melancho_lia
24.03.14, 14:29
W klasie syna jest agresywny chłopiec. Popycha, bije, szarpie, przewraca. Czasem obrywa mój syn, czasem inne dziecko (generalnie chlopiec nie ma jednej "upatrzonej" ofiary). To nie są takie zwykłe poszturchiwania- kończą się guzami, uderzeniami w tył głowy o ławkę czy parapet, upadkami ze schodów.
Rodzice byli parę razy wzywani do szkoły- problemu nie widzą. Na zgłaszane wypadki reagują- no mój syn też obrywa...
Dziś moje dziecko zaliczyło upadek do tyłu i uderzyło głową o parapet po tym jak ten chłopiec go popchnął. Z relacji nauczycielki wynika że popchnięcie nastąpiło ot tak sobie. Syn tez mówi, że nie zaczepial tego chłopca (akurat wierzę, agresja wszelka i zaczepianie mojemu są obce- prędzej jego młodsza siostra będzie innych zaczepiała).
Co byście zrobiły?