Dodaj do ulubionych

charakter czy brak wychowania?

08.02.14, 23:23
przekleję tutaj, moze tez ktoś cos doradzi...

moja córka - trzylatka - jest istotką bardzo żywą. gada i biega bez przerwy praktycznie, no, z przerwami na jedzenie (wtedy tylko gada) i oglądanie bajki w TV (wtedy tylko sie rusza). reaguje normalnie, zaleznie od sytuacji, a to sie smieje, a to cos zawoła, ale generalnie jest pogodna i płacze raczej niezbyt duzo. generalnie jak sie rozbryka to mnie nie słucha, czasem żeby zwrócić na siebie jej uwagę muszę krzyknąc lub złapać ja za ręke i zmusic do spojrzenia mi w twarz - wtedy rejestruje ze coś chcę, wysluchuje i z reguły stosuje sie (oczywiscie poza chwilami kiedy przerywam wysmienitą zabawę, wtedy bez ryku sie nie obejdzie).
i tak dzis ganialam po plazy za moim rozbrykańcem, patrzyłam na inne dzieci grzecznie maszerujące z rodzicami za rękę - i pomyslałam że może to własnie nie jest charakter, tylko niewychowanie?? moze powinnam jakos ja dyscyplinowac, jakos zmuszac do spokoju, jakos pacyfikowac?
kurde, sama nie wiem. tak to moze dziwnie brzmi, moze banalnie, ale jakos mnie to zakłuło. nie chcę jej łamać, bo dl mnei to nie robota. z drugiej strony - bardzo bym chciała pojsc kiedys na spacer normalnie trzymając ją za rekę i idąc, a nie galopując za nią chodnikiem i wyciągając z zasranych przez psy trawników...
ADHD nie ma, umie się skupic nawet na dosc długo, innych zaburzen takze nie ma.
przetrwać to z nadzieją ze bedzie lepiej czy jakos działac? ale jak działać to jak?...
Obserwuj wątek
    • totorotot Re: charakter czy brak wychowania? 08.02.14, 23:28
      Nie patrzec na inne dzieci tylko na to, co sama jako matka uwazasz, ze jest dobre dla Ciebie i dziecka.
      Mam taką samą pchłę. Na plazy niech sobie biega. To te inne dzieci idące grzecznie za rączkę zamiast szaleć w piachu są nienormalnie zdyscyplinowane-kto to widział? Natomiast na ulicy żelazny uchwyt i brak zaufania do osiemnastki, niestety. Obawiam się, że pod tym względem nasze córki mają za dużo wiatru w głowie.
      Mój synus natomiast to flegma jak jego ojczulek kochany-przyspawany do mojej ręki, nogi, co tam uda mu się chwycić. Takiego dzieciątka Ci życzę w ramach odpoczynku jak się zdecydujesz na następne.
      • dziennik-niecodziennik Re: charakter czy brak wychowania? 08.02.14, 23:31
        > Takiego dzieciątka Ci życzę w ramach odpoczynku jak się zdecydujesz na następne.

        no way niestety sad
    • iziula1 Re: charakter czy brak wychowania? 08.02.14, 23:38
      Mam to samo z synem. Teraz już 7 letnim.
      I ten sam dylemat - charakter czy złe wychowanie!
      Łamac go nie chce. Podoba mi się,że syn jest taki żywy, z pasją, radosny i wszędzie go pełno. Koryguję tylko to co niezbędnę np: przerywanie rozmów innym bo On musi tu i teraz powiedzieć jaka wymyślił zabawę.
      I tez czasem zazdroszczę innym rodzicom tych spokojnych spacerów, reakcji dzieci na pierwsze słowo rodzica,że wyjście z plazy, placu zabaw , fikolandu, sklepu itp odbywa się od razu a nie po 10 krotnym powtórzeniu wink
      Ale z drugioej strony przy tak "kręconym " dziecku łatwiej utrzymac szczupłą figure bo co się za nim nabiegam to moje suspicious
      • dziennik-niecodziennik Re: charakter czy brak wychowania? 08.02.14, 23:47
        ano właśnie.
        a z drugiej strony - w przedszkolu jest grzeczna, pracuje ładnie, no, jak mają czas wolny to oczywiscie fika po swojemu. na spacerach - idzie grzecznie. na przedstawieniu - stała i śpiewała pięknie.
        czyli potrafi... tylko z jakiegos powodu nie chce smile
      • magjug Re: charakter czy brak wychowania? 10.02.14, 07:45
        Iziula1, to my mamy chyba tego samego syna....big_grin jakbym czytała o Jędrkubig_grin swego czasu koleżanka z pracy była ze swoimi synami na "naszym" placu zabaw, jej chłopaki mają rok więcej niż Młody... inne mamy siedzą na ławeczkach, plotkują, czytają gazetki, a ja zapierdykam za moim, bo huśtawka, zjeżdżalnia, równoważnia, drabinki co tam leci (miał wtedy 3 lata, więc wymagał jeszcze trochę uwagi)... no i ja tak latam i latam i w końcu koleżanka (siedząca!!!!) na ławeczce mówi - wiesz? jak tak patrzę na ciebie, bo już czuje się zmęczona!!! a ja nie miałam szans na klapnięcie na własną dupę... ale fakt, przy żywym dziecku nie ma szans na przytycie... to jest plussmile i jaką mam kondycjębig_grin
        • dziennik-niecodziennik Re: charakter czy brak wychowania? 10.02.14, 09:58
          no wypisz wymaluj moja córka.
    • guderianka Re: charakter czy brak wychowania? 09.02.14, 08:33
      niektóre dzieci takie są -"żywe sreberka" smile
      no i wiek działa na Twoją niekorzyść - 3latka to energia w żywej postaci
      adhd-owcy tez potrafią się skupiać -ale w innych dziedzinach ich" roznosi"
      może jak mała pójdzie do przedszkola, nabędzie trochę ogłady, socjalizacji to przysiądzie na dupie?
    • grave_digger Re: charakter czy brak wychowania? 09.02.14, 09:11
      Najgorsze co może zrobić matka, to porównywać swoje dzieci do innych. Mnie się to niestety też zdarza.
      Mam w domu dwa różne egzemplarze. Chociaż jest między nimi mała różnica wieku, są jak bliźniaczki i jak bliźniaczki do siebie podobne (przynajmniej kiedyś, teraz zaczyna się to zacierać) to są tak różne jak ogień i woda.

      Z Twojego opisu nie wynika, że masz niewychowane dziecko (jest bezczelna? pyskata? niegrzeczna? niszczy rzeczy umyślnie? etc) tylko fajną żywą córkę. No to teraz Ci powiem, że moja młodsza jest znacznie 'gorsza' od Twojej wink

      Moja starsza to syn totorotot. Flegma wink Powolna (co doprowadza mnie często do szału), usłuchana etc. Młodsza to jej dokładne przeciwieństwo - gdy wyjdzie z domu to nie idzie, ona biegnie. I biegnie. Do tego jest strasznie pogodna i byle głupstwo ją rozśmieszy i jak już wpadnie w głupawkę to nie da się tego powstrzymać. Wciąga w to siostrę i wczoraj w sklepie myślałam, że je obydwie uduszę wink Jakby świat nie istniał, miały swój i cały sklep je słyszał.

      Nie porównuj jej do innych. Uwierz mi, są rodzice, którzy chcieli by mieć takie 'żywe srebro'.
    • karolina17w Re: charakter czy brak wychowania? 10.02.14, 08:44
      Mój syn jest taki sam, a nawet gorszy wink Początkowo mnie to irytowało - teraz nie zwracam uwagi, przyzwyczajona jestem. Chociaż czasem jak tak na niego patrzę to zmęczona na sam widok jestem smile Ja wychodzę z założenia, że to kwestia temperamentu, irytująca jak dla mnie ale taki on jest. Mnie ludzie pocieszają - wyrośnie, będzie lepiej... Z wiekiem widzę, że mu się to nasila.
      I fakt, spacery są takie że oczy mam dookoła, nie raz mi wyleciał na ulicę, ile razy auta z piskiem opon hamowały to moje... Na szczęście mam refleks i cały czas uczę, tłumaczę, powtarzam itd. Zbliżając się do ulicy z całej siły trzymam go za materiał (jak łapię za rękę to się wyrywa) - potrafił się w przeszłości wyrwać. Wie, że idąc chodnikiem ma iść od strony budynków nie ulicy i sam na to zwraca uwagę. Co nie zawsze działa bo jak biegnie to od jednej strony do drugiej a że często traci równowagę...
      Jest co robić przy takim dziecko, ruchliwym i w przypadku mojego bardzo szybko nudzącym się wszystkim. I wymagającej ciągłej uwagi inaczej demoluje (dosłownie).
      Jest ciężko bo ja jestem z nim sama więc całość spada na mnie, rodzice moi pomagają ile mogą ale sami przyznają że pilnowanie go jest dla nich męczące i wcale się im nie dziwię. Ale co zrobić smile Zęby zacisnąć i iść dalej.
    • jk3377 Re: charakter czy brak wychowania? 10.02.14, 09:13
      a z drugiej strony - w przedszkolu jest grzeczna, pracuje ładnie, no, jak mają czas wolny to oczywiscie fika po swojemu. na spacerach - idzie grzecznie. na przedstawieniu - stała i śpiewała pięknie.
      czyli potrafi... tylko z jakiegos powodu nie chce

      Bo wie, gdzie może sobie pozwolić, a gdzie nie wink sprytna jest i tyle. tam są sztywniejsze reguły, ty pozwalasz na wiele.
      poza tym, zawsze tak jest,ze jak w domu diabeł, to w przedszkolu anioł, lub odwrotnie-tylko wtedy bys paniom nie uwierzyłasmile
      ogolnie typowy trzylatek. przejdzie jej. ale mozesz sie pokusic i poszukac metod/zabaw wyciszających, uspokajajacych, skupiających uwagę (spacer ze świecą np z Monetessorii).
      powodzeniasmile
      • dziennik-niecodziennik Re: charakter czy brak wychowania? 10.02.14, 10:03
        > ogolnie typowy trzylatek. przejdzie jej. ale mozesz sie pokusic i poszukac meto
        > d/zabaw wyciszających, uspokajajacych, skupiających uwagę (spacer ze świecą np
        > z Monetessorii).

        nie z moim dzieckiem. świeca służy wylącznie do zdmuchnięcia, potem zeby mama zapaliła i żeby znow mozna bylo zdmuchnąc, i tak do usr...ej śmierci. a potem odda świece mamie i poleci.
        • jk3377 Re: charakter czy brak wychowania? 10.02.14, 10:15
          oj, cos czuje,ze to ty masz mało cierpliwosci, tak przynajmniej wynika z tej odp, od razu wiesz co bedzie, nie probujesz, odrzucasz. chyba ma to po tobie heheh troche samozaprcia zyczesmile
          • dziennik-niecodziennik Re: charakter czy brak wychowania? 10.02.14, 12:11
            cierpliwosci mam sporo, ale po prostu znam moje dziecko i wiem co zrobi smile
            zdmuchiwanie świeczek na torcie urodzinowym trwało pół godziny, bo przeciez to świetna zabawa big_grin a kolęda była przy zgaszonych świecach bo mis ie skonczyły zapałki big_grin
            ale mnie to nie denerwuje smile
            • jk3377 Re: charakter czy brak wychowania? 10.02.14, 17:15
              dziennik-niecodziennik napisała:

              > cierpliwosci mam sporo, ale po prostu znam moje dziecko i wiem co zrobi smile
              > zdmuchiwanie świeczek na torcie urodzinowym trwało pół godziny, bo przeciez to
              > świetna zabawa big_grin a kolęda była przy zgaszonych świecach bo mis ie skonczyły za
              > pałki big_grin
              > ale mnie to nie denerwuje smile

              kurcze, z całym szacunkiem, to po co był ten watek, skoro wszystko wiesz najlepiej, znasz swoje dziecko i wiesz jak będzie????
              bez sensu.
              • totorotot Re: charakter czy brak wychowania? 10.02.14, 17:40
                JK a powiedz, umiesz Ty się wypowiedzieć z sensem, a nie byle się do każdego dopierdolic?
                • jk3377 Re: charakter czy brak wychowania? 10.02.14, 17:49
                  oczywiście,że tak, i nie muszę przy tym bluźnić na dodatek, wiesz? z sensem wypowiedzialam się w tym wątku 3 krotnie powyżej, ale i tak autorka stwierdzała, ze wie o wszystkim lepiej, wiec na nic ten wątek z zapytaniem jak stwierdziłam. jeszcze cos do mnie masz?
                  • grave_digger Re: charakter czy brak wychowania? 10.02.14, 17:51
                    chyba masz ostatnio gorszy okres suspicious
                    • jk3377 Re: charakter czy brak wychowania? 10.02.14, 18:06
                      a własnie nie, lepszy, bo urlopujesmile
                      ale,ze nie każdy lubi każdego, czy tez nie podobaja sie jego wypowiedzi, zdaje sobie sprawe juz od wieeelu latbig_grin
                • grave_digger Re: charakter czy brak wychowania? 10.02.14, 17:50
                  Mam podobne odczucia.
                • mathiola Re: charakter czy brak wychowania? 10.02.14, 18:12
                  czytam i czytam i szukam gdzie się dopierdoliła?
                  Bo dla mnie to była logiczna odpowiedź - nie można niczego poradzić, kiedy mama wie lepiej, że nic nie ma sensu smile Tylko po co w takim razie wątek ze znakiem zapytania na końcu?
                  • totorotot Re: charakter czy brak wychowania? 10.02.14, 18:19
                    No nie, tylko rady Jotki zostały zanegowane, co do reszty wypowiedzi była zgoda autorki, dlatego tez imo na wyrost było tak sformułowane przez Jotke podsumowanie wątku.
                    • mathiola Re: charakter czy brak wychowania? 10.02.14, 18:20
                      to ja w takim razie przeczytam watek od początku, a nie od środka, wtedy wyrobię sobie własne zdanie wink
                  • dziennik-niecodziennik Re: charakter czy brak wychowania? 10.02.14, 18:27
                    napisałam o swiecy. że świeca nie bedzie miala specjalnie sensu, bo wiem jak na świecę zareaguje moja córa. dziękuję za rade, ale nie wszystkie rzeczy działają na wszstkie dzieci, na moje akurat ten sposób nie podziała. uwazam ze jesli napisze ze coś tam sie nie sprawdzi to ktoś moze podac inny sposób, ktory sie sprawdzi. fakt że uznałam iż jeden sposób do nas nie pasuje nie oznacza ze mam wszystkich w du...szy i w zasadzie to nic nie chce, tylko sobie ponarzekac.
                    czy teraz juz jasne czy cos jeszcze dopisac?
                    • jk3377 Re: charakter czy brak wychowania? 10.02.14, 19:09
                      bo to jest tak-jesli ktos w danym wątku wypowie się wiecej niż jeden raz to:
                      a-jesli czytajacy jako tako go lubi to napisze lub pomysli,ze ten jest dociekliwy, drązy temat, wnikliwy i ogolnie sie przejął sprawą
                      b-gdy jest nie lubiany przez czytajacego, to napisze ze sie dopierdala wszedzie i do wszystkiego.

                      zatem mogłam na pytanie w tytule odpowiedziec bez dawania rad, ze tak, to brak wychowania, zeby matka nad własnym dzieckiem nie umiala zapanować. lepiej?
                      • dziennik-niecodziennik Re: charakter czy brak wychowania? 10.02.14, 19:27
                        znaczy sie - nie lubisz mnie? wink
                        • jk3377 Re: charakter czy brak wychowania? 10.02.14, 20:46
                          to było do totorotototo czy jakos tak...

                          nie wiem czy cie lubie czy nie. właczylam sie w rozmowe jak w wiele innych watkow. i już.
    • wilma1970 Re: charakter czy brak wychowania? 10.02.14, 21:00
      Pytasz - odpowiadam.
      Na podstawie tego, co napisałaś wywnioskowałam, że jesteś matką podążającą za dzieckiem.
      To znaczy córka decyduje o rozpoczęciu, trwaniu i końcu zabawy.
      Nie płacze i jest pogodna, bo jesteś krok przed nią i nie stawiasz jej granic.
      Czy to dobrze?
      Wybornie!
      Odpowiedz sobie tylko na pytania ankiety: czy potrafię powstrzymać moje dziecko od zachowań społecznie nieakceptowanych (kopanie czyjegoś siedzenia w autobusie...mówienia "kulwa" w kościele...); czy potrafię namówić córkę do zrobienia czegoś wbrew jej woli np. założenia rękawiczek w mróz...i mnóstwo innych rzeczy, które trzeba przewidzieć, że nastąpią w niedalekiej przyszłości. Nie straszę wink ja tylko zadaję pytania, na które sama musisz sobie odpowiedzieć. Może będziesz miała szalenie empatyczny i spolegliwy egzemplarz dziecka. Ale nie znam takich przypadków wiele. Dzienniku, wyglądasz mi na osobę unikającą konfliktów i dążącą do harmonii. Może Twoja córka będzie taka jak Ty. A co jeśli nie? tadam! A jeśli jej charakter odziedziczony jest po babci, co latała bez gorsetu po dzielni i brekała wszystkie rule?
      • dziennik-niecodziennik Re: charakter czy brak wychowania? 10.02.14, 21:26
        > Na podstawie tego, co napisałaś wywnioskowałam, że jesteś matką podążającą za d
        > zieckiem.
        > To znaczy córka decyduje o rozpoczęciu, trwaniu i końcu zabawy.
        > Nie płacze i jest pogodna, bo jesteś krok przed nią i nie stawiasz jej granic.

        kurcze. tak. tak to właśnie wygląda. w sumie jak mysle to całe moje podejscie macierzynskie takie jest - podążać za dzieckiem.
        tylko z tym stawianiem granic sie troszke nie zgodze - stawiam granice, tylko one tez jakos tak płynnie wynikają z życia. chciałabym żeby corka uczyla sie ze czegos nie wolno z jakichs konkretnych powodów, a nie dlatego ze ja jej tak powiem. niech nawet upadnie, niech sobie nabije guza - lepiej zrozumie. oczywiscie w granicach bezpieczenstwa, łamania kończyn w imie nauki nie zakładam.

        > Czy to dobrze?
        > Wybornie!

        a to nie brzmi jak dziecko totalnie rozpieszczone? bo jak tak czytam czasem co ludzie uwazają za "brak wychowania" lub "wychowanie bezstresowe" to mi wychodzi ze mam wstrętnego, rozpuszczonego bachorka wink

        > Dzienniku, wyglądasz mi na osobę unikającą konfliktów i dążącą do harmonii.

        nie tyle unikam konfliktów, ile uważam ze prawie wszystko da się załatwic "po dobroci" wink ale tak, lubie jak "wszystko gra".

        > jeśli jej charakter odziedziczony jest po babci, co latała bez gorsetu po dzie
        > lni i brekała wszystkie rule?

        brak takich babć i generalnie brak takich przodków wink ale nawet jak sie trafi - kurcze, jakos sie dogadamy chyba, nie? smile
        • dlania Re: charakter czy brak wychowania? 10.02.14, 21:31
          Chyba - jest tu kluczowym słowemwink
          • dziennik-niecodziennik Re: charakter czy brak wychowania? 10.02.14, 21:35
            fakt smile ale nie da sie za bardzo mowic o tak odległej przyszłosci bez "chyba", zwłaszcza biorac po uwage to ze obie osoby zaangazowane o owo dogadywanie sie jeszcze sie sporo zmienią smile
          • mearuless Re: charakter czy brak wychowania? 11.02.14, 00:37
            wilma bywa sarkastyczna, wyczuwam to po 2-gim winie, dzis nie obaczajam, [dzien powszedni] ....nie wiem co autor mial na mysli.

            ps. to dobrze ze dziecko jest zywe -ja takie bachorki lubie. sama mam taką jedna. tongue_out
            • wilma1970 Re: charakter czy brak wychowania? 11.02.14, 09:01
              "Co autor miał na myśli"?
              Autor miał na myśli, że bardzo żałuje, że nie został bezdzietną singielką z gromadą kotów.
              Gdyby wiedział to, co teraz wie, to by tak zrobił.
              Z tymi dziećmi to jest tak, że każdy se robi, jak mu pasuje.
              Jak mu nie pasuje, zaczyna się rozglądać, czasem o coś innych zapyta...
              Ale i tak jego metoda wychowawcza jest najbardziej metodyczna wychowawczo i już.
              • totorotot Re: charakter czy brak wychowania? 11.02.14, 09:08
                "Co autor miał na myśli"?
                > Autor miał na myśli, że bardzo
                żałuje, że nie został bezdzietną
                singielką z gro
                > madą kotów.


                Mam czasami podobnie tyle że jeszcze bez kotów smile Sam sobie człowiek sterem, żeglarzem i okrętem czy jagoda tak smile
        • wilma1970 Re: charakter czy brak wychowania? 10.02.14, 21:48
          Wiesz, co mi pomogło uchwycić ten subtelny balans między wychowaniem dyrektywnym a intuicyjnym (jakimś takim podążająco-dyskretnym...coś jakby Motyl Emmanuel i Makowa Panienka mieli dziecko...) dwie ksiązki:
          1. "W głębi kontinuum" Liedloff - nawiedzone to, new agowskie, ale zostawia dobry ferment wychowawczy.
          2. "Sześć podstawowych zasad by wychować szczęśliwe dziecko" Rosemond - bardzo odpowiada mi humor tej książki i klarowny przekaz stawiania granic.
          Moim zdaniem bez problemu można pogodzić te pozornie skrajne opcje wychowania.
          • dziennik-niecodziennik Re: charakter czy brak wychowania? 10.02.14, 21:59
            o. to drugie musze takim razie przeczytac. dziękuję smile
      • totorotot Re: charakter czy brak wychowania? 10.02.14, 21:36
        Moje dzieciaczki przychodzą same do mnie ze śnieżku i pokornie proszą: mamuniu, a dałabyś nam może rękawiczki?

        A ja im wtedy na to:
        WYPIERDALAĆ!!

        A nie. Nie mówię im tak. Mówię: a nie mówiłam? big_grin

        I daję im łaskawie rękawiczki big_grin
    • kai_30 Re: charakter czy brak wychowania? 11.02.14, 08:49
      Kwestia charakteru. Mnie najbardziej w kość dał najstarszy syn (niestety, zaczął pokazywać, co potrafi w wieku półtora roku, jak już byłam w drugiej ciąży), drugi w miarę, ale ma sporo problemów (dysy wszelkie, add itp), a najmłodszy urodził mi się w nagrodę big_grin Cudowne, grzeczne dziecko, pełne empatii (!), posłuszne, a do tego jeszcze mądre i śliczne. Niestety, jak skończył cztery lata zmienił się w tradycyjnego, pyskatego przedszkolaka, i wykłóca się o wszystko, dyskutuje godzinami oraz wali fochy. Ale i tak, w porównaniu z najstarszym - lajcik.
    • anna_sla Re: charakter czy brak wychowania? 11.02.14, 10:23
      pewnie lat ma niewiele... poczekaj. Potem się uspokoi. Pamiętam córkę koleżanki, ależ to był szogun, potrafiła każdego zawojować, postawić do pionu, biegała, krzyczała, no nie jak ADHD, ale żywioł to z niej był. Dziś ma 9 lat, nieśmiała, cichutka, spokojna aż za bardzo. No o 180 stopni zmiana.
      • wilma1970 Re: charakter czy brak wychowania? 11.02.14, 11:00
        Ale Dziennik pyta "charakter CZY brak wychowania".
        Moim zdaniem jedno nie zaprzecza drugiemu.
        Drugie moje dziecko było bardzo flegmatyczne. Posadzone koło ławki grzebało patyczkiem dołki. Powieszone na drabinkach, zwieszało się jak leniwiec bez ruchu. To był jego charakter (natura, temperament), ale miało (i ma, z wiekiem staje się człowiek bardziej) zadatki na chama. No i co miałam robić? Musiałam mu postawić granice - to i to nie jest, synu, dopuszczalne, nie mrozimy pani w sklepie wzrokiem, bo coś tam ci się nie podoba, nie odpowiadamy CO?! chamsko na jakieś pytanie, bo pytanie oderwało cię z wędrówek po jakże ciekawych obszarach emigracji wewnętrznej, nie mrużymy oczy z pogardą...wierzcie mi taka niema, pozawerbalna agresja jest czasem gorsza od jasno określonego buntu wrzeszczącego i wyrywającego się dzieciaka (wiem, bo też przeżyłam), ciężko ją uchwycić i stawić jej opór.
        Przy czym nie chodzi o to, żeby dziecko złamać, zmienić, wymodelować według wymyślonego wzrorca (ale to chyba Tobie, Dzienniku, nie grozi wink ) np. grzecznej dziewczynki, chodzi mi tylko o kulturę. Dla każdego inaczej definiowaną.
        • totorotot Re: charakter czy brak wychowania? 11.02.14, 11:20
          to mojego mężunia nikt nigdy w takim razie nie wychowywał

          do czasu, ma się rozumieć
          • wilma1970 Re: charakter czy brak wychowania? 11.02.14, 11:56
            Ty już swojemu nie dokuczaj.
            W pewnym wieku mężczyzn się już nie wychowuje, tylko pielęgnuje.
            Lepiej się skup na jego fizjologii.
            Cmok!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka