nie wiem już, co się dzieje...POMOCY!

22.04.07, 16:08
Postaram się streścić.
Jakieś 5 lat temu wykryto u mnie niedoczynność tarczycy. Generalnie to była
ona niewielka także właściwie żadnych objawów nie odczuwałam. Zaczęłam brać
Letrox- cały czas słyszałam,że jest ok, ale jeszcze zwiększymy dawkę także z
25 do szłam do 100 dziennie. Na USG wyszło,że tarczyca jest niejednorodna,
zmiany hyperechogenne, zmiany pozapalne.Niebawem zmieniam lekarza i tak
przeglądam moją kartę i zastanawiam się dlaczego mam aTPO ponad 1300, gdy
norma jest do 16?! O czym to może świadczyć? Lekarka tylko stwierdziła,że to
jest niedoczynność tarczycy na tle autoimmunologicznym i ,że będę musiała brać
tabletki do końca życia.
Zmierzając do meritum, to odkąd lecze ta moją tarczycę to czuje się coraz
gorzej, a co najdziwniejsze mam wszystkie objawy typowe dla niedoczynności,
mimo,że jak już wspomniałam TSH jest w normie.Jest mi zimno, mam obniżoną
temperaturę,ciągle chodzę przymulona,a włosy taki mi od roku wypadają,że
płakać się chce. Zaczęłam tyć, próbowałam się odchudzać i wpadłam przez to w
zaburzenia odżywiania i depresje... I teraz już sama nie wiem czy to moje
fatalne samopoczucie i to,że tak przytyłam(15 kg!)to skutek wyłącznie bulimii,
depresji czy to właśnie tarczyca? Przecież od tyroksyny powinno się chudnąć?
Podsumowując to jestem tym wszystkim przybita...Może ktoś z Was miał podobną
sytuację i ma pomysł, co z tym wszystkim zrobić? Dodam,że jestem z Poznania i
leczyłam się u dr. Bielskiej-Kucharczak. Będę ogromnie wdzięczna za wszelkie
rady, sugestie. Pozdrawiam serdecznie.Maxin
    • kiciucha-hashi Re: nie wiem już, co się dzieje...POMOCY! 22.04.07, 17:08
      Witaj...

      Obecność tak zawrotnej liczby antyciał u Ciebie świadczy (tak jak powiedziała
      Ci pani doktor) o chorobie autoimmunologicznej (Hashimoto). Oznacza to między
      innymi, że: masz antyciala, które niszczą Twoją tarczyce, bo Twoj uklad
      odpornosciowy traktuje ją jak obce ciało. To raz. Dwa: Twoja tarczyca z racji
      zniszczen nie pracuje i nie bedzie pracowala prawidlowo co sie z tym wiaze nie
      bedzie w stanie wydzielac odpowiednich hormonow: m.in tyroksyny. Dlatego też
      niezbędne jest zażywanie sztuczne tego hormony w postaci tabletek (letrox bądź
      euthyrox). Kolejna sprawa... jakie masz wyniki badań TSH, FT4 i FT3? Nie
      sugeruj się samym TSH jeśli chodzi o objawy, bo TSH to hormon przysadki, a FT3
      i FT4 to hormony tarczycy. Jeśli masz ich za mało to stąd Twoje złe
      zamopoczucie. Podaj wyniki badań z normami. Dodam jeszcze, że mimo iż TSH bądź
      coś innego jest w normie wcale nie oznacza to, że wszystko jest w porządku. Mam
      nadzieję, że za bardzo Cię nie wystraszyłam. Jesli tak to przepraszam wink.
      Pozdrawiam ciepło
      • halmoc Re: nie wiem już, co się dzieje...POMOCY! 23.04.07, 09:30
        Witam!
        To, co opisujesz, to typowe symptomy niedoczynności. Jeśli one się nasilają
        pomimo leczenia, to może oznaczać, że po prostu nadal masz nieustawione
        poprawne leczenie. Aby się tego dowiedzieć, należy oczywiście wykonać badania,
        o których pisze kiciucha-hashi.
        Mieszkam w okolicznym Lesznie. Na początku swojego leczenia jeździłam do
        Poznania, jednak u dwóch endo, niestety nie otrzymałam konkretnej pomocy.
        Trudno mi więc polecać jakiegoś dobrego specjalistę. Osobiście leczę się u
        lekarza spoza Leszna. To właśnie on zdiagnozował mi Hashi.
        MIałam przez wiele lat podobne objawy do Twoich. Niestety nikt nie potrafił mi
        pomóc. Lekarze wiązali to bardziej z nerwicą i w tym kierunku było
        podejmowane"leczenie"(?) Dopiero, gdy posypały mi sie włosy (całkowicie), to w
        desperacji sama próbowałam szukać ratunku. I tak w czerwu ub. roku
        zdiagnozowano u mnie Hashi. Ustawianie hormonów trwało około pół roku.
        Myślę, że jak tylko podejmiesz właściwe leczenie, to wszystko się zmieni.
        Powodzenia!
    • maxin87 Re: nie wiem już, co się dzieje...POMOCY! 23.04.07, 10:48
      Dzięki za pomoc. TSH mam 0,5 (norma 0,4-3,6) i jade na 100 Letroxu od
      pażdziernika. Za 2 tyg. ide do nowego lekarza i mam zamiar upomniec sie o
      wykonanie t3 i t4 bo nigdy nie mialam ich zrobionych. Jedno, co mnie naprawde
      przeraza to te włosy...nie chce wylysiećsad
      • halmoc Re: nie wiem już, co się dzieje...POMOCY! 23.04.07, 13:57
        Jeśli za dwa tygodnie masz wizytę, to wydaje mi się, że nie czekałabym na
        wspaniałomyślność lekarza, ktory Ci da skierowanie na ft3 i ft4. A nawet gdyby
        (zakładam, że taowizyta na NFZ), to kiedy nastąpi kolejna wizyta, gdzie
        mogłabyś skonsultować te wyniki? Myślę, że szkoda Twojego zdrowia. Jeśli tylko
        masz możliwość, zrób sobie teraz te badania i bądź przygotowana na tę pierwszą
        wizytę. Natomiast, przy okazji, poproś o skierowanie na komplet badań (może
        będziesz miała szczęście i to skierowanie dostaniesz). To badanie TSH jst
        badaniem aktualnym?
        • michalgo2 Re: nie wiem już, co się dzieje...POMOCY! 13.07.07, 00:29
          Witam.
          Jak dobrze wreszcie znaleźć kogoś z Poznania a już tak przeglądam to forum !
          Mam pytanie czy znalazłaś porządnego lekarza w Poznaniu ? Ja chodzę do
          dr.Ruchały na ul. Wojskowej. Miał być Boski, ale chyba jest przereklamowany.
          Nic nie potrafił powiedzieć o poziomach Ft3 i Ft4. Ciągle patrzy na TSH. Nie
          potrafił polecić żadnych minerałów ani witamin a męczę się okropnie (patrz
          wątek "drętwienie nasady języka..."). Nadal zatem szukam wyedukowanego
          Endokrynologa !

          pozdrawiam Michał
          • sjena1 dołączam sie do prośby 13.07.07, 10:03
            również uważam że ruchała jest beznadziejny
            nie udaje mi sie znaleść przyzwoitego endo
            • edi3 Re: dołączam sie do prośby 13.07.07, 14:23
              Witajcie!
              Ja też jestem z Poznania, ale na razie początkująca. Chodzę do gin-endo jak
              chcecie spróbować podam namiary. Jako gina polecam go bardzo, a jako endo to
              jeszcze nie wiem. Trochę ociągał się z badaniami,jak miałam wyniki to od razu
              zlecił dodatkowo p-ciała i postawił diagnozę. Ja za bardzo nie pytałam, bo nie
              wiedziałam o co, a on nie był wylewny co do wyjaśnienia problemu. Miałam po
              drugiej wizycie jak dalej nic by nie mówił umawiać się właśnie do polecanego M.
              Ruchały, ale byłam sceptycznie nastawiona, bo jak przejżałam jego publikacje,
              to o niedoczynności nie znalazłam niczego. Jak znajdziecie kogoś godnego
              polecenia to też chętnie skorzystam.
              Pozdrawiam!
              • nina_74 Re: dołączam sie do prośby 14.07.07, 15:06
                Gdyby ktoras z Was znala dobrego endo z okolic Zielonej Gory lub Lubska, bardzo prosze o namiary na
                priv, dziekuje
                (w imieniu kolezanki)
                • sylwia142 Re: dołączam sie do prośby 15.07.07, 00:39
                  polecam moją panią endokrynolog Agatę Czarnywojtek przyjmuje na os
                  Rzeczypospolitej w Poznaniu
    • oli011 Re: nie wiem już, co się dzieje...POMOCY! 16.07.07, 13:40
      Cześć
      a czy miałaś robione badania na inne hormony?
      może to wcale nie tarczyca
      przecież np. niedoczynność nadnerczy również objawia się zmęczoeniem,
      wypadaniem włosow, obniżonym nastrojem.
      Jeżeli się jeszcze nie przebadalaś na wszystkie hormony to zrob to szybko.
      pozdrawiam
Pełna wersja