Rozmowy okołokomunijne (podsłuchane)

19.05.14, 12:47
Na placu zabaw grupa dzieciaków- tak na oko 8-10 lat. Rozmowa owej grupki na temat prezentów komunijnych (bo akurat przyszła na chwilę koleżanka owej grupki w albie \- wracająca z kościoła).
- a wiesz, ze X to dostała taki ekstra telefon i 4000zł? No ze 40 osób na komunii u niej było.
- no ja pamiętam jak nie moglam się doczekac już pieniędzy i powiedziałam mamie, zeby dała mi kasę. Wtedy babcia się obudziła i dała mi 1000zł...

I dalej w ten deseń. Dżizas...
    • atena12345 Re: Rozmowy okołokomunijne (podsłuchane) 19.05.14, 12:53
      normalka. Nie ma co dziwić dzieciom, że się chwalą. Pamiętam, że też się chwaliliśmy. Często księża nawet pytają dzieci co dostały.
      • melancho_lia Re: Rozmowy okołokomunijne (podsłuchane) 19.05.14, 12:57
        Wiesz mi nie chodzi o to że się chwalą (nie oczekiwałam rozmów o stronie duchowej) ale te kwoty to dla mnie kosmos jest...
        No i przyjęcie na 40 osób- toż to jak wesele a nie komunia...
        • atena12345 Re: Rozmowy okołokomunijne (podsłuchane) 19.05.14, 13:10
          melancho_lia napisała:

          > Wiesz mi nie chodzi o to że się chwalą (nie oczekiwałam rozmów o stronie duchow
          > ej) ale te kwoty to dla mnie kosmos jest...


          U mojej córki na komunii było 12 osób razem z nią i nami: 8 dorosłych 4 dzieci.
          Nie spodziewałam się serio, że dostanie 4500 zł... byłam nawet trochę zła na gości, ale w końcu, to były jej pieniądze.

          > No i przyjęcie na 40 osób- toż to jak wesele a nie komunia...

          No tez tego nie rozumiem, ale może ktoś ma liczną "najbliższą" rodzinę big_grin

          • melancho_lia Re: Rozmowy okołokomunijne (podsłuchane) 19.05.14, 13:45
            też byłabym pewnie zła.
            Na razie cyrk komunijny czeka mnie w przyszłym roku. Już teraz teściowa focha strzeliła, że nie zamierzamy zapraszać wszystkich pociotków tylko chcemy zaprosić babcie, dziadków, chrzestnych i rodzeństwo męża- razem wyjdzie 12 osób plus my i dzieciaki.
    • karra-mia Re: Rozmowy okołokomunijne (podsłuchane) 19.05.14, 13:06
      ale nie rozumiem zdziwienia, jak rodzina duża to i 40 osób się znajdzie, jak ich stać, to w czym problem?
      że się dzieci chwalą? zawsze się chwalą, a to zabawkami pod choinką, prezentami z okazji urodzin, a teraz na czasie komunia.
      Chcielibyśmy, zeby komunia była dla dzieci wydarzeniem tylko i wyłącznie duchowym. Nietstey nie da się, nie w wieku 8 lat, nie w tej całej medialnej otoczce.
      • atena12345 Re: Rozmowy okołokomunijne (podsłuchane) 19.05.14, 13:13
        karra-mia napisała:

        > Chcielibyśmy, zeby komunia była dla dzieci wydarzeniem tylko i wyłącznie duchow
        > ym. Nietstey nie da się, nie w wieku 8 lat, nie w tej całej medialnej otoczce.

        To prawda. Do tego cały etap przygotowań wiąże się z pieniędzmi: a to na medalik, a to biblia, a to różaniec, prezent dla katechetki, kasa dla księdza...itp.

    • fajnyrobal Re: Rozmowy okołokomunijne (podsłuchane) 19.05.14, 13:11
      Ale ktoś te dzieci tak wychował, same tego nie wymyśliły. Ktoś robi te przyjęcia i ktoś podsumowuje prezenty i kasę.
      • atena12345 Re: Rozmowy okołokomunijne (podsłuchane) 19.05.14, 13:14
        fajnyrobal napisała:

        > Ale ktoś te dzieci tak wychował, same tego nie wymyśliły. Ktoś robi te przyjęci
        > a i ktoś podsumowuje prezenty i kasę.

        dzieci w II klasie doskonale umieją sobie podsumować same wink
      • karra-mia Re: Rozmowy okołokomunijne (podsłuchane) 19.05.14, 13:23
        to brzmi tak, jakby te dzieci były źle wychowane. No nbie unikniemy tego, że dzieciżyją w świecie, kiedy wiekszość przyjemności dla nich jednak kosztuje. A że słyszą podsumowania rodziców na temat pieniędzy. Sorry mój jest dopiero w pierwszej klasie, a temat komunii już gdzieś się pojawia, co mnie przeraża, bo już słyszę, że ktoś tam salę wynajmuje, ile się na kwiaty do kościoła daje, ile na to na tamto, ile alba itd. Nie uniknę tego tematu pieniędzy, choćbym chciała. nie da się niestety.
        • fajnyrobal Re: Rozmowy okołokomunijne (podsłuchane) 19.05.14, 13:42
          Ale dzieci nie rozmawiają co ile kosztuje, tylko ile kasy zgarną, a to już jest insza inszość wink
          • karra-mia Re: Rozmowy okołokomunijne (podsłuchane) 19.05.14, 13:47
            wynika to pewnie z tego, ze tak na prawe po raz pierwszy dostają taką kasę. na pewno jest to większa kasa niż na urodziny, a po drugie mają tam jakieś swoje marzenia, na które rodziców nie stać i nagle ta kasa na komunię jest jak manna z nieba. Nie demonizuję takiego zachowania. Tak jest i już. My rodzice możemy w domu rozmawiać, tłumaczyć, ale między równieśników nie wkroczymy, nie pouczymy ich.
          • mme_marsupilami Re: Rozmowy okołokomunijne (podsłuchane) 19.05.14, 14:19
            A czemu sie dziwic, skoro temat jest walkowany w domu ( w taki lub inny sposob) to pozniej zaczynaja sie przechwalki.
            • karra-mia Re: Rozmowy okołokomunijne (podsłuchane) 19.05.14, 14:24
              na prawdę się dziwisz, jak się dzieci chwalą? najpierw się chwalą czyja mam jest najpiękniejsza, a czyja najmądrzejasz a czyja najlepiej gotuje, a potem kto ma lepsze autko, a kto robota itd.
              • atena12345 Re: Rozmowy okołokomunijne (podsłuchane) 19.05.14, 14:29
                mam takie samo zdanie jak karra. Tematu prezentów komunijnych nie poruszaliśmy w domu w ogóle. Pewnego dnia córka zapytała, co dostanie od nas z tej okazji, co mnie bardzo zdziwiło.
                • toffix Re: Rozmowy okołokomunijne (podsłuchane) 19.05.14, 14:58
                  Moja siostra posłała oboje swoich dzieci do tzw. wczesnej komunii świętej. Było naprawdę pięknie, zruszająco i... bez prezentów. Naprawdę bez. A po roku - dwóch, kiedy w szkole temat sie pojawił bo inne dzieci szly do komunii mówili, że oni już byli. To też robiło wrażenie na rówieśnikach. pani katechetka za to miala problem, jak ich rozliczyć z przygotowań.
                  • kama_msz Re: Rozmowy okołokomunijne (podsłuchane) 19.05.14, 19:17
                    - no ja pamiętam jak nie moglam się doczekac już pieniędzy i powiedziałam mamie, zeby dała mi kasę. Wtedy babcia się obudziła i dała mi 1000zł...

                    to jest dla was normalny tekst u 9 latka i was nie dziwi?
                    no to sorry, widać ja za krótko żyję i jeszcze mnie dziwi za dużo.
                    • melancho_lia Re: Rozmowy okołokomunijne (podsłuchane) 19.05.14, 19:20
                      mnie też to zszokowało. Może dziewczę koloryzowało, może chciało zabłysnąć przed kolegami...
                    • esofik Re: Rozmowy okołokomunijne (podsłuchane) 19.05.14, 20:20
                      i tyle własnie warta jest cała ta szopka, kasa, kasa, kasa.. nakrecana głupotą rodziców i dziadków
                    • atena12345 Re: Rozmowy okołokomunijne (podsłuchane) 19.05.14, 21:45
                      kama_msz napisała:

                      > - no ja pamiętam jak nie moglam się doczekac już pieniędzy i powiedziałam mamie
                      > , zeby dała mi kasę. Wtedy babcia się obudziła i dała mi 1000zł...
                      >
                      > to jest dla was normalny tekst u 9 latka i was nie dziwi?
                      > no to sorry, widać ja za krótko żyję i jeszcze mnie dziwi za dużo.

                      tak, to normalne teksty wśród dzieciaków, które się między sobą popisują.
                      Zawsze mnie dziwi zdziwienie rodziców wypowiedziami cudzych dzieci. Jeszcze się zdziwicie dziewczyny, ale tekstami własnych wink
                      Staram się mieć realne spojrzenie na dziecięco-młodzieżowy świat, co nie oznacza, że z dziećmi nie rozmawiam i nie wyjaśniam co jest dobre, a co złe.
                      Poczytajcie wątki rodziców załamanych, bo przeczytali np. rozmowę na czacie swoich "supergrzecznychipoukładanychnigdynieprzeklinjących" dzieci big_grin
                      • mme_marsupilami Re: Rozmowy okołokomunijne (podsłuchane) 20.05.14, 13:22
                        Zgadzam sie, zwykle popisy.
                        I dodam jeszcze, ze czesc dzieci w wieku lat 8 ma naprawde gdzies cala duchowa strone imprezy. Nie dosc ze slabo rozumieja to nie ma im kto wyjasnic, bo rodzice nie maja czasu pojsc na msze, bo w tym czasie trzeba biegac za knajpa, kiecka i wypytac o wymyslne menu na forum. Tak jest, bylo i bedzie, a to co plota dzieciaki w piaskownicy trzeba czasem wziac z przymrozeniem oka.
                        Sama Komunie wspominam jako obowiazek, chrzestni nie kupili mi nic o czym marzylam, wiec nie bylo przechwalek. Ktos z boku pomyslalby: jakie dobrze wychowane religijne dziecko, prawda ?
    • kanna Re: Rozmowy okołokomunijne (podsłuchane) 20.05.14, 10:29
      Dzieci, dziećmi.. u mnie w kościele była matka w etoli (pelerynce?) z jakiegoś futra. Pewnie norki albo coś takiego.

      Jak u mnie w pracy stwierdzili: wyprowadziła norki na spacer.
    • opium74 Re: Rozmowy okołokomunijne (podsłuchane) 20.05.14, 11:55
      Po jakiś rozmowach zasłyszanych u kolegów
      - Mamoooo
      - tak kochanie?
      - a ja bedę szedł do komunii??
      - nie, a chciałbyś?
      - tak
      - synku, komunia to bardzo ważne wydarzenie dla tych którzy wierzą w boga i należą do KK. My nie wierzymy, nie chodzimy do kościoła to powiedz skąd pomysł na komunie??
      - bo chłopcy będa isć
      - no i??
      - no i mówili że sie wtedy dostaje kupe kasy i prezentów i ja też bym chciał.
      - kochanie, jesli chciałbys iść do komuni bo wierzyłbyś w boga i uważałbyś że to ważna dla ciebie uroczystośc - nie ma sprawy, postarałabym się jakoś to zrozumiec i zorganizować. jednak zapewniam cie ze w takiej sytuacji nie zrobimy imprezy na 100 osób i nie dostaniesz ani jednego prezentu niezwiazanego z wiarą.
      - mamooo....ale to nie fair!!
      - co jest nie fair??
      - że oni dostana kupę kasy i prezenty a ja nie
      - a co takiego mają dostać albo na co chcą przeznaczyć te pieniądze? wiesz?
      Tu zaczyna się litania: rowery, komórki, tablety, laptopy aparaty fotograficzne, zegarki itd.
      Za każdym razem mówię ze spokojem: "ale przeciez to już masz" lub "jak będziesz w odpowiednim wieku to ci kupimy" czy tez "uważam że dzieciom to nie jest potzrebne"
      Młodemu mina coś dziwna się zaczyna robić....
      - no to co syneczku, chcesz iśc do tej komuni czy nie? bo do tego to tzrebaby zacząc przygotowania już od września, musiałabym cie zapisac na religie, musiałabym cie wozic do koscioła na msze itd.
      - nieeee..... bo ja myślałem że komunia to tylko taka impreza z prezentami - tak chłocy mówili.

      Syn. lat 7.
      • kowalowa Re: Rozmowy okołokomunijne (podsłuchane) 21.05.14, 00:09
        moje dziecko bez komunii...przeżyło, nie rywalizowalo z innymi bo nie miło czym tongue_out ale fakt, ze dla mnie chore to jest co to sie wyprawia...robi sie sraczke z mózgu dziecka tongue_out nawet tutejszy ksiadz poparl nas, ze rozumie nasza decyzję, i ze bedzie czekał, aż Grześ sam podejmie decyzję co do przyjęcia Komunii Św.
      • toffix Re: Rozmowy okołokomunijne (podsłuchane) 21.05.14, 09:45
        Pięknie. Gratuluję.
        Jak wyżej wspomnialam, moja siostra posłala dwoje swoich dzieci do tzw. wczesnej komunii świętej. Komunia jest w zupełnie innym czasie - w niedzielę Milosierdzia Bożego, czyli tydzień po niedzieli Wielkanocnej. Dzieci wraz z rodzicami przygotowują sie do tego długo - chodzą na spotkania, na msze oczywiście. Uoczystość jest naprawdę piękna, skromna i wiem, ze dla dzieciaków sisotry było to naprawdę przeżycie duchowe. Prezentów naprawdę nie było. Jakieś pamiątki - owszem, ale żadnych komputerów, rowerów, kasy itd. Wytłumazyć to gościom było dość ciężko, szczególnie przy starszym, ale dali radę.
        Byłam też w tym samym roku, w którym szła do komunii siostrzenica, na komunii innego dziecka z rodziny. Po mszy pobiegli szybko do domu sprawdzić jakie ma prezenty, później do restauracji na przyjęcie.
        Dwa skrajne przeżycia. I mam dylemat, czy moją córkę w ogóle posyłać na lekcje religgi w szkole.
        • kowalowa Re: Rozmowy okołokomunijne (podsłuchane) 21.05.14, 12:51
          nigdy nie słyszałam opcji z wcześniejszą komunią; ale uważam, ze to jest opcja dla naprawdę wierzących i popieram w całości; omija się szopkę i rywalizację tongue_out smile parę dni temu znajoma wstawiła zdjęcia z komunii kogoś tam....masakra....orkiestra, stoły jak na weselu; wódka i głupie podpisy..."no widać ze już "ktoś" tam ma w czubie..hahaha" uncertain i gdzie tu bozia? uncertain no ja się pytam gdzie???
Pełna wersja