przydarzyło mi się coś okropnego

16.03.14, 15:44
coś koszmarnie żenującego, zawstydzającego, coś do czego nikomu za boga się nie przyznam i z czym nie mogę sobie poradzić...
chcę umrzeć.
    • zawszexyz Re: przydarzyło mi się coś okropnego 16.03.14, 15:48
      współczuje, mam nadzieję ,że chociaż mało osób było tego świadkiem
      • king_of_rats Re: przydarzyło mi się coś okropnego 16.03.14, 15:50
        jedna osoba ale nie wiem jak jej spojrzę w oczy.
        • moonshana Re: przydarzyło mi się coś okropnego 16.03.14, 15:54
          zmień nick i anonimowo napisz o tym w wątku obokbig_grin
          a poważnie. każdy choć raz w życiu zrobił z siebie małpę/totalnego debila/kretynkę/ofiarę losu/nieczułego ch...jka/itp. każdy. a jak kto twierdzi że Łon to Łakurat nie - to łże.
    • one-smutasek Re: przydarzyło mi się coś okropnego 16.03.14, 16:13
      Chyba każdemu się czasem przytrafi coś takiego, dopóki świeża sprawa na pewno będzie Ci ciężko ale z czasem obraz się zatrze zobaczysz. Głowa do góry za kilka dni będzie lepiej.
    • mariolka55 Re: przydarzyło mi się coś okropnego 16.03.14, 19:08
      coś osobistego ,co jest tajemnicą?
      • king_of_rats Re: przydarzyło mi się coś okropnego 16.03.14, 19:12
        nie,ale ja naprawdę nie powiem co to było, nigdy w życiu. to jest taki wstyd,że aż mi się zimno robi na wspomnienie.
        musiałam tylko to z siebie wydusić.
    • totorotot Re: przydarzyło mi się coś okropnego 16.03.14, 19:11
      Niech zgadnę. Byłaś na basenie w białym kostiumie kolo przystojnego ratownika. Myślałaś, że puszczasz cichacza, a tu niespodziewanie...
      • king_of_rats Re: przydarzyło mi się coś okropnego 16.03.14, 19:13
        och żeby..
        • lady.godivia Re: przydarzyło mi się coś okropnego 16.03.14, 19:39
          zsikałaś sie w majtki?
        • totorotot Re: przydarzyło mi się coś okropnego 16.03.14, 19:41
          No to nie wiem. Współczuję w każdym razie. A nie możesz napisać, co się przydarzyło Twojej dalekiej koleżance?
          • king_of_rats Re: przydarzyło mi się coś okropnego 16.03.14, 19:44
            nie mogę
            ale dziękuję za słowa wsparcia, kiedyś wstyd przejdzie i tyle.
    • guderianka Re: przydarzyło mi się coś okropnego 16.03.14, 19:52
      wstyd to kraść i z baby spaść
      cala reszta to szczegół, trzymaj się !
      • rose.rouge Re: przydarzyło mi się coś okropnego 16.03.14, 20:01
        > wstyd to kraść i z baby spaść
        > cala reszta to szczegół, trzymaj się !
        A co jeśli Autorka chłopa ukradła, a później z niego spadła? Hę? Się pytam? tongue_out
        • guderianka Re: przydarzyło mi się coś okropnego 16.03.14, 20:35
          no to wstyd!
      • toffix Re: przydarzyło mi się coś okropnego 16.03.14, 22:08
        No, zobacz, a moja mama zawsze mawiała, ze wstyd to kraść, resztę przemilczała. Sex to temat tabu, nie wiedziałam, ze jest taki fajny dalszy ciąg powiedzonka.
    • iziula1 Re: przydarzyło mi się coś okropnego 16.03.14, 19:58
      Boszsz...ja też. I nie mogę o tym mówić, a na samo wspomnienie dostaje wypieków na twarzy.
      Czuję się zażenowana,zawstydzona.... A jednak będę musiała spotkać się z tą osobą.
      Będę sobie wmawiać ze TO się nie zdarzyło. A jednocześnie będę się zastanawiać czy On to pamięta. Koszmar jakiś.
      Także współczuję,wiem co czujesz. Choć nie wiem co się stalo myśle, że ja mam gorzej sad. Choć u mnie minelo juz trochę czasu nie czuję się lepiej choć pamiętam o TYM za każdym razem kiedy kolejny raz przekładam spotkanie z NIM, "swiadkiem". Brrrr.....
    • lisek.chytrusek Re: przydarzyło mi się coś okropnego 16.03.14, 20:12
      Cóż, jestem pewna, że każdy jakąś kompromitację w dziejach ma, ci, którzy Cię widzieli, również. Ja też nie napiszę, ale i po latach się wstydzę. Trudno, żyje się dalej.
      • kowalowa Re: przydarzyło mi się coś okropnego 16.03.14, 23:23
        też nie raz chciałam umrzec ze wstydu uncertain przewaznie jakieś "głupoty" po pijaku się robiło...ale czas mija..wstyd przechodzi.. trzymaj się cieplo...pomysl ze im więcej dni minie to będzie lepiej
    • gaga-sie Re: przydarzyło mi się coś okropnego 16.03.14, 23:51
      Nie ty pierwsza, nie ostatnia.
      Nie umieraj, każdego dnia ten twój wstyd będzie malał.
      • cudko1 Re: przydarzyło mi się coś okropnego 17.03.14, 08:56
        gaga-sie napisała:

        > Nie ty pierwsza, nie ostatnia.
        > Nie umieraj, każdego dnia ten twój wstyd będzie malał.

        aż może pewnego dnia będziesz się z tego śmiała ? smile

        ja mam właśnie akie zdarzenie, na 5 roku studiów, bo zdanym na 5 egzaminie u mega żylety, spotkałam go tego samego dnia na imprezie w knajpie (przypadkiem ofkors) ten mnie chwalić i w ogóle jaka cudka zdolna i mądra, a ja go przy świadkach delikatnie wcięta, oblałam od góry do dołu całą szklanką jakiegoś bananowego gówna uncertain OJP myślałam że się pod ziemie zapadnę, na wydział bałam się iść tongue_out hehe bałam się ze mi jeszcze ocenę zmieni
        • cudko1 Re: przydarzyło mi się coś okropnego 17.03.14, 08:58
          dobra napiszę jeszcze jedno aaaaaaaaaaaaaaaaaa masakra, kiedyś dawno temu, po romantycznej kolacji we dwoje, ślimaczyłam się z tym romantycznym i mu beknęłam w trakcie tongue_out to było sssssssssttttttttrrrrrrrrrraaaaaaaaaasssssssszzzzzzzzzzzznnnnnnnnnnneeeeeeeeeee
          i na samą myśl się czerwienię do dziś, chociaż to było jakieś 10 lat temu, ale i się śmieje wink
          • lisek.chytrusek Re: przydarzyło mi się coś okropnego 17.03.14, 09:04
            Zdarzyło mi się to samo kiedyś. Ale facet był i tak do odstrzału, więc żaden problem smile
Pełna wersja