beata985 01.05.14, 05:53 kto ma łekendzik jeszcze??? niepracujące sie nie liczą...... wiadomo w domu coś trzeba poogarniać ale rnao nie trzeba się zrywać i w związku z tym obudziłam sie o 5.32.. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
grave_digger Re: nicnierobienie do niedzieli 01.05.14, 07:49 Mam bardzo napięty weekend majowy. Dziś idę do pracy od 11:00 do 15:00 Z jutra się wymigałam, ale jadę do Kłodzka choć mi się nie za bardzo chce. Za to wieczorem winiarnia. W sobotę z powrotem do szkoły tym razem nosić ławki. Za to wieczorem impreza. W niedzielę w końcu odpocznę. Odpowiedz Link
tetika Re: nicnierobienie do niedzieli 01.05.14, 09:14 dzis robie zastrzyki , jutro do pracy, z drugiej popoludniowej tez sie wymigalam a potem juz wolne i wolne za to czerwcowy weekendzik mam juz calutki wolny i mam nadzieje ze bedzie lepsza pogoda niz ta zapowiadana. Odpowiedz Link
jk3377 Re: nicnierobienie do niedzieli 01.05.14, 13:51 ja mam obudzona o 9.06 wyspana teraz nikt nic doslownie nie robi. wszyscy sie u nas byczą. pogoda sie powoli chrzani,wiec nie zaluje,ze jednak nigdzie nie wyruszylismy. zatem nicnierobie do niedzieli Odpowiedz Link
zales239 Re: nicnierobienie do niedzieli 01.05.14, 16:34 Ja ..............nie mam Jutro zrobiłam sobie wolne .....w drodze wyjątku i jadę na szoping sesesese ,to jest to co lubię Ale sobota i niedziela tyra na maksa! U nas pogodnie ,ale za to zimno się zrobiło ,pizga ze wschodu Odpowiedz Link
pola731 Re: nicnierobienie do niedzieli 01.05.14, 17:52 ja mam dziś w ramach nicnierobienia oprałam towarzystwo i ogarnęliśmy chałupę - za to jutro ... jutro idę przepuścić resztki pensji w CH Odpowiedz Link
magjug Re: nicnierobienie do niedzieli 06.05.14, 07:25 u mnie nicnierobienie objawiło się kładzeniem ocieplenia na piętrze, dziś kończę... łap nie czuję, przewiało mnie chyba w niedziele, jak z tatą impregnowaliśmy krokwie, a wieczorny niedzielny wqrw na eksa miał o tyle pozytywny wpływ, że w niecałe pół godziny położyłam całą wiatroizolację SAMA... wczoraj wełna (też sama), dziś kończę, bo już nie dałam rady, zabrakło mi dwóch rak jeszcze... jednak było urodzić się facetem... Odpowiedz Link