Do wszystkich Hashimotek!! historia choroby - 34tc

17.01.08, 12:35
Witajcie!

Czytam forum i czytam i widze, ze wiele pojawiajacych sie tu osob
posiada mase watpliwosci i pytan. Postanowilam napisac swoja
historie choroby, moze niejedna/niejeden z Was znajdzie tu jakas
wskazowke.

Hashimoto wykryto u mnie w maju 2006. Poszlam do lekarza, bo
narzekalam na rosnaca wage. Mimo iz stosowalam wszelakie diety,
rownoczesnie cwiczenia na silowni, jazde rowerem, basen - waga ani
drgnela. Poza tym moja skora byla bardzo sucha.

Skierowano mnie na badania, wyszlo Hashimoto. Lekarz ogolny, za
poleceniem radiologa robiacego badania, przepisal mi Thyronajod 75.
W miedzyczasie dotarlam do forum i dzieki radom dobrych duszyczek,
dowiedzialam sie, ze nie jest to odpowiedni lek przy hashi.
Zazadalam zmiany na L-Thyroxin 75, ktory bralam rok. Waga w tym
czasie spadla o kilka kg, nadal stosowalam diete, o tarczycy wiele
nie myslalam i sie nie przejmowalam, bo tkwilam w wirze slubnych
przygotowan i tylko tym zylam.

Po slubie, od nowego roku ( styczen 2007) zaczelismy starania o
dzieciatko. Lekarz nie widzial zadnych przeciwskazan (konsultowalam
moje wyniki z ginekolog, ktora stwierdzila, ze sa w normie).
I tu pierwsza wskazowka - dla nas normy sa inne!
W zrozumieniu tego pomogla mi ksiazka dr Brakebusch "Leben mit
Hashimoto".Ksiazka ta jest napisana bardzo prostym jezykiem dla
laika i kazdy chory na Hashimoto powinien ja przeczytac.

Moja ginekolog stwierdzila, iz zadnych przeciwskazan nie ma, bysmy
mogli miec dziecko.
To samo uslyszalam z ust lekarza domowego. Po pieciu miesiacach
staran poszlam zdesperowana do lekarza, a ten kazal zbadac meza, bo
wina NA PEWNO nie lezy po stronie mojej tarczycy.

Wykonalismy polecone badania, ktore wyszly pozytywnie.

I to byl bodziec do zmiany lekarza.

Na niemieckim forum hashi znalazlam liste polecanych lekarzy.
Dotarlam do radiologa w mojej okolicy (poczatek czerwca 2007). Po
badaniu krwi i scentygrafii tarczycy Technetem dostalam Novothyral
100 i selen. I nie uwierzycie, ale 28.06 zrobilam test i...
zobaczylam dwie kreski!!!!!!!

Natychmiast popedzilam do lekarza, a ten ze wzgledu na ciaze zmienil
mi Novo na Thyronajod 75. Bralam go trzy tygodnie. Trzy tygodnie,
ktore byly dla mnie wiecznoscia. Zaczela sie wzmozona sennosc, brak
koncentracji, ucisk na zoladek, problemy z przelykaniem (uczucie
kluski w gardle). Nie wiedzialam, czy to czasem nie dolegliwosci
ciazowe, wiec nie robilam paniki, ale samopoczucie z dnia na dzien
bylo coraz gorsze. Podczas kolejnej wizyty i opisaniu problemow
lekarz zwiekszyl dawke Thyronajodu do 100.
Zaczelam krwawic i to bardzo mnie wystraszylo.

Nie podjelam dalszego leczenia tym lekiem i zmienilam lekarza. Tym
razem moj wybor byl trafny i trwam w nim do teraz smile Napisalam o
swoich problemach do dr Brakebusch, skonsultowalam sie z nia rowniez
telefonicznie. Doktor wytlumaczyla mi, ze przyjmowanie jodu w ciazy
nie jest dobrym posunieciem, jesli oczywiscie choruje sie na hashi.
Ilosc jodu zawartego w pozywieniu jest wystarczajaca i nie powinnam
martwic sie o malenstwo.

Od tej pory co 4 czasami co 2 tygodnie wykonuje badania krwi.
Omawiam je z dr Brakebusch i dostaje zalecenia zwiekszania dawki
tyroksyny srednio o 25µg (raz trzeba bylo podniesc dawke
Novothyralu).

Jak juz pisalam, (od czasu jak skonsultowalam sie z dr Brakebusch)
nie wzielam ani jednej dawki (poleconego przez innego lekarza)
Thyronajodu 100.
Dr Brakebusch przestawila mnie na Novothyral 125 i... samopoczucie
od razu sie poprawilo. Gory moglabym przenosic! Skora stala sie
mniej sucha, a bol zoladka poszedl w niepamiec - i jak sie okazalo,
nie byly to zadne dolegliwosci ciazowe, bo tych do teraz nie
uswiadczylam (odpukac!). Podczas wykonywanych regularnie badan,
lekarka zwieksza mi sukcesywnie dawke leku (co w ciazy jest
nieuniknione).
Tak ze bedac obecnie w 34 tygodniu ciazy mam dawke 125µg Novothyralu
+ 175µg L-thyroxin, gdzie przed ciaza bralam tylko 100µg Novothyralu.

Czasami uscisk na zoladek to automatyczny objaw, ze czas zwiekszyc
dawke hormonow...

I tak w skrocie: we wrzesniu bralam Novothyral 125 i L-Thyroxin 25,
pozniej Novo 125 i L-Thyroxin 50, kazde nowe badanie wiaze sie z
zwiekszeniem ilosci hormonu.

W grudniu bylam na wizycie u dr Brakebusch (polecam serdecznie
wszystkim mieszkajacym w Niemczech i (nie tylko) te lekarke -
kobieta aniol, a przede wszystkim specjalista!! w prawdzie prowadzi
tylko prywatna praktyke, ale cena wizyty i wczesniejszych kosultacji
telefonicznych czy mailowych byla dla mnie pozytywnym zaskoczeniem,
mysle ze niektore osoby z Polski tez by bylo stac).

Po grudniowej wizycie u doktor zaczelam brac Novo 125, L-Thyroxin
125, pozniej dawka L-Thyroxinu wzrosla do 150, a od wczoraj biore
Novo 125 i L-Thyroxin 175.

Do konca ciazy pozostalo jeszcze kilka tygodni, wiec mozliwe, ze i
jeszcze raz trzeba bedzie zwiekszyc (nastepne badanie krwi za
3tyg.). Podczas rozmowy z doktor dowiedzialam sie, ze kilka dni po
porodzie dawke leku trzeba automatycznie zmiejszyc o 50µg i po dwoch
tygodniach wykonac nastepne badanie krwi.
Oprocz tego wiem, ze moja tarczyca robi sie z dnia na dzien coraz
mniejsza, wkrotce zniknie na dobre. Ciesze sie, ze udalo mi sie
zajsc w ciaze, poki to jeszcze bylo mozliwe...
Dobrnelam do 34tyg. ciazy - czuje sie wspaniale, maluszek rowniez.
Na poczatku ciazy drzalam, czy wszystko bedzie ok, czy sie uda.
Wiele czytalam o niepowodzeniach, o problemach w ciazy, o
zagrozeniach zwiazanych z hashi. Moj strach poglebial sie wraz z
malejacym zaufaniem do lekarzy. Odkad znalazlam moja lekarke, mam
ustalona odpowiednia dawke, wszystko minelo. Dlatego najwazniejsze
jest zaufanie do lekarza, dobrego lekarza.

Ciesze sie, ze trafilam na to forum. Dzieki niemu zdobylam wiele
informacji, a dobre rady i wskazowki Forumowiczek naprowadzily mnie
na wlasciwa droge. Dziekuje Wam, ze jestescie!!!
Wszystkim starajacym sie o maluszka zycze powodzenia i trzymam
kciuki. Dbajcie o siebie, czytajcie, pytajcie, szukajcie i przede
wszystkim nie poddawajcie sie!! Wszystko jest mozliwe!! Wszystkim
Hashimotkom zycze zdrowia i dobrej opieki!!!
Pozdrawiam i dziekuje za pomoc!

No i przepraszam, ze tak dlugo przynudzalam -ciekawe, kto dotrwal do
konca??? smile))

Jesli pojawia sie jakies pytania, w miare mozliwosci odpowiem.
    • hashi-tess Re: Do wszystkich Hashimotek!! historia choroby - 17.01.08, 12:47
      Gratuluję i życzę szczęśliwego rozwiązania.
      Jednocześnie dziękuję za post,
      który pomoże wielu starającym się.

      Przyszpilam go u góry strony.

      Pozdrawiam

      Tess
      • hatige Re: Do wszystkich Hashimotek!! historia choroby - 18.01.08, 08:58
        smile) ciesze sie, ze moglam pomoc smile)
    • mary_lu Re: Do wszystkich Hashimotek!! historia choroby - 17.01.08, 16:55
      Gratuluję!

      Czytałam z wypiekami na twarzy smile

      najbardziej zainteresował mnie ten fragment:

      > Oprocz tego wiem, ze moja tarczyca robi sie z dnia na dzien coraz
      > mniejsza, wkrotce zniknie na dobre. Ciesze sie, ze udalo mi sie
      > zajsc w ciaze, poki to jeszcze bylo mozliwe...

      Hmm, bo sama nie wiem - czyli jak już tarczyca zaniknie to nie ma
      szans na ciążę?
      • rosteda Re: Do wszystkich Hashimotek!! historia choroby - 17.01.08, 17:14
        Witaj Mary_lu
        Oczywiscie ze bez tarczycy sa szanse na ciaze.
        Nie tak dawno na forum Choroby Tarczycy pisaly o tym osoby po calkowitym
        wycieciu tarczycy ktore urodzily zdrowe dzieci.
        Trzeba tylko uwazac na dobre dawkowanie tyroksyny.
        Pozdrawiam Rosteda
        • mary_lu Re: Do wszystkich Hashimotek!! historia choroby - 17.01.08, 19:10
          Odetchnęłam z ulgą smile
          • hatige Re: Do wszystkich Hashimotek!! historia choroby - 17.01.08, 21:27
            dzieki Rostedo za pomoc - juz chcialam pocieszyc kolezanke smile))
            Pozdrawiam!
    • matka.adama Cześć Hatige, 21.01.08, 11:43
      Twoja historia jest bardzo interesująca. Zwłaszcza dla mnie,
      ponieważ ja też mieszkam w Niemczech. Niestety, moja słaba znajomość
      języka nie pozwala mi swobodnie poruszać się po niemieckim forum.
      Nie mogę znaleźć listy polecanych endokrynologów. Książkę doktor
      Brakebusch czytałam, na ile oczywiście pozwoliły mi moje
      umiejętności językowe. Dlatego tym bardziej podziwiam Cię, że
      zawalczyłaś o spotkanie z Brakebusch. Pozdrawiam ciepło.
      • hatige Re: Cześć Hatige, 21.01.08, 13:55
        witaj - oto lista z ktorej korzystalam:

        www.arztliste.raistra.de/Arztlist.htm
        Sama nie mam niemieckiego opanowanego perfekcyjnie (ucze sie dopiero
        dwa lata, ale powoli do przodu) smile
        Pozdrawiam!
        • natashi Re: Cześć Hatige, 22.01.08, 12:39
          Droga Hatige,
          czy mogłabyś podać orientacyjne koszty wizyty u Dr Brakebusch?
          Pozdrawiam.
          • edith31 Re: Cześć Hatige, 25.01.08, 18:37
            Hej dziekuje za naimiary, Hatige a jak myslisz czy pierwsza wizyta ,
            tez bedzie mnie kosztowac 80euro ??(np bez usg bo mam dosc aktualne)
            pozdrawiam Edith
            • hatige edith 25.01.08, 19:54
              trudno mi powiedziec, ile bedzie kosztowala pierwsza wizyta (nie
              wiem np. czy z nowym rokiem cennik sie nie zmienil). Mysle, ze
              spokojnie mozezs o to zapytac przy ustalaniu terminu. Aha - dodam,
              ze na niego czekalam az 3miesiace!!! wiec jak widac lekarka jest
              dosc oblegana (przyjmuje tylko w soboty!). Praxis wyposazona w wc,
              prysznic - mozna skorzystac po dlugiej podrozy (widac, ze jest
              przygotowana na pacjentow z daleka).
    • edith31 Re: Do wszystkich Hashimotek!! historia choroby - 22.01.08, 18:07
      Witaj Hatige , bardzo Cie prosze o podanie miejscowosci gdzie
      przyjmuje doktor ta z Niemiec, i jaki jest koszt wizyty, jak
      moglabym sie z nia umówić ? Bardzo mi zalezy gdyz mam depresje na
      ktora nie pomagają leki przeciwdepresyje, a hormony sa juz
      wyrownane , okolo 40% , mysle o Novothyralu bo juz co raz mi ciezej
      zaczelam watpic czy wyzdrowieje , moze potrzebuje ft3 , nie mam
      powodow do depresji , w domu sie uklada wszystko a mimo to do
      poludnia nie mam sily wstac z lozka , robei co raz mniej chociaz byl
      moment kiedy lepiej sie poczulam na 3 tygodnie a teraz znow nawrot,
      czekam na jakies wiesci o tej lekarz , bo polscy lekarze rzadko
      wypisuja ten lek.pozdrawiam Edith
      • hatige Natashi i Edith31 22.01.08, 22:41
        Witajcie! Koszt wizyty (bez badan krwi - mialam ze soba swoje
        wszystkie wyniki - tak tez robie przy kazdej konsultacji - badania w
        tym samym laboratorium w moim miejscu zamieszkania, a potem
        konsultuje sie z doktor), usg tarczycy i wszystkich wczesniejszych
        konsultacji wyniosl mnie 80€. Doktor przyjmuje w Konstanz (Land:
        Badenia - Wirtembergia) - miejscowosc ta oddalona jest ode mnie
        ponad 600km, ale wiem, ze zniose wszystko, byle miec dobrego lekarza.
        Tutaj stronka doktor: www.dr-brakebusch.de/
        Zycze Wam duzo zdrowia! Walczcie o nie i nie poddawajcie sie smile
        • edith31 Re: Natashi i Edith31 25.01.08, 18:55
          Hatige czy to jest Austria juz??? pozdrawiam Edith
          • hatige Re: Natashi i Edith31 25.01.08, 19:55
            z tego co na wlasne oczy widzialam, to byla to granica ze
            Szwajcaria smile
            • edith31 Re: Natashi i Edith31 27.01.08, 21:13
              Hatige goraco Ci dziekuje za wszytskier informacje o doktor, na
              pewno sie do niej wybiore jak tylko uloze maila po neimiecku do niej.
              Mam jeszcze jedno pytanko, co oznacza scisk w zloadku , pisalals ze
              to symptom ze cos z hormoanmi nie tak, ja mam bardzo duze klopoty z
              zoladkiem, mialam kiedys helicobcterie i wyleczylam ja , robili mi
              tez 6 lat temu endoskopie ktora nic zlegi nei wykazala, a teraz znow
              boli mnie zoladek i mam takei bóle glodowe ssące, test na helico
              wyszedl negatywny wiec ok , endoskopii z jakims sentymentem nie
              wspominam wiec nie chcialabym powtarzac , myslisz ze to moze byc od
              nieuregulowanych hormonow??? powiedz kto Ci to powedzial, czy doktor
              Brakenbusch? pozdrawiam Edith
              • hatige Edith31 27.01.08, 21:52
                witaj! Im wiecej informacji, tym lepiej - wiec czekam na nastepne
                pytania smile)) Kto pyta, nie bladzi smile
                O ucisku na zoladek mowilam dr Brakebusch - bylo mi okropnie slabo,
                na nic nie mialam sily i czulam -jakby to okreslic- sciskanie w
                dolku, cos jakby mialoby mi byc niedobrze, ale nie powodowalo
                wymiotow. Trudno to opisac. Doktor stwierdzila, ze to ma zwiazek z
                tarczyca a nie moja ciaza (nie mialam nudnosci ciazowych od samego
                poczatku).
                Trzymam kciuki za szybki termin u doktor. Powodzenia w pisaniu
                maila! Pozdrawiam!
      • hashi-tess Re: Do wszystkich Hashimotek!! historia choroby - 28.01.08, 17:14
        edith31 napisała:

        a hormony sa juz
        > wyrownane , okolo 40% ,


        Edith31!
        Spróbuj przed wizytą - b. kosztowną zresztą - podnieść
        poziom hormonów do 60%.
        Sądzę, a nawet jestem pewna, że
        Twoje problemy zmaleją, a kto wie
        czy nie znikną.

        Pozdrawiam
        Tess
    • azi66 Re: Do wszystkich Hashimotek!! historia choroby - 29.01.08, 15:01
      Hatige !
      Mam propozyje żeby wspólnymi siłami przetłumaczyć książkę "Leben mit
      Hasmoto" zapewne pomogłoby to wielu z nas.
      Azi66
      • hatige Re: Do wszystkich Hashimotek!! historia choroby - 01.02.08, 10:38
        Witaj!
        Propozycja swietna, ale niestety obawiam sie, ze nie dam rady... Moj
        niemiecki nie jest na tyle dobry,by brac sie za takie wyzwanie (ucze
        sie dopiero dwa lata!), poza tym w tym miesiacu spodziewam sie
        malenstwa, wiec z czasem moze byc krucho...
    • jad-ira Re: Do wszystkich Hashimotek!! historia choroby - 08.02.08, 12:18
      Twoja historia mnie wzruszyła,ja niestety nie mieszkam w Niemczech ,ale w PL.i
      zaczynam się borykać z tą choroba,a również staram się o maleństwo.Strasznie się
      ciesze ,że Ci się udało!!!!!!!!!!!
      To nadzieja dla mnie i innych starających się o mały skarb[dziecko]
      Pozdrawiam i życzę pomyślnego rozwiązania.
      • edith31 do Jad-iry 09.02.08, 00:58
        Jad-ira , Ty tez bedziesz mamą niedlugo smile) ja mam dwoje zdrowych
        dzieciakow, oba poczęte w trakcie hahsimoto, wiec nie poddawaj sie ,
        tylko dobrze dobrana dawka hormonu i dobre wyniki i zachodzisz w
        ciazę, pochwal sie jakby cos smile))
      • hatige Jad-ira! 11.02.08, 19:42
        i Tobie sie uda! Zycze Ci wszystkiego naj i trzymam mocno kciuki! smile
    • olunia2903 Re: Do wszystkich Hashimotek!! historia choroby - 16.02.08, 23:32
      Jestem Tu pierwszy raz. Mam chorobę Hashimoto. (mam 16 lat). badanie
      krwi wykazało podwyższone ciała anty-TG (tyreoglobulina). nie wiem
      jakie są konsekwencje tej choroby... czy to możliwe, że będę
      niepłodna? poczytałam trochę na ten temat i mam złe
      przypuszczenia... bardzo prosze o jakiekolwiek informacje. byłabym
      bardzo wdzięczna. smile
      pozdrawiam
      • tlustaklucha Re: Do wszystkich Hashimotek!! historia choroby - 17.02.08, 18:53
        Olunia,
        nie będziesz bezpłodna!
        Nie martw się na zapas. Przy uregulowanych hormonach wszystko
        poiwnno być ok. Sama jeszcze nie mam dzieci, ale mam w planie.
        Poczytaj, ile kobiet na forum jest lub będzie niebawem matkami.
        Njaważniejsze teraz dla ciebie - zrób badania hormonów tsh, ft3 i
        ft4 i zapisz się do endokrynologa.
        Możesz też zrobić usg tarczycy i przeciwciała ATP.
        POdwyższone ATG jeszcze nic nie znaczą.
        • olunia2903 Re: Do wszystkich Hashimotek!! historia choroby - 17.02.08, 22:30
          Dzieki wielkie za odpowiedź smile Podniosłaś mnie na duchusmile
          Do endokrynologa jestem już zapisana. pierwsza wizyta miała miejsce
          w sierpniu i od tamtego czasu przyjumję lek Euthyrox50 i już trzy
          razy była u swojej Endo. jendak nie jeżdże prywatnie. TSH mam w
          porządku. teraz muszę czekać, aż mi się lek skończy i zapewne, będę
          miała dalsze badania. powiększoną tarczycę zauważył u mnie lekarz
          rodzinny chyba trzy lata temu. jednak nie podesżłam do sprawy
          powaznie i lek (Jodid) przyjmowałam ok 3 miesięcy. później go
          odstawiłam. w sierpniu 2007 roku podczas wizytu u dermatologa.
          lekarka zauważyła, że mam powiększoną terczycę i podpowiedziałą,
          żebym udała się do lekarza rodzinnego po skierowanie, a następnie do
          endo. no i od sierpnia zaczęły się wizyty. do dermatologa pojechałam
          pownieważ już od dłuższego czasu mam zaczerwienienie pod nosem.
          podobno spowodowane to jest chorobą Hashimoto (jest to jeden z
          objawów tej choroby, tzn zaczerwienienia skóry od szyi w górę)
          jednak nie dowiedziałąm się tego od lekarza tylko są to słuchy jakie
          mnie doszły...
          • tlustaklucha Re: Do wszystkich Hashimotek!! historia choroby - 18.02.08, 16:58
            Pierwsze słyszę, szczerze mówiąc, o tych zaczerwienieniach..
            Co do bezpłodności, to jeszcze raz chcę podkreślić, że hashimoto
            jej nie powoduje. Można mieć kłopoty z zajściem w ciążę, owszem,
            ale to dalej nie jest bezpłodność. Po ustawieniu hormonów te
            kłopoty mijają. Chodzi o to, że wahania czy niedobór hormonów
            tarczycy powoduje też zaburzenia ogólnej gospodarki hormonalnej, w
            tym zaburzenia wydzielania hormonów płciowych. Musisz być pod
            kontrolą endokrynologa i ginekologa-endokrynologa. Może także
            immunologa, bo jednak hashi to choroba autoimmunologiczna i system
            immunologicznego też trzeba mieć pod kontrolą, zwłaszcza w ciąży.
            Masz tą przewagę, że wiesz o swojej chorobie przed ciążą i możesz
            zająć się nią, póki jeszcze masz czas. W ciąży będziesz wiedziała,
            na co zwrócić uwagę, to takie szczęście w nieszczęściu - trzymam
            kciuki.

            Na temat powiększonej tarczycy i leczenia jodem się nie wypowiem,
            bo nic nie wiem na ten temat. Spróbuj założyć swój wątek na forum,
            na pewno ktoś Ci coś w związku z tym doradzi.
            • olunia2903 Re: Do wszystkich Hashimotek!! historia choroby - 18.02.08, 22:42
              Dzięki za odp.smile na szczęście mam dopiero 16 lat, więc martwię się
              trochę na zapas. smile na teraźniejszą chwilę nie planuję ciąży:] ale
              w przyszłości chciałabym jednak zostać mamusią... jak każda
              kobieta.
              serdecznie pozdrawiamsmile
              • rosteda Re: Do wszystkich Hashimotek!! historia choroby - 17.07.08, 23:30
                Up.
Pełna wersja