Dodaj do ulubionych

czy ktoś ma dziecko z niedoczynnością tarczycy?

05.04.07, 21:53
cześć, poszujkuję mam, które mają dziecki chore na niedoczynnosć tarczycy
zwłaszcza małe dzieci, ja mam dwójkę dzieci i oboje są chore, chciałabym z
kimś porozmawiac na ten temat, pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • madziulaw Re: czy ktoś ma dziecko z niedoczynnością tarczyc 06.04.07, 09:43
      Może trzeba zadać to pytanie na e-dziecko zdrowie.
      pozdr
    • mami7 Re: czy ktoś ma dziecko z niedoczynnością tarczyc 06.04.07, 17:21
      na tym forum kiedys mówiliśmy o niedoczynnosi u dzieci.
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24712
      Moje dziecko jest leczone.

      Pozdrawiam
      • magdulichaa Re: czy ktoś ma dziecko z niedoczynnością tarczyc 06.04.07, 19:21
        od kiedy jest leczone? jak to wykryli, jakie bierze hormony?
        • mami7 Re: czy ktoś ma dziecko z niedoczynnością tarczyc 06.04.07, 20:05
          Tarczycę kontrolujemy od blisko 4 lat lat i różene były pomysły na leczenie. Teraz dziecko łyka Letrox 12,5 mg. Nie podobało mi się zachowanie dziecka (2 latka) i pediatra zasugerowała zbadanie m.in. TSH.

          Pozdrawiam
          • jaskka Re: czy ktoś ma dziecko z niedoczynnością tarczyc 06.04.07, 21:05
            Cześć,
            ja też mam dwojkę z niedoczynnością: mój czteroletni syn leczy się juz od roku,
            natomiast przedwczoraj odebrałam wyniki córki (6lat). Do tej pory miała dobre,
            ale niestety najnowsze juz wskazuja niedoczynność...
            Pozdrawiam
            jaskka
    • magdulichaa Re: czy ktoś ma dziecko z niedoczynnością tarczyc 07.04.07, 11:28
      Moja Magdzia (2 latka)bierze Euthyrx w dawce 50 mg a Szymuś (5 miesięcy) Letrox
      50 mg, moim dzieciaczkom wykryli niedoczynność w badaniach szpitalnych, później
      jeździłam z nimi do Instytutu Matki i Dziecka a teraz leczę je u bardzo dobrego
      lekarzaendokrynologa dziecięcego, małego kontrolujemy co miesiąc, badanie krwi
      na hormony i ogólne badanie a w maju będzie miała robione usg tarczycy, Magdzia
      jest kontrolowana co 3 miesiące, miała robiony RTG ręki w celu ustalenia wieku
      kostnego, i okazało się, że ma kosci "starszae", więc trzeba jej było zwiększyć
      dawkę na 75 mg przez miesiąc teraz już wrócilismy do poprzedniej dawki, i ona
      też będzie miała usg tarczycy, a potem będzie próba odstawienia leków na 3
      miesuiące pozdrawiam
      • mami7 Re: czy ktoś ma dziecko z niedoczynnością tarczyc 08.04.07, 19:45
        A u kogo leczysz dzieci?
        • magdulichaa Re: czy ktoś ma dziecko z niedoczynnością tarczyc 08.04.07, 21:40
          u doktor Buchalik Krakowiak w Bielsku-Białej, to jest endokrynolog dziecięcy
    • alliiaa Re: czy ktoś ma dziecko z niedoczynnością tarczyc 07.04.07, 20:28
      Czesc
      moja córka (5 lat)tez ma niedoczynnosc- obenie 50 euthyroksu.
      Ala
      • agaa35 Re: czy ktoś ma dziecko z niedoczynnością tarczyc 09.04.07, 09:06
        A jakie są objawy niedoczynności u dzieci?
        • alliiaa Re: czy ktoś ma dziecko z niedoczynnością tarczyc 09.04.07, 19:19
          takie same jak u dorosłych-jak córcia robi się senna i drażliwa to biegne
          sprawdzić hormony... choć u dzieci to trudno zauważyć-czasem jak jestem
          przekonana że jest super wyniki mówią zupelnie co innego sad
          Ala
          • mami7 Re: czy ktoś ma dziecko z niedoczynnością tarczyc 09.04.07, 20:03
            u dzieci dochodzą problemy wzrostowe.
    • madziulaw Re: czy ktoś ma dziecko z niedoczynnością tarczyc 10.04.07, 12:23
      Miło że ktoś cos Madzi odpowiedział.

      dziewczyny czy ktoś zetknął się z prof. Rymkiewicz-Kluczyńską (pediatra -
      endokrynolog)? przyjmuje w multi medzie...

      pozdr
      • mami7 Re: czy ktoś ma dziecko z niedoczynnością tarczyc 10.04.07, 12:30
        Nie wiem czy nadal, ale była ordynatorem na Litewskiej, przyjmuje też teraz w Rentgenie.
        Chyba się wybiorę do pani prof. z dzieckiem. Osobiście jeszcze nie miałam do czynienia, ale słyszałam dobre opinie.
        • madziulaw Re: czy ktoś ma dziecko z niedoczynnością tarczyc 10.04.07, 13:20
          Witaj, Mami.. Miło cię "słyszeć".

          Pani profesor przyjmuje również w Multi Medzie na Waryńskiego....

          pozdrawiam bardzo
    • magdulichaa Re: czy ktoś ma dziecko z niedoczynnością tarczyc 10.04.07, 20:41
      troszkę wczoraj świętowałam, więc byłam nieobecna, dziękuję za wasze
      wypowiedzi, zawsze to lepiej jak się z kimś "pogada", ja tak sie
      zastanawiam....nad pytaniem, jakie są objawy......... u mojej Magdzi, to
      wszystko zupełnie "dziczeje", nikt nigdy po jej zachowaniu nie powiedziłby, że
      ma niedoczynność, jest wulkanem energii, nie usiedzi spokojnie na miejscu, o
      spaniu w dzień to nawet nie ma mowy, no chyba , że pada z nóg to i owszem, nie
      ma suchej skóry na łokciach i kolanach, nic jej się nie trzęsie....., no w
      ogóle.... ale to pewnie dlatego że prawie od urodzenia(2 tyg od porodu) bioerze
      leki, w trakcie tych 2 lat, miała kilka razy zmienianą dawkę leku, bo (chyba
      już o tym pisałam)usg przedramienia pokazało, że ma starsze kości niż na jej
      wiek, trzeba to było równać..... raz tsh było dziko wysokie, a raz tak spadło,
      że az lekarka była w szoku, teraz jest ok, tzn w przyszły piątek idę to się
      okaże, pozdrawiam i dziękuje
    • edziap4 Re: czy ktoś ma dziecko z niedoczynnością tarczyc 11.04.07, 11:48
      czesc! ja mam coreczke 4 latka z niedoczynnoscia tarczycy i leczymy sie juz 1,5
      roku.na poczatku bardzo trudno jest dobrac odpowiednia dawke leku i trwalo to 7
      miesiecy az w koncu sie chyba udalo. nikt nie wiedzial o jej chorobie wyszlo to
      przypadkiem w trakcie innych badan i kazano zrobic tsh .z tego co mowia mi
      lekarze to jest mala szansa na to zeby calkowicie ja wyleczyc ale mam nadzieje
      ze to kiedys nastapi.jezdze z nia co trzy miesiace do lekarza i robine ma
      badania.teraz wybieram sie w maju na kontrol ciekawe jak jej wyjda wyniki bo
      tarczyca jej sie troszke powiekszyla. napisz mi jakie maja twoje dzieciaczki
      poziom tsh i jakie leki przyjmuja. pozdrawiam cieplutko edyta
      • magdulichaa Re: czy ktoś ma dziecko z niedoczynnością tarczyc 11.04.07, 14:38
        cześć magdzia ma tsh (ostatnie ze stycznia) 4,2 i bierze Euthyrox 50 mg a
        Szymuś tsh (z 5 kwietnia) 3,8 bierze Letrox też 50 mg, teraz w maju oboje będą
        mieli robione usg tarczycy, zobaczymy co z tego wyniknie..... Magdzi też przez
        prawie rok ustalała lekarka dawkę leku, raz zwiększaliśmy raz zmniejszaliśmy aż
        ta 50 daje prawidłowe wyniki, kurcze teraz w maju będziemy odstaiać małej leki
        na jakiś czas, lekarka mówi, że jest duża szansa, że bez hormonalnego
        wspomagania tarczyca sama zacznie pracować prawidłowo, mam nadzieję, z etak
        będzie
        • hashi-tess Re: czy ktoś ma dziecko z niedoczynnością tarczyc 11.04.07, 15:00
          TSH to nie jest hormon tarczycy tylko przysadki.
          Zrób dzieciom poziom FT4 i FT3 i wtedy można coś powiedzieć jak pracuje tarczyca.
          Ja się nie znam, nie jestem lekarzem, ale odstawienie hormonu jest ryzykowne.

          Czy konsultowałaś to z innym lekarzem?

          Tess
          • magdulichaa Re: czy ktoś ma dziecko z niedoczynnością tarczyc 11.04.07, 18:24
            wiem, żle się wyraziłam, ft3 ft4 mają w górnej granicy a lekarka wyraźnie
            powiedziała, że przy wrodzonej niedoczynności tarczycy, leczonej od urodzenia,
            takie próby odstawienia leku przeprowadza się w wieku 2 lat, noooo mam
            nadzieję, że ona wie co mówi
            • magdulichaa Re: czy ktoś ma dziecko z niedoczynnością tarczyc 11.04.07, 18:25
              to jest najlepsza lekarka endokrynolog dziecięcy w moim miescie
    • rosteda Re: czy ktoś ma dziecko z niedoczynnością tarczyc 12.04.07, 00:52
      Witaj Magdulichaa
      Wiesz przyczyn niedoczynnosci tarczycy jest wiele. I tak samo sa rozne przyczyny
      wrodzonej niedoczynnosci tarczycy.
      Mozesz na ten temat poczytac w internecie.
      Na naszym forum sa matki ktorych dzieci maja niedoczynnosc tarczycy, ale nie
      jest to niedoczynnosc wrodzona.
      Nasze forum to forum Hashimoto i najczesciej dzieci te tez maja Hashimoto ktore
      nie pojawia sie zaraz po urodzeniu tylko troche pozniej i u kazdego w innym wieku.
      Same objawy niedoczynnosci to mozna porownywac.
      Ale juz jesli chodzi o leczenie to tego nie mozna porownywac przy roznych chorobach.
      Leczenia przy chorobie Hashimoto niestety nie wolno odstawiac nawet na probe.
      Choroba Hashimoto wlasciwie sie nie cofa, ona postepuje.
      Tak ze Twoj post o odstawieniu leczenia na probe nie moze dotyczyc dzieci z
      Hashimoto bo mozna im w ten sposob zrobic wiecej zlego niz dobrego.
      Co do proby odstawienia leczenia u dzieci z wrodzona niedoczynnoscia tarczycy
      znalazlam artykul i podaje link:

      www.mp.pl/artykuly/index.php?aid=31740&_tc=6422C9FF3FD24180AC3F65835B150DAF
      Ten artykul jest calkiem nowy, ale w nim pisze ze takie proby robi sie u dzieci
      3-letnich.
      To co pisalas o wynikach TSH u Twoich dzieci jest dosc wysokie (TSH u dzieci w
      granicach 4)?
      Ale dalej piszesz ze fT4 i fT3 leza na gornej granicy normy.
      Zstanawiam sie jak to jest mozliwe przy tak wysokim TSH?
      Piszesz tez ze chodzisz z dziecmi do najlepszej lekarki w miescie.
      Wiesz nikt z nas nie bedzie na ten temat dyskutowal bo my jej nie znamy, a i
      nasze forum to tez nieodpowiednie miejsce na takie dyskusje.
      Jesli moge to zadam Ci pytanie.
      Dlaczego juz nie jezdzisz z dziecmi do Instytutu Matki i Dziecka?
      Moze taka decyzje o odstawieniu hormonow dobrze by bylo wlasnie skonsultowac tam?
      Zycze duzo zdrowia Tobie i dzieciakom
      Pozdrawiam Rosteda
      • magdulichaa Re: czy ktoś ma dziecko z niedoczynnością tarczyc 12.04.07, 09:04
        magda jak się urodziła miała TSH 31,3 a Szymon 28, tak, że obecne wyniki sa
        bardzo dobre, a jeśli chodzi o FT4 to Magda ma w górnej granicy, a FT3 w dolnej
        granicy, u Szymusia są w miare dobre
        wiem, że to forum hashimoto,ale chciałam po prostu z kims pogadać na temat
        moich dzieci i siebie zresztą też( niedoczynność tarczycy)
        do Instytutu MiD jadę w maju, konsultujemy się tam co 3 miesiące
        a za link bardzo dziękuję, pozdrawiam
        • mami7 Re: czy ktoś ma dziecko z niedoczynnością tarczyc 12.04.07, 19:39
          a u kogo lecysz dzieic w IMIdz?
        • rosteda Re: czy ktoś ma dziecko z niedoczynnością tarczyc 12.04.07, 23:46
          Witaj Magdulichaa
          Uwierz mi prosze, piszac ze jest to forum dla chorych na Hashi wcale nie mialam
          na mysli zeby Ciebie urazic.
          Chcialam tym zdaniem podkreslic tylko to, zeby inne osoby majace dzieci z Hashi
          nie wpadly na pomysl odstawienia na probe leczenia u tych dzieci.
          Przykro mi bardzo ze tak odebralas to co napisalam i przepraszam ze od razu w
          tym poprzednim postcie nie wyrazilam tego jasno.
          Oczywiscie zglaszaj sie na forum. Przeciez wlasnie kto moze Ciebie lepiej
          zrozumiec niz inne matki majace tez chore dzieci.
          Bardzo dobrze ze nadal jestes pod kontrola MiD to jest tez bardzo potrzebne dla
          Twoich dzieci. Chociaz przyznam iz zrozumialam Cie ze teraz chodzisz do endo
          tylko w miejscu zamieszkania. Dlatego postawilam to pytanie.
          Na temat wrodzonej niedoczynnosci tarczycy nie mam tyle wiadomosci co o Hashi,
          ale jak bedziesz potrzebowala jakis informacji to w miare moich mozliwosci
          postaram sie poszukac i pomoc.
          Jedno co bym Tobie radzila, to wlasnie zrobienie badan w kierunku przeciwcial.
          Sama masz tez niedoczynnosc, ale chyba nie od urodzenia?
          Wiec jesli u Ciebie doszlo do niedoczynnosci jak bylas juz dorosla to wlasnie
          moze te przeciwciala (jak ich jeszcze nie robilas).
          Bede trzymala kciuki zeby ta proba u Twojej corki poszla pomyslnie,
          Pozdrawiam Cie serdecznie i dzieciaczki tez
          Rosteda
          • magdulichaa Re: czy ktoś ma dziecko z niedoczynnością tarczyc 13.04.07, 10:00
            cześć Rosteda!
            Sorry, że jakoś tak nieprecyzyjnie się wypowiedziałam na temat leczenia moich
            dzieciaczów, własciwie leczą się u dwóch endo, na miejscu i w instytucie, tutaj
            w kazdej chwili mogę pojechać, zapytać itd, jestem w związku z tym
            spokojniejsza, ja mam niedoczynność od jakichś 10 lat, to znaczy wtedy to
            wykryto, jak zwykle przy okazji innych badań, i w najbliższym czasie muszę iść
            zrobić badania na przeciwciała, zastanawiem się też dlaczego dzieciom nikt nie
            kazal robić przeciwciał? czy takich badań nie robi sie przy wrodzonej
            niedoczynnośći? Jacie już biorę długopis i zaczynam notować pytania do lekarki
            bo w piątek idę z Magda, chyba zarzucę ją pytaniami, bardzo ci za wszystko
            dziękuję i mam nadzieję , że ta próba z moją Małą się uda, choć przyznam
            szczerze, że zaniepokojona jestem tym, że u 2 latki chce odstawić leki a nie
            jak Mądrzy piszą u 3 latków, musze to z lekarką przedyskutować, jeszcze raz
            wielkie dzięki pozdrawiam mocno
            • mami7 do Magdulichaa 14.04.07, 11:42
              u kogo w IMiDz leczysz dzieci?
              nam sie zmenił lekarz i w tym momencie jestem zupełnie rozczarowana lekarzem z Instytutu.

              Pozdrawiam
    • madziulaw Re: czy ktoś ma dziecko z niedoczynnością tarczyc 12.04.07, 20:23
      Mami
      powiedz mi jeszcze - czy zauważyłaś u dziecka poprawę po zaaplikowaniu leczenia?

      jak u was było ze wzrostem? aktywnością? humorkami?

      pozdr

      • mami7 Re: czy ktoś ma dziecko z niedoczynnością tarczyc 12.04.07, 23:50
        u nas była widoczna poprawa
        ale wiesz, Młody z energicznego, moze nawet nadpobudliwego ruchowo dziecka stał się ospałym miśkiem.
        wzrost średniakowo (50 centyl) aktywnośc wróciła do normy, humorki-jak u dziecka wink teraz nie zauwazyłabym tego co mnie zaniepokoiło i skloniło do drązenia sprawy

    • magdulichaa do mami7 14.04.07, 21:28

      • magdulichaa Re: do mami7 14.04.07, 21:29
        za szybko kliknęłam
        nas leczy dr Aleksandra Januszek-Trzciąkowska
        • mami7 Re: do mami7 15.04.07, 12:35
          magdulichaa napisała:

          > za szybko kliknęłam
          > nas leczy dr Aleksandra Januszek-Trzciąkowska

          to jest endokrynolog z INstytutu Matki i Dziecka? pierwsze słyszę...
      • depra Re: do mami7 28.09.22, 19:53
        Dodam jeszcze, że w tamtym roku córka miała badane dno oka i była badana neurologicznie - wszystko było w porządku.
        • hashitess Re: do mami7 28.09.22, 20:34
          masz badania corki pod katem tarczycy?
          Jesli mozesz wpisz je razem z normami.
          • depra Re: do mami7 28.09.22, 20:41
            TSH 1,135 (0,350-5,00), FT3 - 2,53 (2,63-5,70), FT4 - 10,90 (9-19,00), Anty TPO - 0,24 (0,00-5,61), Anty-TG - 0,69 (0,00-4,11). Lekarz twierdzi, że potrzebne jest usg tarczycy
            • depra Re: do mami7 28.09.22, 20:50
              Teraz są jeszcze w miarę stabilne. Zastanawiam się czy problem nie leży "głębiej". Może warto zbadać poziomy poszczególnych hormonów w bardziej szczegółowy sposób? Nasz endokrynolog widział wyniki w e-mailu, ale przypuszcza, że "coś" się mogło zadziać. Wiadomo, że usg może pokazać więcej niż same wyniki, które w tarczycy zmieniają się bardzo dynamicznie.
            • hashitess Re: do mami7 29.09.22, 09:58
              depra napisała:

              > TSH 1,135 (0,350-5,00), FT3 - 2,53 (2,63-5,70), FT4 - 10,90 (9-19,00), Anty TPO
              > - 0,24 (0,00-5,61), Anty-TG - 0,69 (0,00-4,11). Lekarz twierdzi, że potrzebne
              > jest usg tarczycy

              te wyniki ewidentnie wskazują na chorą tarczycę.
              FT3, które odpowiada za samopoczucie jest poniżej dolnej normy.
              FT4 też ledwie "zipie".
              Pokazały się również p/ciała p/tarczycowe.
              W/g mnie lekarz dobrze "prawi".
              • depra Re: do mami7 29.09.22, 11:07
                Bardzo dziękuję za sugestie. Już skontaktowałam się e-mailowo z naszym endokrynologiem i poprosiłam o wizytę w trybie pilnym. Rodzinny też twierdzi, że to problem z tarczycą (leczona zresztą od 4 lat).
                • hashitess Re: do mami7 29.09.22, 11:28
                  depra napisała:

                  Rodzinny też twierdzi, że to pro
                  > blem z tarczycą (leczona zresztą od 4 lat).

                  jak to leczona?!
                  Takie poziomy hormonów raczej wskazują na brak leczenia.
                  • depra Re: do mami7 29.09.22, 11:44
                    Cały czas euthyrox w dawce 25N (był okres, że dawka była 37,5N). Zdiagnozowana już od 4 lat i cała czas pod kontrolą. Ze względu na fakt, że dziecko jest autystyczne i nie chce współpracować, lekarze często odmawiali nam zrobienia usg. 3 lata temu jedynie udało się zrobić. Teraz lekarz sam powiedział, że usg jest niezbędne.
                    • hashitess Re: do mami7 29.09.22, 12:21
                      Usg tarczycy jest bardzo ważnym badaniem szczególnie przy początkowej diagnozie.
                      Wpisany wynik tego badania ewidentnie wskazuje, że tarczyca choruje,
                      co potwierdzają badania hormonów z krwi.
                      Jednak przy niedoczynności tego gruczołu, który odpowiada m.in. za rozwój
                      fizyczny i umysłowy bardzo ważne są poziomy FT4 i FT3.
                      Biologicznie czynnym hormonem jest FT3. To on odpowiada za samopoczucie
                      i przyswajanie wiadomości i rozwój.
                      FT4 to hormon z tabletki euthyroxu czy innego syntetycznego hormonu.
                      To on w towarzystwie żelaza, bit. B12 i in. przetwarza się w biologicznie czynny
                      hormon FT3. To właśnie FT3 odpowiada za rozwój fizyczny i mądrość.

                      W przypadku niedoczynności tarczycy występuje wiele niedoborów.
                      Polecam poczytać forum pod tym kątem.
                      • depra Re: do mami7 29.09.22, 13:04
                        Poziom żelaza i witaminy B12 jest ok, ale witamina D3 - niedobór (12,30) przy normach od 20. Przychodzi mi jeszcze na myśl, że przy diagnozie autyzmu, pediatra chciała nas skierować na oddział endokrynologii, ponieważ niepokoiła ją objętość czerwonej krwinki. Takie odchylenie występuje przy białaczkach, ale u córki wykluczono (nie ma anemii, hemoglobina i krwinki w normie). Oczywiście na oddział nas nie przyjęli, bo stwierdzili, że córka ma zdiagnozowaną niedoczynność i jest pod kontrolą, a całą resztą kazali się zająć u gastroenterologa, który w naszym województwie może nas przyjąć za 11 miesięcy. Pediatra powiedziała, że są jakieś "elementy układanki", które trzeba poskładać w całość. Może być to problem z wchłanianiem (też u autystów nie jest rzadki). Być może córka także źle przyswaja euthyrox. To jest właśnie wszystko zastanawiające.
    • depra Re: czy ktoś ma dziecko z niedoczynnością tarczyc 28.09.22, 19:46
      Nie wiem czy ktoś tu jeszcze zagląda, ale poszukuję osób z podobnym problemem. Odchodzę od zmysłów i wyobraźnia podsuwa mi najgorsze scenariusze. Nasza historia jest bardzo długa, ale postaram się opisać problem w skrócie. Mam 7-letnią córeczkę, która od 4 lat ma zdiagnozowaną niedoczynność tarczycy. Później 'doszedł' autyzm. To była bardzo ruchliwa, energiczna i wesoła dziewczynka. Często miewa problemy jelitowo - żołądkowe (jak to u autystów bywa). Przyzwyczailiśmy się do takich sytuacji. Ale wszystko zaczęło się komplikować od anginy, którą córka przechodziła pod koniec maja br. Potem, ponad miesiąc czasu były wodniste biegunki, sporadyczne wymioty. Biegaliśmy co chwilę do pediatry, a w rezultacie trafiłam na oddział (na który nie chcieli mnie przyjąć). Powiedziałam, że dziecko już od miesiąca ma biegunki i często zmuszona byłam podawać elektrolity. Dzięki temu córka trafiając na oddział, była miernie odwodniona (prawie wcale). Zrobili podstawowe badania i stiwredzili, że nie widzą powodów do niepokoju. Później było wszystko w miarę w porządku. Dodam, że córcia jest niejadkiem, a raczej ma cechy anoreksji. Je tylko suche bułki (w małych ilościach). Poważne problemy zaczęły się miesiąc temu. Córka miała "gorszy" dzień (pojawiła się biegunka) i już wiedziałam, że nie będzie piła ani jadła, więc w grę wchodziły elektrolity. Wcześniej bywało tak, że po takim dniu, na drugi dzień wszystko wracało do normy. Tym razem tak się nie stało. Leżała wciąż w łóżku, wyraźnie osłabiona. Zabrałam ją do pediatry. Podejrzewał pasożyty. Porobiliśmy wyniki z krwi i z moczu, które wykluczyły tą tezę. Później doszły objawy neurologiczne. Córka łapała się częściej za głowę, mrużyła oczy, a kiedy wstawała z łóżka, zobaczyłam, że traci równowagę. Wystraszyłam się. Zauważyłam, że trochę utyka na nogę. Do neurologa kolejki kosmiczne i nawet prywatnie nikt nie chciał nas przyjąć. Zadzwoniłam "do naszego" neurologa (jest na urlopie), który podkreślił, że córka chorując na niedoczynność, zawsze powinna zacząć głębszą diagnostykę od tła endokrynologicznego. Kazał również sprawdzić niedobory. Wyszedł niedobór witaminy D, kwas foliowy w normie. Wyniki tarczycowe w miarę się ustabilizowały. Poszłam kolejny raz do pediatry i niepokoił go obniżony poziom mocznika. Córka ma dni, że pije duże ilości picia (ok. 4 litrów) i później wydala duże ilości moczu. To skłoniło lekarza do szukania przyczyn w przysadce mózgowej. Martwię się coraz bardziej, bo widzę, że córka łapie się za głowę i woli leżeć niż chodzić. Nasz endokrynolog (jak na ironię - bo neurolog też) jest również na urlopie. Chciałam iść do innego, nikt nie chciał przyjąć. Wzięłam skierowanie na oddział do szpitala (endokrynologia), a termin wyznaczyli nam na 18 stycznia 2023r.!!!! Przecież to kpiny. Może ktoś z Was miał podobny problem z dzieckiem i uspokoi mnie chociaż trochę. Już od przyszłego tygodnia będzie nasz endokrynolog i jedziemy na wizytę, ale bardzo się boję. Co jest jeszcze ważne: 1,5 roku temu miałam z córką "nietypową" sytuację. Nie miała żadnych objawów infekcji, gorączek, piła normalnie, a rano nie mogłam jej dobudzić. Pojechaliśmy na oddział i wyniki wskazywały na odwodnienie. Zastanawiałam jak to było możliwe (bez biegunek, wymiotów, z dużą ilością picia). Dziecko odwodniło się przez noc. Wtedy również bardzo spadły jej wyniki tarczycowe i na 6 tygodni musieliśmy odstawić euthyrox. Teraz próbuję łączyć te fakty (duże ilości płynów i duże wydalenie ilości moczu) mogły "wypłukać" z organizmu niezbędne składniki (sód, potas itp). Jeśli ktoś, chociaż po części, miał podobny przypadek, proszę o pomoc. Mam nadzieję, że znajdę kogoś kto mnie chociaż trochę "uspokoi". Dodam, że mam już dorosłego syna, który 2 lata temu chorował na nowotwór kości. Nie wyobrażam sobie, by przechodzić piekło kolejny raz. Błagam, ratujcie moją psychikę.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka