Bierz zawsze ze sobą komórkę i klucze od domu.....

11.03.14, 09:55
Wyszłam na dwór wywiesić pranie, synek(w czerwcu 2 latka) został w domu, zawsze patrzy przez okno jak wieszam pranie, tym razem jak wyszłam on za mną zamknął drzwi na zamek. Stoję w krótkich spodenkach i proszę otwórz drzwi a on nie. Musiałam pędzić do sąsiada on zadzwonił do męża, po 20 minutach mąż przyjechał i otworzył drzwi.To było najdłuższe 20 minut w moim życiu ale ze strachu żeby nic sobie nie zrobił nawet mi zimno nie było.
    • atena12345 Re: Bierz zawsze ze sobą komórkę i klucze od domu 11.03.14, 10:35
      współczuję.
      Moja córka również w wieku 2 lat zamknęła mnie - na balkonie uncertain
    • jasiek4 Re: Bierz zawsze ze sobą komórkę i klucze od domu 11.03.14, 10:43
      Dobrze, że nic się nie stało i że w łagodny w sumie sposób przekonałaś się, że dzieci jednak nie zawsze robią to samo. Nie wszystko da się przewidzieć ale próbować trzeba ...
    • lisek.chytrusek Re: Bierz zawsze ze sobą komórkę i klucze od domu 11.03.14, 11:08
      Syn to jeszcze nic dziwnego. Nas tak załatwił pies smile
      • jk3377 Re: Bierz zawsze ze sobą komórkę i klucze od domu 11.03.14, 14:03
        hahahahah swietnewink choc pewnie wtedy nie było wesoło hihihi
        • lisek.chytrusek Re: Bierz zawsze ze sobą komórkę i klucze od domu 11.03.14, 14:23
          Psu też nie było wesoło - z frustracji, że pan stoi na klatce jak ta ciamajda, zamiast wziąć zwierzę na spacer, zżarła gąbkę z drzwi. Tzn. zżarła tak do połowy wysokości, wyżej nie dała rady podskoczyć.
    • moonshana Re: Bierz zawsze ze sobą komórkę i klucze od domu 11.03.14, 12:44
      kurczę, nie było możliwości abym w tym wieku zostawiła samo dziecko w domu. wiem, że niektórzy tak robią, ale moja córka ma indiańskie imię "Motorek w Tyłku". oznacza to tyle, że nawet na chwilę nie można jej spuścić z oczu. albo coś zbroi, albo zrobi sobie kuku. pranie wieszałam z dziecięciem, co przyznam - było upierdliwe. sama uwijałam się w 5 minut, a z dzieckiem... ubrać, wyjść, patrzeć co tym razem psoci.. ehh, królestwo za dobrą babcięsmile moje dziecko teoretycznie wie, co wolno a co nie. ale zadziwia mnie swoją kreatywnością
    • mme_marsupilami Re: Bierz zawsze ze sobą komórkę i klucze od domu 11.03.14, 14:07
      Klasyka. Moj opuscil rolete w drzwiach balkonowych. Wiedzac, ze cos takiego moze sie wydarzyc zwykle zostawiam uchylone okno w sypialni i jakos sie przecisnelam.
    • jk3377 Re: Bierz zawsze ze sobą komórkę i klucze od domu 11.03.14, 14:11
      czy on Ci nie chciał otworzyć, bo mial zabawę, smiał sie, czy nie potrafił juz tego zrobić?
      jak dlugo probowalas go namówić?
      kurcze, wspolczuje ci niepotrzebnych emocji, ale nie kombinowalas jakos podstepem? moje nabraly by sie na jakiegos kotka lub pieska, ktory placze i chce pic, zeby mu otworzyly i daly,albo na cos rownie niemozliwego wymyslonegowink
      oj pamietam wybryki mojego gdy mial tyle lat. jak nie chcial wysiasc z windy i odjechal z przerazajacym na ustach dzwiekiem i widokiem mamy zostajacej na górze"maaaaamaaaa'-leciec nie moglam za nim w dol, bo bylam w 3mc i bralam na podtrzymaniewink i stalam tak i czekalam co sie stanie...kobita na dole dostala zamiast pustej windy niespodzianke w postaci chlopczyka. na szczescie mi go przywiozła. na pytanie-gdzie masz mame, byl palec do gory i "tam"big_grin myslalam,ze zemdleje wtedy.
      • mamaoskarka18 Re: Bierz zawsze ze sobą komórkę i klucze od domu 11.03.14, 17:00
        Oczywiście ze prosiłam ale on za bardzo nie wiedział o co chodzi pierwszy raz udało mu się zamknąć na zamek, do niedawna jeszcze nie dosięgał.Teraz jak już ochłonęłam to się śmieję y tego ale rano umierałam ze strachu.
        • hamerykanka Re: Bierz zawsze ze sobą komórkę i klucze od domu 11.03.14, 19:01
          To ja was przebije: rok temu maz wyjechal na delegacje do innego stanu, zostalam sama z dzieckiem i psicami. No i wieczorem wyszlam ze smieciami do smietnika i...zatrzasnelam drzwi za soba (nawet nei wiedzialam, ze ten zamek tak moze). No i stoje jak sierota bez klucza i komorki, noc ciemna, maz daleko, okna i drzwi pozamykane, zimno jak cholera.

          Przecisnelam sie przez psie drzwi sad
          • atena12345 Re: Bierz zawsze ze sobą komórkę i klucze od domu 11.03.14, 19:05
            hamerykanka napisała:


            > Przecisnelam sie przez psie drzwi sad

            big_grin wyobrażam sobie

            Moja mama tak kiedyś wchodziła przez okienko od piwnicy i się zaklinowała - sąsiad ją wyciągnął
          • jk3377 Re: Bierz zawsze ze sobą komórkę i klucze od domu 11.03.14, 19:07
            hhahah matko, posikałam sie ze smiechu hahaahahahbig_grin
          • moonshana Re: Bierz zawsze ze sobą komórkę i klucze od domu 11.03.14, 19:15
            i to kolejny plus posiadania dobermaneksmile a jakby to były yorki albo inne wypierdki mamuta? ciekawe, jak by się przez takie małe drzwi przeciskało/
            • magiczna_marta Re: Bierz zawsze ze sobą komórkę i klucze od domu 11.03.14, 19:23
              Hamerykanka ma szczescie ze z tych malych jest, ja bym sie chyba ze swoja dupa przez psowe drzwi nie przecisnela.
              • bebe52 Re: Bierz zawsze ze sobą komórkę i klucze od domu 11.03.14, 20:04
                2 lata temu jak wieszałam pranie córa wychodząc krzyknęła że idzie i drzwi za sobą zamknęła,nie męża nie było,kluczy brak więc do sąsiada po narzędzia i rozwalić okno musiałam aby owa córa się zmieściła i drzwi otworzyła. Dobrze że chuda jak patyk bo bym musiała cały dzień na chłopa czekać
              • hamerykanka Re: Bierz zawsze ze sobą komórkę i klucze od domu 12.03.14, 15:14
                Mi tez super latwo nie bylosmile

                Teraz mam zapasowy klucz do drzwi frontowych, ukryty w ogrodzie. Tak na wszelki wypadek.
    • mona_mayfair Re: Bierz zawsze ze sobą komórkę i klucze od domu 12.03.14, 04:02
      Ja kiedyś będac w odwiedzinach u bratowej wyszłam na balkon pogadać przez telefon. reszta dorosłych była w kuchni, gowniarze ogladały jakaś bajkę w pokoju. Ale chyba nudna byla, bo stwierdzili ze mne na tym balkonie zamkną;p dobrze, ze z telefonem wyszlam, to zadzwonilam do bratowej, siedzacej w pokoju obok, zeby mnie otworzyla, bo gównarzeria bawila sie w najlepsze widzac mnie na tym balkonie ;p
      • jk3377 Re: Bierz zawsze ze sobą komórkę i klucze od domu 12.03.14, 17:48
        ha, przypomniało mi sie,ze jeszcze mnie zamknieto kiedys...w klasie w szkole. nikt nie widzial,ze jestem w srodku, inna dyzurujaca nauczyc. zamknela mnie i koniec. musialam dzwonic z komorki na szkolny i mnie sekretarka uwolniłabig_grin
Pełna wersja