motylka34 14.04.14, 11:55 Obejrzałam i cały czas gęba mi się śmieje blog.petflow.com/hands-down-this-is-the-cutest-most-fun-commercial-of-all-time-watch-this/ Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
3-mamuska Re: Na dzień dobry:-) 15.04.14, 02:18 Hej, myslalam wlasnie o tobie co u ciebie? Jak sie czujesz? Trochę spokojniej u ciebie? Odpowiedz Link
motylka34 Re: Na dzień dobry:-) 15.04.14, 08:19 Hej, u mnie nie jest spokojniej ale daje rade czuje sie dobrze, dzidzius rosnie a ja doostalam ogromne wsparcie duchowo- slowne od mojej tesciowej. Raz jest lepiej a raz gorzej. Teraz mam ogromnego dola w zwiazku ze swietami Odpowiedz Link
mona_mayfair Re: Na dzień dobry:-) 15.04.14, 02:56 ps. jestem w momencie podniecania sie wszelkimi niemowlakami ;p chce mi sie drugiego, ale doszlismy z chłopem do wniosku, ze drugie ( a raczej trzecie, bo oboje mamy własne) nie jest dobrym pomyslem... Odpowiedz Link
motylka34 Re: Na dzień dobry:-) 15.04.14, 08:23 A kiedy bedzie dobrym pomyslem? Z czasem na dzieci jest tak, ze nigdy nie ma wlasciwego. Je czekalam z decyzja na dziecko bardzo dlugo az w koncu zdecydowalam sie w najgorszym momencie zyciowym. Ale wiesz co? Bardzo jestem szczesliwa Odpowiedz Link
3-mamuska Re: Na dzień dobry:-) 15.04.14, 23:52 motylka34 napisał(a): > A kiedy bedzie dobrym pomyslem? Z czasem na dzieci jest tak, ze nigdy nie ma wl > asciwego. Je czekalam z decyzja na dziecko bardzo dlugo az w koncu zdecydowalam > sie w najgorszym momencie zyciowym. Ale wiesz co? Bardzo jestem szczesliwa No to racja z tymi dziecmi ,nigdy nie jest właściwy czas. A bedziesz sie widzieć z mężem w swieta? Moze spedzacie je razem? Czy raczej nie. Fajnie ze dziecko rośnie ze lepiej sie czujesz . Mimo wszystko dbaj o siebie Odpowiedz Link
motylka34 Re: Na dzień dobry:-) 16.04.14, 08:14 Nie, nie spedzimy ich razem. Nawet zyczen swiatecznych sie nie spodziewam. Teraz jestem przyczyna wszystkich jego niepowodzen. O wszystko mnie obwinia, a mi sie juz dluzej nie chce tego sluchac i tlumaczyc. Skupiam sie na dzieciach bo mam realna szanse na bycie mama wymarzonej coreczki to jest najwazniejsze! A moj maz jak bedzie sie tak dalej zachowywal to bedziemy rozmawiac przez prawnika. I naprawde czuje sie dobrze Odpowiedz Link
3-mamuska Re: Na dzień dobry:-) 16.04.14, 13:13 motylka34 napisał(a): > Nie, nie spedzimy ich razem. Nawet zyczen swiatecznych sie nie spodziewam. Tera > z jestem przyczyna wszystkich jego niepowodzen. O wszystko mnie obwinia, a mi s > ie juz dluzej nie chce tego sluchac i tlumaczyc. Skupiam sie na dzieciach bo ma > m realna szanse na bycie mama wymarzonej coreczki to jest najwazniejsze! A m > oj maz jak bedzie sie tak dalej zachowywal to bedziemy rozmawiac przez prawnika > . I naprawde czuje sie dobrze Ta musi sobie znaleść "kozła ofiarnego" Masz racje facet nie ten to inny, a dzieci zawsze beda "twoje" Strasznie to dziwne, dotarło do niego ze nie moze sprostać wymaganiom jaki mu postawiłas, na ktore sam sie zgodził. Moglibyście zalawic kredyt spłacić długi i co miesiąc spokojnie sobie spłacać, i cieszyć sie razem życiem ehhh szkoda. Ale super ze dajesz rade, ze widzisz dobę strony sytuacji. No i najważniejsze sa dzieci i ta malutka istotka na ktora tak czekasz. A on moze sie pozbiera i dotrze ze jest idiota, oby nie za późno. ----------------- ,,Miłość jest bólem ,powiedział zając jeża ściskając" Odpowiedz Link
motylka34 Re: Na dzień dobry:-) 16.04.14, 14:16 Moglismy, ale razem. Jak wybral zycie w pojedynke to niech sie sam boryka z tym problemem. Dumai honor ponad wszystko. Ja juz nawet nie wiem czy chce z nim byc mimo ze serce ciagle placze Odpowiedz Link
jk3377 Re: Na dzień dobry:-) 16.04.14, 14:57 swietne chcialabym sie w takim lustrze zobaczyc hiihihi Odpowiedz Link