Moja historia i WIELKA prośba o wskazówki :)

04.02.08, 21:09
Witam wszystkich smile
Jest to jeden z moich pierwszych postów, chociaż forum wertuję odkąd
dowiedziałam się, że należę do Waszego grona.
Moja świadoma „przygoda” z hashimoto rozpoczęła się w połowie
listopada, kiedy to trafiłam endokrynologa, który jako pierwszy
rozpoznał u mnie tą przypadłość na podstawie wywiadu, wyniku TSH (3,
53 przy normach 0,27-4,3) oraz USG. Na potwierdzenie zrobił badanie
przeciwciał (niestety nie wiem dokładnie których), których wynik był
2190 przy normie do 60.
Kilka lat temu miałam zdiagnozowaną nadczynność (była mowa o chorobie
Graves-Basedowa). Byłam nawet skierowana na jod radioaktywny, na
który nie poszłam (zwyczajnie się wystraszyłam, lekarz nic mi nie
wyjaśnił a to czego dowiedziałam się z internetu wcale mi się nie
spodobało). Po rocznej przerwie (był to okres mojego buntu), rozsądek
kazał mi udać się znowu do Endo (tym razem innego), który ponownie
rozpoczął leczenie – trwało ok. 1,5 roku i nastała przerwa w braniu
tabletek, trwająca do listopada tego roku. Przez ten czas czułam się
całkiem dobrze, co pół roku robiłam badania hormonów i raz w roku USG
tarczycy.
Mimo, że mój wynik z października 2007 (3, 53 przy normach 0,27-4,3)
nadal mieścił się w normach laboratoryjnych to zaniepokoiło mnie to,
że w przeciągu roku wzrósł dość mocno z 1,67 (normy te same).
Dodatkowo moja przemiana materii zwolniła (prawie stanęła), waga
zaczęła niebezpiecznie wzrastać i mimo sprawdzonych metod (które
wcześniej działały) nie udało mi się jej zatrzymać. Poza tym marzłam
zawsze i wszędzie – ten objaw u mnie był chyba najgorszy (okropność).
Poza tym senność (dobudzałam się w pracy ok. 12stej smile, sucha skóra,
opuchnięte powieki szczególnie rano (wmawiano mi alergie) itp.
Po niespełna 3 miesiącach na Euthyroksie 50, uczucie zimna jakby
lekko ustało, opuchlizna powiek również. Był moment, że przemiana
materii również była lepsza i miałam więcej energii (ale wtedy
odczuwałam drżenie rąk i kołatanie serca), ale to jakieś 3-4 tyg.
temu i teraz znowu objawy niedoczynności zaczęły wracać.
30 stycznia robiłam badania kontrolne, oto ich wyniki:
TSH 1,22 (0,25-5)
T4 13,5 (9-20) 40,73%
T3 3,64 (4-8,3) – 8,37% (to mnie poważnie zastanawia???)
Moje samopoczucie psychiczne jest katastrofalne, wszystko widzę w
czarnych barwach i nic mi się nie chce, a potrzebuje teraz energii
wyjątkowo dużo bo właśnie zaczynam nową pracę gdzie entuzjazm jest
mile widziany (mój się gdzieś zgubił). Mogłabym rozpłakać się na
zawołanie, bez powodu i ogólnie jestem strasznie rozchwiana
emocjonalnie sad
Czy przyczyna może leżeć w wyniku T3 oraz dużej różnicy między T4 a
T3, tak podejrzewam po przeczytaniu kilku postów na ten temat ale nie
wiem czy dobrze zrozumiałam, no i czy prawidłowo policzyła %???
Dlatego bardzo Was proszę o interpretację moich wyników i wskazówki.
Wizytę u Endo mam dopiero 20.02., więc będę bardzo wdzięczna za
wszelkie porady.

Uff – to tyle – gratuluję wszystkim, którzy dotrwali do końca tego
postu i dziękuję za wytrwałość.

Pozdrawiam wszystkich gorąco big_grin
vena-2006
    • hashi-tess Re: Moja historia i WIELKA prośba o wskazówki :) 04.02.08, 22:58
      Masz klasyczne hashimoto.
      Szkoda, że tak póżno włączyłaś suplementacje
      hormonu, nie byłabyś w takiej dużej niedoczynności.
      Teraz, aby poczuć się lepiej musisz często podnosić dawkę euthyroxu
      albo wprowadzić novothyral, który ma w swoim składzie FT3.
      Pytanie zasadnicze:
      czy Twój endo potrafi poprowadzić Cię na tym specyfiku.
      To trudne zadanie dla Ciebie i lekarza.
      Za to samopoczucie zmieni Ci się diametralnie od pierwszego dnia
      zażywania novo.

      Życzę mądrej decyzji i mądrego endo.

      Tess
      • vena-2006 Re: Moja historia i WIELKA prośba o wskazówki :) 04.02.08, 23:24
        Witaj hashi-tess smile

        Teraz też żałuję, że tak późno się za to zabrałam, ale żyłam
        w "błogiej" nieświadomości i teraz mam za swoje.
        Co do mojego Endo to trudno mi się na razie wypowiadać bo u tego
        akurat byłam tylko raz chociaż muszę przyznać, że samym trafnym
        rozpoznaniem i zrobieniem dodatkowych badań na przeciwciała mocno u
        mnie zaplusował. Wcześniej nigdy takich badań nie miałam robionych i
        co gorsze nawet nie wiedziałam o ich istnieniu (zrobiłabym je na
        własną rękę). Na najbliższej wizycie za 3 tyg. nieomieszkam go
        zapytać o novothyral, i bardzo jestem ciekawa jego podejścia do tego
        leku. Mam nadzieję, że będzie pozytywne bo jestem gotowa podjąć to
        wyzwanie. Odliczam dni do wizyty i nie mogę się doczekać zmiany
        samopoczucia.

        Bardzo Ci dziękuję za odzew
        i pozdrawiam :o)

        vena-2006

        P.S.
        Gdyby jeszcze ktoś miałby chęć się wypowiedzieć będę wdzięczna smile
    • edith31 Re: Moja historia i WIELKA prośba o wskazówki :) 04.02.08, 23:28
      Witaj Vena,
      Twoje ft3 jest straszne, nawet nie ma co liczyc procent , nie jestes
      nawet w normie a i bedac w normie mozna sie zle czuć , ft3 jak
      wynika z tego co sie naczytalalm literatury i z moich obserwacji
      jest odpowiedzialne za nastrój i za stan psychiki, musisz stanowczo
      zwiekszac dawke hormonu, teraz jestes na 50mg euthyroxu ?
      Ja tez od 10 miesiecy walcze z objawami niedoczynnosci i tylko
      zwiekszanie dawek przynosi rezualtaty, zadne antydperesanty nie
      przynosza ulgi, to wszytsko robi tarczyca, sprobuj jakis czas
      sukcesywnie zwiekszac dawke i zobaczaysz jak bedziesz sie czula i
      jakie beda wyniki, i wtedy sie zobaczy czy potrzebujesz brania takze
      ft3, byc moze Twoja przemiana jest dobra i nei bedziesz go wymagala.
      Ja zawsze zwiekszam o 6,24 (czyli 1/4 tabletki o wartosci 25mg)
      wtedy przejscie na nowa dawke jest lagodniejsze. Musisz jednak
      stopniowo zwikeszac az dojdziesz do swojej dawki ktora usunie objawy
      jakie masz, pozdrawiam i zycze zdrówka , Edith
      • vena-2006 Re: Moja historia i WIELKA prośba o wskazówki :) 05.02.08, 00:53
        Witaj Edith31 smile

        Bardzo dziękuję za wyjaśnienie i poradę co do dawki. Odpowiadając na
        Twoje pytanie to jestem na 50mg euthyroxu od prawie 3 m-cy (pierwsze
        6 dni było po 25mg). I właśnie od jutra tzn. dzisiajsmile zamierzam
        zwiększyć odrobinę dawkę, tylko nie wiem czy uda mi się ułamać tę
        moją 50mg na takie małe cząstki, a 25mg niestety nie posiadam ale
        może rodzinny mi przepisze zanim dotrę do Endo (za całe 3 tyg.)Będę
        uważnie obserwowała reakcje organizmu i przed wizytą zbadam poziom
        hormonów - mam nadzieję, że bedą choć troszkę lepsze, tak jak i moje
        samopoczucie.

        Jeszcze raz dziękuję
        i pozdrawiam big_grin

        vena-2006
        • vena-2006 Re: Nowe wyniki - co Wy na to ? 18.02.08, 22:53
          Witam ponownie smile

          Własnie odebrałam wyniki badań, przypomnę iż 13 dni temu samowolnie
          zwiększyłam dawkę Euthyroxu z 50 na 62,5. Zmiana dawki przeszła u
          mnie w zasadzie niezauważalnie. Co do zmiany samopoczucia to jest
          odrobinkę lepsze (mam trochę wiecej energii) ale waga niestety nadal
          rośnie i zaczyna mnie to pważnie niepokoić.

          Oto moje dzisiejsze wyniki:

          TSH 1,15 (0,25-5)
          T3 4,06 (4-8,3) 1,40% (poprzednio minus 8%)
          T4 11,64 (9-20)24% (poprzednio 40,73%)

          T3 wzrosło nieznacznie, naomiast spadło t4 prawie o połowę. Jestem
          bardzo ciekawa Waszych opini smile W srodę idę do lekarza i chcę się do
          tej wizyty dobrze przygotować.

          Z góry dziękuję za podpowiedzi i sugestie
          i gorąco pozdrawiam big_grin
          vena-2006
          • k_super Re: Nowe wyniki - co Wy na to ? 20.02.08, 19:35
            Witaj Vena-2006!
            Kiedyś w moim wątku odpowiedziałaś mi na temat "naszego lekarza".
            Mam nadzieję, że nadal jesteś z Niego zadowolona. Jestem ciekawa co
            Ci powiedział na Twoje wyniki? Ja wybieram się do Niego za miesiąc.
            Życzę Ci dużo zdrowia smile)
            Pozdrawiam serdecznie!
Pełna wersja