iziula1
21.03.14, 12:55
Jestem w szpitalu z moją malutką córeczką. Wczoraj mała terrorystów nie chciała zasnąć, więc żeby nie budzić innych maluchow chodziłam z nią po korytarzu szpitalnym i stałam się mimowolnym obserwatorem konfliktu babcia rodzice a może tylko babcia a matka bo ojciec przyjął bierna postawę. Na oddziale wybuchł konflikt bo na noc z maluchem może zostać tylko jeden rodzic i babcia nie chciała ustąpić. Nie, nie i nie. Interweniowała pielęgniarka, sąsiadka z sali obok ale babcia uważała, że to ONA musi być przy dziecku. Skończyło się na tym, że rodzice opuścili oddział babcia została.
A dziś babcia uczepiona łóżka dziecka, zabiera dzieciaka od matki przy każdej okazji,nie odstępuje go na krok. Matka bliska płaczu, ojciec zdenerwowany.... I pytanie to teściowa czy mamusia?
Myślałam, że takie akcje to tylko w serialach.