Szlag mnie trafi jasny

24.03.14, 10:46
i zabije na miejscu, pieruny siarczyste! Termin platnosci 11 kurwa marca, ktory dzis jest? 24. I kto nie placi, kto? Firma, wielka, dlugoletnia! Szlag mnie trafi, dzwonie do tej tepej dzidy a ona mi smetne kacapoly opowiada o splywajacych srodkach okolo 14.30 i tak jej splywaja kurwa tydzien albo i dwa.
    • olinka20 Re: Szlag mnie trafi jasny 24.03.14, 11:38
      Pffffffff nie oni pierwsi i nie ostatni.
      Niektorzy przedłuzają jak moga płatnosci. Chamowa, ale do sądu przeciez nie pojdziesz i na tym bazują chamy.
      • niutaki Re: Szlag mnie trafi jasny 24.03.14, 11:53
        Nosz kurwa, ale wiesz Olinka co mnie najbardziej drzazni? Ze jak trzeba robote zrobic, to kurwa na wczoraj, a jak zaplacic to nie ma komu... I najczesciej wiesz kto ma klopoty z platnosciami? Wlasnie takie kurwa bogatsze firmy, albo nowobogaccy co to fura_masakra_z_salonu_wersja_limitowana, a pani emerytka starowinka to mi zaplacila jak chlopaki jeszcze na montazu byli, rozumiesz? Przyszla kobita i zaplacila przed koncem roboty, bo ona "nie lubi miec dlugu". No i mnie szlag trafia, ze od tylu dni nie moge sie przelewu doprosic! Sie wygadalam...
    • melancho_lia Re: Szlag mnie trafi jasny 24.03.14, 12:19
      Łączę się w bólu. Mąż ma DG i tez go szlag trafia jak musi o kasę za faktury żebrać...
      • shumi-mi-las Re: Szlag mnie trafi jasny 24.03.14, 12:25
        O, ja tez przynajmniej raz w tygodniu slucham zali mojego i spostrzezenia ma podobne. Najwiekszym dluznikiem jest co miesiac taki wlasnie bonzo co ma kasy jak lodu na wszystko tylko nie na platnosciuncertain
        • melancho_lia Re: Szlag mnie trafi jasny 24.03.14, 12:27
          ja jeszcze mam inną obserwację- na przykładzie ludzi nie płacących czynszu. Są osoby co mają zadłuzenie na parę tysiaków i dopiero jak im się sądem pogrozi to nagle wszystko splacają. Czyli kasę jednak mają. A potem znowu taki nie płaci.... (obserwacje z dwóch wspólnot).
          • moonshana Re: Szlag mnie trafi jasny 24.03.14, 12:45
            napisałam długi post i mi wcięło/
            mam tak samo/mąż ma. ma DG i jak jest zlecenie to teraz-natychmiast-na wczoraj-na już. a jak przychodzi do płacenia to zawsze taaaaaaaakie problemy albo jarmarczne targowanie się. i g...o ich obchodzi, że pracownikom trzeba płacić:/P i moje ulubione teksty typu: "pieniądze na materiał? potem się rozliczymy"
Pełna wersja