bunchy2
03.04.08, 18:47
motywujecie się gdy nie macie na nic siły? Wiem, że to po części sprawa
hormonów to osłabienie zmęczenie itd ale już nie wiem co mam wymyślać żeby się
zmobilizować. Od roku nie pracuję, praca magisterska utknęła na drugim
rozdziale, nie mogę zasypiać o normalnych porach a potem śpię do 12 (budzików
nie słyszę albo jestem tak nieprzytomna, że po prostu nie wstaję). Niby coraz
lepiej z ustabilizowaniem hormonów ale cały czas mimo podnoszenia dawek
niedoczynność...
Może ktoś z Was podpowie co robi a ja ten sposób wypróbuje bo jak na razie
nawet jedzenie smacznych rzeczy działa tylko na chwilę. Do tego nie jestem
systematyczna bo albo zapominam albo jestem zbyt zmęczona. Tragedia. Jestem
jeszcze przed trzydziestką a czuję się jak moja babcia.