Dodaj do ulubionych

Mięśnie sztywne, obolałe jak po ciężkim treningu

13.09.08, 19:12
Witam, proszę o pomoc w interpretacji wyników i podpowiedź, czy źródeł swoich dolegliwości poszukiwać w Hashimoto.
Kilka tygodni temu mój endo stwierdził, że to fibromialgia, a na moje pytanie czy bóle mięśni mają związek z tarczycą - zaprzeczył. Pewnie zadowoliłabym się tym rozpoznaniem, ale trafiłam niedawno na forum Hashimoto i nabrałam wątpliwości: 1. mam dobry nastrój od lat i daleko mi do stanów depresyjnych; 2. wypróbowałam sugerowane na forum ograniczenie węglowodanów, po czym uzyskałam szybką i istotną poprawę samopoczucia: ustąpiła obolałość mięśni odczuwana o każdej porze dnia i nocy od kilku miesięcy, budzę się rano w znacznie lepszej formie. 3. zidentyfikowałam się z wieloma wypowiedziami dotyczącymi dolegliwości mięśniowych i stawowych.
Dwa lata temu narastająca męczliwość i nieuzasadniona niczym konkretnym postępująca utrata kondycji była powodem mojej rezygnacji z treningów – ćwiczeń w których uczestniczyłam systematycznie od 20 lat. W ciągu następnych miesięcy rozpoczęłam HTZ i diagnozowanie problemów kręgosłupa. Badania neurologiczne nie wyjaśniały moich dolegliwości, które opisywałam wtedy jako zaburzenia czucia w łydkach przy chodzeniu, „jakby mięśnie łydek były sztywne, napięte, nie mogły się rozluźniać”. Miałam odczucie, jakby mnie ogarniał postępujący paraliż czy niemoc w części od pasa w dół. Po sanatoryjnej rehabilitacji dyskopatii (wiosna 2008) ustąpiły charakterystyczne bóle w jednej nodze promieniujące do kolana. Zostało tylko poczucie upośledzenia czucia w nogach od kolan w dół. Potem przyszła bolesność. Lek. I-kontaktu skierował mnie na bad. Dopplera - żyły są ok. Uczucie sztywności i tkliwej bolesności objęło wkrótce mięśnie ud i przedramion. Wtedy zaczęłam szukać podobnych objawów w internecie i tak trafiłam na Forum, a potem do endo, który stwierdził fibromialgię. W ciągu ostatnich 2 miesięcy, z ledwo zauważalnych do obecnie wyraźnych, nasilały się też bóle stawów palców rąk, nadgarstków, skokowych, kolanowych, ostatnio zaczynam czuć łokciowe.
Hashimoto rozpoznano u mnie w 2001 roku, w ciągu kilku miesięcy doszłam do dawki Euthyrox N 125 i tak jest do tej pory.Wizyty kontrolne i badania TSH miałam zalecane jeden raz w roku, FT3 i FT4 – nigdy. Sama zrobiłam FT4 po podpowiedzi w prywatnym laboratorium. Wszystkie badania utrzymywały się w granicach normy. Gdybym przypadkowo nie trafiła na Forum, nigdy by mi do głowy nie przyszło dolegliwości mięśniowych i stawowych wiązać z moją Hashimoto.
Lekarz I-kontaktu i endo nie uznali też związku nieco obniżonego żelaza z moimi problemami mięśniowymi. W ciągu ostatniego roku przytyłam 7 kg.
Aktualne wyniki badań:
TSH – 0,76 uIU/ml (norma: 0,4 – 4,00 uIU/ml)
FT3 – 3,1 pg/ml – 60% (norma: 1,4 – 4,2 pg/ml)
FT4 – 10,8 pg/ml – 23% (norma: 8,0 – 20,0 pg/ml)
Żelazo - 36,3 ug/dl (norma: 60-170 ug/dl)
OB - po 1 godz. 20 mm
RF – 3,42 IU/ml (norma 0,0 - 10,0)
Obserwuj wątek
    • jetti84 Re: Mięśnie sztywne, obolałe jak po ciężkim treni 13.09.08, 21:45
      Witaj eveah,
      ja także odzczuwałam i to dość intensywnie bóle mięśni. Miałam tak,
      że mięśni nóg nie mogłam dotknąć bo sprawiało mi to ból, a siedząc
      czułam się jakby mi kto kable pod tyłek podłożyl. Do tego nogi
      sztywne i też takie uczucie jakby niepanowania nad nimi, jakby jakiś
      paraliż mnie ogarniał..dolegliwości mineły, wraz z uregulowaniem
      hormonów, które staram się utrzymywać na wysokim poziomie, choć
      czasem bóle jeszcze się zdarzają..Z tego co widzę Twoje ft4 powinno
      być wyższe, myślę ze to najwyższy czas na określenie nowej dawki..no
      i nieodzowne jest łykanie magnezu w ilości, że tak to określę
      uderzeniowej..Ja dopiero raczkuję w tym temacie, myślę że dziewczyny
      coś mądrego doradzą..
    • rosteda Re: Mięśnie sztywne, obolałe jak po ciężkim treni 13.09.08, 21:58
      Witaj Eveah
      Coz mozna Ci napisac.
      Jedno jest pewne, ze trafialas dosc czesto do niedouczonych lekarzy.
      Niestety, bole miesni czesto wystepuja w Hashimoto i stawow tez (kregoslup).

      Napisalas:

      >Lekarz I-kontaktu i endo nie uznali też związku nieco obniżonego >żelaza z
      moimi problemami mięśniowymi.

      Znowu maja niedobor wiedzy nie tylko o tarczycy ale i o niedoborze zelaza.
      Niedobor zelaza moze tez dawac bole miesni.
      Ale jak chcesz sprawdzic czy masz niedobor zelaza to zrob lepiej ferrytyne a nie
      poziom zelaza.(poczytaj watki na temat niedoborow zelaza)

      >W ciągu ostatniego roku przytyłam 7 kg.

      Niedoczynnosc z powodu za malej dawki i dlatego przytylas.
      Nie wiem od kiedy masz HTZ ale to moze byc przyczyna.
      Leczenie estrogenami = zwiekszone zapotrzebowanie na tyroksyne (tak samo jak
      srodki antykoncepcyjne) i to az o 25µg.

      > Aktualne wyniki badań:
      > TSH – 0,76 uIU/ml (norma: 0,4 – 4,00 uIU/ml)
      > FT3 – 3,1 pg/ml – 60% (norma: 1,4 – 4,2 pg/ml)
      > FT4 – 10,8 pg/ml – 23% (norma: 8,0 – 20,0 pg/ml)

      Wyniki pokazuja wlasnie ze masz za mala dawke. Przelicz to na % a sama zobaczysz.

      > Żelazo - 36,3 ug/dl (norma: 60-170 ug/dl)

      Zrob lepiej badanie poziomu ferrytyny i jak bedzie niska to powinnas ten
      niedobor uzupelnic.

      A z powodu boli miesniowych zacznij brac magnez. Pomaga.

      Pozdrawiam Rosteda
    • eveah Re: Mięśnie sztywne, obolałe jak po ciężkim treni 14.09.08, 15:26
      Bardzo dziękuję Jetti84 i Rosteda za szybką odpowiedź. Zrozumiałam, że do tej pory mylnie interpretowałam te wyniki (przypuszczałam nawet, że jestem blisko nadczynności, po wydawało mi się niskim TSH). Teraz, jak rozumiem, większą uwagę mam przywiązywać do poziomu FT3 i FT4 i właśnie FT4 mimo że jest teoretycznie w normie, to dla mnie osobiście może to być zbyt niski poziom, który daje objawy niedoczynności (u mnie dolegliwości mięśniowo - stawowe, może też zawroty głowy(?), ogólne zniechęcenie do aktywności fizycznej, ociężałość, wzrost wagi). Może zmyliły mnie takie objawy jak trudności z zasypianiem, brak senności (senność to kiedyś mój dominujący objaw), dobra kondycja i aktywność psychiczna (jak na mnie).
      Faktycznie tyć zaczęłam ok. 1,5 roku temu wkrótce potem jak zaczęłam HTZ. Lek. gin. twierdziła, że przyjmowane przeze mnie hormony nie mają na to wpływu. Rozumiem teraz, że mogły osłabić działanie mojej dawki Euthyroxu. Zastanawiam się teraz, czy np. przekładanie leku do takiego plastikowego tygodniowego rozdzielnika też nie osłabia jago działania?
      O Magnezie też nie pomyślałam, bo wydawało mi się, że jak jest w normie (Magnez – 2,21 przy normie 1,6 – 3,0 - 43%), to nie muszę dodatkowo go brać, natomiast zainteresowałam się Selenem.
      Zauważyłam, że głównie jest polecany przy FT3 niższym od FT4. Ponieważ u mnie jest odwrotnie, to nie wiem czy dobrze było by go brać.
      Wniosek najważniejszy to – zwiększenie dawki Euthyrox N do 150 ,ug może dać optymalny dla mnie poziom hormonów, po którym mogą ustąpić moje dolegliwości mięśniowo - stawowe. Pomocne też będzie przyjmowanie Magnezu.
      Jeszcze raz dziękuję za odzew, pozdrawiam, Eveah.
        • eveah Re: Mięśnie sztywne, obolałe jak po ciężkim treni 14.09.08, 22:33
          Dziękuję Kusia40, że zwróciłaś na to uwagę, chociaż wolałabym, aby zrobił to mój lekarz. Mam tak już od kilkunastu miesięcy, ale żadnego lekarza to nie wzrusza, uważają, że taka moja uroda. Norm OB, niestety nie znam, słyszałam tylko kiedyś, że najlepiej jest jak jest jednocyfrowe. Endo, który rozpoznał u mnie fibromialgię przepisał mi Myalgan w dawkach wskazanych na ulotce i powiedział, że efekty będą za jakiś rok. A jakie Ty masz zalecenia w związku z fibromialgią?
          Pozdrawiam,
          Eveah
          • eveah Re: Mięśnie sztywne, obolałe jak po ciężkim treni 21.09.08, 11:55
            Za 2 tygodnie mam wizytę u endo. Po lekturze wielu wątków na Forum zaczęło mi się układać, co się ze mną działo - prawdopodobnie ponad 2 lata temu zaczęła się u mnie niedoczynność do której dołączyły się objawy klimakterium. Po włączeniu HTZ niedoczynność pogłębiała się dając nowe nieznane mi objawy dolegliwości stawowo-mięśniowych które leczyłam fizykoterapią, więc mało skutecznie. Przez cały czas obraz tych dolegliwości zmieniał się jak w kalejdoskopie - raz bolało, to ciągnęło to drętwiało, w końcu byłam cała obolała jakby obrzmiała nawet w spoczynku czułam obolałe mięśnie. Wtedy (sierpień 08) trafiłam na Forum. Skorzystałam z sugestii redukowania węglowodanów w diecie (a było co redukować!) i bardzo szybko odczułam poprawę samopoczucia. Ustąpiła tkliwa bolesność mięśni odczuwana nawet w spoczynku (nawet w nocy w czasie gdy spałam), straciłam po tygodniu 1 kg (do aktualnie), zeszło jakby takie opuchnięcie ciała. Po włączeniu witamin jeszcze się polepszało. Nadal utrzymuje się sztywność mięśni którą odczuwam jakbym miała zaburzenie czucia w łydkach, też bóle jakby mięśnie były zakwaszone po treningu. Doszedł nowy objaw którego do tej pory nie znałam - bóle stawów. Są one dolegliwe, bardzo upośledzają moją sprawność w poruszaniu się. Najbardziej odczuwam ból w czasie chodzenia w kolanach i w stawach skokowych, pod kolanami takie bolesne pionowe pręgi (o kręgosłupie to nie wspominam, bo cały jest w zmianach zwyrodnieniowych), także czuję stawy palców rąk i trochę nadgarstków. Mam nadzieję, że po wyjściu z niedoczynności to wszystko mi przejdzie.
            Chciałabym się dowiedzieć czegoś więcej o Zespole Hoffmanna (niedoczynność tarczycy objawiająca się osłabieniem mięśni, ich sztywnością z pseudoprzerostem mięśni) - to z cytowanego na Forum artykułu. Czy Ktoś wie na jakiej podstawie stawia się to rozpoznanie i czy wynikają z takiego rozpoznania jakieś szczególne zalecenia? Co dokładniej oznacza pseudoprzerost mięśni - nie potrafiłam znaleźć informacji na ten temat. Czy jest Ktoś na Forum, Komu postawiono takie rozpoznanie?
            Wyrażam również zainteresowanie dla wątku diety w Hashimoto. Wątek "czego nie jeść" jest dla mnie osłabiający, potrawy przeciwwskazane to moje podstawowe menu. Nie jem mięsa od 30 lat, więc dobór potraw jest i tak dla mnie dość skomplikowany. Proszę o Wasze doświadczenia Co jeść, pomysły na Zalecane potrawy, pomysły na posiłki (jadłospisy).
            I jeszcze jedna prośba - Nie mogę odnaleźć wątku z artykułem tłumaczonym z j. niemieckiego przez Rostedę, w którym był opisany związek dolegliwości stawowo - mięśniowych z Hashimoto - bardzo proszę o namiar.
            Pozdrawiam, Eveah.
            • kusia40 Re: Mięśnie sztywne, obolałe jak po ciężkim treni 22.09.08, 00:02
              eveah
              Lekarz rodzinny stwierdzil ze moje problemy z miesniami maja podloze
              psychiczne, czyli depresja lub stres i przepisal mi antydepresent,
              nie wiem czy mi to pomoze bo dopiero zaczelam brac na dniach, po
              badaniach krwi wykluczyl tarczyce, nowotwor i choroby reumatyczne.
              Te badania krwi to OB, CK, CRP . CZY robilas takie, bo jesli nie to
              powinnas zrobic. Poza tym kierunkiem w ktorym bym poszla- jest
              wysokie OB, czy robilas badania krwi w kierunku chorob reumatycznych
              ( jest ich kilka 3 albo 4)??
              Czy fibromalgie stwierdzil u Ciebie lekarz reumatolog?
              Mam jeszcze takie pytanie- czy odczuwasz bole miesni twarzy i zuchwy?
              pozdr,
              • eveah Re: Mięśnie sztywne, obolałe jak po ciężkim treni 22.09.08, 23:39
                Kusia40
                W kierunku chorób reumatycznych robiłam na własną rękę FR - jest w normie (dokładny wynik w pierwszym poście w tym wątku). Gdy mówiłam o moich bólach mięśniowych lekarzowi I kontaktu to potraktował mnie jak hipochondryczkę, krzyczał, że pewnie wymuszam na nim jakieś badania i pokazywał na zegarek, że na pacjenta ma 10 min. i że ja mu zajęłam już 15 min. Ponieważ byłam zdesperowana i uparłam się, żeby coś mi konkretnego doradził, to wmawiając mi, że to wymusiłam, dał mi skierowanie na USG żył. Badanie żył wyszło w normie. Po lekturze Forum, na które wtedy trafiłam gdy szukałam informacji o źródłach dolegliwości podobnych do moich, obrazowo opowiedziałam o bólach i sztywności mięśni endo, który rozpoznał fibromialgię. Nie odczuwam żadnych dolegliwości mięśni twarzy i żuchwy, i mam głębokie przekonanie że moje bóle nie mają podłoża psychicznego. Po odpowiedzi Rostedy powtórzyłam badanie TSH i wyszło TSH - 4,29 (0,4 - 4,00) i to robione w ciągu godziny po połknięciu tabletki Euthyroxs 125 (dopiero potem doczytałam, że należy łykać po badaniu krwi). Obraz moich dolegliwości wydaje mi się spójny z tym, co przeczytałam teraz o niedoczynności. Jeśli po osiągnięciu optymalnych poziomów hormonów tarczycowych będę miała nadal bóle czy inne nieprzyjemne doznania, będę szukała dalej ich przyczyn.
                Dziękuję za odzew i pozdrawiam,
                Eveah
                • hashi-tess Re: Mięśnie sztywne, obolałe jak po ciężkim treni 22.09.08, 23:54
                  eveah napisała:



                  Jeśli po osiągnięciu optymalny
                  > ch poziomów hormonów tarczycowych będę miała nadal bóle czy inne nieprzyjemne d
                  > oznania, będę szukała dalej ich przyczyn.


                  Ja z własnego dośw. wiem, że te bóle
                  są spowodowane długotrwałą niedoczynnością.
                  Będąc już kilka lat w euthyreozie mam noce
                  podczas, których bolą mnie i mięśnie i stawy.
                  Szczególnie ból mięśni jest dokuczliwy - uczucie
                  pieczenia całego ciała i rwanie poszczególnych mięśni,
                  nie jest przyjemnym uczuciem.
                  Niestety moja nieleczona niedoczynność trwała
                  latami. Dlatego staraj się być jak najkrócej
                  w tym stanie.
                  Szybka eutyreoza powinna uchronić Cię
                  przed takim dyskomfortem.

                  Pzdr
                  Tess



                  > Dziękuję za odzew i pozdrawiam,
                  > Eveah
                  • kusia40 Re: Mięśnie sztywne, obolałe jak po ciężkim treni 23.09.08, 00:08
                    Eveah
                    to juz Ci odpisuje, ze RF nie jest wystarczajacym badaniem na
                    reumatyzm, jest tam kilka- zapytaj o to w laboratorium.
                    Nie odpisalas, ze masz rowniez bole miesni twarzy, zuchwy, miesni
                    mimicznych?
                    Moje bole i sztywnosc mam przez cala dobe, nie ustepuja ani na
                    chwile, czuje jakby mi sie miesnie skurczyly -glownie w lydkach ,
                    plecach, barkach, szyi, glowie, poza tym sa obolale przy dotyku,
                    jakby sztywne, opasujace, czasami ciezko mi sie poruszac swobodnie
                    bo caly czas czuje to napiecie. tez tak masz?
                    • eveah Re: Mięśnie sztywne, obolałe jak po ciężkim treni 24.09.08, 00:37
                      kusia40 napisała:

                      > Eveah
                      > to juz Ci odpisuje, ze RF nie jest wystarczajacym badaniem na
                      > reumatyzm, jest tam kilka- zapytaj o to w laboratorium.

                      Dziękuję za te informacje, będę to miała na uwadze, będę sprawdzała co jakiś czas, czy coś z ch. reumatycznych mnie nie dopada, jak wyczytałam, w podobnych przypadkach jak w moim, lubi się przyplątać rzs.

                      > Nie odpisalas, ze masz rowniez bole miesni twarzy, zuchwy, miesni
                      > mimicznych?

                      Nie mam takich objawów.

                      > Moje bole i sztywnosc mam przez cala dobe, nie ustepuja ani na
                      > chwile, czuje jakby mi sie miesnie skurczyly -glownie w lydkach ,
                      > plecach, barkach, szyi, glowie, poza tym sa obolale przy dotyku,
                      > jakby sztywne, opasujace, czasami ciezko mi sie poruszac swobodnie
                      > bo caly czas czuje to napiecie. tez tak masz?

                      Z wyjątkiem "barkach, szyi, glowie", też tak mam, chociaż zdarzają się "lepsze" i "gorsze" dni. Po lekturze wątków "dietetycznych" badam związek "gorszych" dni z dietą. Ostatnio dużo gorzej się czułam na drugi dzień po tym, jak trochę eksperymentalnie a trochę z łakomstwa po dłuższym okresie wyrzeczeń, objadłam się ciastem. czułam, jakby mi zardzewiały wszystkie stawy, wróciła obolałość mięśni i wyjście po zakupy było dla mnie wyczynem.
                      Dziękuję Ci za opis objawów, mam nadzieję że to co się dzieje z moimi mięśniami i stawami to (nawet przewlekła) niedoczynność, bo i tak to chyba najlepiej rokująca (oczywiście przy podjęciu leczenia) przyczyna dolegliwości.
                      Pozdrawiam,
                      Eveah.
                  • eveah Re: Mięśnie sztywne, obolałe jak po ciężkim treni 23.09.08, 23:58
                    Dziękuję Hashi-Tess, to co napisałaś, to są dla mnie bardzo ważne informacje.
                    Zrozumiałam, że nie będzie szybkich efektów po wyrównaniu poziomów hormonów i
                    będę musiała się też liczyć z nawrotami objawów (czy nawroty dolegliwości
                    mięśniowo - stawowych w euthyreozie od czegoś konkretnego zależą?). Mimo
                    wszystko jest to dla mnie światło w tunelu i nadzieja, że po dwóch latach
                    postępującej niesprawności ruchowej może następować odwracanie tego procesu i
                    może jeszcze kiedyś wrócę do swoich ulubionych zajęć ruchowych. Przyznam, że
                    brałam też pod uwagę najgorsze scenariusze tego, co będzie się dalej ze mną działo.
                    Mam jeszcze pytanie, czy wiesz coś o zaleceniach dotyczących wysiłku fizycznego?
                    Czy chodzić, spacerować, ćwiczyć "na siłę", mimo bólu (często tak robiłam), czy
                    raczej się oszczędzać i poczekać na ustąpienie dolegliwości?
                    Pozdrawiam,
                    Eveah.
                    • hashi-tess Re: Mięśnie sztywne, obolałe jak po ciężkim treni 24.09.08, 08:11
                      eveah napisała:

                      > Dziękuję Hashi-Tess, to co napisałaś, to są dla mnie bardzo ważne informacje.
                      > Zrozumiałam, że nie będzie szybkich efektów po wyrównaniu poziomów hormonów i
                      > będę musiała się też liczyć z nawrotami objawów (czy nawroty dolegliwości
                      > mięśniowo - stawowych w euthyreozie od czegoś konkretnego zależą?).


                      kiedy nie suplementuję magnezu i selenu
                      dolegliwości te nasilają się znacznie.



                      Przyznam, że
                      > brałam też pod uwagę najgorsze scenariusze tego, co będzie się dalej ze mną dzi
                      > ało.


                      Też tak myślałam, ale na szczęście to już
                      przeszłość.


                      > Mam jeszcze pytanie, czy wiesz coś o zaleceniach dotyczących wysiłku fizycznego
                      > ?
                      > Czy chodzić, spacerować, ćwiczyć "na siłę", mimo bólu (często tak robiłam), czy
                      > raczej się oszczędzać i poczekać na ustąpienie dolegliwości?



                      W tamtym okresie chodziłam na zajęcia jogi,
                      b. mi pomogły.
                      W hashimoto nie należy się przemęczać;
                      dlatego intensywne ćwiczenia czy ciężka
                      fizyczna praca jest niewskazana.

                      > Pozdrawiam,
                      > Eveah.


                      Również serdecznie pozdrawiam.
                      Tess
                  • eveah Re: Mięśnie sztywne, obolałe jak po ciężkim treni 03.10.08, 23:12
                    Witajcie,
                    Jestem po wizycie u endo. Przedstawiłam badania z początku września (po lekturze Forum dorobiłam do FT3 i FT4 z tej samej surowicy TSH. TSH podane w poście z 21.09.08 było z maja).

                    TSH – 4,29 uIU/ml (norma: 0,4 – 4,00 uIU/ml)
                    FT3 – 3,1 pg/ml (norma: 1,4 – 4,2 pg/ml) – 60%
                    FT4 – 10,8 pg/ml (norma: 8,0 – 20,0 pg/ml) – 23%
                    Żelazo - 36,3 ug/dl (norma: 60-170 ug/dl)
                    OB - po 1 godz. 20 mm

                    Powiedziałam, że czuję się fatalnie. Od ostatniej wizyty (miesiąc temu) zmniejszyła mi się wprawdzie obolałość mięśni, (endo skomentował, że to pomaga Myalgan) ale doszedł nowy objaw którego nigdy w życiu nie miałam – bóle chyba ścięgien - trudno mi np. rozprostować nogi gdy wstaję z przysiadu, i bóle stawów, najbardziej, ale nie tylko, kolanowych – jakby mi nagle mocno zardzewiały (endo powiedział, że na poprawę po Myalganie trzeba długo czekać – min. pół roku). Powiedziałam jeszcze, że przez ostatni miesiąc mierzyłam rano temperaturę – wahała się od 34,8 do 35,5 st. C . Poza tym czuję się osłabiona, mam ciągle bóle i zawroty głowy, często podwyższone ciśnienie - uczucie jakby mi krew napłynęła do głowy i jakbym miała głowę jak wielką dynię, problemy z pamięcią, koncentracją i uwagą, trudności z zasypianiem, chociaż w ciągu dnia czuję się senna, trudności z oddychaniem – zadyszka po wejściu na półpiętro (endo bez komentarza do objawów).
                    Dostałam zalecenia:
                    Euthyrox N 125 (to jest dawka którą biorę niezmiennie od 6 lat) przez 6 dni w tygodniu, a siódmego dnia mam dodać ½ tbl Euthyrox N 25, czyli raz w tygodniu mam przyjmować dawkę Euthyrox N 137,5 oraz kontynuować Myalgan, dodatkowo brać kwas omega 3.
                    To miało być wszystko, ale zapytałam o wizytę kontrolną. Mam się zgłosić najwcześniej po Nowym Roku.

                    Nie wydaje mi się że jestem starcza z chrobami serca, ale chyba tak zostałam zakwalifikowana - poniżej link do pełnego tekstu z którego wyjęłam poniższe cytaty:

                    endokrynologia.net/?q=content/niedoczynno%C5%9B%C4%87-tarczycy
                    “U osób młodszych dążymy do utrzymania TSH bliżej dolnej granicy normy, u osób starczych, z chorobami serca - bliżej górnej. W sumie - jest w tym coś ze sztuki... “

                    “Badanie FT3 w niedoczynności ma małe znaczenie ze względu na wzmożoną przemianę T4 do T3 w tej chorobie. W niedoczynności z powodu niedoboru jodu może być nawet podwyższone. Obniżenie FT3 znowóż jest najczęściej wynikiem zaburzeń pozatarczycowych - innych przewlekłych, zapalnych czy ciężkich chorób i nie musi świadczyć o niedoczynności tarczycy.”

                    Jeśli wyciągam prawidłowe wnioski z tego co przeczytałam na Forum, to mam sobie poszukać nowego lekarza.

                    Pozdrawiam Was serdecznie, dziękuję za to Forum,
                    Eveah.




                      • eveah Wyniki po miesiącu od zwiększenia dawki Euthyroksu 08.11.08, 22:33

                        Witajcie,
                        Po miesiącu od zwiększenia dawki Euthyroksu o 12,5 mcg, stopniowo od ok. 2
                        tygodni, zmniejszyło mi się nasilenie wszystkich objawów, mogę już przyspieszyć
                        kroku, nawet podbiec do tramwaju (chociaż po kilku susach mam zadyszkę).
                        Znacznie zmniejszyły się bóle i zawroty głowy. Czuję się ogólnie nieco lżejsza,
                        sprawniejsza, przy chodzeniu, siadaniu, przysiadach i wstawaniu, bóle mięśni
                        przypominające zakwasy zmniejszyły się. Najbardziej odczuwam w mięśniach
                        przedramion, w łydkach głównie sztywność i jakby znieczulenie. Te dziwne bóle
                        pod kolanami które opisywałam jako bóle pręgowe - ustąpiły. Utrzymują się bóle
                        stawów, chociaż nie bolą tak bardzo, nie “zacinają się”. Bóle w stawach
                        skokowych, kolanowych, łokciowych, nadgarstkowych, palców rąk słabe, ale wyraźne
                        podczas poruszania stawem.
                        Najbardziej czuję stawy w nocy, rano zanim się rozruszam, bardzo po wysiłku (
                        np. 2 godzinny spacer po parku) i wieczorem (zmęczenie).
                        A przecież do września `08 bóle stawów nie były moim problemem. Dokuczały mi
                        głównie mięśnie. Nie jestem już cała taka obolała, najbardziej bolą mnie mięśnie
                        pleców.
                        Podwyższone OB nadal nie wyjaśnione, może to od tych przewlekłych dolegliwości w
                        okolicy krzyżowo - lędźwiowej.

                        Wyniki po miesiącu od zwiększenia dawki Euthyroksu o 12,5 mcg:

                        TSH – 2,21ulU/ml (norma 0,4 – 4,00 ulU/ml) – 51,9%
                        FT3 – 1,6 pg/ml (norma 1,4 – 4,2 pg/ml) – 7,14%
                        FT4 – 14,8 ng/L (norma 8,00 – 20,0 ng/L) – 56%
                        Żelazo – 49 ug/dl (norma 60 – 170 ug/dl)
                        Ferrytyna – 4,45 ng/ml (norma 5 – 148 ng/ml) - (-)0,38%
                        OB po 1 godz. 20

                        Proszę o komentarze do moich nowych wyników. Czy zwiększyć jeszcze dawkę
                        Euthyroksu o 12,5 mcg?
                        Do wizyty u lekarza zacznę brać żelazo (Ascofer 3x po 2 tabletki) - to wyjdzie
                        ok. 140 mg/dobę (nie jest to maksymalna zalecana dawka).
                        Dorzuciłabym jeszcze selen - czy dobrze kombinuję?
                        • hashi-tess Re: Wyniki po miesiącu od zwiększenia dawki Euthy 09.11.08, 19:07
                          eveah napisała:

                          >
                          > Witajcie,
                          > Po miesiącu od zwiększenia dawki Euthyroksu o 12,5 mcg, stopniowo od ok. 2
                          > tygodni, zmniejszyło mi się nasilenie wszystkich objawów, mogę już przyspieszyć
                          > kroku, nawet podbiec do tramwaju (chociaż po kilku susach mam zadyszkę).
                          > Znacznie zmniejszyły się bóle i zawroty głowy. Czuję się ogólnie nieco lżejsza,
                          > sprawniejsza, przy chodzeniu, siadaniu, przysiadach i wstawaniu, bóle mięśni
                          > przypominające zakwasy zmniejszyły się. Najbardziej odczuwam w mięśniach
                          > przedramion, w łydkach głównie sztywność i jakby znieczulenie. Te dziwne bóle
                          > pod kolanami które opisywałam jako bóle pręgowe - ustąpiły.



                          Super, że bóle ustępują.
                          Jak widzisz sprawczynią jest zła praca
                          tarczycy.



                          Utrzymują się ból
                          > e
                          > stawów, chociaż nie bolą tak bardzo, nie “zacinają się”. Bóle w st
                          > awach
                          > skokowych, kolanowych, łokciowych, nadgarstkowych, palców rąk słabe, ale wyraźn
                          > e
                          > podczas poruszania stawem.
                          > Najbardziej czuję stawy w nocy, rano zanim się rozruszam, bardzo po wysiłku (
                          > np. 2 godzinny spacer po parku) i wieczorem (zmęczenie).
                          > A przecież do września `08 bóle stawów nie były moim problemem.
                          Dokuczały mi
                          > głównie mięśnie. Nie jestem już cała taka obolała, najbardziej bolą mnie mięśni
                          > e
                          > pleców.
                          > Podwyższone OB nadal nie wyjaśnione, może to od tych przewlekłych dolegliwości
                          > w
                          > okolicy krzyżowo - lędźwiowej.
                          >
                          > Wyniki po miesiącu od zwiększenia dawki Euthyroksu o 12,5 mcg:
                          >
                          > TSH – 2,21ulU/ml (norma 0,4 – 4,00 ulU/ml) – 51,9%
                          > FT3 – 1,6 pg/ml (norma 1,4 – 4,2 pg/ml) – 7,14%
                          > FT4 – 14,8 ng/L (norma 8,00 – 20,0 ng/L) – 56%
                          > Żelazo – 49 ug/dl (norma 60 – 170 ug/dl)
                          > Ferrytyna – 4,45 ng/ml (norma 5 – 148 ng/ml) - (-)0,38%
                          > OB po 1 godz. 20


                          Musisz koniecznie zacząć suplementację żelaza.
                          To ono jest winowajcą Twoich problemów bólowych,
                          bo jego brak jest przyczyną braku przemiany T4 w T3.
                          FT4 masz już na przyzwoitym poziomie,
                          a FT3 bardzo niskie.


                          >
                          > Proszę o komentarze do moich nowych wyników. Czy zwiększyć jeszcze dawkę
                          > Euthyroksu o 12,5 mcg?

                          Nie zwiększaj, zajmij się żelazem.

                          > Do wizyty u lekarza zacznę brać żelazo (Ascofer 3x po 2 tabletki) - to wyjdzie
                          > ok. 140 mg/dobę (nie jest to maksymalna zalecana dawka).


                          Może boleć Cię żołądek - piszę abyś nie była
                          tym zaskoczona.

                          > Dorzuciłabym jeszcze selen - czy dobrze kombinuję?

                          Baaaardzo dobrze.
                          Wrócisz do zdrowotności szybciej niż myślisz.
                          Gratuluję.
                            • eveah Po 3 mies. od zwiększenia dawki Euthyroxu , ... 01.01.09, 13:09
                              Witam i życzę Wszystkim Więcej Zdrowia w Nowym Roku.
                              Podsumowanie mojego samopoczucia i leczenia na koniec grudnia, po 3 mies. od zwiększenia dawki Euthyroxu, 2 mies. przyjmowania Żelaza i 1 mies. przyjmowania Selenu:
                              W grudniu czułam się nieco gorzej niż w XI`08. Bolały mnie wszystkie stawy kończyn, plecy, ścięgna, trochę tylko mięśnie (uczucie lekkich zakwasów i sztywności).
                              Temperatura ciała od 34,7 st. C, najczęściej 35,5 st. C, w porywach do 36.2 st. C.
                              Cały czas czuję się osłabiona, mam problem z pamięcią i koncentracją. Wszystkie czynności wykonuję znacznie wolniej. W ostatnim tygodniu grudnia czułam się nieco lepiej. Mam wrażenie, że trochę lepiej się poczułam po zwiększeniu dawki Euthyroxu, potem Żelaza, nie widzę na razie szczególnej różnicy po włączeniu Selenu. Zaczęłam myśleć, że może wplątuje mi się jednak rzs, bo dużo objawów mam podobnych. Trzyma mnie przy nadziei że to nie rzs tylko fakt, że nie zgadza się jeden objaw – przy rzs temperatura się podwyższa. Gdy mnie bolą stawy, to te części ciała są wtedy wręcz zimniejsze od pozostałych, przy ogólnie niższej temperaturze ciała (jak wyżej).
                              Zrobię na początku stycznia badania TSH, FT3 i FT4 i czekam na rozwinięcie się wątku “Polecam endokrynologa w Warszawie”.
                              Pozdrawiam,
                              Eveah.
                              • eveah Re: Po 3 mies. od zwiększenia dawki Euthyroxu , . 10.01.09, 15:02
                                Witajcie,
                                Od 1 I`09 zamieniłam Chela – Selen, 20mg, Olimp Labs, 1 tbl. dziennie, na selen + E (50 mcg Se = 10 mg E), Naturell, 2 tbl. dziennie. “Nowy” selen jest łatwiejszy w połykaniu. Nasilił mi się suchy kaszel, stał się dokuczliwy. W ciągu ostatnich 2 miesięcy przytyłam kolejne 2 kg.
                                Wyniki z 6 I`09:
                                TSH – 5,26 ulU/ml (norma 0,4 – 4,00 ulU/ml) –135 %
                                FT3 - 1,4 pg/ml (norma 1,4 – 4,2 pg/ml) – 0%
                                FT4 - 9,8 ng/L (norma 8,00 – 20,0 ng/L) – 15%
                                OB po 1 godz. 9 mm
                                Proszę o komentarze, interpretację wyników i sugestie co do dalszego postępowania.
                                Pozdrawiam,
                                Eveah
                                • jasmin76 Re: Po 3 mies. od zwiększenia dawki Euthyroxu , . 12.01.09, 10:53
                                  Według mnie czas na podniesienie dawki tyroksyny.
                                  Poziomy FT4 i FT3 zbliżyły się do siebie więc pewnie poprawiła ci
                                  sie przemiana po żelazie i selenie ale musisz dostarczyć więcej FT4
                                  żeby miało się co przemienić.
                                  Lekarz na pewno zaleci ci zwiększenie dawki nawet patrząc tylko na
                                  poziom TSH.

                                  Życzę powodzenia.
                                  • eveah Po kolejnym zwiększeniu dawki 20.03.09, 22:56
                                    Od 10.01.2009 zwiększyłam dawkę o 12,5 mcg - przyjmuję Euthyroks N 150.
                                    Dopiero po 5 tygodniach coś drgnęło, ale w końcu lutego zaczęłam się dziwić, że właściwie niewiele mi się poprawiło.
                                    Wytłumaczyłam sobie, że przez styczeń chorowałam, brałam Aspirynę, potem antybiotyki, więc to co dodałam, zniwelowały leki. Gdy tak rozważałam, uświadomiłam sobie, że od jakiegoś czasu i nie wiem od jakiego, powróciłam do starej dawki (Euthyroks 137,5). Prawdopodobnie gdy byłam zmęczona i przygotowywałam leki, zaczęłam odruchowo dzielić E25 na pół, a potem już poszło (Było tak najmniej 2 tygodnie, najwięcej - cały luty).

                                    Od marca biorę już Euthyroks N 150 w jednej tabletce i mam nadzieję, że wkrótce poczuję jakiś bardziej wymierny efekt.

                                    W międzyczasie byłam na konsultacji u Reumatologa, który powiedział, że jest możliwe, że to od tarczycy.
                                    Zlecił dodatkowe badania, następna wizyta za miesiąc.

                                    Pozdrawiam


                                    • rosteda Re: Po kolejnym zwiększeniu dawki 21.03.09, 01:25
                                      eveah napisała:

                                      > Od 10.01.2009 zwiększyłam dawkę o 12,5 mcg - przyjmuję Euthyroks N 150.
                                      > Dopiero po 5 tygodniach coś drgnęło, ale w końcu lutego zaczęłam się dziwić, że
                                      > właściwie niewiele mi się poprawiło.
                                      > Wytłumaczyłam sobie, że przez styczeń chorowałam, brałam Aspirynę, potem antybi
                                      > otyki, więc to co dodałam, zniwelowały leki. Gdy tak rozważałam, uświadomiłam s
                                      > obie, że od jakiegoś czasu i nie wiem od jakiego, powróciłam do starej dawki (E
                                      > uthyroks 137,5). Prawdopodobnie gdy byłam zmęczona i przygotowywałam leki, zacz
                                      > ęłam odruchowo dzielić E25 na pół, a potem już poszło (Było tak najmniej 2 tygo
                                      > dnie, najwięcej - cały luty).
                                      >
                                      > Od marca biorę już Euthyroks N 150 w jednej tabletce i mam nadzieję, że wkrótce
                                      > poczuję jakiś bardziej wymierny efekt.

                                      Nie poczujesz zadnego efektu po zwiekszeniu dawki tylko o 12,5µg Euthyroxu. To
                                      12,5µg jest bardzo malo i wyniki ze stycznia (sa juz stare 2 miesiace) po
                                      zwiekszeniu tylko tyle drgna najwyzej o dziesiec procent. A nie wiadomo czy one
                                      po tej grypie tez sie jeszcze nie pogorszyly.
                                      Ja osobiscie zwiekszylabym jeszcze o 25µg i dopiero po 6 tygodniach zrobila
                                      kontrolne badania.

                                      > W międzyczasie byłam na konsultacji u Reumatologa, który powiedział, że jest mo
                                      > żliwe, że to od tarczycy.

                                      Raczej tez jestem zdania ze to od tarczycy, a wlasciwie od za malej dawki.

                                      > Zlecił dodatkowe badania, następna wizyta za miesiąc.

                                      Ale badania warto zrobic i byc pewnym ze to nie reuma.
                                      Jednak bardziej bym byla za zrobieniem badan w kierunku osteoporozy.
                                      > Pozdrawiam

                                      Pozdrawiam Rosteda
                                        • eveah Wyniki po miesiącu na dawce E 150 16.04.09, 21:33
                                          Witajcie,
                                          Dotrzymałam jeszcze tydzień i zrobiłam badania:

                                          Wyniki po miesiącu na dawce E 150

                                          TSH – 1,21 ulU/ml (norma 0,4 – 4,00 ulU/ml) – 22,5%
                                          FT3 - 1,7 pg/ml (norma 1,4 – 4,2 pg/ml) – 10,7%
                                          FT4 - 16,9 ng/L (norma 8,00 – 20,0 ng/L) –74,1 %
                                          Ferrytyna – 76,10 ng/ml (norma 5 – 148 ng/ml)- 49%

                                          Zaczęłam brać Selen (na razie z witaminą E, bo taki miałam w domu – 1 tabletkę, docelowo załatwię sobie ten niemiecki), zwiększyłam dawkę o ćwiartkę E 25. Od początku brania przez kilka dni miałam uczucie łopotania serca i takiego stałego “uderzenia”, ale badanie EKG, oraz pulsu były w normie, więc postanowiłam przetrzymać.
                                          Zwiększyło mi się tylko ciśnienie (w górnej granicy normy) i tym sobie tłumaczę to uczucie jakbym cały czas miała uderzenie. Mam też przekrwione oczy i lekko zaczerwienioną twarz.
                                          Czy podwyższone ciśnienie może mieć związek z podwyższeniem dawki Euthyroxu?

                                          Odpuszczają mi stopniowo bóle stawów, bardziej teraz zwracam uwagę na sztywność mięśni nóg i uczucie zakwasów w łydkach, oraz bardzo nieprzyjemnie obolałe ręce. Najwyraźniejsze bóle stawów mam przy poruszaniu palcami rąk.
                                          Zmiany są stopniowe i z dnia na dzień słabo zauważalne, ale gdy porównam swoje samopoczucie do okresu w miesiącach sierpień - grudzień 2008, to myślę, że intensywność dolegliwości zmniejszyła się znacznie.
                                          Pozdrawiam, Eveah
                                          • eveah Wyniki po miesiącu na dawce E 162,5 17.06.09, 18:51
                                            Od połowy maja biorę Euthyroks N 162,5/dobę. Samopoczucie fatalne, takie jak opisałam w poprzednim postcie (z 16.04.09). Od 6 tygodni biorę selen 100 mcg WALMARK.
                                            Aktualne wyniki z 16.06.09:

                                            TSH – 0,51 ulU/ml (norma 0,4 – 4,00 ulU/ml)
                                            FT3 - 1,5 pg/ml (norma 1,4 – 4,2 pg/ml) – 3,57%
                                            FT4 - 16,9 ng/L (norma 8,00 – 20,0 ng/L) –106,66 %
                                            Ferrytyna – 76,10 ng/ml (norma 5 – 148 ng/ml)- 29,16%

                                            Proszę o pomoc w interpretacji wyników i podpowiedź co mogę z tym zrobić. Najbliższą wizytę u endo mam w końcu sierpnia.
                                            Pozdrawiam Eveah.
                                                • eveah Re: Wyniki po miesiącu na dawce E 162,5 18.06.09, 16:08
                                                  Przepraszam bardzo za pomyłkę, wprowadzałam nowe wyniki na starych i przeoczyłam zmianę.
                                                  W aktualnych wynikach powinno być:

                                                  FT4 - 20,8 ng/L (norma 8,00 – 20,0 ng/L) – 106,66 %

                                                  Ferrytyna – 62,78 ng/ml (norma 5 – 148 ng/ml) - 29,16%

                                                  Poprzednie wyniki są sprzed dwóch miesięcy, po których zwiększyłam dawkę w pierwszym miesiącu do 156,25 i w drugim miesiącu do 162,5.
                                                  • gakam1 Wyniki 29.06.09, 14:25
                                                    Witam serdecznbie jestm nowa tutaj. przeczytałam z uwagą Wasze
                                                    wypowiedzi. U mnie jest sytuacja podobna a mianowicie wyniki w
                                                    normie a ja czuje się fatalnie. Podobie stwierdzono Fibromiialgię w
                                                    związku z obolałymi kościami i mięśniami. Nie chce mi sie w to jakoś
                                                    wierzyć. Od 4 lat nie biore leków a brałam euthytox i jodid. Wyniki
                                                    sa dobrew więc nikt mi nic nie przepisuje. Moje samopoczucie to
                                                    koszmar. Ból mięśni przy gorszej pogodzie, duszności, nic mi się nie
                                                    chce, zmęczenie. Dziś jadę do katowić do nowego Endokrynologa.
                                                    Jestem bardzo ciekawa co mi dziś powie. Ja już przestudiowałam fora
                                                    nerwica, depresja, fibromialgia a nadal jestem w kropce. Mam
                                                    nadziję, że dziś już coś więcej sie dowiem. Pozdrwaiam.
                                                  • gakam1 Re: Wyniki 30.06.09, 16:37
                                                    No i już po wizycie. Wybrałam sie do dr Czerwińskiej Katowice.
                                                    Zleciła mi badania szczegółowe. Parathormon,ASO,CA,MG i inne.
                                                    Podejrzewa chorobe przytarczyc. Mówi, że bóle mięśni, kości mogą
                                                    wynikać ze złego przysfajania wapnia. Poczytałam troszkę o chorobie
                                                    przytarczyc i muszę powiedzieć, że jestem w szoku. Jutro mam mieć
                                                    wyniki. Nie przepisała mi, żadnych leków bo wyniki z tarczycy T3, T$
                                                    TSH, FSH są ok.
                                                  • anyx27 Re: Wyniki 30.06.09, 16:56
                                                    Gakam1, to jak juz bedziesz się badać, zbadaj jeszcze boreliozę,
                                                    szczególnie, jesli pamiętasz jakiegos kleszcza u siebie.
                                                  • eveah Bóle i/lub sztywność mięśni i/lub stawów 14.08.09, 22:57
                                                    Bóle i/lub sztywność mięśni i/lub stawów to dolegliwości stawowo - mięśniowe w przebiegu Hashimoto. RZS wykluczony – tak brzmiała diagnoza lek. reumatologa.

                                                    Z powodu uczucia stałego “uderzenia” w głowie, po wynikach z 16.06.09 zmniejszyłam dawkę Euthyroksu do 156,25 i to mi trochę odpuściło. Codziennie łykałam też 1 tbl. Selenu 100 mcg WALMARK.

                                                    Pozostałe objawy które opisałam 16.04.09 w zasadzie bez zmian: utrzymuje się sztywność i uczucie zakwasów we wszystkich mięśniach (w czasie ruchu lub napinania mięśni), uczucie ściągania w ścięgnach kolanowych i rąk, bóle stawów palca 2 i 3 ręki prawej, trudności z chodzeniem i chwytaniem, “ciężka” głowa, czasem ćmiący ból głowy, brak energii i siły do prostych czynności.

                                                    Dzisiaj odebrałam wyniki:

                                                    TSH – 2,81 ulU/ml (norma 0,4 – 4,00 ulU/ml)
                                                    FT3 - 1,6 pg/ml (norma 1,4 – 4,2 pg/ml) – 7,14%
                                                    FT4 - 14,0 ng/L (norma 8,00 – 20,0 ng/L) – 50 %

                                                    Ferrytyna – 59,55 ng/ml (norma 4,63 – 204,00 ng/ml)
                                                    Witamina B12 – 111,00 pg/ml (norma 208,00 – 963,00)
                                                    OB po 1 godz. 22 mm

                                                    Wizytę u endokrynologa mam w końcu sierpnia. Wybiorę się też w sprawie Wit. B12 do lek. I-kontaktu.
                                                    Mam prośbę o przeliczenie na procenty wyników witaminy B12 i Ferrytyny – wychodzą mi jakieś dziwne.
                                                    Proszę o interpretację wyników.
                                                    Pozdrawiam, Eveah
                                                  • harmoniak Re: Bóle i/lub sztywność mięśni i/lub stawów 15.08.09, 08:24
                                                    > Dzisiaj odebrałam wyniki:
                                                    >
                                                    > TSH – 2,81 ulU/ml (norma 0,4 – 4,00 ulU/ml)
                                                    > FT3 - 1,6 pg/ml (norma 1,4 – 4,2 pg/ml) – 7,14%
                                                    > FT4 - 14,0 ng/L (norma 8,00 – 20,0 ng/L) – 50 %

                                                    Od listopada 2008 FT3 < FT4. Może czas pomyśleć o Novothyralu (T4 + T3). Myślę, że Twoje objawy są spowodowane dużą różnicą między FT3 i FT4. Wiem, że tak jest u mnie: przy dużej różnicy procentowej czuje się bardzo niedoczynnie.

                                                    Wydaje mi się, że przy normie ferrytyny, którą podałaś, powinnaś mieć jej poziom w okolicach 100. Bierzesz żelazo?

                                                    No i B12: kolejny winowajca Twoich bólów mięśniowych. U mnie bóle nóg przeszły po pierwszym zastrzyku, a miałam poziom wyższy od Ciebie.

                                                    > Wybiorę się też w sprawie Wit. B12
                                                    > do lek. I-kontaktu.

                                                    Powinien Ci dać zastrzyki bez łaski. Koniecznie powiedz o bolących mięśniach. Może masz jeszcze inne objawy niedoboru?

                                                    http://resmedica.pl/archiwum/zdart5996.html:
                                                    CytatSkutki niedoboru
                                                    niedokrwistość, zahamowanie dojrzewania komórek, szczególnie krwi, opóźnienia wzrostu, częste biegunki, zaburzenia w funkcjonowaniu mózgu i układu nerwowego, trudności w zachowaniu równowagi, rozdrażnienie, irytacja, stany lękowe, depresje, zmęczenie, drętwienie rąk i nóg, trudności z chodzeniem, jąkanie się, bezwład umysłowy i fizyczny, drętwienie, mrowienie, utrata pamięci, dezorientacja, stany zapalne ust, niemiły zapach ciała, dolegliwości miesiączkowe


                                                    > Mam prośbę o przeliczenie na procenty wyników witaminy B12 i Ferrytyny –
                                                    > wychodzą mi jakieś dziwne.

                                                    Na procenty przeliczamy przeważnie hormony tarczycy. W przypadku b12 i ferrytyny nie ma takiej potrzeby, chyba, że chcesz porównać wyniki z dwóch różnych laboratoriów.
                                                  • eveah Niedobór B12 03.01.10, 11:39
                                                    W końcu sierpnia 2009 rozpoczęłam leczenie:
                                                    Novothyral 75 + Euthyrox 50, Tardyferon, i.m. B12 (10 x codziennie, potem 1x w tyg. i 2x w mies.), witaminy Mega B-complex.
                                                    Mimo że naciskałam, lekarz I- kontaktu nie chciał mi wypisać zastrzyków B12 tłumacząc, że niedobór nie jest taki duży, a potem, że skoro tak bardzo chcę, to może dać mi skierowanie do hematologa, aby najpierw zbadać przyczynę tego niedoboru. Gdy nalegałam dalej, że przecież niezależnie od przyczyny i tak niedobór trzeba będzie uzupełnić zastrzykami, otrzymałam argument nie do przebicia, że nie można przed serią badań hematologicznych zaciemniać obrazu. Najblizszy termin wizyty do hematologa miał być za ponad dwa miesiące.
                                                    Na szczęście lek. endo przepisała mi bez problemu jak wyżej.

                                                    Po miesiącu leczenia i po 12 zastrzyku B12 pierwszy raz zaczęłam chodzić normalnie a nawet energicznie i szybko, jak prawie 3 lata temu. Jednocześnie nadal czułam bóle i sztywność mięśni, ale co tam, skoro odzyskałam sprawność. Zaczęłam dużo chodzić, próbowałam ćwiczyć i chyba za dużo, bo następnego dnia stare objawy wróciły. Potem byłam ostrożniejsza, ale co się trochę polepszyło, to potem pogorszyło. Właściwie po tej całej huśtawce raz poprawy raz pogorszenia, dopiero od niedawna mogę powiedzieć, że jest stabilnie lepiej.
                                                    Chodzę normalnie. Odzyskałam władzę w stopach, przestałam człapać, stopa pracuje elastycznie i chód mój jest też już elastyczny. Przejście odległości 2 - 4 przystanków to nie problem. Pewnie chód szybki i energiczny byłby też możliwy, ale nie mam na to siły.
                                                    Bóle i sztywność mięśni od listopada 2009 są coraz słabsze, a o bólach stawów zdążyłam już zapomnieć. Jeszcze ręce mam obolałe, ale mniej niż w sierpniu 2009.
                                                    Nie mam też już objawów obrzmienia ciała i twarzy po zjedzeniu słodyczy, jak to opisywałam wcześniej.

                                                    Mam też lepszą koordynację ruchu i ustąpiły mi dolegliwości które sobie opisywałam jako "zaburzenia czucia w łydkach przy chodzeniu, jakby mięśnie łydek były sztywne, napięte, nie mogły się rozluźniać, odczucie, jakby mnie ogarniał postępujący paraliż czy niemoc w części od pasa w dół, upośledzenie czucia w nogach od kolan w dół" (cytat z pierwszego postu z dn. 13.09.08).
                                                    Dziś jestem przekonana, że te objawy miały związek z niedoborem B12.
                                                    Zostało jeszcze uczucie zakwasów w mięśniach nóg i przedramion, ale nie takich świeżych, bolesnych, ale już takich schodzących, 3-4 dniowych.
                                                    Te objawy bardziej wiążę z niedoborem hormonów tarczycy.
                                                    Reumatolog, po kolejnych badaniach, na początku grudnia 2009 jednoznacznie potwierdził, że moje dolegliwości wynikają z niedoboru wit. B12 i przyczyn endokrynologicznych.
                                                    Ponieważ poprawa następuje bardzo powoli i z dnia na dzień, a nawet z tygodnia na tydzień prawie niezauważalnie, zaczęłam szukać o rokowaniach.
                                                    Znalazłam to:
                                                    "Niekiedy pierwszymi oznakami niedoboru witaminy B12 mogą być objawy neurologiczne, wynikają z demienlinizacji nerwów rdzenia kręgowego oraz kory mózgowej. Do najczęstszych objawów należą:
                                                    - neuropatia obwodowa
                                                    - podostre zwyrodnienie sznurów rdzenia kręgowego (zwyrodnienie tylnych i bocznych sznurów rdzenia kręgowego)
                                                    - ogniskowa demielinizacja istoty białej mózgu [...]
                                                    Poprawa w zakresie układu neurologicznego (zaburzenia chodu, bardzo utrudniające codzienne życie drętwienie kończyn) niestety następuje bardzo powoli a niekiedy nawet poprawa nie następuje wcale." (źródło: mediweb.pl/diseases/wyswietl_d.php?id=80 )

                                                    Nie chcę nawet myśleć, co by się dalej ze mną działo, gdyby nie to Forum i uporczywe zalecanie badania witaminy B12. Od momentu kiedy się o tym dowiedziałam, do chwili kiedy się na to badanie zdecydowałam upłynął rok i myślę, że była to ostatnia chwila i nie doszło jeszcze do zmian nieodwracalnych.
                                                    Z nadzieją na pełne cofnięcie się objawów wkraczam w Nowy Rok.
                                                    Tego też wszystkim życzę.
                                                    Jeszcze raz dziękuję i serdecznie pozdrawiam,
                                                    Eveah.
                                                  • rosteda Re: Niedobór B12 03.01.10, 17:28
                                                    Witaj Eveah
                                                    Przeczytalam caly Twoj watek od poczatku i:
                                                    1)Nie wolno tabletek tyroksyny wyjmowac z blistrow na caly tydzien.Pod wplywem
                                                    wilgoci i powietrza tabletki te beda "oslabione" nie beda mialy swojego
                                                    dzialania. Tyroksyne nalezy przechowywac w pomieszczeniach gdzie temp. jest od
                                                    8-25°C i w suchym miejscu.
                                                    Nawet jesli daje sie je do lodowki to dobrze nalezy owinac w folie aby wilgoc z
                                                    lodowki na nie nie dzialal.

                                                    2) Ruch i cwiczenia tak ale nie na sile. Po intensywnym wysilku dostaniesz boli
                                                    miesni i pozniej znowu przez pare dni nie mozna sie ruszac. Ja raczej dawkuje
                                                    sobie wysilek i czesto robie przerwy.
                                                    Zadnych intensywnych sportow nie uprawiam (bo to i nie te lata i odbudowa miesni
                                                    uwazam w tym wieku tez nie nastapi)jesli to okresowo ide na indywidualna
                                                    gimnastyke lecznicza ktora pomaga mi na kregoslup.

                                                    3) Przy oslabieniu miesni nie mozna brac Myalgan bo on jeszcze bardziej oslabia
                                                    miesnie.

                                                    4) U nas czesto wystepuje niedobor magnezu ktorego nigdy nie badalas.
                                                    Moze zamias Myalgan warto brac regularnie magnez ktory skutecznie pomaga przy
                                                    bolach miesniowych.

                                                    5)Szkoda ze nie podalas ostatnich wynikow na Novothyralu.
                                                    Moze mozna by bylo cos jeszcze poprawic abys sie czula calkiem normalnie?

                                                    6)Zrobilas badania w kierunku osteoporozy?

                                                    7)Czy po wlaczeniu HTZ badalas poziom estrogenu, progesteronu i DHEA?
                                                    Nadmiar hormonow plciowych tez moze dawac bole stawow i miesni, tak jak i ich
                                                    niedobor.
                                                    Dla mnie ilosc hormonow w plastrach byla duzo za duza, a gestagenow to juz wcale
                                                    nie tolerowalam. Po tabletkach HTZ wpadlam juz po 2 tygodniach w starszna
                                                    depresje i zaraz je wyrzucialam do kosza.
                                                    HTZ u kobiet nalezy tak samo jak i dawkowanie hormonow tarczycy dobierac bardzo
                                                    indywidualnie.


                                                  • eveah Re: Niedobór B12 03.01.10, 23:45
                                                    Dziękuję Rosteda za dokładne wyjaśnienia (punkty 1,2).

                                                    Ad.3 Myalgan (pomysł mojego pierwszego endo) używałam tylko przez miesiąc, po
                                                    czym zaczęły mnie boleć stawy i go odstawiłam samowolnie, mimo sugestii endo, że
                                                    mam go brać dalej. Wtedy (już po lekturze forum) zaczęłam zwiększać dawkę
                                                    tyroksyny i po kilku miesiącach bóle stawów ustąpiły.

                                                    Ad. 4 W czwartym od góry postcie z 14.09.08 podawałam wynik na zawartość magnezu
                                                    (schował się pewnie w rozwlekłym tekście).
                                                    Było wtedy: Magnez – 2.21 mg/dl (norma 1,6 – 3,0 ). Od września 2009 używam też
                                                    preparatów z magnezem, cynkiem i wapniem lub sam magnez, dorzuciłam też omega 3
                                                    i omega 6, czasem jeszcze inne witaminy (pamiętam, że ma być bez jodu).

                                                    Ad. 5 Jestem przekonana, że nie czuję się jeszcze dobrze z powodu nie dobranych
                                                    optmalnie dawek hormonów tarczycy. Żeby znowu nie rozwlekać tekstu, nie pisałam
                                                    już szczegółów, m.in. że w końcu drugiego miesiąca leczenia Novo 75 + Euth 50,
                                                    mimo że pod względem siły i energii poczułam się bardzo dobrze (prawie jak 3
                                                    lata temu), to zaczęły mi się przykre dolegliwości w okolicy serca (ból,
                                                    palpitacje), pojawiło się nadciśnienie i bezsenność. To było w końcu
                                                    października 2009, miałam wtedy takie wyniki:

                                                    TSH – 0,018 ulU/ml (norma 0,27 – 4,2 ulU/ml)
                                                    FT3 - 5,87 pg/ml (norma 3,1 – 6,8 pg/ml) – 74,86%
                                                    FT4 - 16,64 ng/L (norma 8,00 – 20,0 ng/L) – 46,40 %
                                                    Endo zmniejszyła mi wtedy Euthyrox i od tamtej pory biorę Novo 75 + Euth 25.
                                                    Próbowałam dyskutować, ale nie miałam szans. Fakt, że po dwóch dniach
                                                    dolegliwości serca, nadciśnienie i bezsenność ustąpiły, ale czuję, że jeszcze
                                                    jest coś nie tak.
                                                    Następną wizytę mam w końcu stycznia.

                                                    Ad.6 Robiłam w 2006 roku badania przesiewowe, wyszły w normie. Od roku jestem
                                                    pod stałą opieką reumatologa i robiłam różne badania, przypuszczam że byłam też
                                                    diagnozowana pod kątem osteoporozy, ale dopytam o to przy najbliższej wizycie.

                                                    Ad. 7 Nie robiłam badań poziomów estrogenu, progesteronu i DHEA. Sama bym tego
                                                    nie wymyśliła, a lek. gin. prowadzący nie zalecał. Dzięki za podpowiedź,
                                                    zainteresuję się tym.

                                                    Pozdrawiam, Eveah


                                                  • eveah Aktualne wyniki 21.01.10, 22:04
                                                    Od początku listopada 2009 biorę:
                                                    Nowothyral 75 + Euthyrox N25
                                                    Wit. B12 i.m. co 2 tyg.

                                                    Aktualne samopoczucie:
                                                    Zmniejszyły się bóle mięśni nóg i ścięgien pod kolanami, bóle mięśni czuję tylko przy napinaniu, jak zakwasy w 3 czy 4 dniu po treningu. Odzyskałam czucie w mięśniach udowych (zmniejszyła się sztywność), ale czuję, że są twarde i mało mobilne. Nadal mam obolałe ręce i problemy z chwytaniem.
                                                    Czuję się osłabiona, nie starcza mi energii na cały dzień aktywności a w szczególności do nawet drobnych prac fizycznych (domowych), w ciągu dnia czuję się lekko senna i spowolniała, często mam bóle głowy i uderzenia (wtedy przekrwienie oczu i twarzy, zawroty głowy), czasem skoki ciśnienia do 145/95.


                                                    Aktualne wyniki:
                                                    TSH – 0,037 ulU/ml (norma 0,27 – 4,2 ulU/ml)
                                                    FT3 - 5,85 pg/ml (norma 3,1 – 6,8 pg/ml) – 74,32%
                                                    FT4 - 12,81 ng/L (norma 12,00 – 22,0 ng/L) – 8,10%
                                                    Potas - 3,9 mmol/l (norma 3,5 - 5,1) - 25%
                                                    Ferrytyna – 64,76 ng/ml ( 13 – 150 ng/ml) - 37.78%
                                                    Estradiol - 204,6
                                                    Progesteron - 0,56
                                                    DHEAS - 72,24 mcg/dl (norma 35,4 - 256)

                                                    Proszę o interpretację wyników.
                                                    Pozdrawiam, Eveah

                                                  • wierka-5 Re: Aktualne wyniki 21.01.10, 22:40
                                                    Witaj
                                                    Pewnie dokładniej odpowi Ci ktoś, kto stosuje nowothyral.
                                                    Z przedstawionych wyników widać,ze stosunek Nowothyral 75 + Euthyrox N25 nie jest dobry i trzeba dołozyć więcej tyroksyny.
                                                  • eveah Re: Aktualne wyniki 07.02.10, 12:14

                                                    Jeszcze raz wklejam wyniki z normami - nie wiem do końca które mnie dotyczą (jestem na HTZ):

                                                    Estradiol - 204,6 (normy: faza folikularna: 46.0 - 607.0; postmenopauza: 18.4 - 201)
                                                    Progesteron - 0,56 (normy: faza folikularna: 0,6 - 4,7; postmenopauza: 0,3 - 2,5)


                                                    DHEAS - 72,24 mcg/dl (norma 35,4 - 256)
                                                    Prosiłam o wykonanie DHEA, a z laboratorium dostałam wynik DHEAS - mam nadzieję, że to jest to samo badanie.

                                                  • milaemalka Re: Aktualne wyniki 07.02.10, 18:03
                                                    Witaj odosnie wyników z 21 stycznia.Jeżeli jeszcze tago nie zrobiłaś musisz
                                                    zmienic dawkowanie.O ile dobrze zrozumiałam brałaś 160 euthyroxu i zamieniłaś to
                                                    na 75 novo i 25 E. Wprowadzałam novo małymi dawkami.A i tak ft4 bardzo
                                                    spadło.Musisz obniżyc novo i zwiększyc euthyrox.Proponowałabym żebys zamieniała
                                                    1/4 novo na 25 E
                                                  • kusia40 Re: Aktualne wyniki 08.02.10, 18:46
                                                    eveah-
                                                    czy robilas kiedykolwiek badanie witaminy D?

                                                    otoz ja borykam sie rowniez z bolami miesni od dlugiego czasu, nie
                                                    wazne czy hormony sa lepsze czy gorsze. moje miesnie sa ciagle
                                                    sztywne, zdretwiale, czuje jakbym miala w sobie drewno a nie miesnie
                                                    (mowa glownie o nogach od kolan w dol i barkach).
                                                    otoz robilam niedawno bad. wit. D- wynik pokazauje duzy niedobor,
                                                    samej nie chce mi sie wierzyc zeby brak witaminy powodowal takie
                                                    sensacje z miesniami i sciegnami w ciele( to tylko witamina , anie
                                                    mineral czy hormon), ale nic nie wiadomo. na razie mam uzupelniac ja
                                                    przez 3 miesiace w duzych dawkach co dzien, a potem zobaczymy czy
                                                    jest poprawa.

                                                    tak wiec polecam ..

                                                    pozdr..
                                                  • eveah Czy masaż pomaga na sztywność mięśni 17.02.10, 21:52
                                                    kusia40 napisała:

                                                    > EVEAh
                                                    > czy na te bole i sztywnosc miesni pomogly ci masaze moze?
                                                    > mysle o serii masazy, ktore rozluznia troche te napiete miesnie.
                                                    Niestety, nie pomogły i nie pomagają, ale wydaje mi się teraz to zrozumiałe. Zanim doszłam dlaczego mnie tak bolą mięśnie, bardzo się dziwiłam, że masaże nie tylko nie pomagają, ale bóle narastają i ogarniają kolejne partie ciała. Tak było, bo niedobory się pogłębiały i ani masaże ani leki rozluźniające mięśnie nie były skuteczne. Dopiero od czasu, kiedy zaczęłam zwiększać dawki Euthyroksu bóle mięśni zaczęły się zmniejszać i ograniczać zasięg i jeszcze bardziej ustępować, gdy wprowadziłam Nowothyral. Wiem też z artykułu o niedoborach B12, że na poprawę trzeba długo czekać. Nie jest jeszcze całkiem dobrze, więc zamierzam w najbliższym czasie sprawdzić poziom wit. D i wapnia.
                                                    Wydaje mi się, że jeśli bóle są z niedoborów to tego typu zabiegi nie pomogą.
                                                    Pozdrawiam, Eveah
                                                  • hashi-tess Re: Czy masaż pomaga na sztywność mięśni 17.02.10, 22:23
                                                    eveah napisała:

                                                    Wiem też z artykułu o niedoborach B12, że na p
                                                    > oprawę trzeba długo czekać.

                                                    Niestety.

                                                    Nie jest jeszcze całkiem dobrze, więc zamierzam w n
                                                    > ajbliższym czasie sprawdzić poziom wit. D i wapnia.



                                                    To dobry pomysł.


                                                    > Wydaje mi się, że jeśli bóle są z niedoborów to tego typu zabiegi nie pomogą.


                                                    Potw. to Twoje i moje obserwacje.

                                                    > Pozdrawiam, Eveah
                                                  • eveah Problemy z B12 i inne 11.07.10, 14:59
                                                    Witajcie,
                                                    Ciąg dalszy mojego leczenia:

                                                    Wapń 9,12 mg/dl (norma 8,4 - 10,2) - 40% wynik z końca kwietnia 2010.
                                                    Wyniki z połowy czerwca 2010:
                                                    TSH – 0,063 ulU/ml (norma 0,27 – 4,2 ulU/ml)
                                                    FT3 - 4,59 pg/ml (norma 3.1 - 6.8) - 40%
                                                    FT4 - 12.9 ng/L (norma 12 - 22) - 9%
                                                    Ferrytyna 39,06 ng/ml ( 13 – 150 ng/ml)- 19,02%
                                                    Witamina B12–749,8 pg/ml (norma 197 – 866) - 82,63%
                                                    na dawce Novothyral 75 + 1/2Euthyrox N25
                                                    ustalonej w styczniu 2010 (z zaleceniem zgłoszenia się w końcu czerwca tylko z wynikiem TSH)

                                                    Nie czułam się zbyt dobrze więc zmieniłam endokrynologa. Nowa endo sensownie ustaliła dawki Novo. Od końca czerwca 2010 biorę
                                                    1/2 Novothyral 75 + EuthyroxN 75
                                                    i czuję się dobrze. Mam siłę i energię na cały dzień. Niestety nowa endo dziwiła się dlaczego biorę B12 skoro mam dobre wyniki. Poprzednia endo była dobrze zorientowna i wiedziała, że B12 mam brać do końca życia docelowo 1 raz w miesiącu (brałam 1 raz na 2 tyg.) Dodatkowo nowa endo z powodu zgłoszonych słabo ustępujących zakwasów i sztywności mięśni i ścięgien sugerowała konieczność konsultacji neurologicznej.
                                                    W końcu czerwca udało mi się zrobić badania:
                                                    25(OH)D3 - 10,57 ng/ml ( 11,1 - 42,9 wynik niski - norma dla okresu letniego)
                                                    P/c. p. czynnkikowi wewnętrznemu Castele`a - wynik dodatni
                                                    i p. komórkom okładzinowym żołądka (APCA) - wynik dodatni

                                                    Z tymi wszystkimi wynikami i morfologią (w normie) poszłam do neurologa (na NFZ). Neurolog pobieżnie przejrzała wyniki i stwierdziła, że te moje dolegliwości to musi być polimialgia. Powiedziałam, że od roku jestem pod opieką reumatologa i mam wykluczone choroby reumatyczne. Kazała przynieść zaświadczenie od reumatologa o stanie zdrowia, jeśli ma mnie leczyć. Ostatecznie gdy dalej przekonywałam że reumatologicznie jest OK, zaczęła mi wypisywać skierowanie do szpitala na badania - odmówiłam z powodu trudności organizacyjnych, ale też nie widziałam większego sensu żeby się dalej badać (miałam ze sobą wyniki wielu badań w które, jak widziałam, Pani doktor nie zamierzała się wczytywać (wizyta była przewidziana na 5 minut - tak wynikało z zapisów pacjentów).
                                                    Miałam nadzieję że neurolog potwierdzi niedokrwistość złośliwą zasugerowaną na wyniku badania, wyjaśni dolegliwości mięśniowe długotrwałym niedoborem B12 (neuropatia obwodowa), ale się nie udało.

                                                    Poszłam z wynikami do lekarza I-kontaktu, który na szczęście miał wiedzę. Zinterpretował wyniki jako niedokrwistość złośliwą, która "lubi" współwystępować z Hashimoto, poinformował o leczeniu do końca życia (iniekcje B12 1 raz w miesiącu docelowo), potwierdził pomysł uzupełniania wit. D3 a nawet zasugerował uzupełnianie też innych witamin.

                                                    Od początku lipca biorę już wszystkie omawiane na forum witaminy sugerowane przy Hashimoto, dodałam jeszcze zestaw zalecany dla wegetarian i już po kilku dniach odczułam zdecydowaną poprawę. Puściła mi sztywność mięśni na tyle, że chodzę już normalnie, sprawniej się poruszam, jestem cały dzień aktywna, mam siłę na sprzątanie i zakupy.
                                                    Z każdym tygodniem zmniejszają się sztywność mięśni i ścięgien i zakwasy w mięśniach nóg i rąk. Trochę jakby zacząło się zmniejszać drętwienie rąk od łokci do nadgarstków, które mam od początku 2009 roku. Mogę już normalnie funkcjonować w podstawowym zakresie. Zakres dodatkowy to możliwość uprawiania sportów rekreacyjnie. Jeśli dojdę do takiej formy dam znać.

                                                    Dziękuję jeszcze raz za wiedzę przekazywaną na tym forum.
                                                    Pozdrawiam serdecznie,
                                                    Eveah

                                                    P.S.
                                                    Kusia40, napisz jakie masz efekty po uzupełnianiu witaminiy D?
                                                  • wierka-5 Re: Problemy z B12 i inne 11.07.10, 22:06
                                                    Mogę tylko napisać,ze w anemii złosliwej, którą podobnie jak TY sama musiałam
                                                    zdiagnozować, a potem jeszcze wypraszać zastrzyki -witamina D3 również była
                                                    bardzo niska. Było to zimą wiec uzupełniałam wigantolem. Poczytaj o tej
                                                    witaminie w przyklejonym wątku.

                                                  • kusia40 Re: Problemy z B12 i inne 13.07.10, 03:36
                                                    witaj eveah
                                                    ciesze sie, ze Twoje dolegliwosci miesniowe sie zmniejszyly..

                                                    otoz jesli chodzi o wit. D- to uzupelnilam niedobory , mam teraz w
                                                    normie ( nie mam tu wynikow , wiec nie moge podac dokladnie)..
                                                    ogolnie mowiac- moje bole miesniowe prawie minely, nogi sa sprezyste
                                                    jak kiedys, miesnie sa rozluznione( czuje sie tak po raz 1 od 4 lat
                                                    mozna powiedziec smile)))
                                                    nie sadze , ze to za sprawa wit. D, doszlam chyba do swojej dawki
                                                    tyroksyny ( mam dosyc niskie TSH).
                                                    jak bede miala wyniki ze soba- to napisze dokladnie..
                                                    pozdrawiam smile
                                                  • kasiahashi novo 19.07.10, 16:03
                                                    Z sugestii Rostedy przeczytałam skrupulatnei Twój wątek - mam bardzo
                                                    podobne objawy , wiek chyba też zbliżony i walczę też już dość długo
                                                    z lepszym i gorszym skutkiem. Od listopada 2009 wprowadziłaś NOVO -
                                                    powiedz jakimi dawakami wproawdzałąś , jak się czułaś , jak
                                                    odbeirasz po ponad pół roku zmiane leku???
                                                    ja mam novo od wczoraj - "doktoryzuję" się więc w temacie.....
                                                    pozdrawiam K
                                                  • eveah Re: novo 24.07.10, 21:10
                                                    Nie zachęcam Cię abyś robiła podobnie jak ja. Novo wprowadziłam w końcu sierpnia 2009 r. (post z 03.01.2010) i do czerwca 2010 roku (czyli 10 miesięcy) w sprawie dawkowania stosowałam się do zaleceń lekarza (próbowałam kilka razy dyskutować ale prowadząca leczenie endo kasowała mnie podniesionym tonem). Zaraz po pierwszej dawce Novo poczułam się zdecydowanie lepiej, ale wkrótce pojawiły się nieprzyjemne objawy palpitacji serca, bezsenności, lekkiego nakręcenia. Co wizytę endo odejmowała dawki Euthyroxu. Ponieważ z każdą zmianą dawki czułam się coraz gorzej i wyniki badań to pogarszanie się mojego samopoczucia wyjaśniały, ostatecznie zdecydowałam się na konsultację u innej endo, która zaproponowała zmianę dawek w sposób zgodny z omawianymi na tym forum zasadami. Właśnie upłynął miesiąc stosowania tej nowej dawki i mogę pierwszy raz od wprowadzenia Novo powiedzieć, że czuję się naprawdę dobrze w zakresie energii, aktywności, pamięci, koncentracji uwagi, śpię dobrze, rano czuję się wypoczęta. W końcu sierpnia zrobię badania.
                                                    Pozdrawiam,
                                                    Eveah
                                                  • kasiahashi Re: novo 25.07.10, 20:52
                                                    Nie zrobiłam podobnie - juz po 6 dniach dodałam euthyroxu -
                                                    wyraxnei czułam się niedoczynnie - i mam nadzieję ,że skoro to tylko
                                                    6 dni to spustoszeń wielkich nie ma...... teraz mam 87,5 t4 i 7,5
                                                    t3. Będę się bardzo uważnie obserwować i konsultować z lekarzem - on
                                                    słucha pacjenta i pyta o samopoczucie. Jestem dobrej myśli - narazie
                                                    żadnych objawów nadczynności nie odczułam , raczej znów
                                                    miałam "mało" ..... dziękuję i pozdrawiam K
                                                  • eveah Re: Niedobór B12 25.12.16, 17:02
                                                    W 2001 roku rozpoznano u mnie chorobę Hashimoto.
                                                    Pierwsze sygnały neuropatii z niedoboru B12 zaczęły się w 2001 r. Polegały na przelotnych podłużnych nieprzyjemnych, przebiegających wzdłuż mięśni podudzi "prądach", drętwiejących pasmach mięśni, które czułam głównie na zakupach w hipermarketach. Dopiero w 2009 roku dowiedziałam się że to parestezje.

                                                    Do 2007 roku nasiliła się częstotliwość i obszar parestezji na całe nogi i nasilała się sztywność mięśni. Leczenie Hashimoto początkowo przyniosło znaczną poprawę samopoczucia, ale od 2004 roku robiłam się coraz słabsza i kolejno rezygnowałam z różnych aktywności fizycznych (z jazdy na rowerze w 2004 r., z początkiem 2007 r. z ćwiczeń fizycznych 2 razy w tyg. na sali - z powodu znacznego osłabienia, sztywnych i drętwych mięśni i ścięgien, pierwszych trudności z szybkim chodzeniem i problemami z pamięcią).

                                                    W 2008 roku w ciągu 2-3 miesięcy bolesny obrzęk i drętwienie opanowało wszystkie moje komórki mięśni i ścięgien, co dawało uczucie obolałego całego ciała, sztywności mięśni i ścięgien. Znaczne, nadal postępujące osłabienie i w 2009 roku objęcie bólem i sztywnością już wszystkich mięśni i stawów było powodem poważnych trudności w poruszaniu się. Każdego następnego dnia budziłam się bardziej zmęczona niż poprzedniego wieczoru przed zaśnięciem.
                                                    W 2008 r. trafiłam na forum i z jego pomocą rozpoczęłam na własną rękę intensywny proces diagnostyczny. Lekarze wtedy mnie zbywali i sugerowali leczenie antydepresyjne, zarówno lekarze u których byłam na konsultacjach na NFZ, jak i specjaliści do których chodziłam prywatnie.
                                                    Specjaliści, w tym kardiolog – lek. I kontaktu, 3 endokrynologów, reumatolog i 3 neurologów zignorowało moje prywatne wyniki badań z obniżonym B12.
                                                    Dopiero gdy w połowie 2009 r. zmieniłam lekarza I kontaktu, mimo że nie ma specjalizacji, rozpoznał u mnie chorobę Addisona – Biermera i zalecił początkowo intensywne, a potem już stałe przyjmowanie domięśniowo witaminy B12. Chyba w ostatnim momencie, pewnie za kilka dni lub tygodni nie byłabym już w stanie wyjść z domu.
                                                    W tym czasie uczyłam się też ustawiać poziomy hormonów tarczycy.

                                                    Poprawa samopoczucia przychodziła bardzo wolno, prawie niezauważalnie z miesiąca na miesiąc.
                                                    Różnice czułam porównując rok do roku. Ale nawet te niewielkie różnice przysłaniały mi inne pojawiające się dolegliwości, tj. nasilone objawy "uderzeń" gorąca w związku z menopauzą, problemy jelita drażliwego i w końcu problemy (bóle) od kręgosłupa, które zaczęły się nasilać gdy ustępowała sztywność mięśni i ścięgien (która pewnie trzymała kręgosłup w sztywności jak w gorsecie). Przez ok. 2 lata zgłaszałam się do lekarzy z powodu ostrego zapalenia korzeni nerwowych i też byłam zbywana. Przypadkowo wyszło, że mam kręgozmyk. Od tego czasu nauczyłam się unikać ostrego zapalenia korzonków – ograniczyłam chodzenie do niezbędnego minimum.

                                                    Od 2014 roku zauważyłam że znacznie poprawiła mi się elastyczność mięśni i ścięgien,
                                                    a od września tego roku (2016) mam wrażenie, że sprawność mięśni i ścięgien nóg wróciła do czasu sprzed choroby.
                                                    Niestety nadal utrzymuje się ból mięśni (najbardziej podudzi i przedramion) i ścięgien (najbardziej przykręgosłupowych i rąk – zespół cieśni nadgarstka wykluczony).
                                                    Mam też dużą męczliwość mięśni, tzn. że na krótkie dystanse poruszam się sprawnie, ale potem mięśnie mi sztywnieją i znowu czuję się niesprawna.
                                                    Bardzo mi się poprawiło funkcjonowanie psychiczne – pamięć, uwaga, nie czuję się ciągle śpiąca i zmęczona, mogę być aktywna przez cały dzień.

                                                    Mam nadzieję, że następny rok też przyniesie mi lepsze samopoczucie. Po tym wszystkim mam wrażenie, że w roku 2009 czułam się jakbym miała 90 lat, a od tego czasu czuję się jakbym była z każdym rokiem coraz młodsza smile
                                                    Tylko właśnie tego Wam życzę – coraz lepszego samopoczucia w nadchodzącym roku 2017 i latach następnych.
                                                    Eveah
                                                  • eveah Re: Niedobór B12 05.04.20, 19:18
                                                    Do tej pory odczuwam stały ból wszystkich mięśni, mimo odzyskania sprawności ruchowej - elastyczności, ale jest bardziej do zniesienia, albo się zmniejszył, albo zwiększyła mi się tolerancja na ból.
                                                    Sztywność i ból nasila się po niewielkim wysiłku, np. szybkim wejściu po chodach na 3 piętro.
                                                    Pozdrawiam.
                              • 2an46 Bóle mięśniowe,sztywność,chore ścięgna 20.04.11, 18:57
                                Witam serdecznie,
                                Od ponad roku walczę z bólami mięśniowymi i sztywnością ścięgien.Nie wspomnę o rehabilitacjach,masażach,akupunkturze,pijawkach etc...
                                Parę dni temu lekarz rodzinny skierował mnie na badanie tarczycy i w USG radiolog napisał Hashimoto
                                Obecnie czekam na dalsze wyniki ob,tsh,ft3,ft4....
                                C
                                zyżbym miała swoje dolegliwości od tarczycy?
                                Jestem wiecznie zmęczona i senna,bolą mnie ścięgna jakbym ciągle była w napięciu,mam problemy z koncentracją,pamięcią,jestem spowolniona,aj...dolegliwości jest pełno.Ciągle jest mi zimno,żle znoszę niskie temperatury.
                                Chodzę na Jogę,codziennie ćwiczę w domu,gdyż sztywnieję bez ćwiczeń.
                                Juz kazano mi zarejestrować się do Endokrynologa.
                                Poczytałam Wasze wypowiedzi i zasmuciłam się jednym faktem,iż bierzecie leki dość długo i niezbyt szybko mijają dolegliwości.
                                A ja już z tego bólu mam chyba depresje,czasami mam dość pracy nad sobą,swoim ciałem,gdyż całymi dniami muszę zajmować się obolałymi miejscami.Jak nie przykurcz w udzie to pod kolanem,potem plecy,barki,czasami przykurcz w szyji.Ciągle ćwiczę by nie dopuścić sztywnienia,okładam miejsca ciepłym ręcznikiem zamoczonym w soli iwanickiej,potem masuję różnymi maściami,rozciągam się poprzez ćwiczenia i to codziennie.
                                Juz mam tego dosyć.....buuuuu
                                Jak długo to potrwa? jak długo tak mogę żyć,nie mam czasu na inne rzeczy,jak pozbyć się tego okropnego bólu,nie moge być ciągle na tabletkach p.bólowych.
                                Pocieszcie mnie kobietki smile

    • eveah Schudłam 5 kg w 3 miesiące 30.10.10, 17:16
      Po około roku uzupełniania niedoboru wit. B12, miesiącu brania wit. D3 (wyniki wskazywały na niedobór) i kreatyny (z powodu wegetarianizmu), podregulowaniu hormonów tarczycy oraz lekkim podtruciu w sierpniu 2010 roku, straciłam apetyt na węglowodany i schudłam w ciągu 2 miesięcy (VIII-IX 2010) 3 kg. Skorzystałam z okazji, że pierwszy raz w dorosłym życiu nie miałam "wilczego głodu" który redukowałam pieczywem i ciastem, w trzecim miesiącu (X 2010) przeszłam na dietę bezglutenową. Straciłam kolejne 2 kg. W końcu X 2010 wyłączyłam laktozę, czuję się znacząco lepiej i mam wrażenie że zeszły ze mnie obrzęki i różnica w wyglądzie jest analogiczna jak w odnośniku z postu o adresie:

      forum.gazeta.pl/forum/w,24776,97725481,97725481,Zdjecie_PRZED_i_PO.html
      Gdy rok temu trafiłam na te zdjęcia, bardzo chciałam spróbować tej diety bezglutenowej, ale była ona poza moim zasięgiem, z powodu nie dającego się opanować apetytu na chleb i ciasta. Jestem na razie zaskoczona sytuacją, gyż od 12 lat żadne moje wysiłki w odchudzaniu nie tylko nie przynosiły efektów ale przez ten czas (od 1998 do VII 2010) przytyłam ok. 22 kg (w tym od V 2008 do VII 2010 przytyłam 12 kg).

      Ciekawy artykuł pt. "Celiakia u dorosłych - aktualne trudności w rozpoznawaniu":

      www.almamedia.com.pl/pliki/PW/2004/4/PW_2004_4_405.pdf
      • aleksandra_01 Re: Schudłam 5 kg w 3 miesiące 31.10.10, 20:59
        Gratulacje !

        Twój post zachęcił mnie do przejścia na produkty bezglutenowe.
        długo się nad tym zastanawiałam, bo jedna trudno jest ogarnąć
        te wszystkie produkty.

        Podobno osoby z chorobami autoimmunologicznymi mają
        większe szanse nie tolerować glutenu.

        a.
        • eveah Hashimoto, problemy jelitowe (ZJN), odchudzanie 06.02.11, 22:05
          Schudłam 10 kg w 6 miesięcy. W I 2011 r. doszłam do wagi jaką miałam we IX 2008 r., wtedy, gdy napisałam pierwszy post mojego wątku. Wydaje mi się, że optycznie byłam wtedy dużo grubsza, bo obrzmiała, nogi miałam grube, opuchnięte w kostkach, twarz nalaną, mało mimiczną, a teraz czuję się i wyglądam całkiem szczupło.

          Nie przypisuję sobie jednak dużej zasługi w tym, że tak dużo schudłam. Od VIII 2010 po zatruciu arbuzem miałam poważne problemy jelitowe z większością objawów opisanych jako zespół jelita nadwrażliwego (ZJN). Aby być w stanie chodzić do pracy zaczęłam wprowadzać ograniczenia dietetyczne (IX`10 - bez glutenu, X`10 - bez laktozy, XI`10 - bez fruktozy, XII`10 - bez jaj, I`11 - bez histaminy), które kolejno znacznie ograniczały dolegliwości, ale nie likwidowały ich w sposób wystarczający do normalnego funkcjonowania. W końcu XII 2010 już wiedziałam, że to coś więcej niż nietolerancje pokarmowe. W pierwszej połowie I `11 przeszłam leczenie (Nifuroksazyd + Tribux, w tym czasie odstawiłam witaminy i mikroelementy, brałam tylko hormony tarczycy) i już w czasie leczenia dolegliwości ustąpiły, po leczeniu znów się pojawiły ale w bardzo słabym natężeniu. Gdy zakończyłam leczenie, wróciłam do witamin i mikroelementów.

          Utrzymuję dietę bez glutenu, laktozy, fruktozy i histaminy (przypominam że mam też dietę wegetariańską, unikam fasolowatych i kapustnych) - nie jest łatwo, ale mam zamiar wytrzymać do wizyty u gastrologa i ewentualnego potwierdzenia lub wykluczenia w/w nietolerancji.

          Pozdrawiam,
          Eveah
          • hashi-tess Re: Hashimoto, problemy jelitowe (ZJN), odchudzan 11.09.11, 22:55
            eveah napisała:


            > Utrzymuję dietę bez glutenu, laktozy, fruktozy i histaminy (przypominam że mam
            > też dietę wegetariańską, unikam fasolowatych i kapustnych) - nie jest łatwo, al
            > e mam zamiar wytrzymać do wizyty u gastrologa i ewentualnego potwierdzenia lub
            > wykluczenia w/w nietolerancji.
            >


            ło matko, ale jesteś wytrzymała.
            Napisz co jesz bo ja chyba tylko powietrze widzę w tym zestawie.

            Oczywiscie gratuluję samozaparcia w powrocie do zdrowotności.

            I szczerze podziwiam Cię.

            Tess
            > Pozdrawiam,
            > Eveah
    • eveah Nawroty bolesnej sztywności mięśni i ścięgien 29.01.11, 16:15
      Od momentu (IX 2009 wprowadziłam Novothyral i B12) gdy choć bardzo wolno, to jednak systematycznie drętwienie, bolesność i sztywność mięśni, ścięgien i stawów ustępowała, to dwa razy miałam wyraźne nawroty po okresach, gdy już objawy były bardzo słabe i zaczęłam mieć nadzieję na ich całkowite ustąpienie. Pierwszy raz nawrót był w VIII 2010 - znów miałam problem z chodzeniem a drugi podobny w drugiej części XII 2010.

      W jednym i drugim przypadku wyniki zbliżały się do stanów pożądanych, choć badania na początku stycznia wykazały, że ferrytyna (przy idealnym poziomie żelaza 80%) spadła do dolnej granicy normy (6,23%) a TSH – 0,136 ulU/ml (norma 0,27 – 4,2 ulU/ml), FT4 37.50%, FT3 50.54% , B12 67.55% .
      Zaczęłam brać Sorbifer Durules , dodałam 1/2 tbl. Euthyrox N 25 i kontynuowałam witaminy i minerały. W drugiej połowie stycznia ustąpiła bolesna sztywność, ale mięśnie i ścięgna były i są nadal sztywne, mimo to już znowu mogę chodzić normalnie. Poprawa się utrzymuje, mimo że na dwa tygodnie odstawiłam witaminy i minerały, w tym żelazo, z powodu problemów o których napiszę w następnym odcinku.

      Podejrzany cynk - może to przypadek i całkiem błędne wnioskowanie, ale zanim dodam cynk do moich witamin i minerałów, to się mocno zastanowię, ponieważ obydwa nawroty pojawiły się po ok. 2-3 tygodniach włączenia do mojej kolekcji suplementów - cynku. W VIII 2010 odstawiłam cyk z powodu problemów jelitowych, podobnie stało się w I 2011. Może zrobię eksperyment na urlopie, albo gdy się poczuję lepiej.
      Pozdrawiam,
      Eveah
      • kusia40 Re: Nawroty bolesnej sztywności mięśni i ścięgien 03.02.11, 02:47
        eveah
        sledze Twoj watek od dawna, bo sama mialam ogromne problemy z nogami, nie wiem czy pamietasz moje watki..(od 2005 gdy zachorowalam na hashimoto mialam straszne bole, dretwienia, sztywnosc miesni, okresy w ktorym nie moglam chodzic..-nogi byly tak slabe ze mialam problemy z utrzymaniem rownowagi..)
        w zeszlym roku okolo lata , juz nieco wczesniej poczulam znaczna poprawe, po raz pierwszy od 4 lat zaczelam chodzic swobodnie w szpilkach- nawet po miescie kilka godzin bedac na zakupach (niestety wczesniej przez 4 lata nie bylo to niemozliwe), i to bez zadnych boli, nogi byly silne i sprezyste, do tego ostaniego lata 1 raz od poczatku choroby pojechalam w gory, chodzilam na wycieczki nawet bedac zmeczona i niewyspana, nic sie dzialo, zadnych kolatan serca czy oznak omdlen, zawrotow glowy....
        tak - to wielki sukces po 4 latach choroby..
        do tej pory jest w miare ok, poza zaparciami, brakeim energii i wypadajacymi wlosami nic specjalnego sie nie dzieje..
        zrobilam badania po 9 miesiacach ,przez ktore zaniedbalam troche branie eutoryxu, czasami bralam czasami nie, bo czulam sie jakby 'naladowana', rozpierala mnie energia, bylam bardzo agresywna zwlaszcza werbalnie w stosunku do ludzi, pomyslalam ze mam za duzo hormonu we krwi..
        oto moje badania sprzed 20 dni:
        tsh- 7(0.35-5.5)
        TPO przeciwciala chyba niskie -325 (0-35)
        i co mnie zaskoczylo- po raz 1 od pocztku choroby mam ferytyne i B12 w normie bez zadnego brania zelaza
        ferritin - 20 (10-120)
        B12 - 380 (211- 900)- wczesniej przez 4 lata mialam niedobor, ponizej normy.
        pozdrawiam K.
        • eveah Re: Nawroty bolesnej sztywności mięśni i ścięgien 05.02.11, 15:56
          Witaj Kusia40,
          Dziękuję za odzew, ja też z zainteresowaniem śledzę Twoje wpisy, bo dzięki nim zdobywam nadzieję i siłę na poszukiwanie sposobów poprawy dolegliwości mięśniowo - stawowych. Dolegliwości te były w okresie ok. 2 lat tak silne i długotrwale nieustępujące, że nieprawdopodobne mi się już wydawało, że z tego wyjdę.
          Przez kilka miesięcy (przed braniem zastrzyków wit. B12) czułam się częściowo sparaliżowana - od pasa w dół czułam słabą kontrolę mięśni, odrętwienie i miałam uczucie jakbym była jakoś odcięta w połowie i to nie było do końca moje ciało, tylko jakieś do mnie doczepione i do tego bardzo ciężkie. Trudno mi było uwierzyć, że coś podobnego się ze mną dzieje i nie przechodzi następnego dnia, a wręcz stan ten się pogłębia. Dodatkowo lekarze nie traktowali moich dolegliwości poważnie i mnie zbywali, co kompletnie odbierało mi wiarę w zmianę na lepsze.

          Po wit. B12 (wrzesień 2009) objawy cofały się bardzo wolno, trochę szybciej gdy po 11 miesiącach dołączyłam wit. D3. Gdy od kilku dni zauważyłam że bardzo sprawnie chodzę (niestety tylko na krótkie dystanse), tak jak chyba w 2005 roku, to też nie chce mi się w to wierzyć. Mam nadzieję, że ta tendencja się utrzyma i oprócz chodzenia będę mogła ćwiczyć, biegać i pokonywać znacznie dłuższe dystanse. Teraz nie jest to możliwe, bo mięśnie szybko się męczą i sztywnieją i wraz z wysiłkiem fizycznym narastają objawy.

          Kusia40, jak wyjaśniasz swoje 4-letnie dolegliwości mięśniowe i to, że się cofnęły? Wyniki które podajesz, nie wyglądają najlepiej. Nie podałaś wyników FT3 i FT4. Czy nie kontrolujesz ich? Brak energii i wypadające włosy przy TSH 7 (0.35-5.5) raczej mnie nie dziwi, to i tak niewielkie objawy przy niedoczynności którą wskazuje Twój wynik.

          Ja uważam, że źródłem moich dolegliwości były źle dobrana dawka hormonów tarczycy, niedobór wit. B12, niedobór żelaza, niedobór wit. D3. Gdy którykolwiek z tych czynnków spada poniżej mojej normy, to objawy zaczynają mi nawracać.

          Pozdrawiam,
          Eveah
          • medist Re: Nawroty bolesnej sztywności mięśni i ścięgien 13.02.11, 20:08
            Czytam ten wątek z zapartym tchem. On jest o mnie. Ale też nie rozumiem, jak liczycie procenty przy wyniakach, to jest procent e stosunku do czego? Wytłumaczcie mi to na "jabłuszkach" smile Bo widzę wasze wyniki FT3 i FT4 są w normie, a wy wyciągacie inne wnioski, takie do terapii.
            Szukam też dobrego endokrynologa do takich analiz, jak to ze mną jest, że mnie tak sztywnieją nogi, że aż uszkadzają się ścięgna przy ruchach. Proszę o pomoc. Miasto nie jest ważne, mogę dojechać do dobrego endokrynologa. Mój mi tylko każe robić co pewien czas tylko TSH, a czuję się fatalnie. Proszę o pomoc.
            • wierka-5 Re: Nawroty bolesnej sztywności mięśni i ścięgien 14.02.11, 08:04
              Witaj
              W hashimoto ważne są hormony Ft3 i Ft4 poniwaz czesto TSH nie reaguje jak potrzeba i często jest w normie, zresztą hormony tarczycy też bywają w normie. W związku z tym często nie mamy prawidłowej diagnozy i plątamy się po różnych specjalistach.
              Ze swojego doświadczenia powiem- w normie nie znaczy dobrze.Hormony tarczycy powinny być w górnej granicy normy.
              Procenty to tylko inne przedstawienie tego samego wyniku. Lab podają różne zakresy norm i wtedy jest bardziej obrazowo np. masz wynik 2 w zakresie od( 0,5- 4). Wyobraź sobie oś zaczynającą się od 0,5 a kończącą się na 4, zrób podziałkę i zaznacz wynik czyli 2.

              Jeśli chcesz pomocy to zrób wyniki i załóż swój watek z opisem historii choroby.
              Ja też byłam leczona na podstawie TSH i też było fatalnie.
    • eveah Bóle nóg i rąk 05.03.11, 22:09
      Bóle rąk i nóg byłyby trudne do określenia na czym polegają, gdybym nie miała doświadczenia, jak to wygląda w dużym nasileniu. Dlatego przypuszczam, że wynikają z pozostałej sztywności ścięgien i mięśni (głównie udowych i rąk). To tak 20 - 30 % nasilenia w porównaniu z najgorszym okresem w latach 2007 - 2009. Chodzę (tak po ulicy) sprawnie, energicznie, mam przyspieszenia zgodne z zamysłem (tak się nie działo ponad 3 lata (2007 - 2010).
      Z energią nieźle - starcza na cały dzień, ale czuję się trochę osłabiona, mam lekkie zawroty głowy.
      W styczniu i lutym przechodziłam kurację w związku z problemami jelitowymi (m. in. Nifuroksazyd i Metronidazol) i w tym czasie nie brałam witamin i minerałów, a i.m. B12 1 raz w miesiącu.
      Dietę kontynuuję, a na koniec lutego 2011, od sierpnia 2010 straciłam 12 kg. Mam poczucie, jakbym "po długiej podróży" znów wróciła do swojego ciała.

      Wreszcie udało mi się wyrównać poziomy hormonów bez uczucia efektów nadczynności (przekrwienie twarzy, palpitacje serca, trudności z zasypianiem) przy dawkach:
      1/4Novothyral 100
      (T3[5] + T4[25]) +
      1/2 tbl EuthyroxN 75+
      1 tbl Euthyrox N25
      (Suma: T3[5], T4[112.5])

      Wyniki z początku marca 2011:

      TSH – 0,106 ulU/ml (norma 0,27 – 4,2 ulU/ml)
      FT4 17.29 norma (12 - 22)] 52.90%
      FT3 4.99 norma (3.1 - 6.8)] 51.08%

      Żelazo – 98,1 mcg/dl (norma 37 – 145 ug/dl) 56,57%
      Ferrytyna – 39,68 ng/ml (norma 13 – 150 ) 19,47%

      Wapń - 8.54 mg/dl (norma 8.4 - 10.2) 7,78%
      Magnez - 1,89 mg/dl (norma 1.58 - 2.55) 31,96%

      Kwas foliowy - 8,78 ng/ml (norma 3,1 - 17,5) 39,44%
      Witamina B12 – 513,4 pg/ml (norma 197 – 866) 47,29%

      Wydaje się, że kilka wyników można by jeszcze podciągnąć.
      Pozdrawiam,
      Eveah
      • eveah Hashimoto, dieta bezglutenowa, celiakia 11.09.11, 22:12
        Lekarz I- kontaktu i gastrolog twierdzili, że można wiarygodnie zbadać po 11 miesiącach diety bezglutenowej czy mam celiakię (badanie wycinków pobranych w czasie gastroskopii). Wyszło przewlekłe zapalenie żołądka, a badania wycinków nie potwierdziły celiakii, ale z diety bezglutenowej nie zamierzam rezygnować.

        Stan który opisywałam w marcu 2011 utrzymuje się, ale zdarzały się okresy intensywniejszej bolesnej sztywność mięśni i ścięgien szczególnie nóg, ale zdarzały się też dni gdy przez kilka godzin wszystko mi odpuszczało. Dominuje szybkie męczenie się mięśni do bolesnej sztywności po nawet drobnej aktywności.
        Całkowicie ustąpiła sztywność mięśni i ścięgien przykręgosłupowych, w związku z czym wróciła mi pełna elastyczność i sprawność w ruchach kręgosłupa - jestem w stanie wykonać wszystkie ćwiczenia jakie robiłam nawet 10 lat temu (a jeszcze kilka miesięcy temu miałam problem m.in. z zapinaniem butów).
        Neurolog, specjalista od chorób mięśni wykluczyła miastenię i inne choroby mięśni.

        Nie brałam żadnych innych leków i nie robiłam nic, czego bym w tym miejscu nie zapisała, dlatego nadal wiążę poprawę dotyczącą dolegliwości mięśniowych z uregulowaniem poziomu hormonów tarczycy (dla mnie to jest ok. 50% FT4 i FT3), uzupełnieniem niedoboru witaminy B12 i D3, oraz przejściem na dietę bezglutenową.

        Poszukuję teraz czynnika x odpowiedzialnego za pozostałe 20-30% dolegliwości - może to czas który musi jeszcze upłynąć, może jeszcze niedobór jakiegoś mikroelementu, witaminy lub czegoś, a może to jednak jakaś choroba trudna do zidentyfikowania na tym etapie.
        • pies_z_laki_2 Re: Hashimoto, dieta bezglutenowa, celiakia 12.09.11, 16:18
          Uff, przeczytałam cały wątek, dziękuję ci za niego bardzo, parę spraw mi się ułożyło w głowie i dzięki tobie mam kilka pytań / interpelacji do swojej pani endo smile Zdjęcia PRZED i PO kapitalne, jakbym widziała siebie! A pierwsza internistka mnie wyśmiała i kazała mniej jeść...

          Masz przewlekłe zapalenie żołądka? Jak to stwierdziłaś? Co dokładnie zbadałaś? A na obecność antygenów Helicobacter Pylori sprawdzałaś? Ja mam dwa plusy, czyli połączenie Hashi, zapalenia żołądka i HP w stopniu umiarkowanym sad Pan doktor uważa (i ja się z nim zgadzam w 100%), że nie należy długo jeść inhibitorów pompy protonowej, żeby nie dać szansy innym patogenom, które w obniżonym ph soku żołądkowego chętnie się rozszaleją. A co ty robisz z tą sprawą, co jesz, czy jakieś leki, probiotyki, może specjalne produkty spożywcze czy cóś? Dlaczego brałaś Metronidazol, co nim wytłukłaś? Napisz coś więcej, proszę.

          HP można sprawdzić całkiem szybko i bezboleśnie "domowym" testem antygenowym (z kału), ponoć jest bardzo skuteczny. Tyle, że przy Hashi to chyba zasiedlenie żołądka bakterią jest skutkiem naszej choroby, a nie przyczyną zapalenia żołądka... jeśli się więc wybije HP, to może wejść coś innego... na zasadzie "na pochyłe drzewo..." chociaż kto to wie...

          I jak przyjmujesz suplementy, w jakiej formie (chodzi o to, czy domięśniowo czy doustnie, czy jeszcze jakoś inaczej, ale też o markę czy wręcz konkretny preparat)? Przy problemach z wchłanianiem ma to znaczenie, prawda? A ja właśnie szukam sprawdzonego rozwiązania dla siebie.

          "Utrzymuję dietę bez glutenu, laktozy, fruktozy i histaminy (przypominam że mam też dietę wegetariańską, unikam fasolowatych i kapustnych) - nie jest łatwo, ale mam zamiar wytrzymać do wizyty u gastrologa i ewentualnego potwierdzenia lub wykluczenia w/w nietolerancji. "

          Bez laktozy ok, glutenu ok, fruktozy ok, już od miesięcy stosuję, więc dla mnie sprawa jest jasna. Czy możesz podrzucić jakieś przykłady produktów czy dań bez histaminy?

          No i ostatnie na dzisiaj - czy miałaś też bóle / sztywność / tkliwość mięśni karku, w miejscu gdzie pionowe mięśnie łączą się z poziomymi na ramionach, mniej więcej tam, gdzie na filmach roznegliżowane panie masują swoich zmęczonych panów smile Zastanawiam się, czy to możliwe, że to od niedoczynności, a nie od leczonej równolegle boreliozy? Inne mięśnie nie sprawiają mi kłopotów, może oprócz mniejszej wydolności, ale z tym da się żyć. Po prostu damy nie powinny dźwigać ciężarów smile
          • eveah Re: Hashimoto, dieta bezglutenowa, celiakia 12.09.11, 23:35
            Przewlekłe zapalenie żołądka stwierdził gastrolog po gastroskopii i badaniu wycinków. Na tej podstawie wykluczył Helicobacter Pylori, a biorąc pod uwagę wcześniejsze badanie na przeciwciała przeciw komórkom okładzinowym żołądka i czynnikowi Castela które miałam dodatnie, przypuszcza, że zapalenie ma podłoże autoimmunologiczne.
            Biorę teraz Nolpaza 40 mg i Multilac, na razie unikam produktów mogących podrażniać błonę śluzową żołądka np. kaszy gryczanej.
            Metronidazolem tłukłam w ciemno gdy miałam objawy ZJN a skutek był pozytywny.

            Witaminę B12 (1000) biorę w comiesięcznych iniekcjach domięśniowych a witaminę D3 w tabletkach (Vigantoletten 1000). Inne witaminy w tabletkach, stosuję różne preparaty.

            Do diety wprowadziłam laktozę którą zjadam w towarzystwie kapsułki z enzymem laktazą, nie unikam już tak histaminy (produkty w których jej dużo lub powodują jej zwiększone wydzielanie to m in. pomidory, szpinak, wiele owoców, np. brzoskwinie, herbata, kakao i wiele innych, trochę można o tym znaleźć w internecie).
            Nadal nie używam glutenu, cukru i słodzików.

            Sztywność, tkliwość mięśni karku miałam tylko w okresie kilkunastu miesięcy gdy bolał mnie każdy centymetr ciała 2008/2009. Poza tym w tym obszarze nie miałam szczególnych dolegliwości.
            Pozdrawiam
            Eveah
        • eveah Hashimoto + Niedokrwistość Addisona Biermera 11.04.12, 18:36
          Hashimoto + Niedokrwistość Addisona Biermera => bóle, sztywność, nużliwość mięśni

          W wyniku neuropatii czuciowo - ruchowej, którą nabyłam w związku z przedłużonym niedoborem witaminy B12 mam bóle, sztywność nużliwość mięśni nóg i rąk, które chociaż znacznie się zmniejszyły to nie chcą ustąpić.

          Na dzisiejszej konsultacji u kolejnego neurologa (NFZ) dowiedziałam się że jest to wystarczające wyjaśnienie moich dokuczliwych dolegliwości. Dodatkowo dowiedziałam się, że i tak mam szczęście, bo objawy mogły się wcale nie cofać i nie zmniejszać, tak jak u innej pacjentki Pani doktor z podobnym problemem, która nadal ma duże trudności z chodzeniem.

          Dwóch poprzednich neurologów (z tytułem dr n. med.) u których konsultowałam się w tej sprawie (wizyta u lek. na NFZ opisana w postcie z 11.07.10 "Problemy z B12 i inne", potem miałam jeszcze wizyty prywatne w VIII - X 2010 u polecanego na forach neurologa) nie potwierdziło tej wersji, tłumacząc, że skoro poziom witaminy B12 jest wyrównany i badania odruchów nie potwierdzają uszkodzenia nerwów, to nie jest to przyczyną moich problemów.

          Pani doktor wyraziła zdziwienie że otrzymałam taką informację i potwierdziła, że dolegliwości mogą się nie cofnąć albo tylko trochę ustąpić nawet po wyrównaniu poziomu witaminy B12.
          Dostałam nawet lekarstwo, którego efekty będę mogła zauważyć po około 3 miesiącach leczenia.

          Mam nadzieję, że powyższe wyjaśnienie to poszukiwany przeze mnie czynnik X (w postcie z dnia 11.09.11 "Hashimoto, dieta bezglutenowa, celiakia").

          Pozdrawiam serdecznie wszystkich śledzących mój wątek i mających podobne problemy.
          Eveah


          • eveah Bóle mięśni i ścięgien ciąg dalszy 19.01.13, 15:13
            Po 3 miesiącach używania leku Thiogamma 600 nie zauważyłam żadnej różnicy, żadnej poprawy, ale dopiero po 7 miesiącach ustąpiło uczucie podczas chodzenia, jakbym mięśnie miała z twardej, trudno rozciągliwej gumy, czemu towarzyszyła też bolesność podczas rozciągania mięśni nóg.

            Pogorszyła się moja wydolność. Chociaż chód poprawił się, jest elastyczny i swobodny, to tylko na krótkich dystansach, po przejściu odległości ok. 1 przystanku narastają szybko silne bóle ścięgien, potem mięśni i robię się sztywna, czasem z trudem wracam do domu ze sklepu.

            Utrzymują się drętwe, sztywne i bolesne ręce, problem wyraźnie zaczyna się nad nadgarstkami.
            Do tego nasiliły się bóle kręgosłupa odcinka krzyżowo - lędźwiowego i piersiowego, a od sierpnia 2012 r. również szyjnego. Prawdziwym problemem był ból okolicy szyjno - barkowej w sierpniu 2012 ostry, nie reagujący na klasyczną fizykoterapię, który znacznie się zmniejszył po terapii energotonowej (na którą trafiłam cudem i przypadkiem).
            Dietę bezglutenową utrzymuję, czasem robię drobne odstępstwa w sprawie cukru. Znowu przytyłam 8 kg, ale mimo wszystko wyglądam lepiej niż przy diecie z glutenem.
            Odstawiłam w kwietniu 2012 HTZ, mam silne i częste objawy uderzeń gorąca, które przez taką chwilę nasilają też bóle neuropatyczne.

            Na szczęście przy tym wszystkim nie mam zawrotów głowy, osłabienia, nadmiernej senności, a mam trochę lepszą koncentrację i pamięć i jak do tej pory odporność.

            Jestem bardzo obolała codziennie, dzień i noc. Lekarze nie dają nadziei na to, że będzie lepiej. Psychicznie czuję się dobrze, mam mimo wszystko dobry nastrój, pracuję. Niestety nie mam siły i mocy robić cokolwiek ponad to. Od 2 lat nie byłam w parku na spacerze - to zbyt bolesna przyjemność.
            Trochę nie wyobrażam sobie jak poradzę sobie z pracą do emerytury (za 7 lat).

            Czy ktoś ma też Addisona - Biermera?
            Pozdrawiam
            Eveah

            • iwona402 Re: Bóle mięśni i ścięgien ciąg dalszy 21.01.13, 18:21
              eveah napisała:
              > Czy ktoś ma też Addisona - Biermera?
              Mam Hashimoto i Addisona-Biermera, ale na szczęście nie mam zbyt wielkich dolegliwości z tym związany, jedynie senność, zimne stopy i dłonie, suchą skórę- z tym można normalnie żyć. Najbardziej dotkliwy jest dla mnie problem z utrzymaniem wagi. Zawsze jadałam bardzo mało, nigdy nie mogłam dziennie spożyć ponad 800 kcal, w czasie gdy miałam znaczną anemię mój metabolizm jeszcze bardziej wyhamował do 500 kcal/dzień.
              Jak pisałam wcześniej nie mam żadnych bóli w obrębie stawów, czy mięśni, wręcz przeciwnie- chyba mam zaburzone odczuwanie bólu na skutek wieloletniego braku vit.B12, właściwie nigdy nic mnie nie boli. Moja o 2 lata starsza siostra ( ja mam 48 lat) również ma oba schorzenia, ale ma właśnie problemy z bólem i jakby skrzypieniem w prawie wszystkich stawach. Kilkanaście lat temu musiała zrezygnować z pracy zawodowej, nawet nie ma renty bo mieszka w Wielkiej Brytanii, a tam lekarze są 100 razy gorsi niż w Polsce, uporczywie leczyli ją psychiatrycznie, stwierdzili fibromialgię i nic jej nie pomogli. Nawet nie może doprosić się o zastrzyki z vit.B12. Co ciekawe nie ma zbyt dużych problemów z wagą.
            • eveah Cudów nie ma 12.01.14, 13:31
              Biorę od IV 2012 roku Thiogamma 600, odbyłam w tym roku 20 sesji terapii energotonowej i o swoim samopoczuciu fizycznym mogłabym napisać to samo co rok temu (wpis z 19.01.2013), a nawet jest trochę gorzej (pogłębiają się problemy z kręgosłupem i mam jeszcze większe ograniczenia z chodzeniem).
              Dbam o poziomy hormonów tarczycy, witamin i mikroelementów, utrzymuję dietę bezglutenową i na szczęście jest wyraźnie lepiej z koncentracją, pamięcią i energią, dzięki czemu praca nie jest już dla mnie takim dużym obciążeniem (jeśli się nie pogorszy to może dociągnę do emerytury).
              Niestety wróciłam do dawnej wagi a od IX 2013 r. osiągam swój życiowy rekord przebijając poprzednią wagę o 2 kg. Tłumaczę sobie, że może dlatego, że leczę przewlekłe autoimmunologiczne zapalenie żołądka i od początku 2013 roku mogłam znacznie rozszerzyć dietę. Poprawiła się też pewnie przyswajalność, ale nie zmniejszyłam ilościowo posiłków.
              Pozdrawiam
              Eveah
                • muktprega1 Re: Cudów nie ma 13.01.14, 23:38
                  Przeczytałam cały Twój wątek i jedno co mi sie nasunęło, to podobne objawy do objawów teżyczkowych z bólami mięśni a spowodowanym ogromnym niedoborem m.in D3, a co z tym związane wapnia i magnezu.
                  W zeszłym roku Nadter (po operacji usunięcia tarczycy) próbowała dojść do przyczyn złego samopoczucia i trafiła na tężyczkę (nic innego jak niedobory) Jeśli chodzi o charakterystyczne bóle kostno stawowo mieśniowe, to miałam je również, Po kuracji Natder z poziomem wit D3 - 9 (>30) wszystko odeszło.
                  Widziałam, że bierzesz Vigantoletten 1000, a ja m.in brałam 5000 i miesiąc codziennie 7000 jednostek w/g angielskich tabel niedoborów. W tym roku doszłam do 48 i nadal biorę, bo nowe normy to zakres ok 70-80, wiec nadal nad nią pracuję smile
                  Może przyda Ci się:
                  forum.gazeta.pl/forum/w,24712,144724172,144724172,Tezyczka_dzieki_Natder_Objawy_.html
                  forum.gazeta.pl/forum/f,246288,Tezyczka_utajona_.html
                  Pozdrawiam smile
    • eveah Bóle i sztywność mięśni 156 przyczyn 20.11.11, 22:17
      Bardzo przydatna pomoc do poszukiwania diagnozy:

      translate.google.pl/translate?sl=en&tl=pl&js=n&prev=_t&hl=pl&ie=UTF-8&layout=2&eotf=1&u=http%3A%2F%2Fsymptoms.rightdiagnosis.com%2Fcosymptoms%2Fmuscle-stiffness-desc-all.htm
      symptoms.rightdiagnosis.com/cosymptoms/muscle-stiffness-desc-all.htm
    • muktprega1 krycha212 15.07.14, 16:58
      Wątpię, żeby Ci ktoś odpowiedział sprzed 4 lat, trzeba było sprawdzić daty wszystkich wątków, żeby znaleźć Twój nowy post.
      Po prostu niech przyjaciółka założy swój wątek osobisty na pierwszej stronie forum, na pewno ktoś się odezwie i pomoże smile
    • eveah Bóle mięśni nóg i pleców a kręgozmyk 18.07.14, 22:41
      Wyniki z marca 2014 (byłam na dawce 1 tbl Euthyrox N 125)
      TSH 1,479 (norma 0,550 – 4,780)
      FT4 48.28% [ wynik 1.31, norma (0.89 - 1.76)]
      FT3 51.05% [ wynik 3.27, norma (2.3 - 4.2)]

      Wyniki z czerwca 2014 ( jestem na dawce1 tbl Euthyrox N 75 +1/4Novothyral 100)
      TSH 1,106 (norma 0,550 – 4,780)
      FT4 35.63% [ wynik 1.2, norma (0.89 - 1.76)]
      FT3 50.53% [ wynik 3.26, norma (2.3 - 4.2)]

      Od początku tego roku wyraźnie lepiej z pamięcią i koncentracją, mam więcej energii psychcznej, ale coraz gorzej z chodzeniem, mimo że mam większy zakres ruchu i większą elastyczność mięśni.
      Na początku roku rozpoznano u mnie kręgzmyk 1 stopnia i dyskopatię L5-S1, ale co ciekawe neurolog powiedziała, że nie wyjaśnia to bólu kręgosłupa, mięśni pleców oraz mięśni i ścięgien nóg, oraz parestezji nóg.

      W celu bezpośredniego kontaktu proszę pisać na maila gazetowego.
      • muktprega1 Re: Bóle mięśni nóg i pleców a kręgozmyk 19.07.14, 08:18
        No to widać teraz Twoje bóle mięśni smile

        > FT4 35.63% [ wynik 1.2, norma (0.89 - 1.76)]
        > FT3 50.53% [ wynik 3.26, norma (2.3 - 4.2)]

        masz zbyt małą dawkę samej tyroksyny, dążymy do obydwu hormonów ok 60% w górę (ja dobrze się czuję do 80%) Myślę, że 12 to możesz śmiało podnieść. Sama przyjmuję dodatkowo T3. Dokonuj zmiany w obrębie jednego hormonu nie 2 naraz, bo łatwiej kontrolować. Po zwiększeniu T4 proponuję zrobić badania Ft4 i Ft3 za ok 4-5 tyg smile
      • pies_z_laki_2 Re: Bóle mięśni nóg i pleców a kręgozmyk 19.07.14, 12:38
        > Wyniki z marca 2014 (byłam na dawce 1 tbl Euthyrox N 125)
        > TSH 1,479 (norma 0,550 – 4,780)
        > FT4 48.28% [ wynik 1.31, norma (0.89 - 1.76)]
        > FT3 51.05% [ wynik 3.27, norma (2.3 - 4.2)]

        Przy takich wynikach wcale bym nie włączała T3, bo i po co? Miałaś tylko nieco za niską dawkę T4, hormony pięknie wyrównane, nie rozumiem po co dodałaś T3 (nie przeczytam całego wątku).

        Bóle mięśni nóg to może być problem równie dobrze jakiejś fibromialgii, problemów krążeniowych / naczyniowych, niedoborów witamin, albo jakichś pierwiastków, czy np. choroby odkleszczowej typu bartonelloza. Co sprawdzałaś oprócz kręgosłupa?
        • eveah Re: Bóle mięśni nóg i pleców a kręgozmyk 19.07.14, 14:41
          Od I do III 2014 brałam 1 tbl Euthyrox N 125, wcześniej Euthyrox N 75 łączyłam z 1/4 Novothyral, ale coś pomyliłam (przez miesiąc albo dwa zamiast Euthyrox N 75 brałam Euthyrox N 100) i dostałam przykrych objawów nadczynności (m.in. kłucia i kołatania serca, pobudzenie, bezsenność, stałe napięcie, czerwona twarz - ciągłe wypieki, nasilenie uderzeń gorąca). Postanowiłam odstawić Novothyral który biorę od IX 2009 r. Faktycznie na zmienionej dawce (1 tbl Euthyrox N 125) czułam się bardzo dobrze. Zostało mi jeszcze trochę Novothyralu i chciałam zrobić eksperyment, po którym miałam postanowić, czy wracać do Novothyralu, bo jeśli tak, to musiałabym wypisać nową partię leku. Po wynikach czerwcowych skłaniam się jednak do powrotu na wcześniejszą dawkę, czyli 1 tbl Euthyrox N 125.


          O bólach mięśni i przez pewien czas nawet stawów jest prawie cały mój obszerny wątek. Opisane są wszystkie podejmowane przeze mnie działania diagnostyczne i terapeutyczne.
          Wiem że to ciężkie do czytania, dlatego niebawem przygotuję jakiś skrót tej historii.

          Zastanawiam się tylko, czy ten kręgozmyk to nie jest przypadkiem poszukiwany przeze mnie "czynnik x".
          Pozdrawiam,
          Eveah
          • pindzia.lindzia Re: Bóle mięśni nóg i pleców a kręgozmyk 07.12.14, 00:18
            Cześć, przeczytałam Twój wątek i mam parę uwag:
            -jak pisze pies, dawka D3 dla Ciebie to 1000 IU na 10 kg wagi, musisz ją kontrolować i dojść prawie do górnej granicy (tak robią ludzie z SM). To bardzo ważne!
            -spróbuj wykluczyć psiankowate. Wiele osób ma straszne bóle nawet po jednym pomidorze. Efekty nie będą oczywiście natychmiast.
            -hormony do podciągnięcia, postaraj się mieć je na poziomie co najmniej 70%. Może dawka 137,5? Do kontroli za miesiąc.
            -tężyczka też do zbadania, zrób EMG, ale nie musisz jej mieć żeby odczuwać skutki niedoboru. Wyniki w krwi nic nie mówią. Magnez to już od dziś bierz, tak jak w stopce, jeśli będzie za mała poprawa to spróbuj 2x tyle, najwyżej Cię przeczyści.

            To wszystko są rzeczy związane wyłącznie z Hashi i moim zdaniem, dopiero jeśli nie zadziałają, to warto szukać dalej. Naprawdę ta jedna choroba może wpływać na tak wiele aspektów życia. A nawet jeśli nie zmniejszy Twoich bóli, to schudniesz, polepszysz nastrój i koncentrację, będzie Ci łatwiej z uporać się z resztą.
            A diagnozami i prognozami lekarzy to się nie przejmuj, u mnie 18 (!) lekarzy przez 7 lat było pewnych jednej diagnozy, są wręcz pewni nadal, a to "tylko" Hashimoto, niedoczynność i niedobory.
            • agnijeszka Re: Bóle mięśni nóg i pleców a kręgozmyk 07.12.14, 14:20
              przez przypadek zajrzałam na forum i zaczęłam czytać prawie w 100 % jak o sobie,
              nigdy wcześniej nie szalałam po portalach i informacjach w necie na temat niedoczynności i hashi
              niestety sytuacja zaczyna się zmieniać na gorsze w ciągu ostatnich 3 lat, wcześniej bez problemu utrzymywałam wagę i samopoczucie było zadowalające jak na niedoczynność do 2013 roku przez ponad 17 lat przeszłam przez chyba wszystkie leki tyro w Polsce. i kilka niemieckich Obecnie od 2014 roku endo w niemczech w klinice (która zajmuje się strikte tarczycą) otrzymałam L-THYROXIN jod jedną dawkę tak oznaczoną 125UG/150UG czyli mniejsza od wcześniejszej 150 Po dawce na początku organizm zaczął wracac do jako takiej równowagi ale zaczeły sie inne symptomy wspomniane w forum bóle mięsni i pleców
              od wakacji pojawiły sie wymioty nic jeść nie mogłam bo i tak nie trawił organizm. Na początku podejrzenia poszły w stronę wrzodów, itp gastroskopia i inne badania wykluczyły podejrzenia. Dostałam osłonowe leki i wróciło do normy na miesiąc ponownie to samo wg mnie i podejrzenia ma równiez lekaż 1 kontaktu reaguje tak na l-tyrox x jodem Czy ktoś z Was miał podobne problemy ze na lek organizm tak zle reagował?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka