jk3377
24.03.14, 21:18
..mi się zaczął tym poniedziałkiem.. wqrw w pracy choc nie dałam po sobie znać..do tego robaczki we włosach w tle(u kogoś)...brrrr...myslalam,ze padne jak dojrzalam sama...pierwszy raz myslalam,ze zemdleje... potem niby to uwaga u syna.. do tego plucha za oknem... zgrzyt z mezem... w perspektywnie kazdy dzien zajety, nawet sobota bo mam szkolenie... gdzie szukac ratunku?