jestem w ciazy i wyniki

05.04.07, 12:09
witam wszystkich serdecznie,
wbrem moim oczekiwaniom i nastawieniu na wielomiesieczna walke o zajscie w
ciaze(hashi z upartym, wysokim TSH + nawracajace cysty na jajnikach), kilka
dni temu zobaczylam dwie kreski na tescie! dodam na pocieche starajacym sie,
ze zaszlam przy TSH: 2,64 N: 0,27-4,20 czyli dosc wysoko (wynik z 23.01.07)
ciesze sie i boje zarazem jak pewnie wszystkie swiezo upieczone ciezarowki,
boje sie, ze moj organizm zacznie teraz jeszcze bardziej wariowac, ze nie
bede miec sil jak dzidzius przyjdzie na swiat aby sie nim wlasciwie opiekowac
i wreszcie nie mam zaufania do opieki lekarskiej pod jaka tu jestem,

moj endo jest do kitu i brak szans na lepszego (mieszkam we francji, w malej
miescienie), na ostatniej wizycie powiedzial mi, ze jak zajde w ciaze bo
wiedzial, ze sie staramy to mam od razu zwiekszyc dawke o 25 (bylam na 75) i
po miesiacu!!! zrobic badania i przyjsc do niego, badania zrobilam od razu
jak tylko dowiedzialam sie, ze jestem w ciazy i podaje wyniki (dodam tylko,
ze moga byc niemiarodajne bo jeszcze zanim wiedzialam o ciazy to zwiekszylam
dawke o 6,25 prze tydzien i o nastepne 6,25 prze jakies poltora tygodnia,
duzoooo gorzej sie czulam, wiosna, brak sil, zimno, wszelkie objawy
niedoczynnosci, takze te wyniki to na dawce: 87 ale od poltora tygodnia):

TSH 2,04 N: 0,27-4,20 45%
FT3 3,4 N: 1,8-4,6 57%
FT4 15 N: 9,3-17 74%

Anty TPO 281 N<34
Anty thyroglobuline: 103 N<115
TRAB: 1,5
<1 negatywny
1-2 watpliwy
>2 pozytywny

krew slabo:

krwinki czerwone: 4 090 000 N: 3,8-5,6mln
hemoglobina 12,5 N: 12-16
hematokryt: 35,9!!! N: 37-47
leukocyty w normie: 1 150 N: 4000-10 000
ale za malo limfocytow: 1 442 N: 1500-4000

reszta w normie

OB 8/20

kilka dni temu bylam u gina, konkretna babka ale pracuje bardzo szybko bo
poczekalnia pelna (to dobry znak) wiec wyszlam oszolomiona, przepisalam mi
sporo badan, nie rozumiem tylko jednej rzeczy: skoro mam te badania zrobic
teraz a nastepna wizyte mam 12 maja to przeciez wyniki beda nieaktualne,
myslalam ze badania bede robic na kilka dni przed wizyta...no nic jak tylko
dostane wyniki to do niej zadzwonie w sprawie slabych wynikow krwi, moze
bedze mogla przyjsc wczesniej,

endo na urlopie, wraca po swietach na wizyte czeka sie dluuuuugo, mam
nadzieje, ze jak powiem ze jestem w ciazy to bedzie szybciej,
takze jutro pojde do lekarza rodzinnego z tymi wynikazmi, ktore tu podalam,

czuje sie kiepsko, tak na prawde to jeszcze nie oswoilam hashi i chyba nie
mialam jeszcze swojej dawki wiec czulam sie srednio, a teraz doszly jeszcze
objawy ciazy: okropne bole glowy, nudnosci, zawroty

aha, dzisiaj rano dorzucilam kolejne 6,25

zerknijcie prosze na wyniki i doradzcie czy powinnam jeszcze po tygodniu
dorzucic 6,25 zeby wejsc na 100 czy na razie jest ok?

czy w poczatkach ciazy taki spadek hematokrytu i hemoglobiny to normalne?
powinnam pewnie zbadac jeszcze wit B12 bo mialam spory niedobor, wzielam
kilka zastrzykow ale moze trzeba bedzie powtorzyc serie,

upisalam sie strasznie ale chcialam jak najjasniej, pozdrawiam cieplo,
czuczu
    • agutek76 Re: jestem w ciazy i wyniki 05.04.07, 18:59
      wiesz w Polsce lekarz wystawiaą mi skierowanie na badania i ja je robiłam nawet
      po 3 tygodniach kilka dni przed wizyta wiec byly świeże- we francji trzeba te
      badania krwi robic natychmiast?
      a jeśli chodzi o tarczyce ja miałam schize badałam co 2 - 3 tyg przez całą
      ciążę i na telefon miałam zwiększana dawke- a ob nie rob w ciązy sie strasznie
      podnosi i jest niemiarodajne smile) morfoflogie to przez cała ciąże miałam lepszą
      niz normalnie więc nie pomoge
      • czuczu11 Re: jestem w ciazy i wyniki 06.04.07, 09:07
        witaj agutek,
        oj ja tez bym robila chetnie badania tarczycowe co trzy tygodnie tylko, ze
        tutaj nikt ci nie zrobi badania bez skierowania dlatego mam nadzieje, ze endo
        bedzie kazal mi robic te badania co najmnie raz na miesiac,
        fajnie ci, ze mialas dobra morfologie w ciazy, ja tak naprawde to nigdy dobrej
        nie mialam, a teraz jeszcze wszystko polecialo, jesli chodzi o hemoglobine to u
        nas rodzinne i mama i babcia i siostra wiecznie na dolnej granicy normy albo i
        ponizej, tylko ja teraz jestem w ciazy i nie chodzi juz o mnie sama!!! wiec na
        pewno polece do lekarza i bede robic wszystko zeby poprawic wyniki,
        pozdrawiam serdecznie,
        czuczu
    • rosteda Re: jestem w ciazy i wyniki 05.04.07, 22:33
      Witaj Czuczu11
      Serdecznie gratuluje i zycze bezproblemowego przebiegu ciazy.
      Nie mozna odpowiedziec na Twoje pytanie czy masz dalej zwiekszac dawke bo swoj
      post napisalas troche chaotycznie i nie podalas zadnych dat.
      Od jak dawna wiesz ze jestes w ciazy?
      Kiedy robilas wyniki?
      Kiedy podnosilas juz dawke?

      Co do innych wynikow, to morfologia jest nie najlepsza.
      Te niskie leukocyty - czy mialas juz tak kiedys?
      Jesli nie to powinnas jak najszybciej te leukocyty powtorzyc i isc do immunologa
      lub hematologa.
      Co do niskiej hemoglobiny i krwinek czerwonych to powinnas zrobic badanie
      wit.B12 i ferrytyny. Jesli beda za niskie to wlasnie powinien tym sie zajac
      ginekolog, ale nie za 6 tygodni tylko jak najszybciej.
      Przy takiej morf. masz prawo czuc sie kiepsko. Niedobor zelaza daje podobne
      objawy jak niedoczynnosc (poszukaj postu w ktorym o tym pisalam).
      W tej chwili potrzebujesz dobrego endo i endokrynologa ginekologa.
      Niestety my nie mozemy Ci w tym pomoc.
      Moze jednak wejdz na francuskie forum Hashimoto i opisz tam to samo co napisalas
      do nas. Zapytaj tez o dobrych specjalistow najblizej Twojego miejsca zamieszkania.
      W watku "Jaki TSH T4 T3 aby waga mogla spasc" z 15.02.2006 Polka35 pisala na ten
      temat. Podaje Ci ten adres - forum-thyreoide.net
      Ale nie dlatego zebys od nas odchodzila. Pisz do nas tez dalej. Tylko zebys
      dostala informacje na temat specjalistow i w ten sposob konkretna pomoc.
      Pozdrawiam serdecznie Ciebie i maluszka
      Rosteda
      • katerina24 Re: jestem w ciazy i wyniki 05.04.07, 22:56
        Z całym szacunkiem Rostedo i nie tylko.Po to ona ma lekarza żeby się nią
        zajął.Oblegany może trzeba chodzić do takowego który dysponuje czasem i to z nim
        załatwiać sprawy a nie na forum ,my nie lekarze ,potem Rostedo zauważ będzie
        taka zabawa jak z Dywanową.
        Czuczu gratulacje ale weź też na wstrzymanie od tego masz lekarza ,na forum NIKT
        nie jest lekarzem na litość boską ,może wiecej racjonalnego podejścia?Masz
        wątpliwości to rozwiewaj to z lekarzem a nie z nami.
        Wychodzi na to że jakieś forum medyczne prowadzimy miast się radzić człeka
        który ma dr przed nazwiskiem jemu nie dajesz zarobić na chleb.
        Rostedo te leukocyty nic znaczyć nie musza ja mialam przez miesiac spadek
        limfocytów do 12 tys z 20 i po miesiacu wróciło do normy.Dlatego mimo db chęci
        nie jesteś lekarzem ,więc zanim ona zacznie fruwac po wszelkiej masci
        specjalistach radzę żeby omówiła spr z tym lekarzem który jej ciaże prowadzi.
        Jak czuczu zapomina o czym chce rozm/niech na kartce spisze i informuje o tym
        lekarza.
        Pisze to bo po prostu niektórzy sie zapominają do czego f.maiło służyć --kwestie
        doradcze w badaniach etc a nie ich INTERPRETACJA apeluję o odrobinę pomyslunku
        do forumowiczó--TU NIE MA lekarzy
        • hashi-tess Re: jestem w ciazy i wyniki 05.04.07, 23:32
          katerina24 napisała:

          > Z całym szacunkiem Rostedo i nie tylko.Po to ona ma lekarza żeby się nią
          > zajął.Oblegany może trzeba chodzić do takowego który dysponuje czasem i to z ni
          > m
          > załatwiać sprawy a nie na forum ,my nie lekarze ,potem Rostedo zauważ będzie
          > taka zabawa jak z Dywanową.
          > Czuczu gratulacje ale weź też na wstrzymanie od tego masz lekarza ,na forum NIK
          > T
          > nie jest lekarzem na litość boską ,może wiecej racjonalnego podejścia?Masz
          > wątpliwości to rozwiewaj to z lekarzem a nie z nami.
          > Wychodzi na to że jakieś forum medyczne prowadzimy miast się radzić człeka
          > który ma dr przed nazwiskiem jemu nie dajesz zarobić na chleb.

          Kasiu!
          Chętnie dawałabym lekarzom zarobić.

          Niestety nie spełniają moich oczekiwań.
          Myslę, że nie tylko moich.

          To forum powstało, aby się wspierać, szukać pomocy u innych, bo w białych
          fartuchach nie ma pomocy.
          Dlatego proszę, nie wyjeżdzaj z lekarzami.





          TU NIE MA lekarzy



          No i co z tego, skoro na temat hashi wiemy więcej od niejednego????????

          To żaden argument.

          Nie speraj się ze mną, bo dobrze wiesz, że nie w tym rzecz.

          Tess
          • katerina24 Re: jestem w ciazy i wyniki 05.04.07, 23:50
            Ja się tu z nikim nie spieram,my znamy teorie i ewentualnie[bo nie
            wszystkie/scy]swoją chorba ,org etc ,nie wrzucaj wszystkich lekarzy do jednego
            WORKa --jakoś moje koleżanki maja lekarzy prowadzacych ich ciaże i odpukać
            wszystko ok.
            Ja nie podejmuje się leczenia przez interent i doradzanie w sprawie badań to nie
            jest ich leczenie,lekarz [dobry ]robi wywiad ,widzi pacjentkę i wyniki a my
            tylko jak juz pisałamw wątku Dywanowej suchy wynik,większośc ludzi podaje
            dodatkowo niekpmpletne dane i Ty na tej podstawie chcesz udzielać 100%porad a
            jaka masz gwarancje że one są choćby w 14% słuszne/trafne?!
            Więc z całym szacunkiem wymuszanie na kimkolwiek interpretacji wyników badań czy
            liczenie się z forum bardziej niż z lekarzem zakrawa na PARANOJę.

            To że Ty wiesz jak sobie pomóc nie oznacza że wiesz jak innym można pomóc.Ja
            sobie pomagam róznymi naturalnymi rzeczami,preparatami ale to JA[mój lekarz wie
            o tym] ,nie radzę innym w tej sprawie .
            I to że czasem wiem coś więcej niż lekarz nie czyni ze mnie eksperta.Sama zauważ
            jak wielu ludziom tu brakuje dystansu?!
            I dlatego nie podejmowałabym się roli lekarza,co rusz co druga osoba uważa NAs
            za ekspertów,phi wolne żarty.Spójrz na wpisy dywanowej zwąłszcza pod koniec
            ,gdzie pisze ona m.in o tym zże tu narzekamy jak to nam lekarze psują krew.
            Widzi się to co chce się wiedzieć ,fakt że wielu jest niedouczonych ale
            równanie wszystkich do jednego poziomu jest nie fair.Bo ktoś tu w tym porąbanym
            kraju ratuje ludziom skórę etc więc sama się zastanów czy jesteś gotowa wczuwać
            sie w rolę lekarza ,sama zauważ że często ludzie to wymuszają od nas.Skoro mozna
            drązyć na forum to moze warto zeby forumowicze podrążyli u lekarza ,skądinąd
            modna asersytywność--można suię jej uczyc przez całe życie.
            Chyba nie marzy Ci się sprawa sądowa bo ktoś tu nadmiernie wczuwa się w role
            pacjenta i ma nas za lekarzy?
            To takie moje dywagacje , wcale się nie kłócę często ludzie nawet nie chorzy
            każda pierdołę rozdmuchują do wielkości balona a bycie uprzedzonym do kazdego na
            wstepie dobrze nie rokuje i nie trzeba tu być psychologiem.PZDR
            • hashi-tess Re: jestem w ciazy i wyniki 06.04.07, 00:02
              Twój post zaprzecza istnieniu forum.
              Przykro mi, że to właśnie Ty to piszesz.


              Jeśli nie zgadzasz się z formułą forum, to bardzo przepraszam, po co się udzielasz.
              Ostatnio stałaś się opryskliwa i posiadasz mało empatii.

              Nie chcę prowadzić dalej z Tobą dyskusji, która prowadzi tylko do kłótni.

              Tess
              • katerina24 Re: jestem w ciazy i wyniki 06.04.07, 00:22
                Nie po prostu trzeba zachowac trochę rozsądku,przecież to lekarz a nie my bada
                ludzi i dokonuje róznych wniosków ,przerażajace jest że skoro coś nie tak jest z
                jednym czy 2 lekarzem wciska się wszystko do jednej sakiewki.I tyle jesli
                uważasz że polemika czy napisanie swego zdania to opryskliwość czy brak empatii
                to po prostu sie nie rozumiemy i tyle.Od tego sie nic złego nie dzieje .Uważasz
                ze dyskusja prowdzi do kłotni nie zgadzam się odkąd to prezentacja własnego
                stanowiska ,polegająca na napisaniu swego zdania jest czymś nagannym?!
                Po prostu dystans i równowaga jest WSKAZANY bo niektórzy dokonuja
                nadinterpetacji Roli forum i tyle.I gdzie tu kłótnia?Stawianie wszystkiego na
                ostrzu noża to nie jest dobry pomysł.Po prostu zaprezentowałam swoje
                stanowisko,bo pomaganie a i owszem ale nie uważam że to Co pisze jest święte etc.
                Dobrze jest też wywoływać presję ,zadawac pytania moze to do czegoś ich zmusi a
                moze się przyzwyczaili że pacjent to taka sierotka marysia i ten stan się
                utrwala miast radykalnie ewoluować ,dziwne jest to że "odstepstwo "od swego
                włąsnego zdania na dany temat uwązasz za przyczynek do kłótni.PZDR Kasia
                • katerina24 Re: jestem w ciazy i wyniki 06.04.07, 00:25
                  katerina24 napisała:


                  > Dobrze jest też wywoływać presję ,zadawac pytania moze to do czegoś ich zmusi a
                  > moze się przyzwyczaili że pacjent to taka sierotka marysia i ten stan się
                  > utrwala miast radykalnie ewoluować ---MAM tu na MYsli LEKARZY!!!!
                  • hashi-tess Re: jestem w ciazy i wyniki 06.04.07, 08:27
                    katerina24 napisała:

                    > katerina24 napisała:
                    >
                    >
                    > > Dobrze jest też wywoływać presję ,zadawac pytania moze to do czegoś ich z
                    > musi a
                    > > moze się przyzwyczaili że pacjent to taka sierotka marysia i ten stan się
                    > > utrwala miast radykalnie ewoluować ---MAM tu na MYsli LEKARZY!!!!



                    Z wymuszaniem nacisku na lekarzy musisz się przenieść na inne fora.
                    Jak dobrze wiesz, nasze jest przeznaczone dla chorych.

                    Tess
                • malgoncia2 Re: jestem w ciazy i wyniki 08.06.07, 16:07
                  dziewczyny,

                  czy lekarze wam lecza /zbijaja przeciwciala w ciazy? slyszy sie ze TPO i TG
                  moga niekorzystnie wplywac na plod a nawet byc przyczyna poronien. Mi lekarz
                  nie chce nic na to dac. Moje przeciwciala sa dosyc podwyzszone ale nie
                  tragicznie, jednak obawaim sie ze sa agresywne bo tarczyce mam w kiepskim
                  stanie, usg wykazuje liczne guzki. Troszke te przeciwciala udalo mi sie zbic
                  selenem ale wiem ze w ciazy one wariuja i moga bardzo wysoko skoczyc. Prosze
                  doradzcie cos, bo juz jedna ciaze stracilam, kto wie czy nie przez to...
      • czuczu11 Re: jestem w ciazy i wyniki 06.04.07, 08:41
        witaj rostedo,
        staralam sie byc konkretna, a rzeczywiscie chaotycznie wyszlo, wiem, ze jestem
        w ciazy od 29 marca kiedy to zrobilam pierwszy test, 3 kwietnia mialam wizyte u
        gina, ktora potwierdzila ciaze, mialam usg widzialam 4mm-trowego dzidziusia,
        slyszalam nawet serce!, lekarka oszacowala date zajscia na 4 marca i
        powiedziala, ze jestem w szostym tygodniu ciazy,
        badania, ktorych wyniki podalam zrobilam 30 marca zaraz po tescie, a dawke
        zaczelam zwiekszac od 10 marca(jeszcze zanim wiedzialam, ze jestem w ciazy)
        najpierw o 6,25 prze tydzien tj do 17-go i pozniej znow o 6,25 az do badan,
        ktore byly robione po dwoch tygodniach na dawce 87, od dwoch dni dorzucilam
        znow 6,25 przez tydzien i pozniej znow dodam 6,25 czyli wejde na 100 (tak jak
        radzil endo tylko nie od razu, moze to blad? moze powinnam zwiekszyc tak jak
        mowil natychmiast o 25? bo przeciez nie wiem jak w ciazy zachowuja sie hormony)
        wczoraj zadzwonila do mnie ginekolog i kazala mi przyjsc do gabinetu bo dostala
        moje wyniki i mam podejrzenie infekcji ukladu moczowego, bylam u niej zaraz po
        pracy, mam powtorzyc badanie na posiew moczu w przyszlym tygodniu, pokazalam
        jej tez wyniki krwi, a ona miala juz nowe i powiedziala, ze rzeczywiscie
        polecial mi w dol hematokryt i hemoglobina ale ze to normalne i na pewno
        jeszcze poleci...nie mowila nic o badaniu ferrytyny ani wit B12, a poniewaz ja
        sie strasznie zestresowalam tym moczem to zupelnie zapomialam drazyc temat krwi
        zwlaszcza, ze ona powiedzial ze to normalne...

        nic po swietach we wtorek pojde do lekarza domowego z wynikami, to on przepisal
        mi zastrzyki z wit b12, poprosze o badanie na wit b12 i ferrytyne i jak wyjda
        zle to poprosze go o suplementacje,

        rostedo, niskie limfocyty, prawie identyczny wynik mam juz gdzies od ponad
        miesiaca i lekarz rodzinny nie widzi w tym problemu, ja tez sie wystraszylam
        jak je zobaczylam, a teraz jeszcze plus spadek hemoglobiny i hematokrytu...

        co do lekarzy to endo juz odpuscilam, zostane przy tym bede chodzic po recepty
        i skierowanie na badania, zaraz po swietach umowie sie na wizyte i zobacze co
        mi powie, wiem, ze hormony w ciazy trzeba kontrolowac regularnie co miesiac i
        dopasowywac dawke i mam nadzieje, ze on tez to wie,

        a z pani ginekolog jestem zadowolona, tak jak juz pisalam pracuje szybko ale
        dobrze, jest bardzo konkretna, no i wczoraj jak do mnie zadzwonila w sprawie
        wynikow badania moczu to pomyslalam sobie, ze jak pojawia sie podejrzenie
        jakiegos problemu to ona tego nie bagatelizuje wiec moze musze jej zaufac tez i
        w sprawie tej krwi?

        dziekuje rostedo za podanie namiarow na francuskie forum, a opuscic was na
        pewno nie opuszcze, kto by mnie lepiej zrozumial jak wy?

        pozdrawiam serdecznie,
        czuczu
        • angieblue26 Re: jestem w ciazy i wyniki 06.04.07, 11:55
          Witaj ? A gdzie mieszkasz ?
          Tu jest lista dobrych endo :
          www.geocities.com/thyroide/docs-France.html
          • angieblue26 Forum 06.04.07, 11:56
            Najlepsze forum jakie znam to to :
            forum-thyroide.net/
            • czuczu11 Re: Forum 06.04.07, 12:22
              dzieki bardzo, kochane jestescie dziewczyny, sprawdzilam liste polecanych we
              francji endo, i moj na niej jest!!! dr cuny, miejscowosc: thionville
              pozdrawiam cieplo,
              czuczu
              • czuczu11 Re: Forum 16.05.07, 11:02
                drogie dziewczyny doradzcie co robic?
                wczoraj odebralam wyniki tsh i ft4 zlecone przez ginekolog(jestem w 13tyg
                ciazy), wizyte u endo mam dopiero 7 czerwca wiec za niespelna miesiac, wyniki
                troche mi sie pogorszyly, nie jakos znaczaco ale, juz podaje:

                tsh 2,84 N:0,27-4,20 = 65% poprzednio: 2,04=45%
                FT4 14,3 N: 9,3-17= 64% poprzednio: 15=74%

                jestem na 100 tyroksyny, dzisiaj rano dorzucilam 6,25 mysle, ze nic nie
                ryzykuje, natomiast nie wiem czy tak juz zostac do wizyty tj. przez okolo trzy
                tygodnie czy za pare dni dorzucic jeszcze 6,25?
                wyniki nie sa jakies tragiczne, FT4 dalej ladne, to rosnace tsh mnie niepokoi
                bo ono pociagnie za soba spadek ft4, a czuje sie niedoczynnie, bole stawow,
                zmeczenie(to moze tez byc spowodowane ciaza) i tragiczny, jak chyba nigdy stan
                skory, sucha jak papier i to wszedzie!!! rece, nogi, buzia, brzuch, juz nie
                wiem co robic, az mnie piecze, swedzi oczywiscie tez, macie jakis pomysl na
                taka papierowa skore, pomijam juz wzgledy estetyczne ale to sie naprawde staje
                uciazliwe, a ja juz nie wiem co robic, zeby choc troche jej stan poprawic?
                pozdrawiam serdecznie,
                czuczu
                • rosteda Re: Forum 16.05.07, 14:56
                  Witaj Czuczu11
                  Wydaje mi sie ze jak na caly miesiac to bedzie duzo za malo.
                  Moze sprobuj zadzwonic do lekarza i poprosic rejestratorke zeby lekarz oddzwonil
                  do Ciebie po skonczeniu przyjmowania, albo ja zapytaj o ktorej mozesz jeszcze
                  raz zadzwonic zeby osobiscie rozmawiac z lekarzem z powodu bardzo waznej dla
                  Ciebie sprawy.
                  Telefonicznie zajmie to lekarzowi niewiele czasu.
                  Za caly miesiac wyniki znowu pojda w dol i wtedy masz szanse wyladowac w
                  niedoczynnosci (chociaz juz teraz tez masz dolegliwosci).
                  Podaj telefonicznie lekarzowi wyniki, oraz dolegliwosci i zapytaj o nowa dawke
                  po prostu.
                  A jak bedziesz za miesiac u tego lekarza to popros o nastepna wizyte znowu za
                  miesiac. Wlasnie w ciazy tak jest potrzeba.
                  Pozdrawiam Rosteda
                  • nina_74 tsh w ciazy 21.05.07, 12:49
                    Dziewczyny, podaje Wam wyniki i prosze zerknijcie.
                    Pytam dlatego, ze ostatnio moj gin-endo jak uslyszal, ze biore E175, to ta dawka troche go przerazila i
                    zasugerowal zebym brala 150/175. Ja na to, ze przy 175 dobrze sie czuje, on na to "no to niech pani
                    juz bierzez to 175, ale to bardzo duzo..."
                    PAre dni temu zrobilam badanka i wyszlo, ze tsh i ft4 spada, wydaje mi sie ze zmniejszenie dawki
                    byloby nierozsadne. Zazwyczaj w ciazy sie zwieksza.

                    Co o tym wszystkim myslicie. Moje TSH przeciez jest naturalnie przez ciaze zanizone (tak mi sie
                    wydaje), choc pani w labo nie nastarszyla, ze to juz niedoczynnosc. Zwariowac mozna...

                    16tc (na E175)
                    tsh 0.133 (0.47-4.64)
                    ft4 13.17 (9.14-23-81)

                    14tc (na E175)
                    tsh 0.173
                    ft4 15.32

                    11tc
                    ft4 16.22 (2 tyg E162, 2 tyg E175)


                    9tc (2 tyg E150, 2 tyg E162)
                    tsh 0.283
                    ft4 14.75

                    6tc (3 tyg E137/143, 2 tyg E150)
                    tsh 1.412
                    ft4 15.14
                    ft3 2.8 (2.23-5.38)
                    • zajacowna Re: tsh w ciazy 21.05.07, 13:01
                      Nina 74 dobrze mowisz... powinnas zwiekszyc dawke, a nie zmieniszyc.Twoje
                      poziomy ft4 sa niskie.
                      No i co z tego ze bierzez 175? co to jest duzo a co malo? Bierzesz tyle ile
                      dla ciebie jest odpowiednie i tyle co potrzebujesz....
                      • nina_74 Re: tsh w ciazy 23.05.07, 15:16
                        Wyobrazcie sobie, ze moj gin kazal mi zmniejszyc dawke do 150. Stwierdzil ze TSH ma ma u mnie
                        tendencje spadkowa, a dziecku nic sie nie stanie. Pytal, czy nie wali mi serducho mocniej, ale mnie tak
                        wali zawsze, tt mam zazwyczaj ok 100/min, a RR 100/60, chyba ze jestem zdenerwowana to 140/70.

                        Probowalam pertraktowac w sprawie tej dawki, ale byl nieugiety.

                        Co robic? nie chcialabym oszukiwac, bo to i tak wyjdzie w wynikach...
                        Doradzcie cos...
                        • czuczu11 Re: tsh w ciazy 08.06.07, 09:33
                          witajcie dziewczyny,
                          jestem podlamana i nie wiem co robic, wczoraj nowe wyniki i wizyta u endo:

                          tsh: 1,77 n: 0,27-4,20
                          ft3: 2,7 n: 1,8-4,6
                          ft4: 14,4 n: 9,3-17

                          przeciwciala rosna;-( nie sa tragiczne, obydwa okolo 300 ale ida w gore i co
                          najgorsze trab, ktory byl u mnie zawsze watpliwy, jest 2,2 czyli pozytywny
                          czyli jestem mieszancem;-(

                          hematokryt: 33,7!!! n: 37-47
                          hemoglobina: 12 n: 12-16
                          limfocyty: 1104!!! 1500-4000

                          reszta w normnie,

                          badania zrobilam po dwoch tygodniach na dawce 112,5 (po samodzielnym jej
                          podniesieniu ze 100), wczorajsze badania sa po okolo 5 tygodniach na 112,5,
                          hormony leca mi w dol, a dla endo moje wyniki sa cytuje: "swietne"!!! i kazal
                          mi zostac na dawce 100 (nie przyznalam sie, ze sama podnioslam bedac pewna, ze
                          kaze mi wejsc conajmniej na 125) i widzimy sie za dwa miesiace, kretyn, dupek!!!
                          niedouczony, ledwie okiem rzucil na wyniki, wogole nie slucha co do niego
                          mowie, moje narzekanie na bole miesni i stawow czy dokuczajace mi w tej chwili
                          bole glowy, non stop puszcza mimo uszu, spytalam co sadzi o selenie to mi
                          wyskoczyk, ze rzeczywiscie jakis czas temu w chinach robiono badania na grupie
                          chorych z kolataniami serca!!! i podawano im selen ale nie udowodniono jego
                          korzystnego wplywu wiec nie ma co brac, on chyba nawet nie ma pojecia, ze selen
                          stosuje sie w hashimoto na obnizenie przeciwcial, nawet takiej teorii nie
                          slyszal w calym swoim zyciu skoro mi z problemami sercowymi wyskoczyl,
                          ale jestem wsciekla, krew tez normalne, ze taka kiepska, w ciazy tak jest i mam
                          poprosic ginekolog zeby mi zelazo przepisala,

                          no i tyle, recepte na 3 m-ce na 100 dostalam i do widzenia,

                          a ja sie kiepsko czuje, caly czas mocno boli mnie glowa, szybko strasznie sie
                          mecze, suchosc w ustach, od jutra zwiekszam na 125, w lipcu bede w polsce to
                          zrobie sobie tsh i ft3i 4 zobacze czy nadal leca w dol, nie mam wyjscia musze
                          leczyc sie sama,

                          pozdrawiam,
                          czuczu

                          • malgoncia2 przeciwciala w ciazy 08.06.07, 16:09
                            dziewczyny,

                            czy lekarze wam lecza /zbijaja przeciwciala w ciazy? slyszy sie ze TPO i TG
                            moga niekorzystnie wplywac na plod a nawet byc przyczyna poronien. Mi lekarz
                            nie chce nic na to dac. Moje przeciwciala sa dosyc podwyzszone ale nie
                            tragicznie, jednak obawaim sie ze sa agresywne bo tarczyce mam w kiepskim
                            stanie, usg wykazuje liczne guzki. Troszke te przeciwciala udalo mi sie zbic
                            selenem ale wiem ze w ciazy one wariuja i moga bardzo wysoko skoczyc. Prosze
                            doradzcie cos, bo juz jedna ciaze stracilam, kto wie czy nie przez to...

                            sorry chyba 2gi raz mi sie wyslalo.
                            • nina_74 Re: przeciwciala w ciazy 09.06.07, 14:22
                              niestety na p/c w ciazy jest tylko encorton, juz dosyc powszechnie stosowany przy chorobach
                              autoimmuno lub poronieniach nawykowych niewiadomego pochodzenia.

                              ja jestem w trzeciej ciazy i do 19tyg bralam wlasnie encorton.

                              Musisz znalezc dobrego gina.
                              Sparwdzalas tez inne p/ciala?
                              skad jestes?
                              • joanna006 Re: przeciwciala w ciazy 10.06.07, 12:11
                                Ja takze miałam przeciwciała tarczycowe będąc w ciąży. Endo powiedziała, ze w
                                ciąży się już nic nie da znimi zrobic. Zarodek obumarł w 6 tyg. ciąży.
                                Podejrzewam, ze to przez te przeciwciała. Radzę Ci walcz o encorton lub
                                przynajmniej zażywaj selen.
                                Brałam tylko euthyrox (50mg) też chyba za mało i mg+b6. Teraz robie sobie
                                dodatkowo przeciwciała antykardiolipidowe i chciałabym zbadać krzepliwość krwii.
                                Chcę się przygotować solidnie do kolejnej ciaży lecz u mnie w mieście
                                (wojewódzkim!!!) laboratoria nie wiedzą co to są przeciwciała ANA czy np.
                                antykoagulant tocznia sad Pocieszam się tym, ze nawet gdyby byly inne
                                przeciwciała to i tak zwalcza się je w ten sam sposób co tarczycowe - ENCORTON,
                                selen, więc moze obedzie się bez badań. Zapobiegawczo przy przeciwciałach
                                kardiolipidowych będę zażywać aspirynę i mam nadzieję, ze będzie ok.
                                • hashi-tess Re: przeciwciala w ciazy 10.06.07, 21:13
                                  joanna006 napisała:

                                  > Ja takze miałam przeciwciała tarczycowe będąc w ciąży. Endo powiedziała, ze w
                                  > ciąży się już nic nie da znimi zrobic. Zarodek obumarł w 6 tyg. ciąży.
                                  > Podejrzewam, ze to przez te przeciwciała.

                                  P/ciała w ciąży są ważne, ale ja myślę, że natura jest mądra i stało się to co
                                  się stało.
                                  Najprawdopodobniej zachodząc w ciążę byłaś w niedoczynności.
                                  I dlatego poroniłaś.



                                  Radzę Ci walcz o encorton lub
                                  > przynajmniej zażywaj selen.

                                  Poczytaj posty założycielki forum, która miała problemy z zajściem
                                  w ciążę, a niedawno urodziła zdrową córeczkę.
                                  Poczytaj też posty aagata4, która niedługo urodzi drugie dziecko.
                                  Nie trzeba wyważać otwartych drzwi.


                                  > .
                                  > Chcę się przygotować solidnie do kolejnej ciaży lecz u mnie w mieście
                                  > (wojewódzkim!!!) laboratoria nie wiedzą co to są przeciwciała ANA czy np.
                                  > antykoagulant tocznia


                                  To nic nowego, nie wszystkie laboratoria wykonują takie specjalistyczne badania.
                                  Ja osobiście wysyłałam krew do laboratorium w W-wie.


                                  sad Pocieszam się tym, ze nawet gdyby byly inne
                                  > przeciwciała to i tak zwalcza się je w ten sam sposób co tarczycowe - ENCORTON,

                                  Ha, encorton.
                                  Nie mówię o nim żle kiedy jest naprawdę potrzebny, ale na zbicie p/ciał bardzo
                                  odradzam - wiem to z autopsji. Od 5 lat nie mogę dać sobie rady z jego skutkami
                                  ubocznymi. Nigdy więcej go nie zażyję; p/ciała zanikają po ustaleniu optymalnej
                                  dawki l-tyroksyny. Ja na początku choroby miałam poziom TPO 150 00. Rok temu
                                  p/ciał TPO miała 25.

                                  > selen, więc moze obedzie się bez badań. Zapobiegawczo przy przeciwciałach
                                  > kardiolipidowych będę zażywać aspirynę i mam nadzieję, ze będzie ok.

                                  Niech Ci się marzenia spełnią.

                                  Tess
                              • rosteda Re: przeciwciala w ciazy 10.06.07, 15:02
                                nina_74 napisała:

                                > niestety na p/c w ciazy jest tylko encorton, juz dosyc powszechnie stosowany pr
                                > zy chorobach
                                > autoimmuno lub poronieniach nawykowych niewiadomego pochodzenia.

                                Czy ten enkorton dziala na wszystkie przeciwciala?
                                Jesli jest taki skuteczny i bez dzialan ubocznych to dlaczego nie leczy sie nim
                                naszej choroby - Hashimoto?
                                Jesli jest tak powszechnie stosowany i skuteczny to dlaczego jak do tej pory nie
                                proponowal mi zaden lekarz tego leku przez kilkanascie lat?

                                > ja jestem w trzeciej ciazy i do 19tyg bralam wlasnie encorton.
                                >
                                > Musisz znalezc dobrego gina.

                                Dobrego ginekologa, to ma znaczyc takiego ktory wszystkie przeciwciala leczy
                                enkortonem?
                                Bardzo prosze, podaj nam zrodlo ( ksiazka, artykul, link)gdzie to pisze ze
                                enkorton jest "powszechnie stosowany na wszystkie przeciwciala"?
                                Mnie konkretnie interesuje jego dzialanie na przeciwciala p/tarczycowe.
                                Duzo czytam na temat Hashimoto i sama na taka informacje jeszcze sie nie natknelam.

                                > Sparwdzalas tez inne p/ciala?
                                > skad jestes?

                                Pozdrawiam Rosteda
                                • dolores5 Re: przeciwciala w ciazy 10.06.07, 15:13
                                  hmmm, zaczynam sie martwić, tez mam przeiwicała tarczycowe i żaden lekarz nie
                                  zalecał mi encortonu. Też jestem po jednym poronieniu i chyba żaden lekarz nie
                                  zadecyduje żeby przy kolejnej ciaży byc na encortonie bo ma duo działań
                                  ubocznych. Pyałam też o to mojego gina i powiedział że encorton to juz
                                  ostateczność. A mysle że jest dość dobrym lekarzem. Jak tylko usłyczał że mam
                                  TPO to od razu dał mi skeirowanie na przeciwciała antykardiolipidowe i
                                  antykoagulant tocznia.
                                  Sama juz nie wiem co robić, ale zaczynam sie bać kolejnej ciąży
                                  • rosteda Re: przeciwciala w ciazy 10.06.07, 15:22
                                    Witaj Dolores5
                                    Lekarza masz bardzo madrego i mysle ze nie masz sie czego bac.
                                    I dobrze ze zaden lekarz nie zalecal Ci enkortonu.
                                    Lepszy jest selen bo nie szkodzi w odpowiednich dawkach.
                                    Enkorton na przeciwciala p/tarczycowe ma takie dzialanie ze je obniza w trakcie
                                    jak sie go bierze. Natomiast po odstawieniu rosna one jeszcze bardziej i dlatego
                                    nie ma sensu go brac. A dzialania uboczne sa wieksze niz korzysci jakie daje on
                                    podczas leczenia.
                                    Poszukaj i poczytaj na naszym forum na ten temat bylo juz duzo pisane.
                                    Pozdrawiam Rosteda
                                    • polpotworek Re: przeciwciala w ciazy 13.06.07, 00:07
                                      Czuczu nie rozumiem Cie. Bezpodstawnie wyzywasz lekarza i zamierzasz na siebie
                                      podjac odpowiedzialność związaną za samodzielne "leczenie" w ciąży. No
                                      gratuluję odwagi. Wyniki masz dobre wiec Twoje samopoczucie nie jest
                                      najprawdopodobniej związane z zaburzeniami tarczycy lecz zmianami jakie
                                      zachodzą w organizmie w ciązy. To naturalne ze w pierwszych tygodniach ciązy
                                      żle sie czujesz. W ogranizmi dzieje sie bardzo wiele, prawdziwa burza hormonów
                                      a dla Ciebie wszystko kręci sie wokól tarczycy i wszystkie dolegliwosci nawet
                                      typowe dla ciązy przypisujesz tarczycy z dobrymi wynikami.
                                      Podzielam zdanie koleżanki ze niestety wiele osób wpadlo tu w pulapkę
                                      zagubienia zdrowego rozsądku. sad
                                      • joanna006 do hashi tess 13.06.07, 09:06
                                        Hej,

                                        Czytałam posty Agaty, nawet na moim wątku dostałam od niej kilka rad. Wiem, ze
                                        nie należy się leczyć samemu i na pewno tego nie będę robić. Faktem jest jednak,
                                        ze ona takze zażywa zestaw encorton, aspiryna, heparyna - z przepisu lekarza.
                                        Poza tym stwierdziła,ze nie odważyłaby się przejść kolejny raz przez ciążę bez
                                        tego zestawu leków ( mój wątek- czy mozna samemu zmieniać dawki euth.). Jestem
                                        świezo po mojej osobistej tragedii i w związku z tym usilnie szukam sposobu
                                        żeby zapobiec kolejnej.
                                        Napisz mi, kto założył to forum gdyż zgodnie z Twoją sugestią chciałabym
                                        zapoznać się z wątkiem osóbki o podobnych przejściach. Napisz także jakie złe
                                        skutki uboczne przyniosło Ci zażywanie encortonu. A tak na marginesie- myslisz,
                                        ze fakt bycia w niedoczynności w czasie ciazy moze prowadzić do obumarcia
                                        zarodka w 6 tc? Od 3 tyg brałam z przepisu lekarza euthyrox 37,5 - 50g. Badania
                                        od razu po łyżeczkowaniu wskazały, ze nadal jestem w niedoczynnosci, ale czy już
                                        tak mały dzidziuś potrzebuje tego hormonu? Wydawało mi się, ze od 8 tc jest on
                                        najbardziej potrzebny?
                                        • hashi-tess Re: do hashi tess 13.06.07, 09:32
                                          joanna006 napisała:
                                          Jestem
                                          > świezo po mojej osobistej tragedii i w związku z tym usilnie szukam sposobu
                                          > żeby zapobiec kolejnej.

                                          Bardzo mi przykro.
                                          Zdaję sobie sprawę jaka to tragedia.

                                          > Napisz mi, kto założył to forum gdyż zgodnie z Twoją sugestią chciałabym
                                          > zapoznać się z wątkiem osóbki o podobnych przejściach.

                                          Forum założyła Ula o nicku to-ja-007.

                                          Napisz także jakie złe
                                          > skutki uboczne przyniosło Ci zażywanie encortonu.

                                          Nie wiem czy w tej chwili wyliczę wszystkie:

                                          - tycie
                                          - cellulit /do tej pory nie mogę się z nim uporać/
                                          - deprecha
                                          - nasilenie problemów skórnych
                                          - problemy z krążeniem i in.

                                          A tak na marginesie- myslisz,
                                          > ze fakt bycia w niedoczynności w czasie ciazy moze prowadzić do obumarcia
                                          > zarodka w 6 tc?

                                          Tak mówią.


                                          Od 3 tyg brałam z przepisu lekarza euthyrox 37,5 - 50g.


                                          To zdecydowanie za póżno. Aby urodzić zdrowe dziecko musisz w eutyreozie.

                                          Badania
                                          > od razu po łyżeczkowaniu wskazały, ze nadal jestem w niedoczynnosci, ale czy ju
                                          > ż
                                          > tak mały dzidziuś potrzebuje tego hormonu? Wydawało mi się, ze od 8 tc jest on
                                          > najbardziej potrzebny?


                                          W tym okresie dziecko nie ma jeszcze tarczycy.
                                          Dlatego czerpie hormony z ustroju matki.
                                          A jak wiesz hormony te są odpowiedzialne za rozwój umysłowy i fizyczny.
                                          Hormony tarczycy znajdują się w każdej komórce naszego ciała.
                                          Z tego powodu nie należy zachodzić w niedoczynności w ciążę.

                                          Ja na Twoim miejscu najpierw powalczyłabym o swoją tarczycę.
                                          Uregulowałabym hormony na poziomie 60%.
                                          I dopiero wtedy starania o dziecko mają sens.

                                          Wiem, że jesteś w rozterce, chciałabyś już i teraz.
                                          Twoja tragedia ma też odbicie w Twoim postępowaniu /szamotaniu się/.
                                          Musisz sobie narazie odpuścić.
                                          Uspokój się, pomyśl, że Ty nie jesteś pierwsza, ani ostatnia. Wiele dziewczyn ma
                                          takie problemy i nawet nie wiedzą z jakiego powodu, a Ty już jesteś świadoma.
                                          Wiesz jakie przedsięwziąć kroki.
                                          Dlatego podałam Ci przykład Agatki i Uli /b. dzielnych dziewczyn/.

                                          Tobie też życzę spokoju i mądrego działania
                                          w dochodzeniu do macierzyństwa i zdrowotności.

                                          Pozdrawiam
                                          Tess
                                          • joanna006 Re: do hashi tess 13.06.07, 10:08
                                            Dziękuję Ci bardzo za odpowiedź. Na pewno nie będę próbowała zajść w ciażę jeśli
                                            moje wyniki będą wskazywały niedoczynność. Już wkrótce idę na wizytę do endo
                                            więc z pewnoscią dawka pójdzie w górę i będę blizej eutyreozy.

                                            Pozdrawiam gorąco.
                                      • czuczu11 Re: przeciwciala w ciazy 13.06.07, 15:53
                                        witaj polpotworek,
                                        troche sie juz zmagam z chora tarczyca i poznalam juz na tyle moj organizm, ze
                                        wiem jakie dolegliwosci mnie dopadaja jak mam za malo hormonow, pokaz mi
                                        kobiete ciezarna, ktora bola stawy i miesnie dlatego ze jest w ciazy??? mdlosci-
                                        tak, zmeczenie-tak, bole glowy-tak, bole kregoslupa, brzucha-tak, zaburzenia
                                        trawienia-tak, ale stawy i miesnie to typowe i u mnie wiem to na pewno objawy
                                        braku hormonow w niedoczynnosci tarczycy,
                                        moje wyniki nie sa zle rzeczywiscie, tylko jakby endo poswiecil chociaz 30
                                        sekund na ich porownanie z poprzednimi to zobaczylby ze leca w dol, a wizyte
                                        wyznaczyl mi za 2 m-ce i nie zamierzam wpadac sobie spokojnie w niedoczynnosc
                                        dlatego wlasnie od kilku dni zwiekszylam sobie dawke samodzielnie o 12,5 nic
                                        nie ryzykujac, jedyne co ryzykuje to to, ze za dwa m-ce bede w niedoczynnosci
                                        bo wydaje mi sie ze ta dawka jest i tak za mala dla mnie (wiecej juz sie na
                                        pewno nie odwaze podnosic sama z 12,5 nic nie ryzykuje do nadczynnosci mi
                                        daleko), w lipca bede w polsce (mieszkam we francji) takze na pewno zrobie
                                        badania kontrolne i pojde do endo mojej mamy na konsultacje (mama tez z grona
                                        hashimoto),
                                        w pierwszych tygodniach burza hormonow jest rzeczywiscie naturala u kobiety
                                        ciezarnej i wierz mi, przez 3 m-ce non stop chcialo mi sie rzygac, a teraz
                                        jestem w 4 m-cu i dolegliwosci typowe dla poczatku ciazy: "prawdziwa burza
                                        hormonow" juz ustapily takze mam racje przypisujac pewne, nie wszystkie
                                        dolegliwosci tarczycy,
                                        mam nadzieje, ze calkiem nie pogubilam zdrowego rozsadku,
                                        pozdrawiam

                                        ps czuje sie lepiej po zwiekszeniu dawki, mam nadzieje, ze wystarczy o te 12,5
                                        • nina_74 Re: przeciwciala w ciazy 14.06.07, 12:32
                                          nina_74 napisała:

                                          > niestety na p/c w ciazy jest tylko encorton, juz dosyc powszechnie stosowany pr
                                          > zy chorobach
                                          > autoimmuno lub poronieniach nawykowych niewiadomego pochodzenia.

                                          Czy ten enkorton dziala na wszystkie przeciwciala?
                                          Jesli jest taki skuteczny i bez dzialan ubocznych to dlaczego nie leczy sie nim
                                          naszej choroby - Hashimoto?
                                          Jesli jest tak powszechnie stosowany i skuteczny to dlaczego jak do tej pory nie
                                          proponowal mi zaden lekarz tego leku przez kilkanascie lat?

                                          Rosteda, nikt nie proponowal Ci encortonu, bo jak sama napisalas, dziala on tylko wtedy gdy sie go
                                          bierze, po odstawieniu p/c ida w gore. W ciazy chodzi o to, aby przez pierwszy trymest uspic te
                                          cholerne p/c, aby nie zabily Dzieciatka.

                                          > ja jestem w trzeciej ciazy i do 19tyg bralam wlasnie encorton.
                                          >
                                          > Musisz znalezc dobrego gina.

                                          Dobrego ginekologa, to ma znaczyc takiego ktory wszystkie przeciwciala leczy
                                          enkortonem?
                                          Bardzo prosze, podaj nam zrodlo ( ksiazka, artykul, link)gdzie to pisze ze
                                          enkorton jest "powszechnie stosowany na wszystkie przeciwciala"?
                                          Mnie konkretnie interesuje jego dzialanie na przeciwciala p/tarczycowe.
                                          Duzo czytam na temat Hashimoto i sama na taka informacje jeszcze sie nie natknelam.

                                          Chorby autoimmunologiczne leczy sie nie tylko encortonem. W moim wypadku trzeba bylo zastosowac
                                          rowniez wlewy z immunoglobulin. Nie wiem dokladnie jak zwiazek maja np p/c tarczycowe i
                                          nieprawidlowe komorki NK, ale przypuszczam ze jakis maja.
                                          Zrodel Ci nie podam, bo na wziycie nie spisalam, ale mialam przed oczami opracowania naukowe
                                          dotyczace wlasnie poronien nawykowych i stosowania encortonu i osobno wlewow.
                                          Musialaby sie pofatygowac na wizytre do mojego lekarza, wtedy dowiedzialabys sie wiecej.
                                          Z tego co wiem, nie borykasz sie z problemem poronien, czy posiadania dziecka?

                                          Dobry lekarz, tzn taki, ktory ma doswiadczenie i wiedze. Doskonale Cie zdiagnozuje i poprowadzi wg
                                          wynikow badan.

                                          Rosteda, nie wiem dlaczego tak bardzo upierasz sie, ze encorton to diableskie zlo. Powiedz to
                                          dziewczynom, ktore non stop traca kolejne ciaze i popadaja w jeszcze wieksze dolki psychiczne.
                                          DAleczego zatem Agacie i Uli udalo sie wlasnie z encortonem???

                                          > Sparwdzalas tez inne p/ciala?
                                          > skad jestes?

                                          Pozdrawiam Rosteda
                                          • nina_74 Re: przeciwciala w ciazy 14.06.07, 12:37
                                            JOANNA, TESS,

                                            ja nie mialam zadnych skutkow ubocznych stosowania encortonu, oczywiscie ze za pierwszym razem
                                            sie balam, ale nie milam wyjscia.
                                            Zadnego tycia, depresji ani innych objawow o ktorych piszesz ponizej. Moj gin mowil mi, ze przy
                                            dawkach jakie podaje sie ciezarnym czyli 5-10mg przez tak krotki okres czasu nie ma szans na te
                                            objawy, a zwlaszcza tycie, ktorego tak boja sie dziewczyny.

                                            Ja oczywiscie pisze cagle pod katem osob starajacych sie o bobasa.
                                            Sama mam grono 4 Aniolkow i Wielka 20 tyg Nadzieje pod sercem.

                                            Pozdrawiam

                                            tycie
                                            - cellulit /do tej pory nie mogę się z nim uporać/
                                            - deprecha
                                            - nasilenie problemów skórnych
                                            - problemy z krążeniem i in.
                                            • malgoncia2 Re: przeciwciala w ciazy 16.06.07, 17:31
                                              dziewczyny, dziekuje wam bardzo za wszystkie odpowiedzi, wczesniej mialam slaby
                                              dostep do kompa,jestem w ciazy (7 tydz0 pod opieka lekarza ogolnego niestety
                                              (wielka brytania) i dlatego jestem w strachu. W poprzedniej ciazy ktora
                                              poronilam , znalazlam sie w niedoczynnosci , byc moze to spowodowalo poronienie,
                                              ale potem po roznych badaniach wyszlo ze mam te cholerna przeciwciala. Co prawda
                                              TPO 62 a TG 206, niby nie tak strasznie duzo, ale lekarz mowi ze nic nie mozna z
                                              tym zrobic. Podjadam selen (dawka 200) majac nadzieje ze troche je uspie. O
                                              encortonie mowy nie ma, wiec sie trzese.
Pełna wersja