jakiś nieciekawy początek tygodnia..

24.03.14, 21:18
..mi się zaczął tym poniedziałkiem.. wqrw w pracy choc nie dałam po sobie znać..do tego robaczki we włosach w tle(u kogoś)...brrrr...myslalam,ze padne jak dojrzalam sama...pierwszy raz myslalam,ze zemdleje... potem niby to uwaga u syna.. do tego plucha za oknem... zgrzyt z mezem... w perspektywnie kazdy dzien zajety, nawet sobota bo mam szkolenie... gdzie szukac ratunku?uncertain
    • iziula1 Re: jakiś nieciekawy początek tygodnia.. 24.03.14, 21:25
      Lampka wina?
      Ciepła kąpiel, seks z mężem lub bez wink
      Jeden dzień urlopu?
    • lisek.chytrusek Re: jakiś nieciekawy początek tygodnia.. 24.03.14, 21:28
      Nie wiem, gdzie szukać, ale łączę się w bólu - wróciłam dziś do pracy po trzech tygodniach zwolnienia i na samą myśl o wyjściu z domu znów się poczułam chora smile
      • niutaki Re: jakiś nieciekawy początek tygodnia.. 24.03.14, 21:30
        bardzo nieciekawy, wrecz zjebany powiedzialabym...
    • fajnyrobal Re: jakiś nieciekawy początek tygodnia.. 24.03.14, 21:55
      Jaki początek taki cały tydzień uncertain
      Nie tylko ty masz taki zrypany początek. Mloda zapomniała dzisiaj wydmuszek do szkoły, musisłam drugi raz galopować do szkoły, bo to częściowo też moja wina, potem miałam dość nieprzyjemną rozmowę z wychowawczynią, na szczęście wszystko jest wyjaśnione, jedna przewrażliwiona mamusia doprowadza mnie do szału, małż zabrał samochód, bo się spóźnił na autobus, mloda pomimo wkuwania nie umie słówek z angielskiego na jutrzejszy test, eh, chociaż w pracy spokój.
Pełna wersja