Dodaj do ulubionych

zastrzyki/ kroplówka z żelaza

28.04.09, 19:14
Czy ktoś z Was ma jakieś doświadczenie? niewiele udało mi się znaleźć na
forum, widzę, ze większość z Was bierze tabletki, ale coś mi się wydaje, że
ktoś wspominał o kroplówce - za chiny nie pamiętam kto...

Jestem po 3 opakowaniach Hemoferu (dawka i postać żelaza taka jak w
Sorbiferze). Moja wyjściowa ferrytyna to 2,8 (norma 10-160), pierwszy miesiąc
jedna tabletka Hemoferu co 2gi dzień, ferrytyna wzrosła do 6,5 (norma 15-250),
kolejny miesiąc 2 tabletki dziennie - ferrytyna 11,9 (norma 15-250).
Hemoglobina cały czas troszkę powyżej dolnej granicy normy, czerwone krwinki
3,7 (norma 4,0-5,0) prawie się nie zmieniają. Hematokryt ostatnio spadł prawie
do granicy normy.

Jestem z lekka załamana, bo żołądek mój ciężko znosi tą kurację, a w takim
tempie to jeszcze z 2 lata mi zejdzie dochodzenie do przyzwoitego poziomu sad

Z drugiej strony troszkę mam obawy przed zastrzykami...
Powiedzcie, mieliście jakieś problemy, komplikacje, powikłania? jak to
wygląda? bo wyczytałam, że dożylnie podaje się żelazo tylko w szpitalu właśnie
ze względu na możliwość jakichś komplikacji...
No i wreszcie - jak przekonać do tego lekarza? do endo nieprędko się dostanę,
a podejrzewam że konieczna jest recepta? czy rodzinny może wypisać
skierowanie? jeżeli nie, to ile to może kosztować?
Obserwuj wątek
    • zajaco-wa Re: zastrzyki/ kroplówka z żelaza 29.04.09, 03:48
      Czesc Marasmile jestem jedna z osob ktore maja doswiadczenie z zelazem
      podawanym dozylnie. Dostalam je od hematologa, powiedzialam ze biore
      zelazo od poltora roku i mam juz dosyc, bo nie pomagaja zbytnio a
      mam od nich problemy z zoladkiem . Moja ferrytyna byla wtedy 16 a
      zelazo 20. Hemoglobina 9.3 te hct,mcv, mch i czerwone krwinki
      ponizej normy . Dostalam 3 kroplowki w odstepie tygodniowym. Tydzien
      po ostatnim wlewie ( nie wiem czy to nie za szybko, bo gdzies
      czytalam ze po 2 tyg lepiej) mialam zrobione wyniki- ferrytyna 251,
      zelazo 56 a te hemoglobiny i ta reszta nadal ponizej normy. A po
      dwoch tygodniach od ostatniego wlewu zelaza, hemoglobina i te
      pozostale w normie, nisko ale w normiesmile
      Lekarka nie informowala mnie o zadych skutkach ubocznych, bardzo
      lekko sie zgodzila na zelazo dozylnie, jak gdyby nigdy nic.
      Akcja sie dzila w szpitalu.Przed wlewem dali tabletki przeciwbolowe
      i przeciwalergiczne, nastepnie dawali czsc tego zelaza, taka mala
      ilosc, i potem czekaja godzine czy nie ma reakcji typu dziwne
      samopoczucie , sciskanie w klatce piersiowej czy wogole cos nie
      tak,pieegniarka siedziala przez godzine i patrzyla sie na mnie,
      jesli wszystko ok dzwonila do hematologa sie upewnic, i dawala
      reszte. Trwa to z 5 godzin ogolem. Za pierwszym razem podczas wlewu
      swedziala mnie skora ciala, i w nocy obudzily mnie mdlosci. Na 2 i 3
      razie mialam mdlosci przez koncowe godziny wlewu,ale moze
      niepotrzebnie jadlam podczas wlewu, miedzy innymi ciastka z
      mlekiemwink jesli bede kiedys miala jeszcze wlew to nie bede juz nic
      jadla. Jak dostalam mdlosci to nie odlaczano mnie od zelaza, bo to
      czeste podobno, tylko dali mi miske gdybym chciala zwymiotowac i lod
      do gryzienia. Ogolnie reszta dnia juz zmarnowana bo bylm spiaca od
      przecowbolowych i spalam do nastepnego dnia. A juz w nocy
      wyskakiwaly mi takie zgrubienia na ciele od uczulenia , dosc grube ,
      znikaly po lekach odczulajacych w 2 dni.
      Tak bylo ze mna. Gdyby mnie ktos pytal czy warto to jezeli chodzi o
      mnie to tak,bo jak pomysle ze mialabym brac tabletki zelaza 3 razy
      gdzie potem problemy z zoladkiem, to woel juz miec ten jeden dzien
      caly w plecy No i ciesze sie ze wyniki mam w koncu w
      normie ,popoltora
      roku pierwszy raz, az fajnie na to popatrzec no i przede wszystkim
      nie spie w dzien i mam duzo wiecej energii , ale moze tez to byc
      zasluga wlaczonego cytomelu. Za 2 tyg mam badanie
      ferrytyny, zelaza i tibc i zobaczymy jak to bedzie wygladalo ,ale
      jesli znow zaczna sie psu-, za miesiac czy wogole za jakis czas to
      jezeli bede mogla to wybiore zelazo dozylnie. Pozdrawiamsmile))
      • mara_30 Re: zastrzyki/ kroplówka z żelaza 29.04.09, 09:24
        Dzięki ogromne Zajaco-wa!
        Podejrzewam, że jednak u mnie może być problem, Ty miałaś to "szczęście", że
        miałaś niską hemoglobinę, u mnie jest na granicy dolnej normy, tylko czerwone
        krwinki poniżej, a w tak niskiej ferrytynie (2,8 przy normie od 10) dwóch
        hematologów nie widziało nic niepokojącego sad Pójdę do rodzinnej, zobaczymy co
        ona na to... najwyżej zapłacę...
        Ale trochę mnie nastraszyłaś tym jak to wygląda wink chociaż z drugiej strony masz
        rację, lepiej się przemęczyć parę dni, niż męczyć się ciągle z żołądkiem i w
        ogóle...
        • zajaco-wa Re: zastrzyki/ kroplówka z żelaza 29.04.09, 19:41
          No wlasnie ja tez na poczatku sie martwilam, ze nie dostane
          zastrzykow , bo ta hematolog mowila ze takie wyniki jak mam to
          cytuje "lagodna anemia".
          Tak mysle ze moze powiedz lekarzowi, ze masz wrzody na zoladku i nie
          mozesz zadnych tabletek brac. Ze cie boli zoladek i wymiotujesz po
          kazdym rodzaju tabletek z zelaza. Albo ze kiedys juz mialas problem
          z ferrytyna i mialas zastrzyki z zelaza zzaleceniem powtarzac co
          jakis czas jesli ferrytyna opadnie. Ze po tych kroplowkach bardzo ci
          sie poprawila energia, samopoczucie i wszytsko.
          Poczatkowo mialam miec 6 wlewow ale mialam morfologie co tydzien
          robiana i lekarz mowi ze 3 narazie wystarcza, wiec te 3 dni
          poswiecone na uzuzpelnienie zelaza nie sa dla mnie az taka strata.
          Tylko Mara moze lepiej by jeszcze trzeba najpierw sie dowiedziec o
          tych skutkach ubocznych , ja za bardzo niestety nie znam zagrozen,
          bo mi lekarz nic nie powiedzialawink ale to co mialam-mdlosci i
          wysypka u mnie nie byly jakies bardzo zle . Ta wysypka wygladala jak
          taki gruby cellulitis, ale nie bylo jej na twarzy czy dloniach,
          tylko tam gdzie ciuchy ocieraja cialo, wiec nie byla widoczna tak
          zeby niewychodzic z domu, i po zwyklych przeciwalergicznych nie
          swedziala i schodzila. Mdlosci byly nie ciekawe, ale za pierwszym
          razem mialam dopiero w nocy, wypilam herbate i przeszlo a te dwa
          pozostale razy to juz podczas kroplowki, ale moze niepotrzebnie te
          ciastka jadlam, a moze wcale nie od tego bo sami ze szpitala mi dali
          zarcie, hamburger, frytki, smazona cebula i do tego ciastka i
          mleko ,
          to chyba wiedzieli co robia, pewnie nie kazdy ma mdlosci skoro
          podaja zarcie w takim skladzie. No i te mdlosci u mnie w porownaniu
          do bolu zoladka po zelazie w tabletkach byly o wiele lagodniejsze.
          Mam nadzieje ze moja ferrytyna bedzie sie w miare utrzymywala przez
          jakis dluzszy czassmile
          • mara_30 Re: zastrzyki/ kroplówka z żelaza 29.04.09, 20:47
            > No wlasnie ja tez na poczatku sie martwilam, ze nie dostane
            > zastrzykow , bo ta hematolog mowila ze takie wyniki jak mam to
            > cytuje "lagodna anemia".

            U mnie jedna ogólna uznała, że jest coś jednak nie tak, ale niestety prywatna...
            no i endo, też prywatna oczywiście... na razie wybieram się do przychodni,
            zobaczymy.

            > Tak mysle ze moze powiedz lekarzowi, ze masz wrzody na zoladku i nie
            > mozesz zadnych tabletek brac. Ze cie boli zoladek i wymiotujesz po
            > kazdym rodzaju tabletek z zelaza. Albo ze kiedys juz mialas problem
            > z ferrytyna i mialas zastrzyki z zelaza zzaleceniem powtarzac co
            > jakis czas jesli ferrytyna opadnie. Ze po tych kroplowkach bardzo ci
            > sie poprawila energia, samopoczucie i wszytsko.

            Raczej nie chcę ściemniać, że miałam wlewy, ale co do żolądka mam zamiar troszkę
            podkolorować wink szczególnie, że faktycznie źle znosił tabletki. Dopóki siedzę na
            tyłku i się nie ruszam, jest jeszcze w miarę znośnie, ale wystarczy choćby
            spacerek, nie mówiąc już o większym wysiłku, żeby zaczęło się wszystko
            przewracać w środku sad
            Więc jak mówisz - wolę parę dni mdłości niż miesiące bólów brzucha...
            Ważne tylko, żeby przekonać lekarza, że te wyniki są złe...

            > wysypka u mnie nie byly jakies bardzo zle . Ta wysypka wygladala jak
            > taki gruby cellulitis, ale nie bylo jej na twarzy czy dloniach,
            > tylko tam gdzie ciuchy ocieraja cialo, wiec nie byla widoczna tak
            > zeby niewychodzic z domu, i po zwyklych przeciwalergicznych nie
            > swedziala i schodzila.

            Ajajaj, cellulit... i tak mam, po co mi więcej wink
            A tak serio - mam gdzieś jak będę wyglądać, szczególnie przez chwilę, jeżeli mam
            się dzięki temu lepiej poczuć.

            > ciastka jadlam, a moze wcale nie od tego bo sami ze szpitala mi dali
            > zarcie, hamburger, frytki, smazona cebula i do tego ciastka i
            > mleko ,

            Łał, nie wiedziałam, że takie żarcie w szpitalu dają wink

            Jeszcze raz dziękuję Ci bardzo!!
              • aleksandra_01 Re: zastrzyki/ kroplówka z żelaza 09.05.09, 00:16
                Witajcie,
                zastanawiam się czy już się kwalifikuje do czegoś takiego czy jeszcze nie.

                moja ferrytyna
                22.11.2008 1,6%
                06.05.2009 13%

                trochę zaniepokoiło mnie takie tempo wzrostu ferrytyny,
                skoro biorę ją w tabletkach (Sorbifer) i zmieniłam dietę.
                a tu 4 miesiące i hmmm do 60% jeszcze bardzo daleko.
                i nie wiem co z tym zrobić.

                moja ostatnia morfologia 06.03.09

                leukocyty____6.29___N 4.0-10.0
                erytrocyty___4.87___N 4.0-5.0
                hemoglobina__14.1___N 12.0-16.0
                hematokryt___40.4___N 35.0-47.0
                mcv__________83_____N 80.0-96.0
                mch__________29_____N 27.0-34.0
                mchc_________34.9___N 31.0-37.0
                rdw__________12.7___N 11.5-14.5
                płytki krwi__392____N 130-440
                mpv__________11.5___N 9.4-12.6
                neutrocyty___3.34___N 1.9-8.0
                limfocyty____2.22___N 0.9-5.2
                monocyty_____0.5____N 0.16-1.0
                eozynocyty___0.2____N 0.00-0.80
                bazocyty_____0.02___N 0.00-0.20

                niby ta morfologia jest całkiem w porządku.
                proszę o jakieś sugestie.

                pozdrawiam
                alekandra
                • mara_30 Re: zastrzyki/ kroplówka z żelaza 11.05.09, 12:35
                  > trochę zaniepokoiło mnie takie tempo wzrostu ferrytyny,
                  > skoro biorę ją w tabletkach (Sorbifer) i zmieniłam dietę.
                  > a tu 4 miesiące i hmmm do 60% jeszcze bardzo daleko.
                  > i nie wiem co z tym zrobić.

                  No faktycznie, tempo masz powalające... jeszcze wolniej Ci idzie niż mi, tyle,
                  że ja nadal poniżej normy sad a chyba nigdy w życiu nie zjadłam tyle wołowiny i
                  szpinaku co w ostatnim czasie wink
                  W tym tygodniu idę do naszej endo, dam Ci znać co mi powiedziała na ten temat.
                    • mara_30 Re: zastrzyki/ kroplówka z żelaza 18.05.09, 17:44
                      Aleksandro, dowiedziałam się,że żelazo dożylne to raczej ostateczność i żaden
                      lekarz nie poda go, jeżeli nie są wyniki zagrażające życiu, czyli naprawdę
                      baaardzo słaba morfologia, ponieważ jest ryzyko wstrząsu.
                      Natomiast po domięśniowym podobno długo boli tyłek, to ja już wolę brzuch wink
                      Szczególnie, że w zeszłym tygodniu zrobiłam badania i byłam zaskoczona -
                      pierwszy raz ferrytyna weszła mi w granice normy!!! więc jestem dobrej myśli smile
                      chociaż morfologia nadal słaba sad
                      • aleksandra_01 Re: zastrzyki/ kroplówka z żelaza 18.05.09, 18:41
                        dzięki za informacje

                        tymczasem
                        dostałam skierowanie do poradni hematologicznej i dzwonie tam
                        a oni mówią że najbliższy wolny termin luty 2010........

                        i nie wiem co robić. ktoś zna jakiegoś dobrego hematologa
                        w Trójmieście? może być prywatnie


                        czy rodzinny przepisał Ci zastrzyki z żelaza ?

                        pozdrawiam
                        a.
                        • mara_30 Re: zastrzyki/ kroplówka z żelaza 18.05.09, 19:00
                          > tymczasem
                          > dostałam skierowanie do poradni hematologicznej i dzwonie tam
                          > a oni mówią że najbliższy wolny termin luty 2010........
                          >
                          > i nie wiem co robić. ktoś zna jakiegoś dobrego hematologa
                          > w Trójmieście? może być prywatnie

                          Taaa, jak ja się próbowałam zapisać to były jeszcze dłuższe terminy.
                          W moim wątku "hematolog, jestem załamana..." parę miesięcy temu Kiwi polecała mi
                          panią doktor z Gdyni, jak nie znajdziesz, to spróbuję poszukać wieczorkiem,
                          teraz się spieszę trochę. Nie poszłam do niej, bo w międzyczasie dostałam się
                          prywatnie do innego "polecanego", ale nie polecam wink dowiedziałam się, że
                          ferrytyna nie ma znaczenia jeśli chodzi o moją słabą morfologię i widocznie taka
                          moja uroda, no i że związek ferrytyny z tarczycą to jakaś bzdura...
                          Apotem doszłam do wniosku, że jednak nasza endo zna się na tym lepiej niż
                          hematolodzy, w każdym razie ja po wizycie u dwóch mam dość, po co się denerwować...
                          • aleksandra_01 Re: zastrzyki/ kroplówka z żelaza 20.05.09, 17:54
                            poszukałam w internecie tej przychodni polecanej przez Kiwi
                            i spróbuję tam jutro zadzwonić. Niemniej jednak jakby nie było
                            to dla Ciebie problemem to poproszę o namiary, przynajmniej
                            będą aktualne smile

                            dzięki
                            a.

                            a tak przy okazji powiem że zawsze jak jestem u naszej endo
                            i poczekalnia jest pełna to się zastanawiam 'hm.. kto tu może być
                            z forum.." smile
                            • mara_30 Re: zastrzyki/ kroplówka z żelaza 22.05.09, 18:08
                              > poszukałam w internecie tej przychodni polecanej przez Kiwi
                              > i spróbuję tam jutro zadzwonić. Niemniej jednak jakby nie było
                              > to dla Ciebie problemem to poproszę o namiary, przynajmniej
                              > będą aktualne smile

                              Ja mam tylko te namiary, które podawała Kiwi tutaj:
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24776&w=85104902&a=85129675
                              Ponieważ nie byłam tam, to nie wiem czy są aktualne. Jak na razie mam dość
                              hematologów. Ale jakbyś trafiła na jakiegoś co zrozumie nasz problem to podziel
                              się proszę wink

                              > a tak przy okazji powiem że zawsze jak jestem u naszej endo
                              > i poczekalnia jest pełna to się zastanawiam 'hm.. kto tu może być
                              > z forum.." smile

                              wink
    • princy-mincy Re: zastrzyki/ kroplówka z żelaza 11.05.09, 11:48
      Hemofer czesto jest zle tolerowany
      Nie do konca jest to taka sama postac bo hemofer to chlorek zelaza,
      a Sorbifer to siarczan zelaza

      Ja mam o wiele lepsza tolerancje na Sorbifer niz na Hemofer
      czesto zmiana preparatu bardzo pomaga, zwlaszcza na samopoczucie i
      ustapienie objawow ubocznych

      Tylko raz mialam podane dozylnie zelazo tylko raz i mam nadzieje, ze
      juz nigdy wiecej, okropnie sie czulam! Od razu taki metaliczny
      posmak w ustach, mdlilo mnie i nie moglam nawet spojrzec na nic
      mlecznego.
      • mara_30 Re: zastrzyki/ kroplówka z żelaza 11.05.09, 12:28
        > Hemofer czesto jest zle tolerowany
        > Nie do konca jest to taka sama postac bo hemofer to chlorek zelaza,
        > a Sorbifer to siarczan zelaza

        Hemofer to również siarczan żelaza, różnią się tym że w sorbiferze jest wit. c.
        Niestety od kilku dni biorę sorbifer, rodzinna mi przepisała właśnie jako
        łagodniejszy dla żołądka, i jest to samo sad

        > Tylko raz mialam podane dozylnie zelazo tylko raz i mam nadzieje, ze
        > juz nigdy wiecej, okropnie sie czulam! Od razu taki metaliczny
        > posmak w ustach, mdlilo mnie i nie moglam nawet spojrzec na nic
        > mlecznego.

        Szczerze mówiąc wolę się pomęczyć przez 1 czy 2 dni po zabiegu niż męczyć się
        ciągle tak jak teraz sad
        • aggie8 Re: zastrzyki/ kroplówka z żelaza 20.05.09, 10:33
          A wiecie coś na temat suplementów żelaza w chelatach? Tego nie kupuje się na
          receptę. Jest na rynku sporo tego. Firmy je produkujące zachwalają, że takie
          żelazo w tych kompleksach, chelatach lepiej się wchłania, jest łagodniejsze dla
          żołądka. Zastanawiam się czy to nie ściema reklamowa to dostępne na receptę
          preparaty żelaza nie mają żadnych chelatów...

          Wklejam fragment ulotki reklamowej jednej z firm produkujących takie suplementy
          chelatowanego żelaza z informacją na czym niby to polega:

          Żelazo najlepiej jest przyjmować w formie chelatowej, z której wchłania się
          do organizmu aż 92-95 % i jest dobrze tolerowane!
          W przeciwieństwie do naturalnej formy żelaza czyli chelatów, produkty z żelazem
          w formie syntetycznej wchłaniają się na poziomie zaledwie 2-5 % czyli żadnej, a
          przy tym może powodować wiele nieprzyjemnych skutków np. mdłości, wymioty, bóle
          brzucha i zaparcia. \

          Chelatowanie jest to proces, podczas którego pierwiastki są zmieniane w związki
          kompleksowe łatwo przyswajalne przez organizm. Podawanie składników mineralnych
          w formie chelatów aminokwasowych, zwiększa stopień ich wchłaniania od 3 do 10
          razy, a jednocześnie w tej postaci składniki mineralne są odporne na działanie
          substancji organicznych np. szeroko rozpowszechnionych w produktach roślinnych
          fitynianów lub szczawianów.
          Podobnie organiczne związki żelaza (chelaty) można zażywać razem z witaminą E, a
          żadne z nich nie straci swojej wartości.

          Nowoczesne preparaty suplementujące żelazo, obok organicznego chelatu
          tego mikroelementu, zawierają też witaminę C i bioflawonoidy, które wspomagają
          przyswajanie żelaza przez organizm. Z przyczyn wyżej wymienionych, preparaty te
          uchodzą za najnowocześniejsze - nie tylko ich skład, lecz i jakość odpowiada
          najwyższym wymaganiom.
            • 18marek31 Re: zastrzyki/ kroplówka z żelaza 25.06.09, 21:18
              Ja na niedokrwistość z niedoboru żelaza leczę się juz ok 10 latsmile
              Były tabletki, zastrzyki i dziadostwo ciągle powraca. Hematolog z
              Gdańska przepisał mi ostatnio 5 wlewów żelaza - żaden szpital nie
              chciał tego jednak podaćsmile Moje wyniki to ferrytyna 3,5ng/ml, żelazo
              w surowicy 15 smile , hemoglobina 8,1 g/dL. Może ktoś z Was ma na to
              sposób ?smile
              • miniaturka7 Re: zastrzyki/ kroplówka z żelaza 25.06.09, 21:36
                W ubiegłym roku miałam anemię. Pytam się lekarki skąd ta anemia, odzywiam się w miarę zdrowo, jem dużo zieleniny tj. pietruszki, sałaty..etc, a także normalne porcje mięsa, jajka itd. Ona na to, że aby żelazo się przyswajało musi mieć odpowiednie środowisko i podała mi taki oto przepis na to środowisko : pół butelki wina czerwonego "bycza krew" (jest takie w sprzedaży, choć myślałam, że sobie żartuje ze mnie), pół butelki soku malinowego, kilka goździków i to wszystko razem wymieszać i zagotować, poczym poczekać aż wystygnie i przechowywac w lodówce. Pić po małym kieliszku przed posiłkami zwłaszcza, przed jedzeniem mięsa, jajek, ale i innych. Mniej więcej 3-4 kieliszki dziennie. Alkoholu w tym nie ma bo wyparowuje (tak mi powiedziała). Za bardzo w to nie wierzyłam, ale zrobiłam. Szybciutko wyszłam z anemii po tym. Niby bajka, a jednak coś to dało. Co jakiś czas robię taką kurację profilaktycznie.
                Pozdrawiam smile

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka