wsparcia!!

11.03.14, 21:21
laski, MUSZĘ do konca miesiąca przeżyc za 600zł. rachunki popłacone, w zasadzie to na spożywke wszystko. trzymajcie kciuki smile
    • kubona Re: wsparcia!! 11.03.14, 21:57
      dasz radę, to raptem 20 dni, to znaczy ze na dzień masz 30 zł. bez szaleństw wystarczy, zapasy jakies masz? w zamrażarce, w szafkach, sprawdź, zaplanuj sobie posiłki, zakupy rób po jedzeniu bo na głodniaka więcej w koszyku ląduje.
      dasz radę, to nie jest takie straszne, zwłaszcza, że tylko spożywkę masz kupić.
      • dziennik-niecodziennik Re: wsparcia!! 11.03.14, 22:26
        w ogole to nie tragedia, bo dziecko je w przedszkolu, mąż w jednostce, ja sie planuje odchudzic, zapasy są, wiec w zasadzie na bieżąco musze kupować chleb i mleko. ale sama świadomosć ze jestem tak ograniczona po prostu mrozi mi krew w żylach smile a MUSZE, bo jak wytrwam to zostanie mi tyle kasy ze zamknę pewną sprawę ktora juz dawno powinna byc zamknieta...
        • kocio-kocio Re: wsparcia!! 11.03.14, 22:55
          Niektórzy za tyle żyją cały miesiąc. Z rodziną.
          Mnie się zdarza ostatnio.
          • dziennik-niecodziennik Re: wsparcia!! 11.03.14, 23:41
            masz racje. wstyd jojczec. przepraszam.
        • kk345 Re: wsparcia!! 11.03.14, 23:47
          dziennik-niecodziennik napisała:

          > w ogole to nie tragedia, bo dziecko je w przedszkolu, mąż w jednostce, ja sie p
          > lanuje odchudzic, zapasy są

          Skoro to bez obiadów, to spokojnie się zmieścisz- 30 zl dziennie to sporo na same śniadania i kolacje.
        • totorotot Re: wsparcia!! 12.03.14, 00:43
          Jak sie odchudzasz to chleba kupowac nie musisz smile
          A tak serio to 3mam kciuki smile
    • king_of_rats Re: wsparcia!! 12.03.14, 06:54
      wytrzymasz.
      mnie musi wystarczyć 50 zł dziennie na wyżywienie 4 osób, w tym wszystkożrącego nastolatka. i to na najbliższe lata sad
      • solejrolia Re: wsparcia!! 12.03.14, 08:10
        king_of_rats napisała:
        > mnie musi wystarczyć 50 zł dziennie na wyżywienie 4 osób, w tym wszystko
        > żrącego nastolatka. i to na najbliższe lata sad

        50zł na dzień to nie jest aż tak mało, bez przesady, a skoro to nie przejściowa sytuacja to może trzeba jednak przemyśleć jak tu dorobić, szukać innych źródeł dochodu, albo założyć własną DG, nie wiem, nie zna was, albo wszystko żrącego nastolatka wysłać do pracy w wakacje, albo chociaż przemyśl wasz sposób żywienia?
        powodzenia.
        • king_of_rats Re: wsparcia!! 12.03.14, 16:06
          solejrolia napisała:

          >
          > 50zł na dzień to nie jest aż tak mało, bez przesady, a skoro to nie przejściowa
          > sytuacja to może trzeba jednak przemyśleć jak tu dorobić, szukać innych źródeł
          > dochodu, albo założyć własną DG, nie wiem, nie zna was, albo wszystko żrącego
          > nastolatka wysłać do pracy w wakacje, albo chociaż przemyśl wasz sposób żywieni
          > a?
          > powodzenia.

          50 zł musi wystarczyć na jedzenie, chemię, ubrania i nieprzewidziane wydatki. wtedy już nie jest fajnie
          syn za chwilę kończy 16 lat i do pracy na wakacje się wybiera
          dorobić? nie da rady. mąż pracuje o różnych porach, często na wyjazdach i nie ma możliwości,żeby to jakoś zaplanować. w związku z tym ja siedzę z dzieciakami a poza tym mam taką pracę,że żeby iść do innej muszę mieć zgodę szefa.
          ale dzięki
    • solejrolia Re: wsparcia!! 12.03.14, 08:04
      wspieram.
      600zł to nie tragedia.
      i od razu kilka rad.
      przede wszystkim rozejrzyj się w zapasach, co masz w szafkach, lodówce, zamrażarce. nie chodzi o to, by wyczyścić zapasy do zera (bo potem i tak będziesz musiała je uzupełnić, więc jak nie teraz wydasz, to za moment) ale żebyś nie dublowała zakupów.
      najlepszym sposobem na przyoszczędzeniu na jedzeniu jest rezygnacja z tradycyjnych kanapek- może to i wygodne, ale wcale nie najtańszy sposób żywienia (chlebek taki-śmiaki, to wędlinka, to ser żółty, to pomidorek, to papryka...wszystko to kosztuje, sama policz ile na to wszystko idzie). czyli kanapki raczej ogranicz a na śniadanie przyrządzasz np. owsiankę na mleku z rodzynkami, albo jakiś omlet, masz bardzo zdrowo i tanio.
      z czego musisz zrezygnować: z napojów i pseudosoków w kartonach, słodyczy, przekąsek, jogurcików, serków i innych stosunkowo drogich rzeczy a nie dających zbyt wiele wartości odzywczych.
      co w zamian- proste jedzenie. wspomniana wcześniej owsianka. kasze. jeśli nabiał to kup twaróg. jeśli owoce, to np. jabłka, bo one jednak wychodzą najtaniej, a z warzyw kiszonki, kapusta, marchew, cebula, wszystko co nasze, rodzime.
      wysiej kiełki. wysiej pietruszkę i szczypiorek do doniczki i na parapet.
      o tej porze roku owocowo-warzywnie może nie bedzie bardzo ciekawie i urozmaiocone, ale nadal może być b.zdrowo.
      jesli chodzi o obiady, to zupy, zupy, zupy- mozna ugotować zdrowo, a pożywnie , taki przykład to krupnik, czy fasolowa. albo dania jednogarnkowe, np. fasolka po bretońsku.
      oczywiście można zapychać się też kluchami- przeróżnymi, i ziemniakami- na 101 sposobów, makaronami z dodatkami- i tez będzie stosunkowo niedrogo. pizza domowa jest niedroga. domowe hamburgery (buła z kotletem mielonym, do tego liść sałaty, plasterek ogórka kiszonego, majonez i keczup- ulubiona kolacja mojej córki). kaszanka usmażona na patelni, z pieczywkiem, jako dodatek kapusta kiszona- tanio a jak pysznie.
      i wiele, wiele jeszcze innych ...
      dasz radę!
    • andziulec Re: wsparcia!! 12.03.14, 08:22
      Hmm tyle to mi zawsze zostaje po opłaceniu rachunków. Czasem mniej. Dajemy radę więc i Ty dasz wink
      • jan.kran Re: wsparcia!! 12.03.14, 10:03
        Ja się troche pospieszyłam i chcąc sie szybko pozbyć części rachunków zapłaciłam takie które mogły chwile poczekać i zostałam ze skromną kasą do poniedziałku i żarłocznym synem na stanie. Pocieszam się że jak dostanę pensję to będe miała mniej rachunków do zapłacenia , choć i tak sporo...
        Czynsz i prąd w Oslo mnie wykańczają...
        Tak OT to mnie zawsze irytuje porównywanie zarobków w różnych krajach. Ja mam na tydzień tylko na jedzenie w przeliczeniu około 900 złotych i nie wiem jak pociągnę...
        Owszem zarabiam więcej niż w PL ale nie kilka razy wiecej a ceny żywności w Norwegii to masakrasmile
        Nie żebym od razu narzekała tylko sobie dywagujęsmile
    • karolina17w Re: wsparcia!! 12.03.14, 11:23
      600zł to dużo wg mnie... Ja mam 200 do końca miesiąca na siebie i dziecko smile Ale pod koniec dostanę jeszcze 153 zł pielęgnacyjnego i to mnie podratuje.

      Dacie radę, zwłaszcza że dziecko i mąż jadają w w przedszkolu/pracy - to spore odciążenie. Ktoś już pisał - zapasy + zakupu będąc najedzoną. Mam nadzieję że nic nieplanowanego nie wyskoczy smile
    • gojdap Re: wsparcia!! 12.03.14, 17:33
      600 zł to ja mam na jedzenie i chemie oraz kosmetyki na cały miesiąc, a nie jemy w żadnych placówkach, więc spokojnie dasz radę.
      • dziennik-niecodziennik Re: wsparcia!! 12.03.14, 17:49
        nie no, mi też to musi wystarczyc na szeroko pojęte utrzymanie. to "jedzenie" to skrot myślowy był. musi starczyc na jedzenie, chemie, kosmetyki, zakupy dla dziecka, tankowanie samochodu itd.
        • dziennik-niecodziennik Re: wsparcia!! 12.03.14, 17:54
          za szybko mi sie wysłało
          tyle że na moje oko chemii i kosmetykow mi wystarczy do przyszlego miesiaca spokojnie, zakupy dla dziecka bede musiala ograniczyc, a samochód na szczescie uzywany obecnie jest rekreacyjnie, wiec najwyzej te rekreacje ogranicze.
          bardziej mnie martwią "okolicznosci" - w tym miesiacu mam urodziny męża, bratowej, chrześniaka i mamy. tyle dobrego ze mąż juz prezent dostał, bratowa w sumie tez, a mamie moge kupic z nastepnej wyplaty. zostaje chrześniak...
          • gojdap Re: wsparcia!! 12.03.14, 19:14
            Ja od tego roku postawiłam na prezenty symboliczne i niematerialne, tzn oprócz drobiazgu w ramach prezentu dla szwagra dałam mu dzień wolny od dzieci i spędziłam z jego córkami dzień kobietsmile, na urodziny córki założyłam sobie pewien budżet i do niego dopasowałam potrawy. Najpierw przejrzałam, co już mam w domu, żeby niepotrzebnie nie wydawać kasy, a rodzinę poprosiłam o dołożenie się do prezentu dla niej i kupiliśmy jeden, ale porządniejszy.
            Także trzymam kciukismile
    • jk3377 Re: wsparcia!! 12.03.14, 17:42
      ja bym chyba w takiej sytuacji postawiła na zupy+chleb. taniej, starczają na dłuzej, z chlebkiem pycha i mozna sie najesc. ale ja przepadam za zupami ogolnie, dla mnie 2 dania czasami moglyby nie istniecsmile
    • szarsz Re: wsparcia!! 12.03.14, 18:30
      Jest taki blog:
      godnezycie.blogspot.com/
      bardzo inspirujący moim zdaniem.
      Ostatnio u koleżanki oglądałam gazetkę z biedy, mieli tam pomysl na ugotowanie 7 obiadów czteroosobowych za 100 złotych (w sumie), średnio 15 za obiad. Fajne pomysły, aż byłam miło zaskoczona.
      No i tak jak dziewczyny piszą, kanapki bardzo drogo wychodzą, szczególnie jeśli chleb kupujesz w sklepie. A kilo pęczaku w Lidlu kupowałam ostatnio za 2.20.
    • moonshana Re: wsparcia!! 12.03.14, 19:31
      tak jak dziewczyny piszą: postaw na zupy, proste jedzenie a zrezygnuj z jogurcików/pierdecików. kiedyś spisywałam przez dwa tygodnie ile na co wydaję. przyznaję, aż mnie trzasnęło jak ujrzałam zsumowane wydatki na bułeczki słodkie, jogurciki, przekąski itp. co mogę jeszcze dodać: jak masz mięsożerców w domu to postaw na własnoręcznie wykonane wędliny. karkówki, schaby czy łopatki - o dziwo, wychodzi taniej niż kupne wędliny i na pewno zdrowiej.
      miałam kiedyś bardzo malutko pieniędzy na miesiąc. zostawało mi mniej niż 600zł na wydatki jedzeniowe/chemiowe/odzieżowe. bardzo źle wspominam ten okres, ale zyskałam wiedzę: za ile da się godnie przeżyć a za ile nie da rady; choćbym na rzęsach stawała.
    • dziennik-niecodziennik Re: wsparcia!! 13.03.14, 09:44
      heh
      wszystko wskazuje na to że bede musiala w tej kwocie upchnąć dentystę (zapomniałam że mam umówioną wizytę), kosmetyczkę (paznokieć mi odpadł) i tydzien urlopu meżą (obiady, ach, obiady). robi sie interesujaco big_grin
Pełna wersja