magiczna_marta
02.03.14, 16:02
Bar mleczny typu szybkiej obslugi.
Sytuacja: 3 facetow (2 mlodych i jeden po 50) ida z odebranym jedzeniem, stoi stolik na ktorym lezy torba, na krzele wisi kurtka.
Koles przeklada rzeczy na fotelik do karmienia dzieci stojacy nieopodal i siadaja. Z kolejki podchoszi dziewczyna i mowi ze to sa jej rzeczy i dlaczego on je rusza. Facet na to ze komuna sie skonczyla i nie ma zajmowania miejsc. Ze stolika obok odzywa sie kobieta ze w sumie rownie dobrze moglby ja wywaloc bo ona zajmuje stolik a maz stoi w kolejce. Pechem tamtej dziewczyny bylo to ze byla sama. Ja siedzialam z kolezankami przy jeszcze innym stoliku i konczylysmy jedzenie wiec zaproponowalysmy dziewczynie ze moze u nas usiasc jak odbierze swoj posilek.
Robicie tak ze zajmujecie sobie miejsce i stajecie dopiero w kolejce czy Waszym zdaniem to buractwo?
Bo ja sie przyznam ze wczesniej tez tak robilam ale nikt mi nigdy moich rzeczy nie przelozyl.