Gupie pytanie - lajtowo

06.03.14, 16:28
Czemu jak podatnik zalega choćby 50 gr do urzędu skarbowego to będą go monitować i odsetki naliczać, a jak urząd ma nam oddać złotówkę to tego nie robi? Ile jest takich osób co machną ręką i się nie upomną a urząd swoich pilnuje co do grosika...
Tak, nie mam chwilowo większych rozterek smile)))
    • jk3377 Re: Gupie pytanie - lajtowo 06.03.14, 18:08
      yyy, bo taki mamy klimat?
      ja mam dziś małe rozterki, więc nie chce mi się nad tym dłużej rozprawiać, sorki.
    • szarsz Re: Gupie pytanie - lajtowo 06.03.14, 18:28
      alicja.sunshine napisała:

      > Czemu jak podatnik zalega choćby 50 gr do urzędu skarbowego to będą go monitowa
      > ć i odsetki naliczać

      Nie będą. Trudno, żeby odsetki od 50 groszy przekroczyły 6.60...
      • kiecha3 Re: Gupie pytanie - lajtowo 06.03.14, 22:03
        > Nie będą. Trudno, żeby odsetki od 50 groszy przekroczyły 6.60...


        Będą....A odsetki rosną... i za 4-5 lat urosną i od 50 gr


        ;/
        • szarsz Re: Gupie pytanie - lajtowo 07.03.14, 10:16
          Odsetki za pięć lat mogą ewentualnie wynieść drugie tyle, co zaległość, a nie jej trzynastokrotnosc...
          • kiecha3 Re: Gupie pytanie - lajtowo 07.03.14, 10:25
            to zależy jak będą się zmieniać %.... big_grin

            Co nie zmienia faktu, że będą ścigać i wzywać i naliczać opłaty od wezwań (do niedawna 8,80 ale już wzrosło)... i od sumy tych kwot naliczać odsetki...

            A wracając do meritum -czyli do pytania czemu my musimy nawet grosz zapłacić a US nie.. Otóż nasze prawo podatkowe jest tak skonstruowane, że jak się Państwu należy,to koniec kropka masz wpłacić co do grosza.. Ale jeśli tobie podatniku się należy zwrot od Państwa, to już nie jest tak prosto.. Bo jak ci się należy mało, to Państwo musi dołożyć więcej ze "swoich" za koszty transakcji (przelew, opłata pocztowa) niż twój zwrot - i się nie "kalkuluje"...
            • szarsz Re: Gupie pytanie - lajtowo 07.03.14, 14:01
              Wieszczysz galopującą inflację?

              I otóż nie, urzędy z reguły odstępują od prawa ścigania tak niewielkich kwot i je zwyczajnie umarzają. Jeśli się trafi jakiś nagdorliwy wyjątek, to pewnie "zaległy" by zaraz poleciał do gazety czy innej telewizji i US by dostał po łapach tak, że by mu się na drugi raz odechciało.
    • aniuta75 Re: Gupie pytanie - lajtowo 06.03.14, 19:45
      A jakby tak milion Polaków było winne 50gr to zobacz ile to by było smile.
    • mamalgosia Re: Gupie pytanie - lajtowo 06.03.14, 19:52
      Bo w kwestii urzędu działa zasada o domniemanej niewinności, a podatnik z założenia przestępca
    • iwoniaw Re: Gupie pytanie - lajtowo 06.03.14, 22:42
      A dlaczego tego nie robi? Mnie tam zawsze wszystko na konto wskazane odsyłają.
    • moonshana Re: Gupie pytanie - lajtowo 07.03.14, 14:13
      ha! kiedyś spóźniłam się z zapłaceniem podatku o parę dni. karnie poszłam do skarbówki dopytać ile odsetek mam zapłacić. panie zajrzały w tabelę i poinformowały mnie że nic. po za niska kwota i się nie łapię na jakiś tam próg. i git. zapłaciłam podatek i szczęslwia wyszłam.
      a za pare miesięcy dostałam wezwanie celem tłumaczenia się, czemu się spóźniłam i dlaczego nie zapłaciłam odsetekbig_grin musiałam pisać podanie błagalno- tłumaczające które pani urzędniczka natychmiast uznała i odłożyła do teczki. do tej pory nie wiem, co to było i po co.
      • alicja.sunshine Re: Gupie pytanie - lajtowo 07.03.14, 18:24
        no własnie nie nie nie, znajoma która prowadzi działalność, potrzebowała zaświadczenia że nie zalega ze składkami ( czy coś - nie znam się ) do US i oni jej wystawili że jednak zalega zawrotną kwotę coś koło 80 gr. właśnie plus odsetki plus monit bo sobie przypomnieli i wyszło ją z +/-10 zł

        Maż ma od kilku lat zwrot podatku własnie na złotówkę i ani razu nie widzieliśmy tego na koncie.
        Mnie chyba urzędnicy bardzo lubią bo rok temu dostałam wezwanie do US - zadzwoniłam potwierdzić bo nie uśmiecha mi się jechać kawał drogi z dzieckiem po nic, Pan oczywiście stwierdził że tak tak koniecznie, pojechałam i co ?! " Ja nie wiem kto to do Pani to wezwanie wysłał ale przecież dostała Pani zwrot i Pani sprawa jest już zamknięta" przez telefon się nie dało indifferent
Pełna wersja