wrrrr... dywanu czy czegoś

18.03.14, 07:47
powrót do przeszłości /
ok oku temu bujałam się z cóórką-nódności, bóle brzucha głowy, zawroty..tp.
o wielu badaniach wyszło albo i nie, ze ma jakieś pasożyty-lamblie to były.
ostatnio córa przyszła, ze jej koleżanka glistę ma a ona sama narzeka od kilku dni na nudności...
myslałam, że to przejścowe ale to juz kolejny dzień. wczoraj wpadły mi do głowy te lamblie.
dodatkowo syn jakis czas domu dostał potężnej swędzącej wysypki, do dermatologa nie trafiłam ale pediatra póki co kazała mu smarować się balsamami leczniczymi, trochę zeszło ale na nogach uparcie nie.
i wczoraj tak mi się powiązało, że to mogą być objawy jakiś pasożytów....no żesz w mordę jeża testy przed n ią-nie może pozwolić sobie na żadne opuszczenia w nauce...
fuck fuck.
teraz zanim porobimy badania zanim cokolwiek wyjdzie to znowu z miesiąc minie zanim zacznie się leczenie...sad
    • kowalowa Re: wrrrr... dywanu czy czegoś 19.03.14, 23:22
      do grave pisz big_grin ona juz zapewne niejednej osobie pomogłasmile

      albo idź do lekarza, niech Ci przepisze antyrobakowe coś; nam przepisał kiedyś bez badań zadnych...ale u psa tasiemca odkryliśmy...zatem była to jakaś podstawa uncertain
      • beata985 Re: wrrrr... dywanu czy czegoś 20.03.14, 05:13
        a ja już pisałam kiedyś do niej....ale to jakiś hardkor jest....zapewne skuteczny ale...brrr
        byłam u lekarza, dała leki, powiedziała, że bez sensu badania robić skoro kiedys miała, dała leki, wczoraj córka już się lepiej czuła-tak szybko??
        no zobaczymy jeszcze jak syn zareaguje..
        • grave_digger Re: wrrrr... dywanu czy czegoś 20.03.14, 08:24
          A ja tylko jedno napiszę teraz.
          Odrobaczamy najpierw:
          1) Robaki (glista, tasiemiec, włosogłówka, owsiki etc.)
          2) Pierwotniaki (lamblie)
          3) Candida (a to już dietą)

          Nie odwrotnie! Bo nie wolno! Nie wolno zaczynać od lamblii.
          Dziękuję za uwagę wink
    • arwena_11 Re: wrrrr... dywanu czy czegoś 20.03.14, 00:08
      Poproś o receptę na leki na 100% wtedy dać powinni bez badań.
Pełna wersja