Dodaj do ulubionych

w temacie antykoncepcji i ciąży

16.02.14, 12:24
że tak nawiążę do wiadomego wątku.
zabezpieczam się pigułkami, wiele z was też.
mój mąż dodatkowo zakłada gumkę bo bardzo boi się wpadki.
gdybym wpadła-usunęłabym.
ale myślę intensywnie nad sterylizacją.
chodzi wam po głowie taki pomysł?
Obserwuj wątek
    • grave_digger Re: w temacie antykoncepcji i ciąży 16.02.14, 15:07
      Mam wkładkę. Nie zabezpieczamy się dodatkowo. W ogóle kompletnie nie myślę o tym, czy mam dni płodne czy nie.
      Gdybym wpadła, usunęłabym.
      Chętnie bym się wysterylizowała.
      Mąż nie ma swoich biologicznych dzieci, więc w życiu bym tego mu nie zaproponowała.
      • grave_digger Re: w temacie antykoncepcji i ciąży 16.02.14, 15:12
        Poza tym, ja mam w tym roku już 37 lat. Żadna więcej ciąża nie wchodzi w grę.
        Mam uczniów, w 1 klasie liceum, którzy mają rodziców w moim wieku, a ja miałabym rodzić dopiero? Ale jeden 17-letni uczeń ma mamę w wieku mojej - 60 lat. Dla mnie, masakra. Nie chciałabym do tego doprowadzić.
          • grave_digger Re: w temacie antykoncepcji i ciąży 16.02.14, 19:06
            Mi to przeszkadza? suspicious
            Nie, po prostu myślę o SOBIE, że nie chciałabym być 60-letnią matką 17-latka.
            Nie wiem, czy jest nieszczęśliwy. Minę miał nieszczególną jak mi o tym mówił. Że mam z nim nieszczególnie 'współpracuje', że tak delikatnie powiem, choć to może być podyktowane charakterem, nie przepaścią pokoleniową.
            I wg jego słów, z ojcem nie utrzymuje kontaktów i jest jedynym dzieckiem swojej mamy.
            • fajnyrobal Re: w temacie antykoncepcji i ciąży 16.02.14, 21:38
              Moja mama urodziła mnie mając 42 lata...
              Sama mówi, że przedłużyłam jej młodość, teraz ma ponad 80 i stan umysłu jakiego niejednej 50-latce bym życzyła. fizycznie też jest jeszcze niczego sobie. Jako nastolatka miałam dobry kontakt z mamą, teraz mam jeszcze lepszy choć czasami mnie wkurza suspicious
              to chyba zależy od charakteru podejście do dziecka a nie od lat.
              Co nie znaczy, że zachęcam cię do bycia 60-letnią mamą nastolatka tongue_out
              • opium74 Re: w temacie antykoncepcji i ciąży 17.02.14, 10:09
                Ja jako dość późna mama która ma ciągle jeszce nadzieje na kolejny cud dość dziwnie poczułam się po wpisie Grave..
                Z dzieciaków w szkole wiesz kto najbardziej wstydził się przyznac do swojej mamy? Kumpel którego mama urodziła jak miała 15 lat..... irytował się kiedy koledzy mówili że fajna laska i czy to siostra itp.....
                      • dlania Re: w temacie antykoncepcji i ciąży 17.02.14, 12:42
                        Tak, zachowujesz sie nietaktownie, naprawdę prawie 40-letniej babie trzeba to tłumaczyć?

                        Może obrazowo, siada ktoś koło Ciebie i mówi: O jezu, w życiu bym nie chciała tak wyglądać jak Ty!! Nie obraź się, spoko, jak tobie twój wygląd nie przeszkadza to ok, ja tylko mówię, że ja bym nie chciała mieć takiej twarzy.

                        To tylko wizualizacja, nic nie mam do twojego wyglądu, bo sie w sumie nie ma do czego przyczepićwink
                        • grave_digger Re: w temacie antykoncepcji i ciąży 17.02.14, 12:46
                          Tobie chyba się coś pomieszało dlania.
                          Komu PERSONALNIE cokolwiek tu wytknęłam? Jestem ostatnią osobą, która to zrobi, uwierz mi.
                          Ja nawet nie wiem ile tu babki miały lat, gdy rodziły swoje dzieci.

                          Odniosłam się do przykładu z 'mojego' życia. Jeśli kogoś obraża zdanie, że nie chciałabym być 60-letnią mamą 17-latka, no to sorry wink
                            • dlania Re: w temacie antykoncepcji i ciąży 17.02.14, 12:56
                              A czy ja mówię, że wytykasz coś komuś personalnie? Mnie się wydaje, że warto uważać na to, co i przy kim się mówi, żeby nie sprawiac niepotrzebnie przykrości nisko oceniając czyjeś przymioty czy cechy - szczególnie te, na które wpływu ta osoba nie ma. NO ale cóż, ja mam po prostu bardzo wysoką inteligencję emocjonalnąwink)) (i wrodzoną skromność).

                              Inna sprawa, że niezwykle mnie bawi, jak moi młodzi współpracownicy od czasu do czasu rzucają coś w stylu "wiesz, taka baba po 40-tce, w berecie"wink))
              • grave_digger Re: w temacie antykoncepcji i ciąży 17.02.14, 11:47
                Moja babcia i babcia męża umarły mając 82/83 lata i daleko im było do umysłu 50-latki, nie mówiąc o kilkuletnich wycieńczających chorobach przed śmiercią. Więc w tym wieku to już na dwoje - nomen omen - babka wróżyła wink
                Oczywiście Twojej mamie, jak i nam wszystkim, życzę długiego życia w pełnym zdrowiu smile
                • guderianka Re: w temacie antykoncepcji i ciąży 17.02.14, 13:18
                  a dziadek mojego M -miał 82 l umarl w trakcie operacji
                  na tydzień przed nia jeździł autem do pracy-był radca prawnym, zamawiał sobie książki prawne przez net, obslugiwal maile wink
                  drugi-ma teraz 84 lata , nie wykształcony człowiek-ale codziennie jeździ po 30km rowerem
                  tesciowa-56lat-codziennie chodzi na fitness, nosi martensy wink
    • jk3377 Re: w temacie antykoncepcji i ciąży 16.02.14, 15:27
      jak tak czytam wasze wypowiedzi to powiem,ze w duzym szoku jestem,ze tyle osob tak od razu podjeloby decyzje o usunieciu...tak z czystym sumieniem mowicie o tym, jak o zwykłej sytuacji dnia codziennego....no nie jestem w stanie tego sobie wyobrazic i zrozumiec (bo zakladamy,ze nie ma wiekszych powodow do aborcji-genetyka, zagrozenie zycia..)

      tez biore anty, regulon, od kiedy mlodsza skonczyla rok, czyli 6 lat juz. omijam najbardziej narazone dni mimo wszystko. nie raz zdazylo mi sie zapomniec dawki i barz z opoznieniem kilku godz. mam nadzieje,ze tak jak dotychczas nadal dobrze mnie bedzie zabezpieczac. 3c bylaby troche dla mnie niebezpieczna juz.
    • motylka34 Re: w temacie antykoncepcji i ciąży 16.02.14, 15:37
      Zawsze chcialam miec wiecej niz dwojke dzieci. Teraz jestem w ciazy z drugim dzieckiem, mam 36 lat i dociera do mnie ze na kolejne moge nie miec czasu. Gdybym wpadla to na pewno nie usunelabym. Wazektomia ok. W pierwsza ciaze wpadlam biorac logest, moja kolezanka zaliczyla wpadke ze spirala, takze 100 % metody na pewno nie ma
    • iziula1 Re: w temacie antykoncepcji i ciąży 16.02.14, 17:33
      Ja też długo brałam tabletki + w dni teoretycznie niebezpieczne prezerwatywa jak u jk. Prezerwatywa gdy pominełam tabletkę lub brałam inne leki była już do końca cyklu.
      Po II ciązy planowanej odstawiłam tabletki. Cholestaza ciążowa.
      Stosowaliśmy prezerwatywy.
      Potem stosowałam kalendarzyk + prezerwatywa.
      I 3-cia ciąża planowana.
      Teraz nie wiem co dalej. Wtedy kalendarzyk i prezerwatywa było ok bo nawet jeśli ten zestaw by zawiódł nie było tragedii bo w planach było trzecie dziecko.
      Ale teraz.....
      Zostaje nam tylko prezerwatywa lub wkładka ale bez hormonów.
      Ewentualnie sterylizacja ale moja głowa tego nie przyjmuje wink

      Co do aborcji-tyle wiemy o sobie na ile nas sprawdzono.
      Ja też przed trzecią ciązą wiedziałam, że po negatywnych badaniach genetycznych zdecyduje się na terminacje ciąży. Wyniki były złe. Do terminacji nie doszło, bo zmieniłam zdanie.
      • kowalowa Re: w temacie antykoncepcji i ciąży 16.02.14, 22:23
        ja zastanawiałam się przy trzeciej ciąży o usunięciu... ale ja za słaba psychicznie jestem.. nie dałabym rady żyć ze świadomoscią, ze świadomnie dla mojego "widzimisie" usunelam zakładajmy zdrowe dziecko, bo nie chce mi sie być juz mamą tongue_out teraz Leon ma 2 i pół roku... nie powiem, ze jest lekko, bo ja już cierpliwości nie mam takiej jak przy Grzesiu... ale jest wink
        • bronia_84 Re: w temacie antykoncepcji i ciąży 16.02.14, 23:17
          Też się zastanawiam czy rzeczywiście byście usunęły, czy tylko tak się Wam pisze..
          Niełatwo jest tak uciąć czyjeś życie z powodu... No właśnie, z jakiego powodu? Dla mnie takiego powodu nie ma. Nigdy bym nie usunęła ciąży.. Może z księżyca jestem... Życie poczęte to życie, takie same jak każde inne.
          Co do sterylizacji.. Na to też bym się nie zdecydowała, bo raczej nie jestem za tak bardzo radykalnymi posunięciami. Obecnie mam założoną wkładkę i względną pewność, że nie zajdę w ciążę. Ale... Zawsze mogę zmienić zdanie i ją wyciągnąć.
    • lolinka2 Re: w temacie antykoncepcji i ciąży 17.02.14, 01:43
      antykoncepcja hormonalna - przeciwskazania zdrowotne
      spirala - j.w.
      zostaje prezerwatywa lub... szklanka wody smile
      Aborcja w grę nie wchodzi w żadnym wypadku z szacunku dla życia. Jeśli zajdę w ciążę pomimo antykoncepcji, zabijać się nie będziemy. Może nie upojne szczęście, ale westchnienie i "no dobra, trzeba z tym żyć", dziecko pokochać jesteśmy w stanie bez względu na własne plany (staromodny altruizm czy cuś...).
      Sterylizacja - w sumie pomysł niegłupi, aczkolwiek mnie - nieposiadaczce jednego jajnika od wczesnej młodości - aż tak się do tego nie spieszy.
      • kama_msz Re: w temacie antykoncepcji i ciąży 17.02.14, 12:44
        ja myślałam o sterylizacji.
        teraz się cieszę, że nie podjęłam żadnych kroków w tym kierunku - płakałabym chyba rzewnie - tak mnie na trzecie wzięłowink
        w życiu różnie bywa i różnie się układa.
        chociaż rozumiem, że niektóre dziewczyny uważają, że jest dla nich za późno - ja w sumie też czułam, że to ostatni dzwonek.
        • mariolka55 Re: w temacie antykoncepcji i ciąży 27.02.14, 13:55
          kama_msz napisała:

          > ja myślałam o sterylizacji.

          pamiętam!!!
          nawet polemizowałam z Tobą ,ale byłas bardzo pewna wtedy swego smile

          > teraz się cieszę, że nie podjęłam żadnych kroków w tym kierunku - płakałabym ch
          > yba rzewnie - tak mnie na trzecie wzięłowink
          > w życiu różnie bywa i różnie się układa.

          a nie mówiłam big_grin pewnie tego nie pamietasz ;P
          i własnie to jest żywy przykład ,dlaczego popieram to,że sterylizacja jest nie dozwolona u nas smile
      • aqua48 Re: w temacie antykoncepcji i ciąży 17.02.14, 14:44
        Powiem tak, od sterylizacji żyję szczęśliwie, radośnie i spokojnie. Choć zrobiłam ją z innego powodu (mięśniaki) to gdybym wcześniej wiedziała, że taki jest efekt zrobiłabym ją dziesięć lat wcześniej z powodu antykoncepcji.
      • marta_i_koty Re: w temacie antykoncepcji i ciąży 17.02.14, 19:55
        Od bardzo dawna (czyli od 17 lat z hakiem) łykam tablety - i nie zamierzam przestać. mam jedno dziecko, pełnoletnie juz i nie wyobrazam sobie, zebym po 40-stce miała sobie zafundować dzieciaka... Gdybym wpadła, to usunęłabym, bo nie po to biora hormony, aby ładować się w pieluchy. Zreszta dzieci to kompletnie nie moja bajka - syna kocham nad życie, ale zawsze byłam zbyt wygodna, aby bawić sie w mamaszę z licznym potomstwem.
        Dodam jeszcze, ze moja 60-letnia znajoma ma 17-letnią wnuczkę i uważam, że to jest jak najbardziej na miejscu. Ale bycie matką w wieku babci to według mnie dość kiepski pomysł...
      • 3-mamuska Re: w temacie antykoncepcji i ciąży 27.02.14, 21:57
        A czy ja mówię, że wytykasz coś komuś personalnie? Mnie się wydaje, że warto uważać na to, co i przy kim się mówi, żeby nie sprawiac niepotrzebnie przykrości nisko oceniając czyjeś przymioty czy cechy - szczególnie te, na które wpływu ta osoba nie ma. NO ale cóż, ja mam po prostu bardzo wysoką inteligencję emocjonalną)) (i wrodzoną skromność).


        Z takim myśleniem to nie powinnismy sie o niczym rozmawiać poza pogoda.
        Każdego mozna urazić, ciaza,porod , smierć, niepłodność, invitro, aborcja eutanazja , kazdy z tematów to przeżycia innych ludzi .

        Ja tez nie moge sobie wyobrazic dziecka w okolicy 40+, jeszcze moge zrozumieć kobiety ktore nie moga leczyly sie i udało sie późno bo późno ale cud jest.
        Natomiast kobiety ktore odchowały 2-3 dzieci i maja juz prawie/czy tez juz dorosłe i z nudów sobie robią dziecko bo sie zachciało, sorry dla mnie egoistyczne.

        Moja rodzina nie jest długowieczna, moja ciocia ma syna wiek 42 teraz jest schorowana , szpitale a młody gdy miał 16 lat został na kilka tygodni sam, nie ma lekko w życiu i dobrze, ona na recie brak kasy.
        Moj tato zmarł gdy miał 45 lat wiec teoretycznie osiericilby 5 latka.
        Nie to nie dla mnie.

        Chodz nie moge mowic na 100%, usunąć chyba bym nie dała rady, juz raz stałam przed wyborem i nie mogłam.
        Chodz teraz moja sytuacja jest zupełnie inna niż gdyburodzilo sie 3 dziecko, i teraz bym bała rade/musiała, wiem ze napewno chorego bym nie urodziła, mogłabym to odchorować wypłakać oczy, ale nigdy w życiu nie sprowadza świadomie chorego dziecka.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka