I jak tu żyć panie Premierze?:)

01.04.14, 01:17
Jak żona się dowiaduje że mąż zdradzilsad Jak tu żyć?
    • majowachatka Re: I jak tu żyć panie Premierze?:) 01.04.14, 08:19
      Puścić gada wolno, skoro woli co innego i zająć się przyjemnym życiem. Twórczym i z konkretnymi oczekiwaniami wobec mężczyzn. I ze sprawdzonymi, prawdziwymi przyjaźniami.
      Zdradę ładnie jest wybaczyć, ale ciężko ją tolerować - kończy się w ciężkim zgorzknieniu. Amen.
    • serei Re: I jak tu żyć panie Premierze?:) 01.04.14, 08:34
      Wywal dziada za drzwi, nie jest wart ani Ciebie ani tego, aby dla waszej córki był wzorem faceta, którego nalezy podziwiać.
      Współczuję
    • one-smutasek Re: I jak tu żyć panie Premierze?:) 01.04.14, 08:38
      Różni są ludzie, mam znajomych którzy potrafili sobie na nowo życie posklejać...Ja zdrady wybaczyć bym nie mogła a tym bardziej zapomnieć. Spakowałabym Pana i wystawiła walizki z domu.
    • pszczolaasia Re: I jak tu żyć panie Premierze?:) 01.04.14, 08:40
      nie wiem... ale wspolczuje...
    • olinka20 Re: I jak tu żyć panie Premierze?:) 01.04.14, 10:14
      Tjaaaa, a dzisiaj 1 kwietnia tongue_out
    • fajnyrobal Re: I jak tu żyć panie Premierze?:) 01.04.14, 13:33
      zdradzić go też, najlepiej z autobusem arabek tongue_out

      prima aprilis
    • annabetka Re: I jak tu żyć panie Premierze?:) 01.04.14, 21:11
      Nie dziewczyny to nie prima aprilissad niestety.... Nie wiem kurwa co mam robić nie wiem kurwa....Na razie mu spakowałam walizki ,stoją w przedpokoju ale on się nigdzie nie wybiera,bo musi jeszcze "sprzęt" spakować czyli telewizor,router,komputer,kamery i aparaty fotograficzne....lodówkę i pralkę też pewnie zabierze tongue_out
      • a-ronka żartujesz ??? 02.04.14, 08:57
        on zdradził i on zabiera to co wybrał ???????????????????
        Heloł kobieto, albo pogadaj szczerze bo zdrada zdradzie nierówna ( po pijaku, panna przyssawka, panna anemiczka, dawna miłość........ czy świadomy sex, zakochanie w tej jedynej, skok w bok bo już nie kocha) , pogadaj i albo wystaw walizki i pana bez SPRZĘTÓW albo wróccie do siebie ale na twoich warunkach.

        Kurde nie miałam takiej sytuacji i nie wiem co bym zrobiła- chyba te rady wyżej plus szczera rozmowa z kimś zaufanym.

        Powodzenia i jak masz ochotę pisz na priv,trzymam kciuki
        • upartamama Re: żartujesz ??? 02.04.14, 13:39
          Skoro w walizkach są jego ubrania to dlaczego wyprowadzając się ma nie zabrać swoich wszystkich rzeczy? Pewnie w walizce to co najmniej wartościowe czyli majtki i skarpetki. Jak gość ma się wynosić to z całym swoim inwentarzem a nie, że mu się wybiera.
      • hedna Re: I jak tu żyć panie Premierze?:) 02.04.14, 09:28
        Współczuję Ci!
        Ale świństwo! Jak się dowiedziałaś? Trzymaj się i nie rób nic "dla dobra" itd,Ty jesteś ważna.
        A dziada przegoń bez sprzętów,też ma tupet...
      • melancho_lia Re: I jak tu żyć panie Premierze?:) 02.04.14, 10:04
        Jeszcze sobie sprzęty wybiera??? Rany, co za tupet...
        Walizki za drzwi (albo przez okno- bardziej spektakularnie- niech sobie zbiera łachy z chodnika) i pana za walizkami wystaw.

        Dowiedziałaś się od niego czy od kogos innego? Jednorazowa sprawa czy romans?
        • cudko1 Re: I jak tu żyć panie Premierze?:) 02.04.14, 10:13
          no chyba gdyby serio ją zdradził to w tytule nie stawiałaby buźki?
          no albo ja gupia jestem tongue_out
          • melancho_lia Re: I jak tu żyć panie Premierze?:) 02.04.14, 10:17
            Ja też myslałam że żart, ale potem powtórzyła... Już sama kurde nie wiem...
            (mi kiedyś się buźki popierdzieliły i zamiast smutnej wstawiłam wesołą- i cały zamysł wątku diabli wzięli...).
            • mamaoskarka18 Re: I jak tu żyć panie Premierze?:) 02.04.14, 10:50
              Nie wiem czy żart czy nie żart ale ja zdrady bym nigdy nie wybaczyła. Jak to zabiera sprzęt? Przecież Ty zostajesz z także jego dzieckiem i musisz dla dziecka ugotować obiad, wyprać co on sobie wyobraża maczo za dychę. Kopa w du.. i za drzwi
        • aveadore Re: I jak tu żyć panie Premierze?:) 02.04.14, 15:50
          Były juz podobne dyskusje. Wystaw walizki... A Ty, Autorko rady, tak zrobiłas??
          • aveadore Re: I jak tu żyć panie Premierze?:) 02.04.14, 15:52
            Ups, źle mnie podpięło, przepraszam. Moja uwaga była do Melancholii
            • melancho_lia Re: I jak tu żyć panie Premierze?:) 02.04.14, 18:24
              Ja nie wystawiłam, ale skoro autorka wątku decyzję o spakowaniu już podjęła to niech się jej trzyma.
              Zwłaszcza w sytuacji gdy Pan zaczyna jeszcze sprzęty domowe zabierać to tym bardziej pana należy za drzwi wystawić.
    • guderianka Re: I jak tu żyć panie Premierze?:) 02.04.14, 13:17
      a to nie zarcik ?uncertain
      a cos więcej wiesz -i skad to wiesz?
    • motylka34 Re: I jak tu żyć panie Premierze?:) 02.04.14, 20:14
      Co sie dzieje z tymi facetami?! Zyc sie da tylko jrst trudnosad jesli Cie to pocieszy to wolalabym zeby moj mnie zdradzil, lepsze to od totalnej niewiedzy
    • toffix Re: I jak tu żyć panie Premierze?:) 03.04.14, 12:59
      Hmmm, to się zdarza. Postarać się uciszyć emocje i niezależnie od tego, co mąż, co związek postarać sięz tego jak najwięcej dla siebie "wyciągnąć".
      Polecam "Kup kochance męża kwiaty" Katarzyny Miller.
    • annabetka Re: I jak tu żyć panie Premierze?:) 05.04.14, 02:46
      Jeszcze miałam nadzieję.....po upojnym seksie zapytałam "Powiedz mi że to nie prawda!?" odpowiedział "prawda od kilku miesięcy się z nią spotykam" wiecie coooooo zwymiotować miałam chęć,ale zachowałam klasę i zapytałam "Czy Tobie nie jest głupio wobec kurwy że teraz się kochałeś z żoną bo przecież teraz kurwę zdradziłeś" Nie wiedział co odpowiedzieć|big_grin Śmieję się przez łzy.
      • pulcino3 Re: I jak tu żyć panie Premierze?:) 05.04.14, 21:41
        Ale po co się z nim kochałaś?
        Nie brzydziłaś się?
        Znam temat z autopsji, sex w takim momencie jest kompletnym upokorzeniem dla kobiety, nie rób tego więcej- nie warto.
        Potrzebujesz czasu na zaakceptowanie nowej sytuacji, nie ma już was, jesteś tylko ty i tylko ty się liczysz.
      • motylka34 Re: I jak tu żyć panie Premierze?:) 05.04.14, 22:08
        Skąd jesteś? Wpadaj do mnie, będę w domu to się razem pośmiejemysmile
        Już się wyprowadził? Jakby co to mam w domu router, kamerę, aparat gdyby były Ci potrzebnewink Trzymaj się!!!!
        • kowalowa Re: I jak tu żyć panie Premierze?:) 06.04.14, 16:15
          ejjj i jak ma sie sprawa?? no i jak sie dowiedziałaś? kurka wodna nooooo
      • fajnyrobal Re: I jak tu żyć panie Premierze?:) 06.04.14, 17:25

        > Jeszcze miałam nadzieję.....po upojnym seksie zapytałam "Powiedz mi że to nie p
        > rawda!?"

        OJP, facepalm,
        Nie, to nie może być prawda, powiedzcie, że to nie może być prawda, takie osoby nie istnieją...
      • esofik Re: I jak tu żyć panie Premierze?:) 06.04.14, 18:48
        no faktycznie, zachowałaś się z klasą uncertain
        • esofik Re: I jak tu żyć panie Premierze?:) 06.04.14, 18:55
          płacil jej za sex skoro mowisz o niej kurwa? omotala go I wykorzystała po pijaku?? wiesz w jakich okolicznosciach zaczal się ich zwiazek, ze z gory ją obrażasz?

          Maz cie zdradza, a ty idziesz z nim do lózka.. I to nie pierwsza dziwna historia z twoim mężem.. uncertain
          • annabetka Re: I jak tu żyć panie Premierze?:) 09.04.14, 11:37
            esofik napisała:

            > płacil jej za sex skoro mowisz o niej kurwa? omotala go I wykorzystała po pijak
            > u?? wiesz w jakich okolicznosciach zaczal się ich zwiazek, ze z gory ją obrażas
            > z?
            >
            > Maz cie zdradza, a ty idziesz z nim do lózka.. I to nie pierwsza dziwna histori
            > a z twoim mężem.. uncertain
            >


            Nie wiem czy płacił raczej nie ale dla mnie i tak ma na imę kurwasmile Do łóżka z nim idę bo po pierwsze go kocham i chce coś uratować z naszych 17u lat małżeństwa.Po drugie chce mi się seksu a co to za różnica czy ze zeszmaconym mężem czy z obcym facetem ?smile Piszę sarkastycznie bo nie spodziewałam się Esofik w Twojej odpowiedzi rozliczania moich sytuacji małżeńskich...myślałam że ...nie ważne co myślałam tongue_out
            • annabetka Dziewczyny. 09.04.14, 11:41
              Dzięki za wsparcie i porady,ten uśmieszek przy tytule był ironiczny bo to był cytowany tekst "To wszystko wina Premiera" "Jak tu żyć Panie Premierze". Moja kolejna porażka małżeńska teraz chyba już się skończy....
              Na powyższe pytania odpowiadam : Dowiedziałam się od niego samego,ze szczegółami.
              • hedna Re: Dziewczyny. 09.04.14, 11:57
                i wierzysz w to,ze się Wam poukłada?
                Możesz z nim jeszcze być??
            • esofik Re: I jak tu żyć panie Premierze?:) 09.04.14, 21:26
              no sorry Annabetka, piszesz o swoim mezu nie pierwszy raz. Nie pamiętam żebyś kiedykolwiek napisala o nim coś pozytywnego.
              I dziwisz się, że napomknelam o tym??
        • annabetka Re: I jak tu żyć panie Premierze?:) 09.04.14, 11:32
          esofik napisała:

          > no faktycznie, zachowałaś się z klasą uncertain
          >
          Hahaha mąż przeczytał ten wątek i rano do mnie powiedział "Ty to faktycznie masz klasętongue_out" No widzisz Esofik jak mu tekst yntelygentny podpowiedziałaś tongue_outtongue_out
          • cudko1 Re: I jak tu żyć panie Premierze?:) 09.04.14, 12:29
            OJP annabetka Ty ćpasz coś????????? serio pytam
            • andziulec Re: I jak tu żyć panie Premierze?:) 09.04.14, 13:48
              za dużo pije.
              • cudko1 Re: I jak tu żyć panie Premierze?:) 09.04.14, 13:57
                nie no tego to nawet alko nie tłumaczy, musi być coś mocniejszego uncertain
                alko jeszcze chyba szacunku do samej siebie nie odbiera?
                • kowalowa Re: I jak tu żyć panie Premierze?:) 09.04.14, 14:10
                  a ja się wypowiem, ze tak jak lubię wirtualnie annabetę, to tego jej wpisu i zachowania zupełnie nie kumamuncertain i że mąż i cała rodzina czyta jej wpisy...boszzzeeeuncertain trochę prywatności...taa w necietongue_out poniosło mnie, ale mnie to chyba z rodziny nikt nie kojarzy...chyba wink

                  i ja np zdrady dłuuugo falowej nie potrafiłabym wybaczyć.. taką jednorazową po pijaku, chyba tak...chyba wink
                  • cudko1 Re: I jak tu żyć panie Premierze?:) 09.04.14, 14:51
                    kowalowa jak może nie kojarzyć skoro prowadzisz bloga o chałupie ze zdjęciami ?

                    a ja zaczynam podejrzewać ze annabetka i jej mąż mają ubaw po pachy prowokując magielki, no inne wytłumaczenie nie przychodzi mi do głowy
                    • kowalowa Re: I jak tu żyć panie Premierze?:) 09.04.14, 16:15
                      no tak, ale w tym sensie, ze nikt z rodziny nie wie, ze się na forum udzielam; tzn mąż wie, ale ma to w duuupie wink
                • andziulec Re: I jak tu żyć panie Premierze?:) 09.04.14, 21:38
                  zalezy w jakiej ilości. Spójrz na współczesną gimbusiarnię. Im nawet alko nie trzeba.
Pełna wersja