rodzeństwo mu się marzy?:>

11.04.14, 20:45
Jakkiś czas temu Menda na zakupach ciuchowych upatrzył sobie maskotkę i oczywiście kupiłam. Od tamtego czasu Miki (myszka Miki maskotka mała) myje zęby, chodzi siku, kąpać się (a co tam w nocy wyschnie nie?big_grin ), jeść, pić itd. tak samo jak Menda. Po kąpieli ma być zawinięty w mały ręcznik (wiadomo mokry), otulony kocykiem i spać z Mendą. Młodszego mu się chce do opieki? big_grin
    • olinka20 Re: rodzeństwo mu się marzy?:> 11.04.14, 20:55
      Wez kota.
      Tylko takiego, ktory lubi sie kapac big_grin
      • amoreska Re: rodzeństwo mu się marzy?:> 11.04.14, 20:57
        A takie istnieją wink ?
        • andziulec Re: rodzeństwo mu się marzy?:> 11.04.14, 21:00
          znam jedną wlażącą pod prysznic w trakcie tegoż i uzywającą ile wlezie big_grin
        • olinka20 Re: rodzeństwo mu się marzy?:> 11.04.14, 21:12
          Amor, bys sie zdziwiła, rozne sa zboczenia wink
          Znałam kota, ktory leciał jak tylko woda iekła, czy z kranu, czy w wannie, czy pod prysznicem.
          Zboczenec jak nic wink
      • andziulec Re: rodzeństwo mu się marzy?:> 11.04.14, 20:58
        kota bardzo chcę ale nie mogę (wiadomo nie na swoim). W ogóle żadnego zwierza nie mogę. Niech im się ten dom w końcu zbuduje!!! Wtedy se wezmę big_grin
    • moonshana Re: rodzeństwo mu się marzy?:> 11.04.14, 21:07
      ba. Młoda ma burka. burek śpi z nami, chadza z nami na spacery i ogólnie nie wolno go tknąć bo jest armajgedooon. chadza do toalety z Młodą, czeka na szafce. oprócz tego ma kota - jw. to pluszaki.
      a oprócz tego ma prawdziwego burka, który
      przechodzi kompleksowe badania lekarskie dosyć często ( Młoda bada )
      w związku z tym dostaje "lekarstwa"
      bywa karmiony pojedyńczymi chrupkami rzucanymi na podłogę ( które Młoda wyciąga z psiej miski i tak se działają)
      dostaje do zabawy traktory, książki do czytania, nawet mu kartki przewraca
      bywa łapany za ucho i stanowczo przytrzymywany (" zeby sie nie psewrócił, ja pomagam")
      wszędzie z nami jeżdzi bo "bulek bedzie plakal"
      i wiele innych kwiatków
      a dzisiaj na zakupach Młoda, która dostała od taty kaskę na samochód - kupiła burkowi piłkę sznurkową. sama z siebie. bo " bulek ma bludnom" dorwała, złapała i nie awanturowała się , że oprócz tego chce samochód.
      i co ja mam powiedzieć???
      a dziecięcie ma niewiele ponad dwa lata.
      • olinka20 Re: rodzeństwo mu się marzy?:> 11.04.14, 21:11
        Słodkosci smile
        • moonshana Re: rodzeństwo mu się marzy?:> 11.04.14, 21:42
          Olinka, uczciwie powiem że mnie ta miłość średnio odpowiada. z domu bez burka wyjść nie można, bo jego adwokatka drze buzię że burek " musi na si i na kupeeeee!!!!" wiadomo, że musi. ale jak idziemy do C.H. to jest średnia radość. trochę pomogło wykukanie tabliczki z przekreślonym psem ( zakaz wstępu dla psów) i pokazanie jej dziecięciu. ale już na zwykły spacer bez burka wyjść nie lzja, bo jest dym. a już jak tata zabiera burka na cały dzień( bo np. spodziewam się gośći nieburkowych albo wybywamy na pół dnia z młodą) to jest takie darcie się, że hoho. bo bulek idzieeeeeeee...
          szlag mnie x razy już trafił, trafi pewnie jeszcze parę razy. Oni się kochają, a ja mam .... tarapaty związane z tą miłościątongue_out
          • olinka20 Re: rodzeństwo mu się marzy?:> 11.04.14, 21:52
            Ja sie domyslam, ale rozczula mnie taka wielka miłosc psio-dzieckowa, coz poradze wink
            Fajna ta twoja mała musi byc smile
            • moonshana Re: rodzeństwo mu się marzy?:> 11.04.14, 21:59
              jest najlepszasmile moja miłość największa.
              • olinka20 Re: rodzeństwo mu się marzy?:> 11.04.14, 22:31
                W to nie watpie wink
      • andziulec Re: rodzeństwo mu się marzy?:> 11.04.14, 21:11
        nasz Miki nie czeka. Za pomocą Mendy robi to samo co on. Nie przetłumaczę, zeby nie kąpać bo mokry (nie rozumie jeszcze), a jak mokry nakaz owinięcia małym ręcznikiem bo mu zimno i mokry i czemu ja nie wycieram big_grin ciekawe czy od września lekcje będzie robić z Mendą big_grin
        • moonshana Re: rodzeństwo mu się marzy?:> 11.04.14, 21:18
          no i czemu nie wycierasz, jak MIki mokry, no czemu????big_grin
          my mamy inny problem. Młoda jest uczulona na odchody roztoczy w związku z czym pluszaki winny raz na dwa tygodnie mrozić się w zamrażarce po czym uprać.
          i zawsze jest dymsad to jakby nie było ponad doba bez najlepsiejszych przyjaciół i jest taki wrzask że mózg puchnie. chciałam być sprytna i dokupiła kilka burków i kotów ( specjalnie dobranych pod względem upodobań) . chciałam naprodukować ulubieńców i prać zamienie.
          i duouuupa. wszystkie są puci-puci. burek główny i śnieżek najbardziej, ale reszty też mrozić nie wolno. tak se polepszyłamsad
          • andziulec Re: rodzeństwo mu się marzy?:> 11.04.14, 21:23
            wycieram, wykręcam itd. tongue_out a potem i tak jest tulony w ręczniku (bo nadal mokry i żeby Menda się nie zmoczyła) a na to kocyk. Jak zaśnie zabieram i kładę na kaloryfer. Boszszsz co ja latem zrobię big_grin
            • olinka20 Re: rodzeństwo mu się marzy?:> 11.04.14, 21:25
              A fesss, latem za ucho i na balkon ( jak młody zasnie).
              Godzinka i jest suchy.
              • andziulec Re: rodzeństwo mu się marzy?:> 11.04.14, 21:28
                oby było tak ciepło i nie lało (balkon od zachodu i wiecznie zacina na okna, za jakiś rok zrobimy żaluzje albo drzwi plastikowe )
            • moonshana Re: rodzeństwo mu się marzy?:> 11.04.14, 21:27
              farciara. u mnie tak teraz grzeją że rajstopy 20 den nie wyschną, a co dopiero przyzwoity pluszak.
              może Mu do lata przejdzie ta miłość. a jak nie, to ... będzie kłopocik. czego nie życzę.
              • andziulec Re: rodzeństwo mu się marzy?:> 11.04.14, 21:32
                spoko na wspólnym korytarzu czeka halogenek, który na minus tysiąc był wspomagaczem na mieszkanie szczytowe big_grin
    • guderianka Re: rodzeństwo mu się marzy?:> 12.04.14, 07:27
      Niekonieczne, normalny etap u dzieci z wyobraźnią
      Ciesz się, że przynajmniej widzisz nowego przyjaciele, moja Młodsza przez kilka lat miała troje niewidzialnych przyjaciół tongue_out
Pełna wersja