Prośba o informacje - życie z osobą chorą na Hashi

19.02.09, 13:37
wlasciwie to sam nie wiem dlaczego to pisze...

poznałem moją narzeczoną 4 lata temu...
było cudownie... tę część historii ominę, bo to zwykła historia rodem z
komedii romantycznej...

na początku ja pracowałem, ona zajmowała się domem i rzadko chodziła na
zajęcia (4-5 rok - mało zajęć)

było nam cudownie, mimo tego że ja byłem furiatem, ona zawsze działała na mnie
kojąco, wspaniale dbała o dom, wszystko było zawsze zapięte na ostatni guzik.
Ciepły obiad na stole, czysto schludnie, zawsze ciepłe słowo wsparcia - mam
stresującą pracę... kochaliśmy się średnio 2-3 razy dziennie.

wyraźnie zaznaczę, że trwało to nie kilka tygodni, ale długie miesiące, przez
rok czy półtora nawet razu się nie pokłóciliśmy, mimo, że mam cholernie
wybuchowy charakter.

potem zaczęła szukac pracy... i tu zaczął się mój koszmar... przez 3-4
miesiące nie mozna sie do niej odezwac, o seksie mozna zapomniec, wiecznie
rozzłoszczona, wiecznie narzeka...

zarowno jej rodzice jak i przyjaciele rozmawiali ze mna: ma trudny okres,
szuka pracy, stres, poczekaj...

wiec poczekałem...

ale gdy znalazła pracę, to dopiero moj koszmar się rozpoczął, a myslalem ze
powinien sie zakonczyc...

bylo źle, bardzo źle...

po wizycie u lekarza, zdiagnozowano hashi, dostala leki i bierze je... wyniki
lekarz okreslil jako "w normie".

ale to niczego nie zmieniło...
obecnie 2 lata żyje w najgorszym piekle jakie można sobie wyobrazić...

seksu nie ma w ogole
rozmawiamy tyle co nic, bo ona jak wraca z pracy, to ma ochote tylko zeby
posiedziec 2h w internecie, potem położyć się spać
ciągle na wszystko wrzeszczy, krzyczy...

konstruktywne rozmowy, a były ich setki, nic nie dają, przysięgała że się
zmieni, mialem to obiecane w rozmowach, nawet na piśmie! zeby sama mogla potem
przeczytac...
za kazdym razem pojawialy sie tylko kolejne oczekiwania wobec mnie, dostawala
wszystko co tylko chciala...

nic nie pomaga...

efekt jest taki, ze po 2 latach piekła:

- przejąłem wiekszosc obowiązków domowych (pranie, zmywanie, sprzatanie etc)
- wszystkie urzedowe sprawy rowniez przypadly mi
- seksu brak
- rozmow prakycznie tez, bo zawsze koncza sie tak samo, krzykiem, poza tym
jest zmeczona po pracy i chce sie zrelaksowac

generalnie jej zycie konczy sie na pracy, po powrocie z pracy, uwaza ze juz na
dzis wszystko zrobila...

ostatnio nawet zrobilem sprawdzian maly...

nie czyscilem lodówki ze zgniłych produktów... te produkty (cała półka!!!)
przez ostatni tydzień lezą na polce jak lezaly... jej to nie interesuje
stołek który postawiłem na srodku kuchni - stał nietknięty przez kilka dni -
po prostu za kazdym razem go obchodziła
po przyjsciu z pracy, ubrania walnie na podłogę, i najczesciej leżą tam do
weekendu...

i to wszystko dzieje sie przy wynikach w normie

przeczytalem wiele na temat hashi, glowne zdanie ktore mi zapadło w pamiec to
to: ze to co dla zdrowej osoby jest normalne, dla hashi wiąże się z bardzo
dużym wysiłkiem.

obecnie jestem juz prawie pewien: praca na tyle ją wyczerpuje, ze po pracy nie
ma juz sily ani ochoty na nic...

najgorsze, ze nie mozna z nia o tym rozmawiac, bo lubi swoja prace i wina
obarcza wszystko inne, najczesciej mnie.

obecnie jestem na granicy wytrzymalosci...

z wyluzowanego rozesmianego chłopaka zmieniłem się we wiecznie zmęczonego,
ponurego i zestresowanego typka z nałogami

czy to już koniec naszego związku?
    • mara_30 Re: Prośba o informacje - życie z osobą chorą na 19.02.09, 14:16
      Wiesz, pewnie większość osób tutaj napisze Ci że rozumie Twoją narzeczoną, bo
      wszyscy tutaj przechodzili coś podobnego. Ja pamiętam jak w najgorszym okresie
      wracałam z pracy, siadałam i fizycznie nie miałam siły podnieść się,żeby iść pod
      prysznic. Wrzucenie skarpetek do kosza na brudy zamiast tam gdzie stałam, to był
      gigantyczny wysiłek wink załatwienie czegokolwiek po pracy - było niewykonalne.
      Z drugiej strony rozumiem, że Ty się męczysz, w ten sposób bardzo trudno jest
      żyć, więc potrzebujecie pomocy, szczególnie że jest ona możliwa.
      Czy jest możliwość, żebyś wkleił tutaj jej wyniki? Bo jak już pewnie zdążyłeś
      przeczytać na forum, to że w normie nie zawsze znaczy dobrze. Podejrzewam, że
      jej poziom hormonów może być słabiutki. Jaką dawkę tyroksyny bierze? jakie
      badania lekarz każe robić?
      Spróbuj znaleźć na forum jakiegoś polecanego lekarza i zaprowadź do niego swoją
      narzeczoną. Ważne jest też żebyście poczytali trochę o chorobie, bo to nie do
      końca jest tak jak napisałeś, że

      > przeczytalem wiele na temat hashi, glowne zdanie ktore mi zapadło w pamiec to
      > to: ze to co dla zdrowej osoby jest normalne, dla hashi wiąże się z bardzo
      > dużym wysiłkiem.

      To jest prawda tylko w przypadku nieleczonego albo źle leczonego hashi. Na forum
      są osoby, które są dowodem, że przy dobrze ustawionych hormonach można zupełnie
      dobrze funkcjonować.
      Życzę Wam powodzenia smile
    • tashunko Re: Prośba o informacje - życie z osobą chorą na 19.02.09, 14:17
      Witaj,

      > i to wszystko dzieje sie przy wynikach w normie
      >
      > przeczytalem wiele na temat hashi, glowne zdanie ktore mi zapadło w pamiec to to: ze to co dla zdrowej osoby jest normalne, dla hashi wiąże się z bardzo dużym wysiłkiem.>

      I jeszcze jedno. To, co dla zdrowych osób jest w normie (mam na myśli normy wyników), dla chorych już niekoniecznie.

      Piszesz, że dużo czytałeś i widać, że się przejmujesz i chcesz pomóc swojej dziewczynie i zapanować jakoś nad Waszym wspólnym życiem - Brawo! Przeczytałeś na pewno jakie badania przy hashi należy zrobić i mam nadzieję, że Twoja dziewczyna faktycznie wszystkie zrobiła (TSH, FT3, FT4, USG tarczycy...). Może wpisz tutaj jej wyniki i ktoś Ci je zinterpretuje i doradzi co dalej.

      Wydaje mi się, że teraz najważniejsze to znalezienie dobrego endokrynologa i odpowiednie ustalenie dawki tyroksyny - bez tego nigdy nie wyjdzie z dołów, a i Tobie będzie coraz trudniej.
      Wiele osób przed rozpoczęciem leczenia czuje się tak jak opisałeś - wierz mi - i dla nich nie jest to komfortowa sytuacja, bo nie rozumiejąc co się z nimi dzieje dodatkowo obwiniają się o to wszystko co się z nimi dzieje i o to, że odbija się to na bliskich. Praca nie musi zakłócać codziennego życia jeśli dawka hormonów jest odpowiednio dobrana.
      Widzę, że masz dużo cierpliwości, więc postaraj się (raz jeszcze) porozmawiać ze swoją dziewczyną i wyjaśnić jej to wszystko. A może sama niech trochę poczyta - w końcu to jej zdrowie i przede wszystkim jej powinno zależeć na dojściu do formy. Jeśli to będzie trudne to może jakiś doświadczony lekarz Wam pomoże.

      Tyle ode mniesmile
    • bubster Re: Prośba o informacje - życie z osobą chorą na 19.02.09, 14:53
      Jesteś pewien, ze wyniki są w normie?
      Około 80% lekarzy powie, że są w normie, nawet jak nie są - po
      prostu wynika to z niewiedzy i niechęci do douczania się.

      Z drugiej strony nie zwalaj wszystkiego na chorobę.

      Napisz nam jakie ma wyniki łącznie z normami.
    • wolverine69 Re: Prośba o informacje - życie z osobą chorą na 19.02.09, 14:59
      Cierpliwość...

      tu nie chodzi o cierpliwość...

      po 2 latach piekła jestem całkowitym zaprzeczeniem tego kim byłem...

      wiele moich cech przez tak długi okres zmieniło się na przeciwne...

      prawda jest też taka, że napisałem tu, głównie z poczucia bezsilności...

      nie mogę z nią normalnie rozmawiać, dlatego że:

      - ona wszystko odbiera jako atak na swoją osobę
      - słowo sugestii na temat pracy, że powinna wreszcie dojrzeć ograniczenia
      zdrowotne, i zrozumieć, że albo bedzie miala normalne zycie, albo bedzie
      pracowala tak jak pracuje teraz, prowadza do awantury, ze to nie praca jest powodem
      - ona zyje w innym swoim swiecie, w ktorym wszystko jest inaczej. Wiekszosci
      problemow w ogole nie dostrzega, wiekszosc bagatelizuje, a tym, ktorych nie da
      sie ukryc, przypisuje absurdalne przyczyny i żąda kolejnych zmian w moim podejściu.
      - nie ma sensu z nią rozmawiać, bo o 17.00 umawiamy się na coś, o 18 robi i tak
      po staremu.

      Zdobędę ostatnie wyniki, wkleję je. Leczy sie od dwoch lat. Ostatni raz byla na
      poczatku roku - lekarz stwierdzil ze jest ok.

      Od jutra zaczynam chodzić do psychologa, glownie w obawie o moje zdrowie
      psychiczne. W chwili obecnej natychmiast musze ratować przede wszystkim siebie,
      bo jestem wrakiem człowieka.
      Nie potrafię żyć z nią... bez niej nie chcę.

      Ale smutna prawda jest taka, że z nią na pewno nie dożyję 30tki...

      W zeszle wakacje rozstala sie ze mna, obarczyla mnie wina za wiekszosc
      niepowodzen i poszla. Walczylem o nia. Wrocila po 2 miesiacach.

      Najbardziej żałuję tego, że gdy rozstaliśmy się jakiś czas temu, mowila, zebysmy
      zamieszkali oddzielnie do momentu gdy wszystko sie ułożyc - nie zgodzilem sie.

      Gdybym sie zgodzil, mialbym teraz normalne zycie, a widzac sie przez 1 czy 2
      dziennie latwiej byloby mi zyc.

      teraz zafundowalem sobie piekło 24/dobe.

      Przeczytać jej tego nie dam, bo komentarz bedzie jeden: przesadzasz i histeryzujesz.
      • irena.earl Re: Prośba o informacje - życie z osobą chorą na 19.02.09, 15:40
        Przy tej chorobie często zdarza się depresja. Sama ją przechodziłam. Jeżeli
        problemy w waszym związku są tak poważne, pomyślcie może o pomocy
        psychologicznej. Taki psycholog porozmawia z wami obojgiem i z każdym z osobna,
        w razie potrzeby zasugeruje pójście do lekarza po farmakologiczne leczenie
        antydepresyjne. I wrzuć tu wyniki, może wcale nie są takie dobre.
    • wolverine69 Re: Prośba o informacje - życie z osobą chorą na 19.02.09, 16:10
      wyniki będą tu wrzucone dziś w nocy
      • sylwkasz Re: Prośba o informacje - życie z osobą chorą na 19.02.09, 17:00
        Z reguly jest jednak tak, ze winne sa dwie strony. Pewnie przyzwyczailes sie, ze
        jak zona byla w domu wszystko za ciebie robila, a teraz kiedy to sie zienilo
        jestes niezadowolony. Ona moze to dostrzegla i tez cie sprawdza -mysli: "ciekawe
        kiedy przesunie ten stolek, ktory postawil kilka dni temu na srodku kuchni.. " i
        tak stoi, a wy oboje jestescie wsciekli na siebie. Ona zobaczyla, ze jest inne
        zycie niz dom, niz ty, moze w tym domu nie czuje sie zbyt szczesliwa, wiec
        przestala sie starac.. Moze zmeczylo ja zycie z furiatem i juz miala dosyc
        lagodzenia sytuacji.. (sam napisales, ze nim jestes)
        Moze tak, a moze nie.. nie znamy jej opinii na ten temat. Najlepiej idzcie razem
        do psychologa, do poradni rodzinnej.. skoro sami nei jestescie w stanie
        rozwiazac swoich problemow.
        • yacha4 Re: Prośba o informacje - życie z osobą chorą na 19.02.09, 17:47
          Nie nalezy szukac winnych lecz porozumienia.
          Zona byla zawsze, wszystko robila, czekala na meza, spelniala jego zachcianki a
          on czasami pokazywal rozki.
          Dojrzala, znalazla prace, ktora dala jej zadowolenie i nie ma juz sily ciagnac
          drugiego etatu - zdrowej kobiecie tez trudno pracowac na 2 etaty.
          Maz nie moze sie z tym pogodzic, przeciez tak bylo dobrze.

          Porozmawiajcie o potrzebach i obowiazkach obojga
          i nic na sile.

          Powodzenia
          • monikasemp.1 Re: Prośba o informacje - życie z osobą chorą na 19.02.09, 22:03
            yacha4 napisała:

            > Nie nalezy szukac winnych lecz porozumienia.
            > Zona byla zawsze, wszystko robila, czekala na meza, spelniala jego zachcianki a
            > on czasami pokazywal rozki.
            > Dojrzala, znalazla prace, ktora dala jej zadowolenie i nie ma juz sily ciagnac
            > drugiego etatu - zdrowej kobiecie tez trudno pracowac na 2 etaty.
            > Maz nie moze sie z tym pogodzic, przeciez tak bylo dobrze.
            >
            > Porozmawiajcie o potrzebach i obowiazkach obojga
            > i nic na sile.
            >
            > Powodzenia
            czytałam to co pisałeś o swojej żonie a ja miałam wrażenie jak byś pisał to
            dokładnie o mnie.mam te same dolegliwości, na seks to w ogóle nie mam ochoty i
            też tylko praca i praca na nic nie mam czasu wiecznie zmęczona jak mam coś
            zrobić to siedzę i myślę od czego zacząć aż w końcu przychodzi noc i idę spać
            mam jeszcze dziecko któremu nie mogę o normalnej godzinie ugotować obiadu tylko
            jest albo bardzo późno albo wcale po prostu nie mam siły już nawet nie pamiętam
            kiedy się przytulałam do swoje faceta, totalne zlodowacenie mnie ogarnęło nawet
            nie lubię jak mnie dotyka jest to dla mnie dziwne bo go przecież kocham mam
            problemy z cerą,anemią,wyglądem który przypomina raczej chodząca mumie nie wiem
            jak ten mój misio to jeszcze wytrzymuje .musisz być naprawdę cierpliwy i ja
            kochać że wytrzymujesz to wszystko 2 lata . ja mam 27 lat i mój moje nastroje
            wytrzymuje już 7 lat dlatego życzę powodzenia
            • znowuniedziela Re: Prośba o informacje - życie z osobą chorą na 20.02.09, 00:13
              Ja mam tak samo sad
              Już sama ze sobą nei moge wytrzymac a wyniki mam dobre sad
          • tashunko Re: Prośba o informacje - życie z osobą chorą na 20.02.09, 09:44
            Przeczytajcie dokładnie pierwszy post.
            Facet nie pisze o Żonie, której znudziło się domowe ognisko, poszła do pracy i
            nie chce zapychać na dwa etapy. Oni nie są jeszcze małżeństwem, a dziewczyna
            poszła do pracy po skończeniu studiów - naturalna kolej rzeczy.
            Nie zmienia to oczywiście faktu, że mają problemy i trzeba je rozwiązać i że
            prawda zazwyczaj leży po środku, ale perspektywa jakby inna, prawda?
    • wolverine69 Re: Prośba o informacje - życie z osobą chorą na 20.02.09, 12:57
      -------
      Zona byla zawsze, wszystko robila, czekala na meza, spelniala jego zachcianki a
      on czasami pokazywal rozki.
      Dojrzala, znalazla prace, ktora dala jej zadowolenie i nie ma juz sily ciagnac
      drugiego etatu - zdrowej kobiecie tez trudno pracowac na 2 etaty.
      Maz nie moze sie z tym pogodzic, przeciez tak bylo dobrze.

      ----------------------

      Tu nie chodzi o mnie. To ze bylem nerwowy niczego nie zmienia. Wyrazilem sie
      niejasno. Nigdy nie mielismy klopotow, nigdy sie nie klocilismy, bylismy bardzo
      szczesliwi. Nigdy nie spelniala moich zachcianek, to ja zawsze spelnialem jej
      zachcianki, robilem niespodzianki, obsypywałem kwiatami i upominkami.

      I nadal zreszta bez okazji przynosze jej kwiaty czy jakis drobny upominek.
      Wyciągne czasem na spacer, na weekendy często planuję jakieś niespodziankowe
      wyjazdy w nieznane, za ktorymi przepada.

      Wiec tu absolutnie nie chodzi o mnie.

      Moze nie jestem romantyczny jak Hugh Grant, ale niczym nie zasluzylem na takie
      traktowanie.

      Ostatnie dni jestem w takim psychicznym dołku, że za wszelką cenę jej unikam, bo
      dłużej nie wytrzymam.

      Z innej beczki:
      miała robione tylko TSH = 0.652
      • mara_30 Re: Prośba o informacje - życie z osobą chorą na 20.02.09, 13:30
        > Z innej beczki:
        > miała robione tylko TSH = 0.652

        To jak najszybciej zaciągnij ją na badania, musi zrobić koniecznie ft3 i ft4,
        tylko te badania pokażą czy poziom hormonów tarczycy jest prawidłowy (a
        podejrzewam że nie jest). Tsh nie jest hormonem tarczycy i jako samodzielne
        badanie absolutnie nie pozwala na pełne zdiagnozowanie co się dzieje z tarczycą.
        Zresztą, podejrzewam, że skoro jesteś tutaj na forum i martwisz się o swoją
        dziewczynę, to pewnie już to wiesz, więc wytłumacz jej wszystko to co tutaj
        przeczytałeś.
        I jeszcze jedno - musisz pamiętać, że często, a szczególnie w przypadku osób
        chorych na hashimoto, to że wyniki mieszczą się w granicach normy, nie zawsze
        oznacza, że są dobre.
      • bubster Re: Prośba o informacje - życie z osobą chorą na 20.02.09, 16:14
        "teoretycznie" wyniki nie sa złe, ale tak na prawde to możesz je do
        kosza wyrzucić
        przy osobie chorej na Hashimoto badanie TSH nic nie daje

        każ jej zbadać ft3 i ft4
    • wolverine69 Re: Prośba o informacje - życie z osobą chorą na 20.02.09, 14:57
      ok

      czy oprocz TSH, ft3, ft4 warto jeszcze o czymś pamiętać?
      • mara_30 Re: Prośba o informacje - życie z osobą chorą na 20.02.09, 15:08
        > czy oprocz TSH, ft3, ft4 warto jeszcze o czymś pamiętać?

        Skoro zostało zdiagnozowane hashimoto, to domyślam się,że kiedyś miała robione
        usg i przeciwciała? jeśli tak, to zróbcie tsh, ft3 i ft4 i wklej wyniki na forum
        - jest tu sporo osób, które pomogą Wam je zinterpetować i ewentualnie doradzą co
        dalej. Chociaż oczywiście wizyta z wynikami u dobrego lekarza będzie niezbędna.
        Powodzenia smile
      • aniutka99 Re: Prośba o informacje - życie z osobą chorą na 20.02.09, 15:10
        kontrolne badanie usg tarczycy co jakiś czas.
      • kiwi.pl Re: Prośba o informacje - życie z osobą chorą na 20.02.09, 16:15
        Może ma kiepską morfologię i dlatego jest taka słaba. Trzeba zbadac
        też poziom ferrytyny, bo wynik TSH raczej nie wskazuje na jakąś wielką
        niedoczynność a objawy sa bardzo podobne.
        • kiwi.pl Re: Prośba o informacje - życie z osobą chorą na 20.02.09, 16:22
          >>>było nam cudownie, mimo tego że ja byłem furiatem, ona zawsze
          działała na mnie kojąco,<<<<
          Jeżeli Ty byłeś furiatem a mimo to nie kłóciliście się, tzn ,że ona
          wszystkie emocje tłamsiła w sobie nie okazując ich na zewnątrz i moze
          jej organizm nie wytrzymał tych obciążeń i teraz odreagowuje ten
          nadmierny stres. A choroby z autoagrsji niewiadomo skąd sie biorą ....
          a moze właśnie biorą sie z ogromnego, długotrwalego stresu?
          • kiwi.pl Re: Prośba o informacje - życie z osobą chorą na 20.02.09, 16:30
            Przeczytałam jeszcze raz Twojego posta i.... tak sobie tylko pozwole
            O/T wtrącić.... brakuje mi tu (po czterech latach wspólnego życia!!!)
            infomacji o Twoich oswiadczynach .... może wystarczy żebyscie wzięli
            ślub wink Rozmawiacie o przyszlości?
      • bubster Re: Prośba o informacje - życie z osobą chorą na 20.02.09, 16:16
        może jeszcze USG

        kontrolnie progesteron i usg wewnątrzpochwowe bo wraz z
        Hashi "lubią" występowac dodatkowe dolegliwości, ale to nie jest
        regułą i badanie nie jest tak konieczne jak ft3 i ft4
    • wolverine69 Re: Prośba o informacje - życie z osobą chorą na 20.02.09, 20:08
      >>>>>>jeżeli Ty byłeś furiatem a mimo to nie kłóciliście się, tzn ,że ona
      wszystkie emocje tłamsiła w sobie nie okazując ich na zewnątrz i moze
      jej organizm nie wytrzymał tych obciążeń i teraz odreagowuje ten
      nadmierny stres. A choroby z autoagrsji niewiadomo skąd sie biorą ....
      a moze właśnie biorą sie z ogromnego, długotrwalego stresu? <<<<

      nie, to nie o to chodzi, źle się wyraziłem pisząc furiat, i to nieporozumienie.
      Chodzilo mi o to, ze na poczatku to ja bardziej emocjonalnie reagowałem, ale
      nigdy głosu na nią nie podniosłenm.
      Napisałem to dlatego, żeby zobrazować to, że jak kiedyś złapałem gumę w aucie to
      ja się denerwowałem, a ona mnie uspokajała.

      Teraz jak tydzień temu bylismy w ramach niespodzianki w górach i nie moglem
      podjechac pod gore, bo byl snieg i musialem sie zatrzymać żeby założyć łańcuchy
      (15 min) to zbluzgała mnie od góry do dołu...
      ... bo nie pomyslalem wczesniej zeby kupic opony zimowe.

      W sobote bedzie miala pobraną krew. Zawiozę do labo i poproszę:

      TSH,
      ft3
      ft4
      poziom ferrytyny
      progesteron

      czy jeszcze coś zaznaczyć?
      • aleksandra_01 Re: Prośba o informacje - życie z osobą chorą na 20.02.09, 20:48
        Witaj

        skoro już tak kompleksowo podchodzisz do sprawy to zrób jeszcze
        Witaminę B12

        myślę że po tych wszystkich wynikach będzie wiadomo co i jak.
        do tego czasu nie ma sensu spekulować. Myślę że nie obwiniaj się
        o to co dzieje się między wami, do swojej dziewczyny też nie miej
        pretensji bo ona po prostu może nie zdawać sobie sprawy z tego jaka
        jest, jak się zachowuje. Nawet jeśli byś próbował jej o tym powiedzieć,
        to jej nie przekonasz. Mi się wydawało że czuje się
        dobrze do póki /po lekach/ nie odkryłam że było ze mną źle
        i że teraz dopiero jest ok, chyba.

        aa pewnie wiesz ale nie zaszkodzi dopisać, że badanie się robi
        przed wzięciem leków.
        zwróć też uwagę w laboratorium że ma być "ft3 i ft4" a nie "t3 i t4"
        czyli mają być wolne frakcje hormonów.

        a.
      • bubster Re: Prośba o informacje - życie z osobą chorą na 23.02.09, 14:43
        Przy badaniach progesternu zapisz dzień cyklu miesięcznego bo to
        ważne.
    • wolverine69 Re: Prośba o informacje - życie z osobą chorą na 21.02.09, 13:06
      no to jednak historia bedzie krótsza niż mi się wydawało...

      wczoraj bylem u psychologa, wniosek jest taki, ze mimo moich usilnych staran,
      sytuacja sie nie poprawia...

      wczoraj w nocy po powrocie kolejna szczera rozmowa...

      wniosek jest taki, ze mimo, tego ze staje na rzęsach, nie potrafię obudzić w
      niej uczucia, które nas tak długo łączyło...

      nie potrafię obudzić w niej porządania - dlatego unika seksu jak może

      nie potrafię obudzić w niej miłości - dlatego wiecznie skarży się na brak
      czułości - niezależnie od tego, czy cały dzień mnie nie widzi, czy cały dzień
      nie puszczam jej za rękę

      nie potrafię obudzić w niej żadnego głębszego uczucia, niezaleznie od tego co
      robię, dlatego jest źle, nawet jak sie staram...

      po prostu mimo tego, co robię, nie powoduje to u niej żadnej reakcji...

      totalna obojętność...

      cóż... z trudem się to pisze, ale wczoraj właśnie skończył się pewien etap
      mojego życia.
      Nie zmuszę nikogo do miłości.

      Dwa lata upojenia szczęsciem i dwa lata walki, która wczoraj skończyła się moją
      totalną klęską...

      PS. Zleciłem badania, niedlugo bede mial wyniki, wkleję je tu i poprosze o
      poradę. Potem wyślę jej same wnioski mailem.

      Jesli ja nie jestem w stanie dać jej szczęścia - poprosiłem, żeby poszukała go
      gdzie indziej. Przez dwa lata byłem najszczęsliwszym człowiekiem na ziemi, i
      nikt inny nie wie lepiej, ze zycie jest krotkie i warto szukać swojej miłości...
      to chyba najlepsze co moze nam sie w zyciu przytrafić...

      kiedyś miłość dawała jej siłę, żeby kochać się ze mną o 4 rano,

      obecnie miłość nie daje jej nawet tyle siły, żeby po sobie posprzątać...
      • znowuniedziela Re: Prośba o informacje - życie z osobą chorą na 21.02.09, 14:14
        cóz, ja Ci tyle napiszę, że czasem-gdy się choruje, ma się na
        wszystko nikły wpływ....
        Pogadałbyś sobie z moim mężem, był czas, całkiem długi-gdy po
        powrocie z pracy-(tylko 4 h)-nie byłam w stanie ruszyc sie z
        krzesła, czytac, pobawic sie z dziekciem, wyjsc, umyc zębów, potem -
        po bardzo długich depresjach, męczarniach u lekarzy odkryłam-też
        dizeki Temy Forum smile , co mi jest. Po długim czasie, juz z
        Euthyroxikiem-polepszyło się, a teraz znowu mam depresje, zanik
        libido, kompletne mętliki w głowie na mnostwo spraw nie potrafie
        odpowiedizec mimo ze -zdaje się, sa takie błahe i proste ...
        Kobiety mają duzo ciężej-chorując-musza jeszcze udowadniac
        mężczyznom, ze są zdrowe-to jest właśnie chore ....
        ja mam zrozumienie męża, staram się, ale wiem, ze i on czasem nie
        moze wytrzymac ...Ale staramy sie. Najłatwiej jest odejsc. Skąd
        wiesz, ze ona np nie popełni samobójstwa,bo nie będzi ekoło niej
        nikogo ?? Bo sobie ze sobą nie poradzi ?/ Pomyślałes jak ona się
        czuje ze sobą ?? Tobie było trudno-to rozumiem, zel jej jak jest z
        nia sama ??
        Może stac sie wszystko-wierz mi, to jest determinacja i załamanie na
        granicy urojen ....

        Gdy zdobęde wyniki -wkleje oczywiscie Tess wink)
        • replica1 Re: Prośba o informacje - życie z osobą chorą na 21.02.09, 15:44
          Znamy relację tylko jednej strony, więc trudno o obiektywną ocenę sytuacji. Z
          tego co napisał wolvarine, przez długi czas starał się rozmawiać i naprawiać ten
          związek. Każdy ma jakąś granicę wytrzymałości, po przekroczeniu której trzeba
          wreszcie pomyśleć o sobie i swoim zdrowiu psychicznym. Straszenie samobójstwem
          to szantaż emocjonalny, który nie może być podstawą uczciwego i partnerskigo
          związku dwojga dorosłych ludzi. Jeżeli im zależy na sobie, to powinni się
          wspierać i okazywać uczucia także wtedy, kiedy jest ciężko i są problemy. Tutaj
          tego brakuje i to nie rokuje najlepiej na przyszłość. Poza tym skąd pewność, że
          wszystkie problemy są spowodowane przez Hashi, na razie nie znamy żadnych
          wyników badań. Oczywiście życzę obojgu jak najlepiej. Pozdrawiam.
          • znowuniedziela Re: Prośba o informacje - życie z osobą chorą na 21.02.09, 19:19
            ja nie strasze samobojstwem, tylko moiwe, ze moze dosc do
            wszystkiego, jesli partnerka wolver jest zdeterminowana i
            zdepresjonowana i nie ma leków .
    • wolverine69 Re: Prośba o informacje - życie z osobą chorą na 21.02.09, 21:13
      tu nie chodzi o mnie...

      ona nie jest ze mna szczesliwa i obwinia o to mnie, ze nie potrafie jej dac
      szczescia, bo sie zmienilem...

      ona nie jest szczesliwa, wiec nie moze dac szczescia mi...

      a ja po 2 latach walki juz tez nie mam tyle zapału co na początku...

      ja Was zapewniam, ze dałbym się za nią pokroić... oddałbym za nią życie...
      chcialem założyc z nią rodzine...

      ale to ona mnie odtrąca.
      • tashunko Re: Prośba o informacje - życie z osobą chorą na 21.02.09, 22:01
        Czasami człowiek odtrąca, bo tak się zagubił i tak obwinia o
        wszystko siebie, że nie chce być ciężarem dla bliskich, tych których
        kocha. Czasem pokazuje coś wręcz przeciwnego niejako świadomie
        zniechęcając do siebie.Nie mówię, że tak jest z Twoją dziewczyną,
        ale jest i taka możliwość.

        Ciekawa jestem tych wyników - może one coś wyraźniejszego pokażą -
        bo tutaj akurat spekulacje jak już napisano nie mają najmniejszego
        sensu.
        Rozumiem, że przestajesz, że oboje przestajecie nad tym wszystkim
        panować, ale biorąc pod uwagę to, co napisałeś w ostatnim poście
        może jeszcze się nie usuwaj tak całkiem na bok.

        Jeśli to faktycznie Hashimoto to nie podsyłaj jej samych wyników i
        wniosków. Poproś - tak właśnie - poproś (jeśli uznasz, że będzie
        łatwiej to można i mailem), aby poczytała to forum, albo w ogóle
        cokolwiek na temat choroby (najlepiej wyszukaj jej konkretne rzeczy,
        bo sama może nie mieć siły i ochoty szukać). Daj jej czas na
        poznanie i zaakceptowanie "wroga", a może wtedy, wiedząc, że ma
        Twoje wsparcie nie tylko w dobrych, ale i w złych chwilach (choćby z
        daleka) wykrzesa w sobie siły na walkę z chorobą i zmiany w Waszych
        stosunkach.

        Jeśli to nie Hashimoto - to nie będe nic radzić, bo to Wasze i tylko
        Wasze życie, a my nie jesteśmy upoważnieni, aby włazić w nie z
        butami.
        • elamiszcz Re: Prośba o informacje - życie z osobą chorą na 21.02.09, 22:39
          Czytam i czytam, i oczom nie wierzęwink To możliwe, żeby mieć tylko
          takie problemy?wink Kochani życie jest piękne i nie wiem po co tak
          wszystko analizować i komplikować smile Byle do wiosny wink
          Pozdrawiam Ela smile
    • aaapsik2 Re: Prośba o informacje - życie z osobą chorą na 22.02.09, 01:19
      hashi-tess napisała:

      > wolverine69 napisał:
      >
      >
      > >
      > > ja Was zapewniam, ze dałbym się za nią pokroić... oddałbym za nią życie..
      > .
      > > chcialem założyc z nią rodzine...
      > >
      > > ale to ona mnie odtrąca.
      >
      >
      >
      > ja Cię mogę zapewnić, że zaśmiecasz forum.
      > Swoje rozważania n/t swojej towarzyszki
      > życia przenieś na bardziej odpowiednie
      > miejsce.
      > Jutro wątek skasuję co jest zgodne
      > z regulaminem.
      > Dyskusji n/t kasowania wątku
      > nie pozwolę prowadzić.
      >
      >
      > Tess

      Wybacz Tess,
      ja tu nówka i w sumie to nie mam prawa do zabierania głosu....
      nie prowadzę dyskusji n/t kasowania wątku i regulaminu...!!!

      może chłopak za bardzo się "wywnętrzył""trochę pojechał w swoich zwierzeniach"
      i jakieś tam swoje osobiste problemy przelał na forum,ale uważam że dyskusja w
      temacie partnerów jest jak najbardziej ok
      mój mąż z tego wątku wiele wyniósł .......
      warto pamiętać że osoby żyjące (a partnerzy są w najbliższych relacjach ) mogą
      mieć zwyczajnie"przechlapane"
      ja wiem że to forum nie o tym jest,ale takie info dla rodzin szukających pomocy
      może być bardzo ważne...
      przepraszam nie chcę się wtrącać
      ale dla mojej rodziny ten wątek był dość ważny i smutno mi się zrobiło jak
      przeczytałam że chcesz go kasować
      • hashi-tess Re: Prośba o informacje - życie z osobą chorą na 22.02.09, 08:21
        aaapsik2 napisała:

        > hashi-tess napisała:
        >
        > > wolverine69 napisał:
        > >
        > >
        > > >
        > > > ja Was zapewniam, ze dałbym się za nią pokroić... oddałbym za nią ż
        > ycie..
        > > .
        > > > chcialem założyc z nią rodzine...
        > > >
        > > > ale to ona mnie odtrąca.
        > >
        > >
        > >
        > > ja Cię mogę zapewnić, że zaśmiecasz forum.
        > > Swoje rozważania n/t swojej towarzyszki
        > > życia przenieś na bardziej odpowiednie
        > > miejsce.
        > > Jutro wątek skasuję co jest zgodne
        > > z regulaminem.
        > > Dyskusji n/t kasowania wątku
        > > nie pozwolę prowadzić.
        > >
        > >
        > > Tess
        >
        > Wybacz Tess,
        > ja tu nówka i w sumie to nie mam prawa do zabierania głosu....



        Proszę tak nie mów.
        nówka nie nówka ma prawo zabierać głos.



        > przepraszam nie chcę się wtrącać
        > ale dla mojej rodziny ten wątek był dość ważny


        ok, przekonałaś mnie;
        wątek zostaje.

        • aaapsik2 Re: Prośba o informacje - życie z osobą chorą na 23.02.09, 00:47
          hashi-tess napisała:

          >
          > ok, przekonałaś mnie;
          > wątek zostaje.
          >

          dziękismile
          u mnie w domu ten wątek był początkiem bardzo konstruktywnych rozmów,dlatego tak
          napisałam,
          myślę że warto by nasze rodziny też miały jakąś "grupę wsparcia" wink
    • wolverine69 Re: Prośba o informacje - życie z osobą chorą na 22.02.09, 01:46
      przepraszam jesli zlamalem regulamin

      pokasuj prosze tylko wypowiedzi, ktore go lamia...

      cala reszta watku jest pelna wartosciowych informacji...

      ps. za kilka godzin bedzie miala pobierana krew do badania.
      • hashi-tess Re: Prośba o informacje - życie z osobą chorą na 22.02.09, 08:22
        wolverine69 napisał:


        >
        > ps. za kilka godzin bedzie miala pobierana krew do badania.



        Dzisiaj?
        w niedzielę?

        A starsze wyniki też są ważne.

        Pzdr
        Tess
        • wolverine69 Re: Prośba o informacje - życie z osobą chorą na 23.02.09, 08:18
          Witam,

          no niestety, narzeczona podjęła decyzję o rozstaniu...
          twierdzi ze nie ma to nic wspolnego z choroba, uwaza ze wyniki ma dobre, bo tsh
          ma w normie...

          odmowila pobrania krwi w niedziele, stwierdzila, ze nie ma takiej potrzeby,
          mimo, iz to ja chcialem zrobic te badania...

          a jesli ma depresje i nic jej nie cieszy, to nie jest to zwiazane z choroba,
          tylko ze mna...
          • e_luska2 Re: Prośba o informacje - życie z osobą chorą na 23.02.09, 10:30
            no cóż... żal mi Ciebie, bo widać, że się starałeś.
            Jak czytałam Twoje wypowiedzi to tak jakbym czytała trochę o sobie,
            też totalnie nic mi się nie chce, po pracy nie mam ochoty nawet
            bawić się z dzieckiem. O seksie nie wspomnę, nie wiem czemu ale
            unikam jak ognia. Teraz dopiero zrozumiałam co czuje mój mąż.
            Koniecznie muszę zrobić ft3 i ft4, lekarze niestety kieruja
            wyłacznie na TSH.
          • eremka Re: Prośba o informacje - życie z osobą chorą na 23.02.09, 17:01
            jestes lekarzem?

            -------
    • wolverine69 Re: Prośba o informacje - życie z osobą chorą na 23.02.09, 11:17
      jak w takim razie sobie z tym poradzić?

      jak sprawić żeby seks znowu był fascynujący?
      probowałem już chyba wszystkiego... juz tylko przebieranek w lateks brakuje z
      mojej strony big_grin

      dlaczego zabawa z dzieckiem nie sprawia Ci przyjemnosci?
      mam naprawde zbyt wąski łeb zeby to zrozumieć...
    • wolverine69 Re: Prośba o informacje - życie z osobą chorą na 23.02.09, 11:24
      mam jeszcze kilka pytań...

      czy osoby z hashi są świadome tego, co się dzieje?
      czy one wiedzą to? czy zdają sobie z tego sprawę?

      czy jeśli są nadwyraz apatyczne i spokojne?
      czy wiedzą że coś z nimi nie tak? czy odbierają to jako zwyczajne zmęczenie?

      czy jeśli są wybuchowe i zdenerwowane?
      czy zdają sobie sprawę z tego że to nie świat coś zrobił, tylko one to inaczej
      postrzegaja?

      czy jesli wiecznie nie maja ochoty na seks?
      czy zdaja sobie z tego sprawę, że partnet może na rzęsach stawać?
      czy po prostu wierzą w to, ze to cos z nim nie tak jest...
      • sylwkasz Re: Prośba o informacje - życie z osobą chorą na 23.02.09, 12:43
        Od razu zaznaczam, ze jestem nowa i wiedze na temat choroby mam wciaz
        malusienka, ale...

        Twoje pytania sa z kosmosu troche - przeciez ta choroba to nie choroba
        psychiczna !!!! Oczywiscie, ze kazdy ma swiadomosc co sie z nim dzieje, no chyba
        ze poza hashi ma dodatkowo schozofrenie lub jakies inne paskudztwo. Ale bez
        przesady !!!

        A kazdy odczuwa na swoj sposob, zdrowy czlowiek tez miewa lepsze i gorsze dni.
        Ja jestem mega ospala i nic mi sie nei chce, ale na seks na przyklad mam ochote,
        wlasciwie to moja jedyna forma aktywnosci :}} Moze to dlatego, ze zwiazek jest
        dosyc nowy i jeszcze nie popadlam w rutyne.. Ale to temat na zupelnie inne forum
        i inne rozwazania !

        Ja nie zrzucam wszystkiego na hashi, chociaz wiem ze takie sa tutaj tendencje.
        Uwazam, ze poza choroba kazdy ma swoja osobowosc - sa flegmatycy i osoby z ADHD,
        sa osoby ktore maja problem z ukladem pokarmowym na skutek zupelnie innych
        dolegliwosci oraz takie, ktorych problemy sa tylko i wylacznie spowodowane
        hashi. Grunt to troche obiektywizmu i spojrzenia na siebie z boku, ale bez
        paranoi i przesady.

        Ale jedno jest pewne: hashi to nie choroba psychiczna, chociaz pewne problemy
        NATURY psychicznej moga podczas jej trwania wystepowac. Tu kazdy ma swiadomosc
        siebie i tego co sie z nim dzieje !!!
        • aaapsik2 Re: Prośba o informacje - życie z osobą chorą na 23.02.09, 14:30
          no niekoniecznie..
          ja z zadowolonej z życia kobiety,pełnej energii -choć lenistwo nie jest mi obce
          wink w ciągu pół roku zrobiłam się wybuchowym flegmatykiem-fajne połączenie wink
          zwalałam na wszystko:
          na dzieci
          na męża
          na pogodę
          na fazy cyklu
          ale nie widziałam w tym nic złego-zawsze było jakieś wytłumaczenie
          dopiero jak straaasznie przytyłam zaczęłam się nad tym wszystkim zastanawiać
          robić badania
          tu dowiedziałam się dlaczego tak się dzieje

          co do braku radości z zabawy z dzieckiem..
          odpowiem od siebie-w tej chwili mało co mnie cieszy,a zabawa zwyczajnie męczy
          ponad siły.
          • milaemalka Re: Prośba o informacje - życie z osobą chorą na 24.02.09, 16:45
            Sylkwasz nic nie jest oczywiste.Zupełnie nie zdawałam sobie sprawy że to ja
            jestem winna.Raczej czułam sie żle traktowana przez innych.A gdy już wybuchałam
            to nie mogłam tego opanowac.Słowa same płyneły A samopoczucie było
            takie,ze budząc się byłam zrożpaczona że mam przed sobą kolejny dzień,który
            muszę jakoś przetrwać .Wszystko było ponad siły
    • wolverine69 Re: Prośba o informacje - życie z osobą chorą na 25.02.09, 09:49
      rozstaliśmy się np. z powodu takich sytuacji jak opisana ponizej, których były
      dziesiątki...

      umowa była taka, że narzeczona opłaca rachunki. Temat należał do niej.
      Wczorajsza rozmowa:

      - płacone było za Grudzień i Styczeń > > za Luty nie bo nie te konto sie zmieniło...

      i ja PYTAM?!? bo już głupi jestem...
      czy to ma cokolwiek wspolngo z chorobą hashi? jak mam to rozumiec?

      wiesz, ze musimy zaplacic, zmienilo sie konto, i tyle...

      dla części osob oznacza to, ze musza zadzwonic na jeden z 3 numerow wywieszonych
      na klatce albo wyslac mail ktory jest podany na klatce i zapytac o nowy numer
      konta, ktory i tak przez pewien czas wisial na klatce i wyslac pieniadze ktore
      mamy placic na poczatku miesiaca.

      dla drugiej czesci osob oznacza to tyle, ze sprawa jest nieprzecietnie
      skomplikowana i nalezy przestac placic...

      jest koniec miesiaca, i nadal nie jest zaplacone... dlaczego? bo konto sie
      zmienilo...

      to znaczy ze gdyby wszystko bylo ok, to kiedy wplacilibysmy kase? w marcu? w
      maju? w grudniu za caly rok? czy jakby ktos ze wspolnoty pismo z zadluzeniem
      wyslal?


      to jest dla mnie nie do ogarnięcia...
      może faktycznie jak zwalam wszystko na hashi, a nigdy nie powinienem był...
      • mara_30 Re: Prośba o informacje - życie z osobą chorą na 25.02.09, 10:40
        > dla drugiej czesci osob oznacza to tyle, ze sprawa jest nieprzecietnie
        > skomplikowana i nalezy przestac placic...

        Widzisz, a ja to rozumiem. Czasami takie rzeczy wydają się nadludzkim wysiłkiem.
        U mnie w najgorszym okresie nie raz leżały i czekały na stole niezapłacone
        rachunki, bo nie byłam w stanie zmusić się do tego, żeby komputer otworzyć.
        Nieodebrane czasem nawet, bo nie miałam siły iść na pocztę. Już nie mówię o
        zanikach pamięci sad
        Tyle, że ja jestem sama i nikt za mnie nic nie zrobi, więc kończyło się często,
        że dosłownie łzy mi leciały ze zmęczenia zmuszając się do różnych rzeczy...

        Wiem, że jak jesteś zdrowy to zrozumieć się tego nie da, ale przynajmniej wiedz,
        że to jest możliwe i Twoja dziewczyna nie jest jedyną osobą z takimi problemami.
        Tyle, że powinna się leczyć.
        • wolverine69 Re: Prośba o informacje - życie z osobą chorą na 25.02.09, 15:18
          no niestety,

          do momentu odejścia upierała się, że jest całkowicie zdrowa...

          a cała reszta to moje wymysły, że probuje ją o coś obwiniać, a ona jest czysta
          jak łza...
          • aleksandra_01 Re: Prośba o informacje - życie z osobą chorą na 25.02.09, 16:19
            czemu więc nie powiesz jej

            skoro to nie wina choroby to mi to udowodnij, obiektywnym badaniem lab.

            osobiście szkoda mi tej dziewczyny, bo nie musi tak być,
            jej stan się nie będzie poprawiał skoro bada co pół roku tsh.
            kiedyś sama to odkryje tylko szkoda tych lat które się
            traci w niedoczynności.

            możesz spróbować zaciągnąć ją do jakiegoś dobrego lekarza
            który jej nakaże zrobić ft3 i ft4. lub podsyłać jakieś
            artykuły na temat, żeby się zapoznała.

            a.
            • optymistyczka Re: Prośba o informacje - życie z osobą chorą na 25.02.09, 16:30
              Wydaje mi się,że przesadzacie.Najlepiej zwalić wszystko na chorobę.Jak ktoś to
              przeczyta,to pomyśli,że ludzie z hashimoto są psychicznie chorzy.Niektórzy
              ludzie tacy są,że nie można z nimi żyć,bo nie nadają się do życia rodzinnego,ale
              to nie jest winna choroby.Też choruję na tą chorobę i jak to czytam,to mi ręce
              opadają.
              • znowuniedziela Re: Prośba o informacje - życie z osobą chorą na 26.02.09, 21:18
                >>
                dla drugiej czesci osob oznacza to tyle, ze sprawa jest
                nieprzecietnie
                skomplikowana i nalezy przestac placic...
                >>
                ja trez to rozumiem -mialam czesem takie chwile-obranie ziemniakow-
                klopot-nie robie tego, nie moge, isc po dziecko do skzoly-nadludzki
                wysilek, wlaczenie kompa-tez ;/
                na szczescie to mi minelo wink
          • azi66 Re: Prośba o informacje - życie z osobą chorą na 04.03.09, 15:35
            Już po problemie ... odeszła !
            Radzę Ci się pozbierać bo przecież facet jesteś i rozglądnąć się za
            nową kobietą bo masz wiele do zaoferowania i chcesz mieć rodzinę. A
            w takim fatalnym stanie to tylko sam możesz sobie krzywdę zrobić.
            To głowa do góry, nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, było
            minęło !
            Jak tak myślę to zawsze pozbieram się w sekundę!
            Zresztą z tym Hashi to dziwna sprawa mnie się wydaje, że dużo od
            psychiki zależy ja nie mam siły fizycznej żeby coś zrobić ale
            psychika podpowiada mi że nie mogę usiąść i nic nie robić. Efekt
            jest taki że przy długoposiadanym Hashimoto moja rodzina prosi mnie
            żebym przestała sprzątać, prać ale jak już usiądę to nie mam siły na
            nic ale to jest o 23 lub 1 w nocy ...
            Uszy do góry ! Jest dużo fajnych Hashimotek !
            azi66
            • balaganiara0 Re: Prośba o informacje - życie z osobą chorą na 29.06.09, 15:57
              azi66 napisała:

              > Już po problemie ... odeszła !
              > Radzę Ci się pozbierać bo przecież facet jesteś i rozglądnąć się za
              > nową kobietą bo masz wiele do zaoferowania i chcesz mieć rodzinę. A
              > w takim fatalnym stanie to tylko sam możesz sobie krzywdę zrobić.
              > To głowa do góry, nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, było
              > minęło !
              > Jak tak myślę to zawsze pozbieram się w sekundę!
              > Zresztą z tym Hashi to dziwna sprawa mnie się wydaje, że dużo od
              > psychiki zależy ja nie mam siły fizycznej żeby coś zrobić ale
              > psychika podpowiada mi że nie mogę usiąść i nic nie robić. Efekt
              > jest taki że przy długoposiadanym Hashimoto moja rodzina prosi mnie
              > żebym przestała sprzątać, prać ale jak już usiądę to nie mam siły na
              > nic ale to jest o 23 lub 1 w nocy ...
              > Uszy do góry ! Jest dużo fajnych Hashimotek !
              Mam jedno pytanie do Azi, piszesz, że długo wiesz o swojej chorobie, czy równie
              długo ją leczysz? Pytam, bo zaczynam podejrzewać, że ją mam, wcześniej nie
              wiedziałam, że coś takiego istnieje, te forum pozwoliło mi na poznanie możliwej
              przyczyny mojego zachowania i chcę wiedzieć, czy dobre zdiagnozowanie, a później
              leczenie, pozwoli mi na normalne funkcjonowanie. Mam podobne problemy, ale ze
              strony mojej leży przyczyna.
              • neumax szkoda 30.06.09, 00:25
                Szkoda,bo bardzo ciekawy watek.
                jak dalej potoczyly sie losy volvera?
                Szkoda, ze przestal pisac.
                Mysle, ze probowal zwalic wine na ta chorobe, bo nie mogl sie pogodzic z utrata
                tego szczescia, ktore zazanal ze swoja partnerka.
                I nie dziwie ci sie volverze, zazdroszcze tylko tej twojej dziewczynie, ze ma
                takiego cudownego chlopaka.Mnie tylko zastanawia, ze oni ja z tej pracy nie
                wyrzuca.Czyzby byla tam zupelnie inna niz w domu? Jesli tak to znaczy , ze to
                nie choroba hashi tylko ona ma problem z soba w zwiazku z toba...nie rozumiem
                jej i ja...

                Wiecie co? Ja mam hashi od 15 lat i jestem w szoku jak czytam to forum na ktorym
                jestem nowa.

                Nigdy nie przejmowalam sie moja choroba, biore leki, ktore mam dobrze
                ustawione,jestem notorycznie zmeczona i zmuaszam sie aby zajmowac sie trojka
                moich dzieci czy do obierania ziemniakow itp.Znam tokiedy popracy jestem
                sztywna ale mam dzieci i obowiazki i nie wolno jest mis sie nad soba zbytnio
                rozczulac a czasami jak mnie przygnie to klade sie i spie ze 2 godz.dzieci ma
                dobre i rozumieja, ze nie zawsze jestem w topkondycji.
                Mieszkam w Niemczech i praktycznie jestem Niemka,ktora do wszystkiego podchodzi
                pragmatycznie.
                Nie wsluchuje sie w moj organizm, jestem nerwowa ale wiekszosc dnia bardzo
                serdeczna, uprzejma.Wszelkie ekspedientki, urzednicy maja ze mna ubaw, bo cos
                powiem co ich rozweseli albo uratuje ich smutny dzien. Robie to pomimo tego, ze
                wcale mi do smiechu,ale zmuszam sie,bo to nie ich wina...
                Jestem jednoczesnie zamnknieta w sobie ale nie widac tego na zewnatrz bo
                skretnie to ukrywam.Moj maz rodowity niemiec jednak mowi czasem o mnie i to na
                powaznie, ze jestem "okropna" i mowi to po polsku!! To mnie boli, widac on mnie
                inaczej widzi niz ja siebie. W pracy nie lubie jak sie mi przeszkadza, zajmuje
                sie analiza badan w laboratorium i musze byc bardzo skupiona a ostatnio
                zauwazam, ze mam z tym problemy i robie sie wtedy agresywna.

                Lekarze w Niemczech badaja wszystko co jest zwiazane z hashi,natomiast nie robia
                z tego nic szczegolnego, nie sieja paniki,nie zwalaja niczego na ta chorobe i
                dlatego bylam zdziwiona, gdy na tym forum znalazlam pytanie jak zyc z osoba
                chora na hashi, to tak jakby chodzilo o jakas ciezka chorobe, dajaca sie w kosc
                kazdemu, kto ma z nia kontakt np.epilepsia.
                Moja mama ma to rownierz, zyje w Pl i wszystko zwala na ta chorobe.
                Mysle, ze to bardzo wygodne,bo lenistwo trzeba tepic a nie szukac wytlumaczenia.
                Ja pracuje zawodowo, dokanczam budowy mojego domu, musze sie troszcyc o wiele
                spraw papierkowych i wykonawczych, czyli telefony, banki, rachunki,pertraktacje
                na ktore nie mam sily i mam problemy z koncentracja ale wymagam od siebie wiele,
                bo jestem perfekcjonistka,choroba mi w tym nie przeszkadza a mam do hashimoto
                jescze chorobe von Willebranda.
                Smieszy mnie troche notoryczne porownywanie wynikow ft3 i 4 i THS, to sa tylko
                wyniki, cyfry a leakrze w PL maja zdaje sie ograniczona wiedzei nie kazdy
                prywatny to od razu dobry.Proponuje sie pogodzic, brac tabletki i nie
                przejmowac.Gorzej jak sie zrobi silna anemia...
Pełna wersja