hedna
10.04.14, 18:00
Pochwalić się chciałam

Właściwie nie siebie,a syna.Część z Was wie o co chodzi u nas.
Gotuję dziś obiad i autentycznie pomagał!
Solił wodę na makaron,doprawiał mięso,mieszał,podał tarkę do sera.
Powtarzał po mnie słowa obiad (obad), tarełko (tajeko),miesza (meśa) i serek(śejek).
Niby nic,a jak cieszy!