ella_nl
26.03.14, 13:04
Jeszcze na Maglu pisałam że moja córka musi mieć często badane ciśnienie w oczach. Niestety, nie może go wykonywać komputerowo ponieważ w jej przypadku komputer bardzo zawyża wynik. Pozostaje "stara" metoda. Czyli druciki w oko, "wahadełko".
I tu problem - Hania tak się drze (dosłownie!), wyrywa (trzymamy ją z mężem i pielęgniarką), że wczorajsze badanie to była porażka. Doszło do tego że trzeba było przerwać badanie bo zaczęła...załatwiać się
Po prostu nie wytrzymała.
Dziewczyny ja rozumiem że badanie jest mega stresujące, ale wiem że ją nie boli (po 5 minutach po badaniu uspokaja się i mówi że nie bolało), wiem że krople znieczulające ją szczypią.
Staramy się z nią rozmawiać, tłumaczyć nawet przekupować (wiem, niepedagogiczne) ale nic to nie daje. Z każdym badaniem jest gorzej.
Co zrobić żeby chociaż trochę lepiej to znosiła? Kolejne badanie już za miesiąc i już się boję