zdrowotnie - poważnie..

06.05.14, 09:51
Już wiecie że od dawna mam problemy z kręgosłupem. Ostatnio stany się zaostrzyły i bywają tygodnie że zaciskam zęby przy każdym ruchu bo bolą wszystkie obszary ciała. Mam fizjoterapeutę, pomaga jak tylko się da ale czasem i to nie wystarcza. Wisi nade mną wizja operacji, która napawa mnie przerażeniem. Cały czas zastanawiam się czy wolę do końca życia mieć okresy dobre i złe czy zaryzykować operacją i w razie niepowodzenia skończyć sparaliżowana na amen. Mówię o kręgosłupie szyjnym więc jeden fałszywy ruch chirurga i zostaje mi tylko ruch głową, odcinek lędźwiowy to małe miki bo zawsze zostają ręce, bez sprawnych nóg sobie poradzę. Nie wiem nawet czy powinnam pytać co mi radzicie bo biję się z myślami od lat..

A z pozytywnych rzeczy to młodsza szaleje, tak się usprawniła ruchowo że czasem trudno ją upilnować. Wczoraj wlazła na krzesełko, trzymając się grzejnika, i stała na nim łapiąc zabawki z parapetu. Mąż siedział obok gotowy ratować ją z ewentualnych opresji. A czasem tak na mnie patrzy jakby chciała mi coś powiedzieć, momentami boję się czy to aby nie byłby opiernicz wink
    • melancho_lia Re: zdrowotnie - poważnie.. 06.05.14, 09:58
      Nie wiem jakiego typu masz problemy, ale może warto rozważyć krioterapię?
      Mój mąż też cierpi na silne bóle kręgosłupa (odcinek lędźwiowy), dostał skierowanie na krioterapię. Po dwutygodniowej sesji, która była trzy lata temu nie odczuwa prawie bólu kręgosłupa.
    • dlania Re: zdrowotnie - poważnie.. 06.05.14, 10:00
      Współczuję kręgosłupa i decyzji. A często się zdarzają takie komplikacje, chyba nie? Ja ostatnio miałam jakies małe przejścia (nie mogłam głąwy skręcić w bok) i dał mi popalić że hej, a to pewnie mały pikus przy Twoim problemie. U mnie wystarczyła poduszka ort., zmiana pozycji przy kompie i troche ruchu.
      • dziewczyna_bosmana Re: zdrowotnie - poważnie.. 06.05.14, 10:24
        Ostatnio coraz częściej.. A jakie mam problemy? Od świąt jestem usztywniona od uszu do dolnej części łopatek, ciągnie mnie z obu stron po szyi i drętwieją mi ręce, czasem mam ograniczone czucie w palcach. Wcześniej miewałam takie rwące bóle z jednej strony, bez drętwienia i ustępowały po max tygodniu, teraz wlazło na obie strony i już prawie nie ruszam głową, ręce są drewnowate, pod łopatkami wrażenie wbitego pręta. Odcinek lędźwiowy to "strzał" promieniujący na prawą stronę, biodro, kolano, czasem kostka boli jak posiekana siekierą, bywa że nie mogę stanąć na prawą nogę bo mi się gnie jak z waty i zwyczajnie się przewracam. Ostatnio zaczęło mnie boleć lewe biodro..
        Boże, znowu mnie opierdolicie że narzekam tongue_out
        • dlania Re: zdrowotnie - poważnie.. 06.05.14, 10:49
          Wiesz co, akurat na to masz pełne prawo narzekac, administracyjnie odgórnie Ci go udzielamwink
          Współczuję, naprawdę. Ja dostałam na mój szyjny odcinek skierowanie na rtg i na rehabilitację. Aktualnie olałam, bo przestało bolec, ale jak poczytałam Twoje przejścia to jednak się chyba wezmę za siebie.
          • dziewczyna_bosmana Re: zdrowotnie - poważnie.. 06.05.14, 11:09
            Idź i kontroluj to bo jak człowiek nie może się ruszyć to przestaje być zabawne. Ból świadczy o czymś złym, to że aktualnie nie boli nie oznacza że nastąpiło cudowne ozdrowienie.. Proponuję nie oszczędzać na prywatne konsultacje i zabiegi, ja już miałam rehabilitację państwową kilka razy, potem dowiedziałam się że stosowane powszechnie metody są nieefektywne i w wielu krajach wycofane.. Pięknie co? uncertain
            • dlania Re: zdrowotnie - poważnie.. 06.05.14, 11:36
              O, dobrze wiedziećwink Mam koleżankę fizjoterapeutke, to zrobie u niej wywiad, gdzie warto się zgłosić.

              A jeszcze raz pytanie o te Twoje lęki - słyszałas o rzeczywistych przypadkach nieudanych operacji i paralizów, czy zakładasz, że będziesz tym jednym przypadkiem na 100 tys.?wink
              • kowalowa Re: zdrowotnie - poważnie.. 06.05.14, 13:17
                ja bym nie zastanawiał się nad operacją...zawsze, przy każdej operacji jest ryzyko ze "coś tam"; przecież nie będzie Cię operował ginekolog? tongue_out po operacji, masz szansę w końcu normalnie funkcjonować, a teraz to co opisujesz,,,toż to masakra jakaś...jeszcze przy ucżacym się chodzić dziecku uncertain
              • dziewczyna_bosmana Re: zdrowotnie - poważnie.. 06.05.14, 14:02
                Mojej mamy kolega z pracy "dzięki" operacji na kręgosłup przestał chodzić. Wiesz, ja nic nie zakładam tylko zwyczajnie się boję, zawsze może pójść coś nie tak. Przy najbliższej okazji wybieram się do lekarza pogadać o skierowaniu do kogoś sensownego bo to co dzieje się teraz zaczyna mnie przerastać.
                • capa_negra Re: zdrowotnie - poważnie.. 06.05.14, 21:03
                  Mój mąż ma problemy z kręgosłupem...lata całe.
                  Był czas, że leżał na podłodze, pod kolana miał podłożony stołek ( przynosiło mu to jakaś ulgę) i wył.
                  Dostał skierowanie na operację i już prawie miał termin, ale pojechał gdzieś to skonsultować (było to 20 lat temu wiec średnio pamiętam) i usłyszał że dopóki może chodzić i nie sika pod siebie to żadnych operacji bo efekt może być różny.
                  Żyje, chodzi, czasem narzeka.

                  Musisz problem rozważyć w swojej głowie i z mądrym lekarzem do którego masz zaufanie
    • mme_marsupilami Re: zdrowotnie - poważnie.. 06.05.14, 13:50
      Przemyslalabym kwestie operacji, bo moze warto. Co jeszcze robisz w kierunku zeby nie bolalo, bo czesto sama fizjoterapia nie pomaga (jak w moim przypadku) ?
      Tez cierpie, ale ostatnim czasem bywa lepiej. Jak jest gorzej to robie seans kregarstwa, chwytam za dobre prochy, zamawiam akupunkture i ruszam dupe zeby cwiczyc - wzmocnic miesnie plecow. No i sie oszczedzam unikajac dzwigania, co przy malych dzieciach bywa trudne.
      • aqua48 Re: zdrowotnie - poważnie.. 06.05.14, 14:03
        Operacja kręgosłupa to zawsze jest poważna decyzja i z tego co wiem (od osób które się zdecydowały) lekarze w trudniejszych przypadkach nie dają szansy na pełne powodzenie, tylko uprzedzają, że może się wejść do szpitala na własnych nogach, a wyjechać na wózku.
        Ja bym na Twoim miejscu starała się jednak ćwiczyć - tai chi, joga - jeśli możesz. I przede wszystkim wzmacniać mięśnie pleców. Nawet jeśli zdecydujesz się na operację to mocne mięśnie dadzą szybszy powrót do zdrowia.
        Ja mam zmiany zwyrodnieniowe i też cierpną mi potwornie ręce, czasami nie mogę spać z bólu, nie mogę też nosić cięższych rzeczy. Jestem po kilku rehabilitacjach, masażach, krioterapii, wizytach u kręgarza - to daje ulgę na pół roku. Regularne ćwiczenia dają możliwość funkcjonowania na co dzień.
      • dziewczyna_bosmana Re: zdrowotnie - poważnie.. 06.05.14, 14:09
        Generalnie powinnam chodzić jak robot, nie wolno mi wykonywać skrętów tułowia, schylać się, robić gwałtownych ruchów. Wszystko pięknie tylko jak łapię młodszą w locie bo wspina się na meble to już dupa z moich zakazów tongue_out Nie dźwigam jak nie muszę, staram się ogólnie nie przeciążać. Popsuta jestem bo przez lata nie zdiagnozowano mnie tylko zalecano zabiegi przeciwbólowe. Stawy się powycierały nie tak jak trzeba stąd bóle, miednica pokrzywiona osiadła w niewłaściwym kierunku i niszczy kolano. Nie wiem dokładnie co z szyją bo przed terminem rezonansu zaszłam w ciążę. Mąż jest teraz więcej w domu to pomaga, dzięki temu jeszcze łażę smile
        • mme_marsupilami Re: zdrowotnie - poważnie.. 06.05.14, 14:41
          Otoz to. Tez mi nie wolno wykonywac niektorych ruchow, ale wzmocnienie miesni pozwala mi na odrobine szalenstwa, co oznacza to ze moge wykonywac prace (nie ma lekko, czasami dzwignac musze, ale nie skladam sie w pol jak scyzoryk). Znajdz chwile na rezonans, dobrego speca i wtedy zdecydujesz. Wspolczuje bardzo sad
    • valla-maldoran Re: zdrowotnie - poważnie.. 06.05.14, 14:39
      Znam ten ból i współczuję.
      Sama mam problemy, głównie z piersiowym i szyjnym, ale jak coś nie tak zrobię, to krzyż potrafi łupnąć. Też mi lekarz sugerował operację szyjnego (tam jest najgorzej).
      NIGDY W ŻYCIU!!!
      Moja matka jest po operacji lędźwiowego, ma implant i chuj, jak wyła z bólu, tak wyje dalej i chodzi zgięta w pół, bo się wyprostować nie może, leżeć też nie daje rady. Lekarz jej zaleca kolejną operację, ale z dużym ryzykiem paraliżu. Więc mać dalej chodzi po swojemu.
      Ja wolę wszelkie inne metody, choćby najdziwniejsze i przez niektórych wyśmiewane.
      Dla kręgosłupa najlepsze jest pływanie i w ogóle ruch w wodzie. Joga u dobrego instruktora też pomaga.
      Ja mam usztywniony szyjny i ciągle się tam robi stan zapalny, co boli jak sto diabłów. Ani chodzić, ani siedzieć, nie mówiąc o leżeniu. Parę miesięcy temu miałam serię zabiegów akupunktury i pierwszy raz od -dziestu lat poczułam luz, lekkość w szyi i mogę nią dużo swobodniej ruszać. Na pewno za jakiś czas serię powtórzę.
      Życzę zdrowia i odradzam kontakt z chirurgiem.
    • karra-mia Re: zdrowotnie - poważnie.. 06.05.14, 19:46
      bosmanowa masz na pewno dpbrego lekarza więc posłuchaj się, co on ci radzi. ja jestem po dwóch operacjach kręgosłupa, jest dobrze. czasem boli, ale rzadko i umiem sobie z tym radzieć. Co prawda problem był inny niż twój, ale kręgoslup to kręgosłup, ja mialam operację na calym, więc ryzyko też ogromne. Ale albo cierpisz co będzie z każdym miesiącem bardziej uciążliwe i też może się skonczyć na wózku kiedyś, albo oddajesz się w ręce zaufanego dobrego specjalisty i ufasz, że zrobi ci dobrze. Cięzka decyzja, ale przyjedzie moment, że nie bęziesz mogla jej dalej odwlekać
      • dziewczyna_bosmana Re: zdrowotnie - poważnie.. 06.05.14, 21:18
        Problem w tym że nie mam dobrego i zaufanego lekarza, zaczynam go dopiero szukać. Liczę że znajdę i coś ogarniemy bo troszkę mnie te bóle i ograniczenia zaczynają wnerwiać. Możesz mi napisać co było dokładnie z Twoim kręgosłupem?
        • woezel_pip Re: zdrowotnie - poważnie.. 06.05.14, 23:17
          Ja miałam dwie operacje kręgosłupa, pierwszą w 2001 roku-ledwo po 20-tce byłam.
          Bardzo mnie bolało, miałam brak czucia po zewnętrznej stronie łydki i z wierzchu stopy. Miałam rehabilitacje, ale tylko takie na NFZ, nic to nie dawało, lekarze ochoczo zdecydowali się mnie pokroić. Po operacji było bardzo źle (powłóczyłam stopą, opadała mi, nie czułam jej chodząc).
          Potem się długo, bardzo długo rehabilitowałam, bolało mnie mocno, no źle było. Od przyjaciela mamy, lekarza z oddziału dowiedziałam się, że oni coś schrzanili i że mam mocno uważać na siebie. I uważałam, co dla młodej kobiety, uprawiającej sporty (narty, konie, balet) to była rezygnacja z tego.
          W 2007 po prostu nie wstałam do pracy. Po prostu niemal mnie sparaliżowało od pupy w dół. Ból był przerażający, bolało mnie nawet jak palcami od dłoni poruszałam. Nawet nie chcę tego wspominać sad Coś niewyobrażalnego sad
          Zoperowali mnie w Piekarach Śląskich, operacja miała trwać godzinę, trwała cztery, mieli wstawić implant, nie udało się. Ale operacja mi pomogła. Tfu tfu tfu i przez lewę ramię bo wciąż się boję, że coś mi się przytrafi. Ciążę przeżyłam bo niestety urodziłam skrajnego wcześniaka, nie zdążyłam przytyć. Potem z małym dzieckiem bardzo uważałam, obsesyjne wręcz sad.
          Po operacji miałam też rewelacyjną rehabilitację- teraz myślę, że gdybym przed pierwszą operacją trafiła do takiego rehabilitanta to może nie było by tych dwóch operacji....
          Tak piszę o swoich przygodach- innych- bo o odcinek lędźwiowy chodzi.
          Pierwszą operację miałam w Krakowie, drugą w Piekarach- Sport Klinika- polecam.
          A skąd ty jesteś?
        • karra-mia Re: zdrowotnie - poważnie.. 07.05.14, 07:01
          Pierwsza to była skolioza i wstawianie drutów wzdłuż całego kręgosłupa i prostowanie go. Mialam 14lat. Druga była m.in. żeby ustrojstwo wyciągnąć bo bolalo bo wstac nie umiałam siedzieć nie umiałam itd. Mialam 20 lat. Obydwie w gorniczym szpitalu w Sosnowcu wg mnie jedni z najlepszych specjalistów. Pewnie to nie taki problem jak twój ale ryzyko jest zawsze. Dlatego najważniejsze to zaufany dobry specjalista i to z nim należy podejmować decyzje czy też chociaż wysłuchać co on na ten temat sądzi.
    • toffix Re: zdrowotnie - poważnie.. 07.05.14, 12:47
      Osobiście wielkiego doświadczenia nie mam, choć wokół pełno schorzeń kręgosłupa. Sama mam pewne problemy z odcinkiem szyjnum - zwężenie przestrzeni międzykręgowych, wyprostowanie lordozy. Boli zawsze, ale chyba 3 razy zdarzył mi sie taki ból, ze nie mogłam wstać. Przy tej okazji prekonałam się też, jak ważna jest dobra rehabilitacja. Trafiłam w ręce boskiej kobiety - po pierwszym z nią spotkaniu mialam uczucie, jakby mnie w inne ciało włożyła. Później zdarzało mi sie korzystać z usług innych, którzy niby rehabilitowali stosując te same metody, ale nie warto na nich wydawać kasy - pani Ewa po prostu jest boska, jak ona mnie dotknie... Jak ona mi zrobi masaż żuchwy... poryczę się z ból, a kark jak nowy! Cenię u niej też to, ze zadaje mi zadania domowe, dziś już w większości sama sobie radzę z bólem.
      Pani Ewa robiła doktorat i w ramach swojej pracy doktorskiej badała kilka lat przedszkolaki. Powiedziała mi, ze już na tym etapie widać było, ze z roku na rok jest gorzej z postawą dzieci, choć w tym wieku, jak twierdzi, nie można jeszcze mówić o wadach postawy, a jedynie o nieprawidłowościach, w znacznej większości odwracalnych. Dbajmy więc o nasze dzieci. Mało telewizora, dużo ruchu!
Pełna wersja