kulinarnie, o bohaterstwie.

10.05.14, 21:27

otóż poczułam się bohaterem we własnym domusmile
placek piekłam, pierwsza warstwa upieczona - trzeba ubić białka. uuupsss, mieszadła od miksera trafił szlag. łapię dziecię za rękę, wkładam butki i biegusiem do sklepu za rogiem po nowe mieszadła. pytanie o rocznik miksera... może on ma 5 lat... a może nie ma... a może ma więcej. sprzedawca popatrzył na blądi, strzelił pieczęć na kartkę i nakazał zwrócić, jak nie będą pasowały.
nie pasowały.
usiadłszy na kanapie już już już miałam się zalać rzewnymi łzami, gdy spłynęło olśnienie: ja mam w domu min. dwie trzepaczki! i ciągle ich używam!!!
dziecko się trochę wystraszyło, jak matka zerwała się z kanapy i pognała po gar z białkami i trzepaczkę. ubiłam białka z cukrem, dodałam budyń i też se ubiłam. i poczułam się jak prawdziwa bohaterkasmile ja, ja sama ubiłam RĘCZNIE. o jaaa cieee.
i tak sobie potem pomyślałam: do jakiego stopnia człowiek może się uzależnić od ułatwiaczy życia???? nie ma miksera? ło matko, koniec świata. co to będzie oraz szlag.
a poważnie: bez jakich dwóch sprzętów gospodarstwa domowego nie wyobrażacie sobie życia?
ja stawiam na pralkę i kuchenkę.
    • kolibeer2 Re: kulinarnie, o bohaterstwie. 10.05.14, 21:37
      bez takiej ucieraczki od robota , co to mi biegusiem robi pulpę na placki ziemniaczane i of kors bez pralki i bez żelazka
      • moonshana Re: kulinarnie, o bohaterstwie. 10.05.14, 21:40
        a po co taka ucieraczka jak nie masz kuchenki, aaa??? na ognisku te placki upieczesz?
        a widzisz. łatwo nie ma.
    • grave_digger Re: kulinarnie, o bohaterstwie. 10.05.14, 21:42
      Wszystkich.
    • solejrolia Re: kulinarnie, o bohaterstwie. 10.05.14, 23:16
      zmywarka. zdecydowania. a potem pralka, kuchenka, lodówka.
    • fajnyrobal Re: kulinarnie, o bohaterstwie. 10.05.14, 23:28
      Wychodzi na to, że żadna nie potrzebuje lodówki suspicious
      • dorcia1234 Re: kulinarnie, o bohaterstwie. 10.05.14, 23:41
        bez lodówki można żyćsmile
        gdy moja padła w październiku ( na zewnątrz akurat mieliśmy temperatury raczej wiosenne bo w okolicach +12 ) to 2 tygodnie żyłam bez lodówki. Nawet się przyzwyczaiłam. A o ile rozsądniej zakupy wyglądały
    • guderianka Re: kulinarnie, o bohaterstwie. 11.05.14, 07:13
      jestem jak ryba, płynę z prądem, przyjmuję to co jest i nie panikuję a tym bardziej z powodu takich pierduł. Bez pralki byłam cały grudzień. Bez kuchenki na wyjazdach pod namiotem. Ulatwiają życie ale żeby zaraz "rzewne łzy bohaterstwo' itd. / Dżizasss, mam nadzieję że to tylko figura retoryczna
      • dlania Re: kulinarnie, o bohaterstwie. 11.05.14, 09:54
        Guderianka, zapomniałas obudzić swoje poczucie humoru i dystans, wróć po nie do łóżkawink

        U mnie chyba zmywara na pierwszym miejscu. Chyba wolałabym prać ręcznie niż znowu myc gary. Chociaz po tygodniu prania ręcznego (tfu, tfu, tfu!) pewnie chętnie zmienię zdaniewink

        Kuchennych gadżetów prawie nie mam (brak miejsca i niechęc do czyszczenia ustrojstwa), najpierw szerokim łukiem omijałam przepisy w których było miksowanie, ubijanie (czyli większość), teraz robię wszystko ręcznie - i wychodzi pewnie mniej puszyste i bajeranckie niz z maszyneria, ale grunt, że jest słodkiewink
        • guderianka Re: kulinarnie, o bohaterstwie. 11.05.14, 14:46
          A , nie wstawiłam emotek, sorry, wyjeb mnie tongue_out
      • mme_marsupilami Re: kulinarnie, o bohaterstwie. 11.05.14, 09:58
        Lodowka ( temperatura nie pozwala na przechowywanie zywnosci za oknem o zadnej porze roku ). Bez pralki tez byloby ciezko. Obylabym sie bez zelazka, zmywarki i blendera.
      • moonshana Re: kulinarnie, o bohaterstwie. 11.05.14, 14:44
        gude, ojjej.
    • fajnyrobal Re: kulinarnie, o bohaterstwie. 11.05.14, 11:40
      Bez kuchenki. No trudno rozpalić ognisko w mieszkaniu suspicious
      Bez całej reszty wychodzi mi, że dałabym radę, ciężko by było, ale dałabym, no taki ze mnie człowiek pierwotny. Ale ja w wakacje mieszkałam po dwa miesiące pod namiotem, eh to były czasy smile
    • beata985 Re: kulinarnie, o bohaterstwie. 11.05.14, 12:54
      pralka i zmywarka-nie wiem które ważniejsze, chyba ex aequo
      gdyby nie zmywarka to moja kuchnia wyglądał by jak z PPD....a i tak muszę się bardzo starać, żeby nie zapuścić jej..
    • aqua48 Re: kulinarnie, o bohaterstwie. 11.05.14, 13:27
      moonshana napisała:

      > a poważnie: bez jakich dwóch sprzętów gospodarstwa domowego nie wyobrażacie sob
      > ie życia?

      Wyobrażam sobie życie bez KAŻDEGO sprzętu. Mam dwie ręce. Potrzebuję tylko ostrego noża. Duży garnek też by się przydał, ale nie jest konieczny. W razie potrzeby jestem w stanie zrobić obiad dla rodziny na ognisku.
      • guderianka Re: kulinarnie, o bohaterstwie. 11.05.14, 15:20
        aqua-o , Ty też bez dobrego humoru i dystansu ? suspicious
        • moonshana Re: kulinarnie, o bohaterstwie. 11.05.14, 15:31
          guduś, zostaw swoje humory tam gdzie się zaczęły, ok? tam jest im dobrze i mają towarzystwo.
          • guderianka Re: kulinarnie, o bohaterstwie. 11.05.14, 19:35
            monuś, nie jestem dla Ciebie guduś-to po pierwsze
            po drugie nie będziesz mi mówić co mam robić ze swoimi humorami
            no świat na głowie staje jak babcie w kapcie
            i kto tu nie ma dystansu ??
            • andziulec Re: kulinarnie, o bohaterstwie. 11.05.14, 19:45
              zostawiła dystans w łóżku przeca i nie wraca po niego big_grin
            • moonshana Re: kulinarnie, o bohaterstwie. 11.05.14, 19:50
              guduś, będę Cię nazywała jak chcieć, dystansu miej odrobinę, dystansu. jak włazisz się powyzłośliwiać to ... gratuluję. jeden magiel już rozwalony, nie?
              i tak se można chodzić i chodzić i paczeć i paczeć do kogo by się tu jeszcze pprzypinolić. z daleczka ode mnie, bo miewam zwyczaj oddawać pięknym za nadobne.
              • moonshana Re: kulinarnie, o bohaterstwie. 11.05.14, 19:51
                miewam, jak uznam za stosowne.
                • andziulec Re: kulinarnie, o bohaterstwie. 11.05.14, 20:01
                  moon weź wyjmij kija z dupy od razu się lepiej poczujesz.
                  • moonshana Re: kulinarnie, o bohaterstwie. 11.05.14, 20:05
                    andziulec, wyjmłamsmile a łoni wiedzą o co się rozchodzi. kończę, bo fajny, lajtowy wątek został zasmrodzony.
                    • mona_mayfair Re: kulinarnie, o bohaterstwie. 11.05.14, 20:35
                      ło matko, dziewuchy, co z wami?? miało byc smiesznie, a wyszło jak zawsze...
                      Co do meritum- bez wszystkiego dam radę żyć;p stolowac moge sie w knajach a prac w pralni pod domem big_grin
              • andziulec Re: kulinarnie, o bohaterstwie. 11.05.14, 21:10
                moon to Ty się przyjebałaś do pytania, które było nie do Ciebie i pierdolisz o rozwalonym maglu. Tobie tego dystansu życzę bo guder zadała pytanie ŻARTOBLIWIE jakbyś kurna nie zauważyła.
              • guderianka Re: kulinarnie, o bohaterstwie. 11.05.14, 21:38
                woow, teraz to się wystraszyłam ! !
      • mathiola Re: kulinarnie, o bohaterstwie. 15.05.14, 17:47
        to ja bardziej garnek niż nóż jakbym miała wybierać.
    • moonshana Re: kulinarnie, o bohaterstwie. 11.05.14, 21:22
      miałam coś napisać.
      ale nie napiszę.
      widać kto się dosrał i nie popuścił.
      i tak, jeden magiel już rozwalony. co mnie tylko dziwi: tyle tam miejsca, można robić co chcieć a jeszcze tutaj dyktatura się marzy. lepiej nie, bo kolejne forum poleci w niebyt, a szkoda by było
      • guderianka Re: kulinarnie, o bohaterstwie. 11.05.14, 21:40
        no i git, nie pisz
        spojrzysz w lustro, wyjmij belkę czy jak to tam było i rozluźnij poślady! wink
        • andziulec Re: kulinarnie, o bohaterstwie. 11.05.14, 21:41
          ament qrwa!!!
          • moonshana Re: kulinarnie, o bohaterstwie. 11.05.14, 21:46
            ameent, ameent. są takie chwile że człowiek daje sobie spokój żałując ... adwersarza.
            ameeeent.
            • cudko1 Re: kulinarnie, o bohaterstwie. 11.05.14, 23:32
              haha jakbym słyszała rozmowę moją i babci tongue_out taaaaa cudko bo ja to po wojnie podpasek i tamponów nie miałam brało się gałgany, potem prało, suszyło i tak w kólko, takich wygód jak wy teraz dzieci to nie miałyśmytongue_out .......babcia dodawała jeszcze że nam się w dupach poprzewracało...... podpaski ze skrzydełkami big_grin

              i tak se pogadały kochane good i moon tongue_outtongue_out aj law ju smile
    • magjug Re: kulinarnie, o bohaterstwie. 12.05.14, 07:38
      po pierwsze - pralka, po drugie - mikrofalasmile potem dłuuuugo nic, a następnie - odkurzaczsmile nienawidzę prać ręcznie, poza tym mam alergię na niektórą chemię domową, więc unikam jak mogę. Zmywarkę też kocham, ale da się bez niej żyć. Lodówki kiedyś nie miałam miesiąc i fakt, było to upierdliwe, bo nie można było niczego na zapas kupić, ale do wytrzymania. No chyba, że za oknem 30 stopni...
      • serei Re: kulinarnie, o bohaterstwie. 12.05.14, 10:19
        mikrofala? serio? przeca to takie niezdrowe smile mam mikrofale ale zajeb mnie a nie przypomne sobie kiedy ostatnio coś w niej robiłam, a jak robiłam to pewno popcorn smile
        Nienawidze żarcia odgrzanego w mikrofali, mięso rozmrażam raczej w nocy w lodówce itd...
        • kanga_roo Re: kulinarnie, o bohaterstwie. 12.05.14, 11:07
          kiedyś zdarzało mi się ubijać białka widelcem, a ciasto wałkować butelką po winie. mieszkałam wtedy w obcym kraju, i nie chciało mi się na rok kupować wszystkich utensyliów kuchennych.
          nie odbieram tego jako bohaterstwa może, ale tak, generalnie jestem dumna ze swojej zaradności i bezproblemowości.
          natomiast teraz od półtora roku gotujemy wodę na kawę i herbatę w garnku. czajnik elektryczny przecieka lekko (i prąd żre), czajnik, który nam się podoba jest b. drogi, inne nam jakoś nie podchodzą. garnek się sprawdza, łatwo tez domyć kamień.
        • magjug Re: kulinarnie, o bohaterstwie. 13.05.14, 08:00
          ale jak mam ukochaną mikrofale to i crispa ma i na parze gotować mogę i grilować i odgrzewac 2 talerze jednocześnie i pyry ugotuje i makaron i ryżsmile mięsa w niej nie rozmrażamsmile popcornu nigdy w niej nie robiłam, bo wolę z patelnismile
    • pszczolaasia Re: kulinarnie, o bohaterstwie. 12.05.14, 11:24
      tak. brak pralki by mnie zalamal...
      a wiec oralka i lodowka. kuchenka spoko n suchym tez mozna pojezdzic czas jakis.
      • pszczolaasia pralki 12.05.14, 11:26
        nie oralkibig_grinbig_grin
      • mathiola Re: kulinarnie, o bohaterstwie. 15.05.14, 17:51
        patrz, o oralce nie pomyślałam wink

        doczytałam teraz wątek i jestem pod wrażeniem, naprawdę. Nawet o garach nie potrafią gadać na luzie żeby się nie pogryźć.
        • guderianka Re: kulinarnie, o bohaterstwie. 15.05.14, 18:01
          o oralce....hmhm big_grin co Freud na to ? wink wink
    • mathiola Re: kulinarnie, o bohaterstwie. 15.05.14, 17:18
      bez lodówki i bez pralki.
      Co prawda żyłam ci ja i bez jednego i bez drugiego jak wchodziłam w dorosłe z chłopem moim i dałam rade, ale nie miałam wtedy w domu stada dzieci.
Pełna wersja