fajnyrobal
08.05.14, 16:34
Oglądam od czasu do czasu, bo lubię popatrzeć jak nas ,,restauratorzy" trują, no i podpatruję niektóre patenty Geslerki, no taka kwoka ze mnie jest.
I wczoraj trafiłam na odcinek, gdzie kucharka smażyła wszystko na zimnym oleju, mało tego nie umiała poznać kiedy tłuszcz na patelni jest naprawdę gorący i uparcie kładła ryby do zimnego, nie potrafiła sklarować masła i cytuję "nie umiała smażyć na maśle, bo nigdy tego nie robiła" , w dodatku wywaliła do kosza ugotowane nóżki bo myślała, że już niepotrzebne O_o
I do dzisiaj mnie męczy, czy to taka konwencja serialu żeby Madzia wyszła na wszechwiedzące bóstwo i ile by mi musieli zapłacić żebym zrobiła z siebie takiego tłuka przed kamerami. Chyba nie ma takiej ceny. A jeżeli nie, to jak można zatrudnić w kuchni takiego garkotłuka, jak ona szkołę gastronomiczną skończyła i jak ona u siebie w domu funkcjonuje???