badania czy deficyt?

02.05.14, 22:30
Przespałam dwa wolne dni. Wstawałam tylko na jedzenie. I spałam dalej. Deficyt snu przy życiu 5-21 pięć dni w tygodniu czy lepiej się pobadać? coś czuję, że kolejne dwa dni będą identyczne.
    • grave_digger Re: badania czy deficyt? 02.05.14, 22:39
      7h spałaś? Jak na mnie to mało.
      Chociaż jestem tzw. rannym ptaszkiem a nie sową czy innym markiem, potrzebuję 9h snu. Nie śpię dłużej niż do 8:00 w wolne dni, ale wieczorami o 22:00 już lulam. Kiedyś nie wytrzymywałam imprez, teraz już się jakoś wyrobiłam.
      Anyway, bo odeszłam od tematu, mój Dejf tak ma, jak może to śpi. Więc wg mnie ten typ tak ma, czyli nie robiłabym żadnych badań.
      Potrzebujesz, śpisz. Zazdroszczę.
      Ja mam wiecznie włączony tryb czuwania. Jak jest dzień, ni chuja nie zasnę i łatwo mnie zbudzić. Jak nie zamknę drzwi u dziewczyn i u siebie to będą mnie budzić przekręcając się w łóżku. Wszystko mnie budzi, od zawsze, co jest czasem bardzo męczące, bo potem trudno mi zasnąć.
      • andziulec Re: badania czy deficyt? 02.05.14, 22:44
        w tygodniu zasypiam z mendą czyli 21-22 i wstaję o 5. Potem jest weekend. Basen na 10 a [potem śpię. I tak w kółko. Jak przychodzi więcej wolnych dni to śpię jak teraz. Wstanę najem się i śpię dalej. I tak w kółko.
        • grave_digger Re: badania czy deficyt? 02.05.14, 22:53
          Widocznie potrzebujesz.
          • andziulec Re: badania czy deficyt? 02.05.14, 22:54
            oby tak było
      • beata985 Re: badania czy deficyt? 03.05.14, 07:51
        witaj siostrzana duszo...smile

        grave_digger napisała:



        > Ja mam wiecznie włączony tryb czuwania. Jak jest dzień, ni chuja nie zasnę i ła
        > two mnie zbudzić. Jak nie zamknę drzwi u dziewczyn i u siebie to będą mnie budz
        > ić przekręcając się w łóżku. Wszystko mnie budzi, od zawsze, co jest czasem bar
        > dzo męczące, bo potem trudno mi zasnąć.

        haha, mam to samo.....ja nawet zegarki ościągałam z kuchni i korytarza, bo mnie cyk wskazówek budził-a nie chodziły głośno, sekundnik tylko sunął, powodował lekki szum, kuchnię muszę zamykać, jak które zapomni to obudzi mnie lodówka-a nie jest wcale głośna...big_grin
        wieci już o której wstaję-w tyg. 4.15
        w łekendy jak sie uda to poszaleję do 7-8 ale to mało kiedy, zazwyczaj jest to 5.30-6.30
        • tetika Re: badania czy deficyt? 03.05.14, 09:11
          oo widze ze jest nas wiecej ( ja tak jak grave uncertain )
          nie umiem odespac na zapas a jak noc zarwe to sie mecze kolejne trzy dni zanim "wyrownam deficyt".
          zadnego spania w dzien bo mi potem chce glowe rozwalic.
          czasami zazdroszcze takim co glowe przykladaja i spia kiedy chca.
          • grave_digger Re: badania czy deficyt? 03.05.14, 09:41
            czasami zazdroszcze takim co glowe przykladaja i spia kiedy chca.

            o tak, to dla mnie fenomen.
            • andziulec Re: badania czy deficyt? 03.05.14, 13:54
              tak nie zasypiam. Potrzebuję minimum 20 minut.
            • melancho_lia Re: badania czy deficyt? 03.05.14, 16:53
              Mój mąż tak ma. On potrafio drzemać nawet między dwoma stacjami metra i mieć sny...
              Potrafi spać w każdej pozycji (nawet na stojąco).
              ja muszę się położyć, z 5 razy jeszcze przed snem do kibla powędrować i mieć spokój. Dopiero usnę...
          • moonshana Re: badania czy deficyt? 03.05.14, 12:31
            mam tak samo. niestety. w dzień nie zasnę, choćbym padła na twarz.
            najbardziej zazdroszczę jednej znajomej: potrafi usnąć zawsze i w każdej sytuacji. ot, siada na krześle i śpi. a już mistrzostwo osiągnęła jako matka: niemowlę zakwiliło, wstawała , odgrzewała mleko i dawała w łapkę butlę. po czym kładła się i zasypiała. budziła się, gdy dziecko kończyło jeść, wstawała, zabierała butlę i kładła się znów spać. a kładąc się po dostarczeniu butli dziecku nie zapadała w jakiś stan czuwania, tylko uczciwie natychmiast zasypiała. nei mam pojęcia jak -ale byłam świadkiem i tak było.
            a ja bidulka nie mogę mieć w okolicy sypialni tykaczy ( jak Beata) a jak mnie ktoś/coś wybudzi (np. trzepiący się pies w pokoju obok) to ni chuchu nie mogę znów usnąć.
            • dziennik-niecodziennik Re: badania czy deficyt? 04.05.14, 01:06
              no tak tez mialam! dlatego to ja wstawalam do dziecka, bo moj maz to potem mial godzine wyjętą z zyciorysu, a ja po powrocie do łożka zasypiałam od ręki...
          • dziennik-niecodziennik Re: badania czy deficyt? 04.05.14, 01:04
            ja tez tak mam smile
            na dokladke jak sie juz poloze i zasne, to czesto budze sie rano w takiej samej pozycji... nie chodze siku, nie wstaje zeby sie napic, po prostu spie...
    • kiecha3 Re: badania czy deficyt? 03.05.14, 07:23
      Zbadaj sobie hormony tarczycowe TSH, FT3,FT4 i idź do endokrynologa.... Czasem tak objawia się niedoczynność....
      • ardiss1 Re: badania czy deficyt? 03.05.14, 10:03
        coś się zalogować nie mogłam... i 1 mi musiała wyskoczyć...

        a wracają do meritum: zbadaj cukier, mówię poważnie...
    • princy-mincy Re: badania czy deficyt? 03.05.14, 10:43
      A jak funkcjonujesz na codzień?
      Ja mam w domu 3 - miesięczne niemowlę, ktore budzi sie w nocy dwa razy na jedzenie i rano albo ok 5-5.30 albo ok 6.30
      Marzę o przespaniu ciurkiem 6 godzin i spaniu chocby do 8.
      Gdyby mi ktoś wzial na weekend oboje dzieci (jeszcze 4,5 latka, ktora w weekend wstaje o 6-6.30) to pewnie spalabym do oporu i wstawała tylko na jedzenie.
    • fajnyrobal Re: badania czy deficyt? 03.05.14, 11:46
      Jaki masz rozkład dnia w ciągu tygodnia?
      • andziulec Re: badania czy deficyt? 03.05.14, 11:54
        5 pobudka i szykowanie Młodego do pkola
        6:20 Młody wyjeżdża
        8-16 praca
        17 albo rehab, albo logopeda albo basen (zajęcia Młodego)
        20-21 ląduję w domu
        • fajnyrobal Re: badania czy deficyt? 03.05.14, 15:48
          I ty się dziwisz, że jak masz wolne to tylko śpisz big_grin Dla mnie norma, żadnych badań nie potrzebujesz.
          • andziulec Re: badania czy deficyt? 03.05.14, 18:31
            dziwię się robalu bo kiedyś wstawałam do pracy na 4 i funkcjonowałam normalnie do 22 lub dłużej. Fakt dziecia nie było, robota była czysto fizyczna (na poczcie sortowałam przesyłki). Teraz siedzę za biurkiem. I jak tylko mam szansę odespać (nie w aucie, nie w tramwaju tylko w łóżku) to się kładę.
            • kk345 Re: badania czy deficyt? 03.05.14, 19:55
              Ale to, ze dziecia nie było, to przeciez zasadnicza różnica, kiedyś terminowa była tylko praca, teraz- musisz być skupiona i przytomna od 5 do 21, nic dziwnego, ze organizm krzyczy o reset.
              • andziulec Re: badania czy deficyt? 03.05.14, 19:59
                i praca z fizycznej na umysłową to też chyba róznica. O tej drugiej myślę w kółko co jak kiedy i gdzie trzeba zrobić. Jednak dla pewności badania zrobię bo dawno, bardzo dawno nie robiłam. Ekhm ostatnie chyba w ciąży...
    • zuzanka79 Re: badania czy deficyt? 03.05.14, 18:58
      Ja bym się przebadała, morfologia pełna, poziom cukru i przy okazji jak już ktoś wspomniał TSH . Jeśli wcześniej tak nie funkcjonowałaś, to mogą być objawy jakiejś choroby.
      • paskudek1 Re: badania czy deficyt? 03.05.14, 23:24
        ja bym sprawdziła poziom żelaza smile po operacji tarczycy daawno temu taka ospała byłam. Jak dostałam wyniki morfologii i tego żelaza to się okazało że poniżej wszelkich norm mam.
Pełna wersja