margaretka2002
20.03.08, 16:35
Dalam ten watek rowniez na Chorobach tarczycy, ale tu bylo wiecej o selenie,
wiec daje tez tutaj.
Przez dwa lata powolutku spadalam z TSH 8 w okolice 2.0 przy dawce 100. Ft3,
ft4 w normie. Ostatnio robie rutynowe badania i wychodzi mi 0,075! Nie
zauwazylam zadnej roznicy w samopoczuciu - nie chudne, ani nic takiego (wrecz
przeciwnie). Przestalam ostatnio brac pigulki anty i zaczelam brac selen - ten
niemiecki monokapseln 2x100. Czy to moglo miec jakis wplyw? Normalnie nikt mi
nigdy nie mowil o pigulkach, ze moga miec jakikolwiek wplyw, zreszta jak
pierwszy raz zbadalam tarczyce, wtedy, kiedy wyszlo mi 8 tez nie bralam. No
wiec moze ten selen? A moze zupelnie cos innego? Ide do lekarza
dopiero 4 kwietnia i chyba w miedzyczasie powtorze badanie... Czy ktos tak
mial? Czy mam przestac zazywac selen?