czuczu11
05.04.07, 12:09
witam wszystkich serdecznie,
wbrem moim oczekiwaniom i nastawieniu na wielomiesieczna walke o zajscie w
ciaze(hashi z upartym, wysokim TSH + nawracajace cysty na jajnikach), kilka
dni temu zobaczylam dwie kreski na tescie! dodam na pocieche starajacym sie,
ze zaszlam przy TSH: 2,64 N: 0,27-4,20 czyli dosc wysoko (wynik z 23.01.07)
ciesze sie i boje zarazem jak pewnie wszystkie swiezo upieczone ciezarowki,
boje sie, ze moj organizm zacznie teraz jeszcze bardziej wariowac, ze nie
bede miec sil jak dzidzius przyjdzie na swiat aby sie nim wlasciwie opiekowac
i wreszcie nie mam zaufania do opieki lekarskiej pod jaka tu jestem,
moj endo jest do kitu i brak szans na lepszego (mieszkam we francji, w malej
miescienie), na ostatniej wizycie powiedzial mi, ze jak zajde w ciaze bo
wiedzial, ze sie staramy to mam od razu zwiekszyc dawke o 25 (bylam na 75) i
po miesiacu!!! zrobic badania i przyjsc do niego, badania zrobilam od razu
jak tylko dowiedzialam sie, ze jestem w ciazy i podaje wyniki (dodam tylko,
ze moga byc niemiarodajne bo jeszcze zanim wiedzialam o ciazy to zwiekszylam
dawke o 6,25 prze tydzien i o nastepne 6,25 prze jakies poltora tygodnia,
duzoooo gorzej sie czulam, wiosna, brak sil, zimno, wszelkie objawy
niedoczynnosci, takze te wyniki to na dawce: 87 ale od poltora tygodnia):
TSH 2,04 N: 0,27-4,20 45%
FT3 3,4 N: 1,8-4,6 57%
FT4 15 N: 9,3-17 74%
Anty TPO 281 N<34
Anty thyroglobuline: 103 N<115
TRAB: 1,5
<1 negatywny
1-2 watpliwy
>2 pozytywny
krew slabo:
krwinki czerwone: 4 090 000 N: 3,8-5,6mln
hemoglobina 12,5 N: 12-16
hematokryt: 35,9!!! N: 37-47
leukocyty w normie: 1 150 N: 4000-10 000
ale za malo limfocytow: 1 442 N: 1500-4000
reszta w normie
OB 8/20
kilka dni temu bylam u gina, konkretna babka ale pracuje bardzo szybko bo
poczekalnia pelna (to dobry znak) wiec wyszlam oszolomiona, przepisalam mi
sporo badan, nie rozumiem tylko jednej rzeczy: skoro mam te badania zrobic
teraz a nastepna wizyte mam 12 maja to przeciez wyniki beda nieaktualne,
myslalam ze badania bede robic na kilka dni przed wizyta...no nic jak tylko
dostane wyniki to do niej zadzwonie w sprawie slabych wynikow krwi, moze
bedze mogla przyjsc wczesniej,
endo na urlopie, wraca po swietach na wizyte czeka sie dluuuuugo, mam
nadzieje, ze jak powiem ze jestem w ciazy to bedzie szybciej,
takze jutro pojde do lekarza rodzinnego z tymi wynikazmi, ktore tu podalam,
czuje sie kiepsko, tak na prawde to jeszcze nie oswoilam hashi i chyba nie
mialam jeszcze swojej dawki wiec czulam sie srednio, a teraz doszly jeszcze
objawy ciazy: okropne bole glowy, nudnosci, zawroty
aha, dzisiaj rano dorzucilam kolejne 6,25
zerknijcie prosze na wyniki i doradzcie czy powinnam jeszcze po tygodniu
dorzucic 6,25 zeby wejsc na 100 czy na razie jest ok?
czy w poczatkach ciazy taki spadek hematokrytu i hemoglobiny to normalne?
powinnam pewnie zbadac jeszcze wit B12 bo mialam spory niedobor, wzielam
kilka zastrzykow ale moze trzeba bedzie powtorzyc serie,
upisalam sie strasznie ale chcialam jak najjasniej, pozdrawiam cieplo,
czuczu