny nieżyt nosa, wydzielina spływająca po gardle- nawet zrobiłam
      zdjęcie zatok bo myślałam, że to zatoki –a zatoki są w porządku
      zauważyłam, że zaczęło się coś dziać z oczami poleciałam do okulisty- i
      przeżyłam prawdziwy horror- trafiłam na niedouczonego konowała- lekarka
      stwierdziła, bez żadnych pomiarów, ze mam znaczny jednostronny wytrzeszcz na
      prawym oku, zapytała czy choruje na tarczyce- ja oczywiście że tak, na
      niedoczynność- okulistka stwierdziła-, że taki wytrzeszcz występuje tylko przy
      nadczynności- usiadła i z poważna mina oznajmiła, ze jest lekarzem i ma
      obowiązek poinformować mnie, że to może być guz mózgu i mam udać się na
      rezonans. Chyba nie musze tu opisywać co ja przeżyłam- poleciałam na badania na
      Akademie Medyczna – zrobili mi szczegółowe badania z oczami wszystko jest ok.,
      oprócz tego, że są zaczerwienione i podrażnione, mam wytrzeszcz i na jednym i
      na drugim oku i dowiedziałam się ze może występować również przy niedoczynności
      dokładniej mówiąc przy Hashi...

      a co na to moja endo... opierdzieliła mnie strasznie, powiedziała, ze jak
      jeszcze raz zrobię cos takiego to rezygnuje z leczenia mojej osoby, usłyszałam,
      że zamiast latać po wszystkich lekarzach i wymyślać sobie choroby mam zająć się
      za leczenie tej, która mam już stwierdzoną- ma racje kobieta..
      a mój wątek to się chyba powinien nazywać „ ku przestrodze”
      • hashi-tess Re: guzki podskórne na szyi a zapalenie tarczycy 27.02.07, 11:55
        agutek76 napisała:


        >
        > a co na to moja endo... opierdzieliła mnie strasznie, powiedziała, ze jak
        > jeszcze raz zrobię cos takiego to rezygnuje z leczenia mojej osoby, usłyszałam,
        >
        > że zamiast latać po wszystkich lekarzach i wymyślać sobie choroby mam zająć się
        >
        > za leczenie tej, która mam już stwierdzoną- ma racje kobieta..
        > a mój wątek to się chyba powinien nazywać „ ku przestrodze”


        Nareszcie jeden "biały fartuch", który odpowiednio się zachował.
        Gratuluję Tobie znalezienia się pod taką dobrą opieką,
        a Pani doktor wspaniałych umiejętności.

        Jeśli będziesz ciągle dopisywać kilka słów na temat zmagania
        ze swoją przypadłością, to wątek nie zginie, a przy okazji
        inne osoby będą mogły skorzystać z Twoich doświadczeń.

        Pozdrawiam
        Tess

        PS.
        Koniecznie podaj namiary na swoją Panią doktor.
        Ona naprawdę dużo wie.
    • agutek76 Re: guzki podskórne na szyi a zapalenie tarczycy 27.02.07, 13:04
      Moja pani doktor nazywa się Anna Lewczuk – ma doktorat, jest asystentka na AM w
      Gdańsku znanego profesora endokrynologa Krzysztofa Sforczaka – zresztą
      przynajmniej jeden z jego art. na temat wpływu Hashi na zajście w ciąże krąży
      tutaj po forum – na wizytę prywatna u niej czeka się nawet 2-3 miesiące, podaje
      swój telefon więc można dzwonic z wynikami jakby co...
      A moja zmagania z hashimoto są naprawdę trudne- 2 lata temu moje hashi zmyliło
      lekarzy i szukali u mnie ziarnicy... od razu napiszę że z historią Heli
      spotkałam się już w necie wcześniej na jednym z forów dotyczących ziarnicy....
      wywaliło mi węzły, pociłam się jak szczur, swędziała mnie skóra, czułam się
      słaba i rozbita, schudłam (teraz myślę że to pewnie ze stresu) – miałam usg
      węzłów, rtg klatki, usg śledziony, ob., crp w normie, białe ciałka w normie
      tylko w rozmazie wyszło za dużo limfocytów ok. 60 % przy normie do 40 %-
      limfocyty po ok. 3 tyg spadły do normalnego poziomu, dzisiaj już jestem
      święcie przekonana że to był atak hashi- 2 razy byłam u hematologa z tymi
      węzłami, od tej pory jestem tak na wszelki wypadek pod opieką onkologa- co pół
      roku mam robić morfologie z rozmazem i świeże usg węzłów,
      jak zaczynają się poty i swędzenie skóry mam pietra- zresztą trudno się
      dziwić...
      A biopsji tarczycy nigdy nie miałam- myślicie że powinnam? Z usg wyszło tylko,
      że jest mała i widoczne są zwłóknienia, przeciwciała oczywiście mam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka