a-ronka
21.04.14, 19:29
nie,nie przytyłam, będzie o wizycie świątecznej u teściów.
Po chu...k zapraszać syna ,wnuki i synową jak na stole ląduje:
czerwony barszcz ???
1 pomidor pokrojony na talerzyku
sałata ze szczypiorem
talerzyk wędlin
kompot
NIC WIĘCEJ.
Dzieci głodne (przypominam,że to śniadanie świąteczne na które jechaliśmy 70 km), po barszczu podano ciasto, szarlotkę którą piecze od 20 lat i jest to gniot z kwaśnymi jabłkami.
Droga redakcjo, zbliżają się imieniny tworu zwanego teściową i mam pytanie. Jak zaprosi bo to przecież gala, czerwony dywan i klękajcie narody powiedzieć,że święta były do dupy i nie mam zamiaru gnać 140 km aby potem dopychać się mcdonaldem czy pojechać i przy stole komentować jej wyczyny ?
Dodam,że przez 24 lata !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! nie jadłam u niej żadnej sałatki bo nigdy nic nie zrobiła. Dla mnie to jest jawne olewanie człowieka czyli mnie
Czy u waszych też głodno i biednie ? Dodam,że mają ładne emeryturki więc nie o kasę się rozbija.