Baby moje kochane plissss

16.03.14, 20:39
Wstawcie i dla mnie jutro kociołek z dobrymi czarami.
Mam spotkanie w poniedziałek o 17 . Służbowe.
Nawrzucajcie jakiś ziół, czarów dobrych, co by dobrze i szybko poszło.
I żeby córeczka rozłąke dobrze zniosła i tatusia nie zamęczyła wrzaskiem za mamusia ( a w domyśle za hmm...beczułkami z mlekiem )

Plisss.... kiss
proszę pierwszy raz ale nie ostatni suspicious
    • arwena_11 Re: Baby moje kochane plissss 16.03.14, 21:10
      Nastawiamsmile
    • dziewczyna_bosmana Re: Baby moje kochane plissss 16.03.14, 22:01
      Żabie oko, skrzydło ćmy.. smile
      • jan.kran Re: Baby moje kochane plissss 17.03.14, 00:39
        Dorzucam żabi skrzek...
    • totorotot Re: Baby moje kochane plissss 17.03.14, 08:14
      Http://videodemonews.files.wordpress.com/2011/10/weed-good.jpg

      Masz zioło
    • czarny_dol Re: Baby moje kochane plissss 17.03.14, 09:37
      mieszam, mieszam...czaruję, czaruję

      Powodzenia!
      • cudko1 Re: Baby moje kochane plissss 17.03.14, 10:35
        kciuczymy kciuczymy smile daj znać jak poszło
        • mamaoskarka18 Re: Baby moje kochane plissss 17.03.14, 10:57
          To tatuś pewnie w stresie , również mieszam w kotle i czaruję. Powodzonka
    • iziula1 Re: JESTEŚCIE WIELKIE :) 17.03.14, 20:36
      Jesteście wspaniałe a kociołek przyniósł efekty.
      Poszło wszytko ok. Przeżyłam big_grin. Zero awantur, ludzie na spotkaniu byli spokojni.
      A ja ... opanowana, skupiona, argumentami przygasiłam kilka gorących głów.

      Tylko przed samym wyjściem córka obrzygała mnie więc czarny golf przełożyłam tylko przód na tył co by plame z mleka schować i klapę od żakietu suszyłam suszarką wink
      Ja myślę,że to zioło w kotle taki efekt dało suspicious.
      Żartownisie jesteście, ale wam wybaczam wszytko.

      A niedowiarkom mówie: tutejszy kocioł ma wielką moc a Maglowinice to prawdziwe czarownice smile
      • ella_nl Re: JESTEŚCIE WIELKIE :) 17.03.14, 21:31
        No to super! Gratuluję. I żeby nie było - ja też czarowałambig_grin
Pełna wersja